Dodaj do ulubionych

Nie chcę tu lotniskowca

26.06.09, 07:41
Czy jeżeli zostanie wyprodukowany nowy typ samolotu, to konstruktor
zasiada za jego sterami?
Chyba nie. Wiec uważam że i w tym przypadku Pan Nałecz-
Niesiołowskinie koniecznie musi pełnic funkcje dyrektoram chociaż
wiem że to boli.
Obserwuj wątek
    • zulukilo Nie chcę tu lotniskowca 26.06.09, 07:55
      Ciekawe, przez pierwsze pół roku kadencji obecnego marszałka województwa,
      cmokał on co chwila o tym, ze pomysł opery jest "przeskalowany". I na tym
      zeszło parę miesięcy. Współgrało to z podobnymi żalami ministra Zdrojewskiego.
      Prawdę powiedziawszy, stracono te pół roku, bo poza ogłaszaniem wątpliwości
      niczego nie robiono. Potem, na szczęście, jakoś ruszyło. Ale oczywiście musi
      być jakaś przeszkoda i okazało się, że jest nią dyrektor Niesiołowski. Pewnie
      lepszy będzie ktoś z niezaspokojonych przyjaciół politycznych pana marszałka
      lub ministra. Ale może być i tak, że po usunięciu Nałęcza, nowe kierownictwo
      Opery wraz z marszałkiem ogłoszą, że ze względów finansowych inwestycja
      zostanie wstrzymana.

      Analogicznie - przez pierwsze miesiące marszałkowania J. Dworzańskiego trwały
      podobne pochrząkiwania nt. budowy lotniska. Potem ruszyło tak szybko i mądrze,
      że lotniska regionalnego nie będzie w ogóle.

      Historia się powtórzy z operą?
      • followthesun Re: Nie chcę tu lotniskowca 26.06.09, 08:49
        Wypluj te słowa!

        zulukilo napisał:



        Analogicznie - przez pierwsze miesiące marszałkowania J.
        Dworzańskiego trwały
        > podobne pochrząkiwania nt. budowy lotniska. Potem ruszyło tak
        szybko i mądrze,
        > że lotniska regionalnego nie będzie w ogóle.
        >
        > Historia się powtórzy z operą?
    • ananas.0 Nie chcę tu lotniskowca 26.06.09, 16:41
      Bardzo rozsadnie wypowiadano sie na temat calej inwestycji we
      wczesniejszym watku poswieconemu Operze.Padały propozycje by w
      gmachu znalazlo sie miejsce dla innych inicjatyw kulturalnych
      (np.Wierszalin), a administracja powinna byc powierzona jednostce
      zewnetrznej (tak jak ma to miejsce na zachodzie w duzych centrach
      kulturalnych).Po lekturze wywiadu z p.Naleczem,widze, ze wszelkie
      tego typu pomysly wywoluja w nim jedynie oburzenie - budynek ma byc
      niepodzielnym królestwem jednej osoby i instytucji.Gdyby jednak
      obral inny punkt widzenia niz tylko wlasnej korzysci, moze
      zauwazylby, ze jest to bardziej ekonomiczne wykorzystanie tej
      przestrzeni.Jego uwagi o elastycznym dopasowaniu sie do potrzeb
      publicznosci (danie tylko np.5 przedstawien)wskazuja najwyrazniej na
      brak swiadomosci w zakresie ekonomii .Przeciez za kazdym razem, gdy
      opracowywany jest nowy spektakl,sa dodatkowe koszta w postaci
      stworzenia nowej scenografii, nowych strojow, rezyserii, obsady
      solistow...To mnozy koszty.
      Cala sprawe z budowa Opery w Białymstoku uwazam za jakis totalny
      wyglup - ludzie, tu nie ma szans na utrzymanie tego sarkofagu, bo
      zwyczajnie jestesmy za malym miastem.A stawianie nas obok Krakowa
      (nasza opera mialaby funkcjonowac jak w stolicy Malopolski - jak
      mowi dyr.)to chyba jakis zart.Ani publicznosci u nas tyle, ani
      konferencji.
    • maureen2 Nie chcę tu lotniskowca 27.06.09, 21:51
      do tej kotłowni miejskiej potrzebny jest wożny Turecki

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka