Dodaj do ulubionych

Kontrolerzy bez renomy. Przytrzymują aż do końca

01.02.10, 14:35
Przytrzymywanie to normalka. Niby nie robią tego bezpośrednio, czyli nie
trzymają człowieka, ale sam widziałem jak kanar chwycił dwa uchwyty krzeseł i
blokował człowieka, na nic szarpania. Na pętli czekała już policja.


Swoją drogą kanar nie ma prawa chwycić w dłoń dokumentu, proszę o tym pamiętać.
Obserwuj wątek
    • intervention Re: Kontrolerzy bez renomy. Przytrzymują aż do ko 01.02.10, 14:49
      1) Motorniczowie i kierowcy sa od prowadzenia pojazdów nie od
      sprzedawania biletów. nie masz biletu nie jedziesz, proste.

      2) A jak kanar ma wypisac ewentualny mandat nie biorąc dokumentu do
      reki?

      3) Z przytrzymywaniem to przegięcie, kiedys przed nadgorliwego
      kanara musiałem wracac z koncowego na Błoniu:/
      • for_educational_purposes_only Re: Kontrolerzy bez renomy. Przytrzymują aż do ko 01.02.10, 15:56
        > 1) Motorniczowie i kierowcy sa od prowadzenia pojazdów nie od
        > sprzedawania biletów. nie masz biletu nie jedziesz, proste.

        Niezupełnie:

        11. Pasażer może nabyć bilet u prowadzącego pojazd za odliczoną gotówkę tylko na
        przystankach początkowych, a w określonych dniach i godzinach również na
        pozostałych przystankach. Czynność ta nie może jednak spowodować zmiany
        ustalonego rozkładem jazdy czasu odjazdu.
      • kuna_sogobi Re: Kontrolerzy bez renomy. Przytrzymują aż do ko 01.02.10, 22:48
        intervention napisał:

        > 1) Motorniczowie i kierowcy sa od prowadzenia pojazdów nie od
        > sprzedawania biletów. nie masz biletu nie jedziesz, proste.

        To spróbuj, cwaniaczku, kupić bilet w sobotnie popołudnie, w niedzielę lub
        każdego dnia po godz. 20, nawet w centrum miasta, a tym bardziej w bardziej
        oddalonych rejonach! Właśnie dlatego przed laty wprowadzono możliwość nabywania
        biletów u kierującego pojazdem i wpisano do regulaminu przewozów dni i godziny
        obowiązkowej sprzedaży. A na kierujących nałożono obowiązek posiadania biletów i
        ich sprzedaży.

        > 2) A jak kanar ma wypisac ewentualny mandat nie biorąc dokumentu do
        > reki?

        Bardzo prosto. Przepisy mówią wyraźnie o "okazaniu" dokumentu. Okazanie polega
        na tym, że Ty trzymasz dokument, w sposób umożliwiający odczytanie niezbędnych
        danych, a kanar patrzy i pisze nie tykając dokumentu.

        > 3) Z przytrzymywaniem to przegięcie

        Do końcówki to duże przegięcie! Jeden punkt, w którym się zgadzamy ;)
        • intervention Re: Kontrolerzy bez renomy. Przytrzymują aż do ko 02.02.10, 11:34
          kuna_sogobi napisał:


          > spróbuj, cwaniaczku, kupić bilet w sobotnie popołudnie, w
          niedzielę lub
          > każdego dnia po godz. 20, nawet w centrum miasta, a tym bardziej w
          bardziej
          > oddalonych rejonach! Właśnie dlatego przed laty wprowadzono
          możliwość nabywania
          > biletów u kierującego pojazdem i wpisano do regulaminu przewozów
          dni i godziny
          > obowiązkowej sprzedaży. A na kierujących nałożono obowiązek
          posiadania biletów
          > i
          > ich sprzedaży.

          Cwaniaczek ma miesieczny:) Można tez kupic sobie kilka biletów na
          zapas. Ale generalnie to jestem za biletomatami w pojazdach (były
          takie przymiarki w Bydgoszczy) Osobiscie nie mam ochoty czekac aż
          ruszy tramwaj bo jakas hrabina kupuje bilet.



          > Przepisy mówią wyraźnie o "okazaniu" dokumentu. Okazanie polega
          > na tym, że Ty trzymasz dokument, w sposób umożliwiający odczytanie
          niezbędnych
          > danych, a kanar patrzy i pisze nie tykając dokumentu.

          Czy osoba o dobrym wzroku przeczyta informacje zapisaną drobnym
          drukiem z plakietki oddalonej od jej oka na odległość około metra?
          Szczerze wątpie :)

          > > 3) Z przytrzymywaniem to przegięcie
          >
          > Do końcówki to duże przegięcie! Jeden punkt, w którym się
          zgadzamy ;)

          Dobre i to;)
    • ulica777 Kontrolerzy bez renomy. Przytrzymują aż do końca 01.02.10, 15:48
      Nierozgarnięty chłopcze - jak zawsze masz problemy ze zrozumieniem prostego
      tekstu. Trzeba było chodzić do szkoły. Skoro motorniczy w ramach swoich
      obowiązków ma sprzedawać bilety, to nie ma żadnej dyskusji - musi bilety
      posiadać i musi je sprzedawać!!!
      Szkoda,że kanary nigdy nie kontrolują biletów u swoich
      zapijaczonych,śmierdzących kumpli korzystających ze środków komunikacji miejskiej.
      Jeszcze jedno - kanar nie ma prawa przetrzymywać dowodu osobistego pasażera.
    • zdrajca1 Trzeba zmienić KonDoma to kanary wylecą. 01.02.10, 15:54
      RENOMA? Kto to qrde wymyśla.
    • moona01 Kontrolerzy bez renomy. Przytrzymują aż do końca 01.02.10, 17:10
      Bydgoscy kontrolerzy najczęściej zatrzymują kobiety i nastolatków,
      za to bezkarnie jeżdżą dresy i inni groźnie wyglądające osoby.
      Często nawet do nich nie podchodzą. Ostatnio widziałam jak na
      przystanku po wejściu kontroli (było to zauważalne) pewien mężczyzna
      chciał wysiąść z autobusu. Pomimo, że autobus wciąż stał na
      przystanku i miał otwarte drzwi to kontrolerzy zagrodzili mu drogę i
      powiedzieli że mógł się wcześniej zastanowić i wysiąść a teraz już
      za późno. Skończyło się na mandacie.... Wiem że ten człowiek nie
      miał biletu, ale został siłą zatrzymany w autobusie bo popchnęli go
      na siedzenie i poczekali aż autobus ruszy. Pewien chłopak zwrócił im
      uwagę to grozili mu że się źle dla niego to skończy. Tak po krótce
      wygląda kontrola w bydgoskich autobusach (stała pasażerka).
    • ciastuszko Kontrolerzy bez renomy. Przytrzymują aż do końca 01.02.10, 17:11
      Ja powiem tak nigdy nie wiem czy te osiłki to kanary czy zwykłe osiłki
      z jakimiś plakietkami na szyi, powinno być jasno pokazane jak wygladają
      te ich legitymacje! Generalnie drobny kurs savoir-vivru by im się
      przydał
      • goobiko Re: Kontrolerzy bez renomy. Przytrzymują aż do ko 02.02.10, 17:28
        ja też mam wrażenie, że renoma jakąś bandę chamów zatrudnia. Chamstwo i
        agresja kandydata jest podstawowym kryterium naboru, czy co?
        Nadmienię jeszcze że od kilkudziesięciu lat korzystam z biletów
        miesięcznych a swoją opinię ukształtowałam na podstawie obserwowonych
        zachowań kontolerow. Dziwnych zachowań widziałam wiele ale szczególnie
        utkwiła mi w pamięci sytuacja gdy kontroler tak silnie przytrzymał w
        autobusie na Kruszwickiej dziewczynę że aż podarł jej kurtkę. Faktem jest
        że nie miała biletu i chciała wyskoczyć na kolejnym przystanku - ale żeby
        odzież niszczyć? Jakie prawo uzasadnia poświęcenie droższego dobra
        (kurtka) w imię tańszego (bilet)?
    • tapry Kontrolerzy bez renomy. Przytrzymują aż do końca 01.02.10, 17:50
      Wszystkich pokrzywdzonych odsyłam do Prezydenta Konstantego Dombrowicza.To on
      jest winny tej sytuacji.Zapytajcie go na zebraniu z mieszkańcami dzielnic o
      ten problem.Co odpowie?Że z chołotą nie rozmawia.Taki z niego bufon i
      impertynent.Zapraszam na jesieni na wybory Prezydenta Bydgoszczy.I pamiętajcie
      o tym bucu.
    • anka.001 Kontrolerzy bez renomy. Przytrzymują aż do końca 01.02.10, 17:57
      Jestem licealistką z Osowej Góry i codziennie korzystam z komunikacji
      miejskiej. W maju ubiegłego roku została zlikwidowana linia 60. Do końca
      sierpnia czy września, już nie pamiętam, trzeba było zmienić plakietkę na
      bilet miesięczny z 60 na 71, jeżeli chciało się dalej podróżować autobusem z
      Osowej Góry. Mnie ten problem nie dotyczył ponieważ mam tzw. sieciówkę.
      Wracając pewnego razu z koleżanką 71 do domu miałyśmy kontrolę. Był
      październik lub listopad. Koleżanka pokazuje aktualny bilet na dany miesiąc a
      kontroler mówi, że musi wystawić mandat bo nieważna jest legitymacja załączona
      do biletu. Faktem jest, że znajoma nie zmieniła w terminie plakietki. Wynikało
      to z jej niedoinformowania (kupując bilet na poczcie nie pojawiła się tam
      informacja o potrzebie zmiany plakietki, a na przystanku Grunwaldzka-Przejście
      żadnej informacji nie było w momencie kiedy rozpoczął się rok szkolny).
      Próbowałyśmy negocjować z kontrolerem, że wystarczy upomnienie, że przecież
      linia 60 nie istnieje,a 71 pokrywa się z nią, więc nie jest to żadne
      nadużycie. Wszytko bezskutecznie. Został wypisany mandat. Koleżanka napisała
      odwołanie do Renomy jednak nie zostało ono przyjęte. Mandat nadal jest
      niezapłacony. Może i kontroler nie był do nas jakoś bardzo nie miły, ale także
      nie był wyrozumiały, potraktował nas jak oszustki. Tak jak pisałam na początku
      często jeżdżę autobusami i "kanarów" potrafię rozpoznać. Kilka dni przed
      opisywaną przeze mnie sytuacją ci sami kontrolerzy na odcinku Szubińska-Piękna
      - Rondo Grunwaldzkie w 79 zostali przekupieni monetami (nie widziałam
      dokładnie, ale więcej niż 20zł to nie było) w zamian za brak wystawienia
      mandatu za podróż bez biletu. Byłam tego świadkiem i nie spodziewałam się, że
      kilka dni później mojej znajomej zostanie postawiony zarzut jazdy bez biletu.
    • kubok Wątpliwości 01.02.10, 18:54
      Tak od listopada po kilku latach zacząłem korzystać z miejskiej komunikacji i
      zastanawiam się czy:
      1. Kontroler ma prawo wglądu w moje dane osobowe. Uważam, że wystarczy porównać
      zdjęcie z wkładki z biletu miesięcznego z moją gębą
      2. Właśnie czy ma prawo zatrzymać mnie do końcowego przystanku

      3. Taki identyfikator jak mają panowie jestem w stanie bez większego problemu
      zrobić sobie w domu.....Chyba, że pasażer może także wylegitymować kontrolera.
      Tak dla pewności czy on to on...Skoro on może....
      • april5489 Re: Wątpliwości 01.02.10, 19:23
        Też jestem ciekawa jakie prawa w ogóle ma kontroler biletów i gdzie można się
        tego dowiedzieć...

        A co do sprawdzania biletów, to też widziałam jak jeden z kontrolerów podszedł
        do jednego mężczyzny ubranego w dres sportowy, zapytał się "jest bilet?" "nie"
        "jest dowód?" "nie" coś pogadali ciszej i pasażer wyszedł na następnym
        przystanku bez mandatu...
        • remasek1 Przeczytaj ważne.Uprawnienia kontrolerów biletów! 01.02.10, 20:48

          Kto to jest kontroler biletowy? Jakie ma uprawnienia, co może, a czego nie?

          Kontroler biletowy nazywany potocznie "kanarem" jest osobą zatrudnioną przez
          miejskiego przewoźnika, lub znajdującą się na jego usługach. Kontroler jest
          osobą uprawnioną przez przewoźnika do przeprowadzania kontroli biletowej w jego
          pojazdach.

          Uprawnienia kontrolera jak i procedura przeprowadzania kontroli biletowej
          wynikają z dwóch następujących aktów prawnych:

          - ustawy przewozowej (USTAWA z dnia 15 listopada 1984 r. Prawo przewozowe.)
          - regulaminu przewoźnika

          Zobaczmy zatem co ustawa przewozowa mówi o tym jak powinna przebiegać kontrola
          biletowa:

          Art. 33a.
          1. Przewoźnik lub osoba przez niego upoważniona, legitymując się identyfikatorem
          umieszczonym w widocznym miejscu, może dokonywać kontroli dokumentów przewozu
          osób lub bagażu.
          2. Identyfikator, o którym mowa w ust. 1, powinien zawierać co najmniej
          następujące informacje:
          1) nazwę przewoźnika,
          2) numer identyfikacyjny osoby dokonującej kontroli dokumentów przewozu osób lub
          bagażu,
          3) zdjęcie kontrolującego,
          4) zakres upoważnienia,
          5) okres ważności,
          6) pieczęć i podpis wystawcy (przewoźnika).
          3. W razie stwierdzenia braku odpowiedniego dokumentu przewozu albo dokumentu
          uprawniającego do przejazdu bezpłatnego lub ulgowego, przewoźnik lub osoba przez
          niego upoważniona powinni pobrać właściwą należność i opłatę dodatkową.
          4. Przewoźnik lub osoba przez niego upoważniona ma prawo:
          1) w razie odmowy zapłacenia należności - żądać okazania dokumentu
          umożliwiającego stwierdzenie tożsamości podróżnego,
          2) w razie odmowy zapłacenia należności i niemożności ustalenia tożsamości
          podróżnego - zwrócić się do funkcjonariusza Policji i innych organów
          porządkowych, które mają, zgodnie z przepisami prawa, uprawnienia do ustalania
          tożsamości osób, o podjęcie czynności zmierzających do ustalenia tożsamości
          podróżnego,
          3) w razie uzasadnionego podejrzenia, że dokument przewozu albo dokument
          uprawniający do przejazdu bezpłatnego lub ulgowego jest podrobiony lub
          przerobiony - zatrzymać dokument za pokwitowaniem oraz przesłać go prokuratorowi
          lub Policji, z powiadomieniem wystawcy dokumentu.

          Ustawa dokładnie precyzuje jak powinna wyglądać kontrola biletowa i co może
          zrobić kontroler w przypadku gdy pasażer nie posiada biletu lub biletu i
          dokumentów. W tramwajach i autobusach komunikacji miejskiej często można
          zaobserwować sytuację gdy pasażer nie posiadający biletu nie dysponuje również
          dokumentami. W takiej sytuacji kontrolerzy często proszą takiego pasażera aby
          ten wysiadł z nimi na najbliższym przystanku lub zmuszają go do jazdy na ostatni
          przystanek na danej trasie. Bardzo często zdarza się, że pasażer próbuje w
          takiej sytuacji postąpić wbrew woli kontrolerów. Ci natomiast nie dają mu tej
          możliwożci, blokując go lub uniemożliwiając mu opuszczenie pojazdu. Czy
          kontrolerzy mają prawo tak się zachować? Zaraz to wyjaśnimy, lecz żeby to zrobić
          zwróćmy uwagę na przykładowy fragment regulaminu wybranego przewoźnika. W naszym
          przypadku będzie to MZK w Toruniu.

          punkt IV. 3. Pasażerowi, który nie posiada ważnego biletu, odmawia uiszczenia
          opłaty dodatkowej i okazania dokumentu umożliwiającego ustalenie tożsamości
          kontroler może utrudnić opuszczenie pojazdu w celu uzyskania pomocy policji lub
          straży miejskiej.

          Regulamin MZK w Toruniu wyraźnie precyzuje - "kontroler może utrudnić pasażerowi
          opuszczenie pojazdu w celu uzyskania pomocy policji lub straży miejskiej".
          Pojawia się pytanie - kim jest kontroler, co to za osoba, która może ograniczyć
          prawa osobiste pasażera i uniemożliwić mu wyjście z pojazdu? Czy jest on
          funkcjonariuszem publicznym lub osobą, której prawo daje taką możliwość na mocy
          jakiejś ustawy? Trzeba wiedzieć, że tylko na mocy ustawy możliwe jest
          ograniczenie praw osobistych. Prawa osobiste precyzuje konstytucja RP, której
          odpowiedni fragment przytoczymy:

          art. 41 ust. 1 Konstytucji RP zapewniającego każdemu nietykalność osobistą i
          wolność osobistą, a ograniczenie wolności może nastąpić tylko na zasadach i w
          trybie określonym w ustawie.


          Jazda na gapę - przestępstwo czy wykroczenie?

          Pojawiają się głosy, które starają się wytłumaczyć zatrzymanie pasażera przez
          kontrolera sugerując jakoby działał on w ramach tzw. zatrzymania obywatelskiego.
          Jest to kolejna nieprawda. Aby mogło nastąpić zatrzymanie obywatelskie, musi
          nastąpić przestępstwo lub podejrzenie popełnienia przestępstwa. W przypadku gdy
          pasażer jeździe bez ważnego biletu i dokumentów, nie popełnia przestępstwa.

          Jazda "na gapę" nie stanowi sama w sobie nawet wykroczenia. Jeśli komuś zdarzy
          się jechać autobusem nie posiadając biletu, po prostu narusza warunki umowy,
          którą zawiera z przewoźnikiem (zawarcie umowy następuje w tym przypadku poprzez
          to, że decydujemy się wsiąść np. do autobusu). Przewoźnik albo osoba przez niego
          upoważniona ma prawo kontrolować czy pasażerowie posiadają ważne bilety. W razie
          stwierdzenia braku odpowiedniego dokumentu przewozu osoba taka pobiera właściwą
          należność za przewóz i opłatę dodatkową, albo wystawia wezwanie do zapłaty.

          Wysokość "kary", a więc wspomnianej opłaty dodatkowej wynika z postanowień
          regulaminu obowiązującego u danego przewoźnika. Jednak przepisy przewidują górną
          granicę tych opłat. Wysokość opłaty dodatkowej ustala się, biorąc za podstawę
          cenę najtańszego biletu jednorazowego normalnego stosowaną przez danego
          przewoźnika. Za przejazd bez odpowiedniego dokumentu przewozowego opłata nie
          może być wyższa niż 50-krotność ceny wspomnianego biletu, a za przejazd bez
          ważnego dokumentu poświadczającego uprawnienie do bezpłatnego albo ulgowego
          przejazdu - 40-krotność ceny.

          Pamiętać jednak należy, że jeżeli określona osoba będzie wielokrotnie naruszać
          regulamin określonego przewoźnika, może dopuścić się popełnienia wykroczenia.
          Kto, pomimo nie uiszczenia dwukrotnie nałożonej na niego kary pieniężnej
          określonej w taryfie, po raz trzeci w ciągu roku bez zamiaru uiszczenia
          należności wyłudza przejazd koleją lub innym środkiem lokomocji, podlega karze
          aresztu, ograniczenia wolności albo grzywny (art. 121 § 1 Kodeksu wykroczeń).
          Tak więc dopiero nie uiszczenie nałożonych "kar" za wcześniejsze jazdy bez
          biletu w określonym czasie, połączone z kolejną świadomą jazdą np. bez ważnego
          biletu, stanowi wykroczenie.


          Gdzie leży prawda?

          Aby ostatecznie rozwikłać sprawę związaną z uprawnieniami jakimi może dysponować
          kontroler podczas kontroli biletów przytoczymy historię, która wydarzyła się w
          Lublinie w 2004 roku. Do tamtejszego magistratu miejskiego trafiła sprawa
          związana z przekroczeniem uprawnień przez kontrolera biletów, który działał na
          usługach miejskiego przewoźnika. Rajcy miejscy nie mogli zdecydować, czy miejski
          zakład komunikacyjny w Lublinie miał prawo wprowadzić do regulaminu zapis o
          możliwości utrudnienia pasażerowi przez kontrolera opuszczenia pojazdu w
          momencie gdy ten nie dysponował ważnym biletem oraz nie posiadał dokumentów
          potwierdzających jego tożsamość. Sprawa ostatecznie trafiła do Naczelnego Sądu
          Administracyjnego, który 19 stycznia 2005 roku wydał orzeczenie w tej sprawie
          (orzeczenie NSA OSK 790/04 - Wyrok NSA).

          W dużym uproszczeniu sentencja wyroku mówiła, że przepis 33a ustawy prawo
          przewozowe reguluje szczegółowo sprawy kontroli dokumentów i kwestia ta nie może
          być uregulowana w regulaminie przewoźnika. Ponadto, "udaremnienie próby
          opuszczenia pojazdu" budzi wątpliwości w świetle chronionych konstytucyjnie
          praw: nietykalności osobistej i wolności osobistej oraz praw swobodnego
          przemieszczania się, zagwarantowanych
          w art. 41 ust. 1 i art. 52 ust. 1 Konstytucji RP.

          Reasumując. Kontroler ma prawo żądać od pasażera okazania biletu i dokumentów.
          Nie ma natomiast prawa (zgodnie z orzeczeniem NSA OSK 790/04 - Wyrok NSA)
          pozbawić go praw zapisanych w Konstytucji RP, czyli utrudnić opuszczenie pojazdu
          komunikacji miejskiej, lub zatrzymać siłą na przystanku do czasu przyjazdu policji.

          • april5489 Re: Przeczytaj ważne.Uprawnienia kontrolerów bile 02.02.10, 10:33
            Dziękujemy za wyjaśnienie :)
          • jozin_z_bydzi Re: Przeczytaj ważne.Uprawnienia kontrolerów bile 02.02.10, 10:59
            remasek1 napisał:

            >
            > Kto to jest kontroler biletowy? Jakie ma uprawnienia, co może, a
            czego nie?
            (...)

            wynika więc z tego że wcale nie trzeba kasować biletów? wystarczy
            wejść do pojazdu a w czasie kontroli odmówić pokazania dokumentów i
            powołując się na swoje konstytucyjne prawa opuścić pojazd? czyli
            uczciwi ludzie mają płacić nie tylko za swoje przejazdy ale także
            sponsorować je obibokom którym kanary nic nie mogą zrobić? to nie
            wiem czy jest się z czego cieszyć
            • remasek1 Do JozinZBydzi Re: Przeczytaj ważne.Uprawnienia 05.02.10, 11:01
              Prawo jest jednoznaczne,tylko funkcjonariusze Policji,straży
              miejskiej,granicznej,ABW,CBA,SOK itp są funkcjonariuszami
              publicznymi i zgodnie z ustawa w uzasadnionych przypadkach mają
              prawo stosować środki przymusu bezpośredniego w tym zatrzymania oraz
              legitymowania.KONTROLER BILETÓW NIE JEST FUNKCJONARIUSZEM
              PUBLICZNYM!!! Jest pracownikiem zakładów wielobranżowych czyli
              równiedobrze ludzi zatrzymywać mogli by pracownicy piekarni czy
              cegielni... Jazda bez biletu zgodnie z litera prawa NIE JEST
              PRZESTĘPSTWEM ANI WYKROCZENIEM,zatem ustawa o zatrzymaniu
              obywatelskim ma się tutaj nijak.Wykroczenie taryfowe ma miejsce
              dopiero wtedy gdy ktoś umyśnie uchyla się od opłaty za przejazd po
              raz 3 w ciągu 12 miesięcy i nie ma tutaj zasady domniemania.


              Ewidentnie istnieje luka w Polskim prawie,ale żeby je zmieniać to
              nie należy udzielać się na forum ale kandydowac na Posła lub
              Senatora RP i zgłaszać projekty ustaw.To jedyna i najkrótsza
              droga....


    • artctrl Kontrolerzy bez renomy. Przytrzymują aż do końca 01.02.10, 18:55
      Mają szczescie te przestępcze gnojki ze nie zatrzymali w ten sposob mojej zony.
    • arius5 Przykre, jak Polacy gnoją sie nawzajem 01.02.10, 20:27
      Taki to mamy narod wychowany po katolicku.
      Zamiast sobie pomagac, to gnoimy sie nawzajem, aby dokopac drugiemu.
      Brak kulktury i obycia to codziennosc.
      Wstyd.
    • remasek1 Kontrolerzy bez renomy Interpelacja posła RP 01.02.10, 20:49
      Odpowiedź podsekretarza stanu w Ministerstwie Infrastruktury - z upoważnienia
      prezesa Rady Ministrów -

      na interpelację nr 6495

      w sprawie uprawnień kontrolerów biletów komunikacji lokalnej

      Szanowny Panie Marszałku! Odpowiadając na interpelację pana posła Jarosława
      Matwiejuka w sprawie uprawnień kontrolerów komunikacji lokalnej, przesłaną
      pismem nr SPS-023-6495/08 z dnia 25 listopada br., uprzejmie przedkładam
      następujące wyjaśnienia w tej sprawie.

      Kwestie związane z kontrolą biletów oraz uprawnienia kontrolerów biletów
      regulują przepisy ustawy z dnia 15 listopada 1984 r. Prawo przewozowe (Dz. U.
      z 2000 r. Nr 50, poz. 601, z późn. zm.), zwanej dalej ˝ustawą˝. Z przepisu
      art. 33a ustawy wynika, że:

      - przewoźnik lub osoba przez niego upoważniona (kontroler biletów) może
      dokonywać kontroli dokumentów przewozu osób lub bagażu;

      - kontroler musi posiadać umieszczony w widocznym miejscu identyfikator, a
      przepisy ustawy określają minimalny zakres informacji, które muszą być
      zamieszczone w identyfikatorze;

      - w przypadku stwierdzenia braku odpowiedniego dokumentu przewozu lub
      dokumentu poświadczającego uprawnienie do ulgowych bądź bezpłatnych przejazdów
      kontroler ma prawo do pobrania należności za przewóz wraz z opłatą dodatkową
      lub wystawić wezwanie do zapłaty tych należności. Uiszczenie należności wraz z
      opłatą dodatkową jest formą opłaty za przejazd i w związku z tym pasażer nie
      może być dwukrotnie ukarany za przejazd bez biletu na tej samej trasie, nie
      wysiadając ze środka komunikacji miejskiej. Podobnie należy odnieść się do
      wezwania do zapłaty, który stanowi dowód przejazdu pasażera bez ważnego biletu
      i uprawnia go do kontynuowania jazdy tym samym pojazdem;

      - w razie odmowy zapłacenia należności kontroler ma prawo zażądać okazania
      dokumentu umożliwiającego stwierdzenie tożsamości podróżnego. W przypadku
      odmowy okazania dokumentu tożsamości kontroler może zwrócić się do
      funkcjonariusza Policji lub innych organów porządkowych, które mają
      uprawnienia do ustalania tożsamości podróżnych w komunikacji miejskiej, o
      podjęcie czynności zmierzających do ustalenia tożsamości podróżnego. Kontroler
      N I E ma uprawnień do podejmowania innych działań mających na celu ustalenie
      tożsamości podróżnego, w szczególności N I E M O Ż E uniemożliwić pasażerowi
      opuszczenia pojazdu. W tym zakresie wypowiedział się również NSA w Warszawie w
      wyroku z dnia 19 stycznia 2005 r., sygn. akt OSK 790/04, stwierdzając, iż:
      ˝Postanowienie regulaminu przewozu osób i bagażu upoważniające kontrolera do
      udaremnienia próby opuszczenia pojazdu pasażerowi, który to kontroler nie jest
      ani funkcjonariuszem Policji, ani innym organem porządkowym, mającym ustawowe
      prawo do zatrzymania podróżnego, narusza art. 41 ust. 1 Konstytucji
      Rzeczypospolitej Polskiej oraz art. 33a Prawa przewozowego˝;

      - w przypadku uzasadnionego podejrzenia, że dokument przewozu lub dokument
      uprawniający do bezpłatnych bądź ulgowych przejazdów został sfałszowany,
      kontroler jest uprawniony do zatrzymania za pokwitowaniem takiego dokumentu.
      Nie jest jednak uprawniony do zatrzymania dokumentu tożsamości podróżnego.

      W komunikacji miejskiej podstawą do przeprowadzania kontroli biletów są
      przepisy ustanawiane przez organy stanowiące gmin. Przepis art. 15 ust. 5
      ustawy wskazuje, iż przepisy porządkowe dotyczące przewozu osób i bagażu w
      gminnym transporcie zbiorowym określa rada gminy. Na tej podstawie rady gmin
      ustanawiają przepisy porządkowe, w tym też przepisy dotyczące kontroli
      biletów, obowiązujące w komunikacji miejskiej funkcjonującej na obszarze danej
      gminy. Do stanowienia tych przepisów rady gmin uwzględniają ww. przepis art.
      33a ustawy. Przepisy te mają przeważnie formę regulaminów przewozu osób i
      bagażu i są podawane do publicznej wiadomości.

      W zakresie ww. przepisów porządkowych rada gminy może określić zasady
      przeprowadzania kontroli, w tym moment rozpoczęcia kontroli. Przykładem
      rozwiązania tego zagadnienia jest uchwała nr XXX/375/07 Rady Miasta Krakowa z
      dnia 5 grudnia 2007 r. w sprawie ustalenia cen i opłat za usługi przewozowe,
      uprawnień do przejazdów ulgowych oraz przepisów taryfowych w komunikacji
      miejskiej w Krakowie realizowanej na obszarze Gminy Miejskiej Kraków oraz
      miast i gmin, które przystąpiły do porozumień międzygminnych w zakresie
      lokalnego transportu zbiorowego, która w § 10 ust. 2 pkt 5 stanowi, iż
      kontroler biletów ˝przed rozpoczęciem kontroli jest zobowiązany umożliwić
      wsiadającym pasażerom skasowanie biletów˝. Ponadto możliwość szczegółowego
      uregulowania zasad przeprowadzania kontroli przewidziana została w art. 13
      ustawy z dnia 20 grudnia 1996 r. o gospodarce komunalnej (Dz. U. z 1997 r. Nr
      9, poz. 43, z późn. zm.). Na podstawie tego przepisu spółki przewozowe mogą
      określać zasady korzystania z usług przewozowych świadczonych przez spółkę,
      które jednak muszą być zatwierdzone przez organ wykonawczy samorządu gminnego.
      Przykładem takich przepisów jest Regulamin kontroli biletów obowiązujący w
      środkach lokalnego transportu zbiorowego w Gdańsku wprowadzony zarządzeniem nr
      4 dyrektora Zarządu Transportu Miejskiego w Gdańsku. Regulamin ten stanowi
      m.in., że:

      - kontroler ogłasza rozpoczęcie kontroli po upewnieniu się, że wszyscy
      pasażerowie wsiadający na przystanku skasowali bilety natychmiast po wejściu
      do pojazdu lub że zachowanie pasażerów nie wskazuje na zamiar skasowania biletów;

      - kontroler może też poprosić kierującego pojazdem o zablokowanie kasowników w
      pojeździe, z tym że zablokowanie nie może nastąpić wcześniej niż pół minuty od
      ruszenia pojazdu.

      Regulamin zawiera też przepisy dotyczące zakazu określonych zachowań
      kontrolera podczas wykonywania kontroli oraz sankcję pozbawienia kontrolera
      uprawnień do kontroli w przypadku naruszenia regulaminu kontroli biletów.

      Przedstawiony powyżej aktualnie obowiązujący stan prawny w zakresie kontroli
      biletów w komunikacji miejskiej należy uznać za wystarczający.

      Jednocześnie uprzejmie wyjaśniam, że ustalanie wynagrodzeń kontrolerów
      biletów, w tym uzależnienia ich wysokości od liczby wystawionych mandatów,
      należy do kompetencji właściwych jednostek samorządów terytorialnych. Ponadto
      wszelkie szczegółowe kwestie związane z wynagrodzeniem kontrolera biletów
      reguluje każdorazowo stosunek pracy, uwzględniając przepisy ustawy z dnia 26
      czerwca 1974 r. Kodeks pracy (Dz. U. z 1998 r. Nr 21, poz. 94, z późn. zm.).

      Pozostaję z szacunkiem

      Podsekretarz stanu

      Maciej Jankowski

      Warszawa, dnia 17 grudnia 2008 r.
    • forttte Kontrolerzy bez renomy. Przytrzymują aż do końca 02.02.10, 08:45
      Proponuję radnym przyjęcie rozwiązania krakowskiego.
      Niezależnie od dnia i godziny przewoźnik ma bezwzględny obowiązek sprzedania biletu w środkach komunikacji. Brak możliwości nabycia biletu w autobusie lub tramwaju zwalnia automatycznie pasażera z obowiązku jego posiadania.
      I to jest logiczne - komunikacja działa dla mieszkańców i to oni, jako klienci, też mają prawo wymuszać pewne dla nich wygodne rozwiązania.
      • ramboost Re: Kontrolerzy bez renomy. Przytrzymują aż do ko 03.02.10, 14:11
        forttte napisał:

        > Proponuję radnym przyjęcie rozwiązania krakowskiego.
        > Niezależnie od dnia i godziny przewoźnik ma bezwzględny obowiązek sprzedania bi
        > letu w środkach komunikacji. Brak możliwości nabycia biletu w autobusie lub tra
        > mwaju zwalnia automatycznie pasażera z obowiązku jego posiadania.
        > I to jest logiczne - komunikacja działa dla mieszkańców i to oni, jako klienci,
        > też mają prawo wymuszać pewne dla nich wygodne rozwiązania.

        To też nie jest dobre rozwiązanie, gdyż ludzie są na tyle leniwi, że przestaną
        kupować bilety w kioskach, a zaczną wyłącznie w autobusach i tramwajach i czas
        przejazdu daną linią wydłuży się kilkukrotnie.
    • devilkind no właśnie? dlaczego 02.02.10, 09:38
      policjanci upominają pieszego gdy przeszedł na czerwonym świetle, a kierowcę karzą? pieszy to jak każdy normalny uczestnik ruchu, a łażenie przez przejście na czerwonym to plaga, szczególnie kobiety jakieś 90% łazących na czerwonym to własnie one, zatem gdzie tu sprawiedliwość???? jednych się karze a drugich upomina? czyżby głupszym należy aż tak wybaczać? tylko co z kierowcą,który takiego debi..a lezącego na czerwonym przejedzie, będzie miał wyrzuty do końca życia
      • jozin_z_bydzi Re: no właśnie? dlaczego 02.02.10, 10:50
        devilkind napisał:

        > policjanci upominają pieszego gdy przeszedł na czerwonym świetle,
        a kierowcę ka
        > rzą? pieszy to jak każdy normalny uczestnik ruchu, a łażenie przez
        przejście na
        > czerwonym to plaga, szczególnie kobiety jakieś 90% łazących na
        czerwonym to wł
        > asnie one, zatem gdzie tu sprawiedliwość???? jednych się karze a
        drugich upomin
        > a? czyżby głupszym należy aż tak wybaczać? tylko co z
        kierowcą,który takiego de
        > bi..a lezącego na czerwonym przejedzie, będzie miał wyrzuty do
        końca życia

        tak to już jest wszędzie że morderców się karze a samobojców leczy
        lub upomina, kierowca który przejedzie debila może mieć co najwyżej
        wyrzuty sumienia, dla kogoś zamordowanego przez debila za kółkiem i
        bliskich ofiary konsekwencje są o wiele gorsze, dziwi mnie że
        dorośli ludzie sami nie potrafią dojść do takich wniosków, nie ma
        się co dziwić że na polskich drogach ginie tyle osób skoro życie tak
        wielu osób zależy od decyzji ludzi takich jak devilkind
    • kadazan Renoma to bandyci 02.02.10, 10:21
      Stało się! Przestępcza organizacja, zatrudniająca aspołecznych psychopatów, a nazywana "Renomą" dotarła do Bydgoszczy. Poczytajcie w internecie jak wsławiła się w Trójmieście. Brak biletu staje się dla bezmózgich troglodytów pretekstem do ubliżania i (czasami) pobicia pasażera. Takie są fakty. Ten, kto wpuścił tę "firmę" do Bydgoszczy powinien ponieść tego konsekwencje, a upośledzone kanary mieć wytoczone procesy.
    • thornholm Kontrolerzy bez renomy. Przytrzymują aż do końca 02.02.10, 11:16
      forum.gazeta.pl/forum/w,54,106639532,106639967,Przewoznicy_beda_placic_mandaty_pasazerow_.html
    • juryst Przyszli przestpcy 02.02.10, 18:19
      Nieźle praktykują. Szefostwo także jak sie patrzy. Ryba zepsuta od
      głowy. Najwyźszy czas zrobić w tym sobiepaństwie porządek. Po prostu
      składać pozwy do Sądu i żadać odszkodowań za przekroczenie uprawnień
      i poniżanie godności człowieka.
    • lunch Kontrolerzy bez renomy. Przytrzymują aż do końca 04.02.10, 09:52
      "a pasażer ma obowiązek oczekiwać w pojeździe na zakończenie
      czynności kontrolnych, niezależnie od tego, czy planował opuścić
      pojazd wcześniej"

      Z tego by wynikało, że nawet jak ma bilet, to na czas kontroli musi
      zostać. To by zachęcało do korzystania z komunikacji zbiorowej.

      A co do prytrzymywania: No niby fakt, ale gdyby nie takie metody, to
      każdy autentyczny gapowicz mógłby powiedzieć "Pocałuj mnie w zad" i
      spokojnie sobie wyjść.
    • airis1983 Dla mnie te "kontrole" są śmiechu warte 04.02.10, 12:02
      Kontrolerzy w Bydgoszczy "przytrzymują" tylko osoby, które jadą na ulgowym nie
      mając legitymacji. Jak widzę te pseudo-kontrole to śmiać mi się chce. Gdy wsiada
      ktoś, kto jest totalnie pijany, zaczepia wszystkich pasażerów, nie mówiąc już o
      grupkach z piwami w ręku - nikt nigdy nie reaguje. Widziałam raz, gdy na prośbę
      o pokazanie biletu jakiś chłopak powiedział: "Spier***", kontroler odwrócił się
      grzecznie i poszedł. Dla mnie to, co czytam w wyżej wymienionym artykule to
      tylko potwierdzenie na to, że kontrole w ogóle nie są potrzebne, skoro nawet w
      najmniejszym stopniu nie spełniają swojego przeznaczenia.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka