Dodaj do ulubionych

Drugie dziecko???

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.08.04, 10:20
Mam 28 lat, 6-cio letnia córkę, dotąd na zmiany z mężem poruszliśmy temat
drugigo dziecka. Jak jedno chciało to druga strona miała inne zdanie. Ale
zauważyłam,że cotraz bardziej martwię się gdy córka nie jest ze mną mam
jakieś głupie myśli. Boję się że stanę sie zaborcza. Chciałabym aby moja
córka tak jak my miała rodzeństwo, ale zawsze jest jakieś"ALE".Koleżanka
powiedziała mi,że jak będzie to się wychowa, a ja będę szczęśliwa. Tylko,że
ja się cały czas boję.Nie chce mieć więcej niż 30 lat, ponieważ uważam że to
za późno.A więc powinnam w tym roku zajść w ciążę. Nawet przekonałam męża,
ale mam ciągle wątpliwości. Muszę podjąć decyzję, ponieważ muszę usunąć
spiralę.Co mam zrobić? Czy napewno warto poświęcić lepszy start jedynaka na
korzyś rodzeństwa?
Obserwuj wątek
    • juzkak Re: Drugie dziecko??? 26.08.04, 10:33
      Naprawdę uważaz,że bycie jedynakiem to korzyśc?Nie namawiam na kolejne
      dziecko,ale o jakim lepszym starcie piszesz?Nic nie zastąpi rodzeństwa.Ale
      jeśli masz byś z tego powodu nieszczęśliwa,to moze nie powinnać mieć więcej
      dzieci.Sama musisz sie zastanowić,bo nikt nie siedzi w Twojej skórze i nie wie
      jak jest.
    • mandalay00 Re: Drugie dziecko??? 26.08.04, 10:38
      Co prawda nie mam jeszcze dzieci, ale mam brata:) i powiem Ci, ze ciesze sie z
      tego. Szczegolnie teraz kiedy wyjechal zauwazam, ze go brakuje. Na pewno bycie
      jedynakiem i posiadanie rodzenstwa ma swoje wady i zalety. Teraz gdy jestesmy
      starsi fajnie powspominac wspolne bijatyki:), zabawy, zawsze jest do kogo buzie
      otworzyc:) To moja najblizsza rodzina. Twoja corka jest juz odchowana, moze
      lepiej przyjmie te wiadomosc, bedzie w stanie Ci odrobine pomoc (niektore
      dzieci bywaja zazdrosne:), sama moze stac sie bardziej odpowiedzialna i
      opiekuncza w stosunku do rodzenstwa. Chociaz nie zawsze pomiedzy rodzenstwem
      bywa rozowo:)Pozostaje tez kwestia Waszej sytuacji - ale jesli dacie sobie rade
      to moze warto, ale oczywiscie decyzja nalezy do Was.
    • emilkaq Re: Drugie dziecko??? 26.08.04, 10:51
      Podobno im starsze pierwsze Dziecko tym trudniej podjąć decyzję o drugim.
      Dlatego ja rozważam różnicę max 3 do 3,5 roku ( nie wiem jak wyjdą moje
      plany ). Ale ja sobie nie wyobrażam dzieciństwa bez rodzeństwa, a teraz kiedy
      jedteśmy już dorośli to brat i siostra są dla mnie ogromnym oparciem, choć
      mieszkamy daleko od siebie. Znam wielu jedynaków i uważam że takie dzieci mają
      wiecej problemów w przystosowaniu się w szkole, przedszkolu a i dziecinstwo
      chyba uboższe. Pozdrawiam Aga mama Mikołaja
    • pierozek_monika Re: Drugie dziecko??? 26.08.04, 10:51
      gdyby nie finanse i inne ograniczenia, zdecydowałabym się na zrobienie
      braciszka bądźsiostrzyczki mojej córce. To naprawdę zdrowszy układ niż bycie
      jedynakiem. Uczy współżycia, tolerancji, daje oparcie...
      A tak mam córkę, która deklaruje, że absolutnie nie chce mieć rodzeństwa, bo by
      się musiała z nim wszystkim dzielić :/ to chore. Co za egoizm!
      • Gość: ANETA Re: Drugie dziecko??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.08.04, 11:52
        Moja córeczka chce i to bardzo rodzeństwo. Nawet gdy mówię jej,że musiałaby
        mieć wspólny pokój.Może dlatego,że poszła do przedszkola mając 2 latka taka
        byla sytuacja fakt przedszkole super, w tym roku zaczynają pierwszą zerówkę,
        ponieważ ona była pierwszym rocznikiem.
        • pierozek_monika Re: Drugie dziecko??? 26.08.04, 11:53
          Zazdroszczę.
          Moja córka też wcześnie poszła do przedszkola, w wieku 3 lat.
          W domu towarzystwa jej dotrzymują dwa koty i pies. Chociaż tyle mogłam dla niej
          zrobić.
          • Gość: ANETA Re: Drugie dziecko??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.08.04, 12:02
            No i super my też z tego względu wzieliśmy kotkę.
            Pozdrów małą jak wrócisz do domu.
            • pierozek_monika Re: Drugie dziecko??? 26.08.04, 12:03
              A dzięki, ty również. :)
        • kociamama Re: Drugie dziecko??? 26.08.04, 12:19
          Droga Aneto,

          musicie z mezem po porstu sie zastanowic, czy wy chcecie drugiego dziecka.
          Robienie tego tylko, zeby Twoja corka byla jedynakiem chyba nie jest
          dostatecznym powodem.

          Wiem, mowie z puntku widzenia jedynaka, ale co jest zlego w byciu jedynakiem?
          Jest po porstu inne od bycia jednym z rodzenstwa, ale nie mozna wartosciowac.
          Jest wiele mitow a propos jedynakow, ze sa egoistami i nie lubia/nie umieja sie
          dzielic. (ktos tu dal przyklad, ze corka nie chce brata, bo musiala by sie
          dzielic, ale tak naprawde mysle, ze ona werbalizuje w ten spoosb swoje obawy,
          ze rodzice skupia sie na tym mlodszym, ze przestanie byc taka wazna, czyli boi
          sie, ze bedzie mniej kochana).

          Znam wielu egoistow, ktorzy maja rodzenstwo, i wielu jedynakow, ktorzy
          egoistami nie sa.

          Co do wiezi miedzy rodzenstwem, tez roznie z tym bywa. Niektorzy pozostaja dla
          siebie prawie obcymi ludzmi i spotykaja sie sporadycznie, zazawyczaj z
          obowiazku, choc naturlanie znam tez rodzenstwa, ktore naprawde maja dobra wiez,
          ten sam krag znajomych, zainteresowan, wiec nie ma reguly.

          CO do 6-letniej corki, i jej gotowosci dzielenia sie pokojem, to moze teraz,
          ale jak ona bedzie 15-letnia panna, i zaczna do niej przychodzic znajomy, to
          pokoj dzielony z mlodszym bratem bedzie obciachem, i raczej jak wrzod na dupie.
          (Mam kolezanke, ktora wlasnie ma brata kilka lat mlodszego, to nie tytulowala
          go inaczej niz: wyjdz stad ty cholerny gowniarzu)

          bedac jedynaczka tez chcialm miec rodzenistwo, nawet wyobrazilam sobie siostre,
          i byla ze mna ze 3 lata, ale potem mi przeszlo i przyzwyczailam sie do bycia
          jedynaczka, i dobrze mi z tym.

          Ktos podal argument o ubozszym dziecinstwie jedynakow. Dlaczego? Przeciez bycie
          jedynakiem ni oznacza bycia samotnym, sa przeciez koledzy i kolezanki w
          przedszkolu, na podworku. Jedynacy musza nauczyc sie pewneosci siebie i
          otwrtosci na ludzi, zeby zyskac nowe znajomosci, a to chyba dobra cecha?

          POzdrawiam,
          KOciamama.
          • Gość: ANETA Re: Drugie dziecko??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.08.04, 12:44
            Właśnie myślę sobie,że ona też by się przyzwycziła. A ja bym miala szybciej
            wszystko z głowy bez nowych pieluch, zupek... Ale czy nie obawiasz się, że jak
            zabraknie rodzców to z powodu bycia jedynakiem będziesz miała trudniej niż ktoś
            komu zostalo rodzeństwo ?
            • kociamama Re: Drugie dziecko??? 26.08.04, 15:12
              Hmm,

              w sumie to losy w zuciu sie roznie ukladaja. Np. znajomy jest poklocony ze
              swoim bratem od ilus tam lat, a np. moj tata ze swoim bratem nie ma prawie
              kontaktu, bo ten mieszka zagranica, a moj ojciec do kompa sie nie zbliza.
              Gadaja przez telefon, ale rzadko, bo rozmowy drogie, no i za bardzo przez
              telefon rozmawiac nie lubia (nie tylko ze soba, w ogole) Brat ojca mieskza na
              obczyznie ponad 20 lat, a wczensiej byl marynarzem.

              NIe wiem jak bardzo zzyci byli, ale raczej mieli dobry kontakt, a teraz go w
              ogole nie szukaja...

              Pisze to jako dowod na to, ze posiadanie rodzenstwa nie daje gwarancji realnej
              wiezi, ani bliskosci.
              Zawsze bylam uczona, ze musze zadbac sama za siebie. Myslenie teraz, ze zostane
              sama jest jeszcze dla mnie abstrakcja, ale przeciez ukladam swoje zycie. MAm
              znajomych i chlopaka, mam tez kuzynow, gdzies daleko zagranica, ale sa.

              Nie boje sie zatem, ze bede miala trudniej. NIeraz to wlasnie rodzenstwo ma
              gorzej, jak np. zaczynaja sie klotnie o majatek po zmarlych rodzicach. (Dla
              mnie to abstrakcja, nie wiem, jak mozna sie klocic o dobra materialne w
              obkliczu straty kogos bliskiego, ale byc moze inny bym miala punkt widzenia,
              gdyby nagle brat chcial pozbawic mnie mieszkania i wsyztskiego...)

              POzdrawiam,
              KOciamama.
    • niedzwiedzica_sousie Re: Drugie dziecko??? 26.08.04, 11:09
      a ty wolałabyś "lepszy start" czy rodzeństwo?
    • Gość: P.S.J. Re: Drugie dziecko??? IP: *.itpp.pl 26.08.04, 11:12
      matko pamiętaj! - rodzeństwo bankiem szpiku i organów dla Twojego jedynaka.

      :))))
      • niedzwiedzica_sousie Re: Drugie dziecko??? 26.08.04, 11:18
        ewentualnie można oddać krew pępowinową do banku. wtedy można się obejść bez
        całego dawcy, rodzeństwa chciałam napisać :)
        • malwa33 Re: Drugie dziecko??? 26.08.04, 11:23
          moja droga na dziecko nigdy nie jest zapóżno
          ja mam 2 -parke
          planuje jeszcze jedno- czyli urodze w wieku 35 lat
          :)
        • Gość: P.S.J. Re: Drugie dziecko??? IP: *.itpp.pl 26.08.04, 11:25
          Ale ostatnio coś pisali, że z ową krwią pępowinową to hoax, czyli humbug, czyli
          wyciaganie kasy od naiwnych...
          • niedzwiedzica_sousie Re: Drugie dziecko??? 26.08.04, 11:35
            tak? a gdzie?
            bo ja przedostatnio w jakimś niusłiku czy czymśtam czytałam, że wielka
            przyszłość tę krew czeka
    • Gość: marzena Re: Drugie dziecko??? IP: *.direct-adsl.nl 26.08.04, 11:27
      Twoja znajoma ma racje.Kiedy dziecko przyjdzie na swiat wcale nie jest tak
      trudno.Wieksze sa obawy z podjeciem takiej decyzji.Nie jestes tez wcale za stara
      na drugie dziecko.W Polsce panuje dziwne przekonanie,ze zostanie matka po
      30-tce,to za pozno.Ja pierwszego syna urodzilam majac 28 lat,drugiego gdy mialam
      33.Ale mieszkam w Holandii,a w swietle panujacych tu obyczajow jestem jedna z
      najmlodszych matek.Uwazam,ze rodzenie dzieci w takim wieku jest korzystniejsze
      wlasnie dla dzieci.Jest to swiadome macierzynstwo,dojrzale,kobieta ma juz pewna
      stabilizacje w swoim zyciu,dzieki czemu moze stworzyc lepsze warunki swoim
      maluszkom.Kiedy zaszlam w ciaze po raz drugi oczywiscie tez mialam obawy czy to
      dobry moment.Ale takie podejscie wynika chyba z podswiadomej troski o
      dziecko.Skoro teraz myslisz o tym ile jestes w stanie zapewnic swojemu
      przyszlemu dziecku,to tym bardziej bedziesz sie starac by to zrealizowac kiedy
      juz przyjdzie na swiat.Widze po sobie ile natura dala mi sily,ktorej mi
      brakowalo gdy nie bylam matka.Zycze Ci slodkiej kolejnej pociechy.
    • Gość: Dalila Re: Drugie dziecko??? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.08.04, 11:42
      Życie bez rodzeństwa jest do niczego - doceniam to tym bardziej, im jestem
      starsza. Jestem teraz dorosła, mam swoją rodzinę, ale rodzeństwo moje i męża
      wciąż należy do naszych najbliższych przyjaciół, na których zawsze można
      liczyć. Tym bardziej zatem jeśli nie możesz zapewnić swojemu dziecku posagu na
      start w dorosłe życie, zapewnij mu rodzeństwo - to najlepsza polisa:)))
      • Gość: ANETA Re: Drugie dziecko??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.08.04, 11:59
        Kaja chodzi do prywatnego przedszkola, ktore chwalę, ale drugie to nie będzie
        mialo raczej takiej szansy. Czy kiedyś to nie będzie problemem? Wiem,że
        porownywanie w rodzeństwie moze mieć zle skutki. Ja mam brata i siostę
        oczywiście rodziców, ale kocham ich najmocniej na świecie choć nie są bogaci
        tylko albo aż KOCHANI . Za to u mojego męża oni wciąż się wszyscy klócą,
        porownują. Możliwe że mają kasę i każdy patrzy na to co i ile dostał a co
        dostaje siostra lub brat. Starszy brat męża żadko bywa prywatnie chyba że
        zawodo. Bo jego żona stale z dziećmi jeździ do swoich rodzicow. Mój mąż jak
        chce wypić piwo, to kupuje sam i mówi że idziemy do teścia czyli do moich
        rodziców a nie do swoich. zy to normalne? Co zrobić aby rodzeństwo się kochalo
        a nie bylo dla siebie wrogami?
        • Gość: krisza Re: Drugie dziecko??? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.08.04, 12:36
          Na to nie ma recepty...choć myśle że najlepiej dpgaduje sie rodzeństwo w
          zbliżonym wieku ( te same problemy, często znajomi)- wiem to z własnego
          doświadczenia:)))
    • Gość: JEDYNACZKA Re: Drugie dziecko??? IP: *.chello.pl 26.08.04, 15:17
      Zawsze chciałam mieć rodzeństwo, ale rodzice zdecydowali inaczej. Jednak moje
      dzieciństwo nie było ani smutne, ani beznadziejne ani nie wyroslam na egoistkę.
      Miałam wokół siebie mnóstwo przyjaciół, obowiązki i prawa. Miałam jednak ciut,
      ciut żalu do rodziców, że nie mam rodzeństwa do czasu......gdy poznałam mego
      męża i jego siostrę. Obserwuję stosunki panujące między tym rodzeństwem,
      obserwuję ponad 25 lat- a więc wystarczająco długo, aby wyrobić sobie zdanie i
      nie sugerować się pojedynczymi "wpadkami- i dziękuję rodzicom, że nie dane mi
      było wychowywać sie z rodzeństwem!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
      Szwagierka gdyby tylko mogła utopiła by mego męża w łyżce wody. NIGDY nie
      pomogła, nie poradziła nie podała ręki - mimo, że byliśmy w trudnej sytuacji a
      pomoc jedynemu bratu nie stanowiła dla niej problemu ( i nie mam tu ma myśli
      pomocy finansowej).
      Będąc jednak przy pieniądzach dodam, że szwagierka trzykrotnie wykorzystujac
      naszą nieobecność w Polsce okradła męża na równowartośc dobrego samochodu ( o
      szczególach nie będę pisać bo mi wstyd).
      Rodzeństwo nie jest ze sobą zżyte, nie spędza razem świąt- słowem nie łączy ich
      nic.
      A decyzja o ilości dzieci w rodzinie powinna zapaść w zaciszu domowym po
      rozważeniu wszelkich za i przeciw. Także finansowych i organizacyjnych.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka