Dodaj do ulubionych

główny czynnik sukcesu Ameryki

09.04.04, 08:08
to chciwość w sferze produkcji , handlu i usług . brak możliwosci
realizowania chciwości przez obywateli w komuniźmie , to podstawowa przyczyna
upadku komunizmu . w komunie realizowała się jedynie chciwość
urzedników .

ciągle ten czynnik "chciwości" nie jest realizowany przez
pracownika zatrudnionego zwłaszcza w produkcji - u niego jest tylko
realizowana chęć przetrwania .
Obserwuj wątek
    • Gość: [B]B Re: główny czynnik sukcesu Ameryki IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 10.04.04, 17:01
      > ciągle ten czynnik "chciwości" nie jest realizowany przez
      > pracownika zatrudnionego zwłaszcza w produkcji - u niego jest tylko
      > realizowana chęć przetrwania .

      Jak podaly media, w woj mazowieckim 50% pracodawcow zalega z platnosciami wobec
      pracownikow.Taki stan rzeczy powoduje, ze Kowalski stara sie przetrwac kolejny
      miesiac za pensje z miesiaca poprzedniego (mazowieckie ma najnizszy wskaznik
      bezrobocia)

      Wieksza wina lezy po stronie ustawodawcow, ktorzy dopuszczaja do absurdalnych
      sytuacji, w ktorych musi poruszac sie zarowno pracodawca jak i pracownik.
      BzT
      • unsatisfied6 wybiórczość 16.04.04, 12:06
        Gość portalu: [B]B napisał(a):

        > > ciągle ten czynnik "chciwości" nie jest realizowany przez
        > > pracownika zatrudnionego zwłaszcza w produkcji - u niego jest tylko
        > > realizowana chęć przetrwania .
        >
        > Jak podaly media, w woj mazowieckim 50% pracodawcow zalega z platnosciami
        wobec
        >
        > pracownikow.Taki stan rzeczy powoduje, ze Kowalski stara sie przetrwac
        kolejny
        > miesiac za pensje z miesiaca poprzedniego (mazowieckie ma najnizszy wskaznik
        > bezrobocia)
        >
        > Wieksza wina lezy po stronie ustawodawcow, ktorzy dopuszczaja do absurdalnych
        > sytuacji, w ktorych musi poruszac sie zarowno pracodawca jak i pracownik.
        > BzT

        zaprzeczasz samemu sobie .

        twierdziłeś w poprzednim poście , że dobry model rodziny , to
        dobry model państwa . w przypadku jednakże pracodawców widzę,
        że masz zupełnie odmieny punkt widzenia .

        nie twierdzę oczywiście , że nie masz racji - swoje racje
        przedstwaiasz bardzo wybiórczo .
    • polynomial Re: główny czynnik sukcesu Ameryki 11.04.04, 19:23
      ... no i prawo chroniące tylko bogatych, choćby byli najgorszymi bandytami.

      Polynomial-C
      • Gość: MMM Re: główny czynnik sukcesu Ameryki IP: *.w81-50.abo.wanadoo.fr 11.04.04, 19:47
        To nie jest prawo USA lecz planetarne !
        • santiago78 Re: główny czynnik sukcesu Ameryki 11.04.04, 23:09
          chciwość chciwoacią, ale umiejętne rządy są w stanie ją tak skanalizować by
          przyczyniła się ona rozwoju państwa
          to jest to o czym pozytwnie pisał Weber, o przewadze proestantyzmu nad
          katolicyzmem, wskazujac na ten pierwszy jako indywidualistyczny, zaradczy,
          skupiony na włąsnej indywidualnej pracy w przeciwienstwoie do
          katolicyzmu...tłumaczył to różnie
          ale katolicyzm włąśnie hamował chciwość w przeciwieństwoie do protes.

          niestety nasi rządzący i wyrosła za ich przywoleniem nowa kasta pracodwaców nie
          maja wiele albo nic współnego z katolicymem więc chciwośc jest na porzadku
          dziennym, brak jednak owoców dla państwa bo rządzący nie mają pojęcia na czym
          polega poltyka we włąsciwym, klasycznym rozumieniu
          dla nich polityka to tylko koryto i i forma realizacji zoabowązań posrednictwa
          pracy jakim jest partia w stylu np SLD
          • unsatisfied6 Re: główny czynnik sukcesu Ameryki 16.04.04, 12:22
            santiago78 napisał:

            > chciwość chciwoacią, ale umiejętne rządy są w stanie ją tak skanalizować by
            > przyczyniła się ona rozwoju państwa
            > to jest to o czym pozytwnie pisał Weber, o przewadze proestantyzmu nad
            > katolicyzmem, wskazujac na ten pierwszy jako indywidualistyczny, zaradczy,
            > skupiony na włąsnej indywidualnej pracy w przeciwienstwoie do
            > katolicyzmu...tłumaczył to różnie
            > ale katolicyzm włąśnie hamował chciwość w przeciwieństwoie do protes.
            >
            > niestety nasi rządzący i wyrosła za ich przywoleniem nowa kasta pracodwaców
            nie
            >
            > maja wiele albo nic współnego z katolicymem więc chciwośc jest na porzadku
            > dziennym, brak jednak owoców dla państwa bo rządzący nie mają pojęcia na czym
            > polega poltyka we włąsciwym, klasycznym rozumieniu
            > dla nich polityka to tylko koryto i i forma realizacji zoabowązań
            posrednictwa
            > pracy jakim jest partia w stylu np SLD
            >
            >
            doskonale roumiem , co piszesz . obawiam się jednakże , że dla wielu
            jest to niezrozumiałe .
          • Gość: Maria Re: mała dygresja IP: *.fordon.INTELINK.pl / *.g.intelink.pl 16.04.04, 20:27
            santiago78 napisał:
            (...)
            > dla nich polityka to tylko koryto i i forma realizacji zoabowązań posrednictwa
            > pracy jakim jest partia w stylu np SLD

            ...która chce błyszczeć jak diament :))

            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=54&w=11890719&a=11932186
            [Poza przygotowaniem pierwszomajowego pochodu członkowie SLD na spotkaniach kół
            wspólnie analizują treść listu, który każdy członek partii otrzymał od liderów
            partii. Przewodniczący Krzysztof Janik, sekretarz generalny Marek Dyduch i
            czworo wiceprzewodniczących Sojuszu napisali m.in.: "Nie porzucajcie pochopnie
            SLD, nie przeskakujcie zbyt szybko na nową platformę, nie zaprzeczajcie już dziś
            temu wszystkiemu, co wspólnie osiągnęliśmy. Bądźmy świadkami głębokich zmian w
            SLD, zmian, które po chwilach kryzysu, wahań, utraty wiary i zwątpienia pozwolą
            nam być dumnymi z naszej postawy. Niech nie zostanie z nas popiół - oszlifujmy
            diament!"].
            • polynomial Re: mała dygresja 16.04.04, 20:32
              Wszak już kiedyś była "ta sama, lecz nie taka sama" :)

              Polynomial-C
    • polynomial Re: główny czynnik sukcesu Ameryki 13.04.04, 06:57
      W sieci znalazłem taką o to dykteryjkę:

      Adwokat z Charlotte, Pólnocna Karolina zakupil pudlo bardzo rzadkich i
      bardzo drogich cygar, po czym ubezpieczyl je od ognia. W ciagu miesiaca
      wypaliwszy je wszystkie, nawet bez zaplaty pierwszej raty za polise
      ubezpieczeniowa, zglosil do firmy ubezpieczniowej zadanie odszkodowania. W
      swoim pozwie adwokat napisal, ze cygara zostaly utracone w "calej serii
      drobnych spalen". Firma ubezpieczeniowa odmówila zaplaty, jako ze
      ubezpieczony zuzyl cygara w "normalny sposób".

      Adwokat zalozyl sprawe w sadzie i wygral! W uzasadnieniu sedzia zgodzil sie
      z firma ubezpieczeniowa, ze zadanie jest niepowazne. Tym niemniej
      stwierdzil, ze adwokat wlasciwie sie ubezpieczyl i w polisie bylo
      zaznaczone, ze cygara sa ubezpieczone na wypadek ognia, bez okreslenia, co
      znaczy "normalny lub nienormalny sposób utraty przez spalenie".

      Zamiast zlozyc sprawe do sadu apelacyjnego, firma ubezpieczeniowa zaplacila
      adwokatowi $15,000 za cygara utracone w wyniku spalenia. Natychmiast, jak
      adwokat zrealizowal czek, firma ubezpieczeniowa zglosila do prokuratury 24
      przypadki celowego podlozenia ognia i adwokat zostal aresztowany. Z jego
      zeznaniami ze sprawy o odszkodowanie w reku firma ubezpieczeniowa poszla do
      sadu i adwokat zostal skazany za celowe spalenie swojego ubezpieczonego
      mienia na 24 miesiace wiezienia i $24,000 odszkodowania.


      Polynomial-C
    • polynomial Jedna z doktryn tego sukcesu: 13.04.04, 13:52
      "Każda próba przejęcia kontroli nad regionem Zatoki Perskiej przez siły z
      zewnątrz będzie traktowana jako naruszenie żywotnych interesów bezpieczeństwa
      USA i jako takie będzie odpierane wszelkimi dostępnymi środkami, łącznie z
      użyciem siły zbrojnej"

      Z orędzia prezydenta USA Jimmy'ego Cartera do Kongresu 24 stycznia 1980 roku.

      Polynomial-C
      • Gość: ola Re: Jedna z doktryn tego sukcesu: IP: *.sympatico.ca 13.04.04, 17:04
        dziesieciolecia kapitalizmu.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka