Dodaj do ulubionych

Centrum tylko z nazwy

22.02.09, 20:42
A może pustki w centrum to też efekt stylu życia mieszkańców
Białegostoku, a nie tylko nieudolności władz? Studenci imprezują w
akademikach albo na stancjach (bo taniej), starsza młodzież nie jest
chętna do planowania sobie dnia tak, żeby załapać się na ciastko i
kawę po minimum 8 godzinach pracy, a starsi.. cóż. Sporo mieszkańców
stolicy podlasia przeprowadziło się tu ze wsi i nie ma w zwyczaju
spędzania czasu "na mieście". Klimat i atmosferę w pierwszej
kolejności tworzą ludzie a nie puby i kawiarnie.
Obserwuj wątek
    • pixelo_rety Centrum tylko z nazwy 22.02.09, 22:02
      zgadzam sie z kremowka. Bialystok jest miastem prowincjonalnym i
      tempo zycia i przyzwyczajenia sa prowincjonalne. Szkoda tylko ze ci
      ktorzy maja mozliwosc wprowadzania zmian i powolnego przekztalcania
      tego miasta w 'upragniona' metropolie (tj wladze miasta) nie
      korzystaja z opinii ludzi ktorzy gdzies byli i cos widzieli i
      jeszcze w dodatku cos im sie chce. I tu nie ma co zwalac na jakas
      opcje i pisac obrazliwie ('turopodobni??!!') tylko jesli gazeta ma
      taki power to prosze sie zajac tematem na powaznie. Klaniam.
      • shiva772 Re: Centrum tylko z nazwy 22.02.09, 22:23
        Co to za gó...ana gadka bo juz wymiękam poprostu. W centrum jest
        remont, zima jest... to narazie wszystko tkwi w martwym punkcie.
        Latem wieczorami na deptaku był tłum, ludzi pełno w knajpach, czego
        wy chcecie wogóle. Zrobi sie cieplej i centrum odżyje. 15 stopni
        mrozu a oni oczekują spacerujących po remontowanym centrum.
        • w.koronkiewicz Re: Centrum tylko z nazwy 23.02.09, 07:58
          wszystkiemu winni są mieszkańcy? to mieszkańcy usunęli z rynku
          desę? usunęłi kiosk z gazetami i sklep z tkaninami? to mieszkańcy
          wyrzucili kupców z domu towarowego? to przez mieszkańców teraz
          straszą puste witryny z napisami do wynajęcia? no chyba, tylko
          dlatego, że nikt z białostoczan nie chce zapłacić cen powymyśłanych
          przez magistrat!


          kiedy wycinano drzewa ze skweru, wiele się mówiło o potrzebie
          centrum miasta. że miasto musi mieć rynek. kilku panów za biurkiem
          napisało kilka pism, postawiło pieczątkę i uważano, że sprawa
          załatwiona. drzewa wycięto, skwer zabetonowano, rynek jest.
          panie prezydencie - to pan był głównym inicjatorem wycinki drzew i
          koncepcji placu, niech pan sam da nam przykład - co przeciętny
          białostocznin może robić na środku pustego betonoewgo placu?
          • somebody1234 Re: Centrum tylko z nazwy 23.02.09, 08:19
            Zgadzam się a Panem Wojtkiem, teraz jest zima więc nawet ciężko siedzieć na
            rynku, ale latem ...czemu nie ...tylko po pierwsze nie ma gdzie usiąść...po
            drugie nikomu się nie uśmiecha siedzenie w pełnym słońcu w centrum betonowej
            pustyni, po trzecie jak już się siedzi w tzw centrum miasta to człowiek liczy na
            to że spotkają go jakiś atrakcje, no choćby popatrzyłabym sobie na śmigających
            na deskach chłopaków, którzy są mega sukcesywnie przeganiani...bo w zasadzie jak
            mam siedzieć i patrzeć w niebo to chyba wolę pojechać gdzieś pod Białystok, tam
            i niebo ładniejsze i klimat przyjaźniejszy...
            Poza tym nie oszukujmy się Białystok to swego rodzaju prowincja, ze swoistym
            klimatem i nigdy nie będzie miała rynku na miarę Torunia czy Gdańskiej starówki,
            więc może lepiej by było wykorzystać to co mamy, ten potencjał który Białystok
            posiada a który sukcesywnie jest niszczony czyli przyroda ...może lepiej byłoby
            postawić właśnie na klimat sielskiego zadupia gdzie w centrum można posiedzieć w
            cieniu drzew, wypić piwko, zjeść babkę tudzież jakieś inne miejscowe
            specjały...a tak...można tylko podelektować sie "LOKALAMI DO WYNAJĘCIA"...
            • iwonka50 Re: Centrum tylko z nazwy 23.02.09, 08:55
              > więc może lepiej by było wykorzystać to co mamy, ten potencjał który Białystok
              > posiada a który sukcesywnie jest niszczony czyli przyroda ...może lepiej byłoby
              > postawić właśnie na klimat sielskiego zadupia gdzie w centrum można posiedzieć
              > w
              > cieniu drzew, wypić piwko, zjeść babkę tudzież jakieś inne miejscowe
              > specjały...a tak...można tylko podelektować sie "LOKALAMI DO WYNAJĘCIA"...

              Już za późno, niestety. Jest wiele osób, którym osoby pijące piwko w cieniu
              drzew bardzo przeszkadzały i jest to ich główny argument za betonowym placem.
              Ludzie i drzewa przegrywają z betonem i samochodami.
              • sebcioo Niewdziecznicy jestescie 23.02.09, 09:10
                Niewdziecznicy jestescie i tyle.
                Miasto tak sie stara a wy caly czas marudzicie.
                1. ulica/deptak juz drugi raz jest rozwalona - wlasnie po to by wam sie lepiej
                po niech chodzilo
                2. fontanna jest rowniez po raz drugi robiona - po to by wam sie lepiej na nia
                patrzylo
                3. pomnik Pilsudskiego przeniesli - by sie lepiej zylo
                4. drzewa wycieli i posadzili nowe gdzies na zadupiu - bo sami krzyczeliscie ze
                tam menelstwo sie w nich chowa, wiec niech sie chowa ale na zadupiu, nie w centrum
                5. zrobiono nowe centrum - wam nie pasuje bo beton, goraco i nie ma gdzie siedziec
                6. kamerka w necie pokazujaca plac przy ratuszu jest po to zeby wszyscy widzieli
                jak teraz porzadnie on wyglada
                7. miasto chce zlikwidowac relikty burzuazji jak np Desa czy ksiegarnia a dac
                knajpy - kto normalny woli ksiazke czy sztuke zamiast sie schlac
                8. aaaa i ostatnia (chronologicznie) rzecz to taka ze miasto chce przywrocic
                XVIII wyglad terenu przy Branickich - wy marudzicie ze jest XXI wiek.
                Howgh.
                • iwonka50 Re: Niewdziecznicy jestescie 23.02.09, 09:14
                  ;-)
    • myslenie-szkodzi Re: Centrum tylko z nazwy 23.02.09, 10:44
      o ile mnie pamięć nie myli, przy okazji remontu placu miejskiego mówiło się, że
      latem zostaną tam postawione ławki i donice z bujną roślinnością. w zeszłym roku
      to się "nie udało", ciekawe, jak będzie w tym.
      • mk02 Re: Centrum tylko z nazwy 23.02.09, 10:54
        alez centrum zyje ! szczegolnie nocami. wystarczy sie przejsc,
        posluchac, popatrzec : jak wrzeszcza wychodzacy z knajp zawiani
        goscie. jak sikaja po bramach, zaulkach albo i pod kamerami
        monitoringu, ile jest (przepraszam ) zarzyganych chodnikow,
        powyrywanych kwiatow, polamanych krzewow i drzewek ( tych co ich nie
        zdazyli wyciac ), ile smieci i brudu na chodnikach, jezdniach,
        skwerkach idt. itp.
        a Wy biadolicie, ze w centrum zycia nie ma !
        • somebody1234 Re: Centrum tylko z nazwy 23.02.09, 11:49
          No fakt ja się ostatnio przeszłam lipową w celach zakupowych w ramach protestu
          przeciw handlowym galeriom:)
          I co???
          Powiem szczerze była sobota godz około 11-12 i przyznam że miałam cyka, na
          Lipowej głównie z deczka zawiane typy (takie trochę wczorajsze) oraz sporo
          grupek młodzieńców-dresiarzy , którzy używali dużo słów na k...i p...:)
          Aha i co jeszcze???
          Panie w sklepach...żenada...zmarnowane, niemiłe i jakieś takie mało
          zainteresowane klientami...więc cóż stwierdziłam ze chyba muszę do Białej albo
          Alfy jechać bo tam przynajmniej laski sprzedające uśmiechnięte i w mordę ciężko
          dostać...
    • inqbus to nie jest problem tylko Białegostoku 23.02.09, 13:01
      Mieszkam od paru lat w Warszawie i tutaj też centrum już dawno umarło a na dobrą sprawę wogóle go nie ma, jest jeszcze smutna Starówka która świeci pustkami i niedawno odremontowany Trakt Królewski na którym też niewiele sie dzieje. Życie toczy sie w tandetnych centrach handlowych albo w domu przed telewizorami. W skali całego miasta nie ma żadnej dbałości o przestrzeń publiczną i mało komu to potrzebne do szczęścia.
      To nie tylko problem Białegostoku ale całej Polski, jesteśmy prowincjonalnym krajem, ludzie mają takie potrzeby a nie inne. To się powoli zmienia ale potrzeba jeszcze dużo czasu. Zmiany w mentalności następują powoli.
      • misza2600 Problem w mentalności białostoczan 23.02.09, 19:39
        Problem poniekąd leży w mentalności białostoczan...którzy lubią niezależnie od
        pory roku grzać swoje tyłki w swoich domkach. Nawet gdyby pootwierano nowe kluby
        i dyskoteki czy restauracje to nie miał by kto do nich chodzić.
        Teraz jest tak, że do części lokali nie można się wepchnąć a cześć świeci
        pustkami i plajtuje. Na dyskoteki chodzą zazwyczaj studenci a do restauracji
        biznesmeni i burżuje. Trochę winne są ceny ale takie ceny narzuca wysoki czynsz...
        Swego czasu byłem w Niemczech i tam w centrum restauracje w centrum były niemal
        co kilkanaście metrów. Z rana i w południe za wiele klientów tam nie mieli ale
        za to po południu prawie ze nie było wolnych miejsc. Mam wrażenie, że Niemcy
        rzadko kiedy jedzą w swoich domach.
        Wiec restauratorzy opuśćcie nieco ceny i wyłaźcie nie czasem z domu a nie tylko
        alkoholizować się w letnich ogródkach piwnych ciągnących się wzdłuż zamkniętej
        ulicy!!!
      • zmieszany Re: to nie jest problem tylko Białegostoku 23.02.09, 19:47
        Smutna, betonowa pustynia. Zimny, odpychający szary plac. Wraz z drzewami
        brutalnie ścięto duszę centrum miasta. Zdumione obrotem sprawy ptaki też się
        wyniosły bo drzew na których przysiadały już nie ma. Teraz zamiast drzew i
        zieleni jest tylko chłodny kamień. Ratusza też jest żal. Stoi osamotniony i
        nieco zagubiony. Przeżył wiele i niejedno widział i pewnie się dziwi jak swoi
        swoim mogli coś takiego zrobić. :(
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka