Gość: kibic
IP: *.dynamic.chello.pl
05.02.11, 23:26
Dziewczyny, chwała wam za walkę i za ambicję! Widać, że w siatę grać umiecie, miło się waszą grę ogląda, ale niestety jednym elemencie jesteście jeszcze daleko w polu. Przykro to stwierdzić, ale wam jest potrzebny dobry psycholog. Coś wam zdecydowanie szwankuje "w głowie", w decydujących momentach drżą ręce, pojawia się niepewność, bezpowrotnie ginie luz a zaczyna się improwizacja zamiast żelaznej taktyki do końca.
Oczywiście, budowany za wielkie pieniądze (szkoda tylko, że za państwowe, czyli nasze) "dream team" już z tzw."definicji" był poza waszym zasięgiem, ale jak się okazało teoria swoje, a praktyka swoje. Bo Atom był do ogrania, i to wcale nie dlatego, że był tego dnia słaby, ale dlatego... że wy też jesteście wystarczająco dobre, tylko NIE CHCECIE W TO UWIERZYĆ. Cholera, ten dzisiejszy mecz przegrałyście w głowach, a nie na boisku!
Ale my, kibice, pretensji do was żadnych nie mamy.
To co powyżej, to tylko takie uwagi do przeanalizowania przez was i pana Makowskiego. Może się na coś przydadzą?