Dodaj do ulubionych

Bruski, Matowska i Zdończyk

12.01.12, 02:20
Magdalena Zdończyk: "Wszystko na to wskazuje. To pionierski w skali kraju przypadek, gdzie władze samorządowe wyszły naprzeciw obywatelskiej inicjatywie i umożliwiły zainteresowanym środowiskom włączenie się w proces decydowania o sprawach, które ich dotyczą. A właśnie takiej otwartości potrzebuje bydgoska kultura. Dlatego powołanie Biura to dobry ruch".
Szanowna Pani Zdończyk, pierwszy wywiad i pierwsza wpadka. Jakie władze samorządowe wyszły naprzeciw obywatelskiej inicjatywie? Cyrk z paktem dla kultury wymyśliła partyjna koleżanka obecnego prezydenta miasta, tylko po to, by nie brać na siebie zbyt dużej odpowiedzialności za pracę w ratuszu. "Laboratorium żywej kultury"? - następny slogan odwracający uwagę od braku kompetencji w zarządzaniu poważną jednostka budżetową. Nawet nierozgarnięty licealista szybko połapałby się w tych ratuszowych gierkach. A Pani udaje, mało tego wmawia nam, że czerwony dywan obywatelski ktoś ułożył przed wejściem do bydgoskich instytucji kulturalnych. Dzień bez wazeliny, dniem straconym, albo "łubu dubu" - to byłam ja Zdończyk Magdalena.

Obserwuj wątek
    • kumuruski Re: Bruski, Matowska i Zdończyk 12.01.12, 09:01
      Kultura, jako osobnika z radością nieokrzesanego, mało mnie interesuje. Tym bardziej więc byłbym wdzięczny za jakąś podpowiedź (skoro sam nie mam się skąd dowiedzieć) - jakież to skutki wywarł dotychczas ów "Pakt dla kultury" na owąż, bo hasło to od wielu miesięcy zastępuje - jak wytrych - wszystkie inicjatywy i twórcze myśli, programem zaś sterują gwiazdy o takim blasku, że co rano pod łóżkami powinny leżeć nowe dzieła na miarę Kordiana a na szalonych koniach - jeździć po Gdańskiej nagie prezenterki TVP Bydgoszcz.
      No bo jeśli bydgoska kultura od "Paktu.." nie zmartwychwstała (albo chociaż nie widać żadnych oznak wstawania) - to próżna jest wiara nasza... (Pan Andrzej Adamski na pewno będzie wiedział czyje słowa tak kiepsko strawestowałem).
    • pryz-mat Re: Bruski, Matowska i Zdończyk 12.01.12, 10:51
      Zgadzam się, że to dalszy ciąg działań Bruskiego, który nie ma pomysłu na kulturę i na wszelki wypadek woli uciec od odpowiedzialności. O tym, jak prezydenci czy marszałkowie traktują daną sferę działalności świadczy ranga komórki zarządzającej. Wszędzie są to wydziały albo departamenty. Jeżeli ktoś obniża rangę komórki do biura, to daje jednocześnie sygnał na zewnątrz, gdzie ma kulturę. Ciekawe dlaczego Pani Zdończyk nie realizowała swoich odkrywczych pomysłów wcześniej. A minął już ponad rok, jak rządzą wszyscy ludzie prezydenta.
      „Obywatelska rada kultury” sprawia wrażenie grupy ludzi, która nie wielkich osiągnięć w kulturze, ale zwietrzyła kasę. Już opracowują zasady i już przymierzają się do podziału środków. Ponieważ rada to organ dość duży, pewnie szybko wyłoni jakieś prezydium, pewnie z Matowską na czele.
      Ciekawe dlaczego w tych nowych układach tyle spadów z Torunia - Marcinkiewicz, Jaworski, Jaworska, Retkowski czy też gości związanych z Sikorą.

      Warto poczytać:
      bydgoszcz24.pl/artykul/jeszcze-nie-ma-ale-bedzie-pomysl-jak-wydac-pieniadze-na-kulture

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka