odyn06
15.01.25, 14:51
Jeszcze ciągle jest elektem, a już z jego otoczenia wypłynął jasny sygnał, że agresji Putina na Ukrainę nie da się zakończyć w 24 godziny.
Trumpowi mięknie rura, bo Putin go ośmieszył słowami ambasadora Rosji przy ONZ.
Rzeczony kremlowski kłamczuszek na polecenie Putina oświadczył tydzień temu, że propozycje przyszłej amerykańskiej administracji "nie zawierają niczego interesującego".
Już teraz trumpowi samuraje przebąkują, że pokój na Ukrainie będzie procesem długotrwałym.
Jaki z tego wniosek?
Może skazany prawomocnym wyrokiem przygłup i narcyz zostać prezydentem USA, ale nie może onże sterować losami świata jak znajomymi dziwkami.