Dodaj do ulubionych

Dziewczyny do Sokółki!

07.05.08, 12:53
Moja opinia jest taka:
Poród w Sokółce to najlepsza opcja dla rodzących w naszym regionie. Jechać w bólach porodowych?? Ja tam wole jechać w bólach w miłym towarzystwie niż leżeć w samotności w państwowym albo płacić grubą kasę za towarzystwo w prywatnym szpitalu. Cała opieka przed i po porodzie jest na wielki plus. A o samym porodzie nie wspomnę bo tam naprawdę da się godnie urodzić i niczego ci nie będą narzucać (cięcie lewatywa golenie). O zzo można poprosić, dadzą. Opłaty? No są: 100zł za poród rodzinny i 100zł jak chcesz leżeć na sali jednoosobowej, ale po co? Porównywać do parkowej nie ma co, bo płacić 1200 za to, że w ładnych kafelkach wypchną ci dziecko to nie chcę. A poza tym na parkowej przecież idą na ilość. Nikt tam nie będzie czekał aż skurcze przybiorą na sile naturalnie, bo kolejna pacjentka za 1200 czeka. Dostajesz oksytocynę i zaraz masz dzieciątko na świecie i szybciutko uciekaj. Tak rodziłam pierwsze dziecko (jeszcze wtedy za 300) i było całkiem miło, ale teraz zawijam do Sokółki, czego Wam również życzę..
Obserwuj wątek
    • hratli Re: Dziewczyny do Sokółki! 07.05.08, 13:28
      moja opinia jest taka:

      kazdy ma swoja opinie :)

      ja rodzilam na parkowej, nikt mi dzieciaka nie wypychal, mialam
      skomplikowany porod. nie odczulam na zadnym etapie, ze ktos idzie w
      ilosc.
      jak slucham wspomnien moich znajomych, ktore gdzies indziej rodzily,
      to mam wrazenie, ze bylam w sanatorium. oczywiscie pomijajac bol.
      • matysiaczek.0 Re: Dziewczyny do Sokółki! 07.05.08, 13:38
        też nie przyznałabym się gdyby było coś nie tak, gdybym wywaliła tyle kasy... a masz porównanie z innym szpitalem? A ja mam, pozdr :)
        • hratli Re: Dziewczyny do Sokółki! 07.05.08, 22:33
          hmmm, nie byly to duze pieniadze, wiec aspekt finansowy jest w tym
          momencie nieistotny. a jesli byloby cos zle, to wskazalabym
          nieprawidlowosci. wierz mi, krytykowanie mnie nie przeraza.

          nie mam osobistego porownania, urodzilam jedno dziecko. opowiesci o
          przebytych pordodach znam jedynie z opowiadan oraz z obserwacji
          podczas odwiedzania w szpitalu kobiet, ktore urodzily lub lezaly na
          patologii. sama przebywalam kilka dni na warszawskiej (niestety).

          nie wiem jakie mialabym miec porownanie, w kazdym razie nie
          dopatrzylam sie zadnych uchybien. ani ja, ani moja rodzina, ktora
          byla ze mna non stop. wrecz czasami krepowalo mnie ustawiczne
          zainteresowanie personelu :) w kazdym razie ja jestem zadowolona,
          tym bardziej, ze nie cierpie chodzic do lekarza.

          do sokolki nie pojechalabym. zdecydowanie za daleko, balabym sie
          pewnie tego, co sie wydarzy po drodze. slyszalam duzo pochlebnych
          opinii o tym szpitalu, mimo to zostalabym w bialymstoku.

          ale to jak napisalam, moja opinia.
        • justek1 Re: Dziewczyny do Sokółki! 16.06.08, 14:23
          Z tym znieczuleniem to nie przesada? Ja jestem z Sokółki, a rodziłam
          na Parkowej za 800 zł (jestem bardzo zadowolona), bo po relacjach
          porodowych z Sokółki nie odważyłam się na poród na miejscu.
    • ttopcia Re: Dziewczyny do Sokółki! 09.05.08, 23:20
      Tyż rodziłam w Sokółce. Mam parę zastrzeżeń, nie mam porównań, ale ogólnie
      polecam. Zależy jeszcze na jakiego lekarza trafisz, hehehe. Przy jakim rodziłaś?
      Za bardzo rozdają oksytocynę, ale ogólnie ok.
    • ttopcia Re: Dziewczyny do Sokółki! 09.05.08, 23:53
      Ano. I skąd wzięlaś te znieczulenie? W sokółce nie dają, bo nie mają tylu
      anestezjologów.
      • matysiaczek.0 Re: Dziewczyny do Sokółki! 01.06.08, 12:31
        Wróciłam kilka dni temu z Sokólki i oto moje spostrzeżenia.
        Leżałam kilka dni, więc obskoczyły mnie wszystkie położne, największe moje zastrzeżenie do jednej, to to że kazała wyłączyć komórkę podczas ktg. Ostrzegam natomiast przed Michałowskim czy jakoś tak, badanie gin ku...sko bolesne i nieprzyjemne, reszta lekarzy - rewelka. były przy mnie cztery porody - oksytocyna na wyraźne życzenie, jak któraś chciała szybciej. Co do znieczulenia, nie wiem, nikt nie prosił, nikt nie dawał, ale pytałam, położna powiedziała, że jak bardzo będę chciała to dostanę, może tylko pocieszyła. Ogólnie powtarzam: wybór jasny pomiędzy Białystok i Sokółka, ja wolę to drugie.
        • shiva772 Re: Dziewczyny do Sokółki! 06.06.08, 17:48
          Gdybym sie wyprawiła do Sokółki to poród odebrał by mi mąż w
          samochodzie. Ledwie na Parkową zdążyliśmy. Ja rodziłam w PSK i na
          Parkowej, do każdego miejsca mam zastrzeżenia, zresztą pisałam tu o
          tym.
          • shiva772 Re: Teraz dopiero doczytałam :) 06.06.08, 17:51
            Nikt nie prosił o znieczulenie i położna powiedziała, z e jak bardzo
            będziesz chciała. Co za bzdety. Znieczulenie musi być podane
            stosunkowo wcześnie a nie na hasło "BARDZO", wtedy to by ci
            powiedzieli teraz to już za późno :) To ja wolę PSK, tam zawsze
            dają, na pierwszą proźbę a nie na "bardzo" czyli na błaganie. I w
            tym momencie Sokółka odpada jak dla mnie, mam niski próg bólu i
            gdyby nie znieczulenie zabiłabym połowę personelu :)))
            • matysiaczek.0 Re: Teraz dopiero doczytałam :) 10.06.08, 10:47
              Masz racje, kazdy odczuwa ból inaczej. Ja już urodziłam (w Sokółce), o znieczuleniu nawet nie pomyślałam, wszystko było tak jak sie spodziewałam.
              A co do podawania znieczulenia, to nie zrozumiałyśmy się. Oczywiście masz rację , że zzo podaje się w odpowiednim momencie. Położnej miałam o to na początku I fazy poprosić, gdybym się zdecydowała. W tamtym poście nie chciałam się rozpisywać bardziej, wyszło tak, że nikt nie zrozumiał. Pozdrawiam.
              • mlodamama08 Poród w Sokółce 08.08.08, 01:37
                Ja 5 tygodni temu rodziłam w Sokółce.
                Mam mieszane uczucia co do tego szpitala.Ae zacznę od początku...
                Wody mi odeszły w piątek rano,więc wsiadamy w samochód i jedziemy do szpitala.Na izbie przyjęc niezbyt miła pani traktuje mnie jak przedmiot.Potem idę na porodówkę.Tam położne mogą być i są w miarę sympatyczne,ale to jest spowodowane tym,że mąż prosił ich o szczególną opiekę nade mną-wiecie o czym mówię(łapówka,niestedy...).Pani ordynator niestedy nie poprosił,bo jej akurat wtedy nie było i na początku była miła,ale potem jej się odwiedziło,niestedy.Ogólnie to pani ordynator nie przypadła mi do gustu-niekoniecznie jest sympatyczna.Był to mój pierwszy poród i miałam wiele pytań,bo nie wiedziałam co i jak,a ona odpowiadała mi na nie opryskliwie.
                Miałam cesarkę,bo wody mi długo odchodziły(48 godzin i zero skurczy,dwa razy oksytocyna i dalej nic).Jednak okazało się prawdą jedna z plotek które słyszałam,że w Sokłce nalegają na poród naturalny.
                Jak mnie mąż przywiózł w piątek w południe to cesarkę miałam w niedzielę rano.
                Na poporodowym było tak sobie-zalęży jaka położna miała dyżur.Te fajne można było policzyć na palcach jednej ręki.Lekarze to niefajni.
                OGóLNE WRAżENIA-NIESYMPATYCZNIE BYłO.CZASAMI TO NIE WIEDZIAłAM CO ZROBIć,GDY DZIECKO PłACZE A JA NIE WIEM CZEMU I ZNIKąD POMOCY ;-(
                DO DOMU MOJE DZIECKO WRóCIłO Z ODPARZENIEM PUPY I POTóWKAMI.
                NIE POLECAM RODZIć W TYM SZPITALU.
                • kruszyna10 Re: Poród w Sokółce 01.10.08, 20:18
                  A jestem po dwóch porodach - w Sokółce. Wprawdzie nie mam porównania
                  z innymi szpitalami ale jestem w pełni zadowolona. Dwukrotnie na
                  porodówkę trafiałam w nocy a rodziłam nad ranem i nie mam żadnych
                  zastrzeżeń. Jak dla mnie położne miłe - chociaż są dwie takie troche
                  toksyczne, a co do Pani ordynator to bym się nią za bardzo nie
                  przejmowała bo Ona tak już ma. Ma specyficzny, nieco oschły sposób
                  bycia i potrafi obstawić ale jest dobra w swoim fachu i to się liczy.
                • czarnula110784 Re: Poród w Sokółce 19.03.09, 16:36
                  Rodziłam w Sokółce 5 mies. temu i zawsze kiedy przejeżdżam przez Sokółkę robi mi
                  się niedobrze,to był mój pierwszy poród,mało na ten temat wiedziałam,leżałam
                  tydzień,trafiłam od razu na sale porodową,miałam skurcze, podłaczono mnie pod
                  ktg i stwierdzono,że to nie są skurcze,zabrano mnie na sale porodu ekologicznego
                  zebym nie przeszkadzała drugiej kobiecie!!połozna ok 10 poszła i stwierdziła,po
                  kolejnym ktg, że akcja do rana się nie zacznie,ja zwijałam sie z bólu, chodziłam
                  do niej żeby poradziła mi co robić jak leżec,jak sobie ulżyc, ona wkurzona darła
                  sie na mnie,-robicie dzieci a nie wiecie co to znaczy!!!sprawdziła
                  rozwarcie-nic, poszła dalej przed tv pod ciepły kocyk!!odeszly mi wody, zaczełam
                  przeć, ukazała sie głowka,ledwo doszłam na dyżurke,zła położna poszła za mna na
                  porodówke,wrzeszczała na mnie,nie zdazyla zadzwonic po nikogo, córka wyskoczyła
                  jak z torpedy...co by było gdybym nie zdązyła?kto by za to odpowiedział??
                  położna zajęta byla sobą,leżałam jeszcze 6 dni, mała dostała antybiotyk, miała
                  sapkę, podwyzszone crp,pięc dni antybiotyk, drugi pediatra swierdzil ze byl on
                  nie potrzebny!!Komu tu wierzyć?
                  Pomoc mialam przez 2 dni, potem musialam radzic sobie sama, przez ten tydzien
                  prawie nie spalam!!!Duzo zalezy tez od zmiany na jaka sie trafi, ja zle
                  trafilam, wolę sie zapozyczyc, urodzic prywatnie niz przejsc przez to jeszcze raz!!
    • cudko1 ale mówisz o państwowym czy jest prywatny???? 18.11.08, 08:23

      • wikkka6 Re: ale mówisz o państwowym czy jest prywatny???? 18.11.08, 08:41
        tam jest tylko 1 szpital- panstwowy:)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka