Dodaj do ulubionych

Przychodzimy,odchodzimy leciuteńko na paluszkach

14.01.04, 20:48
Pa, ukochani:)
Nie na zawsze, na małą chwilę... (malutką) póki nie wrócę do zdrowia:)
(reumatyzm, osteoporoza, psychika...)
Gall, Gut, Ivica, Doktor, Deja vu, Europejka, Cygne, Krotoss, Lokator, Monk,
SDB, Wiech , Maria... przepraszam... po ost.privach dowiedziałam się, że
lubię WAS sztucznie i na pokaz i całe forum jest tym zniesmaczone... mnie
się wydaje inaczej, jak wyjdę z rozdwojenia jaźni to wrócę i tu a na razie
siedzę i buuuuuuuuuczęę:(
Gallu dziękuję Ci za ciepło i za to, żeeeee niemądre to... ale masz chyba
wiele wspólnego z moim mężem...
Doktorze czemu żałujesz swojej mądrości? Kiedyś Twoje słowa były dla mnie
oparciem...
A i przepraszam Ivica, że Cię nie bronię w wątkach z radcą ale- raz jego
wątków nie czytam a dwa- w innych jak widzę radca ...to usypiam i... całkiem
nie wiem o co chodzi... Ja też wiem Twoje imię ale- napisałeś wyraźnie do
mojej wiadomości- nie ośmieliłabym się tego zakazu przekroczyć... wszak imię
a nick...
Gut- masz coś w skrzynce ( ta żużlowa mądrala to TY???:)))))))
Euro czytałaś już C? bo ja pewnie dopiero za kilka lat kupię:) Wstyd mnie
troszka ale przyznam się w końcu : i książki i teatr mają u nas kolejność...
finansową...
Genuine przystojniaczku- trzymaj się ciepło:)
Tyciarek błagam nie zmieniaj się w dyplomatę:)
Mario przy chwili czasu prześlij mi wierszyk jakiś dobry ( zawsze mi
pomagały)
T.King pozdrów + ode mnie ( a z tą polonią miałam rok temu rację ale to było
wołanie na puszczy...) i jedynie + mnie rozumiał...
Wiech- proszę więcej okruszków wesołych:)
Carton jeszcze se pogadamy, aleś mimo wszystko bardziej różowy:)
Ljane dziękuję za mnóstwo pouczających łancuszków szczęścia:) i daj Ci Boże
szczęście:) - no po tylu wysłanych łańcuszkach to pewnie je masz :) Wybacz-
chciałam zbyt wiele a teraz pozostając przy uczuciach ( z serca ich nie
wyrwę) jesteś mi bliska jak inne forumowiczki wymienione wyżej np Europejka-
nie wchodzi się dwa razy do tej samej wody- durne to może ale cenię u Euro
obronę Zonca, u Cygne , Tyciarka stanowczą obronę swoich wartości...choć na
pewno dla
postronnych to przyjemne nie jest.....
Qczi, TY wiesz:))) KOCHAJ:) tą paskudę:))
Cygne- kiedyś powiedziałam Ci (aż Wiech się zdziwił) Odp... się od Jane- i
przyznaję się bez bicia, że jak kocham to... na całość- nie myślałam wtedy o
tym ... czy TY masz rację czy ONA... ale Ona była moją łajfką i choć nie
wiem co by zrobiła..... to -( w cztery oczy- najwyżej ale i to przez
różowe)... a na forum była zawsze dla mnie niewinna i wybacz ale chyba
dłuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuugo będzie :)
Nortia- trzymaj się mocno na śliskim gruncie:)
Basiu-wiem, że chciałaś dla mnie dobrze- cóż kiedym niepoprawna, ale
dzięki:)
U6- czemu tak niewielu nauczycieli... kocha dzieci?
Lokator - Ty wiesz- jesteś genialny- a ja myślałam, że to domena kobiet tak
kogoś rozgryźć:)
Fore- za mało Cię na tym forum:)
Cygne- wybacz- BARDZO Cię lubię:)

Kiedyś w Sparcie wątłe, słabowite dzieci o skały roztrzaskiwali,
nadwrażliwców też pewnie tak powinni- oby tylko rodzili się ze znamieniem...
Ponoć wszyscy się ze mnie śmieją... a daj Wam Bóg...śmiech to zdrowie:)
Kocham Kazia i jak dobrze, że on mnie kocha od tylu lat... ach:) A teraz
drink (brandy) Wasze zdrówko!!!
Wybaczcie szczerość:)
I ból istnienia nigdy- mimo szczęścia nieukrywany...

Elodia@gazeta.pl

I na koniec wiersz najbliższej mi Poświatowskiej- czy dlatego, że tak jak ja
kochała świat, ludzi, życie a jej ciało było wbrew? Nie wiem... Wiem Tylko,
że trzeba mieć Kostusię za przyjaciółkę by pokochać to co jest tutaj, cenić
każdą chwilę, człowieka, ciepłe słowo... a jeśli choć raz pójdzie się TAM z
wizytą to wszystko tu jest inne choć TAM piękniejsze i łatwiejsze... ale TU
jest Czomolungma...
czemu ludzie się na NIĄ wspinają?
Każdy ma swój szczyt i wie , że warto prawda Tyci? Serdeczności moje-
spróbuj uwierzyć, że nie sztuczne...

***
ptaku mojego serca
nie smuć się
nakarmię cię ziarnem radości
rozbłyśniesz

ptaku mojego serca
nie płacz
nakarmię cię ziarnem tkliwości
fruniesz

ptaku mojego serca
z opuszczonymi skrzydłami
nie szarp się
nakarmię cię ziarnem śmierci
zaśniesz

No, w tym wątku - w miarę możliwości- spróbuję odpowiadać:) a teraz
posłucham:
www.gothicradio.com
Jestem załamana po tym ostatnim priv- dowiedziałam się,że nic nie wiem, nic
nie roznumiem, kocham na niby, lubię ludzi tego nie wartych albo innych ode
mnie i..... eeeeeee w ogóle jestem do niczego... jasne wszystko moja wina- a
może? Wszak doszłam do tego- że wiem, że nic nie wiem........
Obserwuj wątek
    • cygne Re: Przychodzimy,odchodzimy leciuteńko na paluszk 14.01.04, 20:55

      Po jakich privach?
      Elodio czy Ty nie swiętujesz czasami razem z tycim?? :))
      Poczekaj na razie trzeba to przeczytać i przetrawić.:)
      Wybierasz sie do szpitala, czy co?

      odpowiedz:))
      • elodia Re: Przychodzimy,odchodzimy leciuteńko na paluszk 14.01.04, 21:04
        Nawet przy mojej szczerości..... nie o wszystkim można mówić na głos:)
        • Gość: tyciarek Re: Przychodzimy,odchodzimy leciuteńko na paluszk IP: *.fordon.INTELINK.pl / *.n.INTELINK.pl 14.01.04, 21:12
          "Tyciarka stanowczą obronę swoich wartości...choć na
          pewno dla
          postronnych to przyjemne nie jest....."

          -ku swojemu przerażeniu zauważam,ze bardziej nieprzyjemne dla postronnych niż
          adresatów :-)
          hmm. dla adresatów wręcz chyba było przyjmne .



          a tak w ogóle to o co chodzi ?
        • cygne Re: Przychodzimy,odchodzimy leciuteńko na paluszk 14.01.04, 21:17
          elodia napisała:

          > Nawet przy mojej szczerości..... nie o wszystkim można mówić na głos:)

          No to ja moge już tylko wierszyk:))))



          Śpiew ocalenia


          Spojrzałam słońcu w oczy płowe
          Do bólu mnie olśniło
          Odjęła mi człowieczą mowę
          Okrutna życia miłość
          Milczenie - stukamiennym murem
          Od światła dzieli ciemność..
          Podziel się ze mną swoim bólem
          Podziel się ze mną

          Taka jest wieczna rzeczy kolej
          Od śmierci chroni pieśń
          Wszystko co piękne musi boleć
          Chociaż tak trudno to znieść
          Kwiat podeptany podnieść najczulej
          Pieszczotą niedaremną...
          Podziel się ze mną swoim bólem
          Podziel się ze mną
          Dwie dłonie - dziesięcioro palcy
          Splecionych przeciw nienawiści
          Radości nie dla wszystkich starczy
          I będzie na tej ziemi święto
          I będzie wesele
          Podziel się ze mną swoim bólem
          A ja się z tobą swoim podzielę

          Taka jest wieczna rzeczy kolej
          Od śmierci chroni pieśń
          Wszystko co dobre musi boleć...
          Ale tak trudno to znieść
          Umarłej róży skrzepłą purpurę
          Podnieść, ocalić...

          Podziel się z nami swoim bólem
          Podziel się z nami
          Gdy masz bezludnej ciszy ulec
          Ona najbardziej rani
          Podziel się z nami swoim bólem
          Podziel się z nami
          Przez oceanu ruchome płaszczyzny
          Przez głodu czarne płomienie
          Nieś dumnie współistnienia blizny
          Nieś dumnie swoje cierpienie
          Przez piękno, rozpacz świata, które
          Zabija, gdy jesteśmy sami
          Podziel się z nami swoim bólem
          Podziel się z nami

          :-)





        • Gość: LJane A potem się dziwisz, Elo... IP: *.telsten.com / *.telsten.com 14.01.04, 21:20
          ... że jesteś "najsłabszym ogniwem".

          Nie uwierzysz, ale Poświatowska jest moją ulubioną poetką.
          Nie trudno było wybrać COŚ dla Ciebie:


          TA MIŁOŚĆ

          "Ta miłość jest skazańcem
          zasądzonym na śmierć
          umrze
          za krótkie dwa miesiące... "

          A Miłość... nigdy nie ustaje.
          Wnioski proszę wysnuć we własnym zakresie.

          Pozdrawiam ciepło i szczęścia Ci życzę wśród tych wszystkich Twoich Miłości




          • Gość: LJane Btw. IP: *.telsten.com / *.telsten.com 14.01.04, 21:24
            Zanim rozgniewasz t.king'a:
            t.king to NIE Krzyżak.
            + więc też nie ;)

            • elodia Re: Btw. 17.01.04, 00:31
              Gość portalu: LJane napisał(a):

              > Zanim rozgniewasz t.king'a:
              > t.king to NIE Krzyżak.
              > + więc też nie ;)
              >
              ee... to on taki wrażliwy? Obrazi się za prośbę przekaznia pozdrowień- dyć kogo
              mam o to poprosić... no może Radcę... ale jakoś nie chcę, o:)
          • qczi Re: A potem się dziwisz, Elo... 14.01.04, 21:33
            a mi tak dobrze, elo
            po co zmieniac cokolwiek

            przerzuc sie z joplin na mansona i zobaczysz, jak fajowo
            naprawde

            wlasnie leci: this is the new shit
            :)
    • Gość: Déjá vu Re: Przychodzimy,odchodzimy leciuteńko na paluszk IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.04, 21:23
      no?
      co tam meczy dusze?
      cialo mizerne?
      slowo rzucone?
      zalecenia:
      - slowa wiatrem przeswistac, albo podszyc
      - na reumatyzm kota obedrzec z tego, z czego sie zwykle go obdziera i
      przylozyc to cos, tam gdzie trzeba (kot moze byc swoj czyli tzw fioł lub
      sasiada jesli posiada jakies zadowalajace w skali glupotkowatosci fiksum
      dyrdum)
      - na osteoporoze zezrec kawal sciany pobielonej wapnem a jesli takowej sie nie
      ma w zasiegu, to przelezc wszystkie okoliczne piwnice z wywalonym jezorem
      szorujac nim po scianach (zawadzajac o zawiasy wpadnie jeszcze troche zelaza)
      - na psy...chike kupic se psy chichoczace pospolicie zwane hienami, brzydkie
      to-to ale przydatne
      - na rozdwojenie jazni wspomniec trojce swieta - ci to dopiero mieli klopot
      - na buczenie zatrudnic BUC'a -on przejmie koncowke, no chyba ZE-NIE. wtedy
      zakupic baka - bedziecie buczec razem zawsze to razniej;)

      no?
      i prosze mi tu na paluszkach nie lazic, bo sie w skarpetkach dziury od tego
      robia, a czasy ciezkie ;)))
      • qczi Re: Przychodzimy,odchodzimy leciuteńko na paluszk 14.01.04, 21:45
        Gość portalu: Déjá vu napisał(a):

        > no?
        > co tam meczy dusze?

        e, meczy, bo pije brandy
        pilaby sophie to by inaczej na swiat pa3ła
        ha... a do tego... jakos umaic listkami, uJAmaic...
        ;P

        > - slowa wiatrem przeswistac, albo podszyc

        slowa wypuscic drugim uchem

        > - na reumatyzm kota obedrzec z tego, z czego sie zwykle go obdziera i
        > przylozyc to cos, tam gdzie trzeba (kot moze byc swoj czyli tzw fioł lub
        > sasiada jesli posiada jakies zadowalajace w skali glupotkowatosci fiksum
        > dyrdum)

        ooo... koty prosze zostawic w spokoju. juz lepiej przylozyc sasiada ;)
        platonicznie

        > ma w zasiegu, to przelezc wszystkie okoliczne piwnice z wywalonym jezorem
        > szorujac nim po scianach (zawadzajac o zawiasy wpadnie jeszcze troche zelaza)

        tia... trutka na szczury jednak w ramach jamajkowania nie jest godna polecenia.
        juz lepiej zjesc rafaelo, podobne do tynku z koloru...

        > no?
        > i prosze mi tu na paluszkach nie lazic, bo sie w skarpetkach dziury od tego
        > robia, a czasy ciezkie ;)))

        i gacie cieple na dupsko zalozyc i do kompa zasiasc.

        no, ale skoro tak poetycko sie tu zrobilo, to ja tysh:

        wsystkich waznych profesorow
        za to, ze sa tacy glupi
        zaraz po ich urodzeniu
        winno by sie ukatrupic


        a ty atomie sie tak nie ciesz
        • Gość: Déjá vu Re: Przychodzimy,odchodzimy leciuteńko na paluszk IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.04, 22:02
          qczi napisał:

          > Gość portalu: Déjá vu napisał(a):
          >
          > > no?
          > > co tam meczy dusze?
          >
          > e, meczy, bo pije brandy
          > pilaby sophie to by inaczej na swiat pa3ła
          > ha... a do tego... jakos umaic listkami, uJAmaic...
          > ;P

          ......ja polecamn absynt 70% i cygaro - skuteczniej dziala ;)))

          > > - slowa wiatrem przeswistac, albo podszyc
          >
          > slowa wypuscic drugim uchem

          ....ucho wpierwej umyc doglebie, by przelot byl nalezyty

          >
          > > - na reumatyzm kota obedrzec z tego, z czego sie zwykle go obdziera i
          > > przylozyc to cos, tam gdzie trzeba (kot moze byc swoj czyli tzw fioł lub
          > > sasiada jesli posiada jakies zadowalajace w skali glupotkowatosci fiksum
          > > dyrdum)
          >
          > ooo... koty prosze zostawic w spokoju. juz lepiej przylozyc sasiada ;)
          > platonicznie

          ......e...no nie, ja tu o kocie czyli zbzikowaniu

          > > ma w zasiegu, to przelezc wszystkie okoliczne piwnice z wywalonym jezorem
          > > szorujac nim po scianach (zawadzajac o zawiasy wpadnie jeszcze troche zela
          > za)
          >
          > tia... trutka na szczury jednak w ramach jamajkowania nie jest godna
          polecenia.
          >
          > juz lepiej zjesc rafaelo, podobne do tynku z koloru...

          .....fakt, bezpieczniejsze pod kazdym wzgledem. jednak w sedno, czyli wapn,
          ubozsze

          > > no?
          > > i prosze mi tu na paluszkach nie lazic, bo sie w skarpetkach dziury od teg
          > o
          > > robia, a czasy ciezkie ;)))
          >
          > i gacie cieple na dupsko zalozyc i do kompa zasiasc.

          .....popieram!!!
          moze jakie barchanki sie gdzie ostaly w szafie...?


          > no, ale skoro tak poetycko sie tu zrobilo, to ja tysh:
          >
          > wsystkich waznych profesorow
          > za to, ze sa tacy glupi
          > zaraz po ich urodzeniu
          > winno by sie ukatrupic
          >
          >
          > a ty atomie sie tak nie ciesz
          .......coz, tu juz nie wnikam ;)))
          • wsn Re: Przychodzimy,odchodzimy leciuteńko na paluszk 14.01.04, 22:09
            > > juz lepiej zjesc rafaelo, podobne do tynku z koloru...
            >
            > .....fakt, bezpieczniejsze pod kazdym wzgledem. jednak w sedno, czyli wapn,
            > ubozsze


            e, ja tam wole migdalowe sedno rafaelo
            • Gość: LJane Ktoś... IP: *.telsten.com / *.telsten.com 14.01.04, 22:11
              ... ma jutro koło, miał się uczyć etc. ;p
              • wsn Re: Ktoś... 14.01.04, 22:23
                ktos ma podzielna uwage ;)
                • Gość: LJane Niekoniecznie ;) IP: *.telsten.com / *.telsten.com 14.01.04, 22:25
            • Gość: Déjá vu Re: Przychodzimy,odchodzimy leciuteńko na paluszk IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.04, 22:16
              wsn napisał:

              > > > juz lepiej zjesc rafaelo, podobne do tynku z koloru...
              > >
              > > .....fakt, bezpieczniejsze pod kazdym wzgledem. jednak w sedno, czyli wapn
              > ,
              > > ubozsze
              >
              >
              > e, ja tam wole migdalowe sedno rafaelo


              ...lekki orzech do zgryzienia hm? ;-)))
    • Gość: [B]B Musisz zostac!!! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 14.01.04, 21:24
      Co to za kretyn nagadal Tobie jakis bzdur???

      Jestes wyjatkowa na tym foorum!

      BzT
      • cygne Och.. ..Elodio..? 14.01.04, 21:45

        Tak dla porządku zapytam, czy Ci co ich nie wymieniłaś, a zawsze wymieniałaś,
        zrobili Ci jakas krzywdę?
        Powiedz tylko, a juz my się z nimi rozprawimy.:))
        ( naskarżymy Tyciarkowi:)


        • Gość: [B]B Re: Och.. ..Elodio..? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 14.01.04, 21:55
          ...przepraszam, Koziorozce obrazilem
          to moja wina
          • Gość: elooooo Re: Och.. ..Elodio..? IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 14.01.04, 22:04
            mówię...
            Kocham...
            Gdy
            kocham
            lubię
            przyjaźnię się
            wielbię
            podziwiam...
            I każde kocham ma inne barwy..... na ogół... odczytywalne dla
            zainteresowanych.... a przecież nie ma we mnie barwniejszej miłości niż ta do
            Boga, męża i ukochanej- choć inna każda... dobrze, że choć dwie pierwsze z
            wzajemnością....... Ale i te inne dają mi siłę, którą ja im daję- bardziej
            szare... czasem okazują się węglem, który się w diament przemienia...... Więc
            dzięki Ci Lady Jane za życzenia do moich miłości może mi wynagrodzą to czego w
            głupocie mojej im nie dałam.... otumaniona ich szarością....
            Cygne dzięki za wiersz... Nie wiem czy wiesz ale poezja przemawia do mnie
            silniej...:)
            XXXXXXXXXXXXXX- zajrzyj w skrzynkę, Deja vu dzięęęęęki- z serca:) aj tam- na
            grzybach byłyśmy to może .. na lwy by:))))
            Mnie Tyciarek by pomógł ale..... czy zechce... eeeech... ale dobrze mi robi -
            jak huknie , jak łupnie jak trzaśnie... to świt właśnie.... do... północy:)
            • Gość: Déjá vu Re: Och.. ..Elodio..? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.04, 22:11
              a moze ten reumatyzm z grzybow?
              juz lepiej chyba na lwyby - cieplej i kosci wygrzeje
              • Gość: €uropejka Re: Och.. ..Elodio..? IP: *.dip.t-dialin.net 14.01.04, 22:26
                Ej, Elodio ales mnie powalila!
                Jak to mozliwe? Mow, kto?, a my juz go, tego osobnika,
                rozgnieciemy unisono jak pryszcza;), albo slownie,
                albo swoja wspolna masa.
                A z reumatyzmem to tak: gdybys wiecej siedziala przed kompem
                w barchanowych galotach, to by ci pokraka (reumatyzm) tak
                nie dokuczala;P
                Glowa do gory, nie jestes sama, zobacz ilu nas sie tu zebralo :))
                pozdrowki
                • wsn Re: Och.. ..Elodio..? 14.01.04, 23:31
                  mi np nawala lewa soczewka a nie moge sie przebrac w oqlary, bo gdzies
                  zapodzialam ;)
                  a przed kompem siedze.
          • Gość: Déjá vu Re: Och.. ..Elodio..? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.04, 22:19
            nie zauważylam,
            uklony-koziorozec
            • elodia Re: Och.. ..Elodio..? 14.01.04, 22:40
              Hop, Euro czy można do Cię napisać..eeee nie wiem pod jakiś adres...
              A Ty Deja zdradziecka istoto Cię mam- dlategoś mnie uwiodła a a paskudnico
              zieleniata w kropki nakrapiana..... Boże mój ty.... dyć te koziorożce to tak
              szczerze powiedziawszy uwodzą mnie jednym słowem... o ja bidna..
              ale to miało być do QCZI- ten post (inni mogą skorzystać) ( a ty BB masz po
              gaciorach za koziorożców- jak śmiesz atakować te delikatne istoty!?:(

              Nie Joplin ale na dziś- koniecznie ( z serca każdemu polecam najpiękniejszą
              płytę świata)
              WHITHIN THE REALM OF A DYING SUN
              zespołu DEAD CAN DANCE
              • Gość: €uropejka Re: Och.. ..Elodio..? IP: *.dip.t-dialin.net 14.01.04, 23:03
                elodia napisała:

                > Hop, Euro czy można do Cię napisać..eeee nie wiem pod jakiś adres...
                >

                W tym watku jest moj adres:
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=54&w=10147783
              • wsn Re: Och.. ..Elodio..? 14.01.04, 23:08
                e, u mnie wlasnie triumfy swięci godsmack na zmiane z trainspotting soundtrack

                dead can dance to, jak mi sie wydaje, jakies pitu pitu?
                wybacz, jesli pudlo...
                pzdr
              • Gość: Déjá vu Re: Och.. ..Elodio..? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.04, 23:22
                elodia napisała:

                > A Ty Deja zdradziecka istoto Cię mam- dlategoś mnie uwiodła a a paskudnico
                > zieleniata w kropki nakrapiana..... Boże mój ty.... dyć te koziorożce to tak
                > szczerze powiedziawszy uwodzą mnie jednym słowem... o ja bidna..

                koziorozec zdradziecki??? no, Elodio.... chyba Tobie po gaciorach
                bezbarchankowych a nie BB - gdziez on dolozyl rogaciznie czterokopytnej, bo
                czytam i jakos nie widze
                ps. a dzis gra u mnie Tom Waits ze swoimi Rain Dogs'ami
                • elodia Re: Och.. ..Elodio..? 15.01.04, 00:21
                  Gość portalu: Déjá vu napisał(a):

                  > elodia napisała:
                  >
                  > > A Ty Deja zdradziecka istoto Cię mam- dlategoś mnie uwiodła a a paskudnico
                  >
                  > > zieleniata w kropki nakrapiana..... Boże mój ty.... dyć te koziorożce to t
                  > ak
                  > > szczerze powiedziawszy uwodzą mnie jednym słowem... o ja bidna..
                  >
                  > koziorozec zdradziecki??? no, Elodio.... chyba Tobie po gaciorach
                  > bezbarchankowych a nie BB - gdziez on dolozyl rogaciznie czterokopytnej, bo
                  > czytam i jakos nie widze
                  > ps. a dzis gra u mnie Tom Waits ze swoimi Rain Dogs'ami


                  A to se poczytej co nagadoł w wątku - koziorożce:)
                  Aaa tak poza- K- nie zdradzają a i tak są zdradzieckie - na zasadzie cichej
                  wody- normalny człek podrywa dugiego lub nie a taki K- aaaaale - w żadnym
                  wypadku- tylko spojrzy, że człowiek siedzi na obłoku(albo zlatuje z hukiem),
                  tylko coś powie- dobrego albo nie... ale zawsze w zgodzie z sobą tylko się
                  uśmiechnie i wszystko fruwa dookoła... (albo powie pół słowa i człek siedzi pod
                  podłogą znienacka) toż i to jest zdradzieckie- bo człek biedny
                  poderwany...rozlubiany...rozprzyjaźniony...rozkochany zanim okiem mrugnie a
                  zdaje sobie sprawę z tego dopiero jak... się stało...
                  • ojro1 Re: Och.. ..Déjá vu 15.01.04, 19:52
                    Gość portalu: Déjá vu napisała:
                    > [...]
                    - na reumatyzm kota obedrzec z tego, z czego sie zwykle go obdziera i
                    przylozyc to cos, tam gdzie trzeba (kot moze byc swoj czyli tzw fioł lub
                    sasiada jesli posiada jakies zadowalajace w skali glupotkowatosci fiksum
                    dyrdum) <

                    • ojro1 Re: Och.. ..Déjá vu ?! 15.01.04, 19:56
                      ojro1 napisała:

                      > Gość portalu: Déjá vu napisała:
                      > > [...]
                      > - na reumatyzm kota obedrzec z tego, z czego sie zwykle go obdziera i
                      > przylozyc to cos, tam gdzie trzeba (kot moze byc swoj czyli tzw fioł lub
                      > sasiada jesli posiada jakies zadowalajace w skali glupotkowatosci fiksum
                      > dyrdum) <
                      >
                      cos w poprzednim nie wyszlo, hmm, wyslalo mi zanim
                      zdazylam cokolwiek napisac :)

                      chcialam powiedziec, ze jako milosniczka zwierzat
                      zglaszam swoj stanowczy prostest przeciwko Twojej
                      powyzszej propozycji! ;)
                      Elodio - nie uskuteczniaj tego darcia kotow ;)
                      • Gość: cygne "ten, ta to ma kota" :)) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.01.04, 20:11
                        ojro1 napisała:

                        > ojro1 napisała:
                        >
                        > > Gość portalu: Déjá vu napisała:
                        > > > [...]
                        > > - na reumatyzm kota obedrzec z tego, z czego sie zwykle go obdziera i
                        > > przylozyc to cos, tam gdzie trzeba (kot moze byc swoj czyli tzw fioł lub
                        > > sasiada jesli posiada jakies zadowalajace w skali glupotkowatosci fiksum
                        > > dyrdum) <
                        > >
                        > cos w poprzednim nie wyszlo, hmm, wyslalo mi zanim
                        > zdazylam cokolwiek napisac :)
                        >
                        > chcialam powiedziec, ze jako milosniczka zwierzat
                        > zglaszam swoj stanowczy prostest przeciwko Twojej
                        > powyzszej propozycji! ;)
                        > Elodio - nie uskuteczniaj tego darcia kotow ;)

                        Nie wiesz skad to powiedzenie?
                        Bo Deja'vu pisze o kocie jako o 'fiole':)

                        • ojro1 Re: "ten, ta to ma kota" :)) 15.01.04, 20:24
                          Gość portalu: cygne napisał(a):

                          >
                          > Nie wiesz skad to powiedzenie?
                          > Bo Deja'vu pisze o kocie jako o 'fiole':)
                          >
                          haha, jakim by nie byl ten kot, drzec nie wolno;)
                          a skoro bzik to tez kot, to dlatego sie rzucam :))
                          • Gość: Déjá vu Och.. ..Ojro: pierwsze KOTY za ploty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.01.04, 21:16
                            ojoj, ale sie porobilo z tym "kotem"-fiolem ;-)))
                            tak wiec: donosze najuprzejmiej jak potrafie, ze koty cenie za ich
                            niezaleznosc i tknac zwierzecia zadnego nie pozwole.
                            jednak: taki fiol, bzik czy inne sfiksowanie zwane pospolicie "kotem", poprzez
                            energie wydobywana podczas tworczego procesu aberracji umyslowej, wytwarza
                            cieplo, gdyz komorki szare podlegajac tarciu itd.. a przylozone, owo cieplo,
                            na kosci reumatyzmem nadwatlone ulge przyniesc moga, wiec zaleca sie stosowac
                            czesto - zwlaszcza w stanach polaczonych z chwiejnoscia poczucia humoru lub
                            checia porzucenia forum z przyczyn ogolnie zagadkowych.




                            • cygne Re: Och.. ..Ojro: pierwsze KOTY za ploty 15.01.04, 21:34
                              Gość portalu: Déjá vu napisał(a):

                              > ojoj, ale sie porobilo z tym "kotem"-fiolem ;-)))
                              > tak wiec: donosze najuprzejmiej jak potrafie, ze koty cenie za ich
                              > niezaleznosc i tknac zwierzecia zadnego nie pozwole.
                              > jednak: taki fiol, bzik czy inne sfiksowanie zwane pospolicie "kotem",
                              poprzez
                              > energie wydobywana podczas tworczego procesu aberracji umyslowej, wytwarza
                              > cieplo, gdyz komorki szare podlegajac tarciu itd.. a przylozone, owo cieplo,
                              > na kosci reumatyzmem nadwatlone ulge przyniesc moga, wiec zaleca sie stosowac
                              > czesto - zwlaszcza w stanach polaczonych z chwiejnoscia poczucia humoru lub
                              > checia porzucenia forum z przyczyn ogolnie zagadkowych.

                              nie przekonuje mnie Twoje tłumaczenie. Zwyczajowo mowi się np o kims
                              trochę "nie tego' ;
                              TEN TO MA KOTA
                              • Gość: Déjá vu Re: Och.. ..Ojro: pierwsze KOTY za ploty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.01.04, 22:03
                                cygne napisała:
                                > nie przekonuje mnie Twoje tłumaczenie. Zwyczajowo mowi się np o kims
                                > trochę "nie tego' ;
                                > TEN TO MA KOTA
                              • Gość: Déjá vu Re: Och.. ..Ojro: pierwsze KOTY za ploty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.01.04, 22:05
                                a geneza powiedzenia TEN TO MA KOTA ?
                                nie wiem
                                ... trzeba chyba glebiej by pogrzebac
                            • Gość: €uropejka Re: Och.. ..Ojro: pierwsze KOTY za ploty IP: *.dip.t-dialin.net 15.01.04, 22:06
                              Gość portalu: Déjá vu napisał(a):

                              > ojoj, ale sie porobilo z tym "kotem"-fiolem ;-)))
                              > tak wiec: donosze najuprzejmiej jak potrafie, ze koty cenie za ich
                              > niezaleznosc i tknac zwierzecia zadnego nie pozwole.
                              > jednak: taki fiol, bzik czy inne sfiksowanie zwane pospolicie "kotem",
                              poprzez
                              > energie wydobywana podczas tworczego procesu aberracji umyslowej, wytwarza
                              > cieplo, gdyz komorki szare podlegajac tarciu itd.. a przylozone, owo cieplo,
                              > na kosci reumatyzmem nadwatlone ulge przyniesc moga, wiec zaleca sie stosowac
                              > czesto - zwlaszcza w stanach polaczonych z chwiejnoscia poczucia humoru lub
                              > checia porzucenia forum z przyczyn ogolnie zagadkowych.

                              Jak to, najpierw preferujesz, propagujesz odzieranie kotow ze skory,
                              a teraz rzucasz nimi za ploty?;)
                              a jak to sie odnosi do reumatyzmu?
                              a wszystko to w imie irracjonalnego bzika?, ...hmmm ;P
                              a moze jeszcze dodasz: jak kot zyl, jak kota ubili :))
                              • Gość: Déjá vu Re: Och.. ..Ojro: pierwsze KOTY za ploty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.01.04, 22:18
                                no, to teraz mi dopiero forumowicze popedza kota
                                a tak niewinnie sie zaczelo
                                lecz jak widac sa tacy co odwracaja kota ogonem i igraja z moimi dobrymi
                                checiami niczym kot z myszka ;-(((
                                a posty w obronie sierciuchow beda zaraz latac po formum niczym kot z pecherzem
                                winy w tym mej tyle co kot naplakal
                                jak tak dalej pojdzie dostane kota i na tym sie skonczy ;-(((

                                Gość portalu: €uropejka napisał(a):
                                > a moze jeszcze dodasz: jak kot zyl, jak kota ubili :))
                                jak na milosniczke kotow niezbyt to ladne ;P
                                • Gość: Déjá vu Re: Och.. ..Ojro: pierwsze KOTY za ploty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.01.04, 22:33
                                  a moze ja go wcale nie musze dostawac?
                                  moze ja go po prostu mam...
                                  • ojro1 Re: Och.. ..Ojro: pierwsze KOTY za ploty 15.01.04, 22:41
                                    Gość portalu: Déjá vu napisał(a):

                                    > a moze ja go wcale nie musze dostawac?
                                    > moze ja go po prostu mam...

                                    hm, ja mialam kiedys 7 kotow, prawdziwych
                                    futerkowcow, i moze pozostal mi teraz tylko jeden,
                                    ten bzikowaty...?;)
                                    • Gość: Déjá vu Re: Och.. ..Ojro: pierwsze KOTY za ploty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.01.04, 23:04
                                      ojro1 napisała:
                                      > hm, ja mialam kiedys 7 kotow, prawdziwych
                                      > futerkowcow, i moze pozostal mi teraz tylko jeden,
                                      > ten bzikowaty...?;)
                                      zawsze lepiej cos miec niz nie miec ;))) chociaz, czasem...
                                • ojro1 Re: Och.. ..Ojro: pierwsze KOTY za ploty 15.01.04, 22:45
                                  Gość portalu: Déjá vu napisał(a):

                                  > no, to teraz mi dopiero forumowicze popedza kota
                                  > a tak niewinnie sie zaczelo
                                  > lecz jak widac sa tacy co odwracaja kota ogonem i igraja z moimi dobrymi
                                  > checiami niczym kot z myszka ;-(((
                                  > a posty w obronie sierciuchow beda zaraz latac po formum niczym kot z
                                  pecherzem
                                  > winy w tym mej tyle co kot naplakal
                                  > jak tak dalej pojdzie dostane kota i na tym sie skonczy ;-(((

                                  ale, pamietaj, kota w worku nikt nie kupi;))
                                  >
                                  > Gość portalu: €uropejka napisał(a):
                                  > > a moze jeszcze dodasz: jak kot zyl, jak kota ubili :))
                                  > jak na milosniczke kotow niezbyt to ladne ;P

                                  masz racje, brzydko z mojej strony, choc to tylko
                                  slowa, jednak dwa razy spuscilam wzrok
                                  • Gość: Déjá vu Re: Och.. ..Ojro: pierwsze KOTY za ploty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.01.04, 23:01
                                    ojro1 napisała:
                                    > ale, pamietaj, kota w worku nikt nie kupi;))
                                    to ide sobie kupic worek, nie na kota, pokutny

                                    > masz racje, brzydko z mojej strony, choc to tylko
                                    > slowa, jednak dwa razy spuscilam wzrok
                                    wyluzuj... za oknem noc a w nocy wszystkie koty sa czarne ;-)))
                                    • ojro1 Re: Och.. ..Ojro: pierwsze KOTY za ploty 15.01.04, 23:29
                                      Gość portalu: Déjá vu napisał(a):

                                      > ojro1 napisała:
                                      > > ale, pamietaj, kota w worku nikt nie kupi;))
                                      > to ide sobie kupic worek, nie na kota, pokutny <

                                      nie przesadzaj, kot zawsze spadnie na cztery lapy,
                                      jakos to bedzie;)

                                      > wyluzuj... za oknem noc a w nocy wszystkie koty sa czarne ;-))) <

                                      nie moge wyluzowac, bo ja w nocy dostaje kocich oczu;))
                                      • Gość: Déjá vu Re: Och.. ..Ojro: pierwsze KOTY za ploty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.01.04, 23:32
                                        no tak, koty zawsze chadzaja swoim sciezkami, zwlaszcza w nocy
                                        uwazaj zatem na dachowce
                                        • ojro1 Re: Och.. ..Ojro: pierwsze KOTY za ploty 15.01.04, 23:36
                                          Gość portalu: Déjá vu napisał(a):

                                          > no tak, koty zawsze chadzaja swoim sciezkami, zwlaszcza w nocy
                                          > uwazaj zatem na dachowce

                                          tja, wole jednak zeby kot byl, niz by mi myszy mialy
                                          tanczyc na dachu
                                          • Gość: Déjá vu Re: Och.. ..Ojro: pierwsze KOTY za ploty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.01.04, 23:53
                                            ojro1 napisała:
                                            > tja, wole jednak zeby kot byl, niz by mi myszy mialy
                                            > tanczyc na dachu

                                            tanczyc jak pies z kotem?
                                            to im nie zazdroszcze ;-)))
                                            • ojro1 Re: Och.. ..Ojro: pierwsze KOTY za ploty 16.01.04, 00:01
                                              Gość portalu: Déjá vu napisał(a):

                                              >
                                              > tanczyc jak pies z kotem?
                                              > to im nie zazdroszcze ;-)))

                                              eee, niech se tancza, byleby kotow
                                              z soba nie darly ;))
                                              • Gość: Déjá vu Re: Och.. ..Ojro: pierwsze KOTY za ploty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.01.04, 00:10
                                                ojro1 napisała:

                                                > Gość portalu: Déjá vu napisał(a):
                                                >
                                                > >
                                                > > tanczyc jak pies z kotem?
                                                > > to im nie zazdroszcze ;-)))
                                                >
                                                > eee, niech se tancza, byleby kotow
                                                > z soba nie darly ;))

                                                zwlaszcza w Darłowie ;-)))
                                                • Gość: €uropejka Re: Och.. ..Ojro: pierwsze KOTY za ploty IP: *.dip.t-dialin.net 16.01.04, 10:39
                                                  Gość portalu: Déjá vu napisał(a):

                                                  > ojro1 napisała:
                                                  >
                                                  > > Gość portalu: Déjá vu napisał(a):
                                                  > >
                                                  > > >
                                                  > > > tanczyc jak pies z kotem?
                                                  > > > to im nie zazdroszcze ;-)))
                                                  > >
                                                  > > eee, niech se tancza, byleby kotow
                                                  > > z soba nie darly ;))
                                                  >
                                                  > zwlaszcza w Darłowie ;-)))

                                                  no, jesli urodzily sie w Zabkowicach ;))
                                                  • Gość: Déjá vu Re: Och.. ..Ojro: pierwsze KOTY za ploty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.01.04, 00:35
                                                    to po dachach do tego Darłowa, po dachach, a jak!
    • ivica Re: Przychodzimy,odchodzimy leciuteńko na paluszk 15.01.04, 04:20
      elo nie łam się. Oliza zawsze wypływa.......


      Nie ma żadnej twojej winy...
      • elodia Re: Przychodzimy,odchodzimy leciuteńko na paluszk 15.01.04, 04:27
        Oliza??
        • ivica Re: Przychodzimy,odchodzimy leciuteńko na paluszk 15.01.04, 04:29
          oczywiście Oliwa, ta zawsze wypływa sprawiedliwa :)
          • nortia Re: Przychodzimy,odchodzimy leciuteńko na paluszk 15.01.04, 18:48
            Elodio :))
            Nortia jest silna i ze sliskim sobie dobrze poradzi :)
            Jest mloda i silna - bedzie dobrze.
            A Tobie tego nocnego spokoju, delikatnosci wiatru, wiary w siebie, swojego
            usmiechu na jednej z niewielu szczerych i prawdziwych twarzyczek, takiej
            radosci - z samej siebie i z ludzi, ktorych dazysz jakims uczuciem..
            A ja dziekuje najmocniej :)
    • Gość: Gall Re: Przychodzimy,odchodzimy leciuteńko na paluszk IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.01.04, 10:11
      Elodio jestem w biegu i nie mogę nic więcej napisać, ale Ty wiesz !
      Pozdrawiam ciepło
      Gall
      • elodia Re: Przychodzimy,odchodzimy leciuteńko na paluszk 17.01.04, 00:50
        Ach Gallu - wiem- ale może mi się wydaje? Może Tobie się wydaje, że wiesz? a
        może i Ty się kiedyś dowiesz, że Elodia to taka obłudna bałamutnica- wszak też
        jesteś w gronie panów forumowiczów lubianych przezemnie bardzo- i to ponoć tak
        forumowiczów innych śmieszy i zniesmacza... może ja po prostu nie wiem co
        robię, co piszę- bo na to wychodzi, że moje ciepłe słowa do Ciebie, BB, Ivicy,
        Doktora czy Wiecha to okropicznie durne, nieprawdziwe, śmieszne... eeeeeeech-
        inni wiedzą lepiej a może nikt nic nie wie... Ja teraz wir mam w głowie i kulę
        w gardle gdy tylko o forum pomyślę... i wiem, że nic nie wiem a czyjeś forumowe
        sympatie to pewnie tylko moje pobożne życzenie.....

        Zejdźcie wy z tych kotów- żaden nie wytrzyma tyle razy wywracania ogonem:)))
        • Gość: Déjá vu Re: Przychodzimy,odchodzimy leciuteńko na paluszk IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.01.04, 00:52
          sie robi!!!
          wszak nie dla psa kiełbasa nie dla kota spyrka ;)))
          • elodia Re: Przychodzimy,odchodzimy leciuteńko na paluszk 17.01.04, 01:02
            prawda mój pies woli surówkę albo... kota:(
            • Gość: Déjá vu Re: Przychodzimy,odchodzimy leciuteńko na paluszk IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.01.04, 01:15
              ;)
        • ivica Re: Przychodzimy,odchodzimy leciuteńko na paluszk 17.01.04, 08:56
          elodia napisała:
          i to ponoć tak
          > forumowiczów innych śmieszy i zniesmacza... może ja po prostu nie wiem co
          > robię, co piszę- bo na to wychodzi, ż

          to powiedz innym forimowiczom że moga sie pocalowiac w d... jesli tak sadza. Bo my inni inni :) forumowicze tak nie sadzimy :))
          • cygne Re: Przychodzimy,odchodzimy leciuteńko na paluszk 17.01.04, 10:03
            ivica napisał:

            > elodia napisała:
            > i to ponoć tak
            > > forumowiczów innych śmieszy i zniesmacza... może ja po prostu nie wiem co
            > > robię, co piszę- bo na to wychodzi, ż
            >
            > to powiedz innym forimowiczom że moga sie pocalowiac w d... jesli tak sadza.
            Bo
            > my inni inni :) forumowicze tak nie sadzimy :))

            co racja, to racja:))
            cieszę sie ivico, ze jesteś, zachowujesz dobry humor i w ogóle:))
            (cokolwiek to znaczy)
            pozdrawiam Cię b.serdecznie
            miłego dnia, ja już normę na dziś wyrobiłam:))
            • elodia Re: Przychodzimy,odchodzimy leciuteńko na paluszk 18.01.04, 01:57
              :) Za siebie Ivica mówisz, dzięki:) Koogo by tu zbałamucić? :)?
              • Gość: Déjá vu Re: Przychodzimy,odchodzimy leciuteńko na paluszk IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.04, 02:28
                > elodia napisała:
                > :) Za siebie Ivica mówisz, dzięki:) Koogo by tu zbałamucić? :)?

                >> ivica napisał:
                >> to powiedz innym forimowiczom że moga sie pocalowiac w d... jesli tak
                >> sadza. Bo my inni inni :) forumowicze tak nie sadzimy :))

                a nie tylko za siebie, nie tylko :)))
                • wsn Re: Przychodzimy,odchodzimy leciuteńko na paluszk 18.01.04, 14:11
                  nie czytalam dokladnie wszystkiego powyzej, ale wrzuce swoje 3 grosze:
                  ktokolwiek zarzuca Elodii balamucenie kogokolwiek - jest w duzym bledzie
                  Elodia po prostu wychodzi swiatu i ludziom naprzeciw, w kazdym stara sie znalezc
                  cos dobrego, pocieszyc, troche wyprostowac glupie mysli rozmowcy
                  robi to z dobrej woli, tak sadze, chyba mylilam sie kiedys co do niej, sadze, ze
                  jest szczera w tym, co mowi. nie sadze jednak, ze kogokolwiek balamuci. a ze
                  panowie, to takie stworzenia gupie, ze wszystko sie im kojarzy, to... ;) juz ich
                  problem! odczepta sie wiec od Elodii, wczytajcie sie w nia dokladniej, zanim
                  napiszecie cos durnego. no, wierszykow mozecie nie czytac hihi, bo ja tez nie
                  zawsze mam cierpliwosc do poezji ;)
                  • ivica Re: Przychodzimy,odchodzimy leciuteńko na paluszk 18.01.04, 14:21
                    to nie o faceta chodzi....
                    • ivica Re: Przychodzimy,odchodzimy leciuteńko na paluszk 18.01.04, 14:22
                      o ciebie tez nie, zeby nie bylo niedomowien...
                      • wsn Re: Przychodzimy,odchodzimy leciuteńko na paluszk 18.01.04, 14:33
                        a o co?
                  • Gość: LJane No proszę, jak pieknie (ntxt) IP: *.telsten.com / *.telsten.com 18.01.04, 16:19
                    • elodia Re:Nie zmogła go kula nie zmogła go siła tylko ta 25.01.04, 03:05
                      ..jedyna co na sianie była...:))))

                      Zimno, ślisko strasznie, choć przez szybkę pięknie wygląda ośnieżony ogród...
                      stanowczo wolę lato- wtedy naprawdę jest pięknie:) To może niemądre ale...
                      ogrzewają mnie Wasze ciepłe słowa:) W nagrodę(za karę- dla tych co poezji nie
                      lubią) wierszyk oczywiście- jeden z moich ulubionych:)
                      Ach gdzie gdzie
                      Gdzie jest cygańska żona ma ?
                      Najdziksze plotki o niej znam
                      To jeden fałsz
                      Lecz z kim to ona tańczy dziś
                      Bezwstydnie i beztrosko ?
                      Czyj cień w ramionach tuli swych
                      Tak mocno ?

                      Gdzie gdzie jest cygańska żona ma ?
                      Gdzie gdzie jest cygańska żona ma ?

                      W zmęczonej starej knajpie
                      Błyskają srebrne noże
                      Na stole tańczy widmo
                      W koszuli panny młodej
                      - To ciało - mówi - światłem jest
                      - Jest drogą i nauką !
                      Więc dłonie swe zaciskam w pięść
                      I chwytam ślubny bukiet

                      Gdzie gdzie jest cygańska żona ma ?
                      Gdzie gdzie jest cygańska żona ma ?

                      Na tęczę jest za wcześnie
                      Za wcześnie na Gołębia
                      To czasy są Ciemności
                      Potopu oraz Końca
                      Żadnego z mężczyzn nie ma już
                      I nie ma żadnej z kobiet
                      Lecz ten kto wtargnie między nich
                      Zostanie osądzony

                      Gdzie gdzie jest cygańska żona ma ?
                      Gdzie gdzie jest cygańska żona ma ?
                      Gdzie gdzie jest cygańska żona ma ?
                      Gdzie gdzie jest cygańska żona ma ?
                      • elodia Re:Nie zmogła go kula nie zmogła go siła tylko ta 29.01.04, 09:45
                        dobra- znowu troszkę przerwy na odpoczynek:)
                        • elodia Re:Nie zmogła go kula nie zmogła go siła tylko ta 15.02.04, 05:51
                          ...jedyyyna co na sianie była:)))
                          Kiedy się karzełek złości,
                          Wszystko bierze za dziwności,
                          Piec chlebowy za łyżeczkę,
                          Wóz mąki za wina beczkę,
                          Za miotłę wiśnię na podwórzu,
                          Za wiatrak zmiotkę do kurzu,
                          Kota za przepiórkę,
                          Sito za szkatułkę,
                          Deskę do mięsa za zwierzę,
                          A Jasia za Krzysia bierze.
                          Brentano
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka