Dodaj do ulubionych

dlaczego ukrzyżowano Chrystusa- co oznacza bliźni

04.02.04, 22:15
i co miał Jezus na mysli nauczając Żydów -"miłujcie bliźniego swego
jak siebie samego" - co oznacza słowo "bliźni"?
Obserwuj wątek
    • Gość: MMM Re: dlaczego ukrzyżowano Chrystusa- co oznacza bl IP: *.w81-48.abo.wanadoo.fr 04.02.04, 22:19
      Pytanie dla Ivica, napewno ma odpowiedz, dla wiezacego wszystko jest mozliwe
      itd....
      • unsatisfied6 Re: dlaczego ukrzyżowano Chrystusa- co oznacza bl 04.02.04, 22:20
        Gość portalu: MMM napisał(a):

        > Pytanie dla Ivica, napewno ma odpowiedz, dla wiezacego wszystko jest mozliwe
        > itd....
        a ty nie znasz odpowiedzi?
        • basia Re: dlaczego ukrzyżowano Chrystusa- co oznacza bl 04.02.04, 22:25
          bliźni od blisko czy od bliźniaczo pochodzi?

          • unsatisfied6 Re: dlaczego ukrzyżowano Chrystusa- co oznacza bl 04.02.04, 22:29
            basia napisała:

            > bliźni od blisko czy od bliźniaczo pochodzi?
            >
            czy Jezus miał na myśli innego człowieka- nie Żyda czy wogóle innego człowieka?
            • genuine44 Re: dlaczego ukrzyżowano Chrystusa- co oznacza bl 04.02.04, 22:33

              > czy Jezus miał na myśli innego człowieka- nie Żyda czy wogóle innego
              człowieka?

              Mysle, ze w owczesnym kontekscie, chodzilo o "nie Zyda". Milosc (przynajmniej
              teoretyczna) do innego Zyda byla oczywista. :)
              • basia Re: dlaczego ukrzyżowano Chrystusa- co oznacza bl 04.02.04, 22:41
                genuine44 napisał:

                > Mysle, ze w owczesnym kontekscie, chodzilo o "nie Zyda". Milosc (przynajmniej
                > teoretyczna) do innego Zyda byla oczywista. :)

                e,nie żartuj.
                • genuine44 Re: dlaczego ukrzyżowano Chrystusa- co oznacza bl 04.02.04, 22:43

                  > e,nie żartuj.

                  z oczywistoscia?
                  • basia Re: dlaczego ukrzyżowano Chrystusa- co oznacza bl 04.02.04, 22:44
                    genuine44 napisał:

                    >
                    > > e,nie żartuj.
                    >
                    > z oczywistoscia?

                    z dzielnością
              • unsatisfied6 Re: dlaczego ukrzyżowano Chrystusa- co oznacza bl 04.02.04, 23:04
                genuine44 napisał:

                >
                > > czy Jezus miał na myśli innego człowieka- nie Żyda czy wogóle innego
                > człowieka?
                >
                > Mysle, ze w owczesnym kontekscie, chodzilo o "nie Zyda". Milosc (przynajmniej
                > teoretyczna) do innego Zyda byla oczywista. :)
                wg swojej wiary byli narodem wybranym . kim byli dla nich inni?
                • basia Re: dlaczego ukrzyżowano Chrystusa- co oznacza bl 04.02.04, 23:05
                  unsatisfied6 napisał:

                  > wg swojej wiary byli narodem wybranym . kim byli dla nich inni?
                  >

                  samartytanami.każdy może nim być.
                  • unsatisfied6 Re: dlaczego ukrzyżowano Chrystusa- co oznacza bl 05.02.04, 07:52
                    basia napisała:

                    > unsatisfied6 napisał:
                    >
                    > > wg swojej wiary byli narodem wybranym . kim byli dla nich inni?
                    > >
                    >
                    > samartytanami.każdy może nim być.
                    czy ci inni mieli w sobie na tyle człowieczaństwa , by np. Żyd
                    ożenił się z nie-Żydówką bez konsekwancji utraty praw jakie
                    posiadają inni Żydzi . czy może było tak , że kobieta
                    nie-Żydówka to nie w pełnym sensie kobieta dla Żyda , bo
                    nie może być jego żoną
                  • Gość: MMM Re: dlaczego ukrzyżowano Chrystusa- co oznacza bl IP: *.w81-49.abo.wanadoo.fr 05.02.04, 20:53
                    Byli narodem wybranym, nie oni jeszcze wieza dzisaj ze sa narodem wybranym i ze
                    tak zawsze bedzie. Niestety tak beda zawsze wiezyc w to.
    • tadeusz.matyas Re: dlaczego ukrzyżowano Chrystusa- co oznacza bl 04.02.04, 22:45
      blizni to kazdy czlowiek w stosunku do drugiego
      ukrzyzowanie to kara za przestepstwo
      • polynomial Re: dlaczego ukrzyżowano Chrystusa- co oznacza bl 05.02.04, 10:32
        tadeusz.matyas napisał:

        > blizni to kazdy czlowiek w stosunku do drugiego
        > ukrzyzowanie to kara za przestepstwo

        W przypadku Jezusa Chrystusa ukrzyżowanie nie było karą za przestępstwo. W
        świetle prawa rzymskiego został (Jezus) przez Piłata uniewinniony.
        Dla czego zmarł na krzyżu? To sprawa wiary (umarł za wszystkich grzeszników,
        by ci mogli dostąpić odkupienia) i obietnicy, przepowiedni przyjścia i śmierci
        Mesjasza, jaką dał Izraelitą Bóg.

        Polynomial-C
        • tadeusz.matyas Re: dlaczego ukrzyżowano Chrystusa- co oznacza bl 05.02.04, 11:08
          w kazdym kraju wichrzycieli sie co najmniej izoluje, wtedy 'trendy' byly krzyze
          wiec go ukrzyzowali
          jego rzekome uniewinienie to nieprawda, niewinnego nie przybito by do krzyza
          rekami zolnierzy rzymskich
          • polynomial Re: dlaczego ukrzyżowano Chrystusa- co oznacza bl 05.02.04, 12:15
            Jezusa "wymieniono" za skazanego na śmierć zabójcę Barabasza.
            Piłat jasno powiedział o Jezusie: "Zadnej winy w nim nie znajduję".
            Tyle fakty.

            Polynomial-C
            • tadeusz.matyas Re: dlaczego ukrzyżowano Chrystusa- co oznacza bl 05.02.04, 12:20
              polynomial napisał:


              > Tyle fakty.
              >

              to wiara a nie fakty
              wiec nie podlega dyskusji bo fakty chyba nie sa znane
              • polynomial Re: dlaczego ukrzyżowano Chrystusa- co oznacza bl 05.02.04, 14:04
                Jaka wiara? Informacji tych zaczerpnąłem z Ewangelii
                Mateusza/Marka/Łukasza/Jana. Więc fakty są raczej znane.

                Polynomial-C
                • tadeusz.matyas Re: dlaczego ukrzyżowano Chrystusa- co oznacza bl 05.02.04, 19:22
                  polynomial napisał:

                  > Jaka wiara? Informacji tych zaczerpnąłem z Ewangelii
                  > Mateusza/Marka/Łukasza/Jana. Więc fakty są raczej znane.
                  >


                  jesli 'prawdy' z ewangeli przyjmujesz za fakty to twoje rozumowanie jest bez zarzutu
                  tylko zauwaz pewne niebezpieczenstwo: jesli ewangelia to dla ciebie zbior faktow
                  to nie mozesz podwazac zadnego z nich bo jesli ktorykolwiek podwazysz to nasuwa
                  sie pytanie dlaczego podwazasz akurat ten a nie ten o ktorym rozmawiamy
                  jesli nie podwazysz zadnego to bedzie to oznaka wiary a nie wiedzy
                  • polynomial Re: dlaczego ukrzyżowano Chrystusa- co oznacza bl 05.02.04, 20:38
                    Hmm... Nie zamierzam podważać prawd Ewangelii.
                    Rozmawiamy o tym, o czym da się coś powiedzieć.
                    Nie ma to jak opętanie umysłu za pomocą dialektyki. ;)
                    PZDR

                    Polynomial-C
    • Gość: maciej Re: dlaczego ukrzyżowano Chrystusa- co oznacza bl IP: *.int.elnet.pl / 195.85.209.* 07.02.04, 23:06
      Przeciez wiadomo co mial na mysli!Nic odkrywczego.No własnie u6 ty raczej nie
      chołdujesz temu!
      • Gość: maciej Re: dlaczego ukrzyżowano Chrystusa- co oznacza bl IP: *.int.elnet.pl / 195.85.209.* 07.02.04, 23:07
        Chyba juz pozno cos mi sie wy Hołdowało ide spac!!!
        • Gość: kazik Re: dlaczego ukrzyżowano Chrystusa- co oznacza bl IP: *.dsl.sndg02.pacbell.net 13.02.04, 06:17
          Biblia daje proste tego wyjasnienie,dlaczego Jezus zmarl.pierwsze w Bibli
          proroctwo daje duzo do myslenia.rowniez poglebianie wiedzy biblijnej,da
          czlowiekowi nie tylko wiare w prawdziwego i jedynego Boga,ale rowniez
          zrozumienie zamierzenia bozego co do ziemi i ludzi na niej zyjacych.za tym idzie
          wiedza i zrozumienie czym jest Krolestwo Boze,najwazniejszy temat Jezusa na
          ziemi.rozne religie maja co do tego Krolestwa podzielone zadania,ale co o nim
          mowi Biblia?to,ze jakas religia sie nia posluguje,to nie znaczy,ze mowi co
          Biblia na temat tego Krolestwa mowi.rowniez i inne anomalie sie wylaniaja,jak
          chocby milosc do blizniego.Jezus dal tego wspanialy przyklad,nauczyl tego swych
          uczniow i nadal jest to kultywowane przez szczerych ludzi oczekujacych objecia
          wladzy nad ziemia przez Krolestwo Boze.poniewaz u Boga nie ma roznicy po miedzy
          bogatym i biednym,poslugujacym sie tym czy innym jezykiem,ale mily wszedzie jest
          mu ten,co sie go boi i postepuje sprawiedliwie.to co spotkalo Jezusa,to
          okazanie ogromnej milosci Stworcy do nas,rodzaju ludzkiego i to milosci przez
          nas nie zasluzonej.z nie wszyscy szczerzy ludzie beda czerpac nie wyslowione
          blogoslawienstwa i to tak ci co beda w niebie,jak i ci co beda zyc pod
          panowaniem Krolestwa Bozego na ziemi.
          zasluzonej.
          • unsatisfied6 ja to trochę inaczej widzę 13.02.04, 08:14
            Gość portalu: kazik napisał(a):

            > Biblia daje proste tego wyjasnienie,dlaczego Jezus zmarl.pierwsze w Bibli
            > proroctwo daje duzo do myslenia.rowniez poglebianie wiedzy biblijnej,da
            > czlowiekowi nie tylko wiare w prawdziwego i jedynego Boga,ale rowniez
            > zrozumienie zamierzenia bozego co do ziemi i ludzi na niej zyjacych.za tym
            idzi
            > e
            > wiedza i zrozumienie czym jest Krolestwo Boze,najwazniejszy temat Jezusa na
            > ziemi.rozne religie maja co do tego Krolestwa podzielone zadania,ale co o nim
            > mowi Biblia?to,ze jakas religia sie nia posluguje,to nie znaczy,ze mowi co
            > Biblia na temat tego Krolestwa mowi.rowniez i inne anomalie sie wylaniaja,jak
            > chocby milosc do blizniego.Jezus dal tego wspanialy przyklad,nauczyl tego
            swych
            > uczniow i nadal jest to kultywowane przez szczerych ludzi oczekujacych objecia
            > wladzy nad ziemia przez Krolestwo Boze.poniewaz u Boga nie ma roznicy po
            miedzy
            > bogatym i biednym,poslugujacym sie tym czy innym jezykiem,ale mily wszedzie
            jes
            > t
            > mu ten,co sie go boi i postepuje sprawiedliwie.to co spotkalo Jezusa,to
            > okazanie ogromnej milosci Stworcy do nas,rodzaju ludzkiego i to milosci przez
            > nas nie zasluzonej.z nie wszyscy szczerzy ludzie beda czerpac nie wyslowione
            > blogoslawienstwa i to tak ci co beda w niebie,jak i ci co beda zyc pod
            > panowaniem Krolestwa Bozego na ziemi.
            > zasluzonej.

            ja to widzę trochę inaczej . to co spotkało Jezusa było reakcją
            elit na groźbę wynikającą z ewentualnego utracenia przywilejów władzy
            poprzez rozszerzanie i przyjmowanie przez coraz szerszą rzeszę
            ludzi nauk Chrystusa .

            do jego czasów religia /władza nauczała bojaźni przed Bogiem -
            ukazywała Boga , który surowo każe za przewinienia wobec
            porządku . Jezus natomiast powiedział , żeby Boga kochać i
            ostro krytykował tych co surowo karali za przewnienia
            wobec porządku w imię przez siebie zdefiniowanego i na własny
            uzytek Boga .

            Jezus nauczał , by iść jego przykładem - z miłością do Boga,
            do bliźniego i bez lęku przed złą władzą . Boga nie znajdywał
            w swiątyni lecz we własnym sercu .

            pierwotne wierzenia i praktyki chrześcijańskie zostały odpowiednio
            zmodyfikowane na użytek odpowiedniego porządku publicznego .

            nastąpiła pewna reforma i zwrot w kierunku pierwotnych praktyk
            chrześcijańskich w niektórych społeczeństwach / kosciołach w róznych
            krajach - to też zmieniło standard społeczeństwa przyjmującego
            i wdrażającego nowe praktyki religijne . mozna zaobsrwować
            podobieństwa i różnice w standardach życia społeczeństw praktykujacych
            różne religie chrześcijańskie . największa korupcja i brak poszanowania
            praw obywatelskich jest moim zdaniem w krajach katolickich jesli
            wziąć pod uwagę kraje Europy .

            porównując np. Polskę do Ameryki ( nie Europa ) mogę powiedzieć ,
            że Amerykanów cechuje znacznie większy stopień solidarności społecznej .
            u nas solidarność powiewa jako hasło na sztandarach ewentualnie
            jako slogan powtarzany co tydzień w kosciele -"kochaj bliźniego
            swego" .

            kosciół luterański w Ameryce oznacza grupę ludzi z pastorem wybranym
            spośród nich ( może to byc on , ona , prawnik , nauczyciel itp.).
            grupy te spotykają się po mszy w swoim domach na grila , basen
            itp . kosciół katolicki w Ameryce przyjął pewne praktyki innych
            kosciołów chrześcijańskich . dostosował się do isniejących
            norm społecznych w Ameryce . jest to inny kosciół od tego we
            Włoszech , Polsce i Meksyku .
            • unsatisfied6 ojciec 13.02.04, 10:07
              unsatisfied6 napisał:

              > Gość portalu: kazik napisał(a):
              >
              > > Biblia daje proste tego wyjasnienie,dlaczego Jezus zmarl.pierwsze w Bibli
              > > proroctwo daje duzo do myslenia.rowniez poglebianie wiedzy biblijnej,da
              > > czlowiekowi nie tylko wiare w prawdziwego i jedynego Boga,ale rowniez
              > > zrozumienie zamierzenia bozego co do ziemi i ludzi na niej zyjacych.za tym
              >
              > idzi
              > > e
              > > wiedza i zrozumienie czym jest Krolestwo Boze,najwazniejszy temat Jezusa n
              > a
              > > ziemi.rozne religie maja co do tego Krolestwa podzielone zadania,ale co o
              > nim
              > > mowi Biblia?to,ze jakas religia sie nia posluguje,to nie znaczy,ze mowi co
              >
              > > Biblia na temat tego Krolestwa mowi.rowniez i inne anomalie sie wylaniaja,
              > jak
              > > chocby milosc do blizniego.Jezus dal tego wspanialy przyklad,nauczyl tego
              > swych
              > > uczniow i nadal jest to kultywowane przez szczerych ludzi oczekujacych obj
              > ecia
              > > wladzy nad ziemia przez Krolestwo Boze.poniewaz u Boga nie ma roznicy po
              > miedzy
              > > bogatym i biednym,poslugujacym sie tym czy innym jezykiem,ale mily wszedzi
              > e
              > jes
              > > t
              > > mu ten,co sie go boi i postepuje sprawiedliwie.to co spotkalo Jezusa,to
              > > okazanie ogromnej milosci Stworcy do nas,rodzaju ludzkiego i to milosci pr
              > zez
              > > nas nie zasluzonej.z nie wszyscy szczerzy ludzie beda czerpac nie wyslowio
              > ne
              > > blogoslawienstwa i to tak ci co beda w niebie,jak i ci co beda zyc pod
              > > panowaniem Krolestwa Bozego na ziemi.
              > > zasluzonej.
              >
              > ja to widzę trochę inaczej . to co spotkało Jezusa było reakcją
              > elit na groźbę wynikającą z ewentualnego utracenia przywilejów władzy
              > poprzez rozszerzanie i przyjmowanie przez coraz szerszą rzeszę
              > ludzi nauk Chrystusa .
              >
              > do jego czasów religia /władza nauczała bojaźni przed Bogiem -
              > ukazywała Boga , który surowo każe za przewinienia wobec
              > porządku . Jezus natomiast powiedział , żeby Boga kochać i
              > ostro krytykował tych co surowo karali za przewnienia
              > wobec porządku w imię przez siebie zdefiniowanego i na własny
              > uzytek Boga .
              >
              > Jezus nauczał , by iść jego przykładem - z miłością do Boga,
              > do bliźniego i bez lęku przed złą władzą . Boga nie znajdywał
              > w swiątyni lecz we własnym sercu .
              >
              > pierwotne wierzenia i praktyki chrześcijańskie zostały odpowiednio
              > zmodyfikowane na użytek odpowiedniego porządku publicznego .
              >
              > nastąpiła pewna reforma i zwrot w kierunku pierwotnych praktyk
              > chrześcijańskich w niektórych społeczeństwach / kosciołach w róznych
              > krajach - to też zmieniło standard społeczeństwa przyjmującego
              > i wdrażającego nowe praktyki religijne . mozna zaobsrwować
              > podobieństwa i różnice w standardach życia społeczeństw praktykujacych
              > różne religie chrześcijańskie . największa korupcja i brak poszanowania
              > praw obywatelskich jest moim zdaniem w krajach katolickich jesli
              > wziąć pod uwagę kraje Europy .
              >
              > porównując np. Polskę do Ameryki ( nie Europa ) mogę powiedzieć ,
              > że Amerykanów cechuje znacznie większy stopień solidarności społecznej .
              > u nas solidarność powiewa jako hasło na sztandarach ewentualnie
              > jako slogan powtarzany co tydzień w kosciele -"kochaj bliźniego
              > swego" .
              >
              > kosciół luterański w Ameryce oznacza grupę ludzi z pastorem wybranym
              > spośród nich ( może to byc on , ona , prawnik , nauczyciel itp.).
              > grupy te spotykają się po mszy w swoim domach na grila , basen
              > itp . kosciół katolicki w Ameryce przyjął pewne praktyki innych
              > kosciołów chrześcijańskich . dostosował się do isniejących
              > norm społecznych w Ameryce . jest to inny kosciół od tego we
              > Włoszech , Polsce i Meksyku .
              >
              >
              >

              ojciec znaczy co innego w Ameryce niż w Polsce .
              być może wzorując sie na wierze / obyczaju , ojcec w
              stanach jest bardziej podobny do matki w Polsce niż do
              polskiego tatusia - ugotuje ,posprząta , pozmywa naczynia .

              rodzic nie może karać cielesnie swojego dziecka . klaps może
              być równoznaczy z utratą praw rodzicielskich w stanach. u nas twierdzi
              się , że klaps nikomu nie zaszkodzi , a pomoże .
              ( ojciec który surowo karze / ojciec który kocha ) .

              nauczyciel w szkole , który chciałby wypesrswadować rodzicowi,
              że jego dziecko nie jest wyjątkowe zapewne zostałby wystawiony
              w jakims muzeum dziwactw , a nie nauczałby w szkole - walce
              u nich są do walcowania asfaltu , a nie zrównywania
              aspiracji i dążeń młodego pokolenia . w Polsce nauczyciel
              może mnie wyśmiać publicznie ( na tym forum chociażby ) ,
              gdy oznajmię , ze moje dziecko jest wyjątkowe nie widząc
              w tym żadnej nienormalności - bo i fakt , to co tu jest
              normalne tam jest nienormalne i to co tu nienoramlne
              tam jest normalne .

              w stanach jakby przyjmując słowa modlitwy "ojcze nasz"
              w sposób literalny , szuka się wyjątkowości u każdego .
              chwali się drugą osobę za najmniejszą zasługę .
              może nie kocha się bliźniego ale szanuje się go i
              szanuje się i respektuje jego prawa . wolność
              wg ich rozumienia , znaczy do takich granic , która
              nie ogranicza wolności bliźniego .

              u nas bezgraniczna samowola( źle rozumiana wolność) jednego
              znaczy pozbawienie praw do przyzwoitego i normalnego życia innych .

              u nas Bóg jest w kościele - on ma rozgrzeszać . w pierwotnych grupach
              chrześcijańskich Bóg ma byc w twoim sumieniu , jeśli nie jest obecny w sumieniu
              nie jest w stanie rozgrzeszyć . chrześcijanin spowiadał się
              w pierwotnych grupach przed Bogiem we własnym sumieniu .

              kim jest bliźni dla katolika , skoro często ten bliźni jest przez niego
              okradany , oszukiwany i pozbawiany praw do przyzwoitego życia .
              z pobożnością idzie do koscioła , wyspowiada się , a Boga w sercu
              nie mając kontynuuje życie przeciw bliźniemu swemu , bo nie został
              uleczony - bez Boga w sumieniu nikt go nie rozgrzeszył .


              oczywiście nie znaczy to , że stany to ideał . daleko im do ideału .
              a nam jeszcze dalej .
              • unsatisfied6 prawo do czerpania z dóbr , które Bóg nam dał 13.02.04, 10:44
                daje nam żywność , materiał do budowy domów i innych dóbr
                daje nam mądrość , byśmy potrafili z tego efektywnie
                i w szczęściu korzystać - wspólnie razem wg jego
                przykazenia - "kochaj bliźniego swego jak siebie samego" .

                dostęp do tego co nam Bóg daje ogranicza
                nam inny człowiek często podający się
                za wyznawcę tego samego Boga -lecz jego bóg jest
                inny i niechrześcijański - służy tylko jemu i sitwie .
                bliźniego zdefiniował na własny użytek -"ja i sitwa ,
                reszta to motłoch" stanowiąc swoim przykładem zaprzeczenie chrześcijaństwa -
                religii nauczanej przez Jezusa .
                • ivica Re: prawo do czerpania z dóbr , które Bóg nam dał 13.02.04, 10:48
                  Czlowiek sam sobie narzucil SYSTEM
                  • unsatisfied6 Re: prawo do czerpania z dóbr , które Bóg nam dał 13.02.04, 11:16
                    ivica napisał:

                    > Czlowiek sam sobie narzucil SYSTEM

                    i zmodyfikował wiarę , by służyła sitwie -
                    na korzyść jednych bliźnich i gotując los niegodny
                    człowieka innych bliźnich .
      • unsatisfied6 czyżby? 13.02.04, 08:26
        Gość portalu: maciej napisał(a):

        > Przeciez wiadomo co mial na mysli!Nic odkrywczego.No własnie u6 ty raczej nie
        > chołdujesz temu!

        czyżby ? gdzie Jezus mówił , żeby kadzić sitwie , tolerować kłamstwo i
        obłudę , szanować prawo i obyczaj ustanowione przez sitwę przeciw
        bliźniemu ?

        w którym miejscu Jezus mówił "szanuj cesarza swojego dla spokojnego bytu swego".

        w kótrym miejscu Jezus zakazał nienawidzieć zło , kłamstwo i obłudę ?
        • Gość: kazik Re: czyżby? IP: *.dsl.sndg02.pacbell.net 25.02.04, 08:01
          ciekawe wypowiedzi i uwagi.jedenego jednak w tym wszystkim brakuje.z uwagi na to
          ze czlowiek sobie narzucil taki system [ i to za namowa Szatana,by byc
          nie zaleznym],nawet sobie o tym nie zdajac sprawy,mimo ze w wielu wypadkach
          mowi o sobie,jestem wierzacym.ale w gruncie rzeczy,prucz pustej mowy,nie ma w
          czlowieku za wiele tej wiary,a to z tego wzgledu,ze po prostu brakuje mu
          wiedzy o Bogu.ogolnoswiatowe chrzescijanstwo,nie ma nic wspolnego z prawdziwym
          chrystianizmem,ktory to w piekny sposob wylorzyl nam ludziom Jezus,bedac na
          ziemi.brakuje ludziom jednomyslnosci w Bogu,w przeciwienstwie do Jezusa,ktory
          ze swym Ojcem Jehowa[Jahwe]Bogiem byl w jednosci i o co prosil,by i ludzie ta
          jednoscia byli w Nich.a od tego przeciez bedzie zalezec zycie czlowieka,i to
          wieczne,czy to w niebie,czy tez na rajskiej ziemi.[ew.Jana 17:3].jednak szczere
          serce,moze pobudzic kazdego,do zastanowienia sie nad sensem zycia i do szukania
          odpowiedzi na nurtujace pytania w Biblii.chociazby takie pytania jak:dlaczego
          sie starzejemy i umieramy[czy taki byl zamiar Bozy przy stwarzaniu]? czy
          wszyscy dobrzy ludzie ida do nieba? co jest celem zycia czlowieka? czy wszystkie
          religie Bog akceptuje [a jest ich bez liku,nawet mieniacych sie chrzescijanskimi
          z Biblia w reku]? w jaki sposob czlowiek moze sie przekonac,ktora religia jest
          wlasciwa? dlaczego tak duzo nieszczesc jest na calej ziemi? w jakim okresie
          historii czlowieka na ziemi teraz zyjemy,patrzac pod katem biblijnym?
          temu podobne pytania i znalezienie na nie odpowiedzi,da czlowiekowi jasniejsze
          spojrzenie na to dlaczego wokolo nas jest jak jest.sprawi tez,ze czlowiek bedzie
          mial ogromna radosc z tego co ma nadejsc i cel jasny w swym zyciu.bedzie
          rozumial,co to znaczy milowac blizniego,czego naczelna cecha
          bedzie gloszenie tej
          Dobrej Nowiny o nadchodzacym Krolestwie Bozym i co Ono ludzkosci przyniesie.
          • elodia Re: Pokój ludziom dobrej woli...:) 25.02.04, 09:28
            "Byli narodem wybranym, nie oni jeszcze wieza dzisaj ze sa narodem wybranym i
            ze
            tak zawsze bedzie. Niestety tak beda zawsze wiezyc w to."

            Polacy też w to wierzą... że są narodem wybranym i IM się należy... stąd wiele
            nieszczęść! A główne, że nie potrafią być... obywatelami!



            "blizni to kazdy czlowiek w stosunku do drugiego
            ukrzyzowanie to kara za przestepstwo"

            prawda



            "W przypadku Jezusa Chrystusa ukrzyżowanie nie było karą za przestępstwo. W
            świetle prawa rzymskiego został (Jezus) przez Piłata uniewinniony.
            Dla czego zmarł na krzyżu? To sprawa wiary (umarł za wszystkich grzeszników,
            by ci mogli dostąpić odkupienia) i obietnicy, przepowiedni przyjścia i śmierci
            Mesjasza, jaką dał Izraelitą Bóg."

            BZDURA! Rzymianie byli zaborcami Żydów jak Rosjanie Polaków...
            Unniewiniony przez Piłata? Skarbeczku widać Biblię znasz wyrywkowo a historię
            jeszcze bardziej! (o ile w ogóle!... Nie wytrzymam i tu wtrącę jak mnie jeden
            dyletant rozbawił twierdząc, że Maryja i jej syn Jezus są pochodzenia
            germańskiego)
            Ewangelii jest pięć ( o tej jednej zakazanej nie pora na dyskusję!, także o
            zmianach w isniejących!) a inne?
            Najwcześniejsze Marka, Łukasza większą wina obarczają Żydów.... no i spróbowali
            by nie- byli pod rzymskim zaborem i mieli wprowadzić nową religię twierdząc, że
            ich zaborcy zabili Syna Bożego (który też pochodził z ich narodu)... a i tak
            byli prześladowani ( musieli podlizać się zaborcy by to co widzieli, słyszeli
            pretrwało!), dwie następne ewangelie pisane później już nie miały litościwych
            wstawek o Piłacie, bardziej zgorszone były zachowaniem kapłanów żydowskich
            bo... akurat wielka awantura była z synagogą żydowską. ( co też nieobiektywne!)
            Historycznie jeśli chodzi o Piłata, został jakiś czas potem odwołany za
            nadgorliwość i wyjątkowe okrucieństwo (bano się, że doprowadzi do buntu), co do
            kapłanów żydowskich - historycznie biorąc - mieli podstawy by przypuszczać-
            okrutny odwet na ich narodzie - jeśli do Rzymu dojdzie pogłoska... że mają
            króla żydowskiego i ten król w dodatku opowiada o innych niż dotychczas bogach-
            noooooo jakby w Rzymie o tym usłyszeli... ufffff nie będę Wam horrorów
            opowiadać.
            A na koniec historyjka:
            Pewien mężczyzna imieniem Mogo uważał święta Bożego Narodzenia za bezsensowną
            uroczystość. Według niego wieczór wigilijny był najsmutniejszym wieczorem w
            roku, bo podczas niego ludzie uświadamiali sobie, jak bardzo są samotni lub też
            odczuwali silnie brak bliskich, którzy odeszli w mijającym roku. Mogo był
            dobrym człowiekiem. Miał rodzinę, starał się pomagać bliźnim i uczciwie
            podchodził do interesów. Jednak trudno mu było pogodzić się z tym, że ludzie są
            aż tak naiwni, by wierzyć, iż Bóg zstąpił na ziemię tylko po to, aby ich
            pocieszyć. Jako, że był mężczyzną z zasadami, nie obawiał się głosić wszem i
            wobec, że święta Bożego Narodzenia nie dość, że są zdecydowanie bardziej
            smutne, aniżeli radosne, to jeszcze mają upamiętniać zdarzenie całkiem
            nierzeczywiste - ucieleśnienie Boga w postaci człowieka. Jak zawsze w wigilię
            Bożego Narodzenia żona i dzieci Mogo szykowali się do kościoła na pasterkę. On
            sam postanowił zostać w domu, więc pożegnał rodzinę tymi słowy:
            -Byłbym hipokrytą, gdybym wam towazyszył. Dlatego poczekam w domu na wasz
            powrót.
            Po ich wyjściu Mogo zasiadł w swym ulubionym fotelu, napalił w kominku i zabrał
            się do czytania gazet. Jednak powtarzajaący się hałas, dochodzący od strony
            okna, odderwał go od lektury. Mężczyzna, myśląc, że to jakiś żartowniś bawi się
            śnieżkami, chwycił za kurtkę i wyszedł przed dom z zamiarem przepędzenia
            intruza. Zaledwie otworzył drzwi, ujrzał zziębniętą na śniegu gromadę ptaków,
            które próbowały dostać się do środka.Niestety, uderzając bezskutecznie w szyby,
            nadwerężyły skrzydła i wszystko skazywało na to, że dopiero po dłuższym
            odpoczynku będą mogły polecieć dalej. "Nie wolno mi zostawić tutaj tych
            stworzeń", pomyślał Mogo."ale jak im pomóc?" Podszedł do drzwi garażu,otworzył
            je i zapalił światło. Ale ptaki ani się ruszyły. "Boją się". Wrócił do domu,
            wziął chleb i z okruszków usypał dróżkę prowadzacą do ciepłego garażu. Ale i
            ten pomysł się nie powiódł. Rozpostarł więc ramiona i zachęcającymi
            pokrzykiwaniami i lekkimi poszturchiwaniami starał się nagonić ptaki. Stały się
            jeszcze ba4rdziej nerwowe, zaczęły się szamotać i zdezorientowane dreptać tam i
            z powrotem po śniegu, tracąc resztki sił. Mogo nie wiedział już, co ma robić.
            - Pewnie uważacie mnie za przerażajaca kreaturę! - zawołał głośno. - Czyż
            byście nie rozumiały, że można mi zaufać?
            W końcu całkiem zrozpaczony, krzyknął:
            -Gdybym teraz choć na kilka chwil mógł stać się ptakiem, pojęłybyście, że
            naprawdę pragnę was ocalić!
            Wtedy rozległ się dźwięk dzwonu obwieszczający północ. Jeden z ptaków
            przemienił się w anioła i zapytał mężczyznę:
            -Teraz pojmujesz, dlaczego Bóg musiał stać się człowiekiem?
            Mogo ze łzami w oczach ukląkł na śniegu i odrzekł:
            -Wybacz mi, aniele. Teraz rozumiem, że ufamy tylko tym, którzy są do nas
            podobni i którzy przeżywają to wszystko co i my.
            Paulo Coelho


            No po swojemu też bym wytłumaczyła... ale nie tak ładnie, a że ten tekst rzadki
            przepisałam go ręcznie, łapki mi odpadają iiiiiii fajnie jest; duuuuża buźka
            wszystkim, których COŚ skierowało w ten wątek:)))
            • Gość: kazik Re: Pokój ludziom dobrej woli...:) IP: *.dsl.sndg02.pacbell.net 01.03.04, 06:44
              to ze panuje ozieblosc,to nie sprawa braku odwagi,ale raczej czasow w ktorych
              zyjemy[2Tym.3:1-5].szczerego jednak czlowieka bedzie taka sytuacja zastanawiac
              i bedzie
              szukal odpowiedzi na pytanie,Dlaczego na ziemi wokolo jest tyle nieszczescia i
              niesprawiedliwosci? i znajdzie ja[2Tym.3:16,17].
              • unsatisfied6 Re: Pokój ludziom dobrej woli...:) 07.03.04, 22:01
                Gość portalu: kazik napisał(a):

                > to ze panuje ozieblosc,to nie sprawa braku odwagi,ale raczej czasow w ktorych
                > zyjemy[2Tym.3:1-5].szczerego jednak czlowieka bedzie taka sytuacja
                zastanawiac
                > i bedzie
                > szukal odpowiedzi na pytanie,Dlaczego na ziemi wokolo jest tyle nieszczescia
                i
                > niesprawiedliwosci? i znajdzie ja[2Tym.3:16,17].

                biblia i nauki Jezusa spisane niegdyś przez apostołów i innych jemu nowożytnych
                zostały w znacznej mierze zniszczone i odpowiednio zinterpretowane na użytek
                władzy . odpowiedzi możemy szukać we własnych sumieniach .
            • unsatisfied6 wybrany 07.03.04, 22:27
              elodia napisała:

              > "Byli narodem wybranym, nie oni jeszcze wieza dzisaj ze sa narodem wybranym i
              > ze
              > tak zawsze bedzie. Niestety tak beda zawsze wiezyc w to."
              >
              > Polacy też w to wierzą... że są narodem wybranym i IM się należy... stąd
              wiele
              > nieszczęść! A główne, że nie potrafią być... obywatelami!
              >

              słowa "wybrany" mimo , że tak samo brzmią mają różne konotacje .

              każdy powinien czuc się "wybrany" . został z bilionów
              różnych przypdkowości powołany do życia i reprezentowania
              miłosci Boga na ziemi .

              każdy obywatel każdego kraju czuje się "wybrany" .
              lecz to poczucie bywa o różnych znaczeniach .
              chorym i zbrodniczym było np. poczucia "wybranym" przez niemieckich
              szowinistów w okresie drugiej wojny światowej .

              dla faszystów "inny" stanowił materiał dla ich bytu do granic
              absolutnego zezwierzęcenia na globalna skalę - włosy
              na materac , kosci na mydło a dopóki żyją siła robocza
              zebrana w obozach jak bydło .

              prawdziwa , niemiecka krew - czy o takim rozumieniu "wybrania"
              mógł spojrzeć na "innego" jak na człowieka ? czy np. "prawdziwy niemiec
              z czystej krwi" ożeniłby się z Żydówką "brudząc krew swoich potomków", czy
              tylko by pofiglował , bo to nie ktoś "wybrany"?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka