unsatisfied6
04.02.04, 21:32
mówi w związku ze sprawą małej szkoły w Szafarnii:
"małe szkoły ale nie za wszelką cenę - ja byłem
dyrektorem szkoły gdzie chodziło 1500 uczniów i szkoła była dobra" .
tylko kretyn może dać taki przykład. czy to znaczy , że
należy tworzyć szkoły po co najmniej 1500 uczniów , bo
pan minister był dyrektorem takiej szkoły i taka szkoła była
dobra ?
jeżeli narodu nie stać ( bo nie za wszelką cenę "małe szkoły")
na normalne szkoły , to gotujemy mierny los dla przyszłych pokoleń .
przy 35 osobowych klasach , to nie nauka - to szkoła przetrwania.
należy tworzyć mniejsze szkoły kosztem wydatków na administrację.
jest zdecydowanie za dużo etatów w administracji edukacji która
marnotrawi ewentualne środki na normalne kształcenie dzieci -
nie mówiąc o kompletnym braku dobrej woli bądź kompetencji.