Dodaj do ulubionych

GłOwą W mUreK, bYLe mOcnO!

IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 12.02.02, 01:12
Gdzie ja zyje?
Gadamy na tym forum, narzekamy, biadolimy.
I co? Ktos cos robi by NAM lepiej bylo?

Chce napisac o zdarzeniu, ktore wczoraj mialo miejsce.
Przykra historia.
Otoz moj serdeczny kolega oberwal. Niewiele zrobil, poprosil grzecznie by pan
(z krotkimi wlosami i ciemnym za malym ubranku) nie popychal go przy barze.
Ryzykant? Nie, normalnie sie zachowal. Nienormalna byla reakcja duzego pana.
Pobil mi kolege, drugiego zreszta tez o malo co.
Pytam sie niewiasty za barem - dlaczego nie wezwala Policji? I gdzie sa
bramkarze? A Pani mnie rozczula - "No co ty, bedziemy miec w klubie klopoty.
Oni wroca i zdemoluja. Klientow pobija."
CUDOWNIE!
Moj kolega powinien sie czuć WIELKI! Sam jeden ochronil tylu klientow!

Innego kolege skatowali kiedys, powiedzial do duzych "bandyci".
Nie wiadomo dlaczego, bo przeciez nie klamal. Ale sie zdenerwowali.

Przewrotnie powiem - najlepiej dajmy sie wszyscy zastraszyc, potem pobic, a na
koniec ku radosci lysego zdechnijmy skatowani na trawniku przed klubem.
Niezauwazeni.

Co mnie oburza, po co to piszę?
Zdarzenie mialo miejsce w jednej z bydogskich knajp. Sporo ludzi, mila
atmosfera. Az pojawil sie kolo nas pandres. Nagle za barem nastala pustka. Nikt
nie kwapil sie do pomocy, nikt nie zareagowal. W gruncie rzeczy podejrzewam, ze
chyba nikt nawet nie zauwazyl wrzeszczacego duzego pana i wijacego sie z bolu
kolegi.

Znieczulenie, zadnej reakcji.
Smuci mnie to, ze w ramach ochrony wlasnego dupska paluszkiem nikt nie kiwnie.
A dzieki temu potega duzych rosnie w sile.

I tak milo sie skonczylo - mamy wszystkie zeby na miejscu, nie mamy odbitych
nerek, etc.

Czy mozemy cos zrobic? Zmienic?
Prosze pisac! Tu na forum.
Obserwuj wątek
    • ewka2001 Re: GłOwą W mUreK, bYLe mOcnO! 12.02.02, 06:58
      Głową muru nie przebijesz , niestety !
      Ale żeby rozładować Twój stres opowiem Tobie pewną historyjkę , która zdarzyła
      się w jednym z poznańskich pubów .
      Otóż mój znajomy wkurzony do bólu odzywkami "łysego" musiał jakoś zareagować.
      Konfrontacja fizyczna nie wchodziła w grę - "łysy" był dużo wyższy i szerszy.
      Zdesperowany, w akcie krańcowej rozpaczy ściągnął tamtemu do kostek spodnie
      (gustowne dresiki) razem z bielizną..............
      Reakcją łysego było totalne zaskoczenie, a obecni w pubie wybuchnęli gromkim
      śmiechem.
      O ile wiem już się tam więcej nie pokazał.
      Może to jakaś metoda. Ale na pewno w takiej sytuacji trzeba reagować. Bo
      inaczej nas zjedzą.
      Pozdrowienia.
    • Gość: SDB Re: GłOwą W mUreK, bYLe mOcnO! IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 12.02.02, 13:33
      Nie ma co sie dziwic niewiescie za barem, tak samo ze nie ma sie co dziwic ze
      Ty nie powstrzymales tego pana. W pierwszym przypadku pani stracilaby prace, w
      drugim Ty stracilbys zdrowie. Chlodna kalkulacja- na gnoi nie ma sily.
    • Gość: panpies Re: GłOwą W mUreK, bYLe mOcnO! IP: *.atr.bydgoszcz.pl 12.02.02, 13:37

      > Pytam sie niewiasty za barem - dlaczego nie wezwala Policji? I gdzie sa
      > bramkarze? A Pani mnie rozczula - "No co ty, bedziemy miec w klubie klopoty.
      > Oni wroca i zdemoluja. Klientow pobija."

      bar jest wykladnią klasy wlasciciela
      jesli jest poziom to:
      ochrona reaguje (nie boi się)
      jak boli to jest pod reką telefon na najblizszy komisariat

      pod Sawojem, pod Trytonami .. etc..
      stoją tłuste opalone misie
      w brykach siedzą ich opalone dupy z dipsami
      wiadomo że to nie są poeci
      ani nawet nie sa to biznesmeni ...
      wiadomo ze ta bemeka jest lipna

      boje sie
      • #kasia Re: GłOwą W mUreK, bYLe mOcnO! 12.02.02, 13:40
        jest rada na bandziorow tylo trzeba reagowac a nie glowe w piasek..
        • Gość: m Re: GłOwą W mUreK, bYLe mOcnO! IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 12.02.02, 13:44
          #kasia napisał(a):

          > jest rada na bandziorow tylo trzeba reagowac a nie glowe w piasek..

          jaka ??????
          a glowe to mozna pozniej zeskrobywac z murku...

          • #kasia Re: GłOwą W mUreK, bYLe mOcnO! 12.02.02, 13:49
            a jak nie bedziesz eragowac to nie bedziesz zeskrobywac? bledne kolo... Ty nie
            zareagujesz, ktos inny nie zareaguje jak na Ciebie beda napadac.. a bandzior
            co??? poczuje sie bardziej bezkarny...

            dylemat: odwracac glowe czy zaczac krzyczec? (czasami wystarczy)
            • Gość: SDB Re: GłOwą W mUreK, bYLe mOcnO! IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 12.02.02, 13:51
              Tak sobie krzyczec- to nie jest taka prosta sprawa jeszcze trzeba miec pewnosc
              ze ktos uslyszy i sie zainteresuje niestety.
              • #kasia Re: GłOwą W mUreK, bYLe mOcnO! 12.02.02, 13:54
                tak to mozna o wszystkim mowic...
                • Gość: SDB Re: GłOwą W mUreK, bYLe mOcnO! IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 12.02.02, 14:09
                  Nie mozna sie im poddac do konca ale trzeba byc ostroznym. Stoisz za barem-
                  dresy albo tzw. "eleganci" robia zadyme, dzwonisz po policje. Przyjezdza
                  policja, uspokaja ich, moze nawet wyprasza. Za tydzien konczysz prace w barze o
                  polnocy i wracasz do domu. Czekaja na ciebie twoi byli klienci
                  z "podziekowaniami". Co robisz? Albo w najlepszym przypadku ktos wybija ci
                  szybe albo jeszce cos. Malo? Poza tym jezeli do knajpy policja przyjezdza
                  czesto to moga sie skarzyc sasiedzi a jak skarza sie sasiedzi to moga ci
                  zamknac knajpe. Powtarzam: chlodna kalkulacja.
                  • #kasia Re: GłOwą W mUreK, bYLe mOcnO! 12.02.02, 14:15
                    chlodna kalkulacja: za pol roku idziesz ulica podjezdza beema wysiada kark
                    wyjmuje bejsbola macha Ci nim przy twarzy i mowi.. wyskakuj z ciuchow, dawaj
                    pieniadze, buty, telefon, dokumenty zostajesz na ulicy w samych gaciach..
                    ludzie przechodza obok i nic nie robia bo tydzien wczesniej zdarzylo im sie to
                    samo i tez nikt nic nie zrobil.. i pewnie za miesiac znow Ci sie to zdarzy..

                    chlodna kalkulacja
                    • Gość: LilSnake Re: GłOwą W mUreK, bYLe mOcnO! IP: *.i4.auc.dk 12.02.02, 14:23
                      Dlatego ja nie chodze do zadnych lokali, chyba ze do jakichs zupelnie spokojnych restauracji ze
                      znajomymi, albo do teatru, opery. Tam przynajmniej nie natkniesz sie na jakiegos dresa, a jesli juz, to
                      zupelnie zbitego z tropu i nie wiedzacego gdzie oczy po sobie podziac.
                    • Gość: SDB Re: GłOwą W mUreK, bYLe mOcnO! IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 12.02.02, 14:31
                      Nie stawiam oporu, oddaje to co chca, jak odjezdzaja to zglaszam sie na
                      policje, to wszystko co moge zrobic. Myslisz ze powinienem krzyczec? On ma w
                      rece bejzbol? Wprost wymarzona sytuacja zeby mu sie sprzeciwiac :)))
                      • #kasia Re: GłOwą W mUreK, bYLe mOcnO! 12.02.02, 14:33
                        wprost wymarzona zeby za tydzien spotkalo Cie to samo bo przeciez nie bedziesz
                        chodzil na golasa prawda?

                        krzyczenie to byla propozycja...
                        • Gość: SDB Re: GłOwą W mUreK, bYLe mOcnO! IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 12.02.02, 14:50
                          #kasia napisał(a):

                          > wprost wymarzona zeby za tydzien spotkalo Cie to samo bo przeciez nie bedziesz
                          > chodzil na golasa prawda?


                          Trudno, bede chodzil na golasa. W momencie gdy jestem napadany nie widze dla
                          siebie szans. Nadzieja w tym ze jak zglosze sie na policje to oni ich zlapia. Oni
                          sie ich nie boja, ja tak. Tylko nie mow ze jestem tchorzem :)

                          > krzyczenie to byla propozycja...

                          A druga propozycja to sciagnac spodnie napastnikowi? :))))
                          • #kasia Re: GłOwą W mUreK, bYLe mOcnO! 12.02.02, 14:59
                            "Wśród serdecznych przyjaciół psy zająca zjadły"


                            tak zwana znieczulica...
                            SDB mozliwosci jest bardzo wiele... jak z gory zakladasz, ze sie nie uda to
                            zawsze bedziesz na pozycji przegranej..
                            hmm.. nie wiem jak Ty ale ogladajac taki widok (mowie o sytuacji opisanej przez
                            zalozyciela watku) i nie reagujac plulabym sobie w brode potem.. ze nic nie
                            zrobilam..
                            wazne jest chyba zapobieganie a nie leczenie skutkow co? a policja jest
                            lekarstwem? raczej kiepskim (oczuwiscie i tak powinno sie ja wezwac)..

                            takie mi sie jedno skojarzenie nasowa.. ale chyba jeszcze zbyt okrutne..



                            w kazdym razie znieczulica nas ogarnia a oni to wykorzystuja
                            • Gość: SDB Re: GłOwą W mUreK, bYLe mOcnO! IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 12.02.02, 15:17
                              #kasia napisał(a):

                              > "Wśród serdecznych przyjaciół psy zająca zjadły"
                              > tak zwana znieczulica...
                              > SDB mozliwosci jest bardzo wiele... jak z gory zakladasz, ze sie nie uda to
                              > zawsze bedziesz na pozycji przegranej..
                              > hmm.. nie wiem jak Ty ale ogladajac taki widok (mowie o sytuacji opisanej przez
                              >
                              > zalozyciela watku) i nie reagujac plulabym sobie w brode potem.. ze nic nie
                              > zrobilam..
                              > wazne jest chyba zapobieganie a nie leczenie skutkow co? a policja jest
                              > lekarstwem? raczej kiepskim (oczuwiscie i tak powinno sie ja wezwac)..
                              > takie mi sie jedno skojarzenie nasowa.. ale chyba jeszcze zbyt okrutne..
                              > w kazdym razie znieczulica nas ogarnia a oni to wykorzystuja

                              Ja tez bym sobie plul w brode, ile razy juz takie cos przezylem. Po prostu zjadal
                              mnie strach. Jak (wlasnie minela pare dni temu rocznica- az sie lezka w oku
                              kreci) rok temu mnie napadli to mimo ze od razu po skradzeniu mojego portfela
                              uciekli w cholere- balem sie wyciagnac telefon(akurat tego na szczescie nie
                              wzieli) i gdziekolwiek dzwonic bo czulem ze jeszcze moga mnie sledzic. Skoro nie
                              przez policje to powiedz jak chcesz to zrobic.
                              • #kasia Re: GłOwą W mUreK, bYLe mOcnO! 12.02.02, 15:27
                                nie twierzde ze bez policji sobie poradzimy ale w narodzie sila ;)) najpierw
                                trzeba zapobiegac dopiero jak to zawiedzie leczyc...

                                na prawde w narodzie sila...
                                a jak bylo w czasie wojny?
                                co bysmy zrobili my i zydzi i wielu innych gdyby Oni stchorzyli?
                                • Gość: SDB Re: GłOwą W mUreK, bYLe mOcnO! IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 12.02.02, 15:31
                                  Nie wiem co bym zrobil, dlatego podziwiam tych ktorzy przechowywali Zydow w
                                  szafach
                  • Gość: m Re: GłOwą W mUreK, bYLe mOcnO! IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 12.02.02, 14:22
                    przyklad: pracowalam kiedys w renomowanej firmie,ktora miala swoja siedzibe w
                    dosc atrakcyjnym miejscu Bydzi,no i panowie z mafii postanowili sie
                    zainteresowac tymze intratnym interesikiem,wiec nasylali na nas swira,ktory
                    tlukl nam szyby kamieniami,ceglowkami,co bylo tylko pod rasia,wpadal tez i do
                    srodka,grozil,mial obled w oczach a ja przerazenie,albo przychodzac do pracy
                    spotykalam go siedzacego i czekajacego na schodach (koledzy z pracy musieli
                    mnie odprowadzac do domu lub prosilam o to znajomych) - chciano w ten sposob
                    wymusic na nas ochrone obiektu,tyle,ze zatrudnilismy inna agencje ochr. i niby
                    na tym sie skonczylo,ale do tej pory spotykam czasami tego jegomoscia
                    najzwyczajniej w miescie i on niestety mnie zapamietal...
                    • #kasia Re: GłOwą W mUreK, bYLe mOcnO! 12.02.02, 14:25
                      to glupie mi tez sie to zdarzylo ale nie zachwialo mojej ufnosci w ludzi i
                      dalej jestem tak pewna siebie na ulicy.. ze sie nie boje takiego kogos.. moze
                      inaczej: boje sie ale nie okazuje tego...
    • basia! Re: GłOwą W mUreK, bYLe mOcnO! 12.02.02, 14:24
      Ja uważam ,że trzeba reagować,ZAWSZE .Jak? to już zależy od konkretnej
      sytuacji.Jeżeli w tej "łysej" czasce jest trochę rozumu można spróbować
      persfazji słownej.Jeżeli nie da rady , trzeba zrobić coś żeby zastraszyć
      tego "łysego" .Napadjący czuje się silny i bezkarny ,nie robiąc nic upewniamy
      go o tej bezkarności.
      • #kasia Re: GłOwą W mUreK, bYLe mOcnO! 12.02.02, 14:27
        dokladnie....
        w 100% sie zgadzam co do bezkarnosci...
        kompromitacja tez jest dobra.. jak bylam mala uczyli tak zboczencow
        odstraszac... sorrki ale nie bede na forum cytowac co kazali mowic...
        :)
        kazdy sie boji ten kark tez sie boji ale to zalezy czy okazujesz strach czy
        nie?!!
      • Gość: Zenon Re: GłOwą W mUreK, bYLe mOcnO! IP: 213.77.18.* 12.02.02, 14:56
        Prawdę mówiąc nie wiem dlaczego też w łeb nie dostałem. Przypadek. Może
        dlatego, że jestem duzy choc nie łysy?
        Wydaje mi się, że gdyby większość z nas przełamała strach i zaczelibysmy
        zdecydowanie występować przeciwko terrorowi łysych, udałoby się pokonać ich
        agresję.
        Nie wolno nie zwracac uwagi!
    • Gość: LilSnake 4 lata temu... IP: *.i4.auc.dk 12.02.02, 14:56
      4 lata temu zdarzylo mi sie cos takiego w Gdansku, kiedy czekalem na przyjazd kolejki SKM na
      dworcu Politechnika ok. 23. Zaszlo mnie takich 6-ciu w koleczko i zaczeli mnie naparzac. Szanse
      obrony? Zadne!!! Szanse wzywania pomocy? Zadne- w okol zywej duszy!!! przezucili mnie na tory.
      Modlilem sie tylko, zeby nie stracic przytomnosci, bo zaraz mial nadjechac pociag. Zabrali mi wszystki
      rzeczy, chcieli rowniez spodnie, ale jakos odpuscili. Wkrotce przyjechal pociag. Caly zakrwawiony
      pojechalem na policje w Sopocie, gdzie wtedy mieszkalem. Oczywiscie telefonu 997 nikt tam nie
      odbiera, bo po co? Po 2-godzinnym spisywaniu protokolu zdarzenia, i to w 3 wersjach, jako
      napadniety, jako naoczny swiadek i jako Bog jeszcze kto, puscili mnie do domu. Po kilku miesiacach
      sledztwo umorzono, a przedtem jeszcze wzywali mnie do skladania podpisow (200x na roznego
      rodzaju papierze), bo w trakcie napadu ukradli mi czeki i dowod osobisty i zrobili mi debet na 1000 zl.
      Chodzilo o to, czy to przypadkiem ja sam nie sfingowalem tago napadu i nie wyplacilem sobie tych
      pieniedzy. Widzicie tu logike?? Nie wspomne juz, ze wszystkie moje dane byly na kazdym liscie
      wyslanym do kogokolwiek zamieszanego w te sprawe. Paru znalezli, ale oczywiscie dowodow
      przeciw nim- zadnych.
      • Gość: Zenon Re: 4 lata temu... IP: 213.77.18.* 12.02.02, 15:04
        Moj Drogi,
        serdecznie Ci współczuję, lecz proszę nie wplatajmy chorych procedur sądowych i
        nieruchawości pracowników pewnych instytucji w problem o jakim dyskutujemy -
        jak opanować agresję łysych.
        Zauważcie, że oni działają zawsze w dokładnie sposób.
        Łysy nie atakuje sam - zawsze występuja w grupie,
        Łysi ubierają się podobnie - bo trudniej ich rozpoznać,
        Łysi czynią wiele hałasu - co jest jednym z elementów zastraszenia.

        Przecież to znane sposoby postępowania chociażby pseudokiboli piłkarskich.
        Chyba są jakieś metody by przeciwdziałać ich agresji?

        • Gość: LilSnake Re: 4 lata temu... IP: *.i4.auc.dk 12.02.02, 15:12
          Chyba jednak nie mozna tego nie wplatywac. No bo jak zamierzamy zwalczyc szerzaca sie plage
          przestepczosci wsrod tzw. "lysych" i innych dziwnych typow, jesli nie wlasnie przez wspoldzialanie
          Policji (prewencja i lapanie przestepcow) i sadow, ktore tego typu sprawy powinny rozpatrywac z
          nalezna im uwaga i powaga? Tylko wtedy bedziemy sie mogli czuc bezpiecznie. Nie chodzi nam tu
          chyba o zarekomendowanie jakichs skutecznych metod walki, zebysmy samemu sie mogli przed
          nimi obronic???
          • Gość: SDB Re: 4 lata temu... IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 12.02.02, 15:27
            No wlasnie. Rok temu zostalem napadniety przez okolo 6 albo 8 osob w centrum
            Torunia, skradziono mi portfel i dokumenty. Zglosilem sprawe na policje. Nie
            podalem zadnego rysopisu, zadnych cech charakterystycznych, znalezli u jakiegos
            goscia w domu moj portfel. Portfel zostal uznany jako dowod w sprawie. Sprawa
            miala sie zaczac w czerwcu. Na proces oskarzony nie przyszedl wiec odroczono do
            lipca. W lipcu znow nie przyszedl, postanowiono o 3- miesiecznym areszcie. I
            co? Od wakacji nie dostalem zadnej informacji. A gosc mial moje dokumenty, znal
            moje dane, moj adres. Moge go spotkac w kazdej chwili na ulicy. Nawet nie on
            ale reszta jego kolegow moze w kazdej chwili dokonac na mnie rewanzu. No to po
            co wzywalem policje? Po co sobie i policjantom zawracalem dupy? Zeby sad o mnie
            zapomnial? To sady wszystko chrzania, policja jest OK.
          • Gość: Zenon Re: 4 lata temu... IP: 213.77.18.* 12.02.02, 15:41
            Ok, masz racje. Ale mimo wszystko uważam, ze powinna temu służyć osobna
            dyskusja. Na naszym forum prowadziliśmy wiele rozmówek dot. Policji,
            Sądownictwa, Prokuratury, etc. Nawet się naraziłem tu kilku osobom ;-).

            Problem znudzonych bandytów na ulicach jest wielce skomplikowany. Oni czują się
            bezkarni, bo system egzekwowania prawa jest chory! Ile razy odpuszcza się winy
            w ramach "niskiej szkodliwości"?
            Osobna sprawa to wysyłanie informacji o prowadzonym postępowaniu do stron -
            zarówno podejrzanych jak i poszkodowanych, wraz z pełnymi danymi. Tego nie
            rozumiem, moze trzeba zapytać kogoś zaznajomionego z procedurami?
            • Gość: LilSnake Re: 4 lata temu... IP: *.i4.auc.dk 12.02.02, 16:02
              Pisze teraz z Danii, gdzie studiuje. Nie bylem jeszcze w bardziej bezpiecznym kraju (choc USA wydaly
              mi sie prawie rownie bezpieczne). Wydaje mi sie jednak, ze kwestia braku przestepczosci to nie tylko
              sprawa silnej policji i surowego wymiaru sprawiedliwosci, ale raczej kultury spoleczenstwa (ale to juz
              tez zupelnie inny watek). Tu tez zdarzaja sie lysi i inni "podejrzani", ale o dziwo nie ma w nich za grosz
              agresji. Jesli zdarza im sie kogos zaczepic na ulicy to najczesciej kiedy sa pijani i maja ochote na
              zarty. Nie to co u nas, gdzie porzadni ludzie musza sie przemykac bokami, zeby nie zostac zaczepieni
              przez jakiegos meta, ktory na dodatek dowali im bejsbolem.
    • #kasia Re: GłOwą W mUreK, bYLe mOcnO! 12.02.02, 15:03
      troche nam sie role pomieszaly.. Ty byles ofiara..

      a obserwator? (nie mowie o konkretnej sytuacji) ale czy bedac obserwatorem
      niczego bys nie zrobil? gdyby ktos tam byl nie mialbys pretensji, ze nic nie
      zrobil?
      • Gość: LilSnake Re: GłOwą W mUreK, bYLe mOcnO! IP: *.i4.auc.dk 12.02.02, 15:21
        Jasne, ze tak, chociaz stawiajac siebie w sytuacji naocznego swiadka- nie sadze, zebym cokolwiek
        zrobil oprocz zawiadomienia policji.
        • krotoss Re: GłOwą W mUreK, bYLe mOcnO! 12.02.02, 19:35
          to i ja dorzuce swoje 5gr: #kasia powiedziala cos b.waznego-ze sie boi, lecz
          tego nie okazuje- i tak trzeba wlasnie trobic!!! Znacie powiedzenie:"przegrac
          pojedynek jeszcze przed wyjsciem na mate"? Psychika jest bardzo wazna trzeba
          miec uniesiona glowe nie dac poznac po sobie, ze sie boimy-to ich zbija z
          tropu, moze si ezanczna zastanawiac czy nie mamy broni itp. A nawet jak nie to
          wole odstac w lep i miec podniesiona glowe, niz sie skulic i byc kopanym.

          Trzeba sie przeciwstawiac-ta sytuacja w barze-pytam sie ilu facetow tam
          bylo??? I co patrzyiscie jak jeden gosc bije drugiego, Lepiech chyba wstac,
          podejsc do 2-3 najwiekszych facetow w klubie razem wspolnymi silami wykopac
          gnoja z klubu.

          KroTosS

          Ps.Illusion-"Kły":

          "Leżysz gdzieś
          I swe marzenia śnisz
          A ktos Ci depcze twarz

          Stoisz gdzieś
          I chciałbys mocno stać
          A ktoś Ci łamie nos

          I nie mów mi
          Ze winę za to ponosi świat i paru łajdakow
          I nie pieprz mi, że to jest wszystko tak
          źle ułożone, że jest do dupy

          I znowu ktoś Ci obił gębę
          A ty mówisz trudno
          Jestem słabszy i gorszy
          Ktos Cię skroił z cashu
          I pociał Ci kurtkę
          I o mało co nie ruchał! Cię w dupę

          PodnieP twarz i zaciśnij pięść
          Powiedz mu, ze ma przejebane
          Podnies twarz, złap za kołnierz go
          W oczy syknij mu: PIEPRZ SIE!!!!!!

          Gdy ty nie uwierzysz w siebie
          Nikt nie będzie wierzył
          Poczuj w sobie dziką moc

          Kochaj kiedy możesz
          Ufaj kiedy możesz
          Kiedy trzeba pokaż kły

          Wiec podnies twarz..."
          • Gość: ochman Re: GłOwą W mUreK, bYLe mOcnO! IP: 194.203.162.* 12.02.02, 19:59
            krotoss napisał(a):

            > moze si ezanczna zastanawiac czy nie mamy broni itp.

            I moze dojda do wniosku ze mamy, wyjma swoja zza 3 paskow
            i jednym strzalem rozwala nam glowe?
            • krotoss Re: GłOwą W mUreK, bYLe mOcnO! 12.02.02, 20:03
              Gość portalu: ochman napisał(a):

              > I moze dojda do wniosku ze mamy, wyjma swoja zza 3 paskow
              > i jednym strzalem rozwala nam glowe?

              oj czepiasz, sie ale chodzi o to ze jednak sie zastanowia najpierw dla czego
              koles nie boi sie ich trzech nadmuchanych gosci. A druga sprawa, ze jak widzisz,
              ze masz do czynienia nie ze zwyklymi dresami tylko "pittbulami" ktorzy wiadomo,
              ze na 99% maja bron no to juz jednak lepiej spuscic oczy...

              KroTosS

              Ps.Bo wiadomo, ze w dresch nie mam kieszeni na bron ;-D
    • zoe_bydg Re: GłOwą W mUreK, bYLe mOcnO! 12.02.02, 21:52
      O czym wlasciwie mówimy?
      Autor wątku przytoczyl przyklad drastyczny, jest dyskusja na ten temat itd.
      Kochani, to zaczyna sie juz od pierwszoklasisty, a moze nawet 6-latka z
      zerowki, ktory uzywa języka plugawego. W tzw. środkach masowego transportu(
      czyt. tramaj, autobus etc.)jadą sobie do szkoly uczniowie podstawowek,
      licealiści ; ich slownictwo jest ograniczone do kilku slow , ktorymi wyrazaja
      swoje doznania i opowiadaja zafascynowanym sluchaczom o swoich przeżyciach w
      sposob niezwykle ekspresywny. Oprocz tych malolatow jadą rownież ludzie w wieku
      powyzej np. 30.
      Czy myslicie , że ktokolwiek odwazy się powiedzieć smarkaczowi, żeby przestal
      kląć? NEVER! NIGDY! dlaczego? Bo uslyszysz: odp... sie stara k...o! i jest to
      wypowiedz prawie delikatna. W tym momencie w autobusie czy tramwaju pelnym
      DOROSLYCH przecież ludzi nikt nie zareaguje, choć wystarczyloby to spoleczne
      wsparcie. Bezkarność wobec takich zachowań jest przyzwoleniem na dalszą
      eskalację pewnych postaw.
      Wg mnie wypowiedzi kol. np #kasi czy basi są fajne, zgadzam sie z nimi,
      popieram i w ogole, ale niestey, są panie naiwne, gdyż wobec prawdziwego zagro
      żenia wlasnego życia czy zdrowia raczej nikt z nas nie odważy się ryzykować
      przeciwstawiając sie hołocie i chuliganerii.
      Stwierdzam to ze smutkiem, ale takie są realia.; dlatego nie dziwię sie osobom,
      ktore nie zareagowaly na przypadki przemocy; albo dopadną nas sprawcy, albo
      bedziemy skladac na policji zeznania, ewentualnie stawać przed sadem w
      obecności kumpli " poszkodowanych" itd.
      Ale świat i tak jest piękny a ludzie wspaniali!
      • Gość: Zenon Re: GłOwą W mUreK, bYLe mOcnO! IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 12.02.02, 23:51
        Masz rację!
        Lecz ja z uporem maniaka drążę temat - skąd bierze się agresja, dlaczego z nią
        nie można się uporać? Na razie z naszych wypowiedzi wynika, że jesteśmy raczej
        bezradni, tak?
        Dlaczego? Przede wszystkim z trosku o własne zdrowie czy nawet życie? Zgoda. To
        jest sprawa oczywista.
        Lecz czy te obawy nie doprowadza nas do sytuacji irracjonalnej, że będzimy
        wychodzic z domu tylko z konieczności, będziemy chyłkiem przemykać po ulicach.
        Pisze zoe_bydg o smarkaczach i znieczulicy tramwajowo-autobusowej. Tu zapewne
        sedno sprawy - niska kultura, brak szacunku, niezrozumiały system wartości. Kto
        ma edukowac te biedne, w gruncie rzeczy, dzieciaki? Czy brakiem reakcji sami
        nie wychodujemy ich na bandziorów?
        Pytanie kolejne - czy reakcją na agresję winna byc również agresja? #Kasia
        dobrze pisze, są przecież inne środki.

        Problem jest na tyle ważny, że może wartało by jakąś szerszą dyskusję podjąć?
        Halo Gazeto! Co mówisz? Jesteś duża, ogólnopolska, może byś cos napisała? Dla
        takich jak my, co mają wątpliwości czy warto po sądach biegać, narażać się na
        szykany łysych? Co chcą w spokoju na spacer pójść, nacieszyć sie bez strachu
        wiosną, która już blisko!

        pozdrawiam
        Z.
        • ewka2001 Re: GłOwą W mUreK, bYLe mOcnO! 13.02.02, 09:36
          Jak poprzednicy słusznie zauważyli sednem tych wszystkich zachowań jest agresja.
          To coś obrzydliwego, co hodują w sobie już małe dzieci. Tylko, że one powielaja
          zachowanie dorosłych - a oni często nieświadomie omawiają przy nich swoje
          życiowe problemy. Dzieci słyszą np."zabije tego sk..." w odniesieniu do
          nielubianego szefa. Ponieważ mówi to dorosły dzieciaki myśla,że tak trzeba i
          potem mówią tak o nielubianej koleżance,nauczycielu. A potem często przechodzą
          od słów do czynów.
          Zwracajmy uwagę na to co mówimy, robimy. Czyńmy dobro w najprostrzym tego słowa
          znaczeniu. Usmiechnijmy się do kogoś, powiedzmy coś dobrego - to pójdzie dalej
          i może kiedyś do nas wróci.
          Ja też boję się łysych , ale myślę że większość z nich miała jakiś powód żeby
          stać się właśnie takimi jakimi są. Często są to osobnicy tak pełni kompleksów,
          że wierzą tylko siłę własnych mięśni i karmią się strachem swoich ofiar.
          Kiedyś na ulicy obstąpiło mnie kilku takich i chociaż bałam się okropnie
          zaczęłam wypytywać się o dojście na jakąś tam ulicę. Pomogło - w tym przypadku -
          nawet mnie tam chcieli zaprowadzic żebym czuła się bezpiecznie (!?)
        • Gość: Blacki Re: GłOwą W mUreK, bYLe mOcnO! IP: 12.34.56.* 13.02.02, 20:04
          Gość portalu: Zenon napisał(a):

          > Masz rację!
          > Lecz ja z uporem maniaka drążę temat - skąd bierze się agresja, dlaczego z nią
          > nie można się uporać? Na razie z naszych wypowiedzi wynika, że jesteśmy raczej
          > bezradni, tak?
          > Dlaczego? Przede wszystkim z trosku o własne zdrowie czy nawet życie? Zgoda. To
          >
          > jest sprawa oczywista.
          > Lecz czy te obawy nie doprowadza nas do sytuacji irracjonalnej, że będzimy
          > wychodzic z domu tylko z konieczności, będziemy chyłkiem przemykać po ulicach.
          > Pisze zoe_bydg o smarkaczach i znieczulicy tramwajowo-autobusowej. Tu zapewne
          > sedno sprawy - niska kultura, brak szacunku, niezrozumiały system wartości. Kto
          >
          > ma edukowac te biedne, w gruncie rzeczy, dzieciaki? Czy brakiem reakcji sami
          > nie wychodujemy ich na bandziorów?
          > Pytanie kolejne - czy reakcją na agresję winna byc również agresja? #Kasia
          > dobrze pisze, są przecież inne środki.
          >
          > Problem jest na tyle ważny, że może wartało by jakąś szerszą dyskusję podjąć?
          > Halo Gazeto! Co mówisz? Jesteś duża, ogólnopolska, może byś cos napisała? Dla
          > takich jak my, co mają wątpliwości czy warto po sądach biegać, narażać się na
          > szykany łysych? Co chcą w spokoju na spacer pójść, nacieszyć sie bez strachu
          > wiosną, która już blisko!
          >
          > pozdrawiam
          > Z.

          NIe wiesz skąd się bierze agresja? W jakim ty świecie żyjesz? Jeszcze 10 - 15 lat
          temu jedyną rozrywką 10, 13, 15 latka była zabawa na podwórku lub u kumpli. Nie
          było video, internetu - a starzy zazwyczaj mieli co do garnka włożyć i za co
          ubrać gówniarza. Dzisiaj każdy dzieciak ma przynajmniej jednego "widelca" w domu
          i ogląda filmy w sam raz dla siebie (kto komu lepiej da w mordę lub
          przysposobienie do życi w rodzinie w wersji hard core). Jest bardzo mały odsetek
          rodziców którzy starają się to kontrolować. Potem pogra jeszcze w Dooma no i jest
          już nabuzowany. W domu sie nie przelewa, a kumpel który kradnie radia jest fajnie
          ubrany - i już masz małego który w krótce też ubierze się w dresy, kupi
          sobie "bejsbola" i poszerzy pewną grupę społeczną. Nie ma skąd czerpać innych
          wzorców. Zresztą - o czy tu mówić jeżeli w naszym kraju dzienna racja żywnościowa
          w szpitalu wynosi średnio 3 pln, a w pierdlu 11. Na psa w schronisku wypada
          średnio 5 pln dziennie.Gliniarz bez wysokiego stopnia ma ok. 1300 -1500 na rekę.
          Szeregowy sędzia podobnie. A ile można ukraść za jednym razem? Ile kosztuje
          średniej klasy radio na tzw. drugi rynku? Więc skoro nie ma wzorców ta druga
          droga wydaje się łatwiejsza.
          A ludziom z zwykłemu obywatelowi nie ma się co dziwić - po co reagować i wzywać
          policję, skoro sąd i tak wypuści wkrótce takiego gościa, o którym ty na dodatek
          nic nie wiesz, a on zna dokładnie twoje dane...

          Dla pokrzepienia proponuję lekturę książki "NIe budźcie śpiących rycerzy", w
          której to podejmowany jest podobny temat i tam pzryjmowane jest dość fajne
          rozwiązanie, lecz niestety dość specyficzne i kosztowne....
      • #kasia Re: GłOwą W mUreK, bYLe mOcnO! 13.02.02, 09:12
        mylisz sie zoe.. bylam kilka razy w takiej sytuacji i reagowalam..
        nie pisalabym tego gdybym nie wiedziala o co chodzi..

        jeszcze nie oberwalam ale bylam zastraszana z reszta cala moja rodzina
        • Gość: LilSnake Re: GłOwą W mUreK, bYLe mOcnO! IP: *.i4.auc.dk 13.02.02, 13:27
          No to jestem ciekaw jak reagowalas, i czy w takiej sytuacji bylas ty sama kontra jedna osoba, czy bylo
          ich wiecej. inna sprawa, ze na krzyk kobiety zareaguje wiecej osob (naocznych swiadkow), a
          mezczyznie raz, ze nie wypada krzyczec, wzywac pomocy i w ogole uzalac sie nad swoim losem, a
          dwa, ze i tak najprawdopodobniej nie wzbudzi litosci u obserwatorow. No i beda sie tez bac, ze jak
          facet nie dal sobie rady, to co oni moga pomoc?
          • #kasia Re: GłOwą W mUreK, bYLe mOcnO! 13.02.02, 14:09
            1. za pierwszym razem podeszlam do 3 osilkow ktorzy sie znecali nad malotelnim,
            w dloni mialam telefo i s pytalam sie co chca od mojego brata...
            2. wpatrywalam sie bardzo nachalnie w kolesi ktorzy bili jakiegos punka (sadzac
            po ubraniu), ze w koncu to zauwazyli.. tez mialam telefon w dloni.. wiec
            najpierw troche na mnie pokrzyczeli, zebym nie probowala dzwonic a potem sie
            zwineli..
            3. tak samo patrzylam z zainteresowaniem na kolesi tak samo sie speszyli..
            4. zaczelam trabic (jechalam samochodem a kolesie kogos kopali) inni kierowcy
            poszli za moim przykladem tez zaczeli trabic.. tamci zwiali..
            5. jakis pan poznal moj nr. telefonu i chcial mnie zastraszyc spytalam sie czy
            wie, ze rozmowy sa nagrywane i ze wlasnie jest namierzany.. juz wiecej nie
            zadzwonil (to akurat a propo grozenia)
            6. kilka razy z rzedu komus sie chcialo przebijac opony w samochodzie..
            zostawilam psa na noc na dworze i poprosilam sasiadow ze jakby na bezsennosc
            cierpieli to zeby sobie na ulice nachalnie zerkali..
            7. czesto glosno komentuje jak cos zauwaze.. w miejscach publicznych (autobus)
            bardzo czesto pomaga
            • ewka2001 Re: GłOwą W mUreK, bYLe mOcnO! 13.02.02, 14:31
              Brawo #kasiu !!!
              Jakby tak więcej było takich normalnych ludzi jak Ty, to może coś by sie
              zmieniło w ludzkiej wrażliwości na drugiego człowieka .
              Popieram Twoją postawę i zapamietam.
              • Gość: lokator Re: GłOwą W mUreK, bYLe mOcnO! IP: *.bsb.com.pl 13.02.02, 14:57
                Sądzę, że większość palantów blefuje. A szczególnie gdy ich mało. Radą
                najczęściej jest spokój (i tak samo blef).
                Jechałem kiedyś autobusem. Za mną usiadł jakiś chyba podpity gość. Wyzywał
                wszystkich dookoła i zaczepiał. Odwróciłem się do niego w zasadzie, żeby go
                sprowokować (chociaż bałem się jak cholera - nigdy w życiu się nie biłem, ale
                na szczęście mam 192 cm wzrostu, tyle, że wtedy siedziałem) i udało się. Gość
                do mnie krzyczy - czego się gapisz ty coś tam. A ja mu spokojnie i cicho, że
                chyba tylko on to usłyszał: "Wysiadam za dwa przystanki, wysiądź ze mną to
                pogadamy". I co??? Gość się zamknął, a na następnym przystanku zniknął! Aż się
                zdziwiłem. Już w myślach kopałem go w jaja i zastanawiałem się jak to zrobić
                profesjonalnie.
                Innym razem o północy widziałem włam do budki z kwiatami. Co robić? Dostać w
                mordę? Ale ruszyłem w jego stronę. A facet trochę się oddalił i patrzy co ja
                zrobię, czy może tylko przypadkowo przeszedłem na drugą stronę ulicy w jego
                stronę. Co dalej? No to ja biegiem do niego. Facet się przestraszył i ucieka.
                Goniłem go anemicznie, bo nie miałem pomysłu na dalszy ciąg, gdy go złapię. A
                ten dureń się przewrócił, bo było ślisko. No i miałem problem. Zwolniłem, ale
                hałasu zacząłem robić więcej tupiąc. Facet wstał, chwilę się rozglądał, jakby
                czegoś szukał i pobiegł dalej. Gdy dobiegłem do tego miejsca okazało się, że
                zgubił łom.
                Całkiem niezły, służy mi do remontu. Gościa sobie odpuściłem.
                • ewka2001 Re: GłOwą W mUreK, bYLe mOcnO! 13.02.02, 15:11
                  Siła tych dresiarzy opiera się jedynie na sile ich mięśni. Większość mózgu jest
                  nieużywana i tutaj można mieć przewagę. Blef, element zaskoczenia - jak widać z
                  powyższych przykładów moze zadziałać.
                  Myślę, ze w miare naszych mozliwości należy przeciwstawiać się takim nagannym
                  postawom. Podejdźmy do tego nawet egoistycznie . Dzisiaj ja przejdę na drugą
                  stronę ulicy gdy kogoś kopią, ale jutro to ja mogę być kopana i też nikt mi nie
                  pomoże.
                  W końcu, bez przesady dobrych ludzi jest więcej!
                  • Gość: lysy Re: GłOwą W mUreK, bYLe mOcnO! IP: *.swiecie.sdi.tpnet.pl 13.02.02, 15:51
                    To, oczym mowicie to jest b. rozlegly temat. 1/ nasze spoleczenstwo 7% ludzi z
                    jakim takim wyksztalceniem .2/ Wiele lat indoktrynacji zmieniajacej istniejace
                    od lat wartosi. 3/ Pseudo demokracja w mediach bedaca kultem przemocy i ja
                    lansujaca. 4/ Brak nawet cienia szans na jaka kolwiek sprawiedliwosc , w
                    miniejszm stopniu organa scigania w wiekszym . a moze glownie badziewne
                    sadownictwo. Sprawy trwajace latami , uklady mecenas-sedzia prokurator.
                    Pomimo to jednak trzeba w takim zakresie jak to jest mozliwe reagowac , lysi
                    tez sie boja !!. Czesto ich zachowanie glosne, agresywne jest wlasnie objawem
                    strachu. I jeszce jedno nie ludzmy sie , ze ktos na swieczniku interesuje sie
                    tym . Z perspektywy lanczi tego nie widac , a wrecz odwronie na tym sie zarabia.
                  • Gość: LilSnake Re: GłOwą W mUreK, bYLe mOcnO! IP: *.i4.auc.dk 13.02.02, 16:09
                    masz racje. Bardzo spodobaly mi sie Wasze posty. Postaram sie przy nastepnej okazji, gdy znajde sie w jakiejs
                    podbramkowej sytuacji zareagowac podobnie do tego, co mowila #kasia i jeszcze jeden forumowicz. Naprawde
                    fajne wskazowki i wierze, ze moga zadzialac.
    • Gość: perry Re: GłOwą W mUreK, bYLe mOcnO! IP: 10.131.128.* 13.02.02, 22:25
      Widziałem to zdarzenie, od którego zaczęliście wątek.
      To działo się w Trytonach w niedzielę około 23.30.
      • Gość: Blacki Re: GłOwą W mUreK, bYLe mOcnO! IP: 12.34.56.* 13.02.02, 22:34
        Gość portalu: perry napisał(a):

        > Widziałem to zdarzenie, od którego zaczęliście wątek.
        > To działo się w Trytonach w niedzielę około 23.30.

        To smutne, ale szkoda, że nie pomogłeś...
    • Gość: SDB Re: GłOwą W mUreK, bYLe mOcnO! IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 13.02.02, 23:02
      No to nic tu po mnie..... pozostaje mi tylko #kasi pogratulowac odwagi i
      trzezwego myslenia. ja jednak pozostaje przy swoim i menelstwa sie boje choc
      szczerze mowiac to sie nikomu do tego nie przyznaje, takze niech to zostanie
      miedzy nami kochani forumowicze OK?
      • Gość: Blacki Re: GłOwą W mUreK, bYLe mOcnO! IP: 12.34.56.* 13.02.02, 23:10
        Gość portalu: SDB napisał(a):

        > No to nic tu po mnie..... pozostaje mi tylko #kasi pogratulowac odwagi i
        > trzezwego myslenia. ja jednak pozostaje przy swoim i menelstwa sie boje choc
        > szczerze mowiac to sie nikomu do tego nie przyznaje, takze niech to zostanie
        > miedzy nami kochani forumowicze OK?

        NIe masz się co wstydzić. Każdy normalny człowiek boi się dresów, karków itp.
        Ja też się boję więc staram sie unikać wszelkich miejsc w których się zbierają.
        (Chociaż raz gość zajechał mi na rondzie drogę, obtrąbiłem go , a on zaczął mi
        grozić bronią (SIC!)). Nie przejmuj się!
        PS.
        Tez podziwiam #kasie
    • silni-k Re: GłOwą W mUreK, bYLe mOcnO! 14.02.02, 16:56
      Kiedys uczęszczałem na siłownię, dwa lata temu przestalem ćwiczyć z powodu
      urazu. W czasie pobytów i intensywnych ćwiczeń miałem nie raz okazję przyjrzeć
      się opisywanym przez Was "łysym" i "dresom". Z pełną odpowiedzialnością
      zapewniam Was, że Ci ludzie to w 80% procentach zakompleksione przygłupy, które
      upatrują jednynej szansy na zaistnienie poprzez pokazanie pseudo tężyzny
      fizycznej. Pseudo - bo ta ilość "koksu" jaką Ci faceci pochłaniają sprzyja
      wzrostowi masy mięśniowej, ale nie powoduję w szczególny sposób wzrostu siły
      czy też sprawności fizycznej. W rzeczywistości są to chodzące góry mięsa, silne
      i gotowe do boju jedynie w grupie podobnych sobie.
      Można im stawić opór fizyczny. Oczywiście nie w pojedynkę przeciwko 4 osiłkom.
      Twierdzę, że sytuacja opisana przez Zenona była do opanowania, gdyby tylko
      udało pokonac się strach klientom klubu i obsłudze.
      Ci ludzie kierują sie instynktem jak pies, który szczerzy zęby i ujada,
      próbując zademonstrować siłę. Każdy pies ucieka po otrzymaniu ciosu w nos. Tak
      samo jest z "łysymi".
      Nie bójcie się ich.
      • krotoss Re: GłOwą W mUreK, bYLe mOcnO! 15.02.02, 09:50
        silni-k masz racje oni nie sa na tyle swilni, n jakich wygladaja. Ich tkanka
        miesniowa jest sporych rozmiarow, lecz wypelniona glownie plynami-sily z tego
        jest g.... i zaloze sie ze polozyl bym wiekszosc z nich na lape. Jedna tez
        uwaga im wieksza masa tym mniejsza ruchliwosc i wtedy latwiej jest nam zwiac,
        uniknac ciosu itp. Dla tego np. bokser zawsze przegra z karateka w prawdziwej
        walce.

        KroTosS

        Ps.Co do sposobow #kasi straszenia "na telefon" to fajnie ze trafiasz na
        takich palantow, co sie boja telefonu w dloni, gdyby kolesie mieli troce oliwy
        w glowie zrobili by swoje i jeszcze zabrali Ci telefon, no ale pozostaje sie
        cieszyc, ze sa takimi debilami :-)))
        • Gość: SDB Re: GłOwą W mUreK, bYLe mOcnO! IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 15.02.02, 14:14
          > Ps.Co do sposobow #kasi straszenia "na telefon" to fajnie ze trafiasz na
          > takich palantow, co sie boja telefonu w dloni, gdyby kolesie mieli troce oliwy
          > w glowie zrobili by swoje i jeszcze zabrali Ci telefon, no ale pozostaje sie
          > cieszyc, ze sa takimi debilami :-)))

          Zgadzam sie z krotossowym PS. Rzeczywiscie #kasiu musisz zawse trafiac chyba na
          jakichs amatorow, wlasciwie to masz szczescie. Rozmawialem kiedys a propos mojej
          przygody ze znajomym, ktory trenuje aikido. Mowil o swoim trenerze, gosciu
          wysokim, dobrze zbudowanym, znajacym jeszcze inne sztuki walki, ktory na dodatek
          pracowal jakis czas w antyterrorce albo jakichstam silach szybkiego reagowania
          czy cos. I wiecie co ten gigant powiedzial? Na przyklad w razie gdyby jechal
          tramwajem i w wagoniku siedziala grupka nieodpowiednio zachowujacych sie gnojkow,
          tak sie zachowujacych ze #kasia na pewno by juz interweniowala, on wlasciwie nie
          robilby nic. A gdyby tamci zaczeli jakos go zaczepiac czy cos to on probowalby z
          nimi sobie jakos pogadac, wyluzowac ich, usmiechnac sie. A dlaczego? Co prawda
          ten kolo zna chwyty, ktorymi mozna szybko zabic albo okaleczyc w ciagu sekundy,
          ale on uwaza ze nigdy nie mozna byc pewnym co ewentualny napastnik ma w kieszeni.
          Moze nie ma nic, ale moze ma noz albo nawet pistolet. W tramwaju to moze nikt by
          sie akurat nie szarpal na wyciagniecie gnata, ale np. w ciemnej uliczce? Nigdy
          nie wiadomo. I w sumie chyba gosc ma troche racji. Nie znaczy to ze gnoje powinni
          byc bezkarni oczywiscie.
          • Gość: SDB Re: GłOwą W mUreK, bYLe mOcnO! IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 15.02.02, 14:16
            Aha, zapomnialem. Gosc powiedzial tez ze gdyby poprosiliby go o portfel albo
            telefon to oddalby bez zajakniecia. Bo zawsze mamy wiecej do stracenia niestety.
          • Gość: LiLSnake Re: GłOwą W mUreK, bYLe mOcnO! IP: *.i4.auc.dk 15.02.02, 14:22
            Fakt, nie przyzwyczailismy sie jeszcze do tego, ze goscie moga przeciw nam dysponowac bronia. Jak
            na razie to widywalismy to tylko w filmach z USA, ale, o czym z przerazeniem dowiaduje sie z Waszych
            postow (watek o BMW), to swinstwo przenioslo sie juz do nas. Na "guna" juz niestety brak
            argumentow, a sprytne tricki psychologiczne (vide: udawany telefon na policje) moga okazac sie
            zagrozeniem dla naszego zycia..
            • Gość: lebik Re: GłOwą W mUreK, bYLe mOcnO! IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 19.02.02, 00:33
              Pół godziny temu wracałem Jagiellońską do domu,
              a tu nagle trzy karki wychodzą zza kiosku,
              koło Konarskiego.
              Serdecznie dziękuję za dobre rady forumowiczów, niestety słabo działają.
              Na szczęście tłuste prosiaki wolno biegają.
              Tu upatruję naszą szansę przeżycia.
              • Gość: SDB Re: GłOwą W mUreK, bYLe mOcnO! IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 19.02.02, 14:28
                Dlaczego nie wyciagnales telefonu i nie powiedziales ze zaraz zadzwonisz na
                policje? ;) hahahahahahahahahahaha zartuje #kasiu nie obrazaj sie :)
              • Gość: LilSnake Re: GłOwą W mUreK, bYLe mOcnO! IP: *.i4.auc.dk 19.02.02, 14:47
                Gratuluje przezycia! Wszyscy na bieznie i trenowac!
              • Gość: silni-k Re: GłOwą W mUreK, bYLe mOcnO! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 19.02.02, 23:01
                Kolega potwierdza, że ćwiczenia fizyczne lepsze od sterydów!
                ;-)

                Pewno leciał Pan jak wicherek, co?
                Łysy raczej nie dogoni, oni są ociężali, robią bokami jak kobyły na wyścigach.
    • Gość: telefan Re: GłOwą W mUreK, bYLe mOcnO! IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 20.02.02, 00:38
      Jest sposob na dresow. Tani. Nie obciazajacy zbyt mocno budzetu panstwa. Nalezy
      wylapywac lysych (zadanie dla policji), a potem poddawac ich przymusowej
      resocjalizacji przez ogladanie "Klanu" (od pierwszego odcinka do ostatniego, a
      jak sie skoncza, to opiat' od poczatku). Jestem pewien, ze pod wplywem
      dlugofalowego oddzialywania tego szlachetnego dziela nawet najwiekszy dres
      zmieni sie w baranka, ktory przeprowadzi staruszke przez ulic i usmiechnie sie
      do pani ekspedientki w ksiegarni. "Klanem" resocjalizowac i przywracac na lono
      spoleczenstwa!!!
    • Gość: silni-k Re: GłOwą W mUreK, bYLe mOcnO! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 20.02.02, 00:59
      Moze jednak seriale brazylijskie?
      Mniej wartka akcja, chlopaki cos zrozumieją przynajmniej ;-)

      A moze łysi zamiast klientów knajp i barów mogliby zająć się automatami do
      płacenia haraczu na postojach, czyt. parkomatami?
      Podwójna korzyść - wyładują energię i dla kierowców coś dobrego zrobią...
      ;-)
    • polynomial Re: GłOwą W mUreK, bYLe mOcnO! 20.02.02, 08:27
      To i ja może swoje trzy grosze... Zjawisko występowania łysych ma swoje
      korzenie już na etapie szkoly podstawowej. Ktoś tym ludziom nie wpoił zasad
      współżycia społecznego. I o ile można mieć tu pretensje do rodziców, którzy
      jako środka wychowaczego używają dla uciszenia i zaspokojenia bachora video,
      komputera czy telewizji, to uważam że w niemniejszym stopniu za taki stan
      rzeczy ponoszą odpowiedzialność nauczyciele. Oczywiście, można to tłumaczyć
      tym ,że nauczyciel mało zarabia i "nie będzie siedział w szkole za takie marne
      grosze". To fakt. Ale nauczyciel MUSI wychowywać.
      Nauczyciele są słabo opłacani, ale nie ukrywajmy, że w stosunku do czasu
      poświęcanego pracy nie jest to znowu tak mało (po za tym gdyby ich praca
      rzeczywiście była rzetelna nie byłby trzeba korepetytatorów). Ale wracając do
      tematu. Uważam, że szkoła już nie wychowuje uczniów. Nie ma organizacji
      wypełniających "szczylerii" czas po lekcjach, harcerstwo jest w odwrocie a
      lekcje religii to już poprostu kpina.
      W obronie nauczycieli mogę tu przytoczyć zwierzenie mojej koleżnaki,
      nauczycielki j.angielskiego w szkole podstawowej na Osowej Górze. Gdy pewnego
      dnia zainterweniowała w szkolnej bójce, podczas przerwy usłyszała od jedego z
      jej uczestników, żeby nie podskakiwała, bo jego ojciec jest prokuratorem (!).
      Mimo wszystko gdzieś się zaczyna "produkcja" dresów i jednym z miejsc
      kształtujących ten styl życia jest na pewno szkoła.

      Polynomial

      ps. Nie zgadzam się, że "dres" pochodzi tylko z ubogich domów. Gros
      przedstawicieli tej subkultury wywodzi się z rodzin dobrze sytuowanych. Tylko,
      że ten odsetek jeździ beemkami, golfami i roprowadza koks i narkotyki.

      DRES STOP!
      • Gość: fin Re: GłOwą W mUreK, bYLe mOcnO! IP: *.atr.bydgoszcz.pl 20.02.02, 08:54
        polynomial napisał(a):
        > ... to uważam że w niemniejszym stopniu za taki stan
        > rzeczy ponoszą odpowiedzialność nauczyciele.

        W pełni się z Tobą zgadzam. Zamienil bym tylko wyraz "nauczyciele" na wyraz "szkoła". Nauczyciele niestety nie mają
        wsparcia w dyrektorach szkół ani w kuratorium. Dla kuratorium w sporze nauczyciel-uczeń rację ma nie nauczyciel,
        tylko z zalożenia uczeń. Te wszystkie "prawa ucznia" (w poniedzialek nie ma klasówek, moze być tylko tyle klasówek
        w tygodniu itd.) sprawiają że poziom polskich szkół obniża się drastycznie.
        Skutek wprowadzenia prywatnych szkół także jest opłakany. Zależy im na kasie, i nawet najwieksze matoły (byle
        placily) konczą prywatne licea z bardzo dobrymi wynikami. Z dobrych, niepanstwowych liceów móglbym wymienić w
        Bydgoszczy tylko dwa: Katolickie LO im. J. III Sobieskiego i liceum prowadzone przez Salezjanow.


        > Nauczyciele są słabo opłacani, ale nie ukrywajmy, że w stosunku do czasu
        > poświęcanego pracy nie jest to znowu tak mało (po za tym gdyby ich praca
        > rzeczywiście była rzetelna nie byłby trzeba korepetytatorów).

        Koropetycje to jest rodzaj korupcji. Nauczyciele podsyłają sobie wzajemnie uczniów na korepetycje, niby wszystko
        jest w porządku, ale w gruncie rzeczy oplacanie korepetycji (a nie to, czygo się tam nauczyli) jest sposobem na
        podwzszenie ocen przez srednich uczniów i zdanie przez słabych.


        > W obronie nauczycieli mogę tu przytoczyć zwierzenie mojej koleżnaki,
        > nauczycielki j.angielskiego w szkole podstawowej na Osowej Górze. Gdy pewnego
        > dnia zainterweniowała w szkolnej bójce, podczas przerwy usłyszała od jedego z
        > jej uczestników, żeby nie podskakiwała, bo jego ojciec jest prokuratorem (!).

        Dobrzy, wymagający nauczyciele są naklaniani przez innych nauczycieli do obnizania wymagań i przepuszczania
        wszystkich do wyższej klasy w obawie przed odpływem uczniow do innych szkół.
        To jest błędne kolo. Kolejne roczniki przychodzące na studi są coraz gorzej przygotowane (mówie o "srednim
        poziomie" bo oczywiscie są także znakomici studenci).

        > Mimo wszystko gdzieś się zaczyna "produkcja" dresów i jednym z miejsc
        > kształtujących ten styl życia jest na pewno szkoła.

        Z pewnoscią. za moich czasów w liceum nikt sie nie piscił, nauczyciele mówili: "nie podoba się? proszę bardzo,
        żegnam, nikt nie musi tego liceum skończyc".
        bo wtedy szkołą rządził dyrektor, a teraz niestety rządzą uczniowie (i ich rodzice).
        Pozdr
    • Gość: wiesz... Re: GłOwą W mUreK, bYLe mOcnO! IP: *.bydg.pdi.net 21.02.02, 18:11
      To ja...
      To znaczy, to mnie gość chciał złamać rączkę.
      Chwała bogu nie udało się.
      Przypatrywałem sie całej tej dyskusji i mam jeden wniosek
      NIE WOLNO SIĘ DAĆ ZASTRASZYĆ!
      W przeciwnym wypadku miastem rzadzić będą ŁYSI.
      To wszystko...
      • Gość: Zenon Re: GłOwą W mUreK, bYLe mOcnO! IP: *.astercity.net / 10.131.128.* 21.02.02, 20:33
        Wiesz...!
        Byłeś wielki!
        Proszę brać przykład z tego Pana!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka