Dodaj do ulubionych

Sprawdzili czym jeździ się najlepiej. Wygrał ro...

14.06.11, 08:19
85 minut z Gdańskiej do Fordonu (ciekawe gdzie)?

W 58 uwierzę.
Obserwuj wątek
    • prawdziwy.stefan Sprawdzili czym jeździ się najlepiej. Wygrał ro... 14.06.11, 08:34
      Mieszkańcy przeczytali to o czym wiedzą od dawna.
      Pracownicy z ZDMiKP o tym nie wiedzą (albo nie chcą wiedzieć) ale i tak tego nie przeczytają, a nawet jeśli przeczytają to i tak tego nie zrozumieją, a nawet jeśli zrozumieją to i tak tej wiedzy nie wykorzystają.

      ALE... UWAGA: POCHWAŁA DLA DROGOWCÓW.
      Po 10 latach absurdalnego ustawienia świateł na Grunwaldzkiej, Kolbego W KOŃCU udało się ustawić światła tak że nie tamują ruchu 2 razy na Grunwaldzkiej od strony centrum tylko 1 raz.
      BRAWO!!!!!!!!
      • volvo7000 Re: Sprawdzili czym jeździ się najlepiej. Wygrał 14.06.11, 08:37
        Może Gazeta pochwali się jakie połączenia komunikacyjne wybrała, bo ja z Gdańskiej do Fordonu jadę około 40 minut. Wystarczy dojść do Teatru Polskiego i wsiąść w 93 lub 94.
        Ale oni woleli jechać tramwajem i 69(!) - czego zupełnie nie rozumiem.
        • cin1977 Re: Sprawdzili czym jeździ się najlepiej. Wygrał 14.06.11, 12:28
          Trasa Gdańska (Plac Wolności) - Jagiellońska - Fordońska - Most: około 15 km, w granicach pół godziny jazdy rowerem, ale JEZDNIĄ, nie chodnikiem.
          • arafat11 Re: Sprawdzili czym jeździ się najlepiej. Wygrał 17.06.11, 19:49
            Trasa Gdańska (Plac Wolności) - Jagiellońska - Fordońska - Most: około 15 km, w
            > granicach pół godziny jazdy rowerem, ale JEZDNIĄ, nie chodnikiem.


            tak tak...to musialbys chyba kolo 40-45 kilometrow na godzine jechac a to raczej czas jaki mja zawodowcy, na innym sprzecie i nie na dziurawych drogach...wiec przestan pisac glupoty...
            • cin1977 Re: Sprawdzili czym jeździ się najlepiej. Wygrał 18.06.11, 15:48
              Nie przesadzaj, trzymanie 30-35 km/h na Jagiellońskiej i Fordońskiej to żaden wyczyn, za Wiaduktami Warszawskimi aż do Łowickiej nawierzchnia jest na tyle dobra, że można się rozpędzić do 45 spokojnie. Oczywiście,że nie na góralu z marketu.
              • podzielnik Re: Sprawdzili czym jeździ się najlepiej. Wygrał 17.09.11, 07:33
                Naprawdę jeździsz Fordońską? Mając w pogardzie bezpieczeństwo (na bardzo wielu odcinkach ograniczenie 70 km/h, realnie samochody tam jeżdżą nawet 100 km/h) i prawo (pragnę zauważyć, że tam są ścieżki rowerowe!)?
                • kr88 Re: Sprawdzili czym jeździ się najlepiej. Wygrał 17.09.11, 10:46
                  podzielnik napisał:

                  > Naprawdę jeździsz Fordońską? Mając w pogardzie bezpieczeństwo (na bardzo wielu
                  > odcinkach ograniczenie 70 km/h, realnie samochody tam jeżdżą nawet 100 km/h) i
                  > prawo (pragnę zauważyć, że tam są ścieżki rowerowe!)?

                  A ja pragnę zauważyć, że wzdłuż Fordońskiej jest ścieżka pieszo-rowerowa. Czyli zwykły stary chodnik ze znakiem. Ciężko to nazwać ścieżką rowerową. Do tego dochodzą absurdy, jak np. skrzyżowanie przed Kaliskiego (jadąc z centrum). Przed skrzyżowaniem jest znak koniec ścieżki pieszo-rowerowej, a zaraz za jest znak ścieżki pieszo-rowerowej. Czyli trzeba zeskoczyć z roweru, żeby pokonać skrzyżowanie. Dodam tylko że było ono budowane z 2 lata temu.
    • pherus Sprawdzili czym jeździ się najlepiej. Wygrał ro... 14.06.11, 08:52
      No to do roboty by usprawnić komunikacje miejską, wstyd żeby była na ostatnim miejscu!
    • kubageo Test nieobiektywny 14.06.11, 09:14
      choć sam jestem zapalonym rowerzystą, to wiem że najszybciej po mieście jeździ się skuterem bądź motocyklem, które w teście nie zostały uwzględnione.
      • m.moskwa Rowerem do pracy! 15.06.11, 12:33
        Rowerem za to o wiele przyjemniej, większa wolność, mniej zanieczyszczeń i w ogóle się nie hałasuje :) można się zatrzymać w ciągu sekund wszędzie aby wskoczyć do sklepu, gdziekolwiek! Motor i skuter mimo ze łatwiej niż z samochodem jednak trzeba gdzieś zaparkować :) poza tym nie trzeba się specjalnie ubierać, aby jechać bezpiecznie motocyklem czy skuterem z powodu większych prędkości jazda bez kasku, odpowiedniej odzieży to ciągle ryzyko poważnego urazu. Mowie to jako osoba która przejeździła motorem setki tysięcy kilometrów, samochodem (w pracy służbowo i prywatnie jak konieczność zmusza) rowerem głownie do pracy i wszędzie po mieście, polecam rower! :)
        Rowerowy Szczecin :)
    • platonik123 A motocykl? 14.06.11, 09:16
      Oczywiście świetnie, że promuje się rowery, ale myślę że liderem byłby motocykl na każdej trasie.
      A Panom co krzyczą "usprawnić komunikację" pragnę zwrócić uwagę że najważniejszym przesłaniem płynącym z tego jest by przesiąść się na rower, a cała reszta wniosków jest dopiero po tym.
      • black_wab Re: A motocykl? 14.06.11, 14:21
        Był niedawno robiony podobny test w ktorym brał udzial motocykl, niestety motocykl był za szeroki i nie przeciskał się tak sprawnie w korkach jak rower....
    • farcry555 Sprawdzili czym jeździ się najlepiej. Wygrał ro... 14.06.11, 09:28
      Trzeba ruszyc swoje tłuste d...ska i w miarę możliwości jeżdzic rowerem; zdrowiej, taniej, czyściej, ..... widzę rano jak 5 osób jedzie 5 samochodami zamiast chociażby autobusem, to nie dziwota, że są korki i śmierdzi . Może już przestańmy się zachowywac jak nowobogackie buraki, które muszą się dowartościowac i pokazac jaką to mają brykę, i zacznijmy życ bardziej nowocześnie, zdrowo i ekologicznie
      • cpt.obvious Ekoterrorysta się znalazł 14.06.11, 12:10
        > Może już przestańmy się zachowywac jak nowobogackie buraki,
        > które muszą się dowartościowac (...)

        Na początek przestań się zachowywać jak rozkapryszony dzieciak.
        Nie każdy pracuje 5 km od domu, nie każdy jest studentem bez rodziny i obowiązków popołudniowych.

        Generalizujesz tak, że w zasadzie należy ci się klaps i miejsce w kącie.
        • black_wab Re: Ekoterrorysta się znalazł 14.06.11, 14:18
          Nie każdy potrafi myśleć i woli dla uproszczenia wsiąść do auta i jechać, nawet jeśli to nie jest optymalne i najszybsze.
          Jak ktoś ma wielki brzuch i woli siedzieć na tyłku jadąc do pobliskiego kiosku po fajki to go rozumiem, ale nie rozumiem ludzi którzy jadą autem do fitness klubu by się poruszać.
          5km to można piechotą sobie iść, do 20km w jedną stronę pokona rowerem BEZ PROBLEMU każdy pełnosprawny człowiek, nawet jeśli rower dosiadł pierwszy raz.

          Wymówki w typu "ja mam rodzinę, muszę jechać autem" są wyssane z palca, istnieją przyczepki do przewozu dzieci, istnieją foteliki na rower i można je swobodnie używać do przewozu małych dzieci. Większe radzą sobie same doskonale na rowerze.
          Nie sądzę byś 4 osobową rodzinę musiał zawozić codziennie w różne miejsca, która sama nie jest w stanie tego zrobić. Jakoś ludziom w Niemczech, Holandii, Danii i wielu innych CYWILIZOWANYCH krajach to nie przeszkadza w wybraniu najszybszego środka transportu.
          Obowiązki się załatwia na rowerze no chyba że musisz 50kg jedzenia co dzień w z supermarketu przewozić, większości wystarczy koszyk do przewiezienia codziennych zakupów.
          Więc jak sam widzisz Twoje obawy że rowerem się nie da są wyimaginowane.

          Jeśli masz za dużo czasu, nie zależy Ci na zdrowiu i pieniądzach jeździj dalej samochodem :)

          • cpt.obvious Re: Ekoterrorysta się znalazł 15.06.11, 10:21
            black_wab napisał:

            > Nie każdy potrafi myśleć i woli dla uproszczenia wsiąść do auta i jechać, nawet
            > jeśli to nie jest optymalne i najszybsze.

            No proszę, obelga dla współdyskutanta udała ci się już w pierwszym zdaniu - mam nadzieję, że sformułowania "my, rowerzyści" używasz rzadko, bo w ten sposób braci rowerowej się nie przysłużyłeś - pokazałeś wyłącznie, że jesteś ograniczonym tępakiem (podoba się? Próbuję się tylko dostosować).

            A jeśli jest to najszybsze? A jeśli jest to optymalne?

            > Jak ktoś ma wielki brzuch i woli siedzieć na tyłku jadąc do pobliskiego kiosku
            > po fajki to go rozumiem, ale nie rozumiem ludzi którzy jadą autem do fitness
            > klubu by się poruszać.

            A to było w nawiązaniu do czego?

            > 5km to można piechotą sobie iść, do 20km w jedną stronę pokona rowerem BEZ
            > PROBLEMU każdy pełnosprawny człowiek, nawet jeśli rower dosiadł pierwszy raz.

            Tak, jeśli może pracować na magazynie z innymi śmierdzącymi osobami - u mnie nie ma w pracy prysznica i po 20 km w upale i z bagażem śmierdziałbym jak maratonista (nie mówiąc o kurzu - prawie w ogóle nie ma w Bydgoszczy ścieżek rowerowych, więc zgodnie z prawem trzeba poruszać się prawie wszędzie po jezdniach).

            Przy okazji dla twojej informacji: 5 km w mieście latem, w smrodzie komunikacji miejskiej (porównaj kiedyś (byle uczciwie) kłęby tłustego dymu wydobywające się z rur wydechowych ciężarówek i autobusów z przeciętnym samochodem spełniającym normy Euro3 (rok produkcji: najpóźniej od 2000) czy Euro4 (rok produkcji: najpóźniej od 2005)
            • black_wab Re: Ekoterrorysta się znalazł 15.06.11, 13:11
              Nie twierdze że każdy musi jeżdzić rowerem ale co najmniej 50% ludzi którzy teraz jeżdzą samochodami po mieście mogło by z powodzeniem wsiąść na rower i robić dokładnie to samo.

              Piszesz że jazda rowerem po mieście jest trudna - owszem, to masakra ale mimo to jeździ tak co raz więcej osób mimo że nie ma dróg rowerowych . Wniosek jest chyba jasny.
        • ax222 Re: Ekoterrorysta się znalazł 14.06.11, 14:59
          Bo - jak wiadomo - 95% samochodziarzy mieszka NA PEWNO dalej niż te 5 km. Nawet, jeśli mieszkają bliżej. Każdy też wozi ze sobą tuzin dzieci, betoniarkę, laptopa i jest agentem handlowym, co oczywiście wymusza korzystanie z samochodu. Nade wszystko jednak kazdy z nich jest niedorozwinięty - nie tylko fizycznie (skoro przejście 2 km to problem), ile przede wszystkim i n t e l e k t u a l n i e.
          • cpt.obvious Re: Ekoterrorysta się znalazł 15.06.11, 09:23
            A oto i drugi telepata.
            Owszem, mieszkam ponad 20 km od pracy (do której się bez przesiadek nie da (autobusami w godzinach szczytu to około godziny, samochodem (z odstawieniem dziecka i żony) do 40 minut) i owszem, codziennie odwożę dziecko (które po południu zabieram) do przedszkola, żonę do pracy, wożę ze sobą laptopa, dyski przenośne, dokumenty oraz 20L plecak z narzędziami.

            Bajki o niedorozwinięciu zachowaj dla swoich kolegów - sam najlepiej zaprezentowałeś swój intelekt i uprzejmość. Gdyby choć przez chwilę postała pod twoim kaskiem myśl, że naprawdę są ludzie, którym rowerem jest trudno bądź niewygodnie, byłoby ci łatwiej na świecie.

            (i bądź łaskaw wskazać skąd wyciągnąłeś te odcinki "2 km" i "5 km" - skoro były w teście podane takie miejsca docelowe to oceniłem różnicę czasów
            • ax222 Re: Ekoterrorysta się znalazł 15.06.11, 12:16
              no cóż kolego obwieś... Jeśli należysz do tych 5% samochodziarzy, to o tobie nie pisałem. Tyle tylko, że praktycznie 100% właścicieli samochodów tłumaczy się tak jak ty. Ilu z nich kłamie?
        • m.moskwa Nie ma lepszego transportu w miescie niz rower 15.06.11, 23:27
          Zacznijmy od tych którzy maja do 5km do pracy a może nawet 2 lub 1, bo tacy tez są... Od razu na ulicach zrobi się więcej miejsca :)
          Nie chodzi o to aby KAŻDY wybrał (rower) alternatywę od samochodu, to nie jest jakieś pospolite ruszenie. Niech 10% nas jeździ rowerem te 2-3-4km do celu. To byłby wielki sukces! Jak dowodzi każdy kolejny test, tak jest szybciej, wygodniej (nie trzeba szukać parkingu, płacić za niego) sprawniej, po drodze można zatrzymać się WSZĘDZIE, zrobić zakupy, pójść na kawę, zatrzymać się żeby powąchać róże :0)
          Nie trzeba zmieniać się w "rowerzystę" po prostu dojeżdżać do swego celu rowerem, spokojnie, swoim tempem, a i tak jest szybciej i sprawniej niż byłoby samochodem.
    • cpt.obvious Wnioski trochę się rozjeżdżają z czasami :) 14.06.11, 12:04
      * Szwederowo, Kapuściska, Wyżyny i Bartodzieje: "Do niebieskiego blaszaka na Szwederowie jedzie się nim średnio o siedem minut krócej niż samochodem" - ulala, aż siedem minut, które w klimatyzowanym samochochodzie jest wręcz przyjemne.
      * Fordon: "Żeby dotrzeć z Gdańskiej [przez Inwalidów] [pod Galerię Fordońską], potrzebowaliśmy 29 min [samochodem]" - jedna z gorszych tras - z Gdańskiej na Fordon jedzie się przez Zamczysko - 5-10 minut szybciej.
      * Kapuściska: samochód/ws tramwaj: "Dojazd na Kapuściska zajął nam dwie minuty dłużej niż tramwajem." - i to ma być przewaga śmierdzącego tramwaju z jego lepiącymi się poręczami, dresami, śmierdzącymi bezdomnymi, których nawet roganccy kontrolerzy Renomy nie ruszają?

      * rower: wszystko fajnie, tylko kurz, upał i smród spalin (tak, tak); no i gdzie bezpiecznie zaparkować rower (przed sklepem, urzędem, biurem)? Co wczesną wiosną, późną jesienią i zimą?
      * komunikacja miejska: smród wewnątrz, niewygodne fotele, brak klimatyzacji, wysokie prawdopodobieństwo zetknięcia się z agresja słowną, fizyczną, bądź kradzieżą/wymuszeniem rozbójniczym (w pojeździe/na przystanku).

      Czasy w podsumowaniu: dla 5-minutowego zysku nie poświecę swojego bezpieczeństwa, komfortu i zdrowia.
      Sorry, może jeśli w przyszłości będzie więcej ścieżek.
      • ka_zet Re: Wnioski trochę się rozjeżdżają z czasami :) 14.06.11, 14:32
        cpt.obvious napisał:

        > wysokie prawdopodobieństwo zetknięcia się z agresja słowną, fizyczną, bądź kradzi
        > eżą/wymuszeniem rozbójniczym (w pojeździe/na przystanku).

        Zawsze mnie bawi, że takie wypowiedzi padają ze strony ludzi, którzy tą komunikacją miejską tak naprawdę jeżdżą od wielkiego święta.

        > Czasy w podsumowaniu: dla 5-minutowego zysku nie poświecę swojego bezpieczeństw
        > a, komfortu i zdrowia.

        Zasadniczo nikt od ciebie tego nie wymaga, tylko licz się również z tym że nikt nie będzie wydawał dodatkowych pieniędzy na to żeby się łatwiej stało w korkach.
        • cpt.obvious Re: Wnioski trochę się rozjeżdżają z czasami :) 15.06.11, 09:16
          > Zawsze mnie bawi, że takie wypowiedzi padają ze strony ludzi, którzy tą komunik
          > acją miejską tak naprawdę jeżdżą od wielkiego święta.

          Zawsze mnie bawią ci telepaci tak marnujący się na forach.

          Jestem zmuszony regularnie, raz-dwa razy w tygodniu, w godzinach szczytu, niestety, jeździć komunikacją miejską. Na długich trasach z minimum jedną przesiadką (jeśli chcę jechać szybciej, muszę mieć dwie).

          > Zasadniczo nikt od ciebie tego nie wymaga, tylko licz się również z tym że nikt
          > nie będzie wydawał dodatkowych pieniędzy na to żeby się łatwiej stało w korkach.

          A czy ja tego oczekuję? Ba - życzyłbym sobie, żeby było więcej ścieżek rowerowych, bo przyjemniej by mi sie jeźdizło rekreacyjnie, oraz żeby było więcej udogodnień (pierwszeństwo przejazdu dla tramwajów, buspasy) dla komunikacji "masowej", bo będzie mniejszy tłok na ulicach, więc ci, którzy na nich pozostaną będą bardziej zrelaksowani.

          ...rowerzystom, kierowcom skuterów i motocykli zawsze się odsuwam, skoro przez korek posuwają się szybciej - też ci to przeszkadza?
          • ka_zet Re: Wnioski trochę się rozjeżdżają z czasami :) 15.06.11, 15:22
            cpt.obvious napisał:

            > Jestem zmuszony regularnie, raz-dwa razy w tygodniu, w godzinach szczytu, niest
            > ety, jeździć komunikacją miejską. Na długich trasach z minimum jedną przesiadką
            > (jeśli chcę jechać szybciej, muszę mieć dwie).

            OK. I jak często cię biją i okradają?

            > A czy ja tego oczekuję?

            Jeśli nie, to bardzo dobrze.

            > ...rowerzystom, kierowcom skuterów i motocykli zawsze się odsuwam, skoro przez
            > korek posuwają się szybciej - też ci to przeszkadza?

            Absolutnie i cieszy mnie, że nie masz postawy roszczeniowej.
    • panasonic08 Sprawdzili czym jeździ się najlepiej. Wygrał rower 14.06.11, 13:35
      Widać,że chyba temperatury niektórym pismakom doskwierają.Zdjęcie zrobione w tramwaju na Gdańskiej przy Jedynaku ale przecież koleżanka z redakcji jedzie dopiero autobusem...
    • farcry555 Sprawdzili czym jeździ się najlepiej. Wygrał rower 14.06.11, 16:49
      Budujące jest to , że "spaliniarze" są na tym forum w mniejszości. To budujące.Choc sam mam samochód nie uważam się za "spaliniarza" . ZDROWE SERCE TO JEST TO !
      • black_wab Re: Sprawdzili czym jeździ się najlepiej. Wygrał 15.06.11, 13:14
        Wielu rowerzystów to spaliniarze, tyle że spalają spaliny tylko gdy jadą do innego miasta albo gdy muszą coś dużego przewieźć autem ;)
    • alfred_prawdomowny Sprawdzili czym jeździ się najlepiej. Wygrał rower 15.06.11, 14:51
      Mam jedną prośbę. Proszę coś wymyślić, aby górny taras (Wzgórze Wolności) skomunikować z ścieżkami rowerowymi na Ogińskiego. Zapewne nowa przeprawa, która powstaje, byłaby najlepszym elementem.
      • black_wab Re: Sprawdzili czym jeździ się najlepiej. Wygrał 16.06.11, 11:20
        alfred_prawdomowny napisał:

        > Mam jedną prośbę. Proszę coś wymyślić, aby górny taras (Wzgórze Wolności) skomu
        > nikować z ścieżkami rowerowymi na Ogińskiego. Zapewne nowa przeprawa, która pow
        > staje, byłaby najlepszym elementem.

        Polecam wyslać ją do ZDMiKP
    • hania_sr Sprawdzili czym jeździ się najlepiej. Wygrał rower 17.06.11, 07:46
      Jeżdżę rowerem z centrum na Glinki. Górka na Kujawskiej to pestka w porównaniu z wielką dziurą na torowisku na Rondzie Bernardyńskim - trudno nawet rower przeprowadzić! Brak ścieżek rowerowych w naszym mieście mnie szokuje - czekam kiedy się to zmieni. Przcież całe Glinki, Wyżyny, Kapuściska mogłyby przemieszczać się do centrum miasta rowerem. Niestety tam gdzie są ścieżki i tak ciężko się jeździ - ludzie chodzą środkiem. Żeby bezpiecznie pojeździć z dzieckiem jeździmy do Trójmiasta. Może powinniśmy brać przykład!
      • abydos71 Re: Sprawdzili czym jeździ się najlepiej. Wygrał 17.06.11, 22:14
        Durnym redaktorom którzy chyba z nudów się zajmują takimi głupotami proponuje powtórzenie testu gdzieś mniej więcej za pół roku - w warunkach ostrego mrozu albo obfitego śniegu.Ciekawy jestem jak wtedy będą się rozkładały czasy dotarcia do celu.
        I co wynika z waszych naukowych obliczeń ???
        Ano że panowie redaktorzy macie chyba bielmo na oczach.Tramwaj czy autobus zawsze przegra z samochodem czy rowerem na krótszym dystansie.Tylko nikt z was nie zastanawia się dlaczego ???Sam korzystam zarówno z tramwaju jak i samochodu czy też roweru.W naszej rzeczywistości jest tak że samochodem najlepiej jechać wcześnie rano albo wieczorem , rowerem gdy nie pada deszcz a tramwajem gdy nie musze się spieszyć.Miasto jest coraz bardziej zakorkowane i nikt z ZDMiKP nic z tym nie robi.Jednocześnie tramwaje czy autobusy jeżdżą puste.Czy ktoś z państwa redaktorów zauważy ile czasu tramwaj jedzie a ile stoi bez sensu pod sygnalizacją ???Jeśli chcecie odkorkować miasto to trzeba ludzi przekonać aby przesiedli się do komunikacji zbiorowej. Da się to zrobić tylko w jeden sposób - Priorytet dla tramwaju/autobusu pod sygnalizacją !!!!. Tylko tak przeciętny Kowalski zamiast przedzierać się swoim Lanosem zdecyduje się na tramwaj/autobus.Nie wystarczy taki artykulik w gazecie , który za miesiąc pójdzie w zapomnienie - tylko ciągłe wbijanie biurwokratom z urzędu o konieczności przeprowadzenia zmian.
        • cin1977 Re: Sprawdzili czym jeździ się najlepiej. Wygrał 18.06.11, 15:52
          Fakt. Tramwaj z Kapuścisk do Ronda Jagiellonów jedzie 14 - 15 minut, z czego połowa czasu to stanie na światłach przy Tesco i na Fordońskim.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka