Gość: €uropejka IP: *.dip.t-dialin.net 26.01.04, 11:48 Co słychać u Ciebie? Dawno Cię nie "widziałam", szarżujesz jeszcze po Polsce, czy już osiadłeś? A może coś ciekawego ostatnio przeczytałeś? Opowiedz coś, no.... ;-) pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: Gall Gall Obieżbydgoski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.04, 12:15 A już jestem, jestem. Dziękuje. Dopiero w piątek czeka mnie wyjazd. Z czytaniem mam zaległości. Zabrałem się do lżejszego Puzo (jednak zbyt późno, bo po 10 str. zasnąłem), a odstawiłem na bok Wojnę futbolową R.K. Mam też spore "tyły" w tzw. literaturze fachowej, które konicznie muszę wyeliminować. Nadrobiłem braki filmowe (Ostatni samuraj to tragedia) i odałem się sportowi - biernie oglądajac koszykówkę w Łuczniczce i aktywnie robiąc za sankowego reniferka. Teraz gonię w piętkę, bo właśnie w trakcie pisania dowiedziałem się, że dzień będę miał krótszy (dodatkowe spotkanie). Zatem muszę przyśpieszyć tempo. Odezwę się jutro. Ale oczywiście to nie powód, by się nie zapytać o Twoje postepy w wiadomych pracach (już przepadłaś, będę wirtualnie dusił i wypominał). Pozdrawiam Gall Odpowiedz Link Zgłoś
elodia Re: Gall Obieżbydgoski 27.01.04, 03:59 Gal gdzie Ty się włóczysz, powsinogo jedna- w taką pogodę lodowatą!!! Zaziębisz się tylko i będzie: aaaaaaaaaaaaaaaaa PSIK- wszystko koty w okolicy wystraszysz:))) Dbaj ździebko o siebie:) Pozdrawiam:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gall Re: Gall Obieżybydgoski IP: 217.97.147.* 27.01.04, 08:54 A taki już jestem wiercipięta, że muszę być w ruchu (ale ostatnio poglądałem sobie kilka powaznych wypadków i nogę na gazie mam lżejszą, zwłaszcza gdy jadę pociągiem ;-)). Zaziębienie jedno zakończyłem i mam nadzieję, że limit na ten rok wyczerpany. A co do kotów, to unikają mnie jak mogą. W tym zakresie jestem niereformowalny - nie lubię gadzin, bo nie umiem im zaufać. Psy to insza inszość. Pozdrawiam Gall Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gall zwierzątka IP: 217.97.147.* 27.01.04, 12:17 Miałem, paskudztwo. Wykonuje tylko dwie czynnosci - wdala i wydala. Ale z podobnych do świnek to podobają mi się szynszyle - bardzo ruchliwe. Niestety trochę agresywne (przynajmniej te które znam). Odnośnie animalnych preferencji to obok psów (nie traktuję jako psy tzw. sarenek, jamników, pudli itd) niesamowite są konie. Mimo tego, że jako dzieciak raz nieźle się potłukłem, to jazda konna jest niezłą frajdą. Jak będziecie w górach i ujrzycie stadninę to koniecznie ją odwiedźcie. Taka jazda w górach pozostawia niesamowite przeżycia. Jak koń się tak wdrapuje na górę, spadają kamienie itp., to musi odezwać się zew przodków. Auuuuuuuuuuuuuuuułłłłaaaaaaaaaaa Pozdrawiam Gall Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: €uropejka Re: Gall Obieżbydgoski IP: *.dip.t-dialin.net 27.01.04, 12:25 Gość portalu: Gall napisał(a): > A już jestem, jestem. Dziękuje. > Dopiero w piątek czeka mnie wyjazd. tylko nie zapomnij o szaliku:-) > Z czytaniem mam zaległości. Zabrałem się do lżejszego Puzo (jednak zbyt późno, > bo po 10 str. zasnąłem), a odstawiłem na bok Wojnę futbolową R.K. Mam też > spore "tyły" w tzw. literaturze fachowej, które konicznie muszę wyeliminować. Kapuscinskiego niestety juz "calego" przeczytalam, ale ostatnio wrocilam do Dürrenmatta i przeczytalam jeszcze raz moja ulubiona "Obietnice", czytam tez jeszcze raz "Czarodziejska gore" i delektuje sie wspanialym jezykiem (na poczatku bardzo nie lubilam niemieckiego, teraz widze jego zalety), "siedze" tez w ksiazkach historycznych, ale ostatnio nie mam zbyt duzo czasu - zabralismy sie za podloge w pokoju, w naszym domku :-( (mieszkanie w Monachium prawie skonczone, tylko pare prac wykonczeniowych pozostalo) > Ale oczywiście to nie powód, by się nie zapytać o Twoje postepy w wiadomych > pracach (już przepadłaś, będę wirtualnie dusił i wypominał). Nie dus, Gall, poprawie sie ;-) A teraz chcialabym napisac pare slow o kotach, poniewaz moj stosunek do nich zmienil sie jak je blizej poznalam, dodam ze w dziecinstwie kot rzucil sie na mnie i mnie porzadnie pozarl, wiec sie ich balam. W poprzednim domu mialam gromadke tych futerkowcow, opiekowalam sie nimi; a poniewaz kocham zwierzeta i mnie bardzo interesuje ich zachowanie, probowalam "wgryzc" sie w ich psychike - koty sa wspanialymi indywidualistami, nie daja sie wychowac, zmienic, interesuje je tylko to, co jest im w jakis sposob potrzebne, nie cierpia, jak sie je do czegos zmusza (nawet jak rozlozy sie taki na kolanach i po chwili chce wstac, a ty probujesz go zatrzymac, nie ustapi, nie dopasuje sie, nie zrobi ci przyjemnosci, tylko bedzie robil wszystko, by "postawic" na swoim i albo drapnie, albo wbije zeby). Wniosek - nauczysz sie zrozumiec te istoty i respektowac ich indywidualizm, nigdy nie bedziesz mial problemow z kotami. Psy to inna para kaloszy, tu jest latwiej z wychowaniem, poniewaz pies "lubi" sie podobac wlascicielowi, poza tym natychmiast ustalaja hierarchie waznosci w "sforze"; biada tylko jak pies wielki, z dominujacym charakterem, a Ty pokazesz mu swoje slabosci ;-)) Oj, rozpisalam sie :-) pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gall Re: Gall Obieżbydgoski IP: 217.97.147.* 27.01.04, 12:57 1. Szalik mam taki z polarku. Nawet pasuje do płaszcza (czapeczka nie pasuje, ale tym się nie przejumję, byle uszy nie marzły). 2. Co do kolegi Manna to "zaliczyłem" kilka jego pozycji, ale bez śladu w mojej psyche. A czy to on napisał "Wyznania hochsztaplera ... (zapomniałem nazwiska)" ? Tutaj język mnie zwalił na kolana, co w połączeniu z całkowitym brakiem samokrytyki i ogromnym, dobrym samopoczuciem głównego bohatera było diabelską mieszanką. Co do książek historycznych to mam taki pomysł, że wrócę do Historii Bydgoszczy i będę co jakiś czas wrzucał na Foroom informacje płynące z tej ksiązki. 3. A kiedy przewidywany termin zamknięcia prac. Może jakaś wirtualna parapetówka. O już zaczynam rysować parapet |---------------------|. 4. Niestety duszenie będzie narastać. Czujesz już lekki ucisk ;-) (Tym bardziej, że pozwoli mi to zapomnieć o moich niedociągnięciach w zaplanowanych pracach). 5. Zgadzam się, że koty to indywidualności. Ułożenie sobie z nimi dobrych relacji wymaga wysiłku, którego nigdy nie podjąłem i to status quo chyba pozostanie atualne w przyszłości. U psów cenię sobie wierność, a co do wielkości, to lubię duże mieszańce, ale number one to doberman (wbrew obiegowej opinii roztropne zwierzę). Sam jestem niemały, więc nie przeraża mnie ich wielkość (choć pamiętam kiedyś, jak do domu przyprowadziłem dorosłego owczarka podhalańskiego, to była heca). Pozdrawiam, czas się przemieścić. Gall Odpowiedz Link Zgłoś
qczi Re: Gall Obieżbydgoski 27.01.04, 13:56 > Dürrenmatta i przeczytalam jeszcze raz moja ulubiona >"Obietnice" Dürrenmatta najbardziej podoba mi sie wizyta starszej pani, starsza pani ma podobny do mnie sposob rozwiazywania problemow ;) a co do kotow - wszystkie osiedlowe uciekaja na moj widok, a wsrod znajomych mam xywe elmirka, gdy tylko pojawia sie jakis zwierzak w zasiegu wzroku ;)))))))))))) - **** lepszy facet bez łabądka niż atoma powiedzonka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: €uropejka Re: Gall Obieżbydgoski IP: *.dip.t-dialin.net 27.01.04, 14:57 Gość portalu: Gall napisał(a): > 1. Szalik mam taki z polarku. Nawet pasuje do płaszcza (czapeczka nie pasuje, > ale tym się nie przejumję, byle uszy nie marzły). no, to jestem o Ciebie spokojna ;-) > 2. Co do kolegi Manna to "zaliczyłem" kilka jego pozycji, ale bez śladu w mojej psyche. > A czy to on napisał "Wyznania hochsztaplera ... (zapomniałem nazwiska)" ? > Tutaj język mnie zwalił na kolana, co w połączeniu z całkowitym brakiem > samokrytyki i ogromnym, dobrym samopoczuciem głównego bohatera było diabelską > mieszanką. nie, "...Felixa Krulla" (jesli o te ksiazke chodzi) napisal Heinrich Böll, czytalam ja baaaaardzo dawno temu i dobrze, ze o niej mowisz, odswieze sobie, bo juz niewiele pamietam. > > Co do książek historycznych to mam taki pomysł, że wrócę do Historii Bydgoszczy > > i będę co jakiś czas wrzucał na Foroom informacje płynące z tej ksiązki. i tu masz duuuze "cmok" ode mnie, swietny pomysl z wklejaniem, ojejejku, jakze chetnie sobie poczytam historie Bydgoszczy, tylko prosze to robic sukcesywnie, odcinek po odcinku, bo stane sie upierdliwa i bede sie domagac :-)))) > > 3. A kiedy przewidywany termin zamknięcia prac. Może jakaś wirtualna > parapetówka. O już zaczynam rysować parapet |---------------------|. eeeeee, z ta parapetowa to sama nie wiem; jedno moge powiedziec, ze skonczymy remont na pewno przed przeprowadzka ;-) Na razie kuchnia nowa, skonczona, miedzy kuchnia a jadalnie postawilismy taki murek-barek, pokryty marmurem i takim wypuklym brzegiem (tez z marmuru), calosc w kolorze pomiedzy bardzo przygaszonym rozem a kremem. Murek ma w sobie taka nisze ze swiatelkiem (na wino itp.), wlasnie szukamy drzwiczek z kutego zelaza. Teraz robimy podloge w pokoju i musimy sie spieszyc, bo nowa kanapka juz w drodze (zamowiona) - zamowilismy w Anglii, bo jest o wiele tansza, niz kupiona tutaj :-) Teraz musze zabrac sie za mieszanie farb - wymarzylam sobie do pokoju taki brudny zolty kolor, nie wiem czy miesza sie to z czarna farba, czy brazowa? Jest tutaj sklep, w ktorym mieszaja farby, ale tej "mojej" nie widzialam :-) Moze Ty masz jakies doswiadczenie z farbami? > > 4. Niestety duszenie będzie narastać. Czujesz już lekki ucisk ;-) (Tym > bardziej, że pozwoli mi to zapomnieć o moich niedociągnięciach w zaplanowanych > pracach). haha, latwiej kogos dusic, nie? Jak bedziesz niegrzeczny, odplace Ci tym samym ;-))) > > 5. Zgadzam się, że koty to indywidualności. Ułożenie sobie z nimi dobrych > relacji wymaga wysiłku, którego nigdy nie podjąłem i to status quo chyba > pozostanie atualne w przyszłości. tak, najlepiej poznac koty, jesli zyja na wolnosci, tak jak moje, chodza sobie swoimi drogami, ja podrzucalam im tylko pelna miseczke, zgarnialam towarzystwo, jak trzeba bylo do weterynarza jechac szczepic; czasami dostawalam "w prezencie" od moich kotow myszke lub szczura - widac lubily mnie :-)) Zima siedzialy ze mna w domu, a latem buszowaly po ogrodzie. > > U psów cenię sobie wierność, a co do wielkości, to lubię duże mieszańce, ale > number one to doberman (wbrew obiegowej opinii roztropne zwierzę). Sam jestem > niemały, więc nie przeraża mnie ich wielkość (choć pamiętam kiedyś, jak do domu > > przyprowadziłem dorosłego owczarka podhalańskiego, to była heca). Psy tez uwielbiam, ale duzych sie troche boje; mialam do niedawna brodacza, niestety juz go nie ma wsrod zywych pieskow :-(( Niedlugo chyba nie wytrzymam bez futerka i wezme jakiegos biedaka ze schroniska, takiego wielorasowego z ogonkiem w trabke, koniecznie ;-) > > Pozdrawiam, czas się przemieścić. a dokad Cie znowu niesie; mialo byc w piatek, a nie dzisiaj ;-P pozdrowionka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: €uropejka Re: Gall Obieżbydgoski IP: *.dip.t-dialin.net 27.01.04, 16:35 hm, Gall, teraz zaczelam sie nad tymi "Wyznaniami ..." zastanawiac, piszac o H.Böllu mialam na mysli "Zwierzenia clowna", ktore napisal Böll pewnie mi sie cosik poprzekrecilo;-) musze sprawdzic, kto napisal tego Felixa Krulla, choc przyznam, ze Thomas Mann mi tutaj jakos nie pasuje jako autor, sorry za to tohuwabohu :-)) pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
bator1 Re: Gall Obieżbydgoski 27.01.04, 16:48 Zdecydowanie Wyznania hochsztaplera Feliksa Krulla (Bekenntnisse des Hochstaplers Felix Krull) są autorstwa Tomasza Manna. Zesztą to chyba jego ostatnia powieść :-) pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: €uropejka Re: Gall Obieżbydgoski IP: *.dip.t-dialin.net 27.01.04, 19:28 bator1 napisała: > Zdecydowanie Wyznania hochsztaplera Feliksa Krulla (Bekenntnisse des > Hochstaplers Felix Krull) są autorstwa Tomasza Manna. Zesztą to chyba jego > ostatnia powieść :-) > pzdr Zwracam obu Panom honor:-) Rzeczywiscie to powiesc T.Manna, a ja...., ja sie wstydze:-( wiedzialam, ze gdzies dzwoni, niestety pomylilam kosciol, T.Mann musial przeze mnie prawie po 50 latach przewrocic sie w grobie ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gall ;-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.01.04, 18:17 Ad 3 Jak sobie przeczytałem ten krótki opis, to ciśnie mi się na usta takie popularne w nowomowie słowo "wypasione". Nieźle. Chyba mamy zbieżne zasady postepowania. My tj.ja i p. Gallowa jak czegoś nie możemy dostać to czekamy tak długo, aż się to pojawi. I tak dywan wybieramy 5 rok, a perspektyw nie widać. Jeśli chodzi o wybór farby, to ja zbytnio nie marudzę (zdaniem mojej połowicy mam problemy z identyfikacją kolorów). A sposób na dobry kolor mam jeden, sprawdzony. Żona opowiedziała malarzowi o kolorze, jaki chciałaby mieć w sypialni i pojechaliśmy na wycieczkę. Po powrocie okazało się że kolor jest dokładnie taki jaki miał być. Nie potrafię tego zrozumieć, bo byłem świadkiem tej rozmowy, ale tak wyszło. Chyba Bator ma rację co do autorstwa. Upewnię się i sprawdzę w biblioteczce. A co przemieszczania, to trasy poniżej 100 km nie traktuję za wyjazd. Pozdrawiam Gall Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: €uropejka Re: ;-) IP: *.dip.t-dialin.net 27.01.04, 19:52 Gość portalu: Gall napisał(a): > Ad 3 > Jak sobie przeczytałem ten krótki opis, to ciśnie mi się na usta takie > popularne w nowomowie słowo "wypasione". > Nieźle. > Chyba mamy zbieżne zasady postepowania. My tj.ja i p. Gallowa jak czegoś nie > możemy dostać to czekamy tak długo, aż się to pojawi. I tak dywan wybieramy 5 > rok, a perspektyw nie widać. haha, to tak jak ja, kanapki szukalam od wielu lat i zadna nie byla taka, jakiej poszukiwalam, ale niedawno znalazlam - chodzi o te tradycyjna ang. kanape Chesterfield (typ: Burlington sofa), a teraz szukam stolu z krzeslami do jadalni :-) > Jeśli chodzi o wybór farby, to ja zbytnio nie marudzę (zdaniem mojej połowicy > mam problemy z identyfikacją kolorów). A sposób na dobry kolor mam jeden, > sprawdzony. Żona opowiedziała malarzowi o kolorze, jaki chciałaby mieć w > sypialni i pojechaliśmy na wycieczkę. Po powrocie okazało się że kolor jest > dokładnie taki jaki miał być. Nie potrafię tego zrozumieć, bo byłem świadkiem > tej rozmowy, ale tak wyszło. z farba u mnie nie bedzie latwo, chodzi mi o taka wyblakla zolta barwe, majaca szary odcien, podobnie jak w starych domach w Toscanie, nie moze byc "za zolta", no nic.... , bede mieszac sama ;-) Ty, widze trafiles na dobrego fachowca, ja z fachowcami juz nie raz musialam "dyskutowac", kiedy odstawiali kicz, np. w mieszkaniu trzeba bylo wymienic drzwi wejsciowe, a poniewaz ta kamienica jest zabytkowa, nalezy zachowac styl, wiec zlecilismy renowacje drzwi fachowcowi, nad praca mial czuwac architekt. Jak gosc wstawil odnowione drzwi, dodal jakies listwy, to sie zalamalam i poszlam do architekta, a ten kazal je wystawic...., tak to z fachowcami:-) > > Chyba Bator ma rację co do autorstwa. Upewnię się i sprawdzę w biblioteczce. Gall, nie musisz sprawdzac, Bator ma racje (trzeba bylo od razu go zapytac ;-)) pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
elodia Re: ;-) 28.01.04, 00:28 Jaki sympatyczny wątek - Gall z Europejką duszący się nawzajem:)))) Pochichotałam i od razu cieplej. Mam psa o charakterze kota - chow-chow- wytresował nas oboje wspaniale:) No i wydrami się zachwycam ale w domu to musi być sodomekgomorek. Z książek to czaję się na Poszukiwanie straconego czasu... hmmm... chyba powinien mnie ktoś poddusić:) Ale ciii robi się cieplej i śnieg pada... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gall Re: ;-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.01.04, 10:49 No to życze powodzenia w Poszukiwaniach. Mój kolega, do którego mam zaufanie w wyborze lektur, na tyle mnie skutecznie przestraszył, że teraz to nawet boję się wziąć do ręki tą książkę. Zatem Elodio, w tej kwestii i podduszania nawet na mnie nie licz. Chow chow - opinio communis o tych psach jest wyjątkowo negatywne (chyba słabe relacje tych zwierząt z dziećmi ?), choć przyznam, że widziałem kiedyś takiego przystrzyżonego na lwa. Rewelacja. Cieplej to fakt, stracę pretekst by nie iść na basen (no wiecie za zimno, można się przesiębić itd.) Pozdrawiam Gall Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gall Re: ;-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.01.04, 11:02 Fachowiec był bardzo dobry, ale robota mu szła strasznie wooooooooooooooooooolno. Co do innych historyjkach o majstrach, to muszę być w naprawdę dobrym nastroju, by opowiadać z humorem o tej rozpustnej kaście złoczyńców. A dzisiaj ciśnienie nie to, geriavit się skończył, to i nastrój nie ten. Choć przypomniałem sobie wczorajszą scenkę, co też obrazuje mądrość niektórych przedstawicieli naszego narodu. Podjeżdżałem do pewnej instytucji (nieśmiałe wzniesienie)a tam drogę tarasuje jakiś merol. Po przerwie trukam i wychylam się kulturalnie, by pokazać gdzie można zaparkować. No nie spotkało się to z entuzjazmem jegomoscia, któremu nawet opalenizna nie pomogła w ukryciu pewnych uszerbków intelektu. W krótkich żołnierskich słowach był uprzejmy wyjaśnić, że nie może ruszyć, bo droga za ślizka. No cóż faktycznie podjął bezowocną próbę zmierzenia się z tą ślizką rzeczywistością. W końcu umozliwiliśmy mu zjazd na bok. I taka mnie do dzisiaj nurtuje refleksja. Po co ten głąb kupował sobie droższe auto, jak nie było go stać na opony zimowe, a te letnie co miał to pewnie nie pamiętały Cesarza Wilhelma, ale być może dzieciństwo jego wnuków. Inne auta nie miały problemów z pokonaniem tej drogi. No ale w końcu moze oponowy budżet zeżarło mu solarium. Nie zdążyłem przeczytać Twojego postu i sprawdziłem, faktycznie ostatnia książka T.M. A co do hochsztaplerów to proponuję też taki duet wczesnoradziecki (jeden z nich nazywa się chyba ILF)- klasyka - 12 krzeseł, a i b. dobry - Wielki kombinator. Pozdrawiam Gall Odpowiedz Link Zgłoś
elodia Re: Chow 29.01.04, 00:22 Chow i dzieci? Byliśmy u przyjaciół, dwójka baaaaaardzo żywych dzieci szalała przez dobre czterey godziny- ciągnąc psa za uszy, ogon, grzywę; próbując na nim jeździć lub zapleść łapy. Po czterech godzinach Arwena warknęła- ja bym warczała znacznie porządniej a przede wszystkim... wcześniej. Chow na pewno nie nadaje się do ludzi jeżdżących w delegacje- jak nie ma mojego męża- to nie je, nie pije tylko siedzi osowiała, poza tym psa tej rasy trzeba kochać iii odnosić się do niego kulturalnie, uprzejmie! Ona na prośbę zrobi wszystko, na rozkaz nic... uwielbiamy ją oboje:) Ciekawe Gallu skąd się biorą takie cudaki... może ten opaleniec nie wiedział o konieczności zmiany opon:) Odpowiedz Link Zgłoś
starypierdola A Wy to?? 29.01.04, 02:31 Exhibicjonisci?? Sprawia Wam przyjemnosc publiczne obnazanie sie?? Toz normalni ludzie uzywaja prywanty email na intymne wyznania i flirty. SP Odpowiedz Link Zgłoś
elodia Re: A Wy to?? 29.01.04, 02:53 1.Gall nie ma email! 2.Z NIKIM NIE FLIRTUJĘ! 3.A o zwierzaczkach i innych cudaczkach można i na forum! 4.I nie bądź taki pierdoła:)))) Lepiej powiedz kiedy się ociepli:) Odpowiedz Link Zgłoś
starypierdola Re: A Wy to?? 29.01.04, 06:40 No dobrze, dobrze. Juz sie ociepla. Przedwczoraj bylo - 45 C. msnbc.com/news/wea_front.asp?pos=&tab=oth&ta=y&czstr=Fort+McMurray%2C+Canada&action=&inst=n&accid=CAXX0146 SP Odpowiedz Link Zgłoś
elodia Re: A Wy to?? 29.01.04, 06:52 O rrrany -45...... włosy mi się na głowie uniosły! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gall hau IP: 217.97.147.* 29.01.04, 10:02 Dzięki za info. Muszę zweryfikowac swoją opinię o tych pięknych pieskach. Pozdrawiam Gall Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gall nic IP: 217.97.147.* 29.01.04, 10:00 A co w tym złego Starypierdoło. Piszemy ogólnie, a zainteresowani mogą się dołączyć. Jak się zaczyna rozmowę, to inicjuje ją jeden osobnik, potem dołącza drugi i następni i powstaje wielostronna, wirtualna kowersacja. Może Ty też opowiesz coś o majstrach np. w Bogocie. Tam dealerzy opon zimowych chyba by na życie niezarobili, co? A książeczkę jakąś miałeś ostatnio w rękach (nie mówie o czekowej)? A co flirtów, to wykluczają one (tak mi się wydaje) wspominki o swych partnerach, tak jak my to czynimy. A przecież nie pisujemy o olejkach itp. ciekawostkach Poza tym wydaje mi się, że taki wątek stanowi pewną odsapkę od reszty, zdominowanej przez agresję i wulgaryzmy. A co do maili, to wyjaśnię, że codziennie obsługuję 6 adresów (tylko dwa prywatne), lecz w konwencji foroomowej nie planuję ich udostępniania. Stanowi to pewne przyjęte przeze mnie założenie (czy trwałe to nie wiem), o ograniczonym kontakcie. Jak się przyjrzysz bliżej, to z wysyłki maili i gg nieweile na foroom dobrego wyszło. A ciekwae kiedy Lisiczka nam pogrozi palcem, choć ona z Prawdziwkiem też dłużej pogwarzyła. No a może Zonc. Pozdrawiam Gall Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: €uropejka Re: nic IP: *.dip.t-dialin.net 29.01.04, 10:56 Gość portalu: Gall napisał(a): > A co w tym złego Starypierdoło. Piszemy ogólnie, a zainteresowani mogą się > dołączyć. Jak się zaczyna rozmowę, to inicjuje ją jeden osobnik, potem dołącza > drugi i następni i powstaje wielostronna, wirtualna kowersacja. no wlasnie, tak jest ;-) wszystko by bylo OK, gdybys Gall nie pisal o "inicjacji"....., znowu jest sie do czego przyczepic ;PPP > A co flirtów, to wykluczają one (tak mi się wydaje) wspominki o swych > partnerach, tak jak my to czynimy. A przecież nie pisujemy o olejkach itp. > ciekawostkach > > Poza tym wydaje mi się, że taki wątek stanowi pewną odsapkę od reszty, > zdominowanej przez agresję i wulgaryzmy. o o o o o , wlasnie, nawet za kulturalna rozmowe mozna dostac po glowie, hmmm....:-)) > > A co do maili, to wyjaśnię, że codziennie obsługuję 6 adresów (tylko dwa > prywatne), lecz w konwencji foroomowej nie planuję ich udostępniania. Stanowi > to pewne przyjęte przeze mnie założenie (czy trwałe to nie wiem), o > ograniczonym kontakcie. Jak się przyjrzysz bliżej, to z wysyłki maili i gg > nieweile na foroom dobrego wyszło. Gall, to zalezy z kim sie rozmawia, pisuje, na forum sa tez ludzie, ktorzy potrafia sie b.dobrze wykreowac, ale sa tez uczciwi, jak zreszta w zyciu, jednak w realu szybciej mozna rozszyfrowac czlowieka. > > A ciekwae kiedy Lisiczka nam pogrozi palcem, choć ona z Prawdziwkiem też dłużej pogwarzyła. No a może Zonc. < Zonca sie nie boj, jak dlugo jest jeszcze uczniem II-jeczki, tak dlugo bedzie sie z nami liczyl, trzymamy go w szachu ;-) pozdrawiam € Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gall Re: nic IP: 217.97.147.* 29.01.04, 12:11 Jeśli ta inicjacja ma zainicjować inicjatywę innych, to proszę bardzo. Zgadzam się i dlatego zastrzegłem, że jest to mój obecny pogląd i nie wiem czy się on ostanie. Są pewne widoki na zmiany, ale to później. Na razie i tak mam zamieszanie z mailami. Co do Zonca, to faktycznie wizja naszej trójki w szkole może jawić mu się wystarczającym koszmarem i tym samym skutecznym hamulcem (;-)) A co Pani Gratulacji, to muszę wyrobić sobie odruch, by nie patrzyć na słodki akcent jej foroomowej bytności. Na razie mi się nie udaje i często sięgam do szuflady po słodycze. Pozdrawiam Gall Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Déjá vu Oj joj joj...Gallu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.01.04, 22:33 Gość portalu: Gall napisał(a): > A co Pani Gratulacji, to muszę wyrobić sobie odruch, by nie patrzyć na > słodki > akcent jej foroomowej bytności. Na razie mi się nie udaje i często sięgam do > szuflady po słodycze Przeproszonosc wiec wielka zes zmuszony do koniecznosci wzbudzenia w sobie az takich odruchow akcentowo bytowego niepatrzenia z powodu mej skromnej osoby :( sumitujac sie za drazliwosc jaka wzbudzilam uklony przkazuje, Déjá vu Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gall Re: Oj joj joj...Gallu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.02.04, 08:46 No i bach, nawet nie spojrzałem w kierunku szuflady ;-) Pozdrawiam ciepło Gall Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Déjá vu Re: Oj joj joj...Gallu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.02.04, 09:04 No, to znikam... gdyż od odruchów niepatrzenia jeszcze jakiś szufladowy tik Ci się zadomowi, lub nie daj Boże co gorszego np déjá-vstręt i sumienie przez to mnie pogryzie ruszywszy wprzódy. Na dworze mokrawo dosyć, więc przekornie pozdrawiam sucho Déjá vu Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gall słodkości IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.02.04, 12:03 Ten szyfladkowy tik, to ja już mam , bo wiele rzeczy mi się kojarzy ze słodyczami ;-). Już taki jestem, mięsko nie za bardzo, ale słodycze to i owszem, w każdej postaci. Ale obecnie dzielnie będę walczył z każdym przejawem tej słabości. Na deja - vstręt bym nie liczył, bo tutaj stanowczo i opornie nie bedę dokonywał zmian. Zatem sumienie miej spokojnie i często gość na foroom. Ja muszę pozdrowić mokro, bo żyłem w błędzie, iż mam w bagażniku parasol. Gall Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: €uropejka Re: nic IP: *.dip.t-dialin.net 01.02.04, 11:38 Gość portalu: Gall napisał(a): > Jeśli ta inicjacja ma zainicjować inicjatywę innych, to proszę bardzo. wiec kontynuujmy zainicjowana inicjacje;-) Tutaj zima rzezi, choc chyba nie ostatnim dechem, jeszcze pewnie nam pokaze. Od wczoraj swieci slonce, a od wtorku ma byc podobno prawdziwie wiosennie, cieplo, slonecznie, snieg powoli sie topi. Gall, co z ta historia Bydgoszczy ;P Czy to jest ksiazka starsza, czy dostepna na rynku? Moglbys podac jej tytul i autora? Jak bylam w Bydgoszczy widzialam w antykwariacie na Starym Rynku jakas historie Bydgoszczy, ale mialam juz 20 ksiazek, wiec nie kupilam :-( Jak wsiadalam do taksowki, to mnie kierowca spytal, czy ja sama musze podniesc te walizke, i czy mam tam kamienie? ;-) pozdrawiam € Odpowiedz Link Zgłoś
starypierdola Gall ... 01.02.04, 15:45 >> A książeczkę jakąś miałeś ostatnio w rękach (nie mówie o czekowej)?<< Dziekuje za zwrocenie uwagi. Rzeczywiscie troche sie ostatnio zaniedbalem. Juz lece po ksiazeczke ... do nabozenstwa!. Nie mam watpliwisci ze Ty Takowa uzywasz na codzien!!?? SP Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gall Re: Gall ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.02.04, 08:51 Owszem posiadam takową i to od dawna. Ale chyba zbyt rzadko do niej sięgam, bo z tym miłosierdziem i wyrozumiałością często u mnie nie tak. Muszę zintensyfikować swoje politowanie dla innych. Obiecuję poprawę, niech pokój będzie z Tobą. Pozdrawiam Gall Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: €uropejka Re: A Wy to?? IP: *.dip.t-dialin.net 29.01.04, 10:42 starypierdola napisał: > Exhibicjonisci?? Sprawia Wam przyjemnosc publiczne obnazanie sie?? Toz normalni > > ludzie uzywaja prywanty email na intymne wyznania i flirty. > SP Ej, no, Starypierdola, nie denerwuj sie ;-) Nie wiem, moze ktos widzi tu jakies flirty, dla mnie to sympatyczna rozmowa z milymi ludzmi, a adresow swoich nie mamy, wiec sobie rozmawiamy na forum. Powiedz lepiej, co zrobiles z tym olejkiem?:-)) Odpowiedz Link Zgłoś
starypierdola Re: A Wy to?? 30.01.04, 01:30 >>Powiedz lepiej, co zrobiles z tym olejkiem?<< Odstapilem z pol ceny tym Niemkom co sie tu na golasa opalaja .... SP Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gratulacje! do SP IP: mieszko.pl.u* / 62.29.253.* 29.01.04, 10:56 intymne wyznania? obnazanie? oj, przydaloby sie chyba zerknac do slownika ;P ale rozumiem, rozumiem Cie SP, kulturalna rozmowa na tym forum moze mierzic. odstaje poziomem od reszty. i admin postow nie wycina... wiec musiales tu wejsc, by zrobilo sie bardziej swojsko, tak po forumowemu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Déjá vu Re: do SP IP: mieszko.pl.u* / 62.29.253.* 29.01.04, 10:58 oczywiscie "gratulacje" mialy byc dla SP ode mnie a nie od "gratulacji" ;)) przepraszam za pomylke Déjá vu Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: €uropejka Re: do SP IP: *.dip.t-dialin.net 29.01.04, 11:08 Gość portalu: Déjá vu napisał(a): > oczywiscie "gratulacje" mialy byc dla SP ode mnie a nie od "gratulacji" ;)) > przepraszam za pomylke > Déjá vu alez, nie szkodzi, Pani Gratulacjo ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Déjá vu Re: do SP IP: mieszko.pl.u* / 62.29.253.* 29.01.04, 11:15 gratulacje*!!! uklony, Gratulacja ;) *(dla Was za nienormalna normalnosc) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: €uropejka Re: do SP IP: *.dip.t-dialin.net 29.01.04, 11:20 Gość portalu: Déjá vu napisał(a): > gratulacje*!!! > uklony, > Gratulacja ;) > > *(dla Was za nienormalna normalnosc) podziekowania* odklaniam sie Uklonna ;) *(dla Was, Gratulacjo, za mile slowa) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Déjá vu Re: do SP IP: mieszko.pl.u* / 62.29.253.* 29.01.04, 11:36 szacunek* nadklaniam odklony Szacowna *(dla Uklonnej, za szacunek do slowa) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: €uropejka Re: do SP IP: *.dip.t-dialin.net 29.01.04, 12:07 Gość portalu: Déjá vu napisał(a): > szacunek* > nadklaniam odklony > Szacowna > > *(dla Uklonnej, za szacunek do slowa) podziw* przedkladam nadklony Respektowna *(dla Szacownej za zonglerke slowna) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Déjá vu Re: do SP IP: mieszko.pl.u* / 62.29.253.* 30.01.04, 10:52 i vice versa zaklaniam uklonnie przedkladzione nadklony Versache'owa Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Déjá vu nawias umknal...wiec raz jeszcze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.01.04, 20:39 > Gość portalu: €uropejka napisał(a): > podziw* > przedkladam nadklony > Respektowna > *(dla Szacownej za zonglerke slowna) -------------------------------------- i vice versa* zaklaniam uklonnie przedkladzione nadklony Versache'owa * (dla Retrospektywnej za wersety) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: €uropejka Re: nawias umknal...wiec raz jeszcze IP: 217.233.57.* 31.01.04, 10:17 Gość portalu: Déjá vu napisał(a): > i vice versa* > zaklaniam uklonnie przedkladzione nadklony > Versache'owa > > * (dla Retrospektywnej za wersety) > Vers´zachwyt* odklaniam zaklonnie surklonione ponadklony Coco Strofowa * (dla Versache´owej za slow-dziergana kolekcje) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Déjá vu Re: nawias umknal...wiec raz jeszcze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.01.04, 15:43 > Gość portalu: €uropejka napisał(a): > Vers´zachwyt* > odklaniam zaklonnie surklonione ponadklony > Coco Strofowa > > * (dla Versache´owej za slow-dziergana kolekcje) Zwrotkowe uznanie* oddygujac przeglebiam zaklonione nadsklony Uznaniowa Hafciarka * (dla Strofki Cocosowej za misterne zwrotki:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: €uropejka Re: nawias umknal...wiec raz jeszcze IP: *.dip.t-dialin.net 01.02.04, 11:15 Gość portalu: Déjá vu napisał(a): > Zwrotkowe uznanie* > oddygujac przeglebiam zaklonione nadsklony > Uznaniowa Hafciarka > > * (dla Strofki Cocosowej za misterne zwrotki:) Frazowe powazanie* podrygujac emanuje ponadglebne wielosklony Azurkowa * (dla Uznaniowej Hafciarki za misterne wzorki) Odpowiedz Link Zgłoś
starypierdola ????? 01.02.04, 15:47 Ale sie Wam dwu nudzi! Pozwolcie na sugestie: ugotujcie cos dobrego na dzisiejsza kolacje! Albo postudiujcei ksiazeczke .... do nabozenstwa. SP Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Déjá vu Re: ????? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.02.04, 09:15 starypierdola napisał: > Ale sie Wam dwu nudzi! Pozwolcie na sugestie: ugotujcie cos dobrego na > dzisiejsza kolacje! Albo postudiujcei ksiazeczke .... do nabozenstwa. > SP Sugerowac kazdy moze troche lepiej lub troche gorzej. W Twoim przypadku sa to tylko nabożne życzenia :) A, a, a... moze trzeba Cie przeswiecic i dlatego takie sugestie snujesz... hmm... intrygujace i jakie niekonwencjonalne zobacze co sie da zrobic, by Cie jakos wspomoc poki co uklony przesylam poranne, Déjá vu Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gall Re: nawias umknal...wiec raz jeszcze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.02.04, 12:07 Wybaczcie, chciałem wrzucić swoje trzy grosze ale dzisiaj inwencji brak. Zatem przyjmicie, zamiast wkładu w ten ciekawe figury stylistyczne jedynie wkład dobrej woli, nie uzewnętrznionej w formie stosownego wtrętu. Pozdrawiam Gall Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Déjá vu Re: nawias umknal...wiec raz jeszcze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.02.04, 16:42 Gość portalu: €uropejka napisał(a): > Frazowe powazanie* > podrygujac emanuje ponadglebne wielosklony > Azurkowa > > * (dla Uznaniowej Hafciarki za misterne wzorki) Kunsztowny apluz* rewolty czyniąc przegłębiennie zakłaniam Wzorzysta Kunsztatorka *(dla aŻurkowej Emanacji za smakowitość stylu) a dla Słodkołasowca Bezparasolowego zwanego Gallem: cóż... Zrozumienie brakowtrętu* odpozdrawiam pozdrowienny pozdrów Wyrozumiałość Wybaczysta * (dla 3Groszowego Bezinwencyjnika) póki co znikam... Odpowiedz Link Zgłoś