Dodaj do ulubionych

Kanada przesiada się z Leopardów na Strykery

30.10.03, 19:51
Canada to ditch battle tanks for GM-made lighter vehicles



Reuters / October 30, 2003


------------------------------------------------------------------------------
--

OTTAWA
Obserwuj wątek
    • Gość: Lupac Re: Kanada przesiada się z Leopardów na Strykery IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 30.10.03, 20:24
      Cóż Kanada , mając za jedynego sąsiada USA , może sobie na taki krok pozwolić.
      Na misje pokojowe Strykery wystarczą w zupełności , a na prawdziwą wojne to
      raczej i tak czołgów by nie wysyłali.
    • Gość: grg raczej Canadian Grizzly IP: *.artcom.pl / 192.168.32.* 30.10.03, 21:32
      greenblack napisał:

      > Canada to ditch battle tanks for GM-made lighter vehicles
      > Hillier, asked whether the Stryker was less safe than the Leopard, said it
      > could withstand a hit by a rocket-propelled grenade or a shoulder-fired
      > missile.

      A co ma powiedziec, ze deathtrap?
      • Gość: P-51 Re:Blizszy mu raczej LAV III lub Coyote n/t IP: *.qc.sympatico.ca 31.10.03, 04:16
    • Gość: zwiadowca Re: Kanada przesiada się z Leopardów na Strykery IP: 195.117.179.* 31.10.03, 00:15
      Z jednej strony kanadzie zupelnie nie grozi inwazja ladowa, a z drugiej
      chcialbym jednak zauwazyc, ze czolgi na niektorych misjach pokojowych moga byc
      przydatne - w takim Iraku sa chyba jedyne w miare bezpieczne pojazdy. na
      miejscu Kanadyjczykow zostawilbym troche starych Leopardow, ewentualnie
      modernizujac je conieco, a zamiast reszty niech juz beda Strykery. Kupno nowych
      czolgow byloby lekkim nonsensem - na misjach pokojowych nawet T-55 jest
      wystarczajacy.
    • Gość: Słoju Re: Kanada a Australia IP: *.tele2.pl 31.10.03, 11:14
      Ciekawa decyzja zwłaszcza w świetle ostatnich doniesień, iż amerykanie raczej
      nie są zachwyceni swoimi Strykerami (chodź na razie jeszcze są przed etapem
      doświadczeń operacyjnych), przeprosili się Abramsem oraz przedewszystkim w
      porównaniu do tego co planują robić Australijczycy (mający siły zbrojne
      podobne co do struktury, wielkości i zadań), czyli zakup leoparda 2 gdyż
      Leopard 1 nie spełnia ich wymagań (mimo, iż plany sprzed wojny z Irakiem
      przewidywały jego eksplotację co najmniej jeszcze przez 15 lat), oraz
      zasadniczej reorientacji sił lądowych z lekkich na średnie (co oznacza głównie
      dalsze wzmocnienie poprzez zakup pojazdów opancerzonych klasy LAV).
      Kanadyjska decyzja ma sens jeżeli rzeczywiście nastawiają się na misje
      pokojowe i mają nadzieję na wsparcie amerykanów.
      pzdr
      • michalgajzler Re: Kanada a Australia 19.11.03, 20:08
        Gość portalu: Słoju napisał(a):

        > Ciekawa decyzja zwłaszcza w świetle ostatnich doniesień, iż amerykanie raczej
        > nie są zachwyceni swoimi Strykerami (chodź na razie jeszcze są przed etapem
        > doświadczeń operacyjnych), przeprosili się Abramsem oraz przedewszystkim w
        > porównaniu do tego co planują robić Australijczycy (mający siły zbrojne
        > podobne co do struktury, wielkości i zadań), czyli zakup leoparda 2 gdyż
        > Leopard 1 nie spełnia ich wymagań (mimo, iż plany sprzed wojny z Irakiem
        > przewidywały jego eksplotację co najmniej jeszcze przez 15 lat), oraz
        > zasadniczej reorientacji sił lądowych z lekkich na średnie (co oznacza głównie
        > dalsze wzmocnienie poprzez zakup pojazdów opancerzonych klasy LAV).

        A co ciekawe do australijskiej decyzji o potrzebie zakupu nowych czołgów
        przyczyniła się po części Polska;-) sprzedając czołgi do Malezji. Inna sprawa to
        to w jakim stanie były australijskie Leo I (zmęczenie materiału i przypadek
        przebicia czołowej płyty pancernej przez pocisk 25mm w trakcie ćwiczeń)
        Pozdr..
        • dreaded88 Re: Kanada a Australia 20.11.03, 17:42
          michalgajzler napisał:

          > A co ciekawe do australijskiej decyzji o potrzebie zakupu nowych czołgów
          > przyczyniła się po części Polska;-) sprzedając czołgi do Malezji. Inna sprawa
          t
          > o
          > to w jakim stanie były australijskie Leo I (zmęczenie materiału i przypadek
          > przebicia czołowej płyty pancernej przez pocisk 25mm w trakcie ćwiczeń)
          > Pozdr..

          Aż serce rośnie, kiedy się czyta w Raporcie dusery pod adresem polskiej
          zbrojeniówki serwowane przez Australijczyków. Jeżeli widzieli to Bumarowcy -
          kaplica :-)
          Drobna uwaga - ciekawe, czy wrażliwość pancerza Leo I na tropikalne warunki
          wynikała z tego, że był to pierwszy niemiecki czołg opracowany po 20-letniej
          przerwie, czy jest to może immanentna cecha czołgów niemieckich, które
          przweidywane są zapewne głównie do walk w Europie centralnej, mrozach Rosji i
          suchościach Sahary w ramach różnych Afrika Korps, a raczej nie w klimacie
          równikowym. Gdyby tak było, Australijczycy powinni raczej zainteresować się
          jednak Abramasami albo Challengerami.
          Pozdr.
          • michalgajzler Re: Kanada a Australia 20.11.03, 22:29
            dreaded88 napisał:

            > Aż serce rośnie, kiedy się czyta w Raporcie dusery pod adresem polskiej
            > zbrojeniówki serwowane przez Australijczyków. Jeżeli widzieli to Bumarowcy -
            > kaplica :-)

            He,he...niech się lepiej zajmą kontraktem dla Iraku. 500mln $ to suma nie do
            pogardzenia (łagodnie mówiąc).
            www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_031120/ekonomia/ekonomia_a_6.html
            Gdyby tak było, Australijczycy powinni raczej zainteresować się
            > jednak Abramasami albo Challengerami.

            Abramsami Amerykanie staraja się ich zainteresować tak czy siak. Propozycja
            była interesująca...
            Pozdr.
            > Pozdr.
            • dreaded88 Re: Kanada a Australia 21.11.03, 17:41
              michalgajzler napisał:

              > dreaded88 napisał:
              >
              > > Aż serce rośnie, kiedy się czyta w Raporcie dusery pod adresem polskiej
              > > zbrojeniówki serwowane przez Australijczyków. Jeżeli widzieli to Bumarowcy
              > -
              > > kaplica :-)
              >
              > He,he...niech się lepiej zajmą kontraktem dla Iraku. 500mln $ to suma nie do
              > pogardzenia (łagodnie mówiąc).

              Przy dotychczasowym powodzeniu polskich wysiłków - jestem raczej czarnowidzem.
              Amerykanie, jak ostatnio zauważa choćby R. Sikorski, nie czują się specjalnie
              zobowiązani do jakiegokolwiek rewanżu wobec Polski i zasuwają jakimiś głodnymi
              kawałkami o "długofalowych korzyściach". Kontrakty mogą dostać Rosjanie,
              Bułgarzy albo Rumuni... Ale oczywiście starać się trzeba.
              Pozdr.
              • michalgajzler Re: Kanada a Australia 21.11.03, 17:45
                dreaded88 napisał:


                > Przy dotychczasowym powodzeniu polskich wysiłków - jestem raczej czarnowidzem.
                > Amerykanie, jak ostatnio zauważa choćby R. Sikorski, nie czują się specjalnie
                > zobowiązani do jakiegokolwiek rewanżu wobec Polski i zasuwają jakimiś głodnymi
                > kawałkami o "długofalowych korzyściach". Kontrakty mogą dostać Rosjanie,
                > Bułgarzy albo Rumuni... Ale oczywiście starać się trzeba.

                A największym problemem może być kwestia finansowania. Kontrakt nie przewiduje
                żadnych zaliczek itp. a uzyskać środki na finansowanie produkcji/dostaw łatwo
                nie będzie.
                Pozdr.
          • Gość: Słoju Re: Kanada a Australia IP: *.tele2.pl 24.11.03, 16:28
            Raczej żadne MBT nie są specjalnie przystosowane do walki w klimacie
            równikowym (jak rozumiem masz na mysli odpornośc na warunki klimatyczne).
            Tereny te raczej nie były rozpatrywana jako potencjalne obszary zmasowanego
            użycia tych maszyn. Pod tym względem Abrams, Leo 2 i Challanger sa chyba tak
            samo przystosowane. Ponadto warunki klimatyczne potrafią płatać często figla.
            Bryryjczycy maja bardzo długa tradycje konstruowania czołgów, ale okazało się,
            iż Challenger 2 nie jest najlepiej przystosowany do walki w pewnych warunkach
            pustynych, co pokazały wielkie manewry przeprowadzone w Omanie, pomimo, że
            jest rozwinięciem poprzednika a wcześniejsze konstrukcje jak Chieftain i
            Centurion dawały sobie radę. Była to głownie wina warunków klimatycznych Omanu
            i pory roku w której przeprowadzono te manewry ale pokazało to, iż nawet
            długoletnie doświadczenie, świetna znajomośc realiów klimatyczno-terenowych
            nie uchroniło ich od błędów.
            pzdr
            • dreaded88 Re: Kanada a Australia 24.11.03, 16:57
              Mimo wszystko jednak konstruktorzy amerykańscy i brytyjscy najpewniej jakoś
              wykorzystali doświadczenia z użycia Pattonów i australijskich Centurionów w
              Wietnamie, które jak mniemam były już projektowane z uwzględnieniem wniosków z
              eksploatacji pojazdów pancernych na dalekowschodnim teatrze działań w II wojnie.
              Ciekawe, że nie słychać o takich narzekaniach Hindusów czy Pakistańczyków na
              brytyjski, amerykański i sowiecki/chiński sprzęt pancerny, wykorzystywany
              przecież w dużej mierze w warunkach par excellence tropikalnych, chyba jeszcze
              gorszych niż australijskie. Podejrzewam, jak napisałem, że wpływ na problemy z
              wozami niemieckimi mogła mieć przerwa w produkcji pojazdów i stali pancernej.
              Pozdr.
    • dreaded88 Re: Kanada przesiada się z Leopardów na Strykery 31.10.03, 16:38
      Armia kanadyjska, poza oczywiście flotą, nie jest w ogóle specjalnie silna,
      lotnictwo to jedynie około setki dość starych CF-18A/B (ale znów - silny
      komponent ZOP w postaci Auror).
      Mogą sobie na to jednak pozwolić, chyba, żeby przemyśliwali o wejściu w alians
      z Francją i Niemcami :-)
      Przedmówcy pisali słusznie o operacjach pokojowych jako jedynym przewidywalnym
      zatrudnieniu wojsk kanadyjskich - tu pojazdy kołowe, które można zapakować do
      Herculesów mają przewagę, dopóki nie dojdzie do rzeczywistego strzelania (albo
      nie trzeba będzie działać w roztopach). Nasi wojacy jeżdzą jednak po Iraku w
      najlepszym razie BRDMami - i nic złego im się chwilowo nie dzieje.
      Oczywiście Leopardy 1 można spokojnie zmodernizować, nawet przez uzbrojenie w
      działa 120 mm, gdyby ktoś chciał - i byłoby to zachowanie sensowniejsze, choć
      droższe. Ale cóż, Zachód poza USA upodabnia się coraz bardziej do pięknego
      achajskiego miasta Sybaris...
      Pozdr.
    • Gość: Kubeł Re: Kanada przesiada się z Leopardów na Strykery IP: *.opole.cvx.ppp.tpnet.pl 01.11.03, 12:40
      Mnie tam nic jeżeli chodzi armię tego dziwnego państwa nie zdziwi. Swego czasu
      mieli problem bo z czterech łodzi podwodnych sprawna pozostawała jedna, która
      wysłali na wojne z Afganistanem, ale z kolei większośc załogi miała przejsć
      lada moment na emeryturę a brakowało ochotników... to takie enerde, w razie
      poważniejszejszej zamiąchy przyklei się do usa, głosno trąbiąc swoja
      niezależność i partnerstwo, ale z siłami lądowymi bodaj około 8500 w czasie
      pokoju wiadomo, że może najwyżej na swoim terenie tłumić powstania
      idniańskiego, albo zaatakowac w stanach siedzibe Baldwinów:-)
      • hki Re: Kanada przesiada się z Leopardów na Strykery 01.11.03, 16:24
        Zazdroszczę,ze moga cos takiego zrobic-mają takie połozenie,ze siły pancerne są
        im niepotrzebne. Malutka,mobilna armia-pomarzyc dobra rzecz.
    • Gość: P-51 Re: Kanada przesiada się z Leopardów na Strykery IP: *.qc.sympatico.ca 04.11.03, 01:47
      Widze, ze u niektorych poczucie humoru dorownuje niewiedzy lub ignorancji
      (ciekawe co gorsze?). Zeby zaoszczedzic zenujacych wpadek w blizej
      nieokreslonych przyszlych dyskusjach o armii kanadyjskiej, podrzuce maly, z
      grubsza tylko zrobiony samouczek podpowiadaczek.
      Canada- Populacja 30 milionow (armia w pelni zawodowa)
      Sily ladowe (stan osobowy)
      -regularne jednostki- 19,5 tys.(z tego 4 tys. stale na misjach pokojowych)
      -rezerwy- 15,5 tys.
      Poza 114-toma Leopardami jest 1,743 wozow bojowych, w tym 651 LAV III z 1999
      roku, oraz 203 Coyote z 1996. Reszta to nieco starsze, ale unowoczesnione:
      M113A3, Grizzly, Bison, Cougar i Husky. Helikopery- CH146 Griffon(`95-97)- 99
      szt. Drobniejszy sprzet pomocniczy pomijam, jak rowniez artylerie i wojska
      inzynieryjne.
      RCAF (stan osobowy)
      - regularne jednostki-14,5 tys.
      - rezerwy- 2,6 tys.
      - w lotnictwie cywilnym- 2,5 tys.
      Mysliwce- CF 18 Hornet (1982-88r) 122 szt.(najnowsza awionika i uzbrojenie- a
      wiec nie takie stare, a co ciekawsze- wszystkie sprawne ;)
      Transportowe- 57 szt. w tym:
      -CC 130 Hercules- 32 szt.
      -CC 150 A310 Polaris- 5 szt.
      -CC 144 Challenger- 6 szt.
      Maritime Patrol
      -CP 140 Aurora- 18 szt.
      -CP 140A Arcturus- 3 szt.
      Helikoptery- 154 szt. w tym:
      -CH149 Cormorant(2001-03)- 15 szt.
      -CH146 Griffon (`95-97)- 98 szt.
      - reszta to stare Sea King- 29 szt. i Labrador- 12 szt.
      RC NAVY
      Stanu osobowego w tej chwili nie posiadam. Z wiekszych jednostek (skorupiakow
      o wypornosci ponizej 2000 t nie licze) to:
      -Destroyers (Iroquois class)(`72-73)- 4 szt.
      -Frigates (Halifax class)(`92-96)- 12 szt.
      -Corvette (Kingston class)(`96-99)- 12 szt.
      -Submarine (Victoria class)(`90-98)- 4 szt.
      -AOR (Protecteur class)(`69)- 2 szt.( po 3 Sea King na kazdym w hangarach),
      oraz cztery nowoczesne przewidziane w najblizszych latach (2005-15) do budowy.

      Tyle sciagawki. Az tyle i tylko tyle w 30 milionowym kraju, w ktorym od
      kilkunastu lat rzad federalny niemilosiernie tnie wydatki na armie. Pomimo
      tego budzet roczny samego RCAF to 2 miliardy dolarow. Duzo to czy malo? Na to
      jak i wiele innych pytan kazdy rozgarniety potrafi sobie sam odpowiedziec. Ja
      dodam od siebie nieco zlosliwie (niech i mnie wolno bedzie), ze niejeden
      wiekszy kraj, jeszcze przez wiele lat o takiej "przestarzalej i smiesznej"
      armii bedzie mogl sobie niestety tylko pomarzyc. I jeszcze w nawiazaniu do
      meritum sprawy. Jak wielu zauwazylo, geopolityczne polozenie jak rowniez
      zalozenia co do uzycia armii kanadyjskiej w pelni pozwalaja na taki
      eksperyment. Porownanie armii australijskiej z kanadyjska to chyba jednak
      jakies nieporozumienie. Acha i jeszcze jedno. Kanada w razie konfliktu nie
      musi sie, jak to ktos dowcipnie zauwazyl przyklejac do Stanow. Ona razem z
      nimi w ramach NORAD ma doskonale zorganizowana obrone, a w ramach NATO w
      ktorej strukturach jest od poczatku pomaga wielu innym, np takim, ktorzy
      niedawno ubiegali sie o przyjecie do niej. "Glosno trabic" o partnerstwie i
      niezaleznosci tez nie musi, bo kazdy bystry obserwator dostrzega to od razu,
      mniej kumaty po jakims czasie, a gamon nigdy, ale tak juz jest zbudowany ten
      swiat. Howgh!



      • Gość: Słoju Re: Kanada przesiada się z Leopardów na Strykery IP: *.tele2.pl 04.11.03, 09:28
        Ponieważ, zostałem wywołany do tablicy to kilka zdań tytułem wyjasnienia.
        1. Porównałem Kanade i Australię, żeby pokazać, w jakim kierunku ida procesy
        transformacji sił zbrojnych w krajach o podobnych potencjałach ekonomicznych i
        demograficznych. Na dodatek mających bardzo chwalebną tradycję wojskową,
        wywodzącą się z wojsk Imperium Brytyjskiego. Więcej je łączy niż dzieli.
        2. Mmam świadomość różnorodności zadań, przed jakimi stoją obydwie armie, ale
        właśnie to chciałem pokazać, ewolucję, którą wymusza zmieniająca się strategia
        wojskowa.
        3. Australijczycy, zamierzają upancerniać wojksa lądowe po doświadczeniach
        wojny w Iraku (swoich i aliantów), Kanadyjczycy widocznie nie odczuwaja takiej
        potrzeby, ponieważ nastawiają sie na inny typ misji/operacji.
        pzdr
        • Gość: P-51 Re: Kanada przesiada się z Leopardów na Strykery IP: *.qc.sympatico.ca 07.11.03, 03:10
          Rozumiem Twoj punkt widzenia i w zasadzie w wiekszosci sie z nim zgadzam. Dla
          mnie jednak (i to mialem na mysli) decydujaca roznica lezy wlasnie w
          odmiennosci zadan, a co za tym idzie innej organizacji obronnych struktur
          wojskowych obu krajow- czyli podstawowego zadania kazdej armii. Wynika ona ze
          skrajnie roznego polozenia geograficznego. Wydaje sie ze bliskosc, jak rowniez
          integralnosc ze Stanami systemow obrony, pozwala Kanadzie rozwijac armie w
          kierunku wiekszej mobilnosci, z przesunieciem srodka ciezkosci na dzialanie
          poza wlasnym terenem. Australijczycy natomiast, "plywajacy" sobie gdzies po
          bezkresie oceanow skazani sa na samowystarczalnosc (przynajmniej w pierwszej
          fazie domniemanego konfliktu), co niejako wymusza na nich taka a nie inna
          polityke w dziedzinie organizacji wlasnej armii. Z sojusznikami, jak uczy
          historia roznie bywa. Niewatpliwie musieli wyciagnac dla siebie wnioski z
          wojny irackiej, skoro chca sie "upancerniac".
          PS. Odmiennosc podejscia obu rzadow do konfliktu irackiego rowniez ma jakas
          wymowe.
          pzdr
          • Gość: and podstawowe różnice IP: 192.9.200.* 07.11.03, 08:54
            W porównaniu z otoczeniem Kanady okolice Australii trudno uznać za stabilne
            politycznie. Nie chodzi o zagrożenie jakąś inwazją, ale możliwość choćby
            napływu dużej liczby uchodźców czy wybuchu lokalnego konfliktu. Dlatego sądzę,
            że siły zbrojne Australii muszą być wszechstronniej przygotowane do różnych
            działań, niż kanadyjskie.

            Pozdrawiam
            • Gość: Słoju Re: podstawowe różnice IP: *.tele2.pl 07.11.03, 09:10
              Rzeczywiście, otoczenie australi jest mało stabilnie politycznie a na dodatek
              kraj ten jest i chce być) postrzegany jako regionalne mocarstwo stabulizujace
              sytuację. Bierze udział w regionalnych operacjach wojskowych, na Timorze
              stanowili wiekszość kontyngentu wojskowego. W związku z tym wydatki
              zbrojeniowe Austarli rosną, co jest zresztą w całej Azji Połudiowo-Wschodniej,
              zbrojącej się bardzo intensywnie.
              pzdr
    • Gość: Paul Kanada ............;-}}}}}}}}}} IP: *.lodz.mm.pl 05.11.03, 00:08
      Wiecie co jest najwiekszym dowcipem w Ameryce Polnocnej? Kanada;-}}}}}.
      Takie niewybredne dowcipy i szyderstwa kraza o tym kraju i ich mieszkancach w
      US. To tyle mam na ten temat do powiedzenia. Kanadyjczycy sa wsciekli ze nie
      leza w Europie i maja za to zal do US. Sa wsciekli na krolowa angielska i UK,
      bo nominalnie do niej "naleza". Sa wsciekli na Francje przez nieszczesny
      Quebec. Sa wsciekli ze jezdza amerykanskimi samochodami, a lubia europejski
      system zasilkow dla nierobow i socjalistow. Kazdy moze wejsc na odpowiednie
      strony internetowe i sprawdzic "potencjal" Kanady. Obojetnie czy Kanada
      dysponuje LeopardamiI, Strykerami, czy Tiefighterami z gwiezdnych wojen jest na
      swoj sposob smieszna i niepowazna;-}.
      Uszanowanie,
      Paul
    • paw_dady nie lepiej Centauro? 09.11.03, 23:58
      wiesz 'szit' moze gorszy w boju ale za to 'italian design! i
      jakies 'kabaretowe' mundury dla zalogi ;)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka