Gość: geminirs Party U Justyny G IP: *.iweb.pl 05.03.05, 00:26 Czy ktoś pamięta? Rewelacyjna fotka na blogu Niedługo wysyp fotek (27 sztuk) Chcecie? Pozdro, Rafał Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: TP Re: Party U Justyny G IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 05.03.05, 11:36 Pamiętam doskonale. Przyznam jednocześnie, że mam to zdjęcie również w swoich zbiorach, ale autocenzura nie pozwoliła mi na jego publikację... To były jedne z najlepszych imprez w VI LO. Jesteście odważniejsi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: TP Weekend IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 05.03.05, 12:30 Mam dziś sposobność doświadczać rzadkiego w ostatnich czasach uczucia: być lekko podchmielonym o tej porze dnia. Miły, słoneczny, zimowy weekend... Jedynym obowiązkiem pozostaje przygotowanie PITa, ale przynajmniej wyrwę kasę skarbusowi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jul (juz 20) Re: Weekend IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.03.05, 23:08 Polakom gratulujemy Żywca, klasnie IVe gratulujemy Tomasza... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: geminirs Re: Weekend IP: *.iweb.pl 06.03.05, 01:19 Właśnie z Kasią wróciliśmy z impry - śmiem nawet nazwać ją dyskoteką :) Nie byliśmy na czymś takim chyba kilka lat i mieliśmy wrażenie, że nam się nie będzie podobało! Ale odczucia w chwili obecnej są zupełnie odwrotne :) I nie grali tekkno :) Mi się najbardziej podobał kawałek "Papa was a Rolling Stone/Killer" George Michaela - kto wie kto go około '90 roku przerobił - ustanawiam konkurs alternatywny do Piaska - piszcie a pochwała Was ode mnie nie minie! p.s. Kasia mówi , że jestem pijany i nie wiem co piszę :) ale chyba nie jest aż tak źle! RS Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lewy Re: Weekend IP: *.gdynia.mm.pl 06.03.05, 09:53 Seal??? jeśli tak to czekam na pochwałę ;-)) ps. tomek, sorki, że jeszcze nie oddzwoniłem ani nie odpisałem - mam weekend z gatunku tych 'ciężkich'. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: TP Re: Weekend IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 06.03.05, 11:09 Nie ma sprawy. Spróbuję Cię jutro namierzyć... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: o.jarocin Więcej o Was samych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.03.05, 11:17 Wasz zjazd rodzi się w gorącej atmosferze politycznej w kraju. Czy to Was jakoś "kręci"? A gdyby tak poszerzyć wiedzę o Waszej małej wspólnocie przez zbadanie obecnych preferencji politycznych i ich ewolucji od okresu osiągnięcia formalnej dorosłości? Proponuję taką małą ankietkę polityczną /sondażyk/ odnoszący się do wyborów przeszłych i przyszłych /lata 1997 - 2005/. Pytanie: Na jaką partię głosowałeś - 1997 /partia?/; nie głosowałem, - 2001 /partia?/; nie głosowałem, - 2005 /partia?/; nie będę głosował na pewno; raczej nie będę głosował. Myślę, że tak dojrzałej grupy ów polityczny sondażyk nie podzieli lecz dostarczy wiedzy o Was samych. Podobnie można badać się w zupełnie innych obszarach, tworząc przyczynki do ciekawych dyskusji. Co na to Moderator? Niech da przykład odpowiedzią na sondaż. Pozdrawiam wszystkich Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: TP Re: Więcej o Was samych IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 06.03.05, 12:06 Z radością witam tę cenną inicjatywę. Jako, że nigdy swoich poglądów politycznych nie ukrywałem, choć wyborów czasami żałowałem, informuję: 1995 - Aleksander Kwaśniewski (w obydwu turach) ???? - referendum konstytucyjne - za 1997 - SLD 2000 - Aleksadner Kwaśniewski 2001 - PSL (tu pewnie zaskoczenie dla niektórych) 2003 - referendum europejskie - mimo wszystko za 2004 - Parlament Europejski - UPR 2005 - po raz pierwszy zakładałem absencję, ale prawdopodobnie PD... Nie jestem pewny poprawności dat, ale chyba chronologia została zachowana. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jul (juz 20) Re: Więcej o Was samych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.03.05, 12:12 A co to jest PD??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jul (juz 20) Re: Więcej o Was samych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.03.05, 12:42 Jezeli moje pytanie zirytowalo Piacha to chce powiedziec, ze juz wiem co to jest Partia Demokratyczna i kto wchodzi w jej sklad i ze powstala tydzien temu, wiec nie wydaje mi sie, zebym zrobila jakis obciach zadajac to pytanie :) A tak na marginiesie- widze, ze pozostalo juz coraz mniej odpolitycznionych miejsc. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: TP Re: Więcej o Was samych IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 06.03.05, 13:31 To prawda, ale zawsze jako klasa byliśmy rozpolitykowani. Coś mi się wydaje, że wątek ten doczeka się dalszego ciągu. Z mojej strony na pewno. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lewy Re: Więcej o Was samych IP: *.gdynia.mm.pl 06.03.05, 14:57 niezmiennie na upr! bardzo mi odpowiada ich liberalizm gospodarczy, natomiast konserwatyzm społeczny budzi mój sprzeciw. uważam jednak, że to najmniejsze zło polskiej sceny politycznej. nie rozumiem jednak jak można nie pójść na wybory??? załóżmy utopijnie, że 100% uprawnionych idzie do urn, z czego 65-70% (czyli dopełnienie frekwencji do setki) oddaje pusty głos. wściekam się gdy słyszę teorie o 'niezagospodarowanych' głosach a taka akcja wytrąciłaby ten argument z ręki naszej 'klasy' politycznej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: TP Re: Więcej o Was samych IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 06.03.05, 15:18 Zawsze uczestniczyłem w wyborach, ale ostatimi czasy nawet taki zagorzały obserwator naszej sceny politycznej jak ja, doznałem obrzydzenia po tej, kończącej się kadencji parlamentarnej. Chyba jednak podźwignąłem się z tego i zdecydowanie wybieram się na wybory, wszystko na to wskazuje, 19 czerwca. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Krzysiek W. Re: Więcej o Was samych IP: 194.106.210.* 06.03.05, 17:43 Do tej pory systematycznie w każdych wyborach głosowałem na SLD i Kwaśniewskiego. Podobnie jak Tomasz, musze przyznać, iż ostatnia kadencja zniesmaczyła mnie maksymalnie i spowodowała głeboką niechęć do sceny politycznej. Powstanie SDPL było pierwszym sygnałem jakiś tam zmian, w moim odczuciu w prawidłową stronę. Obecne powstanie PD wydaje się strzałem w dziesiątkę. Partia, która ma zrzeszać ludzi rozsądnych, umiarkowanych od prawej do lewej strony, przede wszystkim fachowców, patrzących możliwie trzeźwo na potrzeby kraju (co w moim rozumieniu oznacza stosowanie się do podstawowych założeń gospodarki rynkowej a nie wielkie dysputy o charakterze moralizatorskich gawęd (np. tworzenie IV RP) czy pomysły będące ekonomicznym science fiction) daje nadzieję na możliwie spokojny rozwój w najbliższych latach. Jest to oczekiwanie, w moim odczuciu, olbrzymie. Porażka (lub brak sukcesu) tej formacji może być naprawdę początkiem rządów totalnych populistów, którzy już od jakiś 16 lat robią ludziom wodę z mózgu, wykorzystując efekty uboczne transformacji ustrojowej i gospodarczej. Oczywiście nie sposób przejść obok wielkich tragedii, które stały się udziałem ogromnej części społeczeństwa. Dlatego też tak ważnym elementem każdej przyzwoitej partii musi być część socjalna, lecz na Boga, nie główną częścią a jedynie dopełnieniem. Na koniec w wyborach do parlamentu europejskiego nie głosowałem - nie było odpowiedniej partii (skompromitowane SLD, jeszcze niejednoznaczna SDPL i od czasów "rządów" premiera-cienia Rokity zbyt prawicowa PO, jako możliwa alternatywa, również odpadła). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: TP Re: Więcej o Was samych IP: *.bakoma.pl / 195.136.33.* 07.03.05, 11:21 Z dotychczasowych wpisów wynika, że Szóstka była bastionem lewicy. Nic bardziej błędnego. Przynajmniej nasza klasa była pod tym względem bardzo zróżnicowana. Gdyby "uśrednić" nasze poglądy polityczne, to chyba w ówczesnych czasach odpowiadaliśmy linii Unii Demokratycznej. Pamiętam, że jeszcze, gdy nie mogłem głosować kibicowałem właśnie Unii Mazowieckiego. Gdybym mógł wtedy głosować, zarówno w pierwszych jak i drugich wyborach głosowałbym na Unię. Pamiętam po drugich wyborach przeczytaliśmy w smutku Wyborczą na korytarzu Szóstki: "Dołem nasi"... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piotr Re: Więcej o Was samych IP: gateway.d* / *.mofnet.gov.pl 07.03.05, 08:53 Trudno dzis wsrod politykow znalezc uczciwa osobe. Wszedzie tylko prywata. W tej sytuacji na wybory trzeba isc tym bardziej po to, zeby polozyc temu kres. Ja bede glosowal na posla Kazimierza Marcinkiewicza. Obserwujac jego dzialnosc na scenie politycznej, odnioslem obiektywne wrazenie ze jest to osoba Polsce potrzebna i jestem bezstronnego zdania ze jego obecnosc w parlamencie moglaby wiele zmienic zarowno w panstwie, na arenie miedzynarodowej jak i w zyciu przecietnego szarego Marcinkiewicza P.S. Pozdrowienia dla elektoratu PSL ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: TP Re: Więcej o Was samych IP: *.bakoma.pl / 195.136.33.* 07.03.05, 09:17 Na tego Marcinkiewicza, który zaczynał w ZChN, potem przesiadł się do AWS a teraz jest chyba w PiSie? Ta wypowiedź to żart czy serio? Przecież on nie startuje z Bydgoszczy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: geminirs Re: Weekend IP: *.iweb.pl 06.03.05, 11:27 Wielce POCHWALAM Marcina L!!! Tak, ale masz rację w 99% , bo przeróbka to nie miałaby miejsca, gdyby nie gościu, który zagrał ją na klawiszach, a którego nazwisko dziwnie kojarzy się z jednym z nauczycieli z naszego VI LO! Czekam na propozycje!!! RS Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hmm Re: Weekend IP: *.man.bydgoszcz.pl 06.03.05, 11:58 a to nie był adamski z sealem na wokalu tlko? no taaa, no i damski rzecz jasna z nim ci się skojarzył! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: geminirs Re: Weekend IP: *.iweb.pl 07.03.05, 07:34 Co prawda nie wiem kim jest gość: hmm, ale oczywiście tym razem 100% Adamski z Sealeem na wokalu - KILLER!!! Pozdrawiam, Rafał Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: JT-D, PM i TP Nieformalne spotkanie org. IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 06.03.05, 17:42 Donosimy, iż: tak się zdarzyło, że nas przybyło w chatce Piotrusia: Jędruś, Justyna Mamusia, Piotr oraz Tomek...i tu wena poetycka się skóńczyła. Są zdjęcia, nic konkretnego nie ustalono. P.S. Ustalono ze do zjazdu pozostalo 117 dni. Spotkanie było nieplanowane jednak dobrze, że do niego doszło. W celu połączenia się z internetem przeszukano szafkę na buty, aby odnaleźć gniazdko... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: TP Zimowy początek tygodnia IP: *.bakoma.pl / 195.136.33.* 07.03.05, 07:44 Odśnieżyłem rano samochód. Po drodze zakopałem się w zaspie. Ktoś mnie wyciągnął linką holowniczą. Spóźniłem się do pracy. Suszę buty i nogawki. Nie zazdroszczę Bustawowi, który teraz z trasie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pedros Re: Zimowy początek tygodnia - Bang! Bang! IP: gateway.d* / *.mofnet.gov.pl 07.03.05, 12:30 Ja za to mialem szczescie! Wreszcie dostalem na dvd krskowke LUCKY LUKE. Spiesze wiec zeby ta wiadomoscia sie podzielic. Nic mnie tak nie rozpreza jak szybszy od swojego cienia Luke i jego gadajacy kon. Szukalem tego wszedzie, w wypozyczalniach, szperalem w koszach z plytami w marketach, a naset zagladalme na sklepowe polki! Nareszcie. W kiosku, juz teraz za jedyne 11.90 zl - "kino dla calej rodziny" czy cos takiego. Tomku dla tych co w trasie i dla tych co to ich pech przesladuje i dla KOkosha ktory zawsze lubil komiksy i kreskowki - Bang, Bang Lucky Luke!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: TP Wyjeżdzam, ale tu będę... IP: *.bakoma.pl / 195.136.33.* 07.03.05, 14:15 Wszystko na to wskazuje (chyba, że śnieg zasypie dziś Okęcie), że jutro będę w Bukareszcie. Oczywiście z forum nie wyłączam się, będę Was odwiedzał. Gdyby ktoś chciał się ze mną skontaktować lub chociaż SMS-a wysłać to będzie mi bardzo miło. Moja tamtejsza komórka to +40 743 40 69 71. Podaję ten numer, bo polski telefon prawdopodobnie wyłączę. Czy ustaliliście coś w kwestii posiedzenia Komitetu? Czy znamy jakiś termin? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: TP Bukareszt wita słońcem... IP: *.digicom.ro 08.03.05, 14:29 Jako zaprawiony w bojach nałogowy forumowicz spieszę donieść, że mimo spóźnionych odlotów z Okęcia udało mi się dotrzeć do Bukaresztu, który powitał mnie słońcem. Dodatkowo odniosłem pierwszy podczas tego pobytu sukces - zainstalowałem za pierwszym podejściem (wg hotelowej instrukcji) połącznie internetowe, by podejrzeć forum. Tylko łącze takie trochę wolniejsze, rumuńskie... Pozdrawiam Was stąd serdecznie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piotr Re: Bukareszt wita słońcem... IP: gateway.d* / *.mofnet.gov.pl 08.03.05, 14:45 NO to wpusciles troche tego slonka z Bukaresztu i teraz wyglada ono z mojego monitora : ) Wczesniej byla cisza na forum Jak nie ma zadnych wiadomosci to ten komputer jakis taki bardziej szkodliwy. Ja ostatnio chyba zestresowany jestem wizja "przylapania mnie na kompie" przez kierownika lub wspolpracownikow. Mam nadzieje ze troche sie wszystko u mnie wyprostuje Zagorzaly uczestnik wszystkich forumowych wydarzen, sorry za bledy i to wszystko ale czasem narawde sie spiesze zeby cos napisac. Bedzie lepiej PIotr Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: TP Re: Bukareszt wita słońcem... IP: *.digicom.ro 08.03.05, 14:55 Cieszę się, że zostałem dostrzeżony. Nie stresuj się przełożonymi, rób swoje a i tak nikt Ci za to nie podziękuje... Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Karinka Re: Wyjeżdzam, ale tu będę... IP: 195.85.249.* 10.03.05, 11:02 Tomku, w kwestii Posiedzenia Komitetu mam do Ciebie pytanie zasadnicze - kiedy wracasz? Czy udałoby się nam spotkać w okolicach Świąt? Póki co udział zadeklarowali - Piotr (rzecz jasna), Koziołek (będzie wesoło), Kasia (daj Boże). Pozdrawiam serdecznie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: TP Re: Wyjeżdzam, ale tu będę... IP: *.internetclub.ro 10.03.05, 16:10 Ciesze sie, ze o mnie w kontekscie spotkania pamietasz. Planuje powrot do Polski na 23 marca, a kolejny wyjazd do Rumunii zaraz po swietach lub po kolejnym weekendzie. Wszystko zalezy od moich dzialan w nastepnym tygodniu. Milo, ze zlapalas Kasie, bo telefonow ode mnie nie odbiera. Obrazila sie za krytyke na forum? Kiedys nie byla taka zasadnicza. A ze jezyk mam niewyparzony... taka prawda. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: TP 8 marca IP: *.bakoma.pl / 195.136.33.* 08.03.05, 07:09 Wszystkim naszym uczestniczkom, dyskutantkom, sympatyczkom i czytelniczkom życzę wszystkiego najlepszego!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Muzzy Re: 8 marca IP: 217.153.60.* 08.03.05, 08:11 Dzięki bardzo. P.S. Naprawdę wstyd mi, że kiedyś snobowałam się na feministkę... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: TP 8 marca / ODMAWIAM, ODMAWIAM, ODMAWIAM IP: *.digicom.ro 08.03.05, 14:44 Ależ jestem pozytywnie zdziwiony tym forumowym wyznaniem Muzzy. Tak mnie, Magdo, wzruszyłaś, że chyba Ci goździki rumuńskie przywiozę. Czy Twoje polityczne poglądy również na tyle zewoluowały, że powinniśmy porozmawiać? Osobiście jestem pod dużym wrażeniem decyzji Prezydenta o nieuczestniczeniu w przesłuchaniu przed komisją śledczą. Podczas lotu przeczytałem GW i Rzepę. Mam nadzieję, że Kwaśniewski wyjaśni swoje stanowisko w najbliższych tygodniach, ale generalnie się z nim zgadzam. Choć nie powinien w ogóle deklarować swojej obecności przed tym quasi-sądowym ciałem, uważam, że postąpił właściwie, nawet gdyby miało go to kosztować utratę popularności. Na pohybel Giertychowi i innym pseudolustratorom!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: TP III czy IV RP? IP: *.digicom.ro 08.03.05, 16:47 W kontekście mojego wpisu na temat postawy Prezydenta wobec komisji pytam: naprawiajmy Trzecią czy budujmy Czwartą RP? Osobiście jako zwolennik ewolucyjnego podejścia optuję za pierwszym rozwiązaniem, ale chętnie wysłuchałbym Waszych racji. Odpowiedz Link Zgłoś
deltalima Re: III czy IV RP? 08.03.05, 16:58 a moim zdaniem kwasula stchórzyła. do tego puszczają mu nerwy (besztanie dziennikarzy na konferencji prasowej oraz nerwowe i niegrzeczne odzywki względem olejnik) a w kaprawych świńskich oczkach czai się strach... jednego jestem pewien - giertych i kwach to ludzie bez skrupułów i kręgosłupa, karierowicze i konformiści wycierający sobie gęby frazesami byle utrzymać się przy korycie. trafił swój na swego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: TP Re: III czy IV RP? IP: *.digicom.ro 08.03.05, 17:07 Oooo... Tutaj głęboko nie zgadzam się z przedmówcą zanonimowizowanym. Przede wszystkim nerwowe odzywki wobec dziennikarza z zasady nie mogą dyskredytować, bo dziennikarz to tylko przekaźnik, a po drugie nad kręgosłupem moralnym Giertycha ciąży postawa jego ojca, której zresztą się niejako poseł Giertych wypiera. W tym kontekście postawa Kwaśniewskiego wydaje mi się mimo wszystko uczciwsza. A Kwaśniewski akurat nie musi się przy wspomnianym korycie utrzymywać... PS. Podpisz się anonimie! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lewy Re: III czy IV RP? IP: *.gdynia.mm.pl 09.03.05, 08:54 hej piacho! ja generalnie zgadzam się z przedmówcą ;-)) nie sądzę abyś nawet ty wierzył, że kwach nie był zamieszany w żadną z afer. dla mnie jest to prymitywny, kłamliwy (począwszy od wykształenia, poprzez 'polisę' i goleń prawą aż do ostatnich afer) aparatczyk z dalszymi politycznymi planami i problemem alkoholowym. walczy i łże w obronie swego dobrego imienia. trafił na godnego przeciwnika- tak samo pozbawionego skrupułów młodego wilczka giertycha, który zrobi wszystko aby dorwać się do władzy, nawet przy udziale 'ogolonego łba i wyciągniętej pieści'. jest się czego bać, mam nadzieję że ludzie się opamiętają i ta faszyzująca formacja odejdzie w niebyt polityczny. jednakże nie można, moim zdaniem, winić syna za błędy ojca- to już przerabialiśmy w polsce z marnym skutkiem. młody giertych ma wystarczająco dużo własnych grzechów na sumieniu i aby go zdyskredytować nie trzeba się podpierać ojcem. a kaczor? no cóż, walka o mandaty na dobre się zaczęła, powstała groźna konkurencja w postaci pd więc trzeba pokazać swój radykalizm i KRZYCZEC!!!! faktem jest, że o wiele za dużo mamy ujadających burków. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: TP Re: III czy IV RP? IP: *.digicom.ro 08.03.05, 21:07 I co, słyszano Kaczyńskiego?... Rynsztok. Było się tego spodziewać... Po raz kolejny nie zmyliła mnie intuicja! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Muzzy Re: III czy IV RP? IP: 217.153.60.* 09.03.05, 08:06 Prowokujesz Tomku, więc czytaj, jak ja to widzę: "In an ever-changing, incomprehensible world the masses had reached the point where they would, at the same time, believe everything and nothing, think that everything was possible and that nothing was true. ... Mass propaganda discovered that its audience was ready at all times to believe the worst, no matter how absurd, and did not particularly object to being deceived because it held every statement to be a lie anyhow. The totalitarian mass leaders based their propaganda on the correct psychological assumption that, under such conditions, one could make people believe the most fantastic statements one day, and trust that if the next day they were given irrefutable proof of their falsehood, they would take refuge in cynicism; instead of deserting the leaders who had lied to them, they would protest that they had known all along that the statement was a lie and would admire the leaders for their superior tactical cleverness." - Hannah Arendt, "The Origins of Totalitarianism," 1951 p.s. I wstań z kolan, Kwas chyba jednak nie jest tego wart. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: o.jarocin Wątek polityczny IP: *.flashnet.pl / *.atman.pl 09.03.05, 19:22 Chyba jednak wątek polityczny nie będzie służył dobrze temu forum. Jako jego inicjator wzywam do skasowania. Zanim dojdzie do zjazdu, podziały polityczne mogą zantagonizować cenne związki. Julia miała rację. Masz nieomylną intuicję, Perełko! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Muzzy Re: Wątek polityczny IP: *.elartnet.pl / *.elart.com.pl 09.03.05, 20:20 Proszę się nie obawiać. Gorące dysputy (także polityczne) były zawsze domeną tej klasy. Profesor Cz-R stwierdziła nawet podczas jednego z wyjazdów do Żegiestowa, że bardziej od nocnych baletów obawia się naszych rozentuzjazmowanych dyskusji. A zwiazki? Hm, moje przyjacielskie relacje z największym klasowym adwersażem politycznym przetrwały do dziś. Dzięki albo wbrew naszej odmienności. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: TP Re: Wątek polityczny IP: *.digicom.ro 09.03.05, 20:26 To chyba telepatia ponad granicami. Muzzy, uwielbiam Cię, choć Twoich poglądów politycznych nie znoszę. Na zawsze Twój! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: TP Wątek polityczny - ODMAWIAM!!! IP: *.digicom.ro 09.03.05, 20:24 Głęboko, zdecydowanie i odpowiedzialnie nie zgadzam się z o.jarocinem. Milczał nie będę. 1. Naszą klasę zawsze cechowały ostre podziały polityczne i bez tych dyskusji nie byłoby ani nas, ani czasów, w których ukształtowała się nasza wspólnota, ani wielu relacji (dziś pozytywnych), które ukształtowały się między nami wówczas. Przykłady mogę mnożyć. Pierwszy to Magda J. i ja z dzisiejszym dystansem do tamtych czasy. 2. Nie zgadzam się z Lewym, że Kwaśniewski to prymitywny aparatczyk. Może i aparatczyk, ale przestańmy różne odcienie szarości nazywać bielą lub czernią. Wolę "siebie kochającego ludzi, niż ludzi kochających ludzkość; wolę piekło chaosu od piekła porządku". 3. Nie mówię, że Kwaśniewski to przykład cnót ludzkich czy nawet obywatelskich, ale to prezydent, którego nam w Europie Środkowej i Wschodniej zazdroszczą, gdy my im w tym samym czasie raczej nie. 4. Żeby było jasne: jeśli udowodnimy komukolwiek (w tym Kwaśniewskiemu) złamanie konstutucji lub przestępstwo: przed Trybunał Stanu marsz!!! 5. Zapytam przewrotnie: kto będzie pamiętał za 30 lat, czy Clinton zaciągał się marihuaną, czy nie, albo jak to jest możliwe, że nie spał on z Lewinsky, podczas gdy w tym samym czasie ona z nim spała, czemu nie zaprzeczył. To paralela antyoralna, ale chyba wiadomo, o co chodzi. Podobnie będzie z finansowymi aferami, które mu zarzucano, ale niczego nie udowodniono. Clinton okaże się w histroii XX wieku jednym z najlepszych przywódców po dwóch Rooseveltach, Wilsonie, Kennedym i Reaganie. Czy tego chce dzisiejsza opinia publiczna w USA czy nie. To był wielki prezydent. 6. Ten szmatławiec Wprost jest dla mnie kompletnie niewiarygodny. Przykład 1: czerwona pajęczyna w 1995 roku. Totalne kłamstwo dowiedzione przed sądem. Przykład 2: facet, którego znam, a który był przez ten tygodnik podejrzewany o zabójstwo gen. Papały. Napisano o nim wtedy całą prawdę, jakby miało ciężar dowodu: "dorobił się majątku w USA, choć gdy wyjeżdzał z Polski miał zaledwie podstawowe wykształcenie. Czy to nie dziwne?" Zapomniano dodać, że wyjechał mając 15 lat... Takiej wolności słowa nie akceptuję. A że Dochnal był w Pałacu Prezydenckim? Może był. Ja też byłem i w Pałacu Prezydenckim i w Sejmie, nawet w hotelu sejmowym noc spędziłem. W Hotelu Parkow też. Nie mam na to zdjęć, ale jakbym to chciał wykorzystać pewnie bym miał. Rozmawiałem osobiście w publicznych miejscach między innymi z: Tadeuszem Mazowieckim, Józefem Oleksym, Zbigniewem Siemiątkowskim, Włodzimierzem Cimoszewiczem, śp. Jackiem Kuroniem, śp. Aleksandrem Małachowskim, Longinem Pastusiakiem, Jerzym Jaskiernią, Andrzejem Lepperem, Donaldem Tuskiem, Ryszardem Miazkiem, Józefem Zychem, Waldemarem Pawlakiem (nawet po imieniu sobie mówiliśmy). Na majówce w ogrodach prezydenckich byłem któregoś roku i Kwaśniewski oraz jego małżonka ręce mi podali. I co? Czy oni mnie znają? Totalna bzdura. Żadna z tych postaci nie wie o moim istnieniu. 7. Winę trzeba udowodnić, moi kochani. W przeciwnym razie cofniemy się o 50 lat. Pozdrawiam i informuję, że do zjazdu pozostało 115 dni, a do wyborów, jak wszystko na to wskazuje dni 102. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: o.jarocin Re: Wątek polityczny - ODMAWIAM!!! IP: *.flashnet.pl / *.atman.pl 09.03.05, 23:47 Napisałem to w intencji ostrzeżenia: polityka dzieli ludzi, czasem bardzo głęboko, czasem na zawsze. Wiem o tym z własnego bogatego doświadczenia życiowego. Przez wiele lat znaczyła ona dla mnie bardzo wiele, uprawiałem ją czynnie; dziś dziękuję Opatrzności, że pozwoliła mi uwolnić się od niej. To pułapka, często bez wyjścia. Najgroźniejszym jej skutkiem jest nieunikniona - w moim przekonaniu - demoralizacja każdego /jestem o tym głęboko przekonany/ czynnego polityka, której stopniowo, zwykle nieswiadomie ulega. Kibice nie zawsze to widzą. Do Kwaśniewskiego mam stosunek ambiwalentny z przewagą sceptycyzmu i tendencją spadkową. Przed 15 laty poznałem go osobiście /ciekawostka: to on przez pośrednika, obecnego wiceministra obrony narodowej zabiegał o spotkanie ze mną!/; odnosiłem się do niego z uznaniem, mimo że byliśmy po przeciwnych stronach politycznej barykady. Komplementowałem go wtedy, będąc pod wrażeniem jego słynnej debaty z Michnikiem, odbywanej w świetle jupiterów /dobrze, że naszej godzinnej rozmowy nie słyszeli moi polityczni soljusznicy!/. Z przyczyn oczywistych /dla mnie/ nigdy nie głosowałem na niego i jego formację polityczną w jakichkolwiek wyborach. I to nie tylko ze względu na rodowód, ale fundamentalną negację programu politycznego i gospodarczego /nie mówiąc już o jego realizacji/. W moim przekonaniu głowa państwa to przede wszystkim niekwestionowany autorytet moralny, a dopiero w drugiej kolejności polityk /tu nie zgadzam się z Tomkiem, że konserwatywna Ameryka zapomni Clintonowi aferę rozporkową/. Zręczność polityczna, triki socjotechniczne, tworzenie poczucia stabilności państwa - to bez wątpienia walory miłościwie panującego nam od 10 lat Aleksandra. Mój sentyment do niego wzmaga zdecydowanie proamerykańska orientacja w polityce zagranicznej, dalekowzroczna strategia wobec realnego zagrożenia franko-germańskiej dominacji w Europie. Niestety, prezydentura Kwaśniewskiego w wymiarze etycznym jest poniżej minimalnego standardu. Jest on typem krętacza, który coraz bardziej nieudolnie usiłuje pokryć swoje ludzkie słabości i różnej miary grzechy bagatelką i luzactwem. We mnie budzi to niesmak. Anglicy okreslają ten typ "arounded man", przypisując mu zaletę życiowego sprytu. Z tym że w przypadku głowy państaw to nie jest zaleta; to dyskwalifikująca ułomność. Na razie tyle "w temacie" polityki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: TP Re: Wątek polityczny - ODMAWIAM!!! IP: *.internetclub.ro 10.03.05, 15:52 Argumentow wysluchalem, czesciowo nawet moge sie z nimi zgodzic, ale w kwestii autorytetow: nie ma przy naszej strukturze elektoratu mozliwosci wyboru autorytetu na glowe panstwa. Smutne to, ale realne. I prosze mnie nie oskarzac o relatywizm moralny. Co do Clintona: podtrzymuje zdanie odrebne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jul (juz 20) Re: Wątek polityczny IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.03.05, 14:24 Dzieki za uznanie, Ojciec. Jestes w deske. Pozdrawiam. Perełka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Piotr Gdzie ojcow naszych wiara... IP: gateway.d* / *.mofnet.gov.pl 09.03.05, 10:46 Gdzie ojców naszych wiara I szczytne, dobre obyczaje Arkadii spokój co upaja - Pax miedzy chrzescijany ..Mąż co na Jasej Górze bywa Wezwał do spowiedzi - W strawie trującego KWASU nam przybywa Niech sumienia oczyszczą na oczach gawiedzi! I szli jak kamienie rzucone na szaniec na dziadki swoje smutnym wzrokiem spoglądając Jeden tylko nie przyszedł... I wciąż powtarza że ODMAWIA, ODMAWIA, ODMAWIA.. I wciąż nie wie naród - Czy składania zeznań? Czy może różaniec... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jul (juz 20) MADAME IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.03.05, 15:35 Piotr! Zdaje sie, ze przyczytales MADAME. Zanim sie za nia zabrales zapytales mnie skad ja mam, czy w jakich okolicznosciach ja dostalem. Powiedzialm, ze taka wiedza jest Ci chyba zbedna. Odparles, ze moze dojdziesz do tego jak bedziesz juz po lekturze. No wiec jak? Rozszyfrowales mnie? :) Pozdrawiam bardzo serdecznie Jul (juz 20) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piotr Re: MADAME IP: gateway.d* / *.mofnet.gov.pl 10.03.05, 10:08 Usmieszek szyderczy wyglada zza tych slow - czy rozszyfrowales mnie? Usmieszek kobiety (juz 20) ktora wie jak bawic sie facetami. Pewna i swiadoma swojego kobiecego uroku wiesz ze, Wy Kobiety zawsze nieodgadnione i tajemnicze pilnie strzezecie zagadki. Prozno nam szukac odpowiedzi na pytanie ktore dreczy nas niemal codzinnie - CO WAM W GLOWIE SIEDZI LUB JAKIE SA ZACHCIANKI WASZE? Nasze myslenie o tym niespelnione, jest dla Was dowodem ze nam zalezy i dlatego tez w tym stanie cierpien niustannych staracie sie nas trzymac. A my cierpiec musimy abyscie niezadowolenie swoje - w duchu spokojnymi bedac, nam okazywaly. Odpowiadam wiec - nie, nie rozszyfrowalem pisze pokornie a nawet gdybym mial jakies terie to zdradzac ich nie moge bo mnie Piasek zabije ze na forum lekture Madame opowiadam. Poczekam na niego i wtedy... - w nawiazaniu i odniesieniu oraz kontekscie i wbrew forumowym pradom a takze zgodnie ze slowami i oczekiwaniami nastrojow biezacej epoki a w szczegolnosci idac z nurtem feminizmu czyli wychodzac na przeciw pragnieniom kobiet temat ten podejmiemy i bohaterow poddamy gruntownej analizie :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jul (juz 20) Re: MADAME IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.03.05, 14:36 Jestem po prostu... pod wrazeniem... Pozdrawiam Jul Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: TP Re: MADAME...wspaniała IP: *.buc.easynet.idilis.net 16.03.05, 18:01 Otóż: Wykorzystałem swoją chwilową niedyspozycję i wreszcie przeczytałem Madame. Fascynująca to była lektura. Przeczytałem ją praktycznie jednym ciągiem, z wielką przyjemnością, której dawno nie miałem podczas czytania. I choć oczy piekły mnie z powodu gorączki, nie mogłem wprost się oderwać. Nie mogę jednoznacznie stwierdzić, czy moja fascynacja tą książką to wyłącznie odwołanie się do czasów, o których właśnie tu piszemy, czy też wynik podziwu dla stylu i pióra autora. Jedno wiem, przyjemności lektura ta dostarczyła mi przedniej. Dziękuję w tym miejscu tym, którzy mi ją polecili. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: o.jarocin Re: MADAME...wspaniała IP: *.flashnet.pl / *.atman.pl 16.03.05, 19:24 Ale na Piotrze nie zrobiła takiego wrażenia. Brak jego opinii sprawił mi zawód. Może nie przeczytał? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piotr Re: MADAME...wspaniała IP: gateway.d* / *.mofnet.gov.pl 18.03.05, 08:39 NIe potrafie klamac. Co innego przed belfrem prawde ukryc, co innego przed Wami. NIe raz wyrwany do odpowiedzi improwizowalem ale teraz nie moge. NIe przeczytalem...eee.. tzn..ee..ja zacząłem czyli że chcialem powiedzieć że w połowie..tzn...koło strony..ale koledze Piaseckiemu dałem bo on był...i do tego Bukaresztu wyjzdzał. Dość. Siadaj Marcinkiewicz nie kompromituj sie. Targały ostatnio moją duszą niepomyślne wiatry. Książka na półce leżała a ja zbyt mało miałem siły i checi do życia zeby ją podnieść i w ręku trzymać. Dziękuję jednak i sorry że przetrzymałem. Chcialem ją dokończyć bo ciekawa jest rzeczywiście. Byłem więc w bibliotece ale Madame wypożyczona. Pośpiesznie w kompie poszukałem coś pod Antoni Libera - jakies esseje. Chciałem nadrobić i sprobowac czegos innego tego samego autora. Książka przyjechała i biblitekarz podał mi... - Samuel Beckett "Wierność przegranej" w T Ł U M A C Z E N I U ANTONIEGO LIBERY. No nie dokońca oto mi chodziło ale zacząłem czytać "Zdradziecki jest urok utożsamiania rzeczy. Widzenie filozofii i filologii jako pary murzyńskich komików z Teatro dei Piccoli jest miłe i przyjemne jak kontemplacja starannie złożonej kanapki z szynka" Co to jest kanapka z szynką wiem. ok. Czytam dalej "Urokowi takich zestawień nie oparł sie nawet sam Giambattista Vico. Uporczywie utożsamiał on ilustrujący konkret z abstrakcyjną ideą, pozbawiając przez to każde z tych pojęć jego swoistości - wydobywająć bezpodstawnie "rzeczowe" z właściwych mu wymiarów czyniąć "czasowym" to, co pozaczasowe" Dalej jest "Work in Progress" Jamesa Joyce'a a w nim "zbieżność przeciwieństw, nieuchronnie cykliczny charakter ewolucji, system poetycki i perspektywa samorozwoju" (ta aluzje do SAMOROZWOJU mogł autor sobie podarować, sam dostrzegłem że nic, no może poza tą "kanapką z szynką" nie rozumiem) Cholera, niezbyt udane to moje "podejście" do działalności literackiej ANTONIEGO LIBERY. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jul (już 20) Re: MADAME...wspaniała IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.03.05, 09:47 Piotrze, no coz... don't worry :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jul (już 20) Re: MADAME...wspaniała IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.03.05, 09:51 A te tlumaczenia Libery to rzeczywiscie trudna sprawa. Zupelnie jak sklepy Media Markt- nie dla idiotow :) Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piotr Re: MADAME...wspaniała IP: gateway.d* / *.mofnet.gov.pl 18.03.05, 10:49 Julka, wiem za jakie kłamstwa mi się dostało. Razy przyjmuję z pokorą Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Patrycja Re: MADAME...wspaniała IP: *.asi256ip.easynet.fr 17.03.05, 18:42 A ja juz marze o chwile, kiedy wejde do bydgoskiego EMPIKu i kupie w koncu te intrygujaca ksiazke. Widzialam ostatnio "Madame" w witrynie paryskiej polskiej ksiegarni, ale niestety, w tlumaczeniu francuskim. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: o.jarocin Re: MADAME...wspaniała IP: *.flashnet.pl / *.atman.pl 17.03.05, 20:15 Powieść jest obficie okraszona francuszczyzną, jako że tytułowa Madame jest nauczycielką francuskiego /oczywiście w sensie dosłownym/, zatem ciekawe - w jaki sposób zaznaczono obcojęzyczne dla nas fragmenty w wersji francuskiej? Już w czwartek moja "Madame" wróci do Bydgoszczy, więc możesz - miła Patrycjo - otrzymać ją jako świąteczną lekturę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lewy Re: MADAME...wspaniała IP: *.gdynia.mm.pl 17.03.05, 21:05 bardzo podoba mi się uwaga 'oczywiście w sensie dosłownym'. czyżby na tym forum trzeba było to podkreślać? ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: TP la forme orale ou parlee...? IP: *.buc.easynet.idilis.net 17.03.05, 22:06 Wiesz, Marcinie, po licznych na tym forum debatach o istocie bytu i niebytu, o różnicach między gadaniem a gadulstwem, czy wreszcie pytaniach: czemu to forum ma służyć?, w którą stronę powinno ewoluować?, kto się w czyim imieniu wypowiada?, uwaga ta jest i tak tylko drobnym ukierunkowaniem formalnym... Do samej Madame zaś wracając i jakby odpowiadając na zadanie pytanie: choć główna oś akcji toczy się wokół treści pisanych, to mimo wszystko "La Belle Victoire" uwielbiała ustną formę wypowiedzi (no właśnie, jak jest poprawnie:"la forme orale" czy "la forme parlee"?). Sam jestem ciekaw... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: o.jarocin Re: la forme orale ou parlee...? IP: *.flashnet.pl / *.atman.pl 17.03.05, 23:55 "La forme orale" jest bardziej trendy na tym forum. Nie przejmuj się poprawnością, a zwłaszcza dosłownością. Au revoir a Bucarest! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: TP Gdzie ojcow naszych wiara, a dom w Bukareszcie IP: *.digicom.ro 09.03.05, 20:58 Brawa dla Piotra! Te Twoje poezje Piotrze są tym, czym dla mnie detale architektonicznie w wynajętym dziś mieszkaniu w Bukareszcie. Znalazłem perłę w stogu siana. Za niewielkie pieniądze wynająłem dziś sobie mieszkanie w stolicy Rumunii. Serce miasta, budynek z 1936 roku obok Ateneul, Pałacu Królewskiego, Senatu i Hiltona. Wewnątrz marmurowa klatka schodowa, drewniane drzwi wejściowe, za nimi 90 metrowy apartament - wypisz wymaluj, międzywojenny Bukareszt, Paryż wschodu. Przedwojenne oryginalne meble, secesyjne lampy, niderlandzkie płótna na ścianach. Może nie najnowsze wyposażenie, może nie "full wypas", ale w tym dziwnym mieście, którego nie sposób polubić ani od pierwszego, ani nawet trzeciego wrażenia: miejsce niezwykłe. I dzielnica jak z bajki (w samym centrum, a jakby z boku, park obok i najlepsze knajpy w mieście), i wewnątrz jakby czas był bardziej łaskawy dla miasta, którego zabójcą był Nicolae Ceausescu. Wyburzył stare miasto, by stworzyć Pałac Ludu (dziś Palatul Parlamentului) - drugi co do wielkości budynek na świecie, po amerykańskim Pentagonie. Przez 5 lat (1984-1989), przez 24 godziny na dobę budowano to architektoniczne monstrum przy udziale 28000 pracowników na 3 zmiany. Budowa trwa zresztą do dziś..., choć generalna bryła jest wykonana. Okropny monumentalizm, ale wrażenie niesamowite. Podobno cały marmur Rumunii jest dzięki temu w jednym miejscu. "Geniusz Karpat" nie zdążył tam zamieszkać, za jego rządów oddano do użytku jedynie jedną salę. Nie dokończył swojego dzieła umieszczenia po drugiej stronie ulicy pomnika własnej postaci wysokości 40 metrów (12 pietrowy wieżowiec) z uwzględnieniem proporcji ludzkiego ciała. Dziś żadne miejsce w tym zapomnianym mieście nie może konkurować wielkością z Palatul Parlamentului. Na szczęście nie zdążył zrealizować swoich planów do końca. Dlatego mam mój mały Paryż w sercu Bukaresztu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Daniel Bukareszt IP: *.slt-cres.charterpipeline.net 10.03.05, 03:14 Cześć, Byłem w Bukareszcie - lecz była to druga połowa lat `80 i pamięcią nie ogarniam tej budowy. Niestety później już w tamte rejony się nie wybierałem, (zapewne kiedyś to nadrobię) - ale Czy byłbyś tak uprzejmy i przysłał trochę zdjęć? Z Rumunii w tamtym okresie to najbardziej utkwiły mi w pamięci właśnie monumentalne pomniki i ogrooooooomne konstrukcje, które dziś może nazwalibyśmy super-exra-mega bilbordami z hasłami "ojca narodu". Te "bilbordziki" często były większe niż blok mieszkalny i stały po prostu wszędzie. No i pamiętam dzieci, kiedy zatrzymywaliśmy się np. przed przejazdem kolejowym podbiegały i prosiły o kromkę chleba z masłem. Nie chciały chleba z niczym innym, tylko z masłem. Nie znały tego. No i ciemność. Jak słońce zaszło to zdarzało nam się, że przejeżdźaliśmy przez wioski, w których w ani jednym domu nie była zapalona lampka. Ciemność całkowita. A jak dziś wygląda ten kraj? Bliżej mu do współczesnej Europy, czy do tego co było w latach `80? pozdrawiam, Daniel 4d Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: TP Re: Bukareszt IP: *.internetclub.ro 10.03.05, 16:02 1. Zdjecia przesle jak znajde troche czasu na ich wykonanie. 2. Ogromnych pomnikow juz nie ma. 3. Zebrzacych jest moze troche wiecej niz w Warszawie, ale nie to w Bukareszcie uderza na pierwsze wrazenie. Powala architektoniczny eklektyzm, a - mniej parlamentarnie - burdel w architekturze. Piekne monastyry zasloniete blokami z betonu. Paryskie palace a obok plastikowe stragany. Piekne, czyste supermarkety a obok kobieta sprzedaje jaja lub warzywa z wiadra. I najwazniejsze: brudasy z mieszkancow miasta niesamowite. Smieci leza nawet na glownej ulicy miasta, gdzie wlasnie sie znajduje piszac te slowa. Warszawa przy Bukareszcie jest bardzo czystym miastem. Ale to nie jest cecha calej Rumunii. Miasta Transylwanii pod tym wzgledem prezentuja sie znacznie lepiej. 4. 20 stopien zasilania minal bezpowrotnie, a kafejek internetowych jest tu 3 razy wiecej niz w Polsce. 5. Tak generalnie i usredniajac pewne zjawiska mamy tutaj polski okres 1988- 1992. Noroc! Waiter, one more beer please... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piotr Re: 8 marca IP: gateway.d* / *.mofnet.gov.pl 08.03.05, 08:30 Piasek powiedzial a ja murem za nim w szeregu... P.S. Wiem o co masz na mysli Magda. Mysle ze jestem feministą ale snobuje sie na szowiniste meskiego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piotr Co laczy Patrycje, Piaska, Lewego i Daniela IP: gateway.d* / *.mofnet.gov.pl 10.03.05, 08:59 Tomek, Wzbogacaj to forum opisami, spostrzezeniami, refleksjami z podrozy!!! NIezmiernie to ciekawe co piszesz. TRudno sobie wyobrazic ze w tym kraju paonwal taki kult jednostki. W architekturze zawsze odzwierciedleniem tego jest monumentalizm. Daniel - Regan z 4d wspomnial ze w pamiec wpisaly mu sie te ogromne bilbordy. Sam zreszta opowiesci o swiecie MAKROrzeczy moglby cos opowiedziec. A nade wszystko o ludziach - czy sa tacy jak my 10 lat temu? Daniel, Swiat w ktroym wszystko jest wieksze- tak wlasnie postrzegam Stany Zjednoczone, czyli kraj w ktorym od jakiegos czasu przebywasz. Rzeczy sa tam wieksze inna wielkoscia niz w Rumuni. NIe jest to wielkosc pretensjonalna. Po prostu sa wieksze i juz. MOze to dazenie do wygody a moze prawo panstwa o ogromnych przestrzeniach a moze to refleks dynamicznej amerykanskiej gospodarki. Twoje taxi-cab tez jest duze i z ogromna pojemnoscia silnika-zazdroszcze. I ogromnych przestrzeni..- pobytu (jak sobie to wszystko zalatwiles?) Lewy, a ktorz przemierzyl tyle swiata co ty. Architektrua Cie raczej nie pociaga a jak sam mowisz bardzij mentalnosc ludzi i warunki w jakich zyja. Podejscie iscie humanistyczne. Chcialbym moc tyle powiedziec o innych "swiatach" jak Ty juz pewnie mozesz. NIgdy nie zapomne Twojej opowisci o tym jak Cie wozil jakis czlowiek po afrykanskich slamsach. Szkoda ze tak rzadko o tym opowiadasz... Patrycja, Podszywaja sie pod Twoje miasto, mowia - Paryz wschodu. Paryz jest tylko jeden. Niestetey nie bylem ale chetnie poczytalbym o tym od kogos kto nie jest tylko TURYSTĄ ale jest MIESZKANCEM. Kochani, I to wlasnie wszystkich Was laczy. NIe wyjezdzacie do tych wszystkich panstw na wakacje. Znacie je dobrze bo Wasze podroze albo pobyty w nich to praca, a wiec obcowanie z ludzmi ktrorzy tam zyja. To cos wiecej niz zabytki (choc i to wazne bo przeciez Tworza klimat) hotele i hotelowe bary "with all inclusive" Chcialoby sie o tym czasem poczytac.. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: TP Re: Co laczy Patrycje, Piaska, Lewego i Daniela IP: *.internetclub.ro 10.03.05, 16:24 Otoz, nazwanie Bukaresztu Paryzem wschodu pochodzi z przewodnikow, a nie ode mnie. Oczywiscie to sformulowanie podszyte jest zazdroscia. Tutaj mowi sie w zartach, ze jesli Francuzi wdrozyliby u siebie komunizm (a w pewnym momencie byli bliscy temu rozwiazaniu) to Paryz wygladalby jak Bukareszt. Wiele w tym autoironii, bo jedna z cech, ktore z pewnoscia rozni Rumunow od nas - to brak silnego poczucia dumy, co jest cecha wrodzona Polakow czy - jeszcze wyrazniej - Serbow. Piotrze, rekawice podejme, ale na takie spostrzezenia i wnioski musze miec troche wiecej czasu niz w tej chwili. Patrycjo, pozwol mi pozazdroscic. Bylem w Paryzu dwukrotnie i zawsze do niego tesknie... Lewego i Daniela tez pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: o.jarocin Re: Co laczy Patrycje, Piaska, Lewego i Daniela IP: *.flashnet.pl / *.atman.pl 10.03.05, 21:57 Dodam do tego nieskrywany, wieloletni polityczny romans między Paryżem a Bukaresztem od lat 60-tych aż do upadku "Słońca Karpatów" /Karpat? - Michał, co Ty na to?; nie zaczepiam i nie zastawiam wnyków!/. Towarzyszyły temu związki gospodarcze i /podobno/ kulturalne między obu krajami. Ceaucescu demonstrował w taki sposób swoją niezależność wobec Moskwy, praktykując porównywalny do niej zamordyzm wobec swoich rodaków. Skończył jednak marnie, jak wielu despotów. A Francja nigdy nie brzydziła się komunistycznymi tyranami i wszelkiej maści satrapami /Mao,Stalin, Saddam, Fidel/. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: TP Re: Co laczy Patrycje, Piaska, Lewego i Daniela IP: *.buc.easynet.idilis.net 11.03.05, 23:18 Do dziś ten romans widać jak na dłoni. Dla mnie to akurat jednocześnie przekleństwo i nadzieja... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mt Re: Co laczy Patrycje, Piaska, Lewego i Daniela IP: *.man.bydgoszcz.pl 11.03.05, 02:06 "zwiedzajcie wenecję, tę bydgoszcz południa" napisały zjadliwie "szpilki" w - bodaj - trzydziestym szóstym ubiegłego wieku... tyle w temacie "paryż wschodu". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: o.jarocin Nareszcie, Michał IP: *.flashnet.pl / *.atman.pl 11.03.05, 07:15 Twoja nieobecność na forum jest boleśnie odczuwalna. Przynajmniej przeze mnie. Dobra ta "Bydgoszcz Południa". Skoro jednak "tarapaty - tarapatów" to raczej też "Karpatów". Zdecydowanie bardziej dyskusyjne jest to "Słońce". 900! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: TP Re: Nareszcie, Michał IP: *.buc.easynet.idilis.net 11.03.05, 23:20 Chyba jednak Karpat a nie Karpatów, podobnie jak Bieszczad a nie Bieszczadów... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: TP Sobotnie refleksje bukareszteńskie... IP: *.buc.easynet.idilis.net 12.03.05, 14:30 Wiele miast łączą podobieństwa, wiele z nich kojarzymy przez antynomie. Dlatego sarkazmu Michała nie odnajduję ani jako próby zakończenia wątku ani trafnego dowcipu. Procesy historyczne w wielu miejscach okazują się zbliżonymi do siebie, z tym truizmem dyskutować pewnie nikt nie zamierza, pamiętając oczywiście o różnicujących poszczególne okoliczności faktach i postawach. Piszę te słowa dlatego, że przez pewien czas, bywając w Rumunii (od listopada ubiegłego roku), trudno mi było znaleźć tu miejsce, w którym doznałbym chociaż na chwilę poczucia bycia u siebie. Dopiero, gdy znalazłem to mieszkanie, do którego podobnych pewnie mnóstwo w rozmaitych zakątkach Europy, uspokoiłem się i poczułem, że da się tu żyć. Nie jestem bowiem entuzjastą hoteli, choćby gwiazdek i standardu obsługi zazdrościli im wszyscy goście. Decydując się bowiem na pracę za granicą, nie da się chyba uniknąć początkowego przynajmniej uczucia tęsknoty za krajem, w którym spędziło się całe życie – jak to miało miejsce w moim przypadku. Jednocześnie, jeśli zamierzam coś tutaj w sensie biznesowym zdziałać, a tak właśnie jest w moim przypadku, muszę mieć poczucie choćby nawet namiastki zadomowienia. Stąd jeśli nawet jakieś sformułowanie porównujące miejsce, w którym jestem nawiązuje do tego, którym byłem zauroczony, wyraża się przez to jedynie radość z bycia w tym a nie innym położeniu. Zatem dla mnie Wenecja może i być Bydgoszczą południa, choćby ktoś z tego powodu doznał pozytywnego uczucia. W każdym razie ja tego pozytywnego myślenia właśnie zaczynam doświadczać. Doznaję uczucia, że nie jestem już tutaj wyłącznie gościem. Okoliczności nie są łatwe, uwierzcie mi. Właściciele firmy, w której pracuję, są osobami zorientowanymi na jasno zdefiniowane cele. Cele te są mi wiadome, bo znam tych ludzi od lat ośmiu, a pracuję dla nich od ponad pięciu. Tymczasem tu natrafiam na zupełnie inny rodzaj widzenia biznesu jako takiego, nie tylko w sensie postrzegania priorytetów człowieczego jestestwa, który diametralnie różni się od naszego, ale również będącego efektem swoistej tradycji doświadczeń wynikających z połączenia południowej, śródziemnomorskiej tożsamości z doświadczeniami komunistycznej dyktatury i, co za tym idzie, wielkich mentalnych problemów, jakie widać na co dzień w ludziach, z którymi przychodzi mi tutaj obcować. Po pierwsze: Rumuni to ludzie bardzo spontaniczni i generalnie bardziej niż my z poczucia swego bytu zadowoleni, mimo, że nie jest im łatwo w porównaniu do innych narodów Europy. Jak napisałem w jednym z poprzednich postów, nie dostrzegam w nich ani na jotę poczucia dumy, to powiem więcej: kompleksy ich wizerunku zewnętrznego są niezwykle głęboko osadzone tak w tradycji bycia narodem pogranicznym między monarchią austro-węgierską, imperium osmańskim a wpływami Słowian. Jako naród wywodzący swoje korzenie z Rzymu (Romania, Dacja), pamiętający jednak, że ich dzisiejsza państwowość to historia zaledwie niewiele ponad półtorawieczna, są w swej większości z tym losem pogodzeni. Mają nawet w sobie jakieś poczucie zazdrości wobec np. Polaków, że mianowicie swego głosu w sposób tak zdecydowany przed piętnastoma laty nie wydobyli. Ale, mówiąc kolokwialnie, lata im to koło dupy… Po drugie: dyktatura komunistyczna w tym miejscu miała nieporównanie większy wpływ na ludzką świadomość niż w Polsce. Widać to choćby w architekturze, ale również we wręcz uwielbieniu podnoszenia kwestii prawnych. Cokolwiek chcesz z Rumunem uzgodnić, jego pierwszą reakcją jest wyrażona pytaniem wątpliwość: czy to jest zgodne z prawem? Nawet przy sprawach dla nas oczywistych, banalnie codziennych odwołują się do tego sposobu myślenia. To chyba stanowi odpowiedź dlaczego przez ostatnie 15 lat wdrożyli demokrację bez gruntownych reform gospodarczych. Po trzecie, a w nawiązaniu do drugiego: Rumuni są ludźmi głęboko, tak mentalnie jak i formalnie, zbiurokratyzowanymi. Wszelka gospodarcza działalność napotyka tutaj na opory natury biurokratycznej. Wyraża się to nie tylko mnogością zezwoleń i koncesji na prowadzenie różnych typów działalności, ale również wręcz nabożnym traktowaniem wszelkiego rodzaju dokumentów, potwierdzeń, certyfikatów, aktów własności czy zaledwie zaświadczeń potwierdzających zdarzenie gospodarcze. Nasz (Bakomy) certyfikat uznający zakład produkcyjny za zgodny z wszelkimi (ISO, HACCP) wymogami dotyczącymi bezpieczeństwa produktu zgodnie z dyrektywami UE jest poddawany gruntownym procedurom sprawdzającym wobec braku satysfakcjonujących urzędników pieczątek. Są tylko podłużne, oni uwielbiają okrągłe. Koszmar… Po czwarte, reasumując: to kraj gadżeciarzy. Samochód może nie mieć ABS czy ASR, albo zimowych opon, ale gdy posiada wskaźnik temperatury albo czujnik zbliżania się do przeszkody, w ich oczach jest najlepszym modelem z możliwych. Aha, i po piąte: oni mają inne poczucie czasu. Nie znają deadlinów. Są mistrzami dyskusji o niczym, admiratorami sjesty i maniany. Po szóste i chyba najważniejsze: mimo tych od 1 do 5, to drugi po Polsce w Europie Środkowo-Wschodniej rynek sprzedaży. Dlatego, wracając do myśli głównej, nie wiem czy właściciele tego biznesu będą wystarczająco cierpliwi znosząc te moje przygotowania do rozpoczęcia działalności. Może to zrozumieją, ale dla mojego spokoju jawy i snów, chciałbym wreszcie coś tutaj sprzedać. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Patrycja Re: Co laczy Patrycje, Piaska, Lewego i Daniela IP: *.asi256ip.easynet.fr 10.03.05, 16:38 W odpowiedzi na zyczenia Piotra przesylam paryskie nowiny. Zgodnie z tradycja, Paryzanie uwielbiaja raz na jakis czas wyjsc na ulice, by zaprotestowac przeciw komus lub czemus. W swietle tego obyczaju, dzis strajkuje poczta, pociagi, metro, kontrolerzy Air France, nauczyciele - czyli wiekszosc tzw. fonctionnaires. A protestuja glownie przeciwko propozycji reformy ustawy dotyczacej 35-godzinnego tygodnia pracy. Od decyzji o strajku nie odwiodla zwiazkow zawodowych nawet trwajaca od wczoraj wizyta Komitetu Olimpijskiego, ktory przebywa wlasnie w Paryzu i ocenia kandydature stolicy Francji do przygotowania olimpiady w 2012 roku. A ostatnio, na ulice wylegli takze licealisci, sprzeciwiajacy sie projektowi reformy min. edukacji, dotyczacej ksztaltu francuskiej matury. Voilà, voilà! Bede w Polsce na swieta (od 24 do 29 marca), wiec jesli planujecie spotkanie u Sowy, przyjde z przyjemnoscia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: TP Re: Co laczy Patrycje, Piaska, Lewego i Daniela IP: *.internetclub.ro 10.03.05, 16:58 Bukareszt pozdrawia Paryz. Tutaj tez dzis protestowano na Piata Universitatii przeciwko reformom kodeksu pracy. Kodeks idzie w kierunku przeciwnym do francuskiego, bo tu inna epoka, w moim mniemaniu pod tym wzgledem lepsza, ze chca sie Rumuni wreszcie dorobic. Ale tzw. ubozsza czesc spoleczenstwa boi sie zmian. Na Boga, jak dobrze, zesmy Plan Balcerowicza wdrozyli. Dopiero z tej perspektywy widze slusznosc tego posuniecia w 1990 roku. Oczywiscie mozna pewne elementy tego planu krytykowac, ale uniknelismy tracenia czasu, jakie odbywalo sie w Rumunii przez 15 lat. Dwa kroki do przodu, jeden do tylu... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lewy Re: Co laczy Patrycje, Piaska, Lewego i Daniela IP: *.gdynia.mm.pl 10.03.05, 17:06 hej piotruś! twoje opowieści o amerykańskiej rzeczywistości a zwłaszcza o spotkaniu z niedźwiedziem w parku yellowstone były niesamowite (zwłaszcza próby 'hałasowania'). ja natomiast wolałbym zapomnieć o tej wręcz niewyobrażalnej afrykańskiej nędzy. pozdrawiam wszystkich lewy Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piotr Re: Co laczy Patrycje, Piaska, Lewego i Daniela IP: gateway.d* / *.mofnet.gov.pl 11.03.05, 08:43 Lewy, Ale ideologie dorobiles do tego pijanstwa ktrore w Twojej branzy kwitnie - "ja natomiast wolalbym ZAPOMNIEC o tej afrykanskiej nedzy." To wlasnie daje Ci przepustke od zony zeby sie kiedy ona pracuje do "Kontrastu" wymykac i alkoholizowac? Przepraszam Kochanie ale musze ZAPOMNIEC! Jak nie o nedzy to o tym ze kradna w arabowie albo ze upal straszny w Meksyku? A morskie opowiesci? Zyje ta idea jeszcze czy nie? Narod teraz rozpity i kultury juz tak nie pragnie. Wóde ino by pil. A zeby sie tak wiedza co to sie ja z podrozy przywozi podzielic to nie. Tak wlasnie problem alkoholowy obraca POZNANIE w POSTAWY DEKADENCKIE . Bywalo tak dawniej tez "świat monotonny, mały jak dzisiaj tak wprzódy dziś, jutro nizmiennie jedna piosnke nam powtorzy - świat jest oazą strachu na pustyni nudy" p.s. ten cytat to oczywiscie zagadka literacka. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lewy Re: Co laczy Patrycje, Piaska, Lewego i Daniela IP: *.gdynia.mm.pl 11.03.05, 08:50 > Ale ideologie dorobiles do tego pijanstwa ktrore w Twojej branzy kwitnie - no ładne rzeczy. mam nadzieję, że moja kochana rodzicielka nie zawita na to forum bo pewnie kobieta zaczęłaby się martwić, hehe. długo, solidnie i w pocie czoła razem pracowaliśmy (począwszy od ogólniaka a i teraz nie mamy się czego wstydzić) aby 'postawy dekadenckie' utrwalać. mam też nadzieję, bo podążam dziś w twoim kierunku, że w weekend, który się niebawem rozpocznie będzie nam dane się zapomnieć! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piotr Re: Co laczy Patrycje, Piaska, Lewego i Daniela IP: gateway.d* / *.mofnet.gov.pl 11.03.05, 09:03 To sie dobrze sklada bo Bartas mial urodziny w czwartek. NIc nie robil ale my mozemy mu w weekend zrobic : ) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: TP Re: Co laczy Patrycje, Piaska, Lewego i Daniela IP: *.buc.easynet.idilis.net 11.03.05, 23:24 trudna ta zagadka Piotrze... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piotr Zagadka.- podpowiedz IP: gateway.d* / *.mofnet.gov.pl 12.03.05, 11:07 Znow trop wiedzie do Francji... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: TP Rafale, nie spij! IP: *.internetclub.ro 10.03.05, 16:28 Wiem, Rafale, ze ciezko pracujesz, ale nie widze zadnego ruchu na blogu. Jesli rzeczywiscie nie masz czasu, to jak mawial moj prosfesor na studiach, jest to jedyny moment, by wszystko zalatwic. Zatem - do roboty!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piotr Re: Rafale, nie spij! IP: gateway.d* / *.mofnet.gov.pl 11.03.05, 08:00 Rafal, I zadnymi wiadomosciami po wycieczce do Wawy sie z nami nie dzielisz. A sluchy chodza ze wazne rozmowy mialy miejsce... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: TP SPOTKANIE W WIELKANOC IP: *.digicom.ro 10.03.05, 19:49 W związku z tym, że: 1. najprawdopodobniej większość z nas będzie spędzała święta w stronach rodzinnych, 2. kawiarnia Sowy przy Mostowej stała się tradycyjnym miejscem naszych spotkań, 3. mimo wszystko nie ograniczamy kontaktów przed zjazdem – wbrew radom o.jarocina, 4. pewną tradycją stało się uzgadnianie terminów naszych spotkań na linii Francja - Rumunia (właśnie zakończyłem przemiłą rozmowę z Patrycją) ogłaszam, że kolejne spotkanie Komitetu Organizacyjnego zaplanowane zostało na dzień 28 marca br. (Poniedziałek Wielkanocny) o godz. 16.30 w dotychczasowym miejscu. W chwili obecnej wiemy o chęci uczestnictwa w spotkaniu: Patrycji, Kariny, Koziołka, Kasi (jak napisała Karina: daj Boże), Piotra, Roberta jeśli nie będzie musiał być na próbie we wtorek rano, no i mnie. Zatem ustalone. Obecność wszystkich mile widziana. Zapraszamy. Karina oczywiście zarezerwuje stolik, jak mniemam. RSVP Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Karina Re: SPOTKANIE W WIELKANOC IP: 195.85.249.* 11.03.05, 13:34 Stolik zarezerwowałam. Na osiem osób w winiarni (sala w piwnicy). Jeśli chętnych będzie więcej to skoryguję rezerwację. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: TP Re: SPOTKANIE W WIELKANOC IP: 80.96.218.* 22.03.05, 16:59 Wobec braku dementi wciaz mniemam, ze nasz spotkanie w Wielkanocny Poniedzialek jest aktualne. Sowa, Mostowa, 16.30. Kto bedzie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Karina Re: SPOTKANIE W WIELKANOC IP: 195.85.249.* 24.03.05, 11:06 ja będę. Będzie tez Koziołek. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Aśka Re: SPOTKANIE W WIELKANOC IP: *.polkos.com.pl 18.03.05, 13:44 Witam. Mam wiadomość, która zapewne ściagnie na moją głowę grzmoty, pioruny i inne wyładowania (niekoniecznie atmosferyczne:(( Dowiedziałam się niedawno, że mimo chęci, nie będę mogła uczestniczyć w zjeździe. Od 1-4 lipca mam szkolenie, którego nie mogę przesunąć. Żałuję, ale nic na to nie poradzę (a rozumiem, ze termin 1-2 jest już zaklepany na amen). Co do spotkania w święta, to nie wiem czy będę w BYdgoszczy - jeśli tak to przybędę (chyba, że mnie wyrzucicie:)))) Pa Asia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piotr NIe ma takiej mozliwosci!!! IP: gateway.d* / *.mofnet.gov.pl 18.03.05, 15:11 Aska no co Ty! Przestan! Zrob cos, jeszcze Cie w zyciu na nie jedno szkolenie poslą a zjazd na 10-lecie jest jeden. Prosze. Musisz byc. Przeciez dasz rade! Jeszcze tyle czasu przeciez wszystko mozna ustawic Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: TP Re: NIe ma takiej mozliwosci!!! IP: *.buc.easynet.idilis.net 18.03.05, 16:01 Z całą stanowczością zgadzam się z Piotrem. Asiu, nie może Ciebie zabraknąć!!! Wymyśl coś... Wierzę, że uda Ci się to załatwić. Dla formalności tylko przypominam: 2 i 3 lipca br. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: TP Zdominowałem forum...? IP: *.digicom.ro 10.03.05, 19:55 Robert wyliczył, że jestem autorem ponad 390 postów. Powiedział mi to, gdy wyznałem, że tęsknię czasami za językiem polskim jako podstawowym kodem porozumiewania. Jeśli moja obecność na forum jest dla Was męcząca, proszę o oficjalny protest, a wycofam się. Nie będzie to dla mnie łatwe, ale dam radę będąc jedynie czytelnikiem. Przepraszam, jeśli kogokolwiek moim gadulstwem zniesmaczyłem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lewy Re: Zdominowałem forum...? IP: *.gdynia.mm.pl 10.03.05, 20:53 piacho, nie rób scen ;-)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: TP Re: Zdominowałem forum...? IP: *.buc.easynet.idilis.net 11.03.05, 23:14 Zagrałem pod publikę... Ok, niech będzie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piotr Re: Zdominowałem forum...? IP: gateway.d* / *.mofnet.gov.pl 11.03.05, 07:47 Oj kokietujesz Piasek, kokietujesz! Zeby Ci tylko do glowy nie przyszedl jakis UNIK! Kogo by jeszcze zapytac o te podroze moze, moze ktos, a Ty Piasecki sie przygotowuj, moze, moze, a Jarocinskie czemu sie nie odzywa w ogole, moze, moze, Mamert gdzis wyszedl moze ktos, moze, moze z IV D o tych Stanach, moze, moze o warunkach pobytu, moze, moze w kontekscie odkrycia Ameryki, moze... DANIEL. Gdzie jest Daniel? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kokosh Kokosze powróciwszy IP: *.lex.pl 11.03.05, 10:12 Ujawniam się po kilku dniach wyjątkowo paskudnej grypy, która zaatakowała moją dwuosobową rodzinę totalnie i tylko pies się uchował pod stołem przed zarazą. Forum jak widzę pełza z uporem do przodu, rozwijając jednocześnie całkiem silnie wątki polityczne, które przebudziły Magdę. Powyższe skłaania mnie do wyrażenia przypouszczenia, że być może forum śledzi więcej osób niż nam się wydaje, a właściwy dobór tematu uruchamia tych czy owych. No i co z tym Kabanosem, który przepadł jak Robert w wodę? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: TP Re: Kokosze powróciwszy IP: *.buc.easynet.idilis.net 11.03.05, 23:27 No właśnie: gdzie jest Robert? Może by się wysilił? Oprócz oczywiście dokonań zawodowych... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jarocin jarocin? obecny! IP: *.aster.pl / *.aster.pl 12.03.05, 04:06 Jestem, jestem. Nie wywołujcie tak gwałtownie. Stale czytam wszystko na bieżąco. Nic nie piszę, bo nie mam nic do powiedzienia na tematy podejmowane w ostatnich wątkach. Polityka mnie nie zajmuje w ogóle, zagadki literackie są dla mnie za trudne, w szowinistyczno - feministycznym starciu nie podejmuję się uczestnictwa, a o emigracjach i podróżach zagranicznych mogę tylko czytać (z przyjemnością), bo sam siedzę na miejscu. Dopiero w maju jedziemy z teatrem na występy do Rosji (Petersburg - Moskwa). Wtedy podzielę się wrażeniami. jarocin Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piotr Re: jarocin? obecny! IP: gateway.d* / *.mofnet.gov.pl 12.03.05, 08:31 Piotr Ale to niekoniecznie musza byc wrazenia z podrozy. W arkana swojej pracy tez moglbys troche wprowadzic. To Twoj pierwszy wyjazd? Jakie sztuki bedziecie grac? Jaki zespol? (chociaz pobieznie, nie twiedze ze kojarze aktorow z ktorymi pracujesz choc wiekszosc nazwisk jest ogolnie znana) CZy teatry czesto robia takie objazdy? Jaka okazja i jaka poublicznosc? Jak dlugo? Sztuki w jezyku polskim czy rosyjskim? Cholera nawet nie wiesz jak to ciekawe. A tu trzeba Cie jak za dawnych lat do tablicy wywolywac zebys cos powiedzial! P.S. Czysto podroznicze wrazenia tez beda pozniej mile widziane Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piotr Re: jarocin? obecny! IP: gateway.d* / *.mofnet.gov.pl 12.03.05, 08:38 Oczywiscie adresatem tych pytan mial byc ROBERT. Podswiadomosc plata figle. Wybacz ta pomylke ale ktorz nie marzyl o tym zeby byc aktorem : )) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jul (juz 20) Re: jarocin? obecny! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.03.05, 23:28 Kto nie chcialby zostac aktorem? No na przyklad ja. Jeden w rodzinie wystarczy:) Ale jezeli Ty Piotrze masz w tej materii jakies niespelnione marzenia, a nawet ambicje to zapraszamy- uzewnetrznij sie :) Pozdrawiam siostra Jarocina Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: TP Polityka, polityka... IP: *.buc.easynet.idilis.net 12.03.05, 09:34 Pamętam jednak, że onegdaj polityka zajmowała Cię, na pewno w stopniu większym niż dzisiaj. Kto bowiem występował w Telewizji Bydgoszcz? Z kim kojarzę koszulki "Jestem zakochany w Unii D."? W zasadzie nie byłeś nigdy czynnym obserwatorem sceny politycznej, ale zawsze byłeś "na bieżąco". Czy dzisiaj jest inaczej? Może jednak sprowokuję Cię do podjęcia tego wątku... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jul (juz 20) Re: Polityka, polityka... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.03.05, 11:04 Chwila, zdaje sie, ze napis na koszulce wcale nie brzmial: "Jestem zakochany w UD", tylko: "Jestem ZA, Kochana". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: TP Re: Zdominowałem forum...? IP: *.buc.easynet.idilis.net 11.03.05, 23:22 Może po prostu ktoś Łojka Powstanie Listopadowe zapodział... Może, może... Ale to nie na mojej lekcji. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: no.10 Re: Zdominowałem forum...? IP: *.nask.waw.pl / *.nask.waw.pl 11.03.05, 10:53 alez wodzu, co wodz? albo zostan z nami! zostan z nami! cieplo pozdrawiam ze stolycy ;) Ania Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: TP Pierwsza noc w nowym miejscu... IP: *.buc.easynet.idilis.net 11.03.05, 23:40 Tęsknię za Wami i zje..y jestem jak pies. Mam dziś "czerwoną noc" w moim nowym miejscu w Bukareszcie. Pozdrawiam Was uprzejmie i gorąco. PS. A o ludziach przyjdzie jeszcze napisać... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kokosh Re: Pierwsza noc w nowym miejscu... IP: *.gdynia.cvx.ppp.tpnet.pl 12.03.05, 01:12 No to się trzymaj podczas tej nocy. Ja idę spać. Przepraszam za bezproduktywny wpis, ale chciałem by pierwszy w sobotę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piotr PAS czyli praca A sprawiedliwosc -partia leniwych IP: gateway.d* / *.mofnet.gov.pl 12.03.05, 09:52 A ja jestem pierwsza osoba w sobote ktora, pisze z pracy. Dni otwarte w mojej firmie dzis. Popracuje 6 godzin a za to bede mial dzien wolny. Do tego wszystko zaczyna sie od 8.30 czyli 1 h i 15 minut pozinej niz normalnie :). NIe od konca wiadomo co sie tego dnia wydardrzy ale nie sadze zebym sie mocno przemeczyl. Nastawienie ludzi do pracy w dniach ponadprogramowych jesli sie "nie wali i nie pali" jest raczej luzne. I cale szczescie. Jesli ktos z Was tez jest w pracy to pozdrawiam. Patrycja pisala o silnej tradycji strajkow we Francji. Zwiazki zawodowe sa w tym kraju bez watpienia silne i walcza o swoje. Walka o mniejsza liczbe godzin pracy w tygodniu wydaje mi sie zasadna u progu 21 wieku. Cholera w tej dziedzinie tez cos powinno sie zmieniac. Idziemy do przodu. Piasek, Jak to jest z pkt widzenia ekonomi? Przeciez jesli w Polsce mamy tak duze bezrobocie a co za tym idzie, podzial wypracowanych dobr nie ma wzgledu na ilosc czynnych zawodowo mieszkanicow, to czy zminiejszenie liczby godzin pracy tygodniowo i oddanie "mniejszych etatow" innym nie byloby rozwiązaniem? Wiem ze trudno tu mowic o likwiedacji dysproporcji w podziale tych dobr. Czesto bowiem osoba ktora pacuje w normalnym 40 godzinnym wymiarze nie zarabia ile by chciala. Obciecie godzin wraz z obcieciem pensnji nikomu by sie nie spodobalo. Pytanie moje nawiazuje wiec do tej SPRAWIEDLIWOSCI (wg podzialu Arystotelesa) ktora dzieli tak zeby "dawac" kazdemu po rowno. W granicach rozsadu rzecz jasna. Inny rodzaj podzilu to ten, ktoremu patronuje SPRAWIEDLIWOSC dzieląca "każdemu wedlug potrzeb". Tak rozumina sprawiedliwosc - kazdemu wg potrzeb jest oczywiscie rozumieniem bardziej KAPITALISTYCZNYM. A zeby to wszystko jeszcze skomplikowac w mysl bibijnego "kto nie pracuje niech tez nie je" , zauwazyc nalezy ze nasz apetyt tez nie jest jednakowy. Jesli bowiem KONSUMOWAC chcielibysmy wszyscy w jak najwiekszym zakresie, nie wszyscy chcemy odpowiednio duzo do naszych potrzeb PRACOWAC. Głod pracy jest jednak wiekszy bo przeciez zyjemy w czasech ideii KONSUMPCJONIZMU. Oczywiscie nie wierze w zadne utopie. To "po rowno" to tylko taka zlosc ubrana w plaszczyk refleksji nizbyt zreszta glebokiej i odkrywczej, czlowieka ktoremu kazano przyjsc do pracy w sobote a mu sie NIE CHCE. To tez szukanie pretekstu do nawiazania do watku podrozniczego. Chcialem bowiem wyznac ze pociaga mnie HISZPANIA (przynajmniej jej wyobrazenie). Nie mysle wcale o upalnym sloncu czy rozebranych laskach na goracych plazach. Mysle o hiszpaniskim LUZIE, ich podejsciu do pracy o sjescie. O ludzich w malych miasteczkach ktrorzy, w cieniu waskich uliczek graja w kulki. Wielce to koresponduje z moja leniwa natura ktora dala upust swoim pragnieniom w tym oto poscie pisanym z pracy w sobote, gdzies z nad sterty nudncych jak diabli p a p i r ó w. Chcialoby sie powiedziec pas, a pozostaje jedynie dla dodania sercu otuchy internet i forum i to moje PAS - tym razem jako nawiazanie do watku politycznego. Niech zyje nowa partia Prawo A Sprawiedliwosc - partia leniwych!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: TP Piotrze, Rafale... IP: *.buc.easynet.idilis.net 12.03.05, 19:20 Bustaw się wku..a i mu się nie dziwię. Gdzie jest lista absolwentów VI LO? Załatwiliście coś? Jeśli nie, to załatwcie, bo słowo to słowo... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: o.jarocin Re: Piotrze, Rafale... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.03.05, 13:38 Tak bardzo nie wkurzam się, zwłaszcza,że wiele wskazuje na to, że doskoczę do Ciebie, do Bukaresztu w najbliższą niedzielę albo poniedziałek. Teraz mam nadzwyczaj terminową robotę, związaną z ogłoszeniem przetargu na naszą inwestycję w Tychach. Jestem szefem tego całego, dużego projektu - arcyciekawe wyzwanie dla mnie. Ale w przyszły piątek powinienem złapać trochę oddechu i w te pędy lecę do Ciebie. Trzymka! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jul (juz 20) Re: Piotrze, Rafale... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.03.05, 14:12 "W te pedy lece do Ciebie"?, uuuuu, coz za wyznanie...chyba powiem o tym Twojej zonie, Ojcze Jarocin. :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: TP Re: Piotrze, Rafale... IP: *.buc.easynet.idilis.net 13.03.05, 16:10 To miło, że zdecydowałeś się tutaj pojawić. Daj tylko znać kiedy, to odbiorę Cię z lotniska. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: geminirs Re: Piotrze, Rafale... IP: *.iweb.pl 13.03.05, 19:42 Ja szczerze powiedziawszy nie olałem, bo nie miałem w ogóle okazji takowej listy posiadać :) Przyślecie na maila to opublikuję :) Albo może piotras by się przeszedł do o.Jarocina i wziął ten spisik , co Ty na to Piotr/ Blog jeszcze nie umarł, ale zapadł w letarg , bo mam trochę rzeczy do porobienia w pracy - starej-nowej acz na innym stanowisku :) ;) :) Pozdrawiam, znajdę czas to napiszę i powstawiam fotki (leżą niezbyt obrobione na moim kompie) :) Rafał Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: TP Re: Piotrze, Rafale... IP: *.buc.easynet.idilis.net 13.03.05, 20:32 Dobra, dzięki za informacje. Piotr - piłka w Twojej bramce! Do dzie(a)ła. "Wstąpiłem na działo i spojrzałem na pole... Dwieście armat grzmiało." O.jarocin się ucieszy, ale żeby się tylko na forum nie uciszył... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jul (juz 20) Re: Piotrze, Rafale... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.03.05, 21:45 Czy to jest kolejna zagadka? To ja wiem! REDUTA ORDONA :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: TP Reduta IP: *.buc.easynet.idilis.net 13.03.05, 21:56 A były to armaty czy harmaty? Tego nie pamiętam... Była też inna wersja: ... i spojrzałem na pole: o ja pie..! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: TP Nuda, o! krowa, panie, droga na Ostrołękę... IP: *.buc.easynet.idilis.net 13.03.05, 12:23 Nic się nie dzieje. Rafał i Piotr olali temat listy absolwentów, na blogu cały czas nic nowego, a obiecanki były o 27 zdjęciach... Chyba pójdę na miasto. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jul (juz 20) Re: Nuda, o! krowa, panie, droga na Ostrołękę... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.03.05, 12:54 Tomasz ma tendencje do przekrecania cytatow. To idzie tak: "Krooooowa, kuuuuura, kaczka, o! Droga na Ostroleke". No dobra, na mnie juz pora, nastepnego posta bede juz pisala z Gdyni :( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: TP Wiosna!!! IP: 80.97.5.* 13.03.05, 18:37 Uprzejmie donoszę, że dziś do Bukaresztu zawitała wiosna. Miałem okazję przespacerować się po południu po mieście wreszcie w innych pogodowych warunkach: słonecznie, 11 stopni ciepła, przyjemny wietrzyk i niewielki, ciepły, przelotny deszczyk. Prognoza pogodny na najbliższe dni: podobnie jak dziś, do +15 popołudniami. W środku tygodnia wybieram się w góry, tam pewnie jeszcze zima. Z tego co widzę w Polsce nadal nie odpuszcza... Pozdrowienia dla forumowiczów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kokosh Re: Wiosna!!! IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 13.03.05, 22:38 U nas na wsi w pobliżu Trójmiasta mróz i śnieg. Ciesz się wiosą chłopie. Troszeczkę jestem zawiany, ale zapowiadam nowy temacik na forum. Pozdro z Rumi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: TP Re: Wiosna!!! IP: *.buc.easynet.idilis.net 13.03.05, 23:33 Pentru atentie si angagatie voastre - multumesc bine. Noapte bune! Tomescu Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jarocin żółta kartka dla Tomka. IP: *.aster.pl / *.aster.pl 14.03.05, 05:29 Basta! Jest to FORUM na najlepszej drodze do zwieńczenia swej działalności kompozycyjną klamrą. Tomek to miejsce uruchomił, długo borykał się z własną tu samotnością, wreszcie ściągnął innych, a teraz - po okresie rozkwitu towarzyskiego - lada chwila Tomek będzie znowu jedynym sprawcą jakiegokolwiek zamieszania i powróciwszy do punktu wyjścia - zawodzić będzie rzewne pieśni o swoim osamotnieniu. Nasz Solista - w swojej gonitwie za trzysetnym, pięćsetnym, a teraz pewnie tysięcznym wpisem - zdaje się nie zauważać takiej drobnostki, że ściga się jedynie z liczbami, że nikogo innego nie interesuje czy nasz wątek jest na pierwszym, drugim, czy siedemnastym miejscu od góry i że ilość wpisów świadczy jedynie o ilości wpisów i niczym więcej. Zapie..my więc na najszybszym pasie autostrady, bo nasz kierowca uzależnił się od jazdy. Krajobraz miga nam tak szybko, że nic nie widać. W głowie się kręci, a nowych wątków przybywa. Nowe wątki żyją godzinę - dwie, najwyżej jeden dzień. Potem są już starymi wątkami, których nikt nie czyta, bo są inne - nowsze - do przeczytania. Wypowiedzi są coraz krótsze, coraz bardziej naskórkowe (wyłączywszy Piotra! Bravissimo, Piotrek), nie przenoszą żadnych treści, są pustymi informacjami (pogoda dla Bukaresztu), albo - dla odmiany - hołdują wodolejstwu. Chaotycznie rozszerzany horyzont tematów na tym FORUM ogarnia już światową politykę, a wciąż nie ogarnia nas samych. Detalem zdaje się pozostawać fakt, że ledwie znikoma część osób wiodących prym na FORUM ma rodowód klasowy. Nie śmiem tu podnosić ręki ani na moją rodzinę, ani na naszych bliższych, czy dalszych druhów z równoległych klas (zwłaszcza, że bodaj najciekawszym z dotychczasowych tu zdarzeń był spór językowy Michała z moim ojcem). Widzę jedynie, że mało jest IV e na Forum IV e. Otwieram tę stronę, bom ciekaw 'co się stało z naszą klasą'. Ludzi jestem ciekaw. I Patrycji i Magdy i Justyny i Aśki i Koziołka i Mellera i Piotrka i każdego. Tymczasem na setkę wpisów na stronie wyświetla mi się pięćdziesiąt parę autorstwa Tomka, który przy swojej 'płodności' zdolność zaskakiwania stracił około drugiej setki. Na kokieteryjne zapytanie "czy zdominował Forum" wykładam zatem prosto z mostu i łyżką do głowy: "Tak. Zdominowałeś forum jak jasna cholera!" I zbastuj, chłopie, bo o wrażeniach z Bukaresztu - owszem - mogę poczytać. O architekturze i historii Rumunii - mniej chętnie. Ale miej litość, człowieku i oszczędź mi akapitów o swoich mocodawcach, nastrojach konsumenckich Rumunów, sprzedaży jogurtów i o pogodzie. Mam obawy przed czytaniem tego, co napiszesz jutro. Sam zgaduję, że nie masz już czystych skarpet, a wiosenne roztopy przemoczyły Twoje ulubione półbuty... Dziś opieprzasz tu Rafała i Piotrka jak szczeniaków za jakąś duperelę. (Rafał pisał, że jest zajęty, ma robotę, że szykują mu się zmiany i że znika na jakiś czas.) Wcześniej nie mogłeś się powstrzymać, żeby Justynie szpilki nie wetknąć. Jeszcze wcześniej z Aśką Połtyn wdajesz się z ochotą w jakiś niejasny spór. Hamuj, człowieku. O co ten rwetes? Groźny Smerf - Ważniak jesteś. Tak to się odbija w moim oku. ŻÓŁTA KARTKA dla Tomka ode mnie. Poza tym napisałem o tym wszystkim, bo odpuszczam sobie czynne uczestnictwo w Forum i gromadzących się tutaj nie chciałem zostawiać tak bez wyjaśnienia. Za szybko to pędzi i za mało w tym ludzi. Nie ogarniam, a wysiłek jaki towarzyszy próbom ogarniania - uznałem za zbyteczny. Mam nadzieję, że wkrótce zobaczymy się u SOWY no i oczywiście Zjazdu wypatruję z niecierpliwością. Pa! Robert Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lewy Re: żółta kartka dla Tomka. IP: *.gdynia.mm.pl 14.03.05, 09:04 iii tam. ja uważam, że piacho wykonuje kawał dobrej roboty. trochę się kryguje i nas kokietuje, jednakże czując się odpowiedzialnym za swoje 'dziecko' dba o jego rozwój i aktywność. a że zdominował forum? może i tak, ja jednak tego nie zauważam i nie przyszło mi to na myśl dopóki nie zostały przytoczone statystyki. piacho! lubię czytać twoje wpisy, nawet nt czegoś tak nieistotnego jak pogoda w bukareszcie;-) i o przemokniętych półbutach też chętnie poczytam. w przeciwnym razie grozi temu wątkowi podobna flauta z jaką kolejny raz boryka się 'konkurencyjny' wątek. przytaczając więc słowa charliego wojtyły: 'tak trzymaj, nie popuszczaj'! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piotr Re: ekskomunika dla Lewego IP: gateway.d* / *.mofnet.gov.pl 14.03.05, 09:50 Nemo propheta in patria sua - nikt nie jest prorokiem we wlasnej ojczyznie, jak mowi pismo. Tak to juz Lewy jest z tym naszym papiezem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: TP Re: żółta kartka dla Tomka. IP: *.buc.easynet.idilis.net 14.03.05, 14:41 Mimo swego uzależnienia od forum nigdy nie traktowałem tego miejsca aż tak poważnie... Osobiście uważam, że w wielu punktach masz rację (choćby na temat przegadania), ale stan emocji, jaki te wpisy w Tobie wywołały zdumiał mnie nadwyraz. Spokojnie, trochę wyluzuj... Do wpisów na różne tematy skłoniły mnie różne osoby, ale w związku w tym co napisałeś zaczynam się obawiać wymieniania ich imion, byś nie skrytykował ich za prymitywne pomysły. Myślę, że forma krytyki jest zdecydowanie za ostra. Ale cóż: forum to forum. Zgadzam się z jego regułami. Ale epitet ze skarpetkami mnie mimo wszystko zniesmaczył... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: no.10 Re: żółta kartka dla Tomka. IP: *.nask.waw.pl / *.nask.waw.pl 14.03.05, 15:54 czesc :) mam wielka ochote odpisac Patrycji z Paryza, bo coz masz Patrycjo na mysli, kiedy piszesz (z pamieci cytuje), ze francuska "ulica" lubi sobie poprotestowac? czy to naprawde tak lekko im przychodzi? czy to moze taka demokracja, ktora jak czuje cisnienie to sie wypowiada i ani chwili nie zwleka? i czy nam tego nie brakuje? mam wielka ochote odpisac Tomkowi z Bukaresztu, ze wczoraj wieczorkiem ogladalam koncert i film dok. o zespole rumunskim, Fanfare Ciocarlia (okolo 12tu panow grajacych tylko na deciakach takie rzeczy, ze tylko pozazdroscic energii i bog wie jeszcze czego) - a tu czytam Twoje opowiesci o tym kraju. opowiesci pisane z ikra, pisane po to, zeby sie tym co widzisz i czujesz podzielic. dla mnie, dzis rano, Twoj tekst o romanescu to prywatna koincydencja co sie zowie!!! ja chce wiecej takich opowiesci, Tomescu! bo dla mnie opisy podrozy wszelakiego rodzaju, tych zewnetrznych i wewnetrznych, sa najciekawsze. bardziej ciekawe niz wspomnienia z lawy szkolnej, wsrod ktorych czuje sie jak stanislaw tym, ktory do kolegi z wojska pojechal w wniebowzietych. i co? i gucio oraz nuda... (nie)stety. Marcin pyta o grono a ja o nim zamilkne. szacuneczek :). i jesczze piec innych rzeczy do glowy mi przyszlo, ale ich juz nie wpisze (tym razem) czas czas czas. a raczej jego brak :). ale nastepnym razem odpisze Piotrowi o Hiszpanii, jak bardzo sie za nia teskni. i, ze Piotr jest mi bliski w swoich antycypacjach poludniowca. to nie lenistwo, Piotrze, to raczej wielka pochwala zycia w jej ulotnej, zajebistej chwili :))). mocno wszystkich pozdrawiam, Ania ps. wiec(!) Robercie, jezeli w tak przewrotny sposob, strzelajac z harmaty do Tomka, ktory niczym komar lub (bez urazy, Tomq) BAK bzyka nad uchem, zamierzales strzelic do niemych (moze oniemialych!) forumowiczow, to tym wpisem fiestuje celnosc Twojego strzalu! dostalam prosto w nos. na szczescie byl to raczej strzal z procy ;). ale, jezeli pisales bezdennie, czyli szczerze, no to chyba jakis przedwiosenny warsiawski spleen Cie dopadl o wstrzasajacej godzinie 05:29, Kolezko? jakby nie bylo, Tobie i innym przypominam, ze 20tego, o 13tej z minutami przyjdzie wiosna... na spacer? nieprawdopodobne!? psst! ze niby co? bloga ma sobie Tomek zalozyc? fakt, ze Jego wpisy traca diariuszem. ale coz z tego? ciii... ;p A. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Piotr Re: żółta kartka dla Tomka. IP: gateway.d* / *.mofnet.gov.pl 14.03.05, 16:19 Trudno winic Tomka za zdominowanie forum. Tak samo trudno jak zdefiniowac pojecie "PRYM NA FORUM". Jest ono bowiem tak roznIe rozumiane jak rozne sa oczekiwania co do tego miejsca. Miejsce tez zreszta jest specyficzne - wirtulne podloze spotkan dla roznych ludzi ktrorzy nie widzieli sie kupe czasu i moze po takiej przerwie nie koniecznie maja o czym gadac. To tak samo jak w programie gdzie dopuszcza sie do dyskusji wiele osob potrzeba kogos kto nadaje tempo, zadaje pytania narzuca tematy. Tyle tylko ze ten program nie jest na zaden konkretny temat. Rozne rzeczy ludzie chcieliby tu opowiadac i o rozne rzeczy byc pytanymi. Ja to widze tak: EKSTREMISCI HUMANISCI To Ci ktorzy wzbogacaja nasze forum wielce. Zadaja zagadki literackie, sami w nich uczestnicza, pielegnuja swoje wpisy, szukaja wartosciowych tematow. Silnie czuja sie oni zwiazani z duchem humanistycznego rodowodu lub tez umilowania tej wartosci. Krzywia sie oni na kazdy mniej wartosciowy post. Ich posty jednak to cos co na gruncie paplaniny wyrasta nie samorodnie ale w zwiaku nia. PIEWCY CODZIENNOSCI Chcieliby pisac o tym ze maja zly dzien lub pozdrawiac innych bez szczegolnej okazji np. pozdrowienia wraz z wiosennym sloneczkiem. Sa czesto prowokatorami innych wpisow i natchnieniem refleksji. Sklaniaja EKSTREMISTOW do sledznia i poszukiwania, podsycaja ich ciekawosc - czy moze jest dzis na forum cos fajnego? Czasem tez EKSTREMIsTOW zniesmaczaja GOSCIE Ujawniaja rozne cechy, lecz z racji braku aktywnosci pozostalych ich obecnosc jest niezwykle cenna a nie mozna nie zgodzic sie ze jest tez wartoscia sama w sobie. BIERNI UCZESTNICY Nikt nie jest w stanie tej grupy okreslic. Dziwnym trafem stala sie ona jednak arbitrem tego co jest sluszne a co nie. Lęk przed ocena tych osob jest zjawiskiem powaznym, obecnym i niezaprzeczalnym. Odniesienie do nich jest takze elementem tworczym i refleksyjnym oraz o ile nie przyjmuje formy paralizujacej obawy (czyli tej ktrora z tego wlasnie powodu kaze nam sie wycofac) sklania nas do ciaglego myslenia o celu i kieunkach. SPORADYCZNIE ODWIEDZAJACY Nigdy nie sa na biezaco jednak zawsze cos wpisza. Ich wpisy ciesza bardzo. Ale to goscie ktorzy przychodza na wodke bez swojej flaszki. Ja i tak zawsze chetnie z nimi wypije pod warunkiem ze jest alkohol. Relacje miedzy tymi grupami sa rozne. Nie wielu jest zreszta czysto zdeklarowanch. Jednym przeszkadzaja jedni innym drudzy. Trudno zaradzic. Pisalem juz kiedys o tym (Koko dzambo) Robert, Jakos nie moge sobie wyobrazic tego miejsca bez TWoich wpisow. Ostatnio dalem do przeczytania mojej Asi Twoj post- Towarzysze, bowiem wciaz kwestia osob towarzyszacych pozostaje jakos niedomowiona. Wiem ze mam racje ale nie dokonca wiedzialem jak jej to wytlumaczyc. Wyreczyles mnie i to przednim stylu. Sam bym tak nie potrafil. Malo co a forum zyskaloby nowego sympatyka. Asia powiedziala ze ten wpis trzebaby gdzies opublikowac bo i sprawa wazna i forma wykwinntna. Przy tym sie niezle usmiala. A przeciez wiesz jak Anielki lubia jak ich faceci pasjonuja sie czyms innym niz one, co jest poza ich zasiegiem: ). Jej usmiech by wiec czym wyjatkowym. Jest takie dobre slowo moderator. Sprawdza sie ono w takich miejscach jak wirtualna przestrzen. Bez sensu (prawda Marcinie A) jest oceniac kto nim jest. Wazne ze ktos czuje sie zeby odpowiedzialnosc podniesc. Za topic, za szum informacyjny, nawet za liczby. Choc one dla mnie nie sa wartoscia - przepraszam Madame. Tomek zapytal kiedys " czy wszystko musi byc wartosciowe i oryginalne?' ja to pytanie powtorzylem w moim programowym Koko Dzambo i chyba z Tomkiem mamy to samo zdnaie. Choc lubie wylawiac na tym forum perelki. P.S. Zgdzam sie tym ze watki nikna zbyt szybko. Szkoda ze sie do nich nie wraca. Uwielbiam opisy architektury z Bukaresztu i historie. Sam jestem za leniwy zeby siegac do przewodnikow i wielce mnie takie wpisy wzbogacaja. To ja zreszta zachecalem Tomka zeby pisal tu swoje "wrazenia Toma z podrozy" - pierwszy raz gdy mu o tym powiedzialem. Tomek odparl "no co Ty nie bede zanudzal innych" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jul (juz 20) Re: żółta kartka dla Tomka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.03.05, 17:10 Bercik, czy Tobie czlowieku cos sie w glowie poprzewracalo? Gadalismy o forum w ostatni weekend przez telefon, stwierdzilismy, ze Tomek jest bezapelacyjnym glownym bywalcem forum, ale to naprawde nie jest powod do tak ostrego opier....nia go! Choc to slowa kierowane do Tomka, czytakac je zrobilo mi sie troche przykro. Jezeli nie masz ochoty czytac o bukaresztanskiej architekturze to nie czytaj. Jezeli miales ochote opieprzyc Tomka to ok- to tez jest jedno z praw jakimi kieruje sie forum, ale jezeli zolta kartka jest dla niego to dla Ciebie jest czerwona- za swoista wulgarnosc. Przegiales Piru. siostra milosierdzia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: o.jarocin Re: żółta kartka dla Tomka IP: *.flashnet.pl / *.atman.pl 14.03.05, 20:41 Jeszcze trochę a forum rozbije moją rodzinę. Przywołuję Was do porządku siłą ojcowskiej władzy! "Miała być demokracja, a tu każdy wygaduje, co mu się podoba!" /L.Wałęsa - 1981r./. P.s. Baza absolwentów leży u mnie w piwnicy. Dostarczę ją podczas weekendu. Cieszy mni Piotrowe poczucie odpowiedzialności. Wszyscy pogubili te zjazdowe broszury? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: TP Odrzućmy emocje... IP: *.buc.easynet.idilis.net 14.03.05, 21:25 Otóż w tym duchu chciałem głos usłyszeć... Wejście na taki poziom emocji, który ujawnił się dziś jest zupełnie niepotrzebne. Miałem nic nie pisać po tej całej debacie na temat mojej aktywności tutaj, by nie dolewać oliwy do ognia, ale widząc pewne ostudzenie emocji zdecydowałem się na ten krok. Jednak nie wiedząc czy słusznie czy nie, zamykam po cichu, "po wielkiemu cichu", drzwi tego pokoju licząc na, mimo wszystko, bardziej przyjazną atmosferę po ich ponownym uchyleniu... Być może... Dobranoc... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mt nic nie było, grać dalej? IP: *.man.bydgoszcz.pl 15.03.05, 01:25 nadmiar sędziów liniowych dostrzegam. a na dodatek uważam, że wprowadzenie możliwości oglądania powtórek na video przez arbitra to koniec futbolu, jaki znamy. czyli koniec futbolu w ogóle. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jarocin Do zobaczenia IP: *.aster.pl / *.aster.pl 15.03.05, 08:31 No to mam jasność. Jeszcze niezbyt mi wygodnie w skórze czarnej owcy, ale świt się wynurza, moja 'wstrząsająca godzina' się kończy i zaraz stąd zniknę spać, zanim rozpocznie tu dzień Wasza wesoła gromadka. Słówko jeszcze jestem winien, bo widzę, że zeszła na mnie lawinka polemik. Powiedziałem co wiedziałem i zdania nie zmieniam. Nie chciałem obrażać Tomka, ale lejce popuściłem całkiem chcący. No i co, że bez poczucia humoru? Moderator tu bany wlepiał równo - ani humorem sobie rąk nie brudząc, ani konceptem nie grzesząc. Na sugestie, żeby nie jątrzyć, miał oczy przymknięte, prośby pokojowe puszczał mimo uszu i swoje małe wojenki wytaczał. Dziwnym trafem poznikały stąd osoby, pomieszały się szyki. Z podniesioną powieką i jasnym spojrzeniem winię Tomasza za nadmierny upust swoich namiętności; że godzinki przeczekanej na Kasię u SOWY nie przepuścił, że Justyny głosu krytyki nie zmilczał, że chłopakom po karczychu razy odmierzył zamaszyście (niezbyt zresztą w swoim imieniu). Skrupulatnie, znośną miarę odcedziłem, aż diariuszowe pasje jej nie przebrały i poczułem, że czas nadszedł wystawić kamień kosie na potyczkę. Kumpli z wojska nie mam, Aniu, a opowieści ze szkolnej ławy chyba by mnie zamordowały bardziej niż 'dziennik bukaresztański'. Nie w kontekście "siądźmy, powspominajmy, zanućmy naszą dawną pieśń" myślałem o tym Forum. Dziesięć lat to dosyć, żeby zapomnieć ludzi, których znałem i zaznałem. Miałem nadzieję poczytać tu z ich życia, z życiorysów, z teraz. Co to tam słychać i widać i czuć pośród nich, w nich i w zakamarkach między innymi. Ich opowieści z tej dekady jestem ciekaw. I co się u nich działo i co się dzieje i co się wciąż nie zdarzyło. Bywało, że kiedy ten i ów 'nowy - stary' (Afflo, a ostatnio - Koziołek) tu zajrzał i słowem się podzielił, to specjalne anonse trzeba było obwieszczać, że tam pod sześcioma setkami postów leży sobie zakopany na drugiej stronce półżywy wpis Marcina, bo się biedaczysko nie załapał na właściwy szlaczek i go z lekka przysypało. Pozostawiam więc (wczoraj sam deklarowałem, dziś jeszcze doszła czerwona kartka od siostry, więc ogon podkulam i czmyham czym prędzej) ten wirtualny zaułek, po którym całkiem długo miałem ochotę się błąkać. Bardzo pomogło to miejsce przenosić wszelkie informacje dotyczące Zjazdu i spotkań (tu: brawo, Tomasz!). Za wzniecanie w sobie utopijnych nadziei - że uda się tu zgromadzić klasę i razem rozpędzić się ku spotkaniu w lipcu - pukam się w głowę szczerząc zęby. Wszystkim tu gromadzącym się druhnom i druhom z klasy IV E (w tym z klasy: B, D, Maturzystom z rocznika 1968, 1995, 2004) kiwam na do widzenia i życzę najlepszego! jarocin Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: no.10 Re: Do zobaczenia IP: *.nask.waw.pl / *.nask.waw.pl 15.03.05, 11:01 moze racje mielismy na Chmielnej?* milego dnia, Ania *c'est la vie!? (a z background'u jakas monumentalna muza. Wagner niech nawet bedzie. lub inny, gluchowirtualny od-glos ;))) ). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jul (juz 20) Kwas IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.03.05, 16:24 Widzę, że powstały kwas nadszargnął nawet Piotrowe poematy. Oj, źle się dzieje w państwie duńskim. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: o.jarocin Teraz podoba mi się! IP: *.flashnet.pl / *.atman.pl 15.03.05, 20:26 Nurt rozrachunkowy - był on potrzebny. Delikatnie zwracałem uwagę, że formuła czatu, "pisanie wszystkiego", czynienie z forum codzienności szybko zużyją się. Ale ten żywioł był naturalny, tak samo jak nieuchronne przesilenie. Musieliście tego doświadczyć, by ostatecznie "ilość przeszła w jakość" /heglowska dialektyka/. Pouczanie Was przeze mnie, starszego faceta, uznałem w pewnym momencie za niestosowne, bo trochę prawem kaduka wdarłem się do Waszej wspólnoty. Uznalibyście mnie za starą zrzędę, która psuje przednią zabawę. A ja tego nie chcę. Przewiduję dalej: po tym kryzysie będzie już lepiej, coraz lepiej. Nie jesteście przecież małostkowi, a wystąpienie Roberta nie stanowi próby przejęcia przywództwa. Podniósł temperaturę w celu wywołania refleksji, a nie dla zaspokojenia własnych ambicji czy zgnębienia Tomka. Zbyt wiele wspólnych lat za nami, by dzielić się w wigilię Zjazdu. Życzę Wam przyjaźni na miarę Waszej wartości. Zapewniam Was, że w dalszym życiu nie będziecie już z nikim tak blisko, jak byliście i jesteście ze sobą. Uwierzcie staremu! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Piotr Re: nic nie było? - Przywilej Korzysci IP: gateway.d* / *.mofnet.gov.pl 15.03.05, 10:28 Przejął przeciez Robert piłke i celnie do bramki uderzył ale wybronilismy. Prawda ze nieraz Tomek sam na samoboje sie lakomil ale przeciez niegroznie. Ilosc wpisow jest dla mnie bardziej wskaznikiem ilosci akcji - skutecznych i nieskutecznych, widowiskowych i mniej widowiskowych - a nie czasu gry. Mecz trwa nadal i nie mozna sie teraz tak wycofac. Jeszcze sedzia w gwizdek nie zadął. Sedziowie liniowi sa grozni bo ich nie widac i pewnie racje ma MIchal ze jest ich wielu ale tu bramke wybronili ZAWODNICY! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: TP Moderator też ma prawo do urlopu... IP: *.buc.easynet.idilis.net 15.03.05, 10:54 Może pora na przerwę? Powiem prawdę: czuję się tu teraz jak na polu bitwy, której żadna strona nie wygrała, każdy ma po trosze rację, a mało kto pamięta jaka była jej geneza. A geneza była taka: „Szanowna Klaso IV e matura 1995: Zapraszam wszystkich do rozpoczęcia przygotowań do naszego spotkania po 10 latach od matury. Jako były przewodniczący klasy publicznie podejmuję się organizacji imprezy, którą obiecywaliśmy sobie po maturze. Proszę o kontakt pod mailem: piasecki_t@bakoma.pl. Oczekuję na Wasz odzew.” To było tu zapisane 26 maja 2004 roku. I co w związku z tym: 1. Przygotowania zostały rozpoczęte. 2. Organizacja imprezy postępuje, w dużej mierze dzięki zaangażowaniu Kariny, bo ze swojej deklaracji o odpowiedzialności za projekt musiałem się częściowo później wycofać. 3. Wasz odzew nastąpił. Czy to na forum, czy w kontaktach bezpośrednich ożywiliśmy się bardzo, najbardziej od 1995 roku. To jest najważniejsze!!! A że komuś się formuła forum nie podobała czy nie podoba? - Nie mnie osądzać. Że oddałem się grafomanii? - Nikogo tym działaniem nie zmuszałem do czytania tego, co napisałem. Że zdominowałem forum? – Fakt. Każdy miał takie prawo z samej definicji. Że wpisy nieczęstych gości ginęły w mnogości innych? – Prawo mediów. Nigdy nie planowałem, że to forum będzie jakimś wymarzonym, z góry zaplanowanym miejscem, gdzie poznamy nasze życiorysy od 1995 do teraz. Ot, zwyczajnie, przypadkowo znalazłem takie miejsce w Internecie i postanowiłem umieścić nasz wątek. To, że potem forum dryfowało w kierunku tematów szkolnych i pozaszkolnych, ocierając się o politykę, podróże, literaturę, językoznawstwo, wymianę zdań – gorszą lub lepszą… Forum jest obrazem nas, jakimi byliśmy, jesteśmy, z wadami i zaletami jakie nas cechują. Za to, że jeden wątek jest ciekawszy dla innych, a dla drugich nudny na wskroś, nie przyszło mi do głowy się obrażać. Cieszyłem się tylko, że po 10 latach mamy miejsce, w którym możemy (podkreślam: możemy, a nie musimy) wpisać na co każdy ma ochotę, a z drugiej strony, że inni, ci którzy chcą, mogą (podkreślam: mogą) to przeczytać. Że mamy ze sobą lepszy kontakt niż wcześniej. Wbrew krytyce, którą przyjmuję do wiadomości, nie uważam, abym kogoś obraził, w sposób szczególny dotknął, by ktoś powinien moje wypowiedzi potraktować personalnie. Że skrytykowałem, że się czepiałem, że wojenki prowadziłem – zgoda, tak było. Ale nigdy nie robiłem tego z myślą o położeniu kogoś na łopatki, nie używałem zanadto epitetów, choć przyznaję, że myśli wyrażałem niejednokrotnie zdecydowane. Do radykalizmu jednak było mi daleko… Oczywiście to zdanie subiektywne. Wobec tego, że forum wciąż traktuję jako narzędzie a nie jako cel sam w sobie, apeluję: powstrzymajmy niepotrzebne emocje z powodów, które traktuję jako błahe. Pamiętajmy, że przed nami zjazd. Już za 108 dni. Jeśli więc poziom emocji nie zmniejszy się przez ten czas, zaczynam obawiać się dalszych skutków. Jeśli forum ma nas poważnie zantagonizować, jeśli ma kogokolwiek zniechęcić – zamknijmy to miejsce! Proszę nie potraktować tej wypowiedzi jako moją kokieterię, mówię poważnie. I nie licytujmy się w kolorach kartek, to nie jest potrzebne. Daniel napisał, że jestem jak lewica: byłem, jestem i pewnie będę. Miał rację. Ale chyba na moment przejdę do opozycji... może nawet pozaparlamentarnej? Pozdrawiam zagrypiony. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: geminirs ponieważ zima jakoś nie chce od nas odejść ;-) IP: *.iweb.pl 15.03.05, 23:26 ponieważ zima jakoś nie chce od nas odejść ;-) >> Pragniesz odmiany pracy ? życia? >> >> Przeczytaj fragment pamiętnika takiego "szczęśliwca"... >> >> 12 sierpnia. >> Przeprowadziliśmy się do naszego nowego domu, Boże jak tu pięknie. >> Drzewa wokół wyglądają tak majestatycznie. Wprost nie mogę się >> doczekać, kiedy pokryją się śniegiem. >> >> 14 października >> Beskidy są najpiękniejszym miejscem na ziemi! Wszystkie liście zmieniły >> kolory - tonacje pomarańczowe i czerwone. Pojechałem na przejażdżkę >> po okolicy i zobaczyłem kilka jeleni. Jakie wspaniałe! Jestem pewien, >> że to najpiękniejsze zwierzęta na ziemi. Tutaj jest jak w raju. >> Boże, jak mi >> się tu podoba. >> >> 11 listopada. >> Wkrótce zaczyna się sezon polowań. Nie mogę sobie wyobrazić, jak >> ktoś może chcieć zabić coś tak wspaniałego, jak jeleń . >> Mam nadzieję, że wreszcie spadnie śnieg. >> >> 2 grudnia >> Ostatniej nocy wreszcie spadł śnieg. Obudziłem się i wszystko było >> przykryte białą kołdra. Widok jak pocztówki bożonarodzeniowej. >> Wyszliśmy na zewnątrz, odgarnęliśmy śnieg ze schodów >> i odśnieżyliśmy drogę dojazdową. >> Zrobiliśmy sobie świetną bitwę śnieżną (wygrałem), a potem przyjechał >> pług śnieżny, zasypał to co odśnieżyliśmy i znowu musieliśmy odśnieżyć >> drogę >> dojazdową. Kocham Beskidy. >> >> 12 grudnia >> Zeszłej nocy znowu spadł śnieg. Pług śnieżny znowu powtórzył >> dowcip z >> drogą dojazdową. Po prostu kocham to miejsce. >> >> 19 grudnia >> Kolejny śnieg spadł zeszłej nocy. Ze względu na nieprzejezdną >> drogę dojazdową nie dojechałem do pracy. Jestem kompletnie wykończony >> odśnieżaniem. Pieprzony pług śnieżny. >> >> 22 grudnia >> Zeszłej nocy napadało jeszcze więcej tych białych gówien. Całe dłonie >> mam w pęcherzach od łopaty. Jestem przekonany, że pług śnieżny >> czeka tuz za rogiem, dopóki nie odśnieżę drogi dojazdowej. >> Sku..syn! >> >> 25 grudnia >> Wesołych Pie..nych Świąt! Jeszcze więcej gó..anego śniegu. Jak >> kiedyś wpadnie mi w ręce ten sku..syn od pługu śnieżnego... przysięgam >> - zabiję. >> Nie rozumiem, dlaczego nie posypią drogi solą, żeby rozpuściła to >> gó... >> >> 27 grudnia >> Znowu to białe kurestwo spadło w nocy. Przez trzy dni nie wytknąłem >> nosa, z wyjątkiem odśnieżania drogi dojazdowej za każdym razem, kiedy >> przejechał pług. Nigdzie nie mogę dojechać. Samochód jest pogrzebany >> pod górą białego gówna. Meteorolog znowu zapowiadał dwadzieścia pięć >> centymetrów tej nocy. >> Możecie sobie wyobrazić, ile to oznacza łopat pełnych śniegu? >> >> 28 grudnia >> Meteorolog się mylił! Tym razem napadało osiemdziesiąt pięć >> centymetrów tego białego kurestwa. Teraz to nie odtaje nawet do lata. >> Pług śnieżny ugrzązł w zaspie a ten ch.. przyszedł pożyczyć ode mnie >> łopatę! Powiedziałem mu, że sześć już połamałem kiedy odgarniałem to >> gó.. z mojej drogi dojazdowej, a >> potem ostatnią rozpie..łem o jego zakuty łeb. >> >> 4 stycznia >> Wreszcie wydostałem się z domu. Pojechałem do sklepu kupić coś do >> jedzenia i kiedy wracałem, pod samochód wpadł mi pie..ny jeleń i >> całkiem go rozjebał. Narobił szkód na trzy tysiące. Powinni >> powystrzelać te sku..syńskie jelenie. Że też myśliwi nie rozwalili >> wszystkich w sezonie! >> >> 3 maja >> Zawiozłem samochód do warsztatu w mieście. Nie uwierzycie, jak >> zardzewiał od tej je..ej soli, którą posypują drogi. >> >> 18 maja >> Przeprowadziłem się z powrotem do miasta. Nie mogę sobie >> wyobrazić, jak ktoś kto ma odrobinę zdrowego rozsądku, może mieszkać >> na jakimś zadupiu w Beskidach. >> ------------------------------------------------------------- Z pozdrowieniami :) RS p.s. Moge pozwolić sobie na szowinistyczny dowcip ? Do jakich 70 czynności nadaje się kobieta? Odpowiedzi proszę na maila bądź na forum :) Odpowiedzi nikt nie zdzierży - gwarantuję :) A może ktoś wie / :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mt nie szowinistyczny, tylko marny... IP: *.man.bydgoszcz.pl 15.03.05, 23:43 i nie szowinistyczny, tylko nieprawdziwy. mężczyzna do tych 69, jak i do tej jednej - też by się nadał, co nie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: geminirs Re: nie szowinistyczny, tylko marny... IP: *.iweb.pl 16.03.05, 00:04 no ok - sorry za marny dowcip :( ale można chyba jakoś rozładować atmosferę, no nie? pozdrowionka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lewy A propos męskiego szowinizmu... IP: *.gdynia.mm.pl 16.03.05, 09:06 W szpitalu w stanie śpiączki leży kobieta. Opiekująca się nią pielęgniarka zauważyła, że ilekroć myła okolice krocza pacjentki gąbką, chora wykazywała podniesione parametry życiowe (pokazane na monitorze). Wpadała na genialny pomysł. Zaproponowała mężowi nieprzytomnej, aby ten przyszedł do szpitala. Wymyśliła, że seks francuski mógłby umożliwić pacjentce odzyskanie przytomności. Mąż przybył bardzo szybko. Zamknął sie w pokoju i przystąpił do dzieła. Po kilku minutach, wybiega przerażony ponieważ żonie wszystkie współczynniki życiowe spadły do zera. Siostra pyta: "Ale co się własciwie stało". Mąż na to: "Nie wiem ale chyba się zakrztusiła". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piotr Re: A propos męskiego szowinizmu... IP: gateway.d* / *.mofnet.gov.pl 16.03.05, 09:39 Mowi facet do faceta -wiesz chyba moja zona umarla -z czego wnosisz? - pyta ten drugi -W łózku tak samo ale prania przybywa Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: no.10 i walked off in disgust... IP: *.nask.waw.pl / *.nask.waw.pl 16.03.05, 12:14 no to nic tu po mnie, panowie. bawcie sie sami, ja wysiadam. A. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: TP Dobra, dobra... spokojnie IP: *.buc.easynet.idilis.net 16.03.05, 12:38 Widzę, że forum jednak przeżywa kryzys i dopadła go swoista głupawka będąca chyba próbą odreagowania ostatniego przesilenia. Apeluję zatem do wszystkich, zarówno konserwatytów jak i liberałów o możliwe powstrzymywanie się od tematów skrajnie kontrowersyjnych. Wiem, że tym wpisem nawołuję do jakiejś tam autocenzury... Nie chodzi mi jednak w tym wypadku o cenzurę treści tychże kontrowersyjnych wpisów, a ich formy. Osobiście nie odpowiada mi forum w kształcie zaproponowanym w ostatniej krytyce mojej osoby, ani też przez Panów - autorów ostatnich, jakże oryginalnych, ale przecież, umówmy się, niepasujących do tego miejsca dowcipów. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lewy Re: Dobra, dobra... spokojnie IP: *.gdynia.mm.pl 16.03.05, 12:57 > Osobiście nie odpowiada mi forum w kształcie zaproponowanym w ostatniej krytyce > > mojej osoby, ani też przez Panów - autorów ostatnich, jakże oryginalnych, ale > przecież, umówmy się, niepasujących do tego miejsca dowcipów. jednego nie rozumiem. temat polityczny (jakże kontrowersyjny i dzielący ludzi, zwłaszcza w polsce!) tobie, piacho, bardzo odpowiadał. zaś dowcipasy (nie najwyższych lotów i bardzo kontrowersyjnych, przyznaję) już nie są cacy... poproszę więc od ciebie, jako twórcy i gospodarza tego forum, listę tematów- zarówno tych, które pasują jak i tych, które są tutaj nieodpowiednie. obiecuję się zastosować. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: TP Re: Dobra, dobra... spokojnie IP: 80.97.5.* 16.03.05, 13:57 Argument trafny, Lewy, przyznaję! W zasadzie czasami sprośne dowcipy są łagodniejsze i mniej antagonizujące niż polityka... Listy nie będzie. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: o.jarocin Re: i walked off in disgust... IP: *.bakoma.pl / 195.136.33.* 16.03.05, 12:44 Bo nie jest gładko? To powód zdegustowania? Średni. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piotr Re: i walked off in disgust...- SZOWINIZM KOBIECY IP: gateway.d* / *.mofnet.gov.pl 16.03.05, 12:48 Baw mnie przytul i zbaw mnie to tak zabawnie... - nawiazujac do Twoich muzycznych skojarzen. A jak nie to - i walk off in disgust Przepraszam za siebie i za kolegow ze wpisem swoim nie zadbalem o Twoje dobre samopoczucie, lekcewazac wpisane w Wasza plec roszczenia, ze zostawilem puste miejsce na forum i nic ani o usmiech nie przyprawilo ani tez nie chcialo zaciekawic. Ale przeciez dowcip powiedzialem! A co nie smieszny? Przepraszam. Nie tylko Ciebie Aniu, ale wszystkie kobiety klasy i swiata - te o ktorych wiem ze sie obrazily i te o ktorych nie wiem a uogolniajac te wszystkie ktore sie obrazaja nie wiem za co. Trudno za Wami nadarzyc. Trudno wiec sprostac. Jeszcze przedwczoraj "lubie podroze te wewnetrzne i te zewnetrzne" albo "tyle bym chciala napisac a czasu brak" i obietnica ze bedzie cos o Hiszpani a dzis "ja wysiadam" i koniec podrozy? P.S. Pozdrowienia dla tych ktorzy lubia szowinistyczne dowcipy Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: o,jarocin Re: i walked off in disgust... IP: *.flashnet.pl / *.atman.pl 17.03.05, 18:05 Może to będzie bardziej strawne dla wrażliwej "no.10": Mąż dotyka żonę. Żona: "Czuję się dotknięta". P.S. Znamienna ta cisza na forum. Zagościła powściągliwość. Michał, nie wymyśliłbyś czegoś kąśliwego? Bo nie doczołgamy się do 1000! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: TP Re: i walked off in disgust... IP: *.buc.easynet.idilis.net 17.03.05, 19:16 Kiedy kobieta mówi do rzeczy? - Gdy otwiera szafę. Sufler z Budki podpowiadał: "bo po nocy przychodzi dzień, a po burzy spokój". Do tysiąca dopełzniemy z rozpędu, choćby nie wiem jakie larum grali. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lewy nie mogłem się powstrzymać... IP: *.gdynia.mm.pl 17.03.05, 19:28 Arab jedzie z córką na wielbłądzie. Nagle na horyzoncie ukazują się jeźdźcy. - To bandyci - mówi Arab - zaraz nam zabiorą wszystkie kosztowności. - Tato - mówi córka - daj mi te kosztowności, schowam je tam, gdzie tylko kobieta może je ukryć. Bandyci dogonili ich, obszukali, a niczego nie znalazłszy zabrali wielbłąda i odjechali. - Ach, gdyby tu była twoja matka, to i wielbłąda byśmy uratowali! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piotr Lista absolwentow - konkretnie IP: gateway.d* / *.mofnet.gov.pl 14.03.05, 07:49 1. NIe mam tej listy! Czekam na propozycje jak ja moge dostac. Podejde, podjade. 2. Udam sie do Rafala zeby ja wrzucic w net. Czekam na propozycje kiedy Rafal bedzie mial czas. Rozumiem ze ostatnio byl zajety. Realizacja pkt. 2 zalezy oczywiscie od tego czy zrealizujemy zadanie z pkt. 1. Milczenia Rafala nie mozna traktowac jak opieszalosci! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kokosh O żółtej kartce dla Tomka IP: *.lex.pl 14.03.05, 10:59 Moim zdaniem Robert niepotrzebnie tak ostro skrytykował Tomka za treść i ilość jego wpisów na forum. Zgadzam się, że odchodzi ono daleko od głównego tematu, dla którego zostało założone i, że zdecydowanie brakuje na nim osób, których wpisy bardzo chcielibyśmy przeczytać. To ostatnie jednak nie jest winą Tomasza. Swojego czasu pytałem też co robią różne osoby z naszej byłej klasy, np. Dominik, ale Piotr napisał, że to on sam powinien o tym dać znać i chyba miał rację. Ogólnie jednak wpis Roberta był bardzo odświeżający i sprowokował mnie do postawienia pytania związanego ściśle ze szkołą: Jak oceniacie naszych nauczycieli z IV L.O.? Pytam bo jestem głęboko przekonany, że trafiło nam się wyjątkowo ciekawe i nieupierdliwe grono pedagogiczne. Kiedy słucham opowieści osób z innych szkół o tym z jakimi belframi przyszło im się męczyć przez cztery lata to dochodzę do wniosku, że mieliśmy szczęście. A może to my tak wpływaliśmy na nauczycieli? Zdaję sobie sprawę, że patrzę na to z perspektywy klasowego kujona, a tacy z reguły mają lepsze wyobrażenie o nauczycielach. Liczę na tłumny udział w dyskusji. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Daniel 4d Kartka dla Tomka IP: *.slt-cres.charterpipeline.net 14.03.05, 13:24 Witam 4e, Na wstępie chciałbym Was przeprosić, że się wtrącam kolejny raz na Waszym forum. W końcu jestem z klasy obok i powinienem raczej pozostać kibicem, a nie uczestnikiem. W przypadku kartki dla Tomka chciałbym się jednak zabawić w jego adwokata. Żółta kartka - i to w takiej formie, to chyba zbyt mocna kara. Uważam bowiem, iż pomimo wielu absurdalnych wpisów - typu pogoda w Bukareszcie, Tomek odwala mimo wszystko dobrą robotę. U nas takiego Tomka brakuje i nasze forum mówiąc wprost - gnije. Nic się tam po prostu nie dzieje. Właśnie dlatego, że brakuje nam takiego Tomka, który chociażby pogodą kręci, mota i knuje. Uważam też, iż Tomek pełną gębą bydgoszczanin tęskni za klimatami bydgoskimi (w tym szóstkowymi), dlatego tak często tu zagląda - no a jak już zajrzy, to coś wklepie - przecież ON jest TP!!! Przyznaję, że drobne zwrócenie uwagi jednak mu się należało. Nie uważam jednak, iż powinno być aż tak mocne, by dawać mu od razu żółta kartkę. Drobne upomnienie wystarczyłoby na ten moment. Z żółtymi kartkami powstrzymajmy się jeszcze minimum kilka tygodni. Pamiętajmy, że żółta jest jedna - druga żółta to czerwona, a czerwona to eliminacja z gry. I co wtedy...? Sam zainteresowany by tego nie przeżył, no i zresztą całe forum mogłoby tego nie przetrwać. Tomek jest jak lewica - była, jest i pewnie w jakiejś formie będzie. I tyle. Pełen szacunek dla Tomka. Przyznam szczerze, że dość często sprawdzam forum i stwierdzam, że na forum klasy "o literkę dalej" jest przynajmniej jakiś ruch! Gratuluję. Nie wiem czy to dlatego, że humanistami jesteście czy też tkwią tu inne przyczyny. Dobrze, a że akurat w Bukareszcie wiosna jest, to przynajmniej czegoś się dowiemy. Mnie akurat to dziwi, bo w Californi (w górach) w nocy mróz, a każdego popołudnia jest piękna słoneczna wiosna, więc człowiek może zapomnieć, że np. w Polsce ostra zima trwa całą dobę, a już w Bukareszcie to nie. I proszę - coś nowego, bo cię Tomek uświadomi. Pozytywnie. Co do aktualnej listy absolwentów to byłbym Wam wdzięczny gdyby się gdzieś w końcu pojawiła w internecie (powróciłem do tego wątku na forum "Trzymajmy się" z wpisem -strona www- absolwent`95) - sam nie wiedziałem, że np. Kulczyk i autorka palmy to "szóstaki". I znowu czegoś nowego się człowiek dowiedział. pozdrawiam wszystkich, miłego dnia Wam życzę, Daniel Regan 4d Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: TP NAUCZYCIELE IP: *.buc.easynet.idilis.net 14.03.05, 14:55 W tej kwestii nie zajmę mimo wszystko pierwszego miejsca... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: TP Re: Lista absolwentow - konkretnie IP: *.buc.easynet.idilis.net 14.03.05, 14:43 W kontekście krytyki, jakiej zostałem poddany pragnę wyjaśnić, że nie chciałem ani Ciebie Piotrze, ani Ciebie Rafale, w żaden sposób urazić. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: TP Co z blogiem? IP: 80.97.5.* 18.03.05, 23:17 Po raz kolejny namolnie, acz uprzejmie ponawiam pytanie: kiedy znajdą się na blogu kolejne zdjęcia z zeskanowanych archiwów? Wiem Rafale, że jesteś zajęty, ale czy mógłbyś jakąś wiadomość na ten temat podać? Z góry dziękuję. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piotr Re: Co z lista absolwentow? IP: gateway.d* / *.mofnet.gov.pl 21.03.05, 08:10 Czekalem na info i nic. Wciaz czekam i deklaruje gotowosc zeby podejsc po ksiazeczke z nazwiskami i przywiezc ja do Rafala, kiedy Ty Rafale znajdziesz czas. I po co te slowa zniecierpliwienia ktore zostaly zapisane na forum VI LO - Trzymajmy sie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jul (już 20) Re: Co z lista absolwentow? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.03.05, 11:46 Zdaje sie, ze Ojciec mowil, ze ta lista lezy w naszej piwnicy, tak? Jezeli to prawda to widze, ze sprawe nalezy wziac w kobiece (oh! bardzo kobiece) rece. Zejde tam dzis i poszperam. Jezeli wpadne na wlasciwy trop, a polowanie zakonczy sie sukcecem zamieszcza taka informacje na forum. A co do odbioru ksiazeczki bedziemy negocjowac dalej. Pozdrawiam najbardziej romantycznego Kłamcę III RP :) A obrazam sie na Rumunow... Young Lady Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: TP z o.jarocin Nie obrazajmy sie... /oni pijaja Guinessa/ IP: *.enet.ro / *.terranet.ro 21.03.05, 19:11 ... oni bowiem sa na strazy i caly czas pilnuja forum wirtualnymi bukaresztenskimi oczami. Nawet debatujemy tutaj, czy aby Piotr nie wazy tak wypowiedzi, by trafic w tysieczny wpis celna riposta podsumowujaca w formie jakiegos dowcipnego wiersza czy nawet poematu. Tymczasem mamy zagadke dla bywalcow pubow i admiratorow piwa Guinness. Do czego bowiem moze sluzyc lub tez w jakim celu umieszcza sie w puszkach Guinnessa plastikowa kulke z charakterystycznymi nacieciami na brzegach. Co znaczy umieszczany na puszce napis: "Floating widget may rattle"? Podpowiedzia moze byc fakt, ze wyjeta po rozcieciu puszki plastikowa kulka caly czas utrzymuje wilgotnosc a nawet nieco cieknie przy naciskaniu... Czy ktos zna odpowiedz? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: o.jarocin Re: Nie obrazajmy sie... /oni pijaja Guinessa/ IP: *.enet.ro / *.terranet.ro 21.03.05, 19:22 A co z moja zagadka literacka o wiosnie i Wielkanocy? Nie mozecie znalezc odpowiedzi? A to takie proste - autorem fragmentu pieknego poematu jest O.Jarocin we wlasnej osobie. Po 1000-nym wpisie zamieszcze go w calosci! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jul (już 20) Re: Nie obrazajmy sie... /oni pijaja Guinessa/ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.03.05, 19:29 Ale macie frajde! Ha ha ha. To jest cos (mala rzecz wymyslona przez producenta tego piwa), co utrzymuje sie na powierzchni wody (tu akurat plynu, czyli piwa) i moze grzechotac. Odpowiedzialam na pytanie, ale i tak jestem obrazona. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jul (juz 20) Re: Nie obrazajmy sie... /oni pijaja Guinessa/ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.03.05, 19:32 No powiedzcie cos. Moze chociaz jakis komentarz na temat mojej odpowiedzi. A jaka jest nagroda? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jul (juz 20) Re: Nie obrazajmy sie... /oni pijaja Guinessa/ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.03.05, 19:36 Nie chcesz martwic Ojca Jarocina, ale... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jul (już 20) Re: Nie obrazajmy sie... /oni pijaja Guinessa/ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.03.05, 19:36 ... to jest TYSIECZNY wpis :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: geminirs Re: Nie obrazajmy sie... /oni pijaja Guinessa/ IP: *.iweb.pl 21.03.05, 21:05 Unoszące się na powierzchni urządzenie może grzechotac :) No i faktycznie grzechocze! :) Jakby co - to polecam piwko John Smith's - angielskie zresztą - kosztuje niecałe 5 zł , a jest całkiem niezłe - aha i jest oczywiście ten WIDGET w tym piwku także - można sprawdzić w każdym (prawie) bydgoskim hipermarkecie :) No i napisać o swoich przypuszczeniach, co do celu jego umieszczenia do Tomka i o.Jarocina! Pozdrawiam ,Rafał p.s. Blog ruszy jak znajdę czas :) :) :) :) :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jul (juz 20) Re: Nie obrazajmy sie... /oni pijaja Guinessa/ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.03.05, 22:34 Oh, no przeciez nie bedziemy sie rozbijac na drobiazgi w tym wolnym tlumaczeniu :) A jezeli chodzi o liste- oto wiadomosc dla Piotra. Pojawil sie pewien problem natury technicznej (juz mnie za to oświergolili:( ), ale przeciez obiecalam, ze zalatwie go kobieca reka i slowa dotrzymam. Kiedy pojawia sie jakies nowosci w tej materii poinformuje. Pozdrawiam. Jul Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: TP Kobieca reka... IP: 80.96.218.* 22.03.05, 16:51 I co z ta kobieca reka? Nie widze efektu jej dzialania. Tymczasem chyba szybciej znajde te liste absolwentow w bukaresztenskim antykwariacie. Tytul tlumaczenia: "listul absolwentii szostkului"... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piotr Re: Nie obrazajmy sie... /oni pijaja Guinessa/ IP: gateway.d* / *.mofnet.gov.pl 22.03.05, 08:53 No wlasnie ostatnio szukałem jakiegos dobrego angielskiego piwa dla ojca ale zupelnie sie na tym nie znam. Oczywiscie przy zakupie nie chcialem sugerowac sie cenna tym bardziej ze jak wiadomo zazwyczaj im cenna wyzsza tym towar lepszy: )) Tego Johna Smitha sprubuje. Rozne sztuczki i atrakcje stosuja producenci alkoholi. Jeden alkohol grzechocze drugi gra jak sie odkreca kapselek a a kazdy wczesniej czy pozniej ginie. NIektore jednak i ta powszechca ceche ujawniaja w swoim specyficznym stylu. Tak Lewy, rano w sobote dopilismy zywca "z nocy" a szukalismy zubra. bylem pewien ze dnia poprzedniego w nocy przynioslem go przeciez. I pamietalem ze nie byl to zywiec tylko zubr. Glupi ja i nieobyty. Gdybym chociaz reklamy znal. Zubr poturlal sie i czail oczywiscie .... za rogiem ..łożka. P.S.1. Tysiaczek pstryknal i co z tym poematem ojcze j. 2. Sprawa listy absolwentow potoczy sie teraz bezstresowo, dziekuje Julka za uspokojenie sytuacji lagodnym dotykiem kobiecej dloni Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: TP Re: Nie obrazajmy sie... /oni pijaja Guinessa/ IP: 80.96.218.* 22.03.05, 17:04 Nadal jednak nie poznalismy odpowiedzi na odwieczne pytanie ludzkosci: DLACZEGO? D;aczego ten widget umieszczony jest w puszce? Jaka jest rola tego urzadzenia? Czy naprawde nikt nie moze udzielic precyzyjnej odpowiedzi? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jul (już 20) Re: Nie obrazajmy sie... /oni pijaja Guinessa/ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.03.05, 17:36 Mam odpowiedz na to pytanie i odpowiedz jest dosyc wielkanocna, a brzmi: TAK DLA JAJ. I prosze zostawic kobieca reke w spokoju, ona moze jeszcze wiele zdzialac. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jul (juz 20) Re: Nie obrazajmy sie... /oni pijaja Guinessa/ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.03.05, 18:04 Wiem! Widget grzechocze, kiedy piwo ma jeszcze gaz. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: geminirs Re: Nie obrazajmy sie... /oni pijaja Guinessa/ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.03.05, 16:28 Jesteś Julka pewna ? Hmmm... nie za bardzo słyszałem o takim efekcie :) Natomiast miałem wrażenie, że służy on do tego, żeby nie wypić piwa jednym łykiem ;D A może , że gdy już jesteś na tyle pjana i przewróci Ci się puszka z piwem - to nie wyleje się, a przynajmniej nie całe :D Pozdrawiam, Rafał p.s. Coś zrobiło się duszno na tym forum. Co prawda nie do końca odpowiadała mi pogoń za kolejnymi postami, ale teraz widząc braki w nowych postach - jest mi troche nieswojo! Może spotkanie w Sowie sprawi, że ten topic znów przyspieszy? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jul (juz 20) Re: Nie obrazajmy sie... /oni pijaja Guinessa/ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.03.05, 21:11 No niestety, pewna swojej teorii nie jestem. Faktem jest, ze od czasu kiedy z forum prawie zniknal jego najwiekszy fan zrobilo sie troche...nudno? Ja pytam gdziez on sie podzial?! Pozdrawiam. Jul Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jul (juz 20) I jeszcze cos do Piotra IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.03.05, 21:22 Dziekuję :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: geminirs Nowe info o blogu + prośba IP: *.iweb.pl 24.03.05, 07:48 Tym razem mam pozytywną wiadomość! Jest znowu ruch na blogu, a mianowicie 9 fotek podesłanych mi jakiś czas temu przez Kokosha - obrobiłem je i wstawiłem :) A swoją drogą jestem ciekaw, kto regularnie zagląda na bloga! Zróbcie mi tą przyjemność i wpiszcie się tutaj - wystarczy imię bądź ksywka. Pozdrawiam, Rafał 4e6lo1995.blox.pl/html Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piotr Re: Nowe info o blogu - ja zagladam IP: gateway.d* / *.mofnet.gov.pl 24.03.05, 08:14 Zagladam codziennie z pracy. Dziki Rafal. Stary daj cos nareszcie z Twoich zbiorow. Wciaz malo ciebie na tym blogu!!! I jakies laski z naszej klasy, zeby nam nie zarzucily ze konkurs na fotomodela sobie urzadzamy : ) P.S. KOkosh caly wyjazd mi sie przypomnial, calusienki. Dzieki za te zdjecie i jeszcze raz Tobie i Magdzie za milo spedzony czas! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jul (już 20) Re: Nowe info o blogu + prośba IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.03.05, 09:39 Chcialam powiedziec, ze ja zagladam bardzo bardzo regularnie, ale co sie stalo z tymi pierwszymi zdjeciami (pamietam, ze na samym poczatku byly zdjecia TP z pracy i zdjecie Roberta J. z dziewczyna. Teraz nie moge ich znalezc)? Pozdrawiam Jul Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jul (juz 20) małe radości, przyjemności IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.03.05, 09:55 Hmm... no prosze, prosze, jak to niewiele trzeba, zeby sprawic chlopcom radosc. Wystarczy po prostu podzialac reka (kobieca oczywiscie). Tomasz, niepotrzebnie mnie ochrzaniles piszac: "I co z ta kobieca reka, nie wiedze efektow jej dzialania". Wywiazalam sie z obawiazku (ktory tak naprawde w ogole nie byl moim obowiazkiem, bo to w sumie nie moj zjazd i nie moja lista) conajmniej nienagannie. Teraz kwestia nagrody (doliczajac moje kreatywne odpowiedzi o kulce w piwie) jest chyba bezapelacyjna. I nie, nie zgadzam sie, zeby to bylo Twoj usmiech odcisniety w betonie. Piotr, to mimo wszystko ja dziekje. Slomka w coli byla dla mnie duzym zaskoczeniem. Ktory z mezczyzn pomyslalby o takim szczegole? Zaden. I dziekuje z ta cole, rozlicze sie z niej, kiedy bede odbierac liste. Coz wiecej moge dodac? Uroczo bylo. Tylko co, jezeli Piotrow ta reka na zywo wcale nie wydala sie kobieca? :) Rafal, a Tobie dziekuje za bloga. Mile miejsce, naprawde mile... pozdrawiam Jul Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: TP Re: małe radości, przyjemności IP: *.bakoma.pl / 195.136.33.* 24.03.05, 10:01 Pomyślimy, pomyślimy nad tą nagrodą... Będzie dobrze! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: TP Re: Nowe info o blogu + prośba IP: *.bakoma.pl / 195.136.33.* 24.03.05, 09:57 One są na końcu, na dole, musisz tylko kliknąć link : "następne" i rozwinie się najstarsza część bloga. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jul (juz 20) Re: Nowe info o blogu + prośba IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.03.05, 11:53 Ups... rzeczywiscie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jul (juz 20) nuda, nuda, pęcznieje czas... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.03.05, 17:55 Chcialabym tylko o cos zapytac? Dlaczego tutaj nic sie nie dzieje? Gdzie sie podzialy Piaseckie narzekania, opowiadania, elaboraty, Piotrowe poezje, skruchy, ze nie przeczytal "Madame", Rafalowe nowiny o fotkach i anglojezyczne wtracenia? Ojciec tez jakis cichy. Hmm... Mimo wszystko: p o z d r a w i a m. Jul Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: TP Efekt autocenzury? IP: *.buc.easynet.idilis.net 19.03.05, 23:07 Czyżbyśmy sami na siebie knebel nałożyli...? Zastosowali autocenzurę...? Przytrzasnęli przyrodzenie szufladą...? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: o.jarocin WIOSNA I WIELKANOC IP: *.flashnet.pl / *.atman.pl 20.03.05, 07:47 To chwilowe drzemanie zmierza do wyższej jakości, która pojawi się tu wraz z wiosną i "milenijnym" postem. Sprzyjać temu będzie wielkanocna atmosfera zmartwychwstania... "I wtenczas podnieśli się z kolan, oświeceni blaskiem wiosennych promieni" Zagadka literacka przy okazji. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jul (już 20) Re: WIOSNA I WIELKANOC IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.03.05, 11:14 A Ty Ojciec co? Nostradamus? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piotr lista absolwentow IP: gateway.d* / *.mofnet.gov.pl 24.03.05, 08:03 Mam nareszcie liste. Dostalem od Julki i jak na razie jest ona jedyna osoba ktora w tej sprawie zrobila cos a nie tylko mowila. Teraz juz nasza rola, moja i Rafala. Mamy wielki tydzien wiec o tolerancje prosze wszystkich pospieszajacych. Ja liste Rafalowi dowioze i chetnie bede asystowal przy dalszych pracach. Wiec.. Rafal, stawiam to pytanie bez presji. Kiedy stary bedziesz mial czas, daj znac. Tomek, jak Ty mnie wczoraj nazwales w trakcie rozmowy przez tel z Julka? Niepamietam, w kazdym razie pozostawalo to w konwencji jakze sympatycznych i z sentymentem wspominanych a zaczerpnietych z dawnych lat okreslen - ruda malpo, tlusty baleronie, slepa lorneto. NIe przejmuj sie niedlugo Ty tez bedziesz mogl sie pospotkac : ) Mamy przeciez niezly pretekst - ORGANIZACJA ZJAZDU - czyli spotkanie organizacyjne. Jak na razie ustalenia to jakies dwa pkt ale spotkanie juz bedzie trrzecie. Popieram. Niezle to sobie wykombinowalismy, z pewna taka niesmialoscia ale przeciez dopinamy swego! Tym razem ja Ci chyba bede zazdroscil poniewaz prawdopodobnie bede na 80 urodzinach mojej babci poza Bydgoszcza. Bardzo zaluje ale nie dobije do Sowy. Julka, to ja dziekuje. Ciesze sie ze Cie poznalem. Bardzo milo sie z Toba rozmawia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: TP Re: lista absolwentow IP: *.bakoma.pl / 195.136.33.* 24.03.05, 08:59 Brawo, brawo!!! Jestem pełen podziwu dla Waszej sprawności w działaniu... Jednak kobiecej ręki było trzeba dla ruszenia tej sprawy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: o.jarocin Re: lista absolwentow IP: *.bakoma.pl / 195.136.33.* 24.03.05, 14:14 Juleczka spisała się rewelacyjnie! Ale to ja zlokalizowałem tę liste, podczas gdy inni chwalili się, że ją mają. Pierre, co Ty taki uszczypliwy? Spodziewałem się wrócić na weekend do Bydgoszczy; nie udało się! Ale wiedziałem, że moja Perełka jest niezawodna i nie pomyliłem się. Wesołego Jajka! P.S. Jak się okazuje, moja firma jest klientem banku, w którym pracuje Karina /b.ładna blondynka/. Karinko, pozdrów ode mnie - przy okazji - Romka Leńca. To mój były podwładny z BBK. Spotkałem go przed kilkoma miesiacami na imprezie Raiffeisena w Warszawie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jul (juz 20) Re: lista absolwentow IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.03.05, 14:20 A Ojciec oczywiscie nie bylby soba, gdyby nie wymienil swoich zaslug i nie pochwalil sie znajomosciami. Moze troche skromnosci, Wielebny? :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mt wszystkiego - wszystkim IP: *.man.bydgoszcz.pl 25.03.05, 16:23 chwalmy pana zmartwychwstałego, bo błogosławi tym, co wysławiają jego imię! kochani wszyscy - pogodnych świąt i wszystkiego dobrego dla was! życzy michał Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jul (juz 20) Re: wszystkiego - wszystkim IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.03.05, 16:28 Mawzajem, chleb z jajem :) Jul Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jul (juz 20) Re: wszystkiego - wszystkim IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.03.05, 10:34 A tak powaznie, ja tez zycze wszystkim milych swiat i smacznego jaja. Mloda Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piotr Spotkanie na Wielkanoc IP: gateway.d* / *.mofnet.gov.pl 29.03.05, 10:03 I jak? Kto byl? Dlugo siedzieliscie? Jakies ustalenia? Co u Koziolka? Kiełpi sie pojawila? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Karina Re: Spotkanie na Wielkanoc IP: 195.85.249.* 29.03.05, 11:24 Piotruś, był Koziołek, Robert, Tomek, Marcin i ja. Kiełpik nie dotarł, miał gości. Patrycja równiez nie dała rady wpaść do nas. W tym więc skromnym (ilościowo) gronie wspominaliśmy dawne czasy. Ustalenia podjęliśmy, ale opisać ma je Marcin. U Koziołka wszystko w porządku - jest szczęśliwą mężatką, od niedawna pracuje jako recepcjonistka w centrum stomatologicznym na Wojska Polskiego, z czego jest zadowolona. Niestety nie siedzieliśmy zbyt długo. Po 19-ej się rozstaliśmy. Mam nadzieję, że zaspokoiłam choć częściowo Twój głód informacji. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: o.jarocin Niespodziewane spotkanie z Olejem IP: *.bakoma.pl / 195.136.33.* 29.03.05, 12:00 Dziś o 8.30 w drodze do Warszawy natknęliśmy się w zajeździe przy stacji benzynowej k/Sierpca na Waszego geografa - Olejniczaka. Robert rozmawiał z nim przez kwadrans. Wieczorem napisze o tym więcej. Pozdrawiamy! Oba Jarociny Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kokosh Ustalenia odnośnie zjazdu w lipcu IP: *.gdynia.cvx.ppp.tpnet.pl 29.03.05, 19:23 Witam wszystkich w swoim imieniu, a jednocześnie w zastępstwie Tomka, któremu zepsuł się komputer i, który z tego powodu chwilowo został wyłączony z obiegu i przesiaduje na wirtualnej ławce rezerwowych. Melduję, że wczoraj odbyło się kolejne spotkanie organizacyjne dotyczące lipcowego zjazdu w Samociążku. Ustalenia były skromne, najprawdopodobniej dlatego, że wszystkie najważniejsze sprawy są już ustalone. Przyjęliśmy natomiast, że opłatę 100 złotych za zjazd należy uiścić do końca maja przelewem na konto Kariny, którego numer poda nam w najbliższych dniach. Innych ustaleń nie pamiętam, mimo że usilnie usiłuję je sobie przypomnieć. Chyba się nie popisałem... Pozdrawiam Kokosh Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piotr Re: Niespodziewane spotkanie z Olejem IP: gateway.d* / *.mofnet.gov.pl 30.03.05, 11:51 A ja widzialem Oleja na bartodziejach jak niespodziewanie sprzedawal w kiosku. Pewnie wzial ta prace zeby za darmoche naczytac sie National Geographic :) P.S. MOja siostra jako drugi kierunek robi angielski na collegu i miala praktyki w szostce. Jej wspomnienie z pokoju nauczycielskiego to ze...Olej ma brzuszek. Pewnie to piwo w gorach. Ale z tego sie smiac nie mozna bo w tym wieku, 10 lat po maturze to jakby taka AUTOIRONIA. Odpowiedz Link Zgłoś
7arocin Przenosimy się? 29.03.05, 20:31 Wielkanocny rachunek sumienia. Poczuwam się do odpowiedzialności za wichrzycielstwo i konflikty wywołane nie tak dawno w tym miejscu. Tomek, wczoraj na spotkaniu, powiedział, że moją obecną postawę (wycofanie się z forum) czyta jak obrażenie się na wszystkich. Nie takie były moje intencje. Nie obraziłem się na nikogo, jeno widzę tu za mało przestrzeni na "pisanie wszystkiego", a przekopywanie się przez chaos wątków zwyczajnie mnie nuży. Z Tomaszem już sobieśmy wszystko wyjaśnili. (Gdyby coś jeszcze zalegało - pisz). Abstrahując więc od przyczyn i praprzyczyn obecnego stanu rzeczy (impas?), wiedziony sugestiami i półsłówkami, które wczoraj na spotkaniu u SOWY dało się między nami wysłyszeć, sięgam po proste rozwiązanie. Oto ono: forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=28444 Znajdziemy tam miejsce na wszelkie grafomańskie pasje, na sprawy ważne i te - zupełnie nieważne, nie skazując się przy tym na konieczność czytania wszystkiego. Obecny wątek IV E na forum "Szkolne wspomnienia" dawno już osiągnął rozmiary niejednego forum, a pozostaje wciąż tylko wątkiem. Będąc całkiem opasłym drzewem ma tu status ledwie jednego odgałęzienia. Więc jak? Przenosimy się? 7arocin 7arocin Odpowiedz Link Zgłoś
7arocin <a href="https://forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=28444" target="_ 29.03.05, 20:41 Ścieżka dostępu do nowego forum IV E wygląda tak: Gazeta.pl>Forum>Prywatne>Miasta>Kujawsko-pomorskie i tam jest lista. lub po prostu klikając link: forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=28444 7arocin Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: TP Re: <a href="<a href="https://forum.gazeta.pl/forum/71," target IP: *.bakoma.pl / 195.136.33.* 30.03.05, 09:58 Strasznie sie skomplikowalo, bo zalogowany jestem na innym kompie w Bakomie, nie mogę pewnych rzeczy zrobic moim haslem i jestem troche bezradny we wszelkim poszukiwaniu rozwiazan informatycznych... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kokosh Ustalenia organizacyjne jeszcze raz IP: *.lex.pl 30.03.05, 10:21 Dla tych wszystkich, któym nie są znane ustalenia z poprzedniego spotkania organizacyjnego przytaczam fragment wcześniejszego wpisu Tomasza. Przypominam, że koszt został ostatecznie ustalony na kwotę 100 złotych od osoby, a Karina poda wkrotce numer konta, na które będzie można wpłacać pieniądze. Wpis Tomka: 1. Co ustalono? Otóż data i termin zostały potwierdzone. Zjazd odbędzie się 2 i 3 lipca 2005 roku w ośrodku wypoczynkowym Julia w Samociążku. Wynajmiemy tam 5 4-osobowych domków wypoczynkowych (wyposażenie kompletne z łazienkami). Zakładając 100% frekwencję potrzebować będziemy 22 miejsca noclegowe, jednak uzuskujemy dodatkową elastyczność mając dodatkowe miejsca (oprócz 20) w budynku głównym. Wciąż zakładamy, że frekwencja będzie pełna, zatem liczymy na wykorzystanie tych miejsc. Do dyspozycji mamy salę kominkową, sprzęt grający (Rafał przygotuje playlistę naszymi przebojami). Zaczniemy zjazd w porze okołoobiadowo-kolacyjnej i o takiejż dnia następnego naszą imprezę zakończymy. Menu przewidujemy grillowe z racji na porę roku oraz wygodę użytkowania. Oczywiście rano planujemy śniadanie z kwaśną zupą (z oczywistych powodów) oraz - dla otrzeźwienia - rejs po Zalewie Koronowskim. 2. Orientacyjny koszt całego przedsięwzięcia wyniesie ok. 100 PLN od osoby. W kosztach nie został uwzględniony alkohol, zatem ten temat załatwimy albo dokonując wspólnego zaopatrzenia np. w Makro, albo ogłosimy pospolite ruszenie, czyli każdy coś przywiezie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kokosh Przenosimy się? Dlaczego nie? IP: *.lex.pl 30.03.05, 10:26 Popieram pomysł Roberta. Rzeczywiście, ilość wątków jest tak duża, że przysłuży się to przejrzystości forum. Proponuję szeroką akcję promocyjną na rzecz nowej lokalizacji. Maile, sms-y, telefony. A propos, okazało się, że posiadam maila Mamerta. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piotr Re: Przenosimy się? IP: gateway.d* / *.mofnet.gov.pl 30.03.05, 11:45 Podsumujmy bo nie jestem pewien czy dobrze zrozumialem. Maja byc teraz dwa fora. Jedno ktrorego mysla przewodniom bedzie ZJAZD ABSOLWENTOW, a drugie bez mysli przewodniej tak dla pogadania? Cel jak rozumiem to pozbycie sie drazniacego poczucia balaganu ktore towarzyszy rozdzwiekowi miedzy tytulem a trescia, co jak dobrze rozpoznje troske Roberta ma swoim zgrzytem nie odstraszac innych uczesnikow. Gdyby nie ta wlasnie dobra intencja uznalbym ze akcja SPRZATANIE jest wyrazem zamiłowania do przadku ktorego nie poddzielam. Obawiam sie ze goscie i tak nie przyjda. Ale moze samopoczucie bedzie lepsze - nie przyszli bo nie chcieli a my dom przyszykowalismy. NIepotrzebnie zreszta szukam tu sensu, jak mawial Levy "robienie porzadku to najbardziej bezsensowna czynnosc. Po co sprzatac skoro i tak sie pobrudzi?" Oddychac jednak trzeba a tu troche duszno i chyba wiem Robert co masz na mysli. Nawet jednak jesli poczuje wiosenny podmuch wiatru wiem ze wciaz pisal bede z ciasnego pokoju w mojej pracy, majac swiat tylko za oknem i maly na niego podlgad przez ekran komputera. Zły Czarnoksieznik ktory sprawic moze ze znikne stad -Pan Kierownik - zabronia mi na ten swiat patrzec i powietrzem tym oddychac. Nie wypływam więc na wirtualna powierznie kiedy wiem ze powietrza tam nie ma. Duszno jest gdy nie ma przewiewu nowych mysli w calym dobrodziejstwie ich natloku, kiedy malo jest osob (ale na to niestety nie ma rady) i kiedy pot wystepuje na czolo bo czlowiek sili sie na cos madrego lub ambitnego. Wiem juz tez ze bez wzgledu na wszystko wyplywac za czesto jest niebezpiecznie. Moze wiec slusznie oburzaja sie Ci ktrorzy nie nadazaja czytac. Oni juz to zrozumieli. Myslisz Robert ze tam bedzie wiecej powietrza? I to pierwsze pytanie, czy uwazasz ze powinny byc dwa fora? No i co z tym Olejem? Odpowiedz Link Zgłoś
7arocin Re: Przenosimy się? 31.03.05, 01:41 Piter, Nie zamieni stryjek siekierki na kijek I nie zmieni jarocin poziomu swych wypocin. Nie będzie dwóch forów, bo to - tutaj, to tylko wątek na Forum "Szkolne wspomnienia". Za to forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=28444 to forum w pełnym rozmiarze. Zamiast jednej kartki tu - tam mamy cały komplet zeszytów z biurkiem i szufladami. Ta 'przeprowadzka' to chyba efekt naturalnego rozwoju. Przestałem się wściekać na wszelką popełnianą tu grafomanię, kiedy - w ostatniej rozmowie z Tomkiem - uzmysłowiłem sobie, że nadzwyczaj drażniąca jest tu nie ilość wątków, ani ich treść, lecz ich ogromny, rozwibrowany chaos. Taki teścik: spróbuj, Piter, odnaleźć jakąś notkę, która wiesz, "że gdzieś tu była" np. na temat drugiego spotkania u SOWY. Albo weź znajdź mail do Mamerta. Mamert na forum wpisał się dwa razy, a mimo to odnalezienie go jest kopaniem przez stosy postów. Bo niby co? Wiesz czy szukać go w drugiej, trzeciej, czy czwartej setce? Tomek kiedyś rozmawiał z Magdą 'Muzzy' Dębowczyk o tym dlaczego nie bywa na forum. Wiesz co powiedziała? "Mam takie zaległości, Tomek, że muszę sobie kiedyś poświęcić jeden - dwa wieczory na ich nadgonienie, żeby wejść i być na bieżąco" Justyna też alarmowała na ten sam temat. Chaos odstrasza. A my tu właśnie kultywujemy chaos przez przywalanie jednego drugim. Wściekałem się na Tomka trochę do przesady za pisanie o pogodzie w Bukareszcie. Teraz myślę, że powodem tamtych iskier nie była pogoda w Bukareszcie, ale fakt, że owa pogoda przesłaniała widok na inne sprawy tu podejmowane. Nie lubię kiedy miesza się religia z przyrodą, a porządek - nieporządek (formuła szeregowego zapisu) naszego wątku skazywał nas na ciągłe mieszanie wszystkiego z wszystkim innym. Odpowiadając wprost na Twoje zapytania... Tak, myślę, że TAM będzie więcej powietrza. I nie uważam, że powinny być dwa fora, bo TAMTO forum jest tylko rozszerzeniem formuły tego forum/wątku. Idea naszych spotkań w sieci pozostaje przecież nie zmieniona. Tyle, że nie będziemy już musieli upychać kontrabasu w futerale na skrzypce. Na dodatek - już tak poza wszystkim - powiem Ci, że ten wątek jest na ostatnich nogach. Po przekroczeniu jakiejś liczby (nie wiem jakiej, ale jesteśmy tu jej blisko) postów i wyczerpaniu się przestrzeni wirtualnej przewidzianej na jeden wątek - zostaje on automatycznie skasowany. Tak się stało z paroma popularnymi wątkami na forum GW o czym gadaliśmy też u SOWY. Zatem zanim przyjdzie kres... ...Kokosz, Rafał, Tomek i ja jesteśmy już TAM forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=28444 Czekamy! jarocin Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: P I O T R Re: Przenosimy się? IP: gateway.d* / *.mofnet.gov.pl 31.03.05, 07:45 JaWciazJeszczeTutaj.Stop.AleJeszczeDzis.Stop.BylemStopI Zobaczylem i teraz juz wiem co to szuflada z biurkiem i kompletem zeszytow i duzo duzo P O W I E T R Z A : ) Odpowiedz Link Zgłoś
tomaszpiasecki Re: Przenosimy się? 31.03.05, 11:35 No właśnie - to kwintesencja. Apeluję tylko do użytkowników, aby nie wpisywali notatek z francuskiego do zeszytu od łaciny, schowanego w szufladzie "nauki ścisłe"... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piotr LISTA ABSOLWENTOW IP: gateway.d* / *.mofnet.gov.pl 31.03.05, 08:26 Dla chwaly tego watku trzeba zakonczyc to co zaczelismy!!! Dlatego pisze o tym tutaj. Rafal, kiedy masz czas? jestem u Ciebie. Julka przekazala mi ksiazeczke i teraz juz tylko musimy wpakowac to do internetu. Zrobmy to i miejmy to z glowy. P.S. Czy to na pewno legalne? (mam na mysli ochrone danych osobowych) - KOkosz wypowiedz sie. Coz to zreszta jest w porownaniu do wlamu do VI L.O. ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: o.jarocin Re: LISTA ABSOLWENTOW IP: *.flashnet.pl / *.atman.pl 31.03.05, 08:37 Przecież korzystacie z wydanej już publikacji. A książki telefoniczne są legalne? Życzę powodzenia i pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piotr Jazda na dwa fora - mala dygresja IP: gateway.d* / *.mofnet.gov.pl 31.03.05, 12:27 Ledwo tu sformuowalem pytanie na temat legalnosci umieszczenia ksiazeczki w internecie a juz na drugim, nowo powstalym forum znajduje rzeczowa odpowiedz Kokosha. : ) Dobrze ze mamy lacznosc. Ja na posterunku trzymam sie starej bazy i na razie nie mam przepustki zeby przyjsc do Was. Bede tu walczyl poki co do ostatniego bledu ortograficznego... Dobrze ze mamy lacznosc P.S. U Was to juz dzialania humanitarne - dla ludzi. Musze sie przygotowac. Nie moge tam ciskac ortów gdzie popadnie tak zeby wybuchaly sporem lub nowa dyskusja. Tam mozna strzelac tylko w odpowiedni temat : ) Wciaz jednak wierze ze tam tez beda sojusznicy, ktrorzy zniosa z pola walki ranego i opatrza i uderza w przeciwnika. Co MIchal jakby co to mnie wybronisz? :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: TP Re: Jazda na dwa fora - mala dygresja IP: *.bakoma.pl / 195.136.33.* 31.03.05, 13:23 Spokojnie, spokojnie. To forum trzeba wygaszać, ale niech ono nie od razu spadnie na dół, coby ci, którzy pojawiają się tylko tutaj poznali w odpowiednich dla nich momentach nasz nowy adres. A na końcu, jako założyciel tego wątku spróbuję sprawić mu godny pogrzeb. Nawet stypy nie wykluczam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piotr NIech sobie jeszcze staruszek zaszaleje.. IP: gateway.d* / *.mofnet.gov.pl 31.03.05, 14:50 ..zanim odejdzie i nowe sie z niego zycie urodzi. Niech sie posmieje zanim mu stype wyprawia. Taki mi dowcip szkolny pszyszedl do glowy. Spotyka nauczycielka Jasia po latach ukonczenia szkoly i pyta - Jasiu a co Ty teraz własciwie robisz - Ja, Pani Profesor Chemie wykładam. - Ty Jasiu? Chemie? - Tak Pani Profesor w biedronce : ) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kokosh Re: NIech sobie jeszcze staruszek zaszaleje.. IP: *.lex.pl 01.04.05, 10:04 Nie zapominajmy o tym, że wszystkie osoboy, które podały swój adres mailowy na forum uzyskały informacje o nowej lokalizacji. Proponuję reklamować co ciekawsze wątki mailem lub sms-em. Np. "Czy miejsce zjazdu należy przenieść na Teneryfę - zobacz koniecznie!". Sądzę, że taki bieżący upierdliwy serwis skłoni niejednego do zajrzenia na nowe forum. A od tego do uzależnienia droga jest już bardzo krótka. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piotr Stare forum do Teneryfa. Odbiór IP: gateway.d* / *.mofnet.gov.pl 01.04.05, 13:10 Bigos, Bigos tu Szyna. Odbiór. Gdzie Ty teraz. Akcja Teneryfa. Odbiór. Wciaz nie mam uprawnien. Odbiór. Zostaje jeszcze na starym froncie. Odbiór Geminirs. Odbiór. Co z lista absolwentow? Nie mam odbioru... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kokosh Re: Stare forum do Teneryfa. Odbiór IP: *.lex.pl 01.04.05, 13:41 Ja teraz tam gdzie byłem przed chwilą, tzn. z lewej strony mam okno i tory skm, a z prawej drzwi. Przed sobą monitor, jak sądzę. Ty się Chopie zaloguj na nowym forum, zajmuje to 25 sekund, a będziesz postępowy. Bez odbioru. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: TP Re: Stare forum do Teneryfa. Odbiór IP: *.bakoma.pl / 195.136.33.* 01.04.05, 13:41 Ja Elżbietów, odbiór... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kokosh Kończenie wątku IP: *.lex.pl 01.04.05, 15:13 Uzyskałem potwierdzenie informacji na forum o forum, że jeśli wątek będzie zbyt długi to nie będzie można się dopisać. Jeszcze nie wiem kiedy ten moment następuje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kokosh Re: Kończenie wątku IP: *.lex.pl 01.04.05, 18:36 Magiczna granica, poza którą znajduje się nicość to 2500 wypowiedzi. Możemy zatem jeszcze długo kończyć ten wątek, choć przyznaję, że tracę do niego entuzjazm. Nowe przyciąga powiewem świeżości. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: TP Re: Kończenie wątku IP: *.bakoma.pl / 195.136.33.* 05.04.05, 09:59 Skoro dopiero 2500 wpisów zamyka wątek, pozwólcie, że jeszcze chwilę poczekamy z jego zamknięciem. Jednocześnie oczywiście przeprowadzamy się i oczekujemy wszystkich w nowym miejscu. Odpowiedz Link Zgłoś
tomaszpiasecki Gdzie się podziali? 07.04.05, 23:27 Piotrze, Rafale, Czy znacie nasz nowy adres? Brakuje Waszego uczestnictwa. Zresztą nie tylko Waszego, ale mam nadzieję, że właśnie Wy, wezwani do tablicy, wypełnicie ją kredą niepospolitej treści. Oczekuję... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kokosh Re: Gdzie się podziali? IP: *.gdynia.cvx.ppp.tpnet.pl 08.04.05, 00:16 Rafał na pewno zerka na nowe forum, co potwierdził w mailu do mnie, ale co do Piotras nie mam pewności. Nie mam jednak o nich obaw. To ludzie uzależnieni od forum, którzy wcześniej czy później powrócą. Pamiętajmy, że czas jest szczególny, nie dla każdego forum jest miejscem pierwszoplanowym. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piotr Rafal czekam na info IP: gateway.d* / *.mofnet.gov.pl 11.04.05, 09:26 Forum dwa do forum jeden. Zglaszam ze na biezaco jestem z tym co u Was. Czekam na info od Ciebie Rafal. MOze w tygodniu znajdziemy czas. Dzis jednak bede odsypial. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: TP Re: Rafal czekam na info IP: 82.76.248.* 11.04.05, 21:34 Brawo, brawissimo... Odpowiedz Link Zgłoś
geminirs Re: Rafal czekam na info 11.04.05, 22:13 Ja muszę się niestety przyznać, że ostatnio wypadłem z obiegu.... Coś mnie trochę nie ciągnie do tego nowego, a stare jakoś zamarło.... I też mnie nie ciągnęło ostatnio..... Może to też kwestia tego, co się stało..... Lista absolwentów - Piotr możesz mi ją podrzucić - najlepiej w jakiś czwartek - licząc od następnego ok? W sumie to zawsze jestem w domu około 20.00 - więc daj znać kiedy i możemy się spotkać :) W ten weekend mnie nie ma - jadę na szkolenie :) Sorki dla Wszystkich, Którzy Czekali na nią - ja jakoś się nią nie podekscytowałem i dlatego a zwłoka... ale jak się spotkam z Piotrem, to obiecuję wskanować i zamieścić - jakby co, to mnie poganiajcie :) ......... Jakby kto chciał to pstryknąłem ostatnio 111 fotek swojej rodzince - mogę podesłać na maila (selekcję oczywiście) - na forum raczej nie zamieszczę , bo wtedy to byłoby The Schaffrath Family :) Pozdrawiam , geminirs - Rafał - Raffi (or whatever you want to call me) Aha - forum jeden do forum dwa - tego maila wklejam na dwa fora - see ya there! Odpowiedz Link Zgłoś
tomaszpiasecki Nie popadajmy w marazm! 12.04.05, 17:45 Rafale, Piotrze, Inni Uczestnicy, Nie popadajmy w przygnębiający nastrój, który sprawia, że nasza aktywność zamiera. Dla każdej społeczności życie wyłącznie żałobą może spowodować traumę, z której wyjście może być bardzo trudne. Zresztą On by sobie tego nie życzył. Takie mam przeczucie. Zatem do boju dalszego forumowego zachęcam zarówno dotychczasowych dyskutantów, jak i tych, których fala grafoimanii zmiotła z powierzchni tego miejsca. Mamy bowiem nową wyspę, do której budujemy most. "Przerzucamy ląd nad wodą łącząc dwa światy". Zatem do zobaczenia na Wyspie! Bardzo na Was czekam. Tomescu PS. Do zjazdu pozostało 81 dni. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jul (juz 20) Re: Nie popadajmy w marazm! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.04.05, 15:15 No wlasnie... tez chetnie podpisalabym sie pod postem Piaseckiego. Rozumiem tez Rafala, bo na temat "do nowego mnie nie ciagnie, a stare jakos zamarlo" mam identyczne odczucie. Pozdrawiam serdecznie. Jul Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kokosh Re: Nie popadajmy w marazm! IP: *.lex.pl 13.04.05, 16:29 Chyba troszeczkę znudziła się nam zabawa w fora internetowe. Wpisów jednak jest nadal całkiem sporo, a dyskusje są niezmiernie interesujące. Powtórzę po raz kolejny, że bardziej cierpię z powodu ograniczonej liczby dyskutantów. Mam nadzieję, że niektórzy śledzą wątki, mimo że nie uczestniczą aktywnie w dyskusji. Ja też znacznie więcej czytam niż pisuję. Odpowiedz Link Zgłoś
tomaszpiasecki Re: Nie popadajmy w marazm! 13.04.05, 16:54 OK, zatem wszystkich piszących i czytających pozdrawiam serdecznie z Sibiu w Rumunii. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: geminirs Rafal czekam na info - po spotkaniu IP: *.iweb.pl 25.04.05, 08:09 Piotr! Bardzo było miło gościć Cię u nas! Zapraszam na następne razy! My do Was też Pio się niebawem przejdziemy ;) Lista - poczytałem ją już sobie - ale teraz trochę smutna wiadomość - pewnie ujrzy ona światło dzienne na blogu - lub innej blogowatej stronie ;) - dopiero za ponad tydzień - powód jest prosty - jestem chory, a skaner mam w pracy :( Pozdrawiam wszystkich cierpliwych i niecierpliwych, Rafał Odpowiedz Link Zgłoś
tomaszpiasecki Blog, blog, blog... 15.04.05, 23:15 ... w przeszłości działescu, a teraz flaczescu. Nie to co w IVd. Nawet syna mojego współspacza ze studenckich czasów mogłem dziś obejrzeć! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piotr Re: Zjazd absolwentów - forum 1 do forum 2 IP: gateway.d* / *.mofnet.gov.pl 19.04.05, 08:50 Menu swietne + zupa. Karina, jak Ty to wszystko wynegocjowalas za ta stowe? Dla tych ktorzy nie wiedza ze jest nowe forum, a przypadkiem zagladaja na stare raz na pare miesiecy, informacja jest nastepujaca. Na nowym forum, bo jest nowe forum Karina zamiescila MENU, wg ktorego uprzyjemniac bedziemy sobie nasz zjazd. Jak dla mnie pelen wypas. Rafal, w sobote o 20 nie moglem sorry, ta sobota wieczor tez zajeta. Jak bys zaproponowal inny dzien i godzine - i'll do my best. Kokosh, gratuluje!!! tylko to jedno slowo. u mnie znow poroblemy ze skrzynka. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: TP Re: Zjazd absolwentów - forum 1 do forum 2 IP: 80.97.5.* 19.04.05, 15:57 Piotrze, Zainstaluj się na nowym forum. To naprawdę tylko kilka minut, a bez Ciebie nasze nowe miejsce dyskusji nie może ruszyć z miejsca. O to samo proszę Rafała. Też się zastanawiałem, jak Karina załatwiła to za 100 zł... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: geminirs Re: Zjazd absolwentów - forum 1 do forum 2 IP: *.iweb.pl 19.04.05, 17:46 Dla Karinki wielkie gratulacje! Ja przyznaję, że jeszcze nie wpłaciłem - jakoś nie miałem czasu - ale wpłacę przy najbliższej okazji :) Piotr - ustaliliśmy , co ustaliliśmy ;) Zapraszam w piątek - 20.00 ;) Kokosh- czyżby? Jeśli tak, to ja też się dołączam :) Tomek - blog.... no cóż mogę powiedzieć - trochę nie mam czasu i jakoś z rzadka znajduję choćby godzinkę czasu na kompa - jak da radę to wstawię, jak nie to molestujcie mnie dalej! Julka - pozdrawiam ;) dzięki za poparcie w kwestii ;D Pozdrawiam, Rafał Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: geminirs Re: Zjazd absolwentów - forum 1 do forum 2 IP: *.iweb.pl 21.04.05, 22:25 Piotr - to jak piątek 20.00 aktualna ? Daj znac mi do 14.00, żebym wiedział jak ułożyć dzień oki? Pozdro, Rafał Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piotr Re: Zjazd absolwentów - forum 1 do forum 2 IP: gateway.d* / *.mofnet.gov.pl 22.04.05, 10:43 Rafal bede o 20.00. Pozdrawiam wszystkich. Piatek trzeba zaleczyc wyrzuty sumienia pracą, a pozniej weekend i przekladana z miesiacami parapetowa u Dominika : ) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: TP Zmobilizujcie Dominika... IP: 80.97.249.* 22.04.05, 12:35 ...do większej aktywności społecznej w ramach reintegracji IVE!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: geminirs Re: Zmobilizujcie Dominika... IP: *.iweb.pl 25.04.05, 08:10 Może na ten temat więcej Piotr, co ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piotr Re: Zmobilizujcie Dominika... IP: gateway.d* / *.mofnet.gov.pl 25.04.05, 08:22 Pytanie dotyczy pokoju dziecinnego tak? A sieje sobie takie plotki ot tak łączac fakty ktorych nie powinienem łączyc. Moze to proba zmobilizowania Dominika. Choc skoro akcja "zjazd na teneryfie" nie zadziałala to chyba robie to na próżno. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: geminirs Re: Zmobilizujcie Dominika... IP: *.iweb.pl 25.04.05, 09:05 Otóż pytanie było bardziej ogólne, bo jak widać po godzinkach zadałem je na 5 minut przed Twoim pierwszym wpisem ;) Jakkolwiek miłoby się dowiedzieć , że Domino ...;D Ale poczekamy, pożyjemy i opijemy ... kiedyś ;D Mam nadzieję, Piter, że pozdrowiłeś DOMINIKA !!!! No to koniec tygodnia miałeś naprawdę ciekawy ;) Pozdro, Rafał Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piotr Re: Zmobilizujcie Dominika... IP: gateway.d* / *.mofnet.gov.pl 25.04.05, 08:15 Wiem Tomku ze nie da rady. Reintegracja IVe nie przemawia do Dominika, bo przeciez do szkoły razem juz w poniedzialek nie pojdziemy-argument jego choc niewypowiedziany, znajac go mozna uslyszec. Dominik nie jest człowiekiem netu to dodatkowy powod. Forum daje nam satysfakcje wiec piszmy, jest dobrym miejscem komunikowania sie wiec korzystajmy. To miejsce w naszej wirtualnej klasie gdzie obecnosc nie jest obowiazkowa. Nie mamy argumentu Tomek. Mile jest jednak to ze mamy przeciez kontakt z Dominikiem. Bylem na parapetówie u Herr Millera w ta sobote, dziele sie wiec informacjami. MIeszkanko fajne, przyszlosciowe w nowym. Towarzystow Dominika choc nieduze to sympatyczne. Muzyka jak to u Domina - ciagłe apostolowanie metalowi. Zbior plyt Domina to ma juz pewnie wartosc kolekcjonerska. Plyt jest 435 i wszystki oczywiscie oryginalne. Kaset nie ma co liczyc. Gadalismy wiec i pilismy a z radia "saczyl sie" Manoowar lub inny Ramstein az w koncu w milej atmosferze doczekalismy 3 nad ranem i do domu. Jeden ze swoich pokoi podczas oprowadzanie Dominik okreslil pokojem dziecinnym, podczas rozmowy przy stole unikal jednak wszelkiego brania na spytki, sugestii dotyczacych wspolnego zycia lub nawet jawnie sie od nich odzegnywał. Trudno czasem wyslyszec co Dominikowi w duszy gra, gdzie bas a gdzie gitara taki juz jest ten metal a Dominis jak dobrze wiecie konpirowal sie dodatkowo zawsze grzecznie nosząc koszule pod sweterkiem. A kolekcja jak rosła tak rosnie : ) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piotr Re: Co za weekend- lista absolwentow dostarczona:) IP: gateway.d* / *.mofnet.gov.pl 25.04.05, 08:31 Jade do rodzicow a tu po drugiej stronie ulicy kto? nasza Asia S z Krzysztofen oraz Asia P. ida sobie na wspólne gotowanie.. Skorzystalem z zaproszenia i wstrzelilem sie w miedzyczas. Do rosolu nie doczekalem a wazne nawet bylo to dla mnie bo w desperacji finansowej jaka w tym koncu miesiaca mnie dosiegnela zaczałem juz sie odzywiac zajaczkami wielkanocnymi ktore na poswiatecznej wyprzedazy w polo markecie mozna kupic za 59 groszy. A dzien wszescniej bardzo mily wieczór u RAfala. I dluga przyjemna pogawedka z Rafalem i Kasia.. a Rafal to mialby sie czym pochawalic... P.S. LIsata absolwentow dostarczona. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: TP Re: Co za weekend- lista absolwentow dostarczona: IP: *.buc.easynet.idilis.net 26.04.05, 22:32 Brawo, brawo... Zaczynam wierzyć, że coś się ruszy w temacie. Pozdrawiam i jutro wracam do Polski. Odpowiedz Link Zgłoś