Dodaj do ulubionych

Pożar ośrodka WOPR w Tamie

IP: *.net.bialystok.pl / 10.0.2.* 15.09.03, 15:00
Nazywam się Tomek i żal mi serce ściska jak czytam te artykuły.
Byłem najmłodszym uczestnikiem kursu.Na własne oczy widziałem
jak to wszystko się poaliło. Miałem pokuj 107 - najbardziej sie
spalił.A te pięknie brzmiącwe bajki , że strażacy uratowali
przyczepy, samochody itp. to nie prawda prawda. To przecierz my
nosiliśmy te samochody i przyczepy.
Ja straciłem bardzo dużo rzeczy w tym ubarnia, komórkę itp.
Tak wogule akcja straży była daleka od ideału. Mogli
przyjechać wcześniej........................ , użyć działek
wodnych ale żadne nie było poidłączone lub nie działało.A
przecież jedno takie dzialko załatwiło by sprawę i udało by się
uratować 2/3 budynku.Szkoda.Jednak nawet straż może się pomylić
Obserwuj wątek
    • Gość: wiktor Re: Pożar ośrodka WOPR w Tamie IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 16.09.03, 11:37
      Osobiscie nie widzialem pozaru i calej akcji... Jednak mysle ze
      sami strazacy sa malo winni!!! Winny jest caly system szybkiego
      reagowania w takich przypadkach i totalny brak pieniedzy. Zeby
      wszystko dzialalo i funkcjonowalo jak przystalo na cywilizowany
      kraj w centrum Europy a szczerze mowiac UE, to 5 min po zdazeniu
      byly by poinformowane i postawione na nogi wszystkie sluzby
      ratownicze w okolicy poczawszy od policji przez pogotowie, straz
      pozarna a w razie potrzeby jednostki obrony cywilnej i wojska.
      Nad lasem pojawily by sie smiglowce ratownicze a strazacy nie
      musieli by polewac konewkami tylko sprzetem ktory ma nie wiecej
      niz 10 lat, juz nie wspomne o pieniadzach na szkolenia i
      sprzet.... Smutne ale prawdziwe
      Pozdrawaim instr WOPR nr 907
      • Gość: janosik Re: Pożar ośrodka WOPR w Tamie IP: *.dtvk.tpnet.pl 16.09.03, 14:41
        Szanowny panie instruktorze

        Zapewne ma pan racje, ale czy nie pamieta pan juz w jakim
        trudnym dla jednostek SP terenie byl osrodek? Sam dojazd przez
        las nawet dobremu samochodowi terenowemu z Rajgrodu zajalby z
        15 min a przy drewnianej konstrukcji bazy to chyba za duzo....
        • Gość: MadziA qRsantKA Re: Pożar ośrodka WOPR w Tamie IP: *.bialystok.cvx.ppp.tpnet.pl 16.09.03, 22:16
          ajjj tez tam bylam podczas pozaru i zeby nie jedna osoba to bym zostala tam w
          srodku bo mialam pod pryscznic isc... a STRAZ???? przyjechala oczywoscie jak
          juz prawie nie bylo co gasic... a te samochody i przyczepy to chlopacy
          pchali... zeby nie oni to aj....ogolnie to przerazajace bylo... siedzialam na
          pomoscie i patrzylam jak pali sie moja komorka, suszarka, portwel, japonki ,
          kosmetyki i wiele innych... (nikitta.blog.pl)....mam nadzieje ze odbudoja
          szybko TAme... bo tam spox bylo.... pozdro:P
          • Gość: Anka_16 Re: Pożar ośrodka WOPR w Tamie IP: *.ld.euro / *.ld.euro-net.pl 16.09.03, 22:28
            Ja również byłam na tym kursie!!! Tama to było wyjątkowe miejsce:( Przez taka
            glupią rzecz wszystko sie zapaliło. Straż przyjechała za pozno i musieli juz
            nawet gasic drzewa. Od wezwania jej do jej przyjazdu wszystko juz plonęło.
            Dobrze że to nie bylo w nocy bo wtedy to nie wiadomo co by z nas zostało...
            Pozdrowki wszystkim którzy tam byli. Szkoda ze tak sie stalo;(
            • Gość: beznickowiec Re: Pożar ośrodka WOPR w Tamie IP: *.do.biaman.man.bialystok.pl 17.09.03, 09:15
              żal za serce ściska,kiedy byłem w liceum jeździliśmy tam co roku z paczką
              znajomych na biwaki,szkoda budynku ,bo super się prezentował w nocy przy
              zapalonych światłach,szczęście w nieszczęściu ,że nic się nikomu nie stało,
              pozdrawiam panią kierownik ośrodka(o ile nadal jest jeszcze na stasnowisku)-
              wszyscy bardzo mile ją wspominamy.
        • Gość: Mysza Re: Pożar ośrodka WOPR w Tamie IP: 212.33.95.* 17.09.03, 11:46
          Gość portalu: janosik napisał(a):

          > Szanowny panie instruktorze
          > Zapewne ma pan racje, ale czy nie pamieta pan juz w jakim
          > trudnym dla jednostek SP terenie byl osrodek? Sam dojazd przez
          > las nawet dobremu samochodowi terenowemu z Rajgrodu zajalby z
          > 15 min a przy drewnianej konstrukcji bazy to chyba za duzo....

          Nie no, bez przesady. Z Rajgrodu to 5 minut góra. Zwłaszcza, że leśną drogą
          jedzie się może 1 km (od asfaltowej drogi do BGŻ Knieja do WOPR).
          Ale w Rajgrodzie jest tylko ochotnicza straż pożarna - zawodowa jest najbliżej
          w Grajewie (15 km) i stamtąd był sprzęt.
    • Gość: robi Re: Pożar ośrodka WOPR w Tamie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.09.03, 11:50
      a czy ktos wie jaka byla przyczyna pozaru?!!!
      strasznie szkoda osrodka a najbardziej to tych wszystkich
      pamiatek po kursach ktore wisialy w sali wykladowej. ciekawe co
      dalej, gdzie ja teraz pojade zrobic instruktora.
      pozdrawiam, starszy ratownik wopr(z ostatniego kursu w starym
      budynku).
      p.s. koncepcja pana instruktora nr 907 jest dobra ale chyba nie
      w tym kraju (pozdrawiam wiciu)
      • Gość: Julek Re: Pożar ośrodka WOPR w Tamie IP: 213.134.155.* 18.09.03, 12:21
        Gość portalu: robi napisał(a):

        > a czy ktos wie jaka byla przyczyna pozaru?!!!
        > strasznie szkoda osrodka a najbardziej to tych wszystkich
        > pamiatek po kursach ktore wisialy w sali wykladowej. ciekawe
        co
        > dalej, gdzie ja teraz pojade zrobic instruktora.
        > pozdrawiam, starszy ratownik wopr(z ostatniego kursu w starym
        > budynku).
        > p.s. koncepcja pana instruktora nr 907 jest dobra ale chyba
        nie
        > w tym kraju (pozdrawiam wiciu)

        A ja wiem tylko tyle ze osrodek byl caly ze starego wysuszonego
        drewna i do tego w lesie i bylo tylko kwestia czasu kiedy sie
        spali.....
        Jako ze nie bylo zadnej instalacji przeciwpozarowej to sadze ze
        zadna straz by tego nie uratowala, bo bylo za malo czasu biorac
        dodatkowo pod uwage dosc skomplikowany dojazd...
        Ale jako ze nie ma tego zlego itd to moze powstanie pozadny
        osrodek ze wszystkimi zabezpieczeniami i wygodami i od nowa
        zaczna byc w nim gromadzone wszystkie pamiatki po jeszcze
        lepszych kursach....
        Pozdrawiam
        Starszy Ratownik
        uczestniczacy w ostatnim kursie....
        Julek
        P.S. Mam nadzieje ze madry ratownik przed szkoda i bylo
        wszystko ubezpieczone....
        • Gość: LOs Re: Pożar ośrodka WOPR w Tamie IP: 192.85.16.* 18.09.03, 19:05
          A ja nawet nie widzialem jak stary osrodek wygladal ale moze to skloni mnie do
          zrobienia starszego w nowym osrodku. Julek byl na ostatnim a ja bede na
          pierwszym kursie;)))) I wszystko zostanie w rodzinie PM.
          (Pozdrawiam Wcia i Julka)
          LOs

          • Gość: ja Re: Pożar ośrodka WOPR w Tamie IP: *.org / 192.168.50.* 25.09.03, 11:23
            taa a ja nie załuje ze tama spłonęła.
            i tak ktos na tym niezle zarobi.
            serce sciska? moze i sciska ale tylko jezeli chodzi o cały
            sprzet ktory tam spłonął. sprzet który miał nauczac nowe
            pokolenia ratowników. to przykre.
            ale wszyscyw iemy jak wyglądaja układy w naszej organizacji.
            jak wygląda walka o pieniądze..
            moze ktos sie wreszcie obudzi i zobaczy co sie wydarzyło.
            szkoda tylko ze czesc pieniedzy na nowy sprzet zginie w
            kieszeniach panow prezesów. a moze dostana nowe samochody
            służbowe???
            nie wiem . zobaczymy.
            rodzina PM? kiepsko teraz z renomą tej rodziny....
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka