Dodaj do ulubionych

"Kolesiostwo"? Ukryte oferty pracy dla zaufanych

27.09.10, 12:04
Przepraszam bardzo, czy to jest ARTYKUŁ ? 2 zdania ? Gazeta po raz kolejny mnie rozbawiła :)) bo mianem poważnej gazety i portalu nazwać tego nie można
Obserwuj wątek
    • starblast "Kolesiostwo"? Ukryte oferty pracy dla zaufanych 27.09.10, 14:31
      "Pracodawcy chcą pracownika z gwarancją, że jest dobry, bądź zdeterminowanego. Czyli takiego, którzy sam zgłasza się do firmy, mimo że ta naboru nigdzie nie ogłaszała."

      Zawsze składałem podania tam gdzie akurat rekrutowali, albo po zapytaniu czy poszukują pracownika, bo to raczej logiczne. A tu LOL... robią zupełnie odwrotnie. Boje się, żeby rozdawanie CV "nie w sezonie" nie skończyło się w pewnym momencie zdaniem: "Panie... nie zawracaj mi du*#".
      Wychodzi na to, że z pracodawcą jak z kobietą - trzeba się domyślać o co chodzi...

      • 444a Re: "Kolesiostwo"? Ukryte oferty pracy dla zaufan 27.09.10, 16:57
        > "Pracodawcy chcą pracownika z gwarancją, że jest dobry, bądź zdeterminowanego.
        > Czyli takiego, którzy sam zgłasza się do firmy, mimo że ta naboru nigdzie nie o
        > głaszała."

        Zwyczajna roszczeniowa postawa pracodawców. Właściwa dla bachora, a nie dojrzałego człowieka.
        • andrzejto1 Re: "Kolesiostwo"? Ukryte oferty pracy dla zaufan 27.09.10, 17:35
          444a napisał:

          > > "Pracodawcy chcą pracownika z gwarancją, że jest dobry, bądź zdeterminowa
          > nego.
          > > Czyli takiego, którzy sam zgłasza się do firmy, mimo że ta naboru nigdzie
          > nie o
          > > głaszała."
          >
          > Zwyczajna roszczeniowa postawa pracodawców. Właściwa dla bachora, a nie dojrzał
          > ego człowieka.

          Rozumiem...
          To pracodawca ma szanownej pani zaproponować, może by pani łaskawie się zgodziła u niego pracować??
          A może to właśnie szanowna pani prezentuje postawę bachora, który ni rozumie że życie to nie mamusia, na którą się nakrzyczało i to wystarczyło by wymusić zabawkę??
          Żałosne, innaczej się tego określić nie da.
          • martin.slenderlink Zabawkę harówkę daj! Jajaj! 27.09.10, 23:18
            "że życie to nie mamusia, na którą się nakrzyczało i to wystarczyło by wymusić zabawkę??"

            Hm. To zależy przy jakiej matce. Zdradzisz więcej szczegółów ze swojego dzieciństwa oraz wyjawisz wstydliwe wątki, które skrywasz? Kum on, twardzielu.
          • 444a Re: "Kolesiostwo"? Ukryte oferty pracy dla zaufan 28.09.10, 11:55
            > Rozumiem...
            > To pracodawca ma szanownej pani zaproponować, może by pani łaskawie się zgodził
            > a u niego pracować??

            Przeczytaj fragment, który cytowałem.

            Skoro praca to towar...
            Jeśli chcę kupić dobrą czekoladę, muszę pójść do sklepu, szukać na półce, wydać pieniądze.

            No, ale mogę też być bachorem i krzyczeć "chcę czekolady! niech sama przyjdzie!".

            I pracodawcy z cytatu to właśnie takie bachory "dobry pracownik ma się sam znaleźć, sam przyjść zanim jeszcze powiem, że szukam".

            Charakterystyczne dla Polski podejście, które w domyśle zaprezentowałeś - "praca jako coś co pracodawca łaskawie daje". Żałosne.
            • frych47 Re: "Kolesiostwo"? Ukryte oferty pracy dla zaufan 28.09.10, 12:24
              444a napisał:

              > Charakterystyczne dla Polski podejście, które w domyśle zaprezentowałeś - "prac
              > a jako coś co pracodawca łaskawie daje". Żałosne.

              Bezrobocie jest na rączkę pracodawcom bo pracownik nie ma wyjścia musi brać co popadnie i za kwotę nie ciekawą. A pracodawca może przebierać i płacić mizernie.
    • kosskoss "Kolesiostwo"? Ukryte oferty pracy dla zaufanych 27.09.10, 14:59
      tytul zabawny. w moim zawodzie (IT,telco) nie chodzi sie do PUP w poszukiwaniu pracy tylko korzysta z metod opisanych w artykule. czyli jestem 'kolesiem' hehe, no tak, zakumplowalem sie z rozumem i wyksztalceniem, polecam kazdemu takich 'kumpli'
    • tenochtitlan3 Szukanie pracy w Polsce. 27.09.10, 15:27
      O szukaniu pracy w Polsce można napisać jeszcze wiele a celuje w tym portal Wirtualnej Polski i jej podobne. Wyborcza też się momentami zniża do poziomu brukowców.
      Jak słusznie zauważył przedmówca, składanie aplikacji do firm w martwym sezonie to głupota. Jeżeli ma się to udać, to trzeba zwrócić uwagę by nasze CV dostało się bezpośrednio do rąk osoby z kadr zajmującej się rekrutacją, co nie jest równoznaczne z sukcesem.
      Można zagadać prezesa na ulicy jak akurat wsiada do auta? Można ale biedny będzie petent jak prezes spieszy się akurat do kochanki, bo może grzecznie zwrócić uwagę, że na ulicy takich rzeczy się nie załatwia i on nie potrzebuje niekulturalnych i nieobeznanych z savoir vivre pracowników.
      Generalnie wiele więc zależy od szczęścia. Takie dobre rady jak te z artykułów to można sobie poczytać w ramach relaksu i humoru społecznego. Kiedyś czytałem artykuł o pisaniu CV i listów motywacyjnych. Autor za wszelką cenę starał się dowieść, że od tego zależy czy zostaniemy przyjęci na rozmowę. Żenada.
      Trzeba używać własnego rozumu, kierować się doświadczeniem zdobytym w praktyce i po prostu być sobą. To czy zostaniemy przyjęci do pracy zależy głównie od pracodawcy: jak ma za mało rąk do pracy to weźmie co/kogo jest pod ręką a jak mu za bardzo nie zależy to żeby człowiek z siebie wyszedł i stanął obok to i tak mu nic to nie pomoże.

      A teraz uwaga: na portalach ogłoszeniowych znajduje się mnóstwo pseudo ogłoszeń, które w rzeczywistości służą do zupełnie innych celów niż nabór pracowników. Dzięki nim tworzy się bazy klientów z danymi personalnymi, numerami telefonów, adresami domowymi i mailowymi. Te bazy są odsprzedawane na rynku wtórnym (nikt się chyba nie łudzi, ze ustawa o ochronie danych osobowych tu zadziała...).

      Są firmy poważne z pozoru, które przeprowadzają nabór na fikcyjne stanowiska pod hasłem: jesteśmy wiodącą firmą na rynku pracy, rozwijamy się prężnie i potrzebujemy cały czas ludzi na nowe stanowiska... rekrutacja i rozmowy trwają miesiącami a stanowisko jest cały czas nieobsadzone. Na stronach internetowych takich firm w zakładkach praca jest kilka lub kilkanaście wakatów... Śmiechu warte. Ale ludzie często się nabierają na takie numery.
      W rzeczywistości firma robi sobie w ten sposób dobry PR: daje sygnał klientom: jesteśmy silni i rozbudowujemy się, inni zwalniają a my zatrudniamy, kupujcie u nas...
      Najbardziej osobiście denerwuje mnie w ofertach brak stawki wynagrodzenia. Wielka tajemnica wiary... A potem zdziwienie pracodawcy, że ktoś chce 2000 PLN netto.
      A kiedy ty k u r w a byłeś w sklepie spożywczym ostatnio? Widziałeś ceny? Nie stać cię? To sam z a p i e r d a l a j za 1100 netto.
      Szkoda, że Mrożek nie jest w formie, bo za książkę o szukaniu pracy w Polsce mógłby dostać nagrodę Nobla w kategorii narodowa tragifarsa.
      • antekguma1 Re: Szukanie pracy w Polsce. 27.09.10, 19:09
        Święta racja. To z tymi fałszywymi ogłoszeniami. Wiele razy dla zabawy wysyłałem zapytania o bliższe szczegóły takich niby ofert pracy, a szczególnie płacy na jaka można liczyć i rodzaju pracy. Nigdy nie dostałem żadnej odpowiedzi. No i te listy motywacyjne. Rozumiem cv, ale list to już jakiś idiotyzm. Czy jak ktoś napisze, że mu wisi firma i jej rozwój, a zależny mu na pracy i płacy i w zamian obiecuje dobrze i sumiennie pracować to dostanie pracę? Pewnie nie i wypisuje się kłamstwa, a pracodawcy w to wierzą. Może otwarcie rynku niemieckiego, trochę poprawi te chorą sytuację.
      • clough Re: Szukanie pracy w Polsce. 27.09.10, 20:21
        tenochtitlan3 napisał:
        > Najbardziej osobiście denerwuje mnie w ofertach brak stawki wynagrodzenia. Wie
        > lka tajemnica wiary... A potem zdziwienie pracodawcy, że ktoś chce 2000 PLN net
        > to.

        Czuję, że jesteś wnerwiony. Niepotrzebnie. Przecież szukając pracy to ty wyznaczasz cenę, ty jesteś sprzedającym towar (pracę). A pracodawca kupi albo nie twoją ofertę. Wybiera bo to jego kasa. Tak jak każdy klient marketu, kupi śliwki zdrowe a nie robaczywki. W twoim interesie jest, aby oferowany towar (praca) był najlepszy. Widocznie twoja oferta nie była warta 2000 zł netto.
        • rabart Re: Szukanie pracy w Polsce. 27.09.10, 21:08
          Widocznie twoja oferta nie była warta 2000 zł netto.

          Lub kupujący myślał że zaoszczędzi, lub pracodawca woli przeznaczyć pieniądze na co innego, tak jak menel woli wydać pieniądze na alko zamiast na kurs języka.

        • somekindofhope Re: Szukanie pracy w Polsce. 27.09.10, 21:43
          Dawno nie trafił mi się tak durny wywiad. Indagowanej "specjalistce" wymaga chyba wyjaśnienia, że po kolesiowsku lub po rodzinie to się w Polsce w większości przypadków zatrudnia ZAWSZE, a nie w czasach kryzysu. Jeżeli chodzi o obyczaje panujące na rynku pracy, to jesteśmy na samym dnie, z tym polskim totalnym brakiem zaufania do siebie. Pracodawca, któremu nie chce się czy nie umie przeprowadzić rekrutacji jest dla mnie zerem.
    • paszczur01 To ja napisze o moim doswiadczeniu 27.09.10, 15:42
      Do Bydgoszczy sprowadzilem sie 2 lata temu, pilnie szukalem tu pracy i bedac troszke nachalnym znalazlem w firmie w ktorej pracuja glownie ludzie z polecenia (znajomych, rodziny) i kazdy kazdego tu zna. Firma niestety nie rozwija sie, stoi w miejscu, a powiedzialbym nawet ze obroty ma coraz nizsze a dlaczego? Bo ci niby rekomendowani nie maja czesto bladego pojecia o swojej pracy jaka wykonuja, tworza procedury i zarzadzaja jakoscia, a nie wiedza co sie tak naprawde robi w laboratorium, jakie badania wykonuje. I to jest porazajace, bo nawet jesli jest grupa ktora chce pomoc w rozwoju, pracuje, to armia "specjalistow" skutecznie to niweczy, przykladow moglbym mnozyc. Niestety, daleko u nas do jakiegos poziomu zatrudniania, i to zatrudniania ludzi kompetentnych, moze z tego powodu mamy tak jak mamy...
    • rita.1 "Kolesiostwo"? Ukryte oferty pracy dla zaufanych 27.09.10, 16:07
      Dorabianie ideologii do zwykłego kumoterstwa.
    • sselrats Kolesiostwo, nie kolesiostwo 27.09.10, 16:29
      rezultat jest taki, ze sa oferty pracy, ludzie zostana zatrudnieni i bezrobcie spadnie.
    • muzzyczny "Kolesiostwo"? Ukryte oferty pracy dla zaufanych 27.09.10, 17:01
      Takie praktyki mają miejsce w wielu miastach i w firmach znanych z telewizyjnych i radiowych reklam. Zatrudnia się ludzi słuzalczych i niekompetentnych ale po znajomosci, kreatywnosc nie jest w cenie chociaz pisza inaczej. Nepotyzm i kumoterstwo tak sie wrosło w kulture ze zadne kwalifikacje nie pomoga. Podlizywanie sie szefowi lub szefowej moze tylko osiagnac efekt.
      W tym kraju są małe szanse na docenienie pracownika bez układów i wazeliny
      Reszta jest milczeniem.
    • hydrograf 1 maja 2011... Niemcy otwierają rynek pracy. 27.09.10, 17:10
      Ci którzy nie zdecydowali się na wyjazd do Anglii - bo za daleko - będą mieli bliższą i lepszą alternatywę. Dopiero po tej dacie na prawdę skończy się monopol polskich pracodawców. Można się spodziewać dużo większego odpływu siły roboczej niż w 2005 (do Anglii).
      Zatem, drodzy szefowie przygotujcie się na kuszenie pracowników by zechcieli u was pracować, bo czas robienia łaski już się kończy...
    • elgregorius "Kolesiostwo"? Ukryte oferty pracy dla zaufanych 27.09.10, 17:37
      Kolesiostwo obowiązuje wszędzie, także w firmach państwowych, organizacjach społecznych czy jednostkach samorządu. Np. w Chorzowie pracę w PUP, OPS itp. załatwia ponoć pani poseł PIS i jej syn radny. Dobre kontakty ma także proboszcz jednej z parafii, szkolny kolega zastępcy prezydenta miasta. Dzieci pracowników urzędu miasta pracują w OPS czy PUP. Gazeta Wyborcza zapewne także nie stroni od tego procederu ponieważ poziom jej dziennikarzy jest z roku na rok słabszy........
    • rozmawialski "Kolesiostwo"? Ukryte oferty pracy dla zaufanych 27.09.10, 18:41
      przecież to całkiem normalne
      chyba zaden szef nie chce korowodu niedokształconych studentów którym się wydaje że po skończeniu żałosnego kierunku pod okiem miernych wykładowców rzuci go na kolana na rozmowie!
      nowy etat to spory koszt i odpowiedzialność i nie ma miejsca na eksperymenty z przypadkowymi osobami które nie były w stanie wyrobić sobie referencji
    • marek610.0 "Kolesiostwo"? Ukryte oferty pracy dla zaufanych 27.09.10, 19:01
      Nie wyobrazam sobie przyjecia do pracy osoby niepoleconej przez krewnych lub znajomych. Z ulicy to zamiatam smieci przed domem a nie zatrudniam pracowników. Nazywajcie to sobie jak chcrcire ale u nas w Reichu tylko stamkamraty i rodzina sie liczy. Przypadkowe osoby z ogloszen to ciagla niepewnośc czy nie okradna a do pracy to wiadomo, ze sie nie garna. Jak ktos poręczy za pracownika polecajac go bierze odpowiedzialnośc za niego i to jest najwazniejsze bo go później pilnuje.
      • dkoci Re: "Kolesiostwo"? Ukryte oferty pracy dla zaufan 28.09.10, 15:57
        Panie Marku610,

        Jeżeli wypowiada się Pan o kandydatach nie z rodziny, proszę pomyśleć zanim walnie Pan, jak kulą w płot. Ludzie to nie śmieci i jeśli Pan zarządza zasobami ludzkimi to jest Pan zobowiązany do szanowania ludzi. Trochę psychologii zarządzania przydałoby się Panu postudiować. Jak sądzę nie jest Pan przygotowany do tego, aby być szefem ludzi, a szkoda że mamy takich pracodawców. Pracowałam w takiej firmie, która zatrudniała rodzinę, ta przywilejowana grupa pracowała gorzej i mniej. Donosiła do szefa o najmniejszych potknięciach. Proszę Pana, mieć firmę i pieniądze, to za mało żeby zasłużyć sobie na lojalnego pracownika. Zysk to nie wszystko, trzeba jeszcze umieć docenić pracownika, zmotywować do pracy, a nie dać mu ochłap, albo powiedzieć: że jak nie pan to inny przyjdzie na to miejsce itd. Jest wielu procodawców, którzy nie zasługują na pracowników "z ulicy", bo nie traktują ich z szacunkiem. Pozdro.
    • frych47 Re: "Kolesiostwo"? Ukryte oferty pracy dla zaufan 27.09.10, 19:15
      W prywatnych firmach to się chyba nie zdarza bo taka firma szybko by splajtowała.
    • pisdode Zadziwiające bzdury 27.09.10, 20:19
      Większych bzdur już dawno nie słyszałem. Rekrutacja zdaniem tej pani przynosi gorsze efekty a łowienie z kręgu znajomych i rodziny to jest "to". Mierny , bierny ale wierny nadal swięci triumfy. I wcale się nie dziwię, że mamy w Polsce tak kiepski poziom i styl działania wielu firm a zwłaszcza urzędów, gdzie - odnosi się wrażenie- zatrzymał się czas i trwa socjalistyczna skamielina.
    • rabart Lewiatan-potwór 27.09.10, 20:20
      Nazwa pasuje jak ulał. Mam wrażenie, że nie ma żadnego żenującego procederu na rynku(bo czymże innym jest opisany wyżej nepotyzm i kolesiostwo) który ludzie z Lewiatana nie obronią jako słusznego.

      A te teksty-pytaj się o pracę w warzywniaku-przecież to już poniżej pewnego poziomu. Czy naprawdę pracodawcy tak gardzą ludżmi?
    • piotrus.zibi "Kolesiostwo"? Ukryte oferty pracy dla zaufanych 27.09.10, 21:57
      wystarczy sprawdzic stopien pokrewienstwa pracownikow w bydgoskich instytucjach panstwowych. np. w jednym z zusow w bydgoszczy zatrudnionych jest 49 osob, a nazwisk .................7, bardzo ciekawe? nie, to normalka, wszedzie ciocie, wujkowie, mamy, kuzyni itd. tak jest wszedzie, a idiotyczne gadanie, iz pracodawca nie ma czasu na rozmowy kwalifikacyjne to kolejny brak niewiedzy i glupota badajacych. wiekszosc spoleczenstwa tj. ok 70% zarabia w przedziale 1000-1500 zlotych na reke, o tym sie nie pisze, pisze sie natomiast o 3400 zlotych jako srednia krajowa, owszem brutto, ale jest to ok. 2500 zlotych nareke, ja jestem specjalista z 20 letnim stazem, po studiach chemicznych i tyle nie mam, pracuje w zawodzie, mam szacunek przelozonych ale rodziny tychze przelozonych, na podobnych, acz mniej odpowiedzialnych stanowiskach przychodza do mnie do firmy i dostaja 3500 zlotych na reke, stazu brak, doswiadczenia zero tylko pokrewienstwo z kadra kierownicza, ot, cala polska
    • magiza "Kolesiostwo"? Ukryte oferty pracy dla zaufanych 27.09.10, 22:44
      Ale przecież jesst pełno pracy bez znajomości- w akwizycji, telemarketingu i przedstawicielstwie handlowym...
      • olek_01 Re: "Kolesiostwo"? Ukryte oferty pracy dla zaufan 28.09.10, 09:42
        magiza napisała:

        > Ale przecież jesst pełno pracy bez znajomości- w akwizycji, telemarketingu i pr
        > zedstawicielstwie handlowym...


        tak jasne - akwizycja - sama sobie pracuj w akwizycji - zwykle te firmy to szczyt oszustwa, miernoty i wciskania kitu frajerom - powinna być zakazana :/
      • gakamur Re: "Kolesiostwo"? Ukryte oferty pracy dla zaufan 28.09.10, 13:40
        znam przypadki, że ludzie przyjęci do pracy po znajomości (i to całkiem bliskiej, choć nie rodzina) potrafili zrobić właściciela firmy w takiego samego wała jakby to była osoba wzięta z ulicy. Gościu poszedł z torbami po tym, jak polecona księgowa wyprowadziła z firmy grube dziesiątki tysięcy złotych. Ludzie na ogół tym bardziej bledną, im bliżej ich się pozna. Sam bym nie zatrudnił 2/3 osób z mojej rodziny, bo nie mam o nich dobrego zdania i pracy w jednej firmie sobie z nimi nie wyobrażam. Często własny mąż lub żona potrafi okraść, po co więc zatrudniać po znajomości, skoro ci ludzi są tak samo niepewni jak ci z rekrutacji, za to mniej im zależy im na pracy i mają niższe kwalifikacje? niestety pracodawcy długo się tego nie nauczą.
    • april20 "Kolesiostwo"? Ukryte oferty pracy dla zaufanych 28.09.10, 14:47
      Nie tylko w Bydgoszczy tak się dzieje, to ogólnopolski trend i to od dawna (a nawet wczesniej). I tak będzie, gdyż za mało intratnej pracy, szczególnie w sektorze publicznym, dobrze płacącym z haraczu ściąganego ze społeczeństwa. A do tego spóldzielnie mieszkaniowe, rezerwaty kolesiów i rodzin... Bangladesz.
      • dkoci Re: "Kolesiostwo"? Ukryte oferty pracy dla zaufan 28.09.10, 17:46
        Zgadzam się z wypowiedzią dotyczącą pracy w spółdzielniach mieszkaniowych. W jednej z nich kadrowa, po tym jak próbowałam uprzejmie zpstawić swoją ofertę powiedziała do mnie: "ja mogę przyjąć, ale papiery pójdą ad kosz", zatem gdzie szacunek do naszych kwalifikacji i innych cennych wartości, ba, te papiery miały być umieszczona ad kosz bez przeczytania ich. :)
    • dkoci Re: "Kolesiostwo"? Ukryte oferty pracy dla zaufan 28.09.10, 17:37
      To, że pracodawcy się nie ogłąszają, a przynajmniej ich duża część, to nie nowość od dawna odczuwana dla tych, któzy pracy poszukują. Problem tylko w tym, czy każdy pracodawca daje możliwość dostępu do siebie. Przecież wielu nie pozwoli wejść do kadr, czy w ogóle do firmy. Dobrze by było, gdyby wszyscy pracodawcy mieli obowiązek stworzenia możliwośi złożenia aplikacji na stronie internetowej. Jaką rolę pełni dziś PUP w obliczu takiej sytuacji?, zatrudniający dużo pracowników, a i dostać się tam do pracy... uuuuuuuuu...a utrzymują się z naszych podatków. :)
    • rabart Zbrodniczy proceder. 27.07.11, 15:53
      Taki proceder powinien być zakazany przez prawo. Karą za to że ktoś niszczy życie ludziom bez znajomości, powinna być całkowita konfiskata mienia osoby zatrudniającej i zatrudnionej przez kolesiostwo. Co najmniej.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka