Dodaj do ulubionych

Operacja "Iracka wolność" trwa nadal.

02.05.04, 10:14
"Iraccy więźniowie poddawani sadystycznym praktykom
PAP 07:50


Iraccy więźniowie poddawani byli przez żołnierzy amerykańskich sadystycznym
praktykom; były przypadki bicia a nawet sodomii - potwierdzono w wewnętrznym
raporcie armii, którego fragmenty ujawnia w najnowszym wydaniu magazyn "New
Yorker".

Numer magazynu, w którym zamieszczono fragmenty liczącego 53 strony
opracowania, ukaże się w poniedziałek. Raport dotyczy traktowania więźniów
irackich w osławionym podbagdadzkim więzieniu Abu Ghraib. W artykule,
zamieszczonym w sobotę na internetowej stronie magazynu, podano, że
opracowanie armii zostało sporządzone jeszcze w lutym na polecenie naczelnego
dowódcy sił USA w iraku, generała Ricardo Sancheza.

Rzecznik Pentagonu, Bryan Whitman odmówił skomentowania rewelacji magazynu,
potwierdzając jednak iż przypadki znęcania się nad Irakijczykami przez
żołnierzy są szczegółowo badane. Dane na temat prowadzonego przez wywiad USA
śledztwa podaje też dziennik "Washongton Post" we niedzielnym wydaniu.

Informacje o złym traktowaniu jeńców w Abu Ghraib ujawniono w zeszłą środę w
popularnym programie amerykańskiej telewizji CBS "60 Minutes II". Pokazano
zdjęcia potwierdzające część zarzutów znęcania się żołnierzy amerykańskich nad
irackimi więźniami, które Pentagon bada od stycznia. W sobotę także brytyjski
dziennik "Daily Mirror" zamieścił pięć czarno-białych fotografii, na których
widać jak żołnierze brytyjscy kopią, depczą i oddają mocz na Irakijczyków,
mających założone na głowy kaptury. Do incydentu miało dojść w Basrze, na
południu Iraku, gdzie stacjonuje około 7,5 tys. żołnierzy W. Brytanii.

Po ujawnieniu materiałów ws. jeńców, Biały Dom oświadczył, że Stany
Zjednoczone "nie mogą tolerować" złego traktowania więźniów irackich przez
wojskowych amerykańskich. Prezydent George W.Bush, wyrażając "głęboki
niesmak", zapowiedział iż sprawa będzie przedmiotem śledztwa. Sześciu
żołnierzy USA w Iraku zostało już oskarżonych o dręczenie i poniżanie jeńców w
więzieniu koło Bagdadu.

Także premier Wielkiej Brytanii Tony Blair oświadczył w sobotę, że znęcanie
się na irackimi jeńcami jest całkowicie nie do przyjęcia."Proszę pozwolić mi
wyrazić się jasno, że jeśli takich rzeczy się dopuszczono, to jest całkowicie
i totalnie nie do przyjęcia. Przybyliśmy do Iraku, aby nie dochodziło tam do
takich rzeczy, a nie żeby tak robić" - powiedział Blair telewizji BBC. (mj)"


Niedługo tych żołnierzy (amerykańskich) będziemy "gościli", tak jak
"gościliśmy" wojska ZSRR, w naszym kraju, a nawet mieście.

Polynomial-C
Obserwuj wątek
    • Gość: noga podbijam ci wątek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.05.04, 22:08
    • Gość: [B]B Re: Operacja "Iracka wolność" trwa nadal. IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 02.05.04, 22:17
      >Niedługo tych żołnierzy (amerykańskich) będziemy "gościli", tak jak
      >"gościliśmy" wojska ZSRR, w naszym kraju, a nawet mieście.

      i byc moze Twoja corka, poslubi jednego z nich

      BzT

      • polynomial Re: Operacja "Iracka wolność" trwa nadal. 02.05.04, 23:16
        Gość portalu: [B]B napisał(a):

        > >Niedługo tych żołnierzy (amerykańskich) będziemy "gościli", tak jak
        > >"gościliśmy" wojska ZSRR, w naszym kraju, a nawet mieście.
        >
        > i byc moze Twoja corka, poslubi jednego z nich
        >
        > BzT
        >

        Nie mam córki. :)

        Polynomial-C
        • Gość: [B]B Re: Operacja "Iracka wolność" trwa nadal. IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 02.05.04, 23:45
          to co Ty wiesz o zyciu:-)
    • starypierdola Re: Operacja "Iracka wolność" trwa nadal. 03.05.04, 01:57
      Jacy oni tam "Zolnierze Amerykanscy"!!?? Dowodca zandarmerii wojskowej ktora
      nadzorowala to wiezienie to niejaka pani General Brygady Janis Karpinski.
      Jeszcze wyjdzie tak jak z ta "krwawa Niedizela" w Bydgoszczy!!
      Tu sa detale:
      www.nytimes.com/2004/05/02/international/middleeast/02ABUS.html
      SP

      • polynomial Re: Operacja "Iracka wolność" trwa nadal. 03.05.04, 10:02
        Faktycznie! Nazywanie tych bandytów "żołnierzami amerykańskimi" to zbyteczna
        przesada.

        Polynomial-C

        p.s. Nie wiem czy wiecie, ale po stronie "koalicji" w Iraku "walczy" ok 20.000
        rozmaitych najemników.
        • Gość: lalok Re: Operacja "Iracka wolność" trwa nadal. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.05.04, 10:30
          Ty Kolego jesteś taki prędki
          taki do przodu i anty
          może do szkoły podchorążych sie zapisz
    • Gość: Wyzwoliciel Re: Operacja "Iracka wolność" trwa nadal. IP: *.248.nwc.net 03.05.04, 22:12

      Kogo wynajęło U.S. do zabijania w Iraku?

      Ilu zabili bezlitośnie Marinersi w drodze do Bagdadu? 7000? 10000? Nikt nigdy
      się nie dowie.
      Ale dowiedzieliśmy się, co to są za ludzie, których U.S. wynajęło do zabijania.

      O ich ekscytacji zabijaniem i psychicznych następstwach wojny napisali dwaj
      byli Marinersi )*:
      - Anthony S w o f f o r d – na podstawie własnego udziału w wojnie,
      - Żyd David G r o s s m a n – psychoanalitycznie. )*

      Obywatele w służbie wojskowej mogliby stać się niebezpieczni dla
      dyktatury “demokracji” w U.S.A., dlatego rząd waszyngtoński wynajmuje żołnierzy.

      Ważne dla rządu jest by najmici-rekruci byli młodzi, urabialni i
      niedoświadczeni. Są tacy, którzy po prostu szukają pracy, jakiejkolwiek, może
      też trochę kariery; są to po wielkiej części dzieci ubogich imigrantów, którzy
      gdzieś indziej nie mają szansy. Prezydent Bush przyznał jednemu takiemu
      poległemu obcokrajowcowi w armii USA obywatelstwo USA… pośmiertnie.
      Amerykańskiemu Gunga Dhin!

      Są też pojedyńcze przypadki, jak Anthony Swofford, elew od 14 roku życia, w
      którego rodzinie mężczyźni szli do wojska.

      Swofford wspomina, że jako mały Tony kupił on sobie w sklepie emblem Mariners-
      ów i dał go mamie, żeby przyprasowała go do jego T-shirt. Ona prasuje i
      ostrzega, mrucząc. Nie rób tego, w wojsku można zginąć jak twój wuj. I pomyśl o
      tych żonach i kobietach wkoło garnizonu zawodowych wojskowych – one cierpią,
      chorują przez rozłąkę, puszczają się, dzieci nie znają ojca.

      Chłopiec nie słucha, chce zostać bohaterem. Jak ojciec przed nim w Wietnamie,
      dziadek w Drugiej Wojnie Światowej. Co ja tu robię? Rodzina w domu się
      rozkłada, a tam daleko życie wygląda normalnie, wabi nowością, intensywnością
      spójni z towarzyszami. “Spójnia weteranów wojen – powiada Swofford – jest
      rzeczywiście mocniejsza, aniżeli ta między mężczyzną i kobietą. Absolutne
      zaufanie. Ona jest częścią indokrynacji.”

      -------------
      • Gość: Wyzwoliciel Re: Operacja "Iracka wolność" trwa nadal. IP: *.248.nwc.net 03.05.04, 22:13
        Czy musiano nas ukarać za to, że tamci w Wietnamie mieli tyle rozrywek? – pyta
        Swofford. Są to mężczyźni, którzy wymieniają soczyste listy z obcymi
        dziewczynami. A kiedy rzeczywiście wyruszają do boju, otrzymują
        rozkaz: “Wyprzątnijcie swoje plecaki.” (Precz z pornosami i listami do obcych
        dziewczyn, ponieważ rodziny, żony otrzymują zasadniczo wszystko, co u nieżywego
        leży w plecaku.)

        Marinersi Swofforda to są mężczyźni, którzy robią w spodnie, kiedy przyjdzie
        do walki, tak jak czyniło to wielu żołnierzy w wielu wojnach, ale którzy o tym
        mało opowiadali.

        Leżą w kurzu i nadchodzi atak. “Friendly fire” od kilku
        powariowanych “naszych”.
        Jest to bardziej tajemnicze i bardziej ekscytujące, aniżeli gdyby to był ogień
        nieprzyjaciela, ponieważ to jest przeciwne wszelkiej logice, artyleria, bomby!…

        Aż nadchodzi - nareszcie! - okazja do zabijania. Zauważono kilku Irakczyków
        na “pozycjach” nieprzyjaciela. Podniecenie rauszem krwi, rzeczywistym
        rauszem: “Zapierdol ich, Swoff!”, powiada Johnny. Swofford chwyta za broń, ale
        wtrąca się kapitan: - Stop!

        I w ten sposób mija dla nich wojna. Przemija, a oni nie stali się zabójcami!

        Niektórym od tego w głowach się pomieszało, np. Crocket rozgrzewa się kopaniem
        irackiego trupa. – On mnie wyśmiewa – powiada i wciąż powraca do tego zabitego.
        Rozrąbuje go na kawałki, miażdży na kupę mięsa. Swofford mówi, że on wie co
        jego towarzyszy przyprawia o takie szaleństwo: strach, wściekłość, tchórzostwo,
        głupota, rozczarowanie jałowym zwycięstwem.

        Ale on wylicza tylko część, zachowując wdrylowaną mu polityczną poprawność, nie
        narusza tabu, że to, co pokaleczyło i poniszczyło tych chłopców z
        lumpenproletariatu, to przede wszystkim zabijanie i wyszkolenie na “killerów” w
        nieprawej wojnie, którymi pozbawiono ich niewinności.

        _________________________________
        )* Adaptacja fragmentu recenzji ksiażek (“Der Spiegel” nr 16 z 14.4.2003, str.
        86-89):

        Anthony Swofford, “Jarhead. A Marine’s Chronicle of the Gulf War and other
        Battles”,
        Scribner, NY, 272 stron,
        Dave Grossman, “On Killing. Psychological Cost of Learning to Kill in War and
        Society”. Back Bay Publishing, Boston, 368 stron.
    • bogini_s Re: Operacja "Iracka wolność" trwa nadal. 03.05.04, 23:59
      polynomial napisał:

      > "Iraccy więźniowie poddawani sadystycznym praktykom
      > PAP 07:50
      >
      >
      > Iraccy więźniowie poddawani byli przez żołnierzy amerykańskich sadystycznym
      > praktykom; były przypadki bicia a nawet sodomii - potwierdzono w wewnętrznym
      > raporcie armii, którego fragmenty ujawnia w najnowszym wydaniu magazyn "New
      > Yorker".
      >
      > Numer magazynu, w którym zamieszczono fragmenty liczącego 53 strony
      > opracowania, ukaże się w poniedziałek. Raport dotyczy traktowania więźniów
      > irackich w osławionym podbagdadzkim więzieniu Abu Ghraib. W artykule,
      > zamieszczonym w sobotę na internetowej stronie magazynu, podano, że
      > opracowanie armii zostało sporządzone jeszcze w lutym na polecenie naczelnego
      > dowódcy sił USA w iraku, generała Ricardo Sancheza.
      >
      > Rzecznik Pentagonu, Bryan Whitman odmówił skomentowania rewelacji magazynu,
      > potwierdzając jednak iż przypadki znęcania się nad Irakijczykami przez
      > żołnierzy są szczegółowo badane. Dane na temat prowadzonego przez wywiad USA
      > śledztwa podaje też dziennik "Washongton Post" we niedzielnym wydaniu.
      >
      > Informacje o złym traktowaniu jeńców w Abu Ghraib ujawniono w zeszłą środę w
      > popularnym programie amerykańskiej telewizji CBS "60 Minutes II". Pokazano
      > zdjęcia potwierdzające część zarzutów znęcania się żołnierzy amerykańskich nad
      > irackimi więźniami, które Pentagon bada od stycznia. W sobotę także brytyjski
      > dziennik "Daily Mirror" zamieścił pięć czarno-białych fotografii, na których
      > widać jak żołnierze brytyjscy kopią, depczą i oddają mocz na Irakijczyków,
      > mających założone na głowy kaptury. Do incydentu miało dojść w Basrze, na
      > południu Iraku, gdzie stacjonuje około 7,5 tys. żołnierzy W. Brytanii.
      >
      > Po ujawnieniu materiałów ws. jeńców, Biały Dom oświadczył, że Stany
      > Zjednoczone "nie mogą tolerować" złego traktowania więźniów irackich przez
      > wojskowych amerykańskich. Prezydent George W.Bush, wyrażając "głęboki
      > niesmak", zapowiedział iż sprawa będzie przedmiotem śledztwa. Sześciu
      > żołnierzy USA w Iraku zostało już oskarżonych o dręczenie i poniżanie jeńców w
      > więzieniu koło Bagdadu.
      >
      > Także premier Wielkiej Brytanii Tony Blair oświadczył w sobotę, że znęcanie
      > się na irackimi jeńcami jest całkowicie nie do przyjęcia."Proszę pozwolić mi
      > wyrazić się jasno, że jeśli takich rzeczy się dopuszczono, to jest całkowicie
      > i totalnie nie do przyjęcia. Przybyliśmy do Iraku, aby nie dochodziło tam do
      > takich rzeczy, a nie żeby tak robić" - powiedział Blair telewizji BBC. (mj)"
      >
      >
      > Niedługo tych żołnierzy (amerykańskich) będziemy "gościli", tak jak
      > "gościliśmy" wojska ZSRR, w naszym kraju, a nawet mieście.
      >
      > Polynomial-C


      Amerykanie napadli na Irak, bo mieli tam interes- ropę. Zawsze mnie dziwiło
      dlaczego nie pojawili się w Czecznii, albo na Kubie. Przecież tam też jest
      reżim. Chyba dlatego, że się boją Rosji i Kuby. Czyli są pospolitymi tchórzami,
      czyli nie pojechali do Iraku, żeby obalić reżim, ale żeby się jeszcze bardziej
      wzbogacić. To, mam nadzieję wiedzą wszyscy, na wszelki wypadek to piszę. Być
      może przyjdzie czas, że w Polsce trzeba będzie coś obalić. I wejdą tu z
      kopytami. Nie ma się co czarować. Oni są nienormalni (amerykanie). Ktoś powie:
      skąd wiem?. Ano stąd, że tam byłam i nie przywiozłam zbyt dobrego zdania o tych
      ludziach. Mają gęby pełne zębów, co ma symbolizować radość (!). Są okrutnie
      zakłamani. Co, niestety nie znaczy, że są głupi. Jedyne, co mogę powiedzieć:
      bójmy się! Pozdrawiam.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka