Dodaj do ulubionych

musikpark-a1 OPINIE

14.01.09, 12:01
Ktoś z was był na tej dyskotece. Podobno któregoś razu było tam 5tys osób w
środku! Jak tam jest: jaka muzyka i kto przychodzi? Mam 26 lat i lubię
poznawać rówieśniczki a nie gorące osiemnastki, czy to jest impreza dla mnie
cz nie koniecznie?
Obserwuj wątek
    • humanwithforest Re: musikpark-a1 OPINIE 14.01.09, 13:12
      temat o tym lokalu toczy się już na tym forum
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=562&w=86638307
      A jak chcesz poczytac więcej i konkretniej to w serwisie mynight.pl bialystok.mynight.pl/a1__otwarcie.html

      Pozdrawiam
    • marucins Re: musikpark-a1 OPINIE 26.01.09, 17:56
      Nazwa klubu:
      Musikpark A1

      Adres:
      Komunalna 5 Białystok

      Strona www:
      www.musikpark-a1.pl/
      Imprezy jak i Ceny:
      Imprezy w klubie odbywają się w Czwartki, Piątki oraz Soboty
      Wejściówka to 15 PLN przy czym w Czwartek jak i Piątek pójście tam na imprezę
      jest strata czasu.
      Brak pieczątek co przyczynia się z problemem wyjściem i wejściem do klubu ponownie.
      Mamy tu dwie szatnie, 1PLN od kurtki.

      Przed klubem mamy strzeżony Parking. 5 PLN od samochodu

      Wygląd klubu:
      Z zewnątrz klub niczym nie różni się od nowoczesnej blaszanej fabryki wyróżnia
      go tylko oświetlone wejście i dodatkowe światła, które widać z daleka. Brak
      jakiegokolwiek napisu czy szyldu informującego że to ten klub a nie inny.
      Dwa poziomy z czego górny służy tylko do picia, siedzenia i patrzenia na ludzi
      jak dobrze bawią sie na parkiecie.
      Mamy tutaj 3 sale z czego 2 koło północy łącza się w jedna dużą.

      Światła bo przecież o nich można napisać oddzielny wątek. W tym klubie są
      świetne. Lasery, stroboskopy, i inne bajery. Klub tonie w różnorodnych barwach
      świetnie dobranych pod bity muzyki.

      Minus to brak telebimów. W takich klubach to podstawa. A tutaj tego BRAK.

      Po wejściu w oczy rzuca się fragment łodzi, jest tam kilka stolików (już z góry
      zarezerwowanych). Fajny element dekoracji tylko tyle - dla osób co lubią cała
      impreza przepić będzie to coś bardzo odpowiedniego.

      Muzyka:
      Bardzo charakterystyczne jest to iż muza na Main Stage gra tak głośno że poza
      scena do tańczenie nie można normalnie porozmawiać, trzeba wydzierać się jak
      opętany.
      Usłyszymy tu komercyjną nutę nawet zdarza się iż utwór zostanie zagrany
      ponownie. Często odgrywane są stare bardzo słabe remake`i utworów.
      Dwie pozostałe sale, tamci Dj`e jeszcze dobrze słyszą i z głośnością nie
      przesadzają. Chwała im za to.
      Na Main Stage leci ostra nuta, naprawdę ostro. Można powiedzieć iż za mocno.
      Chyba że lubimy dużo popić lub zarzucić jakieś ekstazy...
      Na średniej ta która łączy się z main stage lekki dance, trance.
      Na trzeciej usłyszymy polska muzykę Disco. Parkiet tu jest mały, dużo miejsc
      siedzących w stylu zabudowy drewniano pod sklepowej (ośrodki wypoczynkowe,
      wioski, itd)

      Oddzielny temat to muzyka i co chwile przerywana przez Dj wieśniackimi okrzykami
      oraz reklamami klubu. Całkowicie psuje to klimat i tak nie za ciekawej nutki.

      Ochrona:
      Nie licząc tego iż mamy problem z ponownym wejściem do klubu jak np chcemy wyjść
      na chwilkę do samochodu.
      Wchodzimy tylko jak mamy jakiś dokument tożsamości (ID, Prawko, czy Paszport
      polsatu). Po okazaniu go ochronie pokazujemy go dla kamery aby w razie
      jakichkolwiek problemów wiedzieli dla kogo rachunki z rat za kuchenkę wysłać (a
      tak na poważnie, jeszcze większa ochrona)

      W klubie mamy masę ochroniarzy na każdym rogu ktoś czai się w wełnym rynsztunku.
      Błędem byłoby rzucać się gdyż można dostać pała, gazem i czymś jeszcze.

      Ludzie:
      Podobno nie wpuszczają tak w dresach i czapeczkach z daszkiem. ŚCIEMA.
      Generalnie ludzie są w wieku 18-25 lat, na sali z polskim disco możemy spotkać
      starszych ludzi.
      Ubiór jaki widzimy to typowo klubowy, koszuli, koszule po bluzy z kapturem. Buty
      pantofle kończąc po barwach tęczy adidasów.

      Większość osób nawet nie schodzi z balkonów czy sof, cały czas chlejąc alkohol i
      patrząc jak inni się bawią.
      Ci co za dużo wypili zaczynają wariować i pokazują co to nie oni w typowo
      wieśniaki sposób (głośne darcie ryja na wszystkich w koło, bujanie się,
      rozpychanie, zaczepianie wszystkich tych co nawet popatrzą na "jego zdobycz"

      Dilerka jest i była. Kto chce ten znajdzie.

      Laski:
      Lasek jest dużo ale proporcjonalnie mniej niż facetów. Nie znajdziemy tam
      samotnej laski. Zawsze będzie ktoś do obstawy, jak nie facet to koleżanki. Są
      sucze jak i mniej aroganckie panny. Oczywiście wysoki BS może wielu zniechęcić
      do dalszego działania.

      Są laski krążące i szukające facetów na sponsoring. Odpicowane jak te plastikowe
      lale. Ale za dużo miniów do samej dupci, wymalowanych, czy wydekoltowanych tam
      nie ma.

      Jak laseczki zgrzeją się ruszają do klatek czy podwyższań, na których już od
      samego początku zapierdzielając faceci.

      Ceny napojów:
      browar lany - 5 PLN
      browar z butelki - ?
      sok (0,2/0,25) - 3 PLN
      woda z butelki - 7 PLN
      wódka danzka (0,7) - 80 PLN

      Cenowo nie jest najgorzej, jeśli nie pijesz wody.

      Przy barze ludzie obsługiwani są stosunkowo szybko, część tylko idiotów starczy
      tam w alkoholem nie pozwalając dla innych podejść.

      Mój opis klubu:
      Usytuowanie klubu jest w bardzo niekorzystnym miejscu (prawdopodobnie w
      przyszłości mają ruszyć autokary). Brak jakichkolwiek znaków, czy szyldów po
      drodze do klubu jak i przed samym klubem.
      Piszą iż klub jest na 8000 osób tylko moje pytanie ich pomieścisz. Jak na
      parkiecie podczas zwykłych imprez jest za ciasno. Za mały parkiet w stosunku do
      rozmiaru klubu.

      NAJWIĘKSZY MINUS to Dj co chwile gadający podczas grania muzyki. Chłop chyba
      zapomniał się TO NIE JEST ROZGŁOŚNIA RADIOWA
      .

      17.01 Podczas wejścia Dj (Gościa z zagranicy - który pewnie kilka słów po polsku
      rozumie) usłyszał "za plecami" podczas gdy muzyka została wyłączona słowa "ku...
      to on mnie nie poznał i pyta kto ja jestem" od samego szefa klubu który napił
      się i musiał wygłosić monolog kilku minutowy przez mikrofon Dj - widzę iż
      rezydent dj jak i ten cały szef dobrali się odpowiednio bla bla bla bla

      Prawdopodobnie chcieli wzorować się na świetnym Niemieckim klubie Musikpark A7
      Kassel dla którego jak tak dalej będzie nie dorastają do pasa.


      Moja Ocena (max to 6):
      Wygląd: 5,5
      Dj (Main Stage): 2
      Dj (2 pozostałe sale): 4,5
      Ludzie: 4
      Ceny: 4,5

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka