radca
16.02.04, 00:35
"POMOC. Izba wytrzeźwień prowadzi "schronisko"
Izba bezdomnych
Bezdomni alkoholicy mogą liczyć na pomoc tylko w... bydgoskiej izbie
wytrzeźwień. Inne organizacje nie udzielają im wsparcia
- Bezdomny zazwyczaj kojarzy się z brudnym, śmierdzącym, pijanym
człowiekiem, który pod sklepem próbuje wyłudzić pięć groszy na tanie wino.
Jesteśmy instytucją pomocy społecznej. Sumienie nie pozwala nam na
wypuszczenie stąd osoby biednej, głodnej, zawszonej - mówi Grażyna
Piontkowska, dyrektor placówki.
Odrzuceni
Alkoholicy bez stałego miejsca zamieszkania nie mogą liczyć na pomoc
innych instytucji charytatywnych, w tym "Caritas". Do schroniska dla
bezdomnych nikt pijanego nie przyjmie. - Wiemy jak bardzo takie osoby
potrzebują pomocy - mówi Piontkowska. - Niedawno był tu człowiek, który miał
tyle wszy, że sypały mu się z rękawa, kiedy podpisywał "listę obecności".
Zajęliśmy się też kobietą, którą półżywą znalazła za sklepem straż miejska.
Bezdomni w izbie dostają świeże ubrania, wysypiają się, rano wypijają kubek
gorącej kawy. Tylko u nas mogą się wykąpać. Łaźni miejskiej w Bydgoszczy
przecież nie ma.
Bieda opieki
W budynku przy Przemysłowej 8 przygotowane są 42 miejsca w 8 salach.
Połowa z nich, mimo skromnego budżetu oraz niedużych wpływów z prowadzonej
działalności (215 zł za pobyt bezdomny nie zapłaci) jest po kapitalnym
remoncie. Reszta wraz z dużą łaźnią czeka na potrzebne materiały. W jednym z
pomieszczeń izby zgromadzono używane i zdezynfekowane ubrania, w które
przebiera się pensjonariuszy.
- Sami dowozimy odzież, którą otrzymujemy od ludzi dobrej woli - mówi
dyrektor placówki. - Są to spodnie, kurtki, bielizna osobista. Jeździmy
naszym starym, wysłużonym polonezem w poszukiwaniu sponsorów. Przyjmujemy
wszystko: kleje, zaprawy budowlane, płytki ceramiczne, farby. Wszystkie prace
remontowe wykonujemy sami. Nie mamy pieniędzy na wynajęcie fachowców -
dodaje.
Nie tylko pracownicy izby starają się poprawić sytuację bezdomnych.
Instytucja współpracuje z policją i strażą miejską. Ostatnio municypalni
oddali swoje buty.
Proszą o dary
- Pomoc ze strony firm jak i osób prywatnych jest bardzo potrzebna.
Chodzi głównie o wszelkiego rodzaju odzież jak i materiały budowlane. Tutaj
wszystko się przyda. Chcemy wyremontować dodatkowe sale i łaźnię. Wtedy
moglibyśmy przyjmować więcej osób. W dzisiejszych czasach każdy może zostać
bezdomnym - mówi Grażyna Piontkowska.
(dmg)
16 Lutego 2004 "
radca
ps. mam tak wiele pomyslow na to, ale jak to wdrozyc w czyn ?
Mamy tak wielu wyksztalconych ludzi na tych stanowiskach socjalnych,ze
jesli juz oni nie moga sobie poradzic - to juz chyba nikt