Dodaj do ulubionych

Lady Cham?

04.05.04, 13:29
całkiem ciekawy artykulik na WP o naszych niedawnych grajkach...
Przeczytajcie i napiszcie co Wy na to!
wiadomosci.wp.pl/wiadomosc.html?wid=5213740&kat=340
Obserwuj wątek
    • re-volt Re: Lady Cham? 04.05.04, 14:56
      jeczsze mi się przypomniało że podobny wyczyn chłopaki z Lady odwalili u nas na
      którejś z imprez studenckich... na juwenaliach, jak były kłopoty z prądem
      krzyknęli: "wypierdalać z takim miastem... zaraz spadamy..."
      • krotoss Re: Lady Cham? 05.05.04, 00:13
        może i chamskie, nawet na pewno, ale tych łosi co sobie stawiają stołeczki na
        każdej imprezie, pokazie, meczu i sadzają swoje tłuste złodziejskie tyłki na
        nich, olewając reszte ludzi powinno sie tępić!

        Jak to wyglądało scena bądź co bądź rockowa, wychodzi LP a tu nie ma
        publiczności.. rząd stołków z garniakami i garsonkami siedzą.. Ludzie dalej za
        barierkami stoją jak bydło a oni grać, dla mistrzów - reszta plecy! Na moje to
        mało im krzyknął jeszcze za taki wałek.
        • zinekk Re: Lady Cham? 05.05.04, 00:17
          Jan Borysewicz to jeden z niewielu muzyków w ogóle w tym kraju. Ma pojecie co
          gra i jak gra. Jest wybitnym gitarzysta.



          Zachowania ma chamskie,co nie zmienia rzeczy ze go lubie i na dodatek znam.
          Teraz chodzi z Iwoną lat 29
          • zinekk Re: Lady Cham? 05.05.04, 00:22
            i ani mi nie przeszkadza ze pokazał ze jest chłopem z jajami w czerwcu 1986-ani
            to ze opierdolił kilku politykierów.A wódke tez lubie.
            • Gość: Gall Re: Lady Cham? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.05.04, 08:48
              Gitarzysta fakt niezły.
              A że cham, no cóż nikt nie jest doskonały.

              Mamy (mieliśmy?) w Regionie wybitnego sportowca, który również jest chamidłem.
              i nie przeszkadza to w pozytywnej ocenie jego sportowych dokonań, przy
              jednoczesnym zdegustowaniu jego postawą osobistą.

              Ja tam nie zamierzam chodzić na koncerty, na których jestem obrażany
              (Borysewicz ma na swym koncie wiele takich zachowań, vide ubiegloroczne
              nadmorskie koncerty z tym gościem od Do boju Polsko (wyleciało mi z głowy jego
              nazwisko)) i dlatego pozostaje płytka CD.

              Tym bardziej, że nie muszę wtedy oglądać czterdziestoparoletnich gości, którzy
              zachowują się jak gówniarze i na siłę nie dostrzegają upływającego czasu. A
              obecne teksty. No cóż infantylizm pierwszej wody.

              Chłopakom brakuje godności, ale czy mamy jej prawo oczekiwać od prostaków.

              A płytka jak najbardziej, zwłaszcza, że ożywia miłe wspomnienia z przeszłości.

              Pozdrawiam
              Gall
            • vviosna Re: Lady Cham? 05.05.04, 08:53
              pivko tyz ok, tak btw ;)
              a tak przy okazji, to ile lat ma on sam?
              • Gość: Gall Re: Lady Cham? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.05.04, 09:17
                Lider zespołu Lady Pank Jan Borysewicz urodził się 17 kwietnia 1955 roku we
                Wrocławiu.

                Zatem pięćdzisiąty rok mu idzie.
                Pozdrawiam
                Gall
                • krotoss Re: Lady Cham? 05.05.04, 09:57
                  hmm Gall z tego co rozumiem, to także siedzisz na koncertach rockowych w
                  garniaku na krzesełku przed estradą? ;)
                  • zinekk Re: Lady Cham? 05.05.04, 10:06
                    Nie bede prostował ze Borysewicz to przykład dobrego zachowania itd. Ale on ma
                    głowe to grania fajnych solówek i do robienia wrzawy wokół siebie. Ten facet
                    pragnie jak wody czegokolwiek, by o nim pisano lub mówiono. Mimo wszystko-
                    ostatnim prostakiem nie jest-ale tez nie swieci przykładem kultury.


                    A teraz podskoczy sprzedaz najnowszej płytki.
                    • Gość: Gall Re: Lady Cham? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.05.04, 10:13
                      Wątpię, by traktować to jako efekt marketingowy przekładalny na sprzedaż płyt.
                      Myślę, że to już nie działa. To tak jak informacja, że Pamela Anderson miała
                      kolejną operację biustu.

                      Pierwszy raz to było faktycznie wydarzenie, ale i jednocześnie koniec
                      prawdziwej kariery (teksty Mogielnickiego były ważne, a on po wydarzeniach we
                      Wrocławiu zakończył współpracę z LP). Więc z tym marketingiem nie tak.

                      Bardziej chyba chodzi o jego własne samopoczucie. Jest wówczas taki
                      buntowniczy, energiczny, by nie powiedzieć odmłodzony.

                      Ot buntownik z wyboru. A że siwe włosy czynią z tego żenadę. No cóż, każdy ma
                      swój pomysł na życie. Zakładam, że jego może się niektórym podobać i nie mnie
                      oceniać nieocenialne gusta.


                      Pozdrawiam
                      Gall
                      • zinekk Re: Lady Cham? 05.05.04, 10:17
                        Cos z tym odmładzaniem jest :) A zachowania chamskiego do publicznosci nie
                        popieram. Uwazam jednak ze odgradzanie młodziezy barierkami to przesada-nawet w
                        dniu wejscia do UE.
                        • Gość: Gall Re: Lady Cham? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.05.04, 10:32
                          A to już rzecz z innej beczki, której nie pochwalam.

                          Pozdrawiam
                          Gall
                  • Gość: Gall Re: Lady Cham? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.05.04, 10:07
                    Absolutnie nie.
                    Lubię sobie pomachać w trakcie koncertu ciuchami, a w takim przypadku marynara
                    stanowi tylko problem (młyneczek nie jest zły). To wspomnienie przypomniało mi
                    miłe chwile. A czy pogo dalej jest odstawiane na koncertach (tego już mi nie
                    wypada czynić)?

                    Moje uwagi miały charakter ogólny, nie odnoszący się tylko do tego incydentu.
                    Jan Bo wielokrotnie poobrażał ludzi, którzy przyszli odpowiednio ubrani i z
                    rzeczywstą wolą posłuchania dobrej muzyki. Ich błędem było na przykład
                    upominanie się o bisy, a to już wykraczało poza normy ustalone przez
                    Borysewicza (opowiadano mi, jak w ub. roku na tak przyjazne i chyba zazwyczaj
                    miłe dla wykonawcy prośby wyszedł i odpowiedział - a ch_j wam w d__ę).

                    Przyjemniaczek. Smaczku dodaje fakt, że ten koncert był płatny (bilety całkiem
                    nie tanie), a nie sponsorowany.

                    Ot Fabryka małp

                    Pozdrawiam
                    Gall
                    • re-volt Re: Lady Cham? 05.05.04, 10:29
                      trzeba przyznać borysowi że nie wygląda raczej na swój wiek...
                      Co do chamskiego zachowania na przytaczanym koncercie to nie nalezy zapominać
                      że mógł sie on odbyć tylko dzięki mecenatowi sulęcińskich notabli! Więc tym
                      bardziej obrażanie burmistrza czy wicewojewody miało patologiczny charakter...
                      I nie sadzę by takie zachowanie przystawało tym staruszkom - bo jeśli wciąż
                      będą rzucać wyzwiskami to juz nikt ich nie opłaci! a za darmo to oni na pewno
                      nie bedą grać (przypominam że za koncert w Sulęcinie zgarnęli okrągłą sumke 30
                      tys PLN, co jak na dinozaurów polskiej muzy jest kwotą bardzo przyzwoitą!)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka