Gość: Lily. in.the.west IP: *.superkabel.de 15.02.11, 19:43 Nie mozesz zejsc ze sciany na prozaiczna podloge? Nawet na Swieta nie zajrzalas..., brzydka!, a wyrzuty sumienia to nie uwieraja? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: Déjà vu Re: Deja vu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.05.11, 01:14 oj tak... i to jak... za tydzień zakładam rękawice obronne wszystko w poprzek, nie tak, nie tu, nie teraz, nie z tym wrócę kiedyś jakoś Odpowiedz Link Zgłoś
poklepywacz Re: Deja vu 18.07.11, 22:47 wróćcie.wtedy albo trochę później. nigdy nie jest za późno by mówić że za późno...no chyba że wybije dwunasta Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Déjà vu Re: Deja vu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.08.11, 00:28 Trochę później... teraz czas nie taki Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: €uro Re: Deja vu i Poklepywacz IP: *.superkabel.de 11.09.11, 00:36 Eee, tam, albo czas nie z tych, albo gadac sie nie chce, albom za mala, albo ..., juz nie wiem. Ale jedno wiem: nie ma Was tu, co znaczy, ze jestescie gdzie indziej ;-P Deja vu zajrzy raz na rok i powoli jej nick nie odpowie nickowi, bo niby gdzie mialabym ja kiedys widziec? :-) A Poklepywacz zagladnie raz na pol roku i to o godzinie porannej, kiedy wszyscy spia, tak, tak... ;-) Pozdrawiam, mimo wszytko! Odpowiedz Link Zgłoś
poklepywacz Re: Deja vu i Poklepywacz 13.09.11, 15:52 Gość portalu: €uro napisał(a): > A Poklepywacz zagladnie raz na pol roku i to o godzinie > porannej, kiedy wszyscy spia, tak, tak... ;-) > Pozdrawiam, mimo wszytko! bo rzuca nim raz na lewo raz na prawo...innym razem daleko na południe... ale jestem więc by poklepać co nieco i to porą istnie dzienną. pozdrawiam nie mimo wszystko. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lily.in.the.west Re: Deja vu i Poklepywacz IP: *.superkabel.de 16.09.11, 22:18 Pokepywacz, co to na lewo i prawo, napisal: >bo rzuca nim raz na lewo raz na prawo...innym razem daleko na południe... >ale jestem więc by poklepać co nieco i to porą istnie dzienną. >pozdrawiam nie mimo wszystko. < To niech Nim czesciej na forum rzuci, co by i pogadac bylo z kim. Deja vu mnie opuscila, choc zzarta wyrzutami, zajrzala noca ciemna. A moze wierszyk sobie jakis bedziemy klepac? Jesli Ciebie wena objela i ucalowala, zaczynaj! ;-) (temat dowolny) Kiedys na forum pisalismy ksiazke (kazdy po zdaniu) i bylo wesolo, ale wtedy inne nicki (bardziej skore do zartow) byly. pozdrawiam tez :-) Odpowiedz Link Zgłoś
poklepywacz Re: Deja vu i Poklepywacz 20.09.11, 21:15 Gość portalu: lily.in.the.west napisał(a): > > To niech Nim czesciej na forum rzuci, co by i pogadac bylo z kim. > Deja vu mnie opuscila, choc zzarta wyrzutami, zajrzala noca > ciemna. > A moze wierszyk sobie jakis bedziemy klepac? > Jesli Ciebie wena objela i ucalowala, zaczynaj! ;-) > (temat dowolny) > > Kiedys na forum pisalismy ksiazke (kazdy po zdaniu) i bylo > wesolo, ale wtedy inne nicki (bardziej skore do zartow) byly. > > pozdrawiam tez :-) > pamiętam książkę, ale tu chyba na bydzia.pl było, w każdym razie wartko szło :]... noc długa więc może wena najdzie to dla Ciebie Lilly specjalnie rozpocznę. Odpowiedz Link Zgłoś
lily.in.the.west Re: Deja vu i Poklepywacz 22.09.11, 00:42 poklepywacz napisał: > pamiętam książkę, ale tu chyba na bydzia.pl było, w każdym razie wartko szło :] > ... Na forum bydgoskim tez pisalismy ksiazke, ale Ciebie wtedy jeszcze nie bylo. > noc długa więc może wena najdzie to dla Ciebie Lilly specjalnie rozpocznę. > no i nie klepnela Cie wena po plecach, a ja cala noc oka nie zmruzylam... ;-PP Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Déjà vu Re: Deja vu i Poklepywacz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.09.11, 00:15 Nie, to nie tak. Życie dało mi za dużo drew do pieca... i kursuję między najbliższymi sercu po białych korytarzach rozsianych 3ch miejscach. Do tego dokpotowały inne konieczności związane z powyższym i tłukę łbem swym zakutym w szpalreowy żelbeton łapiduchów i materii, którą muszę dostosować do przyszłości - jakakolwiek by nie była. Po czerwcowym dyplomatycznym zdyndoleniu obronnym miałam nadzieję i plany na łyk powietrza, na smakowanie wiatru, na powrót, nurkowanie w słowach odkładanych od 5 lat "na po". Stało się inaczej i wytchnienia szukać mi na próżno. Czasu brak na myśli i słowa. Ukłony padające z nóg pomimo i na przekór "mimo wszystko". Déjà vu - zagruzowana Bezsilnością Wobec... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lily.in.the.west Re: Deja vu i Poklepywacz IP: *.superkabel.de 16.09.11, 22:35 Deja vu napisala (nareszcie!!!): >Nie, to nie tak. >Życie dało mi za dużo drew do pieca... i kursuję między najbliższymi sercu po białych >korytarzach rozsianych 3ch miejscach. Do tego dokpotowały inne konieczności związane z >powyższym i tłukę łbem swym zakutym w szpalreowy żelbeton łapiduchów i materii, którą >muszę dostosować do przyszłości - jakakolwiek by nie była. >Po czerwcowym dyplomatycznym zdyndoleniu obronnym miałam nadzieję i plany na łyk >powietrza, na smakowanie wiatru, na powrót, nurkowanie w słowach odkładanych od 5 lat >"na po". Stało się inaczej i wytchnienia szukać mi na próżno. Czasu brak na myśli i słowa. >Ukłony padające z nóg pomimo i na przekór "mimo wszystko". >Déjà vu - zagruzowana Bezsilnością Wobec... < Najpierw gwoli wyjasnienia: nie wiem dlaczego, jakos pewnie automatycznie, napisalam pod swoim starym nickiem, a poniewaz postanowilam go juz nie uzywac (miejscami zle mi sie kojarzy), zaczynam konsekwencje. Czytajac Twoje slowa, pomyslalam, ze musisz byc spowinowacona z Witkacym; on tez mial takie slowne idejki ;-) U mnie tez w zasadzie pod gorke (do szkoly 4 lata biegalam pod wiatrakowa gorke); rozmoscilam sie w stolicy, zaczelam wokol siebie porzadkowac, ale rozczarowanie ludzmi odbiera mi powietrze. Wiem swiata nie zmienie, ludzi tez nie, ale jednak pozostaje rozczarowanie; jak juz kiedys ustalilysmy - najoblesniejsze z uczuc, czy odczuc. Zycze Tobie, abys mogla biale korytarze zamienic na wysokie drzewa (jak pisal L.Staff: "nie ma jak wysokie drzewa"; i mial racje!) Klaniam sie nisko, witkiewiczowskiego piora wygladajac, Lily, zdegustowana swiatem Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Déjà vu Re: Deja vu i Poklepywacz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.11.11, 23:18 Bezcenna* Lily, Skoligacenie z szewskim piórem jęzornie wysmaczonym? Zapewne me niskobeskidzkie obciążenie geograficzne miałoby tu sporo do powiedzenia, lecz milczy ścierwo bom wielkomiejsko je ukieratowiła. Ale czasem, może ta cholera wyziera zza węgła i czyni pozory krewniacze - choć te lotów mizernych. Co do zdegustowania uniwersum, to bardzo dobrze! Choć paradoksem pachnie, ale parząc na słowo z innej perspektywy, znaczy tyle, żeś rozsmakowana w świecie. A rozczarowanie? Cudo samo w sobie! Istna bajka. Uroczysko nadśliczne. Wszystko zależy jaką miarę przyłożysz do słowa i odczuć. Może warto pożąglować asocjacyjką, by dół stał się szczytem i zaliczył akrobatyczny fikoł? Ludzi i świata nie zmienisz - fakt faktycznie fuckowy, ale swoje podejście do wzmiankowanych i owszem :) Ja zaś na zobaczenie drzew szans nie posiadam. A o wysokich nawet nie marzę. Utknęłam korzennie: dosłownie i przyprawnie, bo piernik na święta sadzać śpieszę, a przyległości rodowe atencji mej wciąż spragnione - ta zaś w niemocy wobec zardzewienia fizycznego miota się i kwili bezradnie. Życząc fikoła w oglądzie rzeczy wielkich i małych, Ukłon zaczyniam jak rozczyn ciastowy na słodko, Déjà vu - beznadziejnie zakorzeniona w korytarzach * gdyż kursem mamony już miary Twej zbadać nie idzie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Déjà vu wisielczy nastrój IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.11.11, 00:26 O, ależ tu wisielcza cisza nastała była. Moją przerwały wisielcze szranki pyrlandyjskie i w sobotę na rynku będę się montażyć dyndalińsko. Trochę inne powietrze, jakaś wiertarka, drut i inne oboczności zmusiły mnie do zejścia z wielkiego koła, po którym od miesięcy gonię niczym szczur czy mysza w klatce na wybiegowisku. Może na chwilę i na przekór bieli sal uda się przezwyciężyć przyciąganie ziemskie. Ukłony przedwisielcze i szrankowe zarazem, Déjà vu - powracająca na ciut do siebie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Déjà vu * <<<- IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.12.11, 23:44 Ucichły białe sale... grawitacja myśli nie dopuszcza istnienia tych świąt. Rozum nie jest sprzymierzeńcem. Déjà vu - na pustkowiu Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Déjà vu * <<<- choinka 2011 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.12.11, 23:42 Zajrzałaś i dowiesiłaś - choć nie na Kulturze, ale jak zwykle z wysoką kulturą. Déjà vu - dziękująca za pamięć i zawinięta w smutek tykających zegarów Odpowiedz Link Zgłoś
poklepywacz Re: * <<<- choinka 2011 27.12.11, 23:30 bo kultura czasem wykracza poza Kulturę... co się chwalić należy! nie warto wsłuchiwać się za nadto w tyknięcia zegarów.kiedyś dostrzegłem że nie wszystkie są jednakowe. i naszło mnie przerażenie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Déjà vu piernik sadzam IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.11.12, 20:28 Ano tak, zamilkło po całości. Ukłony czynię w czeluść niezmąconą postem i jak czas nakazuje sadzam piernik na święta choinkowe, Déjà vu Odpowiedz Link Zgłoś