rasmc
26.03.09, 07:42
Pan urzędnik jakoś nie zauważył, że te nieruchomości nieco różnią się od
"innych" za sprawą strefy ochrony konserwatorskiej i stosowanie tych zamych
reguł co np. na placu inwalidów może się nie sprawdzić. Albo zauważył, ale nie
jest w stanie wyciągnąć sensownych wniosków bo od pracy w urzędzie usechł mu
mózg. Jeżeli miasto chce (bo uchwala plan ochronny) dbać o zabytki, to
niestety musi ponoscić tego koszty - inaczej nic z tego nie wyjdzie.