Dodaj do ulubionych

AWACS i JSTARS a sprawa polska

25.11.02, 16:17
Podziekowania za inspirację kol. +++Ignorantowi.
Otóż wszelkie dyskusje o sprzęcie, w tym lotniczym, toczą się u nas trochę (
na Forum i w kraju ) na poziomie trochę I-wojennym. Czyli który samolot jest
lepszy, a zaniedbuje się bazę, którą są bez wątpienia m.in. latające oczy,
widzące i organizujące obraz przestrzeni powietrznej ( AWACS ) i lądowej.
Jak nietrudno zauważyć - Polska ani nie posiada ani nie myśli o jednostkach
tego typu. Dodam tylko, że AWACSy czy choćby AEW nie są wyłącznie domeną
supermocarstw - C-2 Hawkeye posiadają np. Izrael i Singapur, Francja
dysponuje E-3...
Można też dość zasadnie spytać o samoloty WRE, w rodzaju EA-6 B Prowlera albo
Tornado ECR. Doświadczenia USAF nad Jugosławią wykazały, że operacje
nowoczesnego lotnictwa bez nich są w zasadzie nie do pomyślenia...
Obserwuj wątek
    • Gość: Słoju Re: AWACS i JSTARS a sprawa polska IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 25.11.02, 16:35
      dreaded88 napisał:

      > Otóż wszelkie dyskusje o sprzęcie, w tym lotniczym, toczą się u nas trochę (
      > na Forum i w kraju ) na poziomie trochę I-wojennym. Czyli który samolot jest
      > lepszy, a zaniedbuje się bazę, którą są bez wątpienia m.in. latające oczy,
      > widzące i organizujące obraz przestrzeni powietrznej ( AWACS ) i lądowej.
      > Jak nietrudno zauważyć - Polska ani nie posiada ani nie myśli o jednostkach
      > tego typu. Dodam tylko, że AWACSy czy choćby AEW nie są wyłącznie domeną
      > supermocarstw - C-2 Hawkeye posiadają np. Izrael i Singapur, Francja
      > dysponuje E-3...
      Masz sporo racji w tym co piszesz tylko nie jest to specyfika typowo polska.
      Wymienione przez Ciebie kraje plus kilka innych albo są państwami aspirującymi
      do bycia mocarstwem i w związku z tym posiadaniem w miare samodzielnych sił
      zbrojnych wymusza konieczność zakupów tych samolotów albo są krajami,
      posiadającymi nowoczesne siły zbrojne, które sprawy obronnosci traktują serio a
      nie moga liczyc zawsze albo wogle na sojuszników. Wiekszość krajów NATO w tej
      dziedzinie polega na sojusznikach i polskie lotnictwo czeka ta droga.
      > Można też dość zasadnie spytać o samoloty WRE, w rodzaju EA-6 B Prowlera albo
      > Tornado ECR. Doświadczenia USAF nad Jugosławią wykazały, że operacje
      > nowoczesnego lotnictwa bez nich są w zasadzie nie do pomyślenia...
      Takie samoloty z odpowiednią aparaturą i nowoczesnym uzbrojeniem to jest
      wydatek poza zasiegiem i wyobraźnią większości państw i chyba na tym polu widać
      najlepiej widać dystans dzielący resztę świata do amerykanów.

      • dreaded88 Zapomniałem o Grekach 25.11.02, 16:41
        Sprawiają sobie właśnie bardzo gustowne AEW bazujące na EMB-145.
        Nie są ani krajem o ambicjach mocarstwowym ani oddalonym od sojuszników,
        bardziej istotna jest NATO-frontowość.
        Oczywiście jestem świadom kosztów.
        Mimo wszystko trzeba sobie jasno powiedzieć, że bez zapewnienia bazy
        informacyjnej ioraz wyszkolenia nowoczesnego wyposażenia do samolotów
        zastosowanie może się skonczyć kompromitacjami a la Włosi w Iraku - za
        nowoczesnych Tornado IDS mieli wielkie problemy z odnalezieniem i skutecznym
        zaatakowaniem celów.
        • Gość: Słoju Re: Zapomniałem o Grekach IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 25.11.02, 16:54
          dreaded88 napisał:

          > Sprawiają sobie właśnie bardzo gustowne AEW bazujące na EMB-145 (Egipt i
          Arabia Saudyjska).
          > Nie są ani krajem o ambicjach mocarstwowym ani oddalonym od sojuszników,
          > bardziej istotna jest NATO-frontowość.
          No ale mają konflikt z Turcją. Tylko po to kupuja Leopardy II, nie żeby bronić
          wysp na Morzu Egejskim albo granicy z Bułgarią. Ten samolot potrzebny jest do
          uniezaleznienia się od Natowskich maszyn.
          > Oczywiście jestem świadom kosztów.
          > Mimo wszystko trzeba sobie jasno powiedzieć, że bez zapewnienia bazy
          > informacyjnej ioraz wyszkolenia nowoczesnego wyposażenia do samolotów
          > zastosowanie może się skonczyć kompromitacjami a la Włosi w Iraku - za
          > nowoczesnych Tornado IDS mieli wielkie problemy z odnalezieniem i skutecznym
          > zaatakowaniem celów.
          Pod początkiem zdania podpisuje sie obiema rękami ale czy jesteś pewien, że
          problemy Włochów wynikały z braku samolotów o których piszesz. Całe wsparcie w
          tej dziedzinie dostarczali amerykanie i tutaj raczej nie zrobili obsuwy. Może
          włosi mieli jakieś problemy z wyszkoleniem (nie wiem, nigdy nie czytałem nic na
          temat zródeł tej porażki)
          • dreaded88 Re: Zapomniałem o Grekach 25.11.02, 17:03
            Gość portalu: Słoju napisał:

            > No ale mają konflikt z Turcją. Tylko po to kupuja Leopardy II, nie żeby
            bronić
            > wysp na Morzu Egejskim albo granicy z Bułgarią. Ten samolot potrzebny jest do
            > uniezaleznienia się od Natowskich maszyn.

            W sumie to prawda, tyle, że ten konflikt ma tendencję do zanikania, możliwości
            wojny chyba kompletnie nikt nie bierze pod uwagę. A niedaleko Afryka i
            Arabowie...

            > Pod początkiem zdania podpisuje sie obiema rękami ale czy jesteś pewien, że
            > problemy Włochów wynikały z braku samolotów o których piszesz. Całe wsparcie
            w
            > tej dziedzinie dostarczali amerykanie i tutaj raczej nie zrobili obsuwy. Może
            > włosi mieli jakieś problemy z wyszkoleniem (nie wiem, nigdy nie czytałem nic
            na
            >
            > temat zródeł tej porażki)

            To taki ogólny apel :-) Włochom najbardziej szwankowało wyszkolenie i brak
            uzbrojenia precyzyjnego.
            Sojusznicy - oczywiście, ale mimo wszystko NATO się rozwadnia... Zadbanie o
            siebie w miarę możliwości by nie zaszkodziło. Nie jestem gigantomanem,
            wystarczy kilka AEW/LSD na Embraerach ( zamiast np. samolotów dla rządu ) i
            trochę śmigłowców z radarami obserwacji bocznej.
            Problem jest zresztą szerszy - co z polskim rozpoznaniem ? Gdzie BSLe, które
            mają choćby Rumuni ?
            • Gość: Słoju Re: Zapomniałem o Grekach IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 25.11.02, 17:18
              (> To taki ogólny apel :-) Włochom najbardziej szwankowało wyszkolenie i brak
              > uzbrojenia precyzyjnego.
              > Sojusznicy - oczywiście, ale mimo wszystko NATO się rozwadnia... Zadbanie o
              > siebie w miarę możliwości by nie zaszkodziło. Nie jestem gigantomanem,
              > wystarczy kilka AEW/LSD na Embraerach ( zamiast np. samolotów dla rządu ) i
              > trochę śmigłowców z radarami obserwacji bocznej.
              Można kupić na rynku system zamontowany na tanią platformę i nie musi być to
              zaraz Boeing 767 ale Embramaber, Gulfstream albo coś podobnego. Szwedzi mają
              podobny systemy.
              > Problem jest zresztą szerszy - co z polskim rozpoznaniem ? Gdzie BSLe, które
              > mają choćby Rumuni ?
              Rozpoznanie to żaden prestiż dla naszych wojskowych. Czołgi, samoloty,
              transportery iopancerzone itd. czyli cały hardware, to jest to. Pomimo zaklęć
              dotyczących poprawy łączności i rozpoznania oraz oprogramowania, co w oczach
              wielu specjalistów jest największą bolączką naszych sił zbrojnych, żaden z
              licznych programó modernizacyjnych nie dotyczył tego obszaru. Jak jest to ważne
              niech świadczy los programu M1A2 Abrams SEP, gdzie kluczowym elementem,
              sprawiającym najwieksze trudności jest oprogramowanie a nie pancerz, monitory
              czy celowniki.
              Pozdr
        • Gość: Ed Re: Zapomniałem o Grekach IP: gw:* / 192.168.115.* 25.11.02, 17:00
          Grecy to inna sprawa. Oni mają za sąsiada "sojusznika" z NATO, czyli Turcję i
          jest to wyłaczna przyczyna nieowybrażalnych jak na tak mały kraj zbrojeń. Na
          wojsko wydają wszak ponad 5% swojego PKB, czyli prawie 20 % budżetu (sic!).
          Myślę, że bycie "frontowym" krajem NATO nie ma tu nic do rzeczy. Grecy muszą
          mieć kompletnie wyposażoną armię, bo w razie konfliktu z Turcją moga liczyć
          wyłącznie na siebie.
    • Gość: Szef Re: AWACS i JSTARS a sprawa polska IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 25.11.02, 17:36
      Jeśli chodzi o AWACS to powinniśmy dołączyć do Natowskiej eskadry tych maszyn ,
      czyli po prostu dać troche kasy. Jeśli zaś chodzi o Joint STARS to NATO chyba
      już rozpoczęło program pozyskania tego typu sprzętu i tu też miło widziane jest
      uczestnictwo finansowe Polski w tym projekcie.Przecież nie musimy wydawać
      grubych miliardów baksów na taki sprzęt indywidualnie gdyż wątpie abyśmy , jako
      państwo , potrzebowali takiego typu sprzętu.
      • Gość: Zulu Re: AWACS i JSTARS a sprawa polska IP: *.telia.com 25.11.02, 20:16
        Panowie to nawet takie malenstwo jak my Svenssonia posiadamy takowe,wlasnie w
        celu prowadzenia,dowodzenia, kontroli lub zaklocenia.
        Pzdr.Zulu
        P.S Dreadzie 88 dobrze zes zauwazyl,ten problem nigdzie nie byl poruszany
        ciagle jest ten poglad jak teraz bedziemy mieli szabelke z tytanu to pokazemy.
        • Gość: Peron Re: AWACS i JSTARS a sprawa polska IP: *.waw.cdp.pl, / *.maw.pl 26.11.02, 08:32
          Przychylam sie do koncepcji dorzucenia sie do NATOwskich AWACSow. Na wlasne
          jeszcze glugo stac nas nie bedzie.
          Co do JointSTARow mam podobne zdanie. Jest wszakze europejscki program tychze
          wiec czemu by sie nie wlaczyc?
          Jedno kwestia: po P.Burzy w calej prasie hobbystycznej piano z zachwytu nad
          mozliwosciami JStara. Po akcji w Serbii zachwytow juz nie bylo a tu i owdzie
          mozna bylo spotkac komentarze, ze w takich warunkach, gory, lasy, wymieszanie
          celow z obiektami cywilnymi, etc przydatnosc tego sprzeu byla mocno ograniczona.
          Co do AWACSa nie ma dyskusji - OPL bez takich maszyn jest dziurawy jak sitko.
          Ciekawym za to, jak JStar sprawdza sie w polskich warunkach geograficznych
          • Gość: Zulu Re: AWACS i JSTARS a sprawa polska IP: *.telia.com 26.11.02, 11:27
            AWACS swietnie sie sprawdzil podczas stanu wojennego,dokladnie przed i po 13
            grudnia.Dwie sztuki chronily polskiego powietrza,tak aby nie zawialo
            syberyjskim.Zupelnie wystarczyly.
            • Gość: Peron Re: AWACS i JSTARS a sprawa polska IP: *.waw.cdp.pl / *.maw.pl 26.11.02, 12:33
              Nie chodzi mi o AWACSy tylko JStary. Nad pustynia poradzily sobie super. No ale
              tak i tak niewiele sie nie ukryje. Nad serbskimi gorkami bylo tak sobie.
              Ciekawe jak dzialalyby nad Europa wschodnia.
        • dreaded88 Re: AWACS i JSTARS a sprawa polska 26.11.02, 14:26
          Grecy na swoich mini-AWACSach będą używać radarów szwedzkich ( Ericssona
          chyba ), antena ma postać takiej trumienki nad kadłubem. Teraz używają
          wypożyczonych od was S 100 B Argusów, czyli Saabów 340 B z tym sprzętem,
          dokłądnie takich, o jakich piszesz, że ma wasze lotnictwo.
          Można sobie podejrzeć:
          www.aewa.org/Library/s100b-info.html
          • Gość: Zulu Re: AWACS i JSTARS a sprawa polska IP: *.telia.com 26.11.02, 20:24
            Zgadza sie. Nam to nasza TV zaprezentowala z 6lat temu ztad wiemy.Tutaj jak sie
            cos juz wyprobuje, to sie tylko mysli o eksporcie ,aby poprawic bilans
            platniczy.
            21 lat temu niebylo zadnego problemu nad europa wschodnia.Przy wlaczeniu
            zaklocanie lekkie,to Wam samoloty ladowaly kolo pasow z niewyjasnionych
            przyczyn.Przy mocniejszym niebyloby lacznosci radiowej,auta by niestartowaly
            itp.To jest potezna zarazem bron.
            • Gość: +++Ignorant Marynarka postępuje konsekwentnie IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 28.11.02, 19:50
              Sława!
              Koledze dreadowi88 dziekuję za uznanie i podjęcie tego wąznego tematu...

              MarWoj konsekwentnie dąży do rozbudowy logistyki przekształcjąc Gdynie w bazę
              NATO...

              Wspólne samoloty wczesnego rozpoznania mogą być efektywniej wykorzystane gdy
              ich rejsy będą dłuższe...
              Bo chyba godzinny rejs wzdłuż tylko polskich granic nie będzie efektywny ani
              ekonomicznie ani wywiadowczo..?

              Ale już rejs wdłuż całego Międzymorza od Talina do Konstacy..?

              Myślę, że w razie większego konfliktu i tak potzrebna byłaby koncentracja
              całego sprzetu tego typu jaki jest dostępny w NATO właśnie na froncie
              wschodnim...

              Pozdrawiam!

              Ignorant
              +++
    • dreaded88 Re: AWACS i JSTARS a sprawa polska 10.01.03, 17:28
      Sądząc z artykułu Hołdanowicza w Raporcie 01/2003 coś jest na rzeczy -
      przynajmniej w kwestii analoga JSTARSa w postaci AGS. Znalazły się nawet
      pieniądze w budżecie MON - 30 mln Euro na lata 2003-08.
      H. sugeruje nawet wykorzystanie samolotów tego samego typu jak przyszły
      VIPowski jako platform dla "powietrznego elementu systemu rozpoznania
      elektronicznego i AGS"...
      • Gość: Słoju Re: AWACS i JSTARS a sprawa polska-co z tego IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 14.01.03, 14:35
        Tylko co z tego wynika, Hołdanowicz nie decyduje jak na razie o wykorzystaniu
        budżetu MON. Zakup sammolotu, pocisków ppanc i transporterów na pewno wydrenuje
        MON z całej kasy i będą potzrebne cięcia ilościowe w ww. programach. Dla
        naszych wojskowych to żadna atrakcja takie samoloty, zauważ, że jak na razie
        pomimo wieliej dyskusji i rad mądrych ludzi o poprawieniu zdolności
        rozpoznawczych i łączności forsę ładuje się głównie w hardwear.
        Pozdrawiam
        • dreaded88 Re: AWACS i JSTARS a sprawa polska-co z tego 14.01.03, 15:30
          Niestety, masz rację. Ile jest etetów jednostce BSL i jakie tam można przekręty
          robić :-) ?
          Można mieć cichą nadzieję, że pewne posunięcia wymuszą sojusznicy, ale jak z
          tym jest - wiemy niestety.
          Musi chyba wymrzeć generacja wychowana w sowieckich akademiach, żyjąca obrazem
          mas prymitywnych czołgów rozjeżdżających wroga.
          • Gość: Słoju Re: AWACS i JSTARS a sprawa polska-co z tego IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 14.01.03, 16:24
            Ja mam jeszcze jedną nadzieję, że NATO zdecyduje się na wspólny zakup i
            eksplatację takich samolotów, wtedy "zmuszą" nas do współfinansowania tego
            programu. Chodź przy takim rozwodnieniu jakie jest po przyjeciu nowych członków
            to jest mało realne.
            Pozdrawiam
            • Gość: Szef Re: AWACS i JSTARS a sprawa polska-co z tego IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 14.01.03, 16:34
              Nowi członkowie nie muszą tego współfinansować , a tak w ogóle to te kraje
              zostały dopiero zaproszone do sojuszu.
              Ale miejmy nadzieję że nasi sojusznicy (mam na myśli przede wszystkim Wielkiego
              Brata) otworzą nam oczy że takie systemy jak AWAC i JSTARS są nam potrzebne i
              mimo że teraz będzie sporo wydatków w MONie , minister Kołodko znajdzie
              pieniądze i na te systemy.
              • Gość: Słoju Re: AWACS i JSTARS a sprawa polska-co z tego IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 15.01.03, 09:54
                Pisząc o nowych członkach miałem na mysli także Polskę i kraje przyjmowane
                razem z nami. Oczywiście nie musimy niczego współfinansować. Wielki Brat od
                wielu lat namawia na zwiekszenie wydatków na zbrojenia nie tylko nas a efekty
                są wręcz przeciwne. Co więcej ostatnio luka technologiczna uległa dramatycznemu
                powiększeniu i właściwie USA są o całą długość przed pozostałymi krajami NATO.
                Wielka Brytania próbuje coś robić ale to niestety nie ta kategoria wagowa.
                Przecież w niektórych dziedzinach NATO pozbawione amerykańskiego udziału jest
                karłem (rozpoznanie satelitarne, transport powietrzny itd.).
                Myslenie wielu strategów militarnych w czołowych krajach NAO jest anachroniczne
                a co dopieromw Polsce. Już sie pojawiaja głosy że 600 koowych transporterów
                opncerzonych to za mało. A ile ich trzeba? Ktoś wie. A do czego mają sl€żyć,
                nikt nie odpowiedział na takie pytania. po prostu sztab generalny mówi że
                potrzeba czegoś i szlus.
            • dreaded88 Re: AWACS i JSTARS a sprawa polska-co z tego 14.01.03, 16:53
              Program AGS, jak wnoszę z artykułu w "Raporcie", właśnie coś takiego obiecuje.
              Wprawdzie nasze wydatki są śmiesznie małe ( 30 mln Euro na 5 lat ).
              Warto, żeby wokół programu jak najskuteczniej zakręciły się polskie firmy, w
              końcu akurat PITu ( nie podatkowego ma się rozumiec :-) czy Radwaru akurat nie
              musimy się wstydzić, o ile w produkcji hardware'u stalowego czy kompozytowego
              mamy niewielkie szanse, to w elektronicznym i w software nasi mogą coś zdziałać.
              • Gość: Słoju Re: AWACS i JSTARS a sprawa polska-co z tego IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 15.01.03, 09:57
                Masz racje, tylko żeby coś wyciągnąć trzeba najpierw zainwestować i zapewnić!
                finansowanie co najmniej przez kilka lat a nie lokować środki na koniec roku
                budżetowego.
                Taki samolot na nikim nie zrobi wrażenia na pokazie a czołg Anders na pewno
                • dreaded88 Napisz coś, żebym mogł się nie zgodzić :-) n/t 15.01.03, 17:30
                  • Gość: Sloju Re: Napisz coś, żebym mogł się nie zgodzić :-) n/ IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 16.01.03, 10:01
                    30 mln to żadna kasa, za to nie kupisz nawet małej platformy. Te pieniądze
                    wydane samodzielnie nic nie dadzą, po prostu rozpłyną się w pracach studialnych
                    i budowie jakis makiet, dopóki nie znajdziemy partnera. Nawet w przypadku
                    wspólnego projektu nikt z anmi nie pójdzie na to.Lepiej zamówić mniej KTO lub
                    Twardych.
                    Nawet jeżeli po wielu trudach uda się pozyskać ten system to jakie maja być
                    jego zadania, jakie wymagania ma spełniać. Przecież to coś bedzie dostarczać
                    informacji których i tak nikt nie wykorzysta bo nię bedziemy w stanie tego
                    absorbować. Podstawową ideą takich systemów jest działanie w czasie realnym.
                    Żeby to osiągnąć musisz trzeba miec kanały przeopływu o odpowiedniej
                    pojemności, odbiorniki końcowe i ludzi którzy potrafią to skoordynować i
                    wykorzystać. Ja tego nie widzę. To tak jak AWASCS-y Arabii Saudyjskiej, to
                    wszystko funkcjonuje dzieki amerykanom.
                    • dreaded88 Re: Napisz coś, żebym mogł się nie zgodzić :-) n/ 16.01.03, 17:49
                      Gość portalu: Sloju napisał(a):

                      > 30 mln to żadna kasa, za to nie kupisz nawet małej platformy. Te pieniądze
                      > wydane samodzielnie nic nie dadzą, po prostu rozpłyną się w pracach
                      studialnych
                      >
                      > i budowie jakis makiet, dopóki nie znajdziemy partnera. Nawet w przypadku
                      > wspólnego projektu nikt z anmi nie pójdzie na to.Lepiej zamówić mniej KTO lub
                      > Twardych.

                      Tak jest, najmniejszy zdatny samolot klasy biznes zje akurat te 30 mln. Rozwój
                      samego komponentu lotniczego w rozsądnej liczbie ( myślę, że koło 6 maszyn ) to
                      sprawa ponad 10x droższa.

                      > Nawet jeżeli po wielu trudach uda się pozyskać ten system to jakie maja być
                      > jego zadania, jakie wymagania ma spełniać. Przecież to coś bedzie dostarczać
                      > informacji których i tak nikt nie wykorzysta bo nię bedziemy w stanie tego
                      > absorbować. Podstawową ideą takich systemów jest działanie w czasie realnym.
                      > Żeby to osiągnąć musisz trzeba miec kanały przeopływu o odpowiedniej
                      > pojemności, odbiorniki końcowe i ludzi którzy potrafią to skoordynować i
                      > wykorzystać. Ja tego nie widzę. To tak jak AWASCS-y Arabii Saudyjskiej, to
                      > wszystko funkcjonuje dzieki amerykanom.

                      Tyle, że chyba niewiele lepiej wygląda obecnie sytuacja w niedoiwestowanych
                      armiach zachodniej Europy. W materii hardware- i softwareowej można się zapewne
                      wspomóc Amerykanami, albo spróbować współpracy z kimś innym ( np. Szwecja,
                      mająca elegancki i chyba niezbyt z natury rzeczy drogi projekt military web ).
                      Oczywiście - wymaga to funduszy, chyba jednak trzeba będzie dojść do tych 2.5-3
                      % PKB na obronność.
                      • Gość: Słoju Re: Napisz coś, żebym mogł się nie zgodzić :-) n/ IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 17.01.03, 12:38
                        > Tyle, że chyba niewiele lepiej wygląda obecnie sytuacja w niedoiwestowanych
                        > armiach zachodniej Europy. W materii hardware- i softwareowej można się
                        zapewne
                        >
                        > wspomóc Amerykanami, albo spróbować współpracy z kimś innym ( np. Szwecja,
                        > mająca elegancki i chyba niezbyt z natury rzeczy drogi projekt military
                        web ).
                        > Oczywiście - wymaga to funduszy, chyba jednak trzeba będzie dojść do tych 2.5-
                        3
                        >
                        > % PKB na obronność.
                        Nawet jak zwiększysz nakłady na obronnośc to i tak o priorytetach i programach
                        będa decydowali ludzie o określonej mentalności, czyli wojskowi i tzw. polski
                        kompleks wojskowo-obronny, który jest umysłowo daleko nawet za naszymi
                        brzuchatymi oficerami sztabowymi. Co reanimują, oczywiście Loare, Kraba czy
                        Andersa. Nawet dziennikarze polskich pism poświęconych obronności codziennie
                        modla sie przed ołtarzykiem pt. polski przemysł obronny wielki jest, trzeba mu
                        pomagać bo przecież Łoś itd. Kiedy czytam ich artykuły to czasami mam wrażenie,
                        że żyjemy w innej rzeczywistości. Bardzo trudno odnależć w dyskusji dotyczacej
                        polskiej obronności jakiś głos rozsądku.
                        Co do szwedów to się akurat zgadzam, robię za małe pieniądze całkiem uzyteczne
                        systemy, może nie nazbyt wyrafinowane ale onie nie mają globalnych ambicji.
                        Pozdr
                        • Gość: being28 Re: Napisz coś, żebym mogł się nie zgodzić :-) n/ IP: *.icpnet.pl / *.icpnet.pl 17.01.03, 15:46
                          Jezeli nawet caly narod zbierze sie na nowiutkiego AWACSa to i tak rozbijemy
                          go na paradzie we mgle, pijani zolnierze zestrzela go na cwiczeniach, lub
                          minister bedzie nim latal na mecze pilkarskie albo do zony.
                        • dreaded88 Re: Napisz coś, żebym mogł się nie zgodzić :-) n/ 17.01.03, 16:04
                          W materii decydentów to niestety prawda, smutny spadek po PRL, gdzie WP miało
                          do wypełnienia dość ograniczone zadania, głównie jako dostawca mięcha
                          armatniego. Gdyby zwyciężyły forsowane np. przez Pióro-Ducha koncepcje
                          samodzielnego Frontu Polskiego, to może i mentalnie byłoby lepiej.
                          Jeżeli chodzi o wspieranie przemysłu - oczywiście trzeba tu uważać, nie
                          wariować, że my najlepsi w świecie, wszystko sami będziemy robić, ale wariant
                          quasiarabski ( nie umiemy wkręcić nawet śrubki, bo wszystko likwidujemy )
                          uważam za jeszcze gorszy. Niestety chłopaki z władziuchny są też za głupie na
                          wkręcanie firm w jakieś sensowne międzynarodowe układy, może offsety coś
                          zmienią, ale jestem sceptyczny.
                          • Gość: Słoju Re: Napisz coś, żebym mogł się nie zgodzić :-) n/ IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 20.01.03, 09:18
                            Offset na pewno cos zmieni ale nie w firmach zbrojeniowych. Offset pomoże
                            normalnie funkcjonującym firmom a nie zbrojeniówce, gdzie prawie każdy zakład
                            jest na skraju zapaści. Zakłady zbrojeniowe w offsecie jak i w zamówieniach
                            wojskowych oczekują środka który pomoże im we wszystkich problemach i rozwiąże
                            je za jednym razem. Te firmy mentalnie cały czas tkwią w PRL-u i to będzie
                            najtrudniej zmienić.
                            Przemysł zbrojeniowy powinien znaleźć sobie jakąs niszę. na pewno nią nie są
                            modernizacje sowieckiego uzbrojenia bo w tym zawsze lepsi i tańsi będą
                            rosjanie, ukraińcy lub chińczycy.
                            • dreaded88 Re: Napisz coś, żebym mogł się nie zgodzić :-) n/ 20.01.03, 17:54
                              Kontrakt malezyjski ( ciekawe jak będzie z finalizacją ) byłby może pewnym
                              przykładem, że nie wszędzie jest tak źle, oczywiście klinicznym przykładem
                              beznadziei jest Łucznik.
                              Wobec offsetu jestem krytyczny z przekory, niektórzy oczekują po nim Bóg wie
                              czego.
                              Kwestii modernizacji uzbrojenia postsowieckiego nie można odpuszczac z uwagi na
                              potężny rynek i posiadane doświadczenie. To by była lekkomyślność.
                              Ciekawe, jaka może być ta nisza ekologiczna, nikt tego za bardzo nie wie.
                              Pzedsiębiorstwa pancerne i stocznie staną się pewnie satelitami przemysłu
                              nimieckiego, lotnicze - amerykańskiego. Zostaje niebieski laser :-)
                              • Gość: Słoju Re: Napisz coś, żebym mogł się nie zgodzić :-) n/ IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 21.01.03, 12:46
                                dreaded88 napisał:

                                > Kontrakt malezyjski ( ciekawe jak będzie z finalizacją ) byłby może pewnym
                                > przykładem, że nie wszędzie jest tak źle, oczywiście klinicznym przykładem
                                > beznadziei jest Łucznik.
                                tez sie cieszę z kontraktu malezyjskiego, tylko to jest kolejny podtrzymanie
                                firmy Bumar Łabędy, której moce pridukcyjne wystarcza na kilkanascie takich
                                kontraktów. Ja w perspektywie nie widzę kolejnych potencjalnych kontraktów i
                                znów bedzie modernizacja T-72.
                                > Wobec offsetu jestem krytyczny z przekory, niektórzy oczekują po nim Bóg wie
                                > czego.
                                > Kwestii modernizacji uzbrojenia postsowieckiego nie można odpuszczac z uwagi
                                na
                                >
                                > potężny rynek i posiadane doświadczenie. To by była lekkomyślność.
                                Tylko trzeba się w czyms wyspecjalizować, czołgi - rosjanie zawsze zaproponują
                                ciekawsze modernizacje. Może radary, elektronika.
                                > Ciekawe, jaka może być ta nisza ekologiczna, nikt tego za bardzo nie wie.
                                > Pzedsiębiorstwa pancerne i stocznie staną się pewnie satelitami przemysłu
                                > nimieckiego, lotnicze - amerykańskiego. Zostaje niebieski laser :-)
                                Nie wiem co to jest niebieski laser i dlaczego wywołuje takie podniecenie.
                                • dreaded88 Re: Napisz coś, żebym mogł się nie zgodzić :-) n/ 21.01.03, 15:30
                                  Prawdopodobnie zamówienia z Malezji nie skończą się na jednym batalionie. Może
                                  Chavez zechce sprzęt do walki z kontrrewolucją :-) ?
                                  Radary i postsow. systemy rakietowe są ciekawą działką, szkoda, że nasze firmy
                                  nie mają doświadczeń związanych z ulepszaniem pocisków ( zasięg itp. ).
                                  Nie czujesz ekscytacji w związku z perspektywą zczterokrotnienia pojemności
                                  płyt CD ?
                                  • Gość: Słoju Re: Napisz coś, żebym mogł się nie zgodzić :-) n/ IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 21.01.03, 15:58
                                    dreaded88 napisał:

                                    Może
                                    > Chavez zechce sprzęt do walki z kontrrewolucją :-) ?
                                    Do tego celu to kupi sprzęt kołowy. Kiedy przeczytałem wartośc kontraktu
                                    malezyjskiego ro włosy mi stanęły dęba. Za taką kasę można sporo więcej kupić.
                                    Albo to zaliczka albo wysoka prowizja no ale w tym biznesie to normalka.
                                    > Radary i postsow. systemy rakietowe są ciekawą działką, szkoda, że nasze
                                    firmy
                                    > nie mają doświadczeń związanych z ulepszaniem pocisków ( zasięg itp. ).
                                    > Nie czujesz ekscytacji w związku z perspektywą zczterokrotnienia pojemności
                                    > płyt CD ?
                                    Nie czuję żadnej ekscytacji w tym przypadku bo nie wiem jaki z tego pożytek dla
                                    naszej zbrojeniówki.
                                    • dreaded88 Zostaje jeszcze Mielec 22.01.03, 17:11
                                      Rynek lekkich samolotów transportowych, o niezłych właściwościach ( w tym
                                      STOL ) w trudnych warunkach nie jest zbyt wypełniony. W zasadzie to mało co
                                      jest poza Skytruckiem i C-212, teraz jeszcze Dornier padł.
                                      Tylko czy znajdą się fundusze na następcę starzejącego się post-Antonowa.
                                      Cetero ceseo A/T-50 produkowany być w Polszcze powinien :-)
                                      • Gość: Słoju Re: OBRUM IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 22.01.03, 17:43
                                        Jedna z niewielu firm z tego sektora której coś się chce i to co robi wygląda
                                        bardzo logicznie. Stanęli do konkursu na pojazdy inzynieryjne dla armii
                                        brytyjskiej, musieli przegrać (lobbing Vickers) ale bardzo profesjonalnie to
                                        zrobili. Aktualnie jest na świecie silny trend do modernizacji parku pancernych
                                        pojazdów inżynieryjnych i tutaj powinno sie ich wesprzeć.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka