Dodaj do ulubionych

Bydgoskie Struktury ida na Wojne Krzyzowa +++

01.10.09, 21:52
cytuje :
" Zarząd dróg w ciągu miesiąca chce usunąć z ulic wszystkie symbole
upamiętniające ofiary wypadków.Tablice, krzyże i ołtarze jako
obiekty niezwiązane z gospodarką drogową, które upamiętniają
miejsca, w których doszło do śmiertelnego wypadku drogowego, zostaną
usunięte w ciągu miesiąca - zapowiada rzeczniczka ZDMiKP, Magdalena
Kaczmarek....."

....informacje taka podaje dzisiejszy Express Bydgoski

radca
Obserwuj wątek
    • radca Re: Bydgoskie Struktury ida na Wojne Krzyzowa 01.10.09, 21:57
      Według wiceprzewodniczącego Rady Miasta, Tomasza Regi, urzędnicy na
      własne życzenie znaleźli się między młotem a kowadłem.

      - Ostrzegałem, że bezkompromisowość, która została zademonstrowana
      na placu Teatralnym, źle się skończy. Mam wrażenie, że urzędnicy
      wywalczyli dla Bydgoszczy tytuł stolicy absurdu. Na pewno nie
      zostawię tej sprawy bez reakcji. Na najbliższej sesji prawdopodobnie
      cały nasz klub będzie protestować - nie kryje wzburzenia radny PiS.

      .....jak widac, Radny Tomasz Rega wykazal sie odwaga - by stanac w
      obronie slusznej sprawy

      radca
      • ethanak Re: Bydgoskie Struktury ida na Wojne Krzyzowa 01.10.09, 22:23
        Nie dziwi mnie że to poseł PiS wychodzi z inicjatywą. Z jednej
        strony humanitarne podejście do zjawiska nakazuje zignorować
        isntniejące wbrew prawu przydrożne krzyże, z drugiej jeśli
        zakazujemy reklam czy kierunkowskazów stawianych dowolnie to czemu
        nie wymagać pozwolenia na afiszowanie się ze swoimi uczuciami na
        przydrożnym pasie?
        • radca Re: Bydgoskie Struktury ida na Wojne Krzyzowa 01.10.09, 22:35
          ethanak napisał:

          > Nie dziwi mnie że to poseł PiS wychodzi z inicjatywą. Z jednej
          > strony humanitarne podejście do zjawiska nakazuje zignorować
          > isntniejące wbrew prawu przydrożne krzyże, z drugiej jeśli
          > zakazujemy reklam czy kierunkowskazów stawianych dowolnie to czemu
          > nie wymagać pozwolenia na afiszowanie się ze swoimi uczuciami na
          > przydrożnym pasie?

          - przydrozne Krzyze.....czy takiez to Krzyze - mozna nazywac
          " reklama " ? czy takie Krzyze - mozna okreslac " afiszowaniem sie
          ze swoimi uczuciami " ? .....i wreszcie moze zapytam od siebie :

          .....czy przydrozny Krzyz - stwarza zagrozenie ? czy nawoluje do
          zlego ? do nienawisci ? nawoluje do najgorszego z najgorszych ?

          ...czy jednak zaczyna wydawac dobre owoce ?....byc moze to wlasnie
          poprzez to,ze stoja Krzyze przydrozne - uratowano i uratowalo sie
          niejedno zycie ludzkie ?

          radca
          • radca w Strzyzawie stoi Krzyz Dawida z figurka Chrystusa 01.10.09, 22:47
            i niech mi tylko ktos Go ruszy.....stoi Krzyz debowy, a na nim
            znajduje sie figorka Chrystusa.Krzyz Ten zostal poswiecony w pierwsza
            rocznice meczenskiej smierci Dawida . To nie kto inny, a Matka Dawida
            osobiscie dokonala poswiecenia - Woda Swiecona.....w miejscu,gdzie
            oczekiwal na Pomoc Medyczna - ukochany syn Dawid.

            ....i niech Reka Boska - broni, gdy ktos sie podejmie usuwania tego
            Krzyza.....juz dosyc wyrzadzono nam ZLA.....

            juz dosyc obelg i bezczeszczen Sp Dawida - wyplywalo z otoczenia
            Domrowicza....

            AK
            • mozilla.org Re: w Strzyzawie stoi Krzyz Dawida z figurka Chry 02.10.09, 09:47
              radca napisał:

              > juz dosyc obelg i bezczeszczen Sp Dawida - wyplywalo z otoczenia
              > Domrowicza....

              Kto z otoczenia KD i w jaki sposób bezcześcił Dawida?
              • intervention Re: Smierć męczeńska? 02.10.09, 10:02
                Męczeńska oznacza tyle, co poniesiona w imię idei i przekonań,
                zadana zazwyczaj przez osoby trzecie poprzez bezposrednie działanie
                bądz też w wyniku przemocy bądz tortur. Ja sie pytam więc, w którym
                miejscu ten Dawid był męczennikiem w imie jakiej idei/religi
                umierał?
                • frych47 Re: Smierć męczeńska? 02.10.09, 10:14
                  Słusznie bo to nie jest miejsce pochówku tylko kolizji.
                  • mark.byd Re: krzyże przy drodze 02.10.09, 10:22
                    ..hm.. lekka przesada .. zapędzili sie ludkowie w krzywy róg ..
                    absurdem zalatuje i ignorancją ... urząd działa jak maszyna .. wiem
                    cos o tym od środka ... ale .. trochę myślenia ... rozumu.. dobrej
                    woli .. wskazane jest wszędzie ... to tylko skromne symbole
                    ludzkiej tragedii... nieszcześcia... przestrogi ....szkoda ze tak
                    nie tropią dziur.. wyrw .. łat.. zpadnietych studzienek ... gdzie
                    zawieszenie można połamać ... chodników gdzie nie da sie przejść ..
                    wózkiem z dzieckiem przejechać ... no szkoda ..
                    • tiane Re: krzyże przy drodze 02.10.09, 13:13
                      Tego typu miejsca upamiętniające wypadki szkodzą żywym.
                      Dekoncentrują kierowców. A poza tym nie wszyscy jadąc np. na ślub
                      lub kawę z przyjaciółmi mają ochotę oglądać przy drodze palące się
                      znicze. Szacunek należy się też żywym, a nie tylko umarłym.
                • radca Re: Smierć męczeńska? 02.10.09, 18:37
                  intervention napisał:

                  > Męczeńska oznacza tyle, co poniesiona w imię idei i przekonań,
                  > zadana zazwyczaj przez osoby trzecie poprzez bezposrednie
                  działanie
                  > bądz też w wyniku przemocy bądz tortur. Ja sie pytam więc, w
                  którym
                  > miejscu ten Dawid był męczennikiem w imie jakiej idei/religi
                  > umierał?

                  - widzisz....z okreslenia " umieral Smiercia meczenska " - zmieniles
                  tzw. *istote sprawy * - by okreslac zmarlego " meczennikiem ".

                  ..wiec,albo sie nie zrozumielismy ,albo zeszlo to na inny "tor "

                  ..otoz wg mnie - istnieje roznica ....bo " meczennik " - to
                  kreslenie wlasnie minn. dla takich o ktorych podajesz w przykladach.

                  " Umierac smiercia meczenska " - moze kazdy z nas i to nie musi byc
                  za cos i za jakas ideee lub ofiare ". Umierac smiecia meczenska....
                  moze umierac czlowiek katowany, maltretowany i w bestialski sposob
                  bity lub torturowany itd. itd.

                  Ja nigdy i nigdzie bym sobie nawet nie pozwolil,aby mego Sp Syna
                  Dawida - okreslac mianem " meczennika " . Lecz nadal podtrzymuje
                  to,ze : * Dawid umieral smiercia meczenska "......

                  ....bo jakzeby mozna by inaczej sadzic i sobie wyobrazic - gdy...
                  lezy ranny czekajac w nadzieji i slyszac nadjezdzajace sygnaly (erki)
                  oraz pijany belkot szefa Zespolu Reanimacyjnego,ktory bez badania
                  mowi . tutaj to tylko przescieradlo " oraz slyszy slowa sanitariusza
                  " ty doktorek....zostaw jego,choc - tamtego trzeba ratowac "

                  Po oddaleniu sie pijanej erki - slyszy slowa strazaka : " panie !
                  On sie rusza - Panie ! On zyje " .......lezy i czeka jeszcze okolo
                  1.5 godziny ....by jak sie pozniej wyrazil Kierownik Sekcji
                  Dochodzeniowej KWP-WRD Wlodzimierz Dolicher : " przykro mi,ze to ja
                  musze to panstwu powiedziec, ale panstwa syn sie wykrwawil "

                  ....i tak lezac w lesie jeszcze okolo 1,5 godziny .....musial po
                  pijanym lekarzu - trafic na nastepnego oszusta -ktory za wszelka
                  cene chcial uratowac pijanego kumpla z dyzuru....nawet za cene
                  kilku kolejnych przestepstw.

                  ...a jak przyjechano po ponad 2 godzinach - by " zabrac zwloki "
                  to osoby te powiedza : " nam sie wydalo dziwne - bo on byl taki
                  miekki i cieply "......a bylo wtedy zimno i tylko 4 stopnie C.

                  ....Boze Drogi.....nie zycze tego nikomu....znalesc sie w takiej
                  sytuacji.....a pozniej jeszcze po Smierci - byc tak bezczeszczonym
                  i tak " opluwanym " - przez " Plugawcow " - ktorzy zajmuja dzisiaj
                  stanowiska ....i niegodni sa - by nazywac ich " czlowiekiem "

                  Dawid umieral niewinnie i cale szczescie,ze to nie On byl kierowca i
                  prowadzacym pojazd .....bo " plugawcy " - mieli by jeszcze wiecej
                  jadu i nienawisci

                  Sprawca wypadku mieszka teraz w Lochowie i wystawia sie na Naszej
                  Klasie......jakaz perfidia i jak jeszcze jego ojciec wyzywal i grozil
                  jak najgorszy bandzior

                  AK
                  • tiane Re: Smierć męczeńska? 02.10.09, 19:33
                    Bardzo mi przykro z powodu Pańskiego syna. Domyślam się, że nadal bardzo boli to co się wydarzyło. Ale proszę uzasadnić, dlaczego to miejsce jest dla Pana święte? Tak święte, że stawia Pan tam krzyż, święci go. I coś jeszcze. Dlaczego to miejsce ma być święte dla każdego przechodnia lub kierowcy? Czy Pan pochyla się nad każdą kobietą, która wróciła właśnie od onkologa z diagnozą "rak piersi"? Każdymy ojcem, który na intensywnej terapii noworodka w Bizielu patrzy na umierające dziecko? I takich przykładów jest wokół nas wiele. To były pytania, na które odpowie Pan zapewnie "nie". Więc proszę nie wymagać, a wręcz nie nakazywać ludziom patrzenia na miejsce upamiętnione krzyżem, bo tam zginął Pański syn. Bywa, że może ktoś potrzebował będzie światełka nadziei, ale jego spojrzenie padnie na kolejny krzyż przy drodze lub zapalone znicze. Świat bywa zbyt straszny, aby dodatkowo kazać innym ludzom przeżywać swoje udręki i cierpienia. Wielu z nich ma własne. Czasami nawet bardziej dramatyczne, chociaż trudno mówiąc o cierpieniu mówić o tym, że czyjeś jest większe lub ważniejsze.
                    • radca Re: Smierć męczeńska? 02.10.09, 20:02
                      tiane napisała:

                      > Czy Pan pochyla się nad każdą kobietą, która wróciła właśnie od
                      > onkologa z diagnozą "rak piersi"?

                      - tak

                      > Każdymy ojcem, który na intensywnej terapii noworodka w Bizielu
                      > patrzy na umierające dziecko?

                      - tak

                      ....oczywiscie,jesli jest mi tylko dane uskyszec o takim przypadku,
                      np z Mediow....bardzo wtedy wspoluczuje i lacze sie w bolu z Tymi
                      cierpiacymi

                      > I takich przykładów jest wokół nas wiele. To były pytania, na
                      > które odpowie Pan zapewnie "nie".

                      - odpowiedzialem wyzej,ze "tak "

                      > Więc proszę nie wymagać, a wręcz nie nakazywać ludziom patrzenia
                      > na miejsce upamiętnione krzyżem, bo tam zginął Pański syn.

                      - ani nie wymagam,ani nie nakazuje......na Krzyzu dalem przeslanie
                      *oby nigdy wiecej
                      alkochol nie byl wazniejszy
                      od ludzi oczekujacych pomocy *

                      > Bywa,że może ktoś potrzebował będzie światełka nadziei, ale jego
                      > spojrzenie padnie na kolejny krzyż przy drodze lub zapalone
                      > znicze. Świat bywa zbyt straszny,aby dodatkowo kazać innym ludzom
                      > przeżywać swoje udręki i cierpienia. Wielu z nich ma własne.
                      > Czasami nawet bardziej dramatyczne, chociaż trudno mówiąc
                      > o cierpieniu mówić o tym, że czyjeś jest większe lub ważniejsze.

                      - ja,kiedy jade i widze kolejne Krzyze przydrozne i palace sie Znicze
                      ....to po pierwsze zwalniam.....niekiedy zmowie " wieczny
                      odpoczynek ", ale tez i przychodzi mysl ( czego nie uwazam za zle,
                      lub szkodliwe ) ze zycie jest kruche i nie mozna byc zbyt pewny
                      siebie..... budzi sie pokora.

                      ...ja wiem,ze mlodym przeszkadzaja " starzy" .Wielu chcialoby,aby
                      dookola byli tylko sami piekni,bogaci i caly czas wesolo i
                      bezstrosko, ale jednak zycie sklada sie wlasnie z takich przeroznych
                      Losow.....



                      • tiane Re: Smierć męczeńska? 02.10.09, 20:13


                        > ...ja wiem,ze mlodym przeszkadzaja " starzy" .Wielu chcialoby,aby
                        > dookola byli tylko sami piekni,bogaci i caly czas wesolo i
                        > bezstrosko, ale jednak zycie sklada sie wlasnie z takich przeroznych
                        > Losow.....


                        Młodym nie wszystko przeszkadza. Szanuję Pański ból, ale proszę uszanować to, że nie chcę krzyży i zniczy przy drodze. Pan zwalnia i się modli, ja uważam, że rozpraszają uwagę kierowców (co jest bardzo niebezpieczne). Poza tym naprawdę bywa tak, że ktoś ma wspaniały dzień i po prostu NIE CHCE patrzeć na znaki cierpienia, bólu, śmierci. Nie oznacza, że ich nie szanuje. Po prostu nie chce. I tutaj należy to też zrozumieć. Wierzę, że naprawdę Pan pochyla się nad cierpieniem innych ludzi. Ale czy chciałby Pan, aby to cierpienie było upamiętniane co kilka metrów? Co metr krzyż, bo pan Jan z drugiegi pietra tutaj miała zawał. Przy przystanku dwa znicze - tutaj Joanna miała wylew. Oczywiście byłby to absurd. Ale można by było i tak....
                        Proszę mnie źle nie zrozumieć. Po prostu uważam, że nie wszystkim takie oznaki wyrażania bólu po stracie najbliższych się podobają. I proszę to też uszanować.
                        • radca Bydgoszcz - moze stac sie pionierem zmian- ale.... 02.10.09, 20:28
                          moim zdaniem...powstal pewien " bydgoski problem krzyzy przydroznych"
                          ale jakos nikt nie wspomina - przyczyn tego,ze stoja krzyze...i jakie
                          wyciagnac wnioski - by poprostu bylo coraz mniej kzyzow przdroznych

                          ...wiec moze inaczej spojrzec powinnismy - na to ?

                          1. sa szosy w Polsce,gdzie nie ma pobocza.Widze idace dzieci,kobiety
                          z dziecmi i wozkami - ktore ida i ryzykuja swoje zycie....bo nie
                          ma innej drogi - jak ta codzienna droga pod prad - naprzeciw
                          Tirom i pedzacym pojazdom

                          2. Brak sciezek rowerowych
                          3. nie zatrzymywanie sie pojazdow przed pasami
                          4. szybka i ostra jazda oraz wyprzedzanie " na czwartego "
                          5. wyboje i dziury na drogach i szosach
                          6. nieprzestrzeganie ograniczenia predkosci
                          7. poprawianie bezpieczenstwa pieszych
                          8. kultura jazdy
                          9. zaostrzenie przegladow pojazdow
                          itd. itd

                          ....jak wygladamy pod tym wzgledem w samej Bydgoszczy ?
                          • tiane Re: Bydgoszcz - moze stac sie pionierem zmian- al 02.10.09, 20:39
                            Zgadzam się z Panem w tej kwestii. Oczywiście, że jest to ogromny problem a często po prostu bezmyślność pieszych. Zawsze się denerwuję, gdy widzę idącą poboczem matkę z wózkiem lub dzieci do szkoły. Tak, w naszym województwie brak często bezpiecznych chodników przy drogach.

                            Tylko, że jest to zupełnie inny problem, niż ten o którym pisałam. To dwie różne sprawy.

                            A z mojego doświadczenia wynika, że krzyż stojący przy drodze nie działa w taki sposób, jak Pan uważa. Nie sprawia, że kierowca zwalnia. Zaczyna jechać uważniej. Wyciąga wnioski. Może powinno być tak, ale nie jest.

                            A kultura kierowców jest niestety na niskim poziomie. Podobnie, jak stosunek niektórych lekarzy do wykonywanej pracy. Moim zadaniem można to zmienić, ale to praca, która wymaga lat i nie godzenia się ludzi z zastaną rzeczywstością. Ale droga do tych zmian wiedzie przez edukację.
                            • radca Re: Bydgoszcz - moze stac sie pionierem zmian- al 02.10.09, 20:51
                              ..."Ale droga do tych zmian wiedzie przez edukację."

                              - zgadza sie....i tak bardzo sie ciesze,gdy Media pokaza przklad
                              z dzieckiem lub dziecmi - ktorzy uratowali czlowieka, bo nauczyli
                              sie w szkole - jak udzielac pierwszej pomocy.

                              ....jak np.male dzieci znaja juz numery telefonow alarmowych

                              ...jak powstaja Stowarzyszenia dzialajace przeciwko patologiom

                              jak walcza i zabiegaja o sciezki rowerowe itd. itd

                              ....edukacja i wiecej aktywnosci spolecznej - to nam potrzebne

                              CPR i numer 112....tak wiele pisalem i apelowalem...a jednak
                              • tiane Re: Bydgoszcz - moze stac sie pionierem zmian- al 02.10.09, 20:55
                                Zgadzam się z Pana wypowiedzią. I mam nadzieję, że świat się będzie zmieniał. Na właśnie taki świat, jak Pan go opisał:)

                                pozdrawiam
                                • radca Re: Bydgoszcz - moze stac sie pionierem zmian- al 02.10.09, 20:56
                                  tiane napisała:

                                  > Zgadzam się z Pana wypowiedzią. I mam nadzieję, że świat się
                                  będzie zmieniał. N
                                  > a właśnie taki świat, jak Pan go opisał:)
                                  >
                                  > pozdrawiam

                                  - dziekuje :)
                                  i rowniez pozdrawiam
          • szpmie Re: Bydgoskie Struktury ida na Wojne Krzyzowa 02.10.09, 13:39
            Czy ci tragicznie zmarli nie mają krzyży na swoich grobach, na cmentarzach?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka