zawszewiosenna
28.03.09, 15:44
Aj jak cieplutko mialam tej zimy,jesienią obtulono mi blok
grubaśnymi styropianowymi płytami,niestety zdemolowano przy okazji
balkon,nic to,urządze na nowo tylko z jednym nie moge sie
uporac.Mialam wbite takie piękne,lśniące,metalowe jak srebro
księżyca haki w bocznych sciankach balkonu do zawieszania sznurow na
bielizne a teraz nie mam nic buuuuu.łazienka moja stanowi przykład
delirki projektanta-który pomylił potrzeby "ludziów" z potrzebami
krasnoludków a może smerfów hmmm (?)w trakcie spozywania...no
mniejsza z tym czego :-))) no ale ja suszyc w łazience nie moge.Co
mam zrobic jak mam wokolo siebie facetow z dwoma lewymi rękami a Ci
ze starszej dobrej generacji ktorzy wszystko umieli juz daleko,na
zasluzonym wypoczynki "na chmurce".Co mam zrobic-nosic mokre
niewysuszone gorseciki czy znalezc firme,ktora mi wbije i dobrze
umocuje haki w sciany balkonu przebijając sie przez gruby,cieplutki
miękisz styropianu i zapeni mi pahcnące powiewem wiosny ciuszki-zna
ktos takowa firmę lub pod jakim hasłem owych wspaniałych fachowców
szukac???
Dzieki za rady
Viola