Gość: €uro
IP: *.dip.t-dialin.net
22.03.04, 10:19
Gall napisal:
>Ojro
Odpisuję dopiero teraz, bo czynię to po raz wtóry.
Za pierwszym razem, przy wysyłce posta padł mi internet i szlag trafił moje
wypociny. Nie cierpię robić tego samego dwa razy i dlatego musiałem dać sobie
trochę czasu.<
Gall, zgodnie z moimi slowami, odpisuje Tobie po powrocie, zzera mnie
tez ciekawosc: coz Ty tam takiego wypociles?! :-),... szkoda, ze Tobie
to "moje" wcielo.
Zalozylam nowy watek, bo mnie w tym starym nie znajdziesz lub z powodow
obiektywnych nawet nie zignorujesz ;-)
>A teraz do rzeczy.
1. Wincenty Gall też dobrze brzmi, a jestem za wysoki na kadłubka ;-)<
ale, jesli Twoja figura zmierza w kierunku kwadratu, to mozesz byc
rowniez Kadlubkiem, bez wzgledu na wzrost :-)
ɮ. Wyjazdy zawodowe. Mimo mych starań nieuniknione. Kłodzko, urocze
miasteczko
z potężnym, robiącym wrażenie fortem (czy fortecą?). Kotlinę Kłodzką
przeszedłem dwa razy. Pamiętam też ogromną burzę, połączoną z ulewą, którą
przetrwałem chroniąc się w Kaplicy Czaszek w Czermnej (do dzisiaj to
wspomnienie wywołuje dreszczyk emocji). Podkreśliłem tą ulewę, gdyż kiedyś
zdarzyło mi się maszerować nocą w górach w czasie burzy, ale nie połączonej z
deszczem. niesamowite wrażenia - te grzmoty i błyski, a ja w trasie (może
lepiej w transie).<
Gall, zajrzalam do slownika:
forteca - miejsce stale umocnione, obsadzone wojskiem i artyleria, otoczone
systemem fortow (fort-ziemne lub betonowo-ziemne umocnienie zamkniete,
wchodzace w sklad systemu obronnego twierdzy), twierdza, warownia.
Jejku, ale zalecialo horrorem! Ja bym do Kaplicy Turlajacych Sie Czaszek
nigdy nie weszla, a na pewno nie sama!
We wrzesniu mam zamiar spedzic dwa tygodnie w Klodzku, ale do Kaplicy
nie pojde :P
Pamietam jak w dwa miesiace po zrobieniu prawka, wybralam sie w droge
autkiem i przed Wroclawiem spadla taka ulewa, ze jechalam 5km/h i nic
nie widzialam, nagle zauwazylam, ze jade sama,... wszyscy stali na poboczu
i czekali, az ta nawalnica minie :-)
ɯ. Ja teraz mam bunt na bounty - nie jadam.<
Ja bylam teraz taka zdyscyplinowana, ze zamiast zabrac z Polski kilogramy,
zostawilam tam 1kg, mialam przed oczyma cigle ten tekst: parenascie
sekund w ustach, cale zycie w biodrach! - i sie pilnowalam :-)
A Ty co jadasz w zamian? Nie wierze, bys zrezygnowal z lakoci...
ɰ. Nazwiska aktora nie pamiętam, niestety. A szkoda, bo czytając R.K. czuję
podświadomie ten głos, który tak jakby czytał mi w głowie. Sam generalnie nie
lubię słuchać książek, bo często przy tym zasypiam i muszę szukać miejsca,
gdzie urwał mi się wątek (a tego nie lubię). W Bibliotece Miejskiej jest
wypożyczalnia kaset i płyt z nagranymi rozmaitymi przejawami pisarstwa.<
Ja tez nie slucham nagminnie, wole czytac, a jesli slucham to ze wzgledu
albo na jezyk (swietny sposob doksztalcania sie), albo na to, ze czyta
ktos wybitny.
Przywiozlam znowu ksiazki z Polski, chyba bede musiala dokupic nastepny
regal :-)
Czytalam gdzies, ze masz regaly z oszklonymi drzwiami, ja tez! :-)
ɱ. Co do R.K. to polecam:www.kapuscinski.hg.pl/.<
Dzieki za link :-)
Pozdrawiam
Gall
PS Z Historią B. muszę się wstrzymać, bo egzekwuję zwrot książki. Na razie
nadaremnie.
Zaprzyj sie, Gall, nie daj sie!
Moglbys podac mi tytul i autora, i czy w ogole ta ksiazka jest do kupienia
lub zdobycia gdzies?
Co w ogole slychac u Ciebie? W rozjazdach?
pozdrawiam Cie
Ojro