Dodaj do ulubionych

ukryta inflacja

17.01.04, 18:38
www.money.pl/pieniadze/nbparch/srednie/
przy przejsciu ze złotówki na euro przeciętny
Polak dostanie tą "infalcję" przy pierwszej
wypłacie w euro .

ile to w tym roku ? a ile to już kosztuje
kredytobiorców ?
Obserwuj wątek
    • unsatisfied6 w pale się nie mieści 17.01.04, 18:44
      ok. 20% w tym roku!!!!!

      tyle to może kosztować przy utrzynaniu się takiej tendencji
      euro w stosunku do złotówki - to 20% mniejszej wartosci
      nabywczej wypłaty przy zmianie waluty na euro ( na ten
      rok , później może być jeszcze gorzej ) .

      USD tak dziwnie nie podskoczył .
      • unsatisfied6 20% to mało? 17.01.04, 20:21
        nikogo ten fakt nie zabolał ? a boli , jak piszę , że
        WOŚP nie ma większego sensu ? wszyscy biedacy ( i nie tylko) mogą
        potracić po 20% ( albo więcej ) swoich pensji i nikt się
        za nimi nie ujmie ?

        wyjaśnię :

        rok temu pensja biednego Kowalskiego wyniosłaby w euro powiedzmy 200 euro .
        w tym roku ta sama pensja byłaby ok. 160 euro . ile będzie wynosiła
        przy zmianie złotówki na euro ?
    • polynomial Re: ukryta inflacja 18.01.04, 12:29
      Na razie euro jeszcze nam nie grozi. O ile pamiętam to w "strefę euro" mamy
      wejść po 2008 roku. Do tego czasu wiele może się zmienić.

      Polynomial-C

      p.s. A swoją drogą pozdrowienia dla "Ojropejki"
      • unsatisfied6 teraz czy za 4 lata ? 18.01.04, 14:28
        polynomial napisał:

        > Na razie euro jeszcze nam nie grozi. O ile pamiętam to w "strefę euro" mamy
        > wejść po 2008 roku. Do tego czasu wiele może się zmienić.
        >
        > Polynomial-C
        >
        > p.s. A swoją drogą pozdrowienia dla "Ojropejki"

        kilka lat ( 4,5 ) dla gospodarki to bagatelka .

        ewentualnie przejdziemy na euro ( mamy tylu euroentuzjastów )
        i za 4-5 lat będziemy uzyskiwać płace w euro . jaką wartość
        waluty przyjmiemy przy przeliczeniu pałc w złotówkach na euro ?
        tą z 2003 roku , czy tą z 2008 roku ?

        ewndentnie tą z 2008 roku .

        zatem za osiem lat ten rok nam się odbije na płacach -20% .

        kiedy należy dyskutować o ewnetualnych wysokościach płac w euro?
        za cztery lata , czy należy się przygotowac do tych dyskusji
        teraz ?
      • Gość: €uropejka Re: ukryta inflacja IP: *.dip.t-dialin.net 28.01.04, 23:41
        polynomial napisał:

        > Na razie euro jeszcze nam nie grozi. O ile pamiętam to w "strefę euro" mamy
        > wejść po 2008 roku. Do tego czasu wiele może się zmienić.
        >
        > Polynomial-C
        >
        > p.s. A swoją drogą pozdrowienia dla "Ojropejki"

        Poly, dziekuje i vice versa, a jak spotkasz Leca, tez go pozdrow;-)

        Co do przejscia na euro, moge tylko powiedziec jak to wygladalo
        praktycznie (nie znam sie kompletnie na ekonomii) - prawie wszystko
        podrozalo, mimo zapewnien politykow, ze ceny sie nie zmienia,
        skoczyly w gore wszystkie uslugi i ceny produktow, benzyna, ceny
        w restauracjach etc.; nie bede tu wymieniac, ale nie przypominam sobie,
        by jakakolwiek cena zostala wiernie przeliczona wg. ustalonego kursu.
        Moja wypowiedz oparta jest na doswiadczeniach w dwoch panstwach: w Niemczech
        i Austrii. Dodam jeszcze, ze w Niemczech na euro mowi sie "euro-teuro"
        (teuro - utworzone od teuer, czyli drogi, kosztowny)
        nie znam sie kompletnie na ekonomii

    • ivica Re: ukryta inflacja 18.01.04, 14:44
      ja se wyobrazam jak boli ta sytuacja tych co wzieli kredyt mieszkaniowy w euro....
      • unsatisfied6 Re: ukryta inflacja 21.01.04, 11:15
        ivica napisał:

        > ja se wyobrazam jak boli ta sytuacja tych co wzieli kredyt mieszkaniowy w
        euro.
        > ...
        >
        i prawdopodobne , że z powodu tych kredytów , euro kurs euro będzie
        wzrastał - wątpliwe , że przy przejściu na euro będzie wynosił
        ok 4 zł , natomiast powinien być znacznie powyżej pięciu złotych .

        co daje ponad 25% niższych pensji relanych - szacując z dołu .

        to oczywiście tylko przypuszczenia
    • ispan Re: ukryta inflacja 21.01.04, 17:40
      A o co Ci dokladnie chodzi? Wylewasz swoje niezadowolenie na podstawie strony,
      ktora tak naprawde nic nie zawiera (chyba, ze jestem slepy). W dodatku
      operujesz tylko skrawkami informacji. Jakis oszolom z RM Cie omamil tania
      propaganda antyinflacyjno, antyeuropejska?
      ;)))
      • unsatisfied6 ślepy czy głupi? 23.01.04, 09:53
        ispan napisał:

        > A o co Ci dokladnie chodzi? Wylewasz swoje niezadowolenie na podstawie
        strony,
        > ktora tak naprawde nic nie zawiera (chyba, ze jestem slepy). W dodatku
        > operujesz tylko skrawkami informacji. Jakis oszolom z RM Cie omamil tania
        > propaganda antyinflacyjno, antyeuropejska?
        > ;)))
        mylisz ślepotę z głupotą.
        • ispan Re: ślepy czy głupi? 23.01.04, 13:41
          unsatisfied6 napisał:

          > ispan napisał:
          >
          > > A o co Ci dokladnie chodzi? Wylewasz swoje niezadowolenie na podstawie
          > strony,
          > > ktora tak naprawde nic nie zawiera (chyba, ze jestem slepy). W dodatku
          > > operujesz tylko skrawkami informacji. Jakis oszolom z RM Cie omamil tania
          > > propaganda antyinflacyjno, antyeuropejska?
          > > ;)))
          > mylisz ślepotę z głupotą.

          Widze, ze dziela Ci sie niezdrowa ostatnio atmosfera na forum. Szczerze
          wspolczuje.

          Ja na tej stronie nie widze niczego innego niz linki do roznych dzialow, i
          wyszukiwarki kursow. Jezeli chcesz cos wyszczegolnic to skopiuj i wklej.

          pozdr


          • unsatisfied6 ja już na to nie poradzę 23.01.04, 15:48
            ispan napisał:

            > unsatisfied6 napisał:
            >
            > > ispan napisał:
            > >
            > > > A o co Ci dokladnie chodzi? Wylewasz swoje niezadowolenie na podstawi
            > e
            > > strony,
            > > > ktora tak naprawde nic nie zawiera (chyba, ze jestem slepy). W dodatk
            > u
            > > > operujesz tylko skrawkami informacji. Jakis oszolom z RM Cie omamil t
            > ania
            > > > propaganda antyinflacyjno, antyeuropejska?
            > > > ;)))
            > > mylisz ślepotę z głupotą.
            >
            > Widze, ze dziela Ci sie niezdrowa ostatnio atmosfera na forum. Szczerze
            > wspolczuje.
            >
            > Ja na tej stronie nie widze niczego innego niz linki do roznych dzialow, i
            > wyszukiwarki kursow. Jezeli chcesz cos wyszczegolnic to skopiuj i wklej.
            >
            > pozdr
            >
            sorki , na stronie nie ma gotwca w fromie artykułu z brukowca dla
            inaczej wykształconych pseudointelektualistów . jak myśleć nie nie nauczyli,
            to ja już na to nie poradzę .

            link jak zauważyłes jest na kurs walut - gratuluję wspanialej
            spostrzegawczości!!! wg tego kursu euro podskoczyło o ok. 25 %
            w ostanim roku w stosunku do złotówki . tzn . gdybśmy dzisiaj
            przeszli na euro , wszyscy Polacy dostaliby mniej niż mieliby
            dostać gdyby ten fakt przejścia ze złotówki odbył się rok temu -
            (relatywnie do innych europejczyków ) - ci zatrudnieni i biznesmeni .
            wydolność kredytowa polskiego biznesmena jest o ok 25% niższa
            niż od innego eduropejczyka , tzn przy otwarciu granic Europejczyk
            w naszym kraju będzie jeszcze efektywniejszy w negocjacjach handlowych w
            stosunku do Polaka

            dziwne zachowanie gospodarki naszego kraju świadczy również o dziwnej polityce
            unii - nie sądzisz ? przy takiej relacji złotówki do euro powinien być
            gwałtowny wzrost eksportu ( spadek bezrobocia ) - nasze artykuły stały się
            cenowo bardziej atrakcyjne - a jak widzisz - nie ma większego eksportu i
            bezrobocie rośnie .


            wybacz , jeżeli cię czymś uraziłem - wydawało mi się , że wnioski nasuwają
            się same i przypuszczałem , że masz skończoną maturę .
            • ispan Re: ja już na to nie poradzę 23.01.04, 18:45
              unsatisfied6 napisał:

              > ispan napisał:
              >
              > > unsatisfied6 napisał:
              > >
              > > > ispan napisał:
              > > >
              > > > > A o co Ci dokladnie chodzi? Wylewasz swoje niezadowolenie na pod
              > stawi
              > > e
              > > > strony,
              > > > > ktora tak naprawde nic nie zawiera (chyba, ze jestem slepy). W d
              > odatk
              > > u
              > > > > operujesz tylko skrawkami informacji. Jakis oszolom z RM Cie oma
              > mil t
              > > ania
              > > > > propaganda antyinflacyjno, antyeuropejska?
              > > > > ;)))
              > > > mylisz ślepotę z głupotą.
              > >
              > > Widze, ze dziela Ci sie niezdrowa ostatnio atmosfera na forum. Szczerze
              > > wspolczuje.
              > >
              > > Ja na tej stronie nie widze niczego innego niz linki do roznych dzialow, i
              >
              > > wyszukiwarki kursow. Jezeli chcesz cos wyszczegolnic to skopiuj i wklej.
              > >
              > > pozdr
              > >
              > sorki , na stronie nie ma gotwca w fromie artykułu z brukowca dla
              > inaczej wykształconych pseudointelektualistów . jak myśleć nie nie nauczyli,
              > to ja już na to nie poradzę .

              Po pierwsze:
              Unsatisfied, czy to naprawde TY?
              Po drugie:
              Strona nic nie zawiera, bo wymaga okreslenia jasnych kryterow wyszukiwania (w
              tym przypadku daty i okresu), ktorych Ty nie okresliles. Jezeli nie rozumiesz
              znaczenia i wagi doboru okresu w przypadku rynkow finansowych i pienieznych, to
              zastanow sie czy wyzywanie mnie od pseudointeligentnych bez matury ma
              rzeczywiscie sens.
              Zrozum wiec, ze na wyszukiwanie i interpretowanie co wieczny malkontent mial na
              mysli, jest dla mnie strata czasu. I nie swiadczy to o mojej pseudointeligencji
              a conajwyzej o Twojej pseudokulturze.

              >
              > link jak zauważyłes jest na kurs walut - gratuluję wspanialej
              > spostrzegawczości!!! wg tego kursu euro podskoczyło o ok. 25 %
              > w ostanim roku w stosunku do złotówki .

              Dziekuje za wyjasnienie, ze chodzi Ci tylko o ostatni rok. Wytlumacz mi jeszcze
              czy jest to skok nominalny czy realny, jaki skok miala zlotowka od np. 94 roku,
              itp. Uzyskasz bardzo rozne odpowiedzi, podatne na bardzo rozne interpretacje.
              Nie jest ten temat tak prosty jak Ci sie wydaje.


              > tzn . gdybśmy dzisiaj
              > przeszli na euro , wszyscy Polacy dostaliby mniej niż mieliby
              > dostać gdyby ten fakt przejścia ze złotówki odbył się rok temu -
              > (relatywnie do innych europejczyków ) - ci zatrudnieni i biznesmeni .
              > wydolność kredytowa polskiego biznesmena jest o ok 25% niższa
              > niż od innego eduropejczyka , tzn przy otwarciu granic Europejczyk
              > w naszym kraju będzie jeszcze efektywniejszy w negocjacjach handlowych w
              > stosunku do Polaka

              To nie jest tak, ze w przypadku przejscia na euro, w ciagu dnia sie traci tyle
              procent! Piszesz rzeczy zlowieszcze, ktore mijaja sie w duzym stpniu z
              rzeczywistoscia ekonomii. I co masz na mysli piszac "wydolnosc kredytowa".
              Cchialbym sie upenic, ze rzeczywiscie Ci sie wydaje o czym piszesz:)W przypadku
              przejscia na euro trzeba wziac pod uwage wiele modeli ekonomicznych dotyczacych
              plac, importu, eksportu, wartosci realnej pieniadza i sily nabywczej,
              zachowania rynkow finansowych i pieniezych. Jednym z elementow, ktore przecza
              Twoim obawom jest model inflacja-place. Czy chcesz czy nie chcesz, w gospodarce
              prawie zawsze wystepuje presja plac w przypadku inflacji (ktora ma na celu
              rownowazenie utray realnej wartosci - co nie zawsze oczywiscie osiaga 100%
              zrownowazenia, i nalezy skorygowac o pare czynnikow, np. zmiane).
              Dlaczego na poczatku lat dziewiecdziesiatych wprowadzono popiwek? Aby
              zahamowaniem wzrostu plac, zahamowac inflacje, bo sa to dwa aspekty bardzo
              silnie powiazane ze soba, i ktore nawzajem na siebe wplywaja (przede wszystkim
              nomialnie). Oczywiscie, jest wiele niuansow i wyjatkow, "i", "ale", itp.
              ktorych nie jestem w stanie wytlumaczyc w rozsadnie krotki i rozumiany sposob.
              Trzeba wziac pod uwage np. strukture importu, exportu i produkcji krajowej
              opartej na komponentach importowanych, jak rowniez inflacje na rynkach
              zagranicznych, itp, itd.

              >
              > dziwne zachowanie gospodarki naszego kraju świadczy również o dziwnej
              polityce
              > unii - nie sądzisz ? przy takiej relacji złotówki do euro powinien być
              > gwałtowny wzrost eksportu ( spadek bezrobocia ) - nasze artykuły stały się
              > cenowo bardziej atrakcyjne - a jak widzisz - nie ma większego eksportu i
              > bezrobocie rośnie .

              Czy wiec GUS i ekonomisci klamia? Klamia, ze w grudniu odnotowano ponad 10%
              wzrost produkcji przemyslowej (niestety nie pamietam wobec jakiego okresu, co
              jest kluczowe), napedzanej glownie exportem???
              I w jaki sposob, rozumiesz dziwna polityke UE??? Na czym ta dziwna polityka
              polega i jakie ma skutki?
              >
              >
              > wybacz , jeżeli cię czymś uraziłem - wydawało mi się , że wnioski nasuwają
              > się same i przypuszczałem , że masz skończoną maturę .
              >
              >
              Wnioski sie nasuwaja same o ile ma sie dobrze wyekstraktowana informacje jaka
              chce sie podac. Sa tylko czasem tak zawile i skomplikowane, ze dla takiego
              laika jak Ty, moje podejscie moze sie wydawac szczytem durnoty.
              Napisz mi prosze jakie sa pozytywy wprowadzenia euro, bo straszysz niechybnym
              spadkiem zamoznosci spoleczenstwa polskiego. Uswiadom sobie pozytywy z
              negatywami i zrob rachunek sumienia.
              A moze nie znasz pozytywow, bo wygoda mieszkancow strefy euro i oddzwiek
              polityczno-propagandowy maja tu najmniejsze znaczenie.

              Pozdrawiam
              >
              • unsatisfied6 Re: ja już na to nie poradzę 23.01.04, 19:20
                ispan napisał:

                > unsatisfied6 napisał:
                >
                > > ispan napisał:
                > >
                > > > unsatisfied6 napisał:
                > > >
                > > > > ispan napisał:
                > > > >
                > > > > > A o co Ci dokladnie chodzi? Wylewasz swoje niezadowolenie n
                > a pod
                > > stawi
                > > > e
                > > > > strony,
                > > > > > ktora tak naprawde nic nie zawiera (chyba, ze jestem slepy)
                > . W d
                > > odatk
                > > > u
                > > > > > operujesz tylko skrawkami informacji. Jakis oszolom z RM Ci
                > e oma
                > > mil t
                > > > ania
                > > > > > propaganda antyinflacyjno, antyeuropejska?
                > > > > > ;)))
                > > > > mylisz ślepotę z głupotą.
                > > >
                > > > Widze, ze dziela Ci sie niezdrowa ostatnio atmosfera na forum. Szczer
                > ze
                > > > wspolczuje.
                > > >
                > > > Ja na tej stronie nie widze niczego innego niz linki do roznych dzial
                > ow, i
                > >
                > > > wyszukiwarki kursow. Jezeli chcesz cos wyszczegolnic to skopiuj i wkl
                > ej.
                > > >
                > > > pozdr
                > > >
                > > sorki , na stronie nie ma gotwca w fromie artykułu z brukowca dla
                > > inaczej wykształconych pseudointelektualistów . jak myśleć nie nie nauczyl
                > i,
                > > to ja już na to nie poradzę .
                >
                > Po pierwsze:
                > Unsatisfied, czy to naprawde TY?
                > Po drugie:
                > Strona nic nie zawiera, bo wymaga okreslenia jasnych kryterow wyszukiwania (w
                > tym przypadku daty i okresu), ktorych Ty nie okresliles. Jezeli nie rozumiesz
                > znaczenia i wagi doboru okresu w przypadku rynkow finansowych i pienieznych,
                to
                >
                > zastanow sie czy wyzywanie mnie od pseudointeligentnych bez matury ma
                > rzeczywiscie sens.
                > Zrozum wiec, ze na wyszukiwanie i interpretowanie co wieczny malkontent mial
                na
                >
                > mysli, jest dla mnie strata czasu. I nie swiadczy to o mojej
                pseudointeligencji
                >
                > a conajwyzej o Twojej pseudokulturze.
                >
                > >
                > > link jak zauważyłes jest na kurs walut - gratuluję wspanialej
                > > spostrzegawczości!!! wg tego kursu euro podskoczyło o ok. 25 %
                > > w ostanim roku w stosunku do złotówki .
                >
                > Dziekuje za wyjasnienie, ze chodzi Ci tylko o ostatni rok. Wytlumacz mi
                jeszcze
                >
                > czy jest to skok nominalny czy realny, jaki skok miala zlotowka od np. 94
                roku,
                >
                > itp. Uzyskasz bardzo rozne odpowiedzi, podatne na bardzo rozne
                interpretacje.
                > Nie jest ten temat tak prosty jak Ci sie wydaje.
                >
                >
                > > tzn . gdybśmy dzisiaj
                > > przeszli na euro , wszyscy Polacy dostaliby mniej niż mieliby
                > > dostać gdyby ten fakt przejścia ze złotówki odbył się rok temu -
                > > (relatywnie do innych europejczyków ) - ci zatrudnieni i biznesmeni .
                > > wydolność kredytowa polskiego biznesmena jest o ok 25% niższa
                > > niż od innego eduropejczyka , tzn przy otwarciu granic Europejczyk
                > > w naszym kraju będzie jeszcze efektywniejszy w negocjacjach handlowych w
                > > stosunku do Polaka
                >
                > To nie jest tak, ze w przypadku przejscia na euro, w ciagu dnia sie traci
                tyle
                >
                > procent! Piszesz rzeczy zlowieszcze, ktore mijaja sie w duzym stpniu z
                > rzeczywistoscia ekonomii. I co masz na mysli piszac "wydolnosc kredytowa".
                > Cchialbym sie upenic, ze rzeczywiscie Ci sie wydaje o czym piszesz:)W
                przypadku
                >
                > przejscia na euro trzeba wziac pod uwage wiele modeli ekonomicznych
                dotyczacych
                >
                > plac, importu, eksportu, wartosci realnej pieniadza i sily nabywczej,
                > zachowania rynkow finansowych i pieniezych. Jednym z elementow, ktore przecza
                > Twoim obawom jest model inflacja-place. Czy chcesz czy nie chcesz, w
                gospodarce
                >
                > prawie zawsze wystepuje presja plac w przypadku inflacji (ktora ma na celu
                > rownowazenie utray realnej wartosci - co nie zawsze oczywiscie osiaga 100%
                > zrownowazenia, i nalezy skorygowac o pare czynnikow, np. zmiane).
                > Dlaczego na poczatku lat dziewiecdziesiatych wprowadzono popiwek? Aby
                > zahamowaniem wzrostu plac, zahamowac inflacje, bo sa to dwa aspekty bardzo
                > silnie powiazane ze soba, i ktore nawzajem na siebe wplywaja (przede
                wszystkim
                > nomialnie). Oczywiscie, jest wiele niuansow i wyjatkow, "i", "ale", itp.
                > ktorych nie jestem w stanie wytlumaczyc w rozsadnie krotki i rozumiany
                sposob.
                > Trzeba wziac pod uwage np. strukture importu, exportu i produkcji krajowej
                > opartej na komponentach importowanych, jak rowniez inflacje na rynkach
                > zagranicznych, itp, itd.
                >
                > >
                > > dziwne zachowanie gospodarki naszego kraju świadczy również o dziwnej
                > polityce
                > > unii - nie sądzisz ? przy takiej relacji złotówki do euro powinien być
                > > gwałtowny wzrost eksportu ( spadek bezrobocia ) - nasze artykuły stały się
                >
                > > cenowo bardziej atrakcyjne - a jak widzisz - nie ma większego eksportu i
                > > bezrobocie rośnie .
                >
                > Czy wiec GUS i ekonomisci klamia? Klamia, ze w grudniu odnotowano ponad 10%
                > wzrost produkcji przemyslowej (niestety nie pamietam wobec jakiego okresu, co
                > jest kluczowe), napedzanej glownie exportem???
                > I w jaki sposob, rozumiesz dziwna polityke UE??? Na czym ta dziwna polityka
                > polega i jakie ma skutki?
                > >
                > >
                > > wybacz , jeżeli cię czymś uraziłem - wydawało mi się , że wnioski nasuwają
                > > się same i przypuszczałem , że masz skończoną maturę .
                > >
                > >
                > Wnioski sie nasuwaja same o ile ma sie dobrze wyekstraktowana informacje jaka
                > chce sie podac. Sa tylko czasem tak zawile i skomplikowane, ze dla takiego
                > laika jak Ty, moje podejscie moze sie wydawac szczytem durnoty.
                > Napisz mi prosze jakie sa pozytywy wprowadzenia euro, bo straszysz niechybnym
                > spadkiem zamoznosci spoleczenstwa polskiego. Uswiadom sobie pozytywy z
                > negatywami i zrob rachunek sumienia.
                > A moze nie znasz pozytywow, bo wygoda mieszkancow strefy euro i oddzwiek
                > polityczno-propagandowy maja tu najmniejsze znaczenie.
                >
                > Pozdrawiam
                > >
              • unsatisfied6 dydrdymały wymądrzały 23.01.04, 19:48
                dyrdymały wymądrzały

                nasłucham się tego wymądrzactwa w tv i w życiu . ekonomistą nie jestem ale
                swoje mini sukcesy w przewidywalności mam . dwa lata temu jako jedyny w całej
                Bydgoszczy brałem kredyt w złotówkach - doradca w banku ( po bankowości-
                pochwalił się ) odradzał - "wszyscy biorą walutowe"- mówił .
                znam osobiście ekonomistę , który wziął kredyt w euro - ups , znałem-
                wyzwał mnie też od laików .

                dzisiaj spokojnie śpię - dostałem liśck z banku . znowu niższe oprocentowanie
                6,72% . w euro nawet na "0%" by się nie opłacało .

                może laik , jak piszesz , ale na tym nie straciłem - może dlatego
                że brak mi tej twojej wiedzy .

                o innym przykładzie o swoich kłopotach na egzaminie z ekonomii
                już pisałem - "pan kompletnie nie myśli" - powiedział profesor .
                "nawet na chłopski rozum , każdy wie że nie pozycza się osobie
                niewypłacalnej " - ten IDIOTA postawił 4+ , bo ja nie myślę .
                pół roku minęło jak z półek wszystko wymiotło , poszedłem by
                poprawił ocenę - nawet palant nie potrafił się przyznać do błędu .
                dzisiaj chyba już uczą na ekonomii , że pożyczki biednym krajom
                niekoniecznie służyły poprawie ich bytu ?

                myśląc na "chłopski rozum" i jak "laik w ekonomii" jakoś przyszłość
                wskazuje , że się nie mylę .

                gdy wprowadzono reformy ubezpieczeń społecznych , na pierwszy rzut oka wydawał
                mi się to kompletny bubel . KTO LICZY EMERYTURY w pktach , kto naśladuje
                miernotę gospodarki latynoamerykańskiej ?

                dzisiaj z 40mld wpłaconych kwot zainwetowano zaledwie 1% !!!!!!! zwyczajna
                kpina. zamiast wprowadzać spekulatywne i ryzykowne systemy argentyńsko-
                brazylijskie , należałoby wprowadzić coś na kształt europejski lub
                amerykański - wtedy gdy o tym dykutowałem , też byłem "oszołomem" .

                oszołomów to kolego masz tu w Polsce 99% . ich oszłomiła tv , media,
                politycy i kosciół - ja do nich nie należę .
                • ispan Re: dydrdymały wymądrzały 23.01.04, 20:07
                  Witam!
                  Wydaje mi sie, ze pisujemy na dwa rozne tematy.
                  Zgadza sie, ze przy istnieniu roznych walut o charakterze wolnym (sorry, ale
                  dzis brakuje mi slownictwa), kazdy mieszkanec, kazda firma jednego z takich
                  krajow jest narazona na skutki ryzyka walutowego w mniejszym, badz wiekszym
                  stopniu. Niestety nasza gospodarka i klasa polityczna nie jest na tyle
                  przewidywalna, aby inwestowac bezpiecznie, z niskim ryzykiem (a wiec z nizszymi
                  stopami procentowymi), a zwlaszcza w innych walutach. Wlasnie to jest jednym z
                  glownych powodow, dla ktorego popieram wejscie Polski do strefy euro, bo to po
                  prostu ozancza zerowe ryzyko walutowe dla importerow, exporterow,
                  kredytobiorcow i wszystkich posrednich beneficjentow tych trzech poprzednich.
                  Sam znam w Bydzi dwa przedsiebiorstwa, ktore zaciagajac kredyty w euro y
                  frankach szwajcarskich, poczatkowo odnotowywaly znaczne oszczednosci na
                  obsludze kredytu (dzieki tzw. premii walutowej). Niestety sytuacja sie ostatnio
                  zmienila diametralnie, i nie dosc, ze nie tylko stracily poprzednie korzysci,
                  ale i wpadly w pulapke zadluzenia i staly sie niewyplacalne. W efekcie okolo
                  120 ludzi juz trafilo na "rynek bezrobotnych," lub wktrotce tam trafi. I
                  naprawde mi sie to nie podoba, choc takie wnioski ktos moglby wyciagnac z
                  Twojego ostatniego postu.
                  Musisz rowniez pamietac, ze strefa euro jest znacznie bardziej stabilna i
                  przewidywalna niz taki kraj jak Polska (powtarzam sie, no nie:). To wlasnie
                  dzieki temu mozna znalezc na tamtejszych rynkach tansze kredyty, rowniez
                  inwestycyjne (w dodatku ich cena rynkowa nie jest zawyzana poprzez nabmierny
                  popyt na kredyt przez rzady np. Polski), czego potrzebuja nasi przedsiebiorcy.
                  Wprowadzenie euro daje rowniez wieksza stabilnosc na rynkach finansowych i
                  gieldzie. A te rynki, choc w mniejszym stopniu namacalne niz fizyczna firma,
                  rowniez maja kolosalne znaczenie dla gospodarki.

                  Troche mi przykro, ze tak powazana przezemnie osoba, tak szybko ocenila fakty,
                  znizajac sie do niezbyt milych epitetow.

                  pozdr
                  • unsatisfied6 szacunek przez nazwanie mnie oszołomem? 23.01.04, 20:17
                    ispan napisał:

                    > Witam!
                    > Wydaje mi sie, ze pisujemy na dwa rozne tematy.
                    > Zgadza sie, ze przy istnieniu roznych walut o charakterze wolnym (sorry, ale
                    > dzis brakuje mi slownictwa), kazdy mieszkanec, kazda firma jednego z takich
                    > krajow jest narazona na skutki ryzyka walutowego w mniejszym, badz wiekszym
                    > stopniu. Niestety nasza gospodarka i klasa polityczna nie jest na tyle
                    > przewidywalna, aby inwestowac bezpiecznie, z niskim ryzykiem (a wiec z
                    nizszymi
                    >
                    > stopami procentowymi), a zwlaszcza w innych walutach. Wlasnie to jest jednym
                    z
                    > glownych powodow, dla ktorego popieram wejscie Polski do strefy euro, bo to
                    po
                    > prostu ozancza zerowe ryzyko walutowe dla importerow, exporterow,
                    > kredytobiorcow i wszystkich posrednich beneficjentow tych trzech poprzednich.
                    > Sam znam w Bydzi dwa przedsiebiorstwa, ktore zaciagajac kredyty w euro y
                    > frankach szwajcarskich, poczatkowo odnotowywaly znaczne oszczednosci na
                    > obsludze kredytu (dzieki tzw. premii walutowej). Niestety sytuacja sie
                    ostatnio
                    >
                    > zmienila diametralnie, i nie dosc, ze nie tylko stracily poprzednie korzysci,
                    > ale i wpadly w pulapke zadluzenia i staly sie niewyplacalne. W efekcie okolo
                    > 120 ludzi juz trafilo na "rynek bezrobotnych," lub wktrotce tam trafi. I
                    > naprawde mi sie to nie podoba, choc takie wnioski ktos moglby wyciagnac z
                    > Twojego ostatniego postu.
                    > Musisz rowniez pamietac, ze strefa euro jest znacznie bardziej stabilna i
                    > przewidywalna niz taki kraj jak Polska (powtarzam sie, no nie:). To wlasnie
                    > dzieki temu mozna znalezc na tamtejszych rynkach tansze kredyty, rowniez
                    > inwestycyjne (w dodatku ich cena rynkowa nie jest zawyzana poprzez nabmierny
                    > popyt na kredyt przez rzady np. Polski), czego potrzebuja nasi przedsiebiorcy.
                    > Wprowadzenie euro daje rowniez wieksza stabilnosc na rynkach finansowych i
                    > gieldzie. A te rynki, choc w mniejszym stopniu namacalne niz fizyczna firma,
                    > rowniez maja kolosalne znaczenie dla gospodarki.
                    >
                    > Troche mi przykro, ze tak powazana przezemnie osoba, tak szybko ocenila
                    fakty,
                    > znizajac sie do niezbyt milych epitetow.
                    >
                    > pozdr
                    nie lubię jak ktoś zaczyna dyskusję od wyzywania mnie od oszołomów ,
                    dlatego że wierzysz w wielką przyszłość Polski w unii - ja nie .

                    o stabilnosci gospodarki można mówić , jak trzyma się jakiegos poziomu,
                    a nie leci na łeb i szyję w dół . wejście do unii w takich warunkach ,
                    to urealnienie marzeń z lat 90 scenarzystów naszej gospodarki -
                    latynoameryakński model w Europie .

                    co do twoich spotrzeżeń dotyczących kredytów walutowych :
                    ekonomista , to nie historyk , to ktos kto o tym powinien przestrzec
                    kilka lat temu o takiej pułapce .
                    • ispan Re: szacunek przez nazwanie mnie oszołomem? 24.01.04, 04:17
                      W jednej kwestii doszlismy do porozumienia:)
                      W drugiej cytuje:

                      "Jakis oszolom z RM Cie omamil tania
                      propaganda antyinflacyjno, antyeuropejska?
                      ;)))"

                      Czy rzeczywiscie to oznacza, ze jestes oszolomem? Ja tego w ten sposob nie
                      odbieram, wiec i takich intencji nie mialem. Jezeli uzylem slowa, ktore w
                      obiegu znaczy inaczej niz ja to rozumiem, to przepraszam!

                      pozdr
                      • unsatisfied6 mierna satysfakcja 24.01.04, 18:23
                        ispan napisał:

                        > W jednej kwestii doszlismy do porozumienia:)
                        > W drugiej cytuje:
                        >
                        > "Jakis oszolom z RM Cie omamil tania
                        > propaganda antyinflacyjno, antyeuropejska?
                        > ;)))"
                        >
                        > Czy rzeczywiscie to oznacza, ze jestes oszolomem? Ja tego w ten sposob nie
                        > odbieram, wiec i takich intencji nie mialem. Jezeli uzylem slowa, ktore w
                        > obiegu znaczy inaczej niz ja to rozumiem, to przepraszam!
                        >
                        > pozdr

                        to mniej istotne i nie o tym chciałem w tym poscie pisać czy nazwałes mnie
                        czy nie oszołomem - ( choć faktycznie dla mnie stwierdzenie jest bliskoznaczne
                        temu , że nazwałeś oszłomem - bynajmniej w kwestiach , na których mamy różne
                        poglądy ) .

                        ja się nie gniewam , niezależnie czy miałeś , czy nie miałeś zamiaru nazwania
                        mnie oszołomem .

                        jak już pisałem , wg mojego pojmowania większa części Polaków jest
                        oszołomiona przez ( powtórzę ) propagandę medialną ,polityczną i
                        kościelną .

                        czy jednak to co piszę , cos zmieni ? zapewne nic . sam w tym unijnym bagnie
                        wyreżyserowanym przez postkomunę będę z resztą społeczeństwa po uszy .
                        mierna to będzie dla mnie satysfakcja , gdy odnosząc się do tego
                        postu w przyszłosci powiem - "co , nie mówiłem?".

                        także to jak mnie nazwałeś , i czy faktycznie to zrobiłeś , nie ma dla mnie
                        kompletnie żadanego znaczenia .
                        • ispan Re: mierna satysfakcja ??? 24.01.04, 23:32
                          >także to jak mnie nazwałeś , i czy faktycznie to zrobiłeś , nie ma dla mnie
                          > kompletnie żadanego znaczenia

                          A jednak ma znaczenie. Gdyby bylo tak jak piszesz nie zaczalbys wyzywac od
                          psudointeligentow itp. Poczules sie urazony, i teraz nie sciemniaj.

                          Napisalem, ze nie bylo nazwanie cie oszolomem moja intencja, slowa ktorych
                          uzylem nawet tego nie znacza, mimo to cie przeprosilem. Na tym chyba
                          powinnismy zakonczyc.
                          • unsatisfied6 to nie do mnie pisałeś i ja nie do ciebie 25.01.04, 14:11
                            ispan napisał:

                            > >także to jak mnie nazwałeś , i czy faktycznie to zrobiłeś , nie ma dla mnie
                            > > kompletnie żadanego znaczenia
                            >
                            > A jednak ma znaczenie. Gdyby bylo tak jak piszesz nie zaczalbys wyzywac od
                            > psudointeligentow itp. Poczules sie urazony, i teraz nie sciemniaj.
                            >
                            > Napisalem, ze nie bylo nazwanie cie oszolomem moja intencja, slowa ktorych
                            > uzylem nawet tego nie znacza, mimo to cie przeprosilem. Na tym chyba
                            > powinnismy zakonczyc.

                            ty nie odnosiłes się bezpośrednio do mnie nazywając mnie oszołomem , ale
                            do kogoś , kto ma inną opinię od twojej i ja też nie do ciebie pisałem
                            bezpośrednio o takim podejściu do sprawy , ale pisałem o wszystkich
                            psedointelektualistach , którzy używają takich argumentów .

                            nie musisz mnie zatem przepraszać , ani ja nie czuję się do takiego obowiązku .
    • unsatisfied6 ty nie mówisz , a bredzisz 27.01.04, 19:06
      mówisz ispan , że jestem laikiem , oszołomionym przez Radio Maryja -
      wielki ekspercie- dzisiaj w forum profesor ekonomii
      stwierdził , że następne 10% i jesteśmy niewypłacalni -

      taka ta twoja wiedza ? g.. warta . to ty jesteś oszołomem-
      może mgr ekonomii ale aszołomem .
      • ispan Re: ty nie mówisz , a bredzisz 28.01.04, 16:42
        unsatisfied6 napisał:

        > mówisz ispan , że jestem laikiem , oszołomionym przez Radio Maryja -
        > wielki ekspercie

        Teraz zmieniasz wersje. Hmm... Ile razy mam Ci powtarzac, ze tak cie nie
        nzawalem??? Czy ty wylaczyles opcje rozumienia tekstu?
        Rozumiem, ze czujesz sie bezpieczniej, kultywujac wizje i opinie nedznego
        swiata i pseudointeligenta ispana, ktory nazywa Cie (ponoc) oszolomem?
        Rozumiem, ze inne podejscie zburzyloby Twoj swoisty porzadek swiata w ktorym
        czujesz sie zle, lecz bezpiecznie?




        - dzisiaj w forum profesor ekonomii
        > stwierdził , że następne 10% i jesteśmy niewypłacalni -
        >
        > taka ta twoja wiedza ? g.. warta . to ty jesteś oszołomem-
        > może mgr ekonomii ale aszołomem .
        >
        Pozdrawiam mile, i zycze powrotu do formy, zwlaszcza kultury wypowiedzi i
        pewnego dystnsu zanim wystawisz ocene (zawsze negtywna).
        • unsatisfied6 nie chodzi mi o to 02.02.04, 13:54
          ispan napisał:

          > unsatisfied6 napisał:
          >
          > > mówisz ispan , że jestem laikiem , oszołomionym przez Radio Maryja -
          > > wielki ekspercie
          >
          > Teraz zmieniasz wersje. Hmm... Ile razy mam Ci powtarzac, ze tak cie nie
          > nzawalem??? Czy ty wylaczyles opcje rozumienia tekstu?
          > Rozumiem, ze czujesz sie bezpieczniej, kultywujac wizje i opinie nedznego
          > swiata i pseudointeligenta ispana, ktory nazywa Cie (ponoc) oszolomem?
          > Rozumiem, ze inne podejscie zburzyloby Twoj swoisty porzadek swiata w ktorym
          > czujesz sie zle, lecz bezpiecznie?
          >
          >
          >
          >
          > - dzisiaj w forum profesor ekonomii
          > > stwierdził , że następne 10% i jesteśmy niewypłacalni -
          > >
          > > taka ta twoja wiedza ? g.. warta . to ty jesteś oszołomem-
          > > może mgr ekonomii ale aszołomem .
          > >
          > Pozdrawiam mile, i zycze powrotu do formy, zwlaszcza kultury wypowiedzi i
          > pewnego dystnsu zanim wystawisz ocene (zawsze negtywna).
          nie chodzi mi o to jak mnie nazwałeś - to malutki pryszcz .
          chodzi mi o twoje g... warte racje w sprawach o których jest przewodni post.
          • ispan Re: nie chodzi mi o to 03.02.04, 00:31
            Po tytule postu juz myslalem, ze dazysz do normalenj konwersacji.
            Niestety sie znowu rozczarowalem. zycze powrotu do zdrowia i formy.
            Zegnam
    • Gość: maciej Re: ukryta inflacja IP: 62.244.137.* 02.02.04, 14:14
      Bardzo interesujące, oj bardzo.Tylko, ze jak uda nam się przystąpić do uni
      walutowej w 2008 to bedzie dobrze.Tak więc nie strasz u6 ludzi inflacją
      20%.Faktem jest, że do uni walutowej trzeba się przygotować. A najlepszym
      przygotowaniem bedzie trwaly wzrost gospodarczy i wzrost dochodow ludnosci. I
      nawet przy optymistychnym wzroscie to nasze pensje (średnia) będzie chyba
      jedną z najniższych w unii, jak nie najniższa.Po co stresować się, na to i tak
      nic nie poradzimy. Co natomiast ostatnio okazało się to, że mamy o 2% wyższe
      bezrobocie niz podawano!!!
      • unsatisfied6 Re: ukryta inflacja 02.02.04, 14:27
        Gość portalu: maciej napisał(a):

        > Bardzo interesujące, oj bardzo.Tylko, ze jak uda nam się przystąpić do uni
        > walutowej w 2008 to bedzie dobrze.Tak więc nie strasz u6 ludzi inflacją
        > 20%.Faktem jest, że do uni walutowej trzeba się przygotować. A najlepszym
        > przygotowaniem bedzie trwaly wzrost gospodarczy i wzrost dochodow ludnosci. I
        > nawet przy optymistychnym wzroscie to nasze pensje (średnia) będzie chyba
        > jedną z najniższych w unii, jak nie najniższa.Po co stresować się, na to i
        tak
        > nic nie poradzimy. Co natomiast ostatnio okazało się to, że mamy o 2% wyższe
        > bezrobocie niz podawano!!!
      • unsatisfied6 Re: ukryta inflacja 02.02.04, 14:30
        Gość portalu: maciej napisał(a):

        > Bardzo interesujące, oj bardzo.Tylko, ze jak uda nam się przystąpić do uni
        > walutowej w 2008 to bedzie dobrze.Tak więc nie strasz u6 ludzi inflacją
        > 20%.Faktem jest, że do uni walutowej trzeba się przygotować. A najlepszym
        > przygotowaniem bedzie trwaly wzrost gospodarczy i wzrost dochodow ludnosci. I
        > nawet przy optymistychnym wzroscie to nasze pensje (średnia) będzie chyba
        > jedną z najniższych w unii, jak nie najniższa.Po co stresować się, na to i
        tak
        > nic nie poradzimy. Co natomiast ostatnio okazało się to, że mamy o 2% wyższe
        > bezrobocie niz podawano!!!

        czym ja moge straszyć - nasze społeczeństwo niczego się nie boi .

        2% większe berobocie?-śmiechu warte

        porównaj realcje osób zatrudnionych w porównaniu z innymi krajami .
        to jest przerażające!!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka