dziwny22
01.11.10, 18:16
W ciągu minionych dwóch dni przewędrowałem ponad 20 kilometrów wzdłuż brzegów Zalewu Koronowskiego i podzielić się chciałem kilkoma refleksjami, które naszły mnie w trakcie tych wędrówek. Po pierwsze coraz czystsza woda w Zalewie, co bardzo cieszy, ale to co martwi to kompletny brak ryb. Jeszcze rok temu można było patrząc w wodę zauważyć ławice drobnych, czy większych rybek, teraz przyglądając się godzinami wodzie nie zauważyłem żadnej, nawet najmniejszej rybki. Po drugie ogromne, coraz większe, zniszczenia czynione przez bobry. Potężne dęby, buki, brzozy, olchy, graby ścięte ich zębami leżą w wodzie i gniją lub leżą nad brzegiem uniemożliwiając swobodną wędrówkę wzdłuż Zalewu. Po trzecie coraz większe ilości wszelkiego rodzaju śmieci, zalegające w najróżniejszych miejscach. Takie są, moim zdaniem, skutki oddania Zalewu pod opiekę torunian. Co oni robią z naszym Zalewem? Może ktoś się zainteresuję tymi problemami? A tak przy okazji piękną, symetryczną, dwucyfrową /0 i 1/ mamy dzisiaj datę.