Dodaj do ulubionych

Dąb papieski umarł?

29.04.04, 22:54
Nie rozumiem, dlaczego wycięto dwa dęby pomiędzy którymi posadzono dąb
Popiełuszki. Stan pni nie był zły (wyglądają na zupełnie zdrowe), a to że
korona nieduża i niezbyt gęsta świadczy o corocznym przesuszaniu tych dębów w
wyniku wielolitrowego podlewania ich zimową solanką. Problem nie dotyczy
akurat tych dwóch dębów, tylko całej alei. Nie trzeba być bystrzakiem by
zauważyć prawdziwe przyczyny obumierania dębów, rownież tych świeżo
posadzonych. Z samochodu nie byłem w stanie dojrzeć wyrastających listków
dąbka papieskiego, wieć pozwolę sobie przypuścić, iż mój czarny scenariusz
się spełnił.
Dlaczego nie usuwa się przyczyny obumierania dębów, tylko już jego skutki?
Jedynym ratunkiem dla dębów byłby remont całej Alei Ossolińskich (zwłaszcza
południowej części) poprzez lekkie podniesienie krawęzników oraz odpowiednie
wyprofilowanie jezdni tak aby solanka nie zbierała sie po wewnętrznej stronie
ulic. Zwłaszcza przy przystanku 52 jest to bardzo dobrze widoczne. Polecam
Redaktorom krótki spacer w czasie deszczu a zobaczycie ile litrów wody wlewa
każdy samochód bądz autobus wrpost pod pnie drzew.

Wogóle w mieście zapanowała jakaś dziwna moda na agresywną wycinkę!

Co się stało ze starodrzewiem na Wyspie Św. Barbary? Rozumiem, ze w wyniku
obetonowania wysepki wiekowe (z pewnościa ponad 200 letnie) olchy obumarły,
ale z rok czy dwa lata temu pnie zostały mocno skrócone i to do takiej
wysokości, że raczej nie groziłoby im zawalenie. Drzewa te zaczęły wypuszczać
nowe gałązki, więc z dużą pewnością można założyć, że tak krótkie i zarazem
grube drzewa musiałyby stać przynajmniej kilka lat praktycznie zupełnie
martwe aby pnie u nasady spróchnialy i stworzyły jakiekolwiek zagrożenie dla
rzadko przepływających tamtędy kajakarzy, czy barek. Wysepka na pewno
straciła urok. A miasto na pewno straciło miejsce lęgowe sowy płomykówki
(jeszcze pod koniec lat 90 w jednej z dziupli mialy tam gniazdo), oraz wielu
innych drobnych ptaków.

Kolejny przykład dziwnej polityki "pielęgnacyjnej" drzew to nieforemne cięcia
lip przy Al. Mickiewicza. Jaki był cel tego? Cięcie które tam przeprowadzono
na pierwszy rzut oka ani nie zwiększy jednorodności formy, ani nie jest
uzasadnione względami zdrowotnymi drzew! Podobne cięcia można zauważyć na
wielu ulicach, np. Zygmunta Augusta.

W Myślęcinku masakra! W wielu miejscach brzegu największego jeziorka (tego w
formie położonej "6" wycięto większość krzaków i drzewek wierzby i olch. Po
co aż tyle? I po co zostawiono co jakiś czas długie i pozbawione dolnego
ugałęzienia kikuty? Krajobraz dużo nie zyskał, a kolejne miejsca lęgowe z
pewnośćią sotały zniszczone.


Z kolei w Parku Witosa przy wycince jednej robinii akacjowej i jednej (bądź
dwóch) topoli włoskiej, ucięto w polowie ... całkiem dorodnego dęba!!! Założe
się , że bez jakiegokolwiek pozwolenia! Niestety dąb nie ma tak żywotnego
pnia, jak np. lipy czy topole, więc takie ścięcie (teraz jest goły kikut o
wysokości okolo 5-6 metrów) prawdopodobnie przyczyni się do niczego innego
niż jego śmierci (w przypadku sosny takie obcięcie dałoby 100% gwarancję).

Ostani przkład jest z zeszłego lata. Na małej uliczce przy VI LO rosły jedne
z najdorodniejszych okazów laszczyny tureckiej (o wiele wyższe i zdrowsze niż
np. te przy Sułkowskiego). Po co w samym środku lata ( i to w dodatku suszy)
obcięto najniższe grube konary??? Efektem cięcia w samym środku suszy
jest... obumarły okaz leszczyny, a właściwie jeden z dwóch głównych jego pni.
Dorodne, wysokie i gęste drzewo zmniejszyło swoją koronę o co namniej 1/3 i
zmiejszyło wysokość o minimum 2-3 metry.

Serce się kraja, gdy w "Bydgoszczy - Zielonym Mieście" prowadzi się działania
destrukcyjne, które przynoszą częstokroć dużo więcej szkody niż pożytku.
Czy ktoś w Bydzi w Zieleni Miejskiej zarabia na sprzedaży drewna? Ile metrów
sześciennych zostało już wyciętych i odsprzedanych? I ile metrów będzie
niedługo do wykorzystania poprzez popełniane co rusz błedy??? Czy będzie się
wycinać po kolei całą aleję debów przy bazylice, żeby zrobić miejsce dla
kolejnych pamiątkowych dębów? Czy nie możecie sadzić pamiątkowej alei w
środku jakiegoś nowego parku, gdzie nie byłoby tylke zagrożeń i gdzie nie
byłoby konieczności "robienia miejsca" pod nowe drzewka???

Obserwuj wątek
    • radca Re: Dąb papieski umarł? 29.04.04, 22:56
      az wierzyc sie nie chce

      radca
    • ispan Re: Dąb papieski umarł? 29.04.04, 23:00
      I jeszcze jedno:

      DLACZEGO nie maluje się ran po cięciach drzew fungicydami i pestycydami?

    • ispan Errata 03.05.04, 22:19
      Korzystając z długiego weekendu postanowiłem uaktualnić info. Tak więc:

      - dąb papieski jeszcze nie umarł. Pousychały tylko końcowki gałązek. Za to jego
      rozwój jest spowolniony znacznie do pozostałych dębów alei;

      - kikut dębu z Parku Witosa już nie istnieje. Zostało wycięte więc całkowicie
      najzupełniej zdrowe drzewo

      pozdr
    • Gość: Bdg Re: Dąb papieski umarł? IP: *.248.nwc.net 03.05.04, 22:23
      Wycieto dwa deby, zeby obok papieskiego zasadzil swoj Sharon, kiedy odwiedzi
      Bydgoszcz.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka