Gość: robol IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.09.03, 20:21 Dlaczego lekarz jeszcze chodzi po wolności, czyżby zabrakło etyki w wysokosci 1000złotych. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: Katon Re: Zmarła kobieta, której nie udzielono pomocy, IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 22.09.03, 20:33 "Co mi tu za śmieci z ulicy przywozicie". DEADYKUJĘ TĘ WYPOWIEDŹ PANU KONSTANTEMU RADZIWIŁOWI I JEGO KODEKSOWI ETYKI LEKARSKIEJ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marek Re: Zmarła kobieta, której nie udzielono pomocy, IP: 195.205.245.* 22.09.03, 20:55 A tak "pięknie" lekarze rozprawiali w Toruniu o ...etyce zawodu lekarza, o powołaniu, o powinnosciach i o ... pieniadzach, a tutaj mamy naszą polską rzeczywistość- lekarze leczą tylko za grube pieniadze ludzi bogatych , czystych i pachnacych... Rzygać się chce nie na nasza służbę zdrowia, lecz na lekarzy, którzy maja tylko na względzie własne dobro (czytaj forsę) a nie pomoc ludziom chorym. To lekarze doprowadzili do "handlu skórami", do smierci ludzi,mktórych leczyli...pavulonem, to oni także wciąż narzekają na niskie zarobki,.. .bo opłaty za utrzymanie ich willi są coraz wyższe... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bruno Wyrzucanie z przychodni. IP: w3cache:* / 10.0.1.* 22.09.03, 23:31 Wcale sytuacja mnie nie zaskakuje - ja oto dziś postanowiłem się zaszczepić przeciwko grypie - postanowiłem więć wstąpić do swojej przychodni na ulicy Pogodnej, w której to leczę się od czasu gdy ona powstała. I po oświadczeniu, że chce przyjąć szczepionkę - oświadczono mi że ZOSTAŁEM WYRZUCONY Z PRZYCHODNI. Oczywiście nic o tym nie wiedziałem bo nie byłem na wizycie od ponad roku, bo jestem poki co czlowiekiem młodym i zdrowym. Nikt mnie nie zawiadomił o tym że ZOSTAŁEM WYRZUCONY. Nie muszę mówić jak się czuje pacjent, wobec którego padają słowa że został wyrzucony - jak śmieć, jak na zbity pysk, ????? Oczywiście zapytałem się czy mogę po prostu szczepionkę kupić w cenie sugerowanej - tak oczywiscie 25 złotych, tyle że jest tu już wliczona cena zastrzyku - no więc co tu zrobić myślą wszyscy by nie stracić na pacjencie ktorego to sie ponoć wyrzuciło. No więc na szczęscie nie byłem ani zawszony, ani zarobaczony i postanowiono mnie zaszczepić. A sytuacje WYRZUCENIA tłumaczono w ten sposób, że ponoć korzystałem gdzięz z porady jakiegoś innego lekarza i moje dane zostały przechwycone - i dlatego mnie wyrzucono. Sprawa niby błacha - zwykłe szczepienie sezonowe, a w gruncie rzeczy gdybym znalazl się w szczególnych okolicznościach - to okazało by sie że w przychodni do ktorej nalezalem nie naleze już od x czasu i ze wszyscy mają mnie gdzieś w d.... A wystarczy jakiegoś ludzkiego potraktowania - zamiast uzyć słowa wyrzucić - to np. skreslić z listy pacjentów, zawiadomienia z przychodni o doniesieniu odpowiedniego zaswiadczenia o ubezpieczeniu itp. No ale gdzieś komuś zabrakło troche ogłady, kultury, ludzkiego serca - by pacjent poczuł się tak jak powinien. Pozdrawiam lekarzy z ulicy Pogodnej - wiem że są bardzo RODZINNI. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ... Re: Wyrzucanie z przychodni. IP: *.bialystok.agora.pl 23.09.03, 10:42 Bruno, jestem dziennikarzem Gazety zajmującym się sprawami zdrowia. Czy mógłbyś na mój mail podać jakieś namiary do siebie, chciałabym się zająć wyjaśnieniem, dlaczego wyrzucono Cie z przychodni i potrzebne mi są szczególy tej sprawy. Pozdrawiam mój mail: katarzyna.malinowska@bialystok.agora.pl Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kama Do Bruna IP: *.bialystok.agora.pl 23.09.03, 10:43 Bruno, jestem dziennikarzem Gazety zajmującym się sprawami zdrowia. Czy mógłbyś na mój mail podać jakieś namiary do siebie, chciałabym się zająć wyjaśnieniem, dlaczego wyrzucono Cie z przychodni i potrzebne mi są szczególy tej sprawy. Pozdrawiam mój mail: katarzyna.malinowska@bialystok.agora.pl Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pacjent Jeżeli chirurgiem był lekarz S. to znam tego chama ! ! IP: *.tkb.net.pl 23.09.03, 06:57 Jest taki chirurg na ul. Białówny nijaki pan S. Mnie też i nie tylko mnie odmówił udzielenia pomocy. On nieraz nie tylko nie chce dotknąć pacjenta. Ten CHAM - lekarz nie chce nieraz nawet na pacjenta popatrzeć. Taki niski gruby, a wszyscy na niego mówią RZEŻNIK. Że też nikt go wywalił mimo, że wszyscy na niego narzekają. Mało to dobrych i chętnych do pracy lekarzy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Desperado Jak trudno byc lekarzem IP: 130.60.149.* 23.09.03, 10:30 Witam, Drodzy Grupowicze, Latwo Wam oskarzac lekarza. I rzeczywiscie obecnie coraz czesciej zdarzaja sie przypadki niewlasciwego traktowania pacjentow. Ale ciekawe czy ktokolwiek z Was odwazylby sie w ogole podejsc do osoby zawszonej, nie mowiac o jej dotknieciu. Chodzi tu przeciez o tzw bezdomnych, ludzi ktorzy nie zachowuja nawet podstawowych zasad higieny, nie myja sie, czasem, gdy sa pijani to robia pod siebie, i cali sa pokryci wszami i innym robactwem. Ja bym nie dotkal kogos takiego za zadne skarby swiata. I wcale sie nie dziwie lekarzowi. Niestety, jesli ktos chce normalnie funkcjonowac w dzisiejszym spoleczenstwie, to musi zachowywac sie zgodnie z podstawowymi normami. A bezdomni ich nie zachowuja, sami wiec sie skazuja na takie traktowanie. A ja osobiscie, miedzy innymi z wyzej wymienionych powodow, NIE zdecydowalem sie studiowac medycyny, a wybralem inny zawod. I dobrze zrobilem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Halina Re: Jak trudno byc lekarzem IP: 213.17.245.* 23.09.03, 11:00 Nad pieskiem czy kotkiem pewno byś się zlitował. A potem byś się sobą zachwycał i opowiadał innym, jak się zaopiekowałeś przybłędą i jak pielęgnowałeś... Tu nie trzeba mieć powołania do profesji, tu trzeba tylko być człowiekiem. Fakt, że mniej piję i że się myję wcale nie upoważnia mnie do pogardy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Desperado Re: Jak trudno byc lekarzem IP: 130.60.149.* 23.09.03, 11:16 Witam, Tak sie sklada, ze slyszalem opowiesci lekarza, ktory zmuszony byl reanimowac kogos bezdomnego, zawszonego. Opwiesc ta byla mrozaca krew w zylach. I epatowala naturalistyczna wizja upodlenia czlowieka. Zapewniam wszystkich, ze widok czlowieka pokrytego wszami przyprawilby kazdego o torsje. I nie jest to kwestia pogardy. Tylko odruch bezwarunkowy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Halina Re: Jak trudno byc lekarzem IP: 213.17.245.* 23.09.03, 11:50 Do Desperado: Też świadomie wybrałam inny zawód. Kiedy musiałam jeździć windą z menelami, którzy zimą zasiedlili strych, i nie miałam czym oddychać - też miałam odruch wymiotny. Zwróciłam się do Monaru - przyjechali, wzięli ich. Nie wiem, na ile trwała była ta pomoc, jednak cieszę się, że mogłam na nią liczyć. W przypadku lekarzy jest to samo: chcesz mieć odczucie, że pomoże Ci, kiedy będzie to potrzebne - czy mu sie to podoba, czy nie. On wybrał taki zawód. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mycha Re: Jak trudno byc lekarzem IP: *.bialystok.sdi.tpnet.pl 23.09.03, 13:48 Mam wrażenie że chyba nie wiesz o czym piszesz.W odniesieniu do ludzi, którzy z racji wykształcenia musieli przejś przez sekcję zwłok przykładowo "delikwenta" znalezionego na śmietniku po kilku miesiącach czy topielca wyłowionego po tygodniu...albo mieli do czynienia z ludzkimi fragmentami w formalinie? Student medycyny który odczuwałby wstręt przed dotknięciem zawszonego pacjenta, raczej nie przetrwałby 3 roku.Lekarz nie może odczuwać wstrętu do człowieka,bo przecież takie obiekcje mogłyby dotyczyć na przykład widoku rodzącej kobiety, albo zarobionego i brudnego dziadka chorego na Alzhaimera??? bo przecież przyznacie, że może to przyprawić o torsje?? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tom to jest lekarz, a nie zwykły człowiek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.09.03, 11:26 i leczenie zawszonych śmierdzących i brudnych też należy do jego obowiązków. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: M. Re: to jest lekarz, a nie zwykły człowiek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.09.03, 16:51 Gówno prawda, lekarz to najzwyklejszy w świecie człowiek, taki sam jak ksiądz, nauczyciel, sekretarka czy pani ze spożywczego. Też się śmieje, też płacze, też pije i też się brzydzi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: M. Re: Zmarła kobieta, której nie udzielono pomocy, IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.09.03, 10:27 Też bym jej nie pomogła. Sama doprowadziła się do takiego stanu, to już nie człowiek, to roślina. Komu z Was podobają się śmierdzący, brudni, zawszeni i nawaleni żebracy i kto z Was daje im jałmużnę i spogląda na nich z miłym uśmiechem? Ja nie. Brzydzę się nimi i obchodzę wielkim łukiem. Nikt tej "kobiety" nie wyczerpał, sama się wyczerpała. Sama doprowadziła się do takiego stanu, teraz sama umarła, długo na to pracowała. Stało się wedle jej życzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: roni Do Pani M. IP: 62.233.185.* 23.09.03, 11:07 Za łatwo osądzasz ludzi. Przecież nie wiesz, czemu była na ulicy, co w jej życiu się wydażyło? Może ktoś ją skrzywdził, oszukał. Może to nie jej wybór, może po prostu była chora? Osądzanie, oskarżanie to nie najlepszy sposób na poprawę własnego poczucia wartości. Ktoś kiedyś powiedział nie sądź, a nie będziesz sądzony... czy Ty, który jesteś pewien, że stoisz, bacz, żebyś nie upadł. Nie masz żadnej gwarancji, że za kilka lat nie znajdziesz się w podobnej sytuacji. Może jestem dziwny, ale często daje pieniądze ludziom bezdomnym... Może, jak mnie spotka nieszczęści też mi ktoś pomoże... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mycha Roni -pamiętaj IP: *.bialystok.sdi.tpnet.pl 23.09.03, 14:08 masz zasadniczo rację, ale popełniasz jeden zasadniczy błąd, błąd ludzi zbyt miękkiego serca - dajesz bezdomnym pieniądze. Czy wiesz że w ten sposób jeszcze bardziej pogłebiasz ich bezdomność? Człowiek,który wie że dostanie na ulicy tyle pieniędzy żeby wystarczyło na wódke i jedzenie nigdy sie nie wyrwie z zamkniętego kręgu..nauczony doświadczeniem wyśmieje twoja propozycje pomocy,wyśmieje prace za 600 zł bo powie że nie warto,że jemu dobrze. Zastanów sie wiec zanim jeszcze raz dasz pieniądze bezpośrednio na ulicy... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: M. Re: Do Pani M. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.09.03, 16:42 Nie rozróżniasz opinii od sądu, skarbie. Tu została wyrażona moja opinia, nie mój sąd. To różnica. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: M. Re: Do Pani M. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.09.03, 16:54 Sama Ci pomogę, o ile nie będziesz pijany i śmierdzący. Odpowiedz Link Zgłoś
ormond Re: Zmarła kobieta, której nie udzielono pomocy, 23.09.03, 11:09 Gość portalu: M. napisał(a): > Też bym jej nie pomogła. Sama doprowadziła się do takiego stanu, > to już nie człowiek, to roślina. Komu z Was podobają się > śmierdzący, brudni, zawszeni i nawaleni żebracy i kto z Was daje > im jałmużnę i spogląda na nich z miłym uśmiechem? Ja nie. > Brzydzę się nimi i obchodzę wielkim łukiem. Nikt tej "kobiety" > nie wyczerpał, sama się wyczerpała. Sama doprowadziła się do > takiego stanu, teraz sama umarła, długo na to pracowała. Stało > się wedle jej życzenia. No prawdziwie po chrzescijanski powiedziane, jak to w chrzescijanskim narodzie. "Bylem glodny..." Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: M. Re: Zmarła kobieta, której nie udzielono pomocy, IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.09.03, 16:58 Proszę, obrażasz moją inteligencję... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: M. Re: Zmarła kobieta, której nie udzielono pomocy, IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.09.03, 16:59 Ale nie było mowy o tym, że "byłem pijany a..., byłem śmierdzący i miałem robale we włosach..." Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Halina Re: Zmarła kobieta, której nie udzielono pomocy, IP: 213.17.245.* 23.09.03, 11:11 Wiesz, nikt nie rodzi się menelem czy żebrakiem. Niektórzy stają się nimi, bo są słabsi, a kiedy w życiu się potkną, to nikt we właściwym czasie nie poda im ręki - zjeżdżają wtedy po równi pochyłej, z której rzadko kto wychodzi. Może się zdarzyć każdemu. Temu doktorkowi również. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: M. Re: Zmarła kobieta, której nie udzielono pomocy, IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.09.03, 16:45 Masz rację, oczywiście, że tak. Ale stoczenie się to jej własny wybór. Nie jest mi żal słabych ludzi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bb Re: Zmarła kobieta, której nie udzielono pomocy, IP: *.acn.waw.pl 23.09.03, 17:55 Ciekawe jak ty bedziesz wygladala na starosc? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: M. Re: Zmarła kobieta, której nie udzielono pomocy, IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 23.09.03, 20:16 Mam nadzieję, że nie będę miała robali i larw we włosach i nie będę leżeć pijana na ulicy. Poza tym, będę pewnie pomarszczona i brzydsza niz teraz. A teraz jestem piękna. No, chyba, że nie dożyję starości z jakichś przyczyn. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sic Ostrzeżenie IP: 212.160.72.* 23.09.03, 11:43 Ostrzeżenie na przyszłość umyj się zanim się rozchorujesz bo nie wiadomo czy i Ciebie nie potraktują tak samo .... Polska rzeczywistość :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Grazyna Re: Zmarła kobieta, której nie udzielono pomocy, IP: *.Red-80-34-194.pooles.rima-tde.net 23.09.03, 11:43 Mieszkam w Hiszpani codziennie czytam wasza gazete, to co dzieje sie w Polsce jest okropne, albo ludzi morduja ( handel skórami) albo nie udzielaja pomocy, nie wiem po co ludzie jeszcze w Polsce placa ubezpieczenia, zeby dostac sie do lekarza w Polsce trzeba miec pieniadze, byc zdrowym i czystym. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Menel Re: Zmarła kobieta, której nie udzielono pomocy, IP: 5.3.1R* / *.gsi.gov.uk 23.09.03, 12:12 > Mieszkam w Hiszpani codziennie czytam wasza gazete, to co dzieje > sie w Polsce jest okropne, albo ludzi morduja ( handel skórami) > albo nie udzielaja pomocy, nie wiem po co ludzie jeszcze w > Polsce placa ubezpieczenia, zeby dostac sie do lekarza w Polsce > trzeba miec pieniadze, byc zdrowym i czystym. I tak powinno byc! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ja z Bojar Re: Zmarła kobieta, której nie udzielono pomocy, IP: *.cs.bialystok.pl 23.09.03, 12:27 Ten lekarz złamał przysięgę Hipokratesa. Jeśli sprawa trafi, a powninna - przed Izbę Lekarską z p. Prof. Stasiewiczem, to jestem przekonany, że ów "lekarz" dostanie naganę, a nie na zbity łeb będzie przeniesiony na salowego właśnie w chirurgii.Kiedyś ton nadawali pachoły, dzisiaj ich synowie i córy w taki i podobne sposoby odcinają się od swoich korzeni. To jest ta popieprzona polska rzeczywistość. Sam znam podwładnego prof. S. , który pacjenta po zawale, z migotaniem komór skierował na leczenie do swojego gabinety prywatnego, bo "tu jest tylko szpital i nie ma co wymagać". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mycha Znam tą przychodnię z autposji niestety, IP: *.bialystok.sdi.tpnet.pl 23.09.03, 13:31 Niestety nikomu tej przychodni nie polecam, pewnego razu doznałam urazu kolana,bolesna sprawa,najpierw kazali mi czekac koło godziny, potem lekarz zgiął mi ta noge w kolanie tak że zobaczyłam wszystkie gwiazdy i kazał zrobić prześwietlenie, znowu czekanie,a potem gips, starsznie mnie bolało ale to ponoć normalne, po 3 dniach gdy nie mogłam spac w nocy poszłam prywatnie do lekarza, który kazał ten gips natychmiast zdjąć bo okazało sie że to problem z rzepką (doskonaleponoć widoczny na zdjęciu) i gips ją przygniata w nieprawidłowej pozycji....!!!! acha stąd ten ból...na szczęście nie zaufałam rzetelnej medycznej wiedzy lekarza z Białówny i Wam to tez radzę... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ZZ a nawet IP: *.lublin.cvx.ppp.tpnet.pl 23.09.03, 15:52 Zdarzył się przypadek, gdy państwowy lekarz odmówił zbadania pacjenta, bo ten nie miał podbitej książeczki ubezpieczeniowej albo rejestratorce nie chciało się wyciągnąć karty. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: von Barszczewo Re: Zmarła kobieta, której nie udzielono pomocy, IP: *.mexico.one.pl 23.09.03, 17:15 Dlaczego nikt z potępiających Przychodnię - swoją drogą mam o niej b. dobre zdanie - nie przyzna się , iż chciałby umyć tę pacjentkę , pouczyć, iż nadużywanie alkoholu szkodzi zdrowiu itp, itd... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: DNO!!!!!!!!! Re: Zmarła kobieta, której nie udzielono pomocy, IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.09.03, 21:34 Jak czytam komentarze co niektórych to chętnie bym się na nich wyżygał (jestem lekarzem)- o czym wy czuby piszecie??? MIał rację że nie przyjął?? To idąc tym tokiem myślenia policja nie powinna dzwonić na pogotowie, pogotowie nie powinno zabierać do karetki itp itd. A najzdrowiej pewnie byłoby gdyby jakieś żule ta kobietę zabili- rozwiązanie problemu doskonałe co?? Jak komuś śmierdzi pacjent to niech po prostu zrezygnuje albo zatrudni się w drogerii. Chętnie będę śledził to jak zachowa się Izba Lekarska ale moim zdaniem nagana to szczyt kary- NIESTETY. Czasem wstydze się za to środowisko, czasem znajomi pytają mnie jak to właściwie jest? Milczenie jest złotem a o temacie za miesiąc nikt nie będzie pamiętał. Brak słów... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kal Re: Zmarła kobieta, której nie udzielono pomocy, IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.09.03, 09:16 "Wyrzygał", nie "wyżygał". Jesteś pewien, że jesteś lekarzem? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: heh... Re: Zmarła kobieta, której nie udzielono pomocy, IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.09.03, 17:03 no tak- są widac ludzie dla których problem sprowadza się do kwestii "Ż" czy "RZ". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bercikowa Re: Zmarła kobieta, której nie udzielono pomocy, IP: *.biaman.pl 23.09.03, 23:07 Domy opieki społecznej Jej nie przyjęły bo pewnie nie miała żadnych świadczeń pieniężnych. Żeby mogły z Niej cokolwiek wydoić pewnie by przyjęli, umyli i podleczyli. Odpowiedz Link Zgłoś