nortia
29.02.04, 09:12
I wstal dzien.
Jak kazdy inny.
Cudownie niezwykly.
Przywital Slonce delikatnym uklonem.
Okryl je mglistym jedwabiem, by w razie zimna, nocy wokol nie stworzylo.
Rozejrzal sie wokol.
Pylem swym magicznym okryl ludzkie marzenia.
I czekal tak, cierpiliwie, wytrwale.
I czekac tak bedzie do momentu, az wszystkie drogie mu stworzonka, oczu swych
nie przetra i prawa noga, z zasady nie lewa, ustana na ogrzanym przez radosc
podlozu.
I ja poczekam, bo coz jest piekniejszego, niz z usmiechem witac przebudzone
Dusze?
A wszystkim tym co wlasnie oczka otwieraja, milego i mimo tego, co za oknem,
cieplego dnia!
Pozdrawiam serdecznie