poklepywacz
31.10.09, 05:51
po miesięcznej przerwie wróciłem do macierzy
..co mnie uderzyło na powitaniu to spowite gęstym dymem powietrze.
rozumiem że Bydzia w pradolinie usytuowana,ale dym (choć może to była mgła z
zapachem palonego węgla) wisiała już od Białych Błót, leżących w końcu na
wyższym poziomie...przyznam że powitanie wręcz mgliste