Dodaj do ulubionych

Gall Obieżypolski ;-)

IP: *.dip.t-dialin.net 26.01.04, 11:48
Co słychać u Ciebie? Dawno Cię nie "widziałam",
szarżujesz jeszcze po Polsce, czy już osiadłeś?
A może coś ciekawego ostatnio przeczytałeś?
Opowiedz coś, no.... ;-)
pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • Gość: Gall Gall Obieżbydgoski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.04, 12:15
      A już jestem, jestem. Dziękuje.
      Dopiero w piątek czeka mnie wyjazd.
      Z czytaniem mam zaległości. Zabrałem się do lżejszego Puzo (jednak zbyt późno,
      bo po 10 str. zasnąłem), a odstawiłem na bok Wojnę futbolową R.K. Mam też
      spore "tyły" w tzw. literaturze fachowej, które konicznie muszę wyeliminować.
      Nadrobiłem braki filmowe (Ostatni samuraj to tragedia) i odałem się sportowi -
      biernie oglądajac koszykówkę w Łuczniczce i aktywnie robiąc za sankowego
      reniferka.

      Teraz gonię w piętkę, bo właśnie w trakcie pisania dowiedziałem się, że dzień
      będę miał krótszy (dodatkowe spotkanie). Zatem muszę przyśpieszyć tempo. Odezwę
      się jutro.

      Ale oczywiście to nie powód, by się nie zapytać o Twoje postepy w wiadomych
      pracach (już przepadłaś, będę wirtualnie dusił i wypominał).

      Pozdrawiam
      Gall
      • elodia Re: Gall Obieżbydgoski 27.01.04, 03:59
        Gal gdzie Ty się włóczysz, powsinogo jedna- w taką pogodę lodowatą!!! Zaziębisz
        się tylko i będzie: aaaaaaaaaaaaaaaaa PSIK- wszystko koty w okolicy
        wystraszysz:))) Dbaj ździebko o siebie:)
        Pozdrawiam:)
        • Gość: Gall Re: Gall Obieżybydgoski IP: 217.97.147.* 27.01.04, 08:54
          A taki już jestem wiercipięta, że muszę być w ruchu (ale ostatnio poglądałem
          sobie kilka powaznych wypadków i nogę na gazie mam lżejszą, zwłaszcza gdy jadę
          pociągiem ;-)).

          Zaziębienie jedno zakończyłem i mam nadzieję, że limit na ten rok wyczerpany.

          A co do kotów, to unikają mnie jak mogą. W tym zakresie jestem niereformowalny -
          nie lubię gadzin, bo nie umiem im zaufać. Psy to insza inszość.

          Pozdrawiam
          Gall
          • wsn Re: Gall Obieżybydgoski 27.01.04, 11:39
            a świnki morskie?
            :)
            • Gość: Gall zwierzątka IP: 217.97.147.* 27.01.04, 12:17
              Miałem, paskudztwo.
              Wykonuje tylko dwie czynnosci - wdala i wydala.
              Ale z podobnych do świnek to podobają mi się szynszyle - bardzo ruchliwe.
              Niestety trochę agresywne (przynajmniej te które znam).

              Odnośnie animalnych preferencji to obok psów (nie traktuję jako psy tzw.
              sarenek, jamników, pudli itd) niesamowite są konie. Mimo tego, że jako dzieciak
              raz nieźle się potłukłem, to jazda konna jest niezłą frajdą. Jak będziecie w
              górach i ujrzycie stadninę to koniecznie ją odwiedźcie. Taka jazda w górach
              pozostawia niesamowite przeżycia. Jak koń się tak wdrapuje na górę, spadają
              kamienie itp., to musi odezwać się zew przodków.
              Auuuuuuuuuuuuuuuułłłłaaaaaaaaaaa

              Pozdrawiam
              Gall


      • Gość: €uropejka Re: Gall Obieżbydgoski IP: *.dip.t-dialin.net 27.01.04, 12:25
        Gość portalu: Gall napisał(a):

        > A już jestem, jestem. Dziękuje.
        > Dopiero w piątek czeka mnie wyjazd.

        tylko nie zapomnij o szaliku:-)

        > Z czytaniem mam zaległości. Zabrałem się do lżejszego Puzo (jednak zbyt
        późno,
        > bo po 10 str. zasnąłem), a odstawiłem na bok Wojnę futbolową R.K. Mam też
        > spore "tyły" w tzw. literaturze fachowej, które konicznie muszę wyeliminować.

        Kapuscinskiego niestety juz "calego" przeczytalam, ale ostatnio
        wrocilam do Dürrenmatta i przeczytalam jeszcze raz moja ulubiona
        "Obietnice", czytam tez jeszcze raz "Czarodziejska gore" i delektuje
        sie wspanialym jezykiem (na poczatku bardzo nie lubilam niemieckiego,
        teraz widze jego zalety), "siedze" tez w ksiazkach historycznych, ale
        ostatnio nie mam zbyt duzo czasu - zabralismy sie za podloge w pokoju,
        w naszym domku :-(
        (mieszkanie w Monachium prawie skonczone, tylko pare prac wykonczeniowych
        pozostalo)

        > Ale oczywiście to nie powód, by się nie zapytać o Twoje postepy w wiadomych
        > pracach (już przepadłaś, będę wirtualnie dusił i wypominał).

        Nie dus, Gall, poprawie sie ;-)

        A teraz chcialabym napisac pare slow o kotach, poniewaz moj stosunek
        do nich zmienil sie jak je blizej poznalam, dodam ze w dziecinstwie
        kot rzucil sie na mnie i mnie porzadnie pozarl, wiec sie ich balam.
        W poprzednim domu mialam gromadke tych futerkowcow, opiekowalam sie
        nimi; a poniewaz kocham zwierzeta i mnie bardzo interesuje ich zachowanie,
        probowalam "wgryzc" sie w ich psychike - koty sa wspanialymi
        indywidualistami, nie daja sie wychowac, zmienic, interesuje je tylko to,
        co jest im w jakis sposob potrzebne, nie cierpia, jak sie je do czegos
        zmusza (nawet jak rozlozy sie taki na kolanach i po chwili chce wstac,
        a ty probujesz go zatrzymac, nie ustapi, nie dopasuje sie, nie zrobi ci
        przyjemnosci, tylko bedzie robil wszystko, by "postawic" na swoim i albo
        drapnie, albo wbije zeby). Wniosek - nauczysz sie zrozumiec te istoty
        i respektowac ich indywidualizm, nigdy nie bedziesz mial problemow
        z kotami. Psy to inna para kaloszy, tu jest latwiej z wychowaniem,
        poniewaz pies "lubi" sie podobac wlascicielowi, poza tym natychmiast
        ustalaja hierarchie waznosci w "sforze"; biada tylko jak pies wielki,
        z dominujacym charakterem, a Ty pokazesz mu swoje slabosci ;-))
        Oj, rozpisalam sie :-)
        pozdrawiam

        • Gość: Gall Re: Gall Obieżbydgoski IP: 217.97.147.* 27.01.04, 12:57
          1. Szalik mam taki z polarku. Nawet pasuje do płaszcza (czapeczka nie pasuje,
          ale tym się nie przejumję, byle uszy nie marzły).

          2. Co do kolegi Manna to "zaliczyłem" kilka jego pozycji, ale bez śladu w mojej
          psyche.
          A czy to on napisał "Wyznania hochsztaplera ... (zapomniałem nazwiska)" ?
          Tutaj język mnie zwalił na kolana, co w połączeniu z całkowitym brakiem
          samokrytyki i ogromnym, dobrym samopoczuciem głównego bohatera było diabelską
          mieszanką.

          Co do książek historycznych to mam taki pomysł, że wrócę do Historii Bydgoszczy
          i będę co jakiś czas wrzucał na Foroom informacje płynące z tej ksiązki.

          3. A kiedy przewidywany termin zamknięcia prac. Może jakaś wirtualna
          parapetówka. O już zaczynam rysować parapet |---------------------|.

          4. Niestety duszenie będzie narastać. Czujesz już lekki ucisk ;-) (Tym
          bardziej, że pozwoli mi to zapomnieć o moich niedociągnięciach w zaplanowanych
          pracach).

          5. Zgadzam się, że koty to indywidualności. Ułożenie sobie z nimi dobrych
          relacji wymaga wysiłku, którego nigdy nie podjąłem i to status quo chyba
          pozostanie atualne w przyszłości.

          U psów cenię sobie wierność, a co do wielkości, to lubię duże mieszańce, ale
          number one to doberman (wbrew obiegowej opinii roztropne zwierzę). Sam jestem
          niemały, więc nie przeraża mnie ich wielkość (choć pamiętam kiedyś, jak do domu
          przyprowadziłem dorosłego owczarka podhalańskiego, to była heca).

          Pozdrawiam, czas się przemieścić.

          Gall
          • qczi Re: Gall Obieżbydgoski 27.01.04, 13:56
            > Dürrenmatta i przeczytalam jeszcze raz moja ulubiona
            >"Obietnice"

            Dürrenmatta najbardziej podoba mi sie wizyta starszej pani, starsza pani ma
            podobny do mnie sposob rozwiazywania problemow ;)

            a co do kotow - wszystkie osiedlowe uciekaja na moj widok, a wsrod znajomych mam
            xywe elmirka, gdy tylko pojawia sie jakis zwierzak w zasiegu wzroku ;))))))))))))
            -
            ****
            lepszy facet bez łabądka
            niż atoma powiedzonka
          • Gość: €uropejka Re: Gall Obieżbydgoski IP: *.dip.t-dialin.net 27.01.04, 14:57
            Gość portalu: Gall napisał(a):

            > 1. Szalik mam taki z polarku. Nawet pasuje do płaszcza (czapeczka nie pasuje,
            > ale tym się nie przejumję, byle uszy nie marzły).

            no, to jestem o Ciebie spokojna ;-)

            > 2. Co do kolegi Manna to "zaliczyłem" kilka jego pozycji, ale bez śladu w
            mojej psyche.
            > A czy to on napisał "Wyznania hochsztaplera ... (zapomniałem nazwiska)" ?
            > Tutaj język mnie zwalił na kolana, co w połączeniu z całkowitym brakiem
            > samokrytyki i ogromnym, dobrym samopoczuciem głównego bohatera było diabelską
            > mieszanką.

            nie, "...Felixa Krulla" (jesli o te ksiazke chodzi) napisal Heinrich Böll,
            czytalam ja baaaaardzo dawno temu i dobrze, ze o niej mowisz, odswieze
            sobie, bo juz niewiele pamietam.
            >
            > Co do książek historycznych to mam taki pomysł, że wrócę do Historii
            Bydgoszczy
            >
            > i będę co jakiś czas wrzucał na Foroom informacje płynące z tej ksiązki.

            i tu masz duuuze "cmok" ode mnie, swietny pomysl z wklejaniem, ojejejku,
            jakze chetnie sobie poczytam historie Bydgoszczy, tylko prosze to robic
            sukcesywnie, odcinek po odcinku, bo stane sie upierdliwa i bede sie
            domagac :-))))

            >
            > 3. A kiedy przewidywany termin zamknięcia prac. Może jakaś wirtualna
            > parapetówka. O już zaczynam rysować parapet |---------------------|.

            eeeeee, z ta parapetowa to sama nie wiem; jedno moge powiedziec, ze
            skonczymy remont na pewno przed przeprowadzka ;-)
            Na razie kuchnia nowa, skonczona, miedzy kuchnia a jadalnie postawilismy
            taki murek-barek, pokryty marmurem i takim wypuklym brzegiem (tez
            z marmuru), calosc w kolorze pomiedzy bardzo przygaszonym rozem a kremem.
            Murek ma w sobie taka nisze ze swiatelkiem (na wino itp.), wlasnie
            szukamy drzwiczek z kutego zelaza. Teraz robimy podloge w pokoju i musimy
            sie spieszyc, bo nowa kanapka juz w drodze (zamowiona) - zamowilismy
            w Anglii, bo jest o wiele tansza, niz kupiona tutaj :-)
            Teraz musze zabrac sie za mieszanie farb - wymarzylam sobie do pokoju taki
            brudny zolty kolor, nie wiem czy miesza sie to z czarna farba, czy brazowa?
            Jest tutaj sklep, w ktorym mieszaja farby, ale tej "mojej" nie widzialam :-)
            Moze Ty masz jakies doswiadczenie z farbami?
            >
            > 4. Niestety duszenie będzie narastać. Czujesz już lekki ucisk ;-) (Tym
            > bardziej, że pozwoli mi to zapomnieć o moich niedociągnięciach w
            zaplanowanych
            > pracach).

            haha, latwiej kogos dusic, nie? Jak bedziesz niegrzeczny, odplace Ci tym
            samym ;-)))
            >
            > 5. Zgadzam się, że koty to indywidualności. Ułożenie sobie z nimi dobrych
            > relacji wymaga wysiłku, którego nigdy nie podjąłem i to status quo chyba
            > pozostanie atualne w przyszłości.

            tak, najlepiej poznac koty, jesli zyja na wolnosci, tak jak moje, chodza
            sobie swoimi drogami, ja podrzucalam im tylko pelna miseczke, zgarnialam
            towarzystwo, jak trzeba bylo do weterynarza jechac szczepic;
            czasami dostawalam "w prezencie" od moich kotow myszke lub szczura - widac
            lubily mnie :-)) Zima siedzialy ze mna w domu, a latem buszowaly po ogrodzie.

            >
            > U psów cenię sobie wierność, a co do wielkości, to lubię duże mieszańce, ale
            > number one to doberman (wbrew obiegowej opinii roztropne zwierzę). Sam jestem
            > niemały, więc nie przeraża mnie ich wielkość (choć pamiętam kiedyś, jak do
            domu
            >
            > przyprowadziłem dorosłego owczarka podhalańskiego, to była heca).

            Psy tez uwielbiam, ale duzych sie troche boje; mialam do niedawna
            brodacza, niestety juz go nie ma wsrod zywych pieskow :-((
            Niedlugo chyba nie wytrzymam bez futerka i wezme jakiegos biedaka ze
            schroniska, takiego wielorasowego z ogonkiem w trabke, koniecznie ;-)
            >
            > Pozdrawiam, czas się przemieścić.

            a dokad Cie znowu niesie; mialo byc w piatek, a nie dzisiaj ;-P
            pozdrowionka
            • Gość: €uropejka Re: Gall Obieżbydgoski IP: *.dip.t-dialin.net 27.01.04, 16:35
              hm, Gall, teraz zaczelam sie nad tymi "Wyznaniami ..."
              zastanawiac, piszac o H.Böllu mialam na mysli "Zwierzenia clowna",
              ktore napisal Böll
              pewnie mi sie cosik poprzekrecilo;-)
              musze sprawdzic, kto napisal tego Felixa Krulla, choc przyznam,
              ze Thomas Mann mi tutaj jakos nie pasuje jako autor,
              sorry za to tohuwabohu :-))
              pozdrawiam
              • bator1 Re: Gall Obieżbydgoski 27.01.04, 16:48
                Zdecydowanie Wyznania hochsztaplera Feliksa Krulla (Bekenntnisse des
                Hochstaplers Felix Krull) są autorstwa Tomasza Manna. Zesztą to chyba jego
                ostatnia powieść :-)
                pzdr
                • Gość: €uropejka Re: Gall Obieżbydgoski IP: *.dip.t-dialin.net 27.01.04, 19:28
                  bator1 napisała:

                  > Zdecydowanie Wyznania hochsztaplera Feliksa Krulla (Bekenntnisse des
                  > Hochstaplers Felix Krull) są autorstwa Tomasza Manna. Zesztą to chyba jego
                  > ostatnia powieść :-)
                  > pzdr

                  Zwracam obu Panom honor:-)
                  Rzeczywiscie to powiesc T.Manna, a ja...., ja sie wstydze:-(
                  wiedzialam, ze gdzies dzwoni, niestety pomylilam kosciol,
                  T.Mann musial przeze mnie prawie po 50 latach przewrocic sie
                  w grobie ;-)
            • Gość: Gall ;-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.01.04, 18:17
              Ad 3
              Jak sobie przeczytałem ten krótki opis, to ciśnie mi się na usta takie
              popularne w nowomowie słowo "wypasione".
              Nieźle.
              Chyba mamy zbieżne zasady postepowania. My tj.ja i p. Gallowa jak czegoś nie
              możemy dostać to czekamy tak długo, aż się to pojawi. I tak dywan wybieramy 5
              rok, a perspektyw nie widać.
              Jeśli chodzi o wybór farby, to ja zbytnio nie marudzę (zdaniem mojej połowicy
              mam problemy z identyfikacją kolorów). A sposób na dobry kolor mam jeden,
              sprawdzony. Żona opowiedziała malarzowi o kolorze, jaki chciałaby mieć w
              sypialni i pojechaliśmy na wycieczkę. Po powrocie okazało się że kolor jest
              dokładnie taki jaki miał być. Nie potrafię tego zrozumieć, bo byłem świadkiem
              tej rozmowy, ale tak wyszło.

              Chyba Bator ma rację co do autorstwa. Upewnię się i sprawdzę w biblioteczce.

              A co przemieszczania, to trasy poniżej 100 km nie traktuję za wyjazd.


              Pozdrawiam
              Gall
              • Gość: €uropejka Re: ;-) IP: *.dip.t-dialin.net 27.01.04, 19:52
                Gość portalu: Gall napisał(a):

                > Ad 3
                > Jak sobie przeczytałem ten krótki opis, to ciśnie mi się na usta takie
                > popularne w nowomowie słowo "wypasione".
                > Nieźle.
                > Chyba mamy zbieżne zasady postepowania. My tj.ja i p. Gallowa jak czegoś nie
                > możemy dostać to czekamy tak długo, aż się to pojawi. I tak dywan wybieramy 5
                > rok, a perspektyw nie widać.

                haha, to tak jak ja, kanapki szukalam od wielu lat i zadna nie byla
                taka, jakiej poszukiwalam, ale niedawno znalazlam - chodzi o te
                tradycyjna ang. kanape Chesterfield (typ: Burlington sofa),
                a teraz szukam stolu z krzeslami do jadalni :-)

                > Jeśli chodzi o wybór farby, to ja zbytnio nie marudzę (zdaniem mojej połowicy
                > mam problemy z identyfikacją kolorów). A sposób na dobry kolor mam jeden,
                > sprawdzony. Żona opowiedziała malarzowi o kolorze, jaki chciałaby mieć w
                > sypialni i pojechaliśmy na wycieczkę. Po powrocie okazało się że kolor jest
                > dokładnie taki jaki miał być. Nie potrafię tego zrozumieć, bo byłem świadkiem
                > tej rozmowy, ale tak wyszło.

                z farba u mnie nie bedzie latwo, chodzi mi o taka wyblakla zolta barwe,
                majaca szary odcien, podobnie jak w starych domach w Toscanie, nie moze
                byc "za zolta", no nic.... , bede mieszac sama ;-)
                Ty, widze trafiles na dobrego fachowca, ja z fachowcami juz nie raz
                musialam "dyskutowac", kiedy odstawiali kicz, np. w mieszkaniu trzeba
                bylo wymienic drzwi wejsciowe, a poniewaz ta kamienica jest zabytkowa,
                nalezy zachowac styl, wiec zlecilismy renowacje drzwi fachowcowi, nad
                praca mial czuwac architekt. Jak gosc wstawil odnowione drzwi, dodal
                jakies listwy, to sie zalamalam i poszlam do architekta, a ten kazal
                je wystawic...., tak to z fachowcami:-)
                >
                > Chyba Bator ma rację co do autorstwa. Upewnię się i sprawdzę w biblioteczce.

                Gall, nie musisz sprawdzac, Bator ma racje (trzeba bylo od razu
                go zapytac ;-))

                pozdrawiam
                • elodia Re: ;-) 28.01.04, 00:28
                  Jaki sympatyczny wątek - Gall z Europejką duszący się nawzajem:))))
                  Pochichotałam i od razu cieplej. Mam psa o charakterze kota - chow-chow-
                  wytresował nas oboje wspaniale:) No i wydrami się zachwycam ale w domu to musi
                  być sodomekgomorek. Z książek to czaję się na Poszukiwanie straconego czasu...
                  hmmm... chyba powinien mnie ktoś poddusić:) Ale ciii robi się cieplej i śnieg
                  pada...
                  • Gość: Gall Re: ;-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.01.04, 10:49
                    No to życze powodzenia w Poszukiwaniach. Mój kolega, do którego mam zaufanie w
                    wyborze lektur, na tyle mnie skutecznie przestraszył, że teraz to nawet boję
                    się wziąć do ręki tą książkę. Zatem Elodio, w tej kwestii i podduszania nawet
                    na mnie nie licz.

                    Chow chow - opinio communis o tych psach jest wyjątkowo negatywne (chyba słabe
                    relacje tych zwierząt z dziećmi ?), choć przyznam, że widziałem kiedyś takiego
                    przystrzyżonego na lwa. Rewelacja.

                    Cieplej to fakt, stracę pretekst by nie iść na basen (no wiecie za zimno, można
                    się przesiębić itd.)

                    Pozdrawiam
                    Gall
                • Gość: Gall Re: ;-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.01.04, 11:02
                  Fachowiec był bardzo dobry, ale robota mu szła strasznie
                  wooooooooooooooooooolno.
                  Co do innych historyjkach o majstrach, to muszę być w naprawdę dobrym nastroju,
                  by opowiadać z humorem o tej rozpustnej kaście złoczyńców. A dzisiaj ciśnienie
                  nie to, geriavit się skończył, to i nastrój nie ten. Choć przypomniałem sobie
                  wczorajszą scenkę, co też obrazuje mądrość niektórych przedstawicieli naszego
                  narodu.
                  Podjeżdżałem do pewnej instytucji (nieśmiałe wzniesienie)a tam drogę tarasuje
                  jakiś merol. Po przerwie trukam i wychylam się kulturalnie, by pokazać gdzie
                  można zaparkować. No nie spotkało się to z entuzjazmem jegomoscia, któremu
                  nawet opalenizna nie pomogła w ukryciu pewnych uszerbków intelektu. W krótkich
                  żołnierskich słowach był uprzejmy wyjaśnić, że nie może ruszyć, bo droga za
                  ślizka. No cóż faktycznie podjął bezowocną próbę zmierzenia się z tą ślizką
                  rzeczywistością. W końcu umozliwiliśmy mu zjazd na bok. I taka mnie do dzisiaj
                  nurtuje refleksja. Po co ten głąb kupował sobie droższe auto, jak nie było go
                  stać na opony zimowe, a te letnie co miał to pewnie nie pamiętały Cesarza
                  Wilhelma, ale być może dzieciństwo jego wnuków. Inne auta nie miały problemów z
                  pokonaniem tej drogi. No ale w końcu moze oponowy budżet zeżarło mu solarium.

                  Nie zdążyłem przeczytać Twojego postu i sprawdziłem, faktycznie ostatnia
                  książka T.M. A co do hochsztaplerów to proponuję też taki duet wczesnoradziecki
                  (jeden z nich nazywa się chyba ILF)- klasyka - 12 krzeseł, a i b. dobry -
                  Wielki kombinator.

                  Pozdrawiam
                  Gall
                  • elodia Re: Chow 29.01.04, 00:22
                    Chow i dzieci? Byliśmy u przyjaciół, dwójka baaaaaardzo żywych dzieci szalała
                    przez dobre czterey godziny- ciągnąc psa za uszy, ogon, grzywę; próbując na nim
                    jeździć lub zapleść łapy. Po czterech godzinach Arwena warknęła- ja bym
                    warczała znacznie porządniej a przede wszystkim... wcześniej. Chow na pewno nie
                    nadaje się do ludzi jeżdżących w delegacje- jak nie ma mojego męża- to nie je,
                    nie pije tylko siedzi osowiała, poza tym psa tej rasy trzeba kochać iii odnosić
                    się do niego kulturalnie, uprzejmie! Ona na prośbę zrobi wszystko, na rozkaz
                    nic... uwielbiamy ją oboje:)
                    Ciekawe Gallu skąd się biorą takie cudaki... może ten opaleniec nie wiedział o
                    konieczności zmiany opon:)
    • starypierdola A Wy to?? 29.01.04, 02:31
      Exhibicjonisci?? Sprawia Wam przyjemnosc publiczne obnazanie sie?? Toz normalni
      ludzie uzywaja prywanty email na intymne wyznania i flirty.
      SP
      • elodia Re: A Wy to?? 29.01.04, 02:53
        1.Gall nie ma email!
        2.Z NIKIM NIE FLIRTUJĘ!
        3.A o zwierzaczkach i innych cudaczkach można i na forum!
        4.I nie bądź taki pierdoła:)))) Lepiej powiedz kiedy się ociepli:)
        • starypierdola Re: A Wy to?? 29.01.04, 06:40
          No dobrze, dobrze.
          Juz sie ociepla. Przedwczoraj bylo - 45 C.
          msnbc.com/news/wea_front.asp?pos=&tab=oth&ta=y&czstr=Fort+McMurray%2C+Canada&action=&inst=n&accid=CAXX0146

          SP
          • elodia Re: A Wy to?? 29.01.04, 06:52
            O rrrany -45...... włosy mi się na głowie uniosły!
        • Gość: Gall hau IP: 217.97.147.* 29.01.04, 10:02
          Dzięki za info. Muszę zweryfikowac swoją opinię o tych pięknych pieskach.
          Pozdrawiam
          Gall
      • Gość: Gall nic IP: 217.97.147.* 29.01.04, 10:00
        A co w tym złego Starypierdoło. Piszemy ogólnie, a zainteresowani mogą się
        dołączyć. Jak się zaczyna rozmowę, to inicjuje ją jeden osobnik, potem dołącza
        drugi i następni i powstaje wielostronna, wirtualna kowersacja.

        Może Ty też opowiesz coś o majstrach np. w Bogocie. Tam dealerzy opon zimowych
        chyba by na życie niezarobili, co? A książeczkę jakąś miałeś ostatnio w rękach
        (nie mówie o czekowej)?

        A co flirtów, to wykluczają one (tak mi się wydaje) wspominki o swych
        partnerach, tak jak my to czynimy. A przecież nie pisujemy o olejkach itp.
        ciekawostkach

        Poza tym wydaje mi się, że taki wątek stanowi pewną odsapkę od reszty,
        zdominowanej przez agresję i wulgaryzmy.

        A co do maili, to wyjaśnię, że codziennie obsługuję 6 adresów (tylko dwa
        prywatne), lecz w konwencji foroomowej nie planuję ich udostępniania. Stanowi
        to pewne przyjęte przeze mnie założenie (czy trwałe to nie wiem), o
        ograniczonym kontakcie. Jak się przyjrzysz bliżej, to z wysyłki maili i gg
        nieweile na foroom dobrego wyszło.

        A ciekwae kiedy Lisiczka nam pogrozi palcem, choć ona z Prawdziwkiem też dłużej
        pogwarzyła. No a może Zonc.

        Pozdrawiam
        Gall
        • Gość: €uropejka Re: nic IP: *.dip.t-dialin.net 29.01.04, 10:56
          Gość portalu: Gall napisał(a):

          > A co w tym złego Starypierdoło. Piszemy ogólnie, a zainteresowani mogą się
          > dołączyć. Jak się zaczyna rozmowę, to inicjuje ją jeden osobnik, potem
          dołącza
          > drugi i następni i powstaje wielostronna, wirtualna kowersacja.

          no wlasnie, tak jest ;-)
          wszystko by bylo OK, gdybys Gall nie pisal o "inicjacji"....., znowu
          jest sie do czego przyczepic ;PPP

          > A co flirtów, to wykluczają one (tak mi się wydaje) wspominki o swych
          > partnerach, tak jak my to czynimy. A przecież nie pisujemy o olejkach itp.
          > ciekawostkach
          >
          > Poza tym wydaje mi się, że taki wątek stanowi pewną odsapkę od reszty,
          > zdominowanej przez agresję i wulgaryzmy.

          o o o o o , wlasnie, nawet za kulturalna rozmowe mozna dostac
          po glowie, hmmm....:-))

          >
          > A co do maili, to wyjaśnię, że codziennie obsługuję 6 adresów (tylko dwa
          > prywatne), lecz w konwencji foroomowej nie planuję ich udostępniania. Stanowi
          > to pewne przyjęte przeze mnie założenie (czy trwałe to nie wiem), o
          > ograniczonym kontakcie. Jak się przyjrzysz bliżej, to z wysyłki maili i gg
          > nieweile na foroom dobrego wyszło.

          Gall, to zalezy z kim sie rozmawia, pisuje, na forum sa tez ludzie,
          ktorzy potrafia sie b.dobrze wykreowac, ale sa tez uczciwi, jak
          zreszta w zyciu, jednak w realu szybciej mozna rozszyfrowac czlowieka.

          >
          > A ciekwae kiedy Lisiczka nam pogrozi palcem, choć ona z Prawdziwkiem też
          dłużej pogwarzyła. No a może Zonc. <

          Zonca sie nie boj, jak dlugo jest jeszcze uczniem II-jeczki,
          tak dlugo bedzie sie z nami liczyl, trzymamy go w szachu ;-)

          pozdrawiam

          • Gość: Gall Re: nic IP: 217.97.147.* 29.01.04, 12:11
            Jeśli ta inicjacja ma zainicjować inicjatywę innych, to proszę bardzo.

            Zgadzam się i dlatego zastrzegłem, że jest to mój obecny pogląd i nie wiem czy
            się on ostanie. Są pewne widoki na zmiany, ale to później. Na razie i tak mam
            zamieszanie z mailami.

            Co do Zonca, to faktycznie wizja naszej trójki w szkole może jawić mu się
            wystarczającym koszmarem i tym samym skutecznym hamulcem (;-))

            A co Pani Gratulacji, to muszę wyrobić sobie odruch, by nie patrzyć na słodki
            akcent jej foroomowej bytności. Na razie mi się nie udaje i często sięgam do
            szuflady po słodycze.

            Pozdrawiam
            Gall
            • Gość: Déjá vu Oj joj joj...Gallu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.01.04, 22:33
              Gość portalu: Gall napisał(a):
              > A co Pani Gratulacji, to muszę wyrobić sobie odruch, by nie patrzyć na
              > słodki
              > akcent jej foroomowej bytności. Na razie mi się nie udaje i często sięgam do
              > szuflady po słodycze

              Przeproszonosc wiec wielka zes zmuszony do koniecznosci wzbudzenia w sobie az
              takich odruchow akcentowo bytowego niepatrzenia z powodu mej skromnej osoby :(
              sumitujac sie za drazliwosc jaka wzbudzilam uklony przkazuje, Déjá vu


              • Gość: Gall Re: Oj joj joj...Gallu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.02.04, 08:46
                No i bach, nawet nie spojrzałem w kierunku szuflady ;-)
                Pozdrawiam ciepło
                Gall
                • Gość: Déjá vu Re: Oj joj joj...Gallu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.02.04, 09:04
                  No, to znikam... gdyż od odruchów niepatrzenia jeszcze jakiś szufladowy tik Ci
                  się zadomowi, lub nie daj Boże co gorszego np déjá-vstręt i sumienie przez to
                  mnie pogryzie ruszywszy wprzódy.
                  Na dworze mokrawo dosyć, więc przekornie pozdrawiam sucho
                  Déjá vu
                  • Gość: Gall słodkości IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.02.04, 12:03
                    Ten szyfladkowy tik, to ja już mam , bo wiele rzeczy mi się kojarzy ze
                    słodyczami ;-). Już taki jestem, mięsko nie za bardzo, ale słodycze to i
                    owszem, w każdej postaci.

                    Ale obecnie dzielnie będę walczył z każdym przejawem tej słabości.

                    Na deja - vstręt bym nie liczył, bo tutaj stanowczo i opornie nie bedę
                    dokonywał zmian. Zatem sumienie miej spokojnie i często gość na foroom.
                    Ja muszę pozdrowić mokro, bo żyłem w błędzie, iż mam w bagażniku parasol.
                    Gall

            • Gość: €uropejka Re: nic IP: *.dip.t-dialin.net 01.02.04, 11:38
              Gość portalu: Gall napisał(a):

              > Jeśli ta inicjacja ma zainicjować inicjatywę innych, to proszę bardzo.

              wiec kontynuujmy zainicjowana inicjacje;-)
              Tutaj zima rzezi, choc chyba nie ostatnim dechem, jeszcze
              pewnie nam pokaze. Od wczoraj swieci slonce, a od wtorku ma
              byc podobno prawdziwie wiosennie, cieplo, slonecznie, snieg
              powoli sie topi.
              Gall, co z ta historia Bydgoszczy ;P
              Czy to jest ksiazka starsza, czy dostepna na rynku?
              Moglbys podac jej tytul i autora?
              Jak bylam w Bydgoszczy widzialam w antykwariacie na Starym
              Rynku jakas historie Bydgoszczy, ale mialam juz 20 ksiazek,
              wiec nie kupilam :-(
              Jak wsiadalam do taksowki, to mnie kierowca spytal, czy ja
              sama musze podniesc te walizke, i czy mam tam kamienie? ;-)

              pozdrawiam
        • starypierdola Gall ... 01.02.04, 15:45
          >> A książeczkę jakąś miałeś ostatnio w rękach (nie mówie o czekowej)?<<

          Dziekuje za zwrocenie uwagi. Rzeczywiscie troche sie ostatnio zaniedbalem. Juz
          lece po ksiazeczke ... do nabozenstwa!. Nie mam watpliwisci ze Ty Takowa
          uzywasz na codzien!!??
          SP
          • Gość: Gall Re: Gall ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.02.04, 08:51
            Owszem posiadam takową i to od dawna.
            Ale chyba zbyt rzadko do niej sięgam, bo z tym miłosierdziem i wyrozumiałością
            często u mnie nie tak. Muszę zintensyfikować swoje politowanie dla innych.
            Obiecuję poprawę, niech pokój będzie z Tobą.
            Pozdrawiam
            Gall
            • starypierdola Re: Gall ... 03.02.04, 02:24
              Amen.
      • Gość: €uropejka Re: A Wy to?? IP: *.dip.t-dialin.net 29.01.04, 10:42
        starypierdola napisał:

        > Exhibicjonisci?? Sprawia Wam przyjemnosc publiczne obnazanie sie?? Toz
        normalni
        >
        > ludzie uzywaja prywanty email na intymne wyznania i flirty.
        > SP

        Ej, no, Starypierdola, nie denerwuj sie ;-)
        Nie wiem, moze ktos widzi tu jakies flirty, dla mnie to
        sympatyczna rozmowa z milymi ludzmi, a adresow swoich nie
        mamy, wiec sobie rozmawiamy na forum.
        Powiedz lepiej, co zrobiles z tym olejkiem?:-))
        • starypierdola Re: A Wy to?? 30.01.04, 01:30
          >>Powiedz lepiej, co zrobiles z tym olejkiem?<<

          Odstapilem z pol ceny tym Niemkom co sie tu na golasa opalaja ....
          SP
      • Gość: gratulacje! do SP IP: mieszko.pl.u* / 62.29.253.* 29.01.04, 10:56
        intymne wyznania?
        obnazanie?
        oj, przydaloby sie chyba zerknac do slownika ;P
        ale rozumiem, rozumiem Cie SP, kulturalna rozmowa na tym forum moze mierzic.
        odstaje poziomem od reszty.
        i admin postow nie wycina...
        wiec musiales tu wejsc, by zrobilo sie bardziej swojsko, tak po forumowemu.



        • Gość: Déjá vu Re: do SP IP: mieszko.pl.u* / 62.29.253.* 29.01.04, 10:58
          oczywiscie "gratulacje" mialy byc dla SP ode mnie a nie od "gratulacji" ;))
          przepraszam za pomylke
          Déjá vu
          • Gość: €uropejka Re: do SP IP: *.dip.t-dialin.net 29.01.04, 11:08
            Gość portalu: Déjá vu napisał(a):

            > oczywiscie "gratulacje" mialy byc dla SP ode mnie a nie od "gratulacji" ;))
            > przepraszam za pomylke
            > Déjá vu

            alez, nie szkodzi, Pani Gratulacjo ;-)
            • Gość: Déjá vu Re: do SP IP: mieszko.pl.u* / 62.29.253.* 29.01.04, 11:15
              gratulacje*!!!
              uklony,
              Gratulacja ;)

              *(dla Was za nienormalna normalnosc)
              • Gość: €uropejka Re: do SP IP: *.dip.t-dialin.net 29.01.04, 11:20
                Gość portalu: Déjá vu napisał(a):

                > gratulacje*!!!
                > uklony,
                > Gratulacja ;)
                >
                > *(dla Was za nienormalna normalnosc)

                podziekowania*
                odklaniam sie
                Uklonna ;)

                *(dla Was, Gratulacjo, za mile slowa)
                • Gość: Déjá vu Re: do SP IP: mieszko.pl.u* / 62.29.253.* 29.01.04, 11:36
                  szacunek*
                  nadklaniam odklony
                  Szacowna

                  *(dla Uklonnej, za szacunek do slowa)
                  • Gość: €uropejka Re: do SP IP: *.dip.t-dialin.net 29.01.04, 12:07
                    Gość portalu: Déjá vu napisał(a):

                    > szacunek*
                    > nadklaniam odklony
                    > Szacowna
                    >
                    > *(dla Uklonnej, za szacunek do slowa)

                    podziw*
                    przedkladam nadklony
                    Respektowna

                    *(dla Szacownej za zonglerke slowna)
                    • Gość: Déjá vu Re: do SP IP: mieszko.pl.u* / 62.29.253.* 30.01.04, 10:52
                      i vice versa
                      zaklaniam uklonnie przedkladzione nadklony
                      Versache'owa
                      • Gość: Déjá vu nawias umknal...wiec raz jeszcze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.01.04, 20:39
                        > Gość portalu: €uropejka napisał(a):
                        > podziw*
                        > przedkladam nadklony
                        > Respektowna

                        > *(dla Szacownej za zonglerke slowna)
                        --------------------------------------

                        i vice versa*
                        zaklaniam uklonnie przedkladzione nadklony
                        Versache'owa

                        * (dla Retrospektywnej za wersety)
                        • Gość: €uropejka Re: nawias umknal...wiec raz jeszcze IP: 217.233.57.* 31.01.04, 10:17
                          Gość portalu: Déjá vu napisał(a):

                          > i vice versa*
                          > zaklaniam uklonnie przedkladzione nadklony
                          > Versache'owa
                          >
                          > * (dla Retrospektywnej za wersety)
                          >

                          Vers´zachwyt*
                          odklaniam zaklonnie surklonione ponadklony
                          Coco Strofowa

                          * (dla Versache´owej za slow-dziergana kolekcje)
                          • Gość: Déjá vu Re: nawias umknal...wiec raz jeszcze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.01.04, 15:43
                            > Gość portalu: €uropejka napisał(a):
                            > Vers´zachwyt*
                            > odklaniam zaklonnie surklonione ponadklony
                            > Coco Strofowa
                            >
                            > * (dla Versache´owej za slow-dziergana kolekcje)

                            Zwrotkowe uznanie*
                            oddygujac przeglebiam zaklonione nadsklony
                            Uznaniowa Hafciarka

                            * (dla Strofki Cocosowej za misterne zwrotki:)
                            • Gość: €uropejka Re: nawias umknal...wiec raz jeszcze IP: *.dip.t-dialin.net 01.02.04, 11:15
                              Gość portalu: Déjá vu napisał(a):

                              > Zwrotkowe uznanie*
                              > oddygujac przeglebiam zaklonione nadsklony
                              > Uznaniowa Hafciarka
                              >
                              > * (dla Strofki Cocosowej za misterne zwrotki:)

                              Frazowe powazanie*
                              podrygujac emanuje ponadglebne wielosklony
                              Azurkowa

                              * (dla Uznaniowej Hafciarki za misterne wzorki)
                              • starypierdola ????? 01.02.04, 15:47
                                Ale sie Wam dwu nudzi! Pozwolcie na sugestie: ugotujcie cos dobrego na
                                dzisiejsza kolacje! Albo postudiujcei ksiazeczke .... do nabozenstwa.
                                SP
                                • Gość: Déjá vu Re: ????? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.02.04, 09:15
                                  starypierdola napisał:
                                  > Ale sie Wam dwu nudzi! Pozwolcie na sugestie: ugotujcie cos dobrego na
                                  > dzisiejsza kolacje! Albo postudiujcei ksiazeczke .... do nabozenstwa.
                                  > SP

                                  Sugerowac kazdy moze troche lepiej lub troche gorzej.
                                  W Twoim przypadku sa to tylko nabożne życzenia :)
                                  A, a, a... moze trzeba Cie przeswiecic i dlatego takie sugestie snujesz...
                                  hmm... intrygujace
                                  i jakie niekonwencjonalne
                                  zobacze co sie da zrobic, by Cie jakos wspomoc
                                  poki co uklony przesylam poranne, Déjá vu
                              • Gość: Gall Re: nawias umknal...wiec raz jeszcze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.02.04, 12:07
                                Wybaczcie, chciałem wrzucić swoje trzy grosze ale dzisiaj inwencji brak. Zatem
                                przyjmicie, zamiast wkładu w ten ciekawe figury stylistyczne jedynie wkład
                                dobrej woli, nie uzewnętrznionej w formie stosownego wtrętu.
                                Pozdrawiam
                                Gall
                                • Gość: Déjá vu Re: nawias umknal...wiec raz jeszcze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.02.04, 16:42
                                  Gość portalu: €uropejka napisał(a):
                                  > Frazowe powazanie*
                                  > podrygujac emanuje ponadglebne wielosklony
                                  > Azurkowa
                                  >
                                  > * (dla Uznaniowej Hafciarki za misterne wzorki)

                                  Kunsztowny apluz*
                                  rewolty czyniąc przegłębiennie zakłaniam
                                  Wzorzysta Kunsztatorka

                                  *(dla aŻurkowej Emanacji za smakowitość stylu)

                                  a dla Słodkołasowca Bezparasolowego zwanego Gallem:
                                  cóż...

                                  Zrozumienie brakowtrętu*
                                  odpozdrawiam pozdrowienny pozdrów
                                  Wyrozumiałość Wybaczysta
                                  * (dla 3Groszowego Bezinwencyjnika)

                                  póki co znikam...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka