Dodaj do ulubionych

sam sobie winny

08.06.04, 09:51
pani w urzędzie dla bezrobotnych ( program w tv o bezrobotnych )
tłumaczy bezrobotnemu , że powinien tak się zaprezentować pracodawcy ,
by ten jego a nie innego zatrudnił .

a jakby pracodawca zatrudnił tego bezrobotnego , to co ? zmniejszyłoby to
bezrobocie ?
nie . byłby tylko zapewne inny czlowiek w wystepujacy w tym
programie .

pani w urzędzie szuka mankamentu u bezrobotnego , proponując
opcje z których sama z pewnościa nie korzystała - bieganina
i dzwonienie po zakładach pracy tylko po to by się dowiedzieć
że oferta już nieaktualna . pani urzedniczka mówi jak ksiądz na kazaniu -
mgliście i o tym jak to robią gwiazdy z Hollywood , że odnoszą sukces .
nieależnie od tego , czy człowiekowi poszczęści się czy nie
bezrobotnych tyle samo .

o tym bezrobociu nie zdecyduje ubiór bezrobotnego i jego
umiejętność w przekonaniu o swoich kompetencjach pracodwacy
(jeśli ten bezrobotny znajdzie pracę , inny jej nie dostanie ) .

o bezrobociu decydują kompetencje rządu , polityka zatrudnienia ,
umiejętność pozyskiwania przez rząd odpowiednich partnerów ,
podatki i koszt zatrudnienia - długoterminowo edukacja i wiele
innych zależnych od działania rządu czynników . o tym również
decyduje odpowiednia selekcja i awans potencjału ludzkiego ,
który jest w stanie generować miejsca pracy . o tym decyduje
stopień uprzemysłowienia kraju - mam wrażenie , że większość
zatrudnienionych jest w sprzedaży a produkcja pada .

"sprywatyzowano" np. Zamech nie po to , by kontynuować produkcję , ale moim
zdaniem po to , by transferować miejsca pracy poza granice
naszego kraju a zakład przeznaczyć na hurtownię produktu
spoza granic Polski - w tym przykładzie też wyraźnie widać nieodpowiednią
politykę zatrudnienia w awansie jednostek przyczniających się do bankructwa
firmy i miasta .

winni awansowali generując tym samym wyższe bezrobocie swoimi decyzjami
na wyższych szczeblach,a w programie pani urzędniczka z urzędu pracy
twierdzi , że to ten bezrobotny nie umie po prostu odpowiednio przekonać
ewentualnego pracodawcę o swoich kwalifikacjach .
Obserwuj wątek
    • unsatisfied6 nie twierdzę , że ... 08.06.04, 10:54
      nie twierdzę , że moje kwalifikacje przewyższają kwalifikacje wszystkich
      nauczycieli nauki angielskiego ale z pewnością przewyższają wielu ( choć z roku
      na rok te umiejetności są coraz słabsze ) - w rywalizaji o pracę
      w szkole średniej decyduje w moim przypadku nieodpowiednie obywatelstwo .
      jestem Polakiem i mimo wyższych kwalifkacji od wielu obcokrajwoców
      zatrudnionych w szkole , mnie nie zatrudnią z powodu wykształcenia
      amerykańskiego i (jak inaczej to interpretować skoro zatrudniają obcokrajowców
      z podobnymi i niższymi od mojego kwalifikacjami ?) mojego obywatelstwa
      polskiego .

      w świetle przepisów unijnych , poinformowano mnie na mojej uczelni,mam prawo do
      nauczania angielskiego w każdej szkole średniej języka angielskiego i
      matematyki . wg przepisów amerykańskich mam odpowiednie kwalifikacje do
      nauczania angielskiego obcokrajwców na uniwersytetach takich jak UC .

      pani z kuratorium w Polsce swojego czasu powiedziała , bym zaliczył FC ,
      to będzie odpowiedni papierek ...

      zwyczajna bzdura - czy szkoły szukają kogoś kto ma nauczyć , czy w
      nieskończoność uczyć i nie nauczyć ale realizować PROGRAM .

      w tej sprawie dzwoniłem do poseł Grażyny Ciemniak , która jako osoba
      ( wg broszurki i rekomenfacji Oleksego ) świetnie mówi po angielsku ,
      zatem będzie w stanie choćby w jakims zakresie ocenić moje kwalifikacje
      i ewentualnie ustosunkować się do takiej niedorzeczności -
      nie szukam pracy , chcę wyjaśnień .
      • unsatisfied6 przy okazji 08.06.04, 11:13
        unsatisfied6 napisał:


        > w tej sprawie dzwoniłem do poseł Grażyny Ciemniak , która jako osoba
        > ( wg broszurki i rekomenfacji Oleksego ) świetnie mówi po angielsku ,
        > zatem będzie w stanie choćby w jakims zakresie ocenić moje kwalifikacje
        > i ewentualnie ustosunkować się do takiej niedorzeczności -
        > nie szukam pracy , chcę wyjaśnień .

        może przy okazji sprawdzę , czy warto ( jak twierdzi Oleksy ) na poseł Grażynę
        Ciemniak głosować .

        przypomnę , że nie chodzi mi o moją prywatną sprawę i ewentualne
        zatrudnienie , chodzi mi o wyjaśnienie ewidentnej dyskryminacji
        obywatelstwa polskiego w zatrudnieniu w szkolnictwie .
        • unsatisfied6 ponadto 08.06.04, 11:28
          waro byłoby wyjaśnić , dlaczego podmioty zagraniczne działajace w Polsce stosują
          różną w zależności od obywatelstwa politkę płacową . pracownicy
          włącznie z ich kompetencjami stanowią o dochodzie firmy i wysokości puli płac .

          jeśli skuteczny w działaniu inżynier z polskim obywatelstem zarabia kikukrotnie
          mniej od każdego obcokrajowca ( niezależnie od wykształcenia i kwalifikacji i
          wkładzie w dochód firmy )to mamy do czynienia ze zwyczajną dyskryminacją .

          kto ustalił przepis zezwalajacy na praktykowanie takiej jawnej
          niesprawidliwosci ?
      • unsatisfied6 Re: nie twierdzę , że ... 08.06.04, 14:32
        unsatisfied6 napisał:

        > nie twierdzę , że moje kwalifikacje przewyższają kwalifikacje wszystkich
        > nauczycieli nauki angielskiego ale z pewnością przewyższają wielu ( choć z
        roku
        > na rok te umiejetności są coraz słabsze ) - w rywalizaji o pracę
        > w szkole średniej decyduje w moim przypadku nieodpowiednie obywatelstwo .
        > jestem Polakiem i mimo wyższych kwalifkacji od wielu obcokrajwoców
        > zatrudnionych w szkole , mnie nie zatrudnią z powodu wykształcenia
        > amerykańskiego i (jak inaczej to interpretować skoro zatrudniają
        obcokrajowców
        > z podobnymi i niższymi od mojego kwalifikacjami ?) mojego obywatelstwa
        > polskiego .
        >
        > w świetle przepisów unijnych , poinformowano mnie na mojej uczelni,mam prawo
        do
        >
        > nauczania angielskiego w każdej szkole średniej języka angielskiego i
        > matematyki . wg przepisów amerykańskich mam odpowiednie kwalifikacje do
        > nauczania angielskiego obcokrajwców na uniwersytetach takich jak UC .
        >
        > pani z kuratorium w Polsce swojego czasu powiedziała , bym zaliczył FC ,
        > to będzie odpowiedni papierek ...
        >
        > zwyczajna bzdura - czy szkoły szukają kogoś kto ma nauczyć , czy w
        > nieskończoność uczyć i nie nauczyć ale realizować PROGRAM .
        >
        > w tej sprawie dzwoniłem do poseł Grażyny Ciemniak , która jako osoba
        > ( wg broszurki i rekomenfacji Oleksego ) świetnie mówi po angielsku ,
        > zatem będzie w stanie choćby w jakims zakresie ocenić moje kwalifikacje
        > i ewentualnie ustosunkować się do takiej niedorzeczności -
        > nie szukam pracy , chcę wyjaśnień .

        dzisiaj nikt z biura pani poseł nie miał ochoty o tym porozmawiać .
        może jutro ?
        • unsatisfied6 dzisiaj też 09.06.04, 17:04
          unsatisfied6 napisał:

          > unsatisfied6 napisał:
          >
          > > nie twierdzę , że moje kwalifikacje przewyższają kwalifikacje wszystkich
          > > nauczycieli nauki angielskiego ale z pewnością przewyższają wielu ( choć z
          >
          > roku
          > > na rok te umiejetności są coraz słabsze ) - w rywalizaji o pracę
          > > w szkole średniej decyduje w moim przypadku nieodpowiednie obywatelstwo .
          > > jestem Polakiem i mimo wyższych kwalifkacji od wielu obcokrajwoców
          > > zatrudnionych w szkole , mnie nie zatrudnią z powodu wykształcenia
          > > amerykańskiego i (jak inaczej to interpretować skoro zatrudniają
          > obcokrajowców
          > > z podobnymi i niższymi od mojego kwalifikacjami ?) mojego obywatelstwa
          > > polskiego .
          > >
          > > w świetle przepisów unijnych , poinformowano mnie na mojej uczelni,mam pra
          > wo
          > do
          > >
          > > nauczania angielskiego w każdej szkole średniej języka angielskiego i
          > > matematyki . wg przepisów amerykańskich mam odpowiednie kwalifikacje do
          > > nauczania angielskiego obcokrajwców na uniwersytetach takich jak UC .
          > >
          > > pani z kuratorium w Polsce swojego czasu powiedziała , bym zaliczył FC ,
          > > to będzie odpowiedni papierek ...
          > >
          > > zwyczajna bzdura - czy szkoły szukają kogoś kto ma nauczyć , czy w
          > > nieskończoność uczyć i nie nauczyć ale realizować PROGRAM .
          > >
          > > w tej sprawie dzwoniłem do poseł Grażyny Ciemniak , która jako osoba
          > > ( wg broszurki i rekomenfacji Oleksego ) świetnie mówi po angielsku ,
          > > zatem będzie w stanie choćby w jakims zakresie ocenić moje kwalifikacje
          > > i ewentualnie ustosunkować się do takiej niedorzeczności -
          > > nie szukam pracy , chcę wyjaśnień .
          >
          > dzisiaj nikt z biura pani poseł nie miał ochoty o tym porozmawiać .
          > może jutro ?
          >
          >
          dzisiaj też brak reakcji , może jutro ?
          • unsatisfied6 ważne sprawy 16.06.04, 07:58
            unsatisfied6 napisał:

            > unsatisfied6 napisał:
            >
            > > unsatisfied6 napisał:
            > >
            > > > nie twierdzę , że moje kwalifikacje przewyższają kwalifikacje wszystk
            > ich
            > > > nauczycieli nauki angielskiego ale z pewnością przewyższają wielu ( c
            > hoć z
            > >
            > > roku
            > > > na rok te umiejetności są coraz słabsze ) - w rywalizaji o pracę
            > > > w szkole średniej decyduje w moim przypadku nieodpowiednie obywatelst
            > wo .
            > > > jestem Polakiem i mimo wyższych kwalifkacji od wielu obcokrajwoców
            > > > zatrudnionych w szkole , mnie nie zatrudnią z powodu wykształcenia
            > > > amerykańskiego i (jak inaczej to interpretować skoro zatrudniają
            > > obcokrajowców
            > > > z podobnymi i niższymi od mojego kwalifikacjami ?) mojego obywatelstw
            > a
            > > > polskiego .
            > > >
            > > > w świetle przepisów unijnych , poinformowano mnie na mojej uczelni,ma
            > m pra
            > > wo
            > > do
            > > >
            > > > nauczania angielskiego w każdej szkole średniej języka angielskiego i
            >
            > > > matematyki . wg przepisów amerykańskich mam odpowiednie kwalifikacje
            > do
            > > > nauczania angielskiego obcokrajwców na uniwersytetach takich jak UC .
            > > >
            > > > pani z kuratorium w Polsce swojego czasu powiedziała , bym zaliczył
            > FC ,
            > > > to będzie odpowiedni papierek ...
            > > >
            > > > zwyczajna bzdura - czy szkoły szukają kogoś kto ma nauczyć , czy w
            > > > nieskończoność uczyć i nie nauczyć ale realizować PROGRAM .
            > > >
            > > > w tej sprawie dzwoniłem do poseł Grażyny Ciemniak , która jako osoba
            > > > ( wg broszurki i rekomenfacji Oleksego ) świetnie mówi po angielsku ,
            > > > zatem będzie w stanie choćby w jakims zakresie ocenić moje kwalifikac
            > je
            > > > i ewentualnie ustosunkować się do takiej niedorzeczności -
            > > > nie szukam pracy , chcę wyjaśnień .
            > >
            > > dzisiaj nikt z biura pani poseł nie miał ochoty o tym porozmawiać .
            > > może jutro ?
            > >
            > >
            > dzisiaj też brak reakcji , może jutro ?
            >
            >
            sprawa , w której dzwoniłem jest zapewne mało ważna dla pani poseł .
            ciekawe jakie sprawy są dla niej ważne - do tej pory , mimo obietnicy ,
            że się ze mną skontaktują , nikt się nie zadzwonił .
            • unsatisfied6 nie zadzwonią ? 18.06.04, 09:44
              pewnie już nie zadzwonią . tak przed wyborami im się tylko
              powiedziało , że się skontaktują ze mną .
    • unsatisfied6 kto taki los zgotował obywatelom? 08.06.04, 11:44
      że żyją w lęku przed utratą pracy , że nie mają najmniejszych
      realnych szans pozyskania pracy , że ciągle zwiększają swoje
      kompetencje na wszelakich kursach a pracy lub awansu nie ma , że pracują
      za niższe stawki niż obcokrajowcy niezależnie od ich wkladu
      i kompetencje w rozwój firmy ?

      czy taka partia powinna zwać się unia pracy , skoro ich decyzje
      przyczyniają się do pogarszania warunków pracy ?

      miałem wielu menadżerów w stanach i nie mogłem narzekać - wszyscy
      zasługiwali na awans i potwierdzali swoją skutecznością odpowiedni
      dobór na wyższe stanowiska w firmie . czy to samo mozecie powiedzieć
      o naszym doborze na wyższe stanowiska ? - owszem mogą być wyjątki -
      ja pytam o regułę .
    • unsatisfied6 wspaniały powód bezrobocia 08.06.04, 14:36
      podało kilku polityków - szkoły nieodpowiednio przygotowują do pracy
      zawodowej produkując bezrobotnych - i co ? kto ponosi winę ? ja ?
      inny Kowalski ? nauczyciel Malinowski ? czy może koledzy z MEN ?
    • unsatisfied6 Re: sam sobie winny 08.06.04, 19:31

    • unsatisfied6 kurier ratuszowy - informator propagandowy 10.06.04, 08:27
      w czerwcowym numerze , artykuł "pracy więcej" .

      w artykule podano - od początku roku pracę znalazło 3700 mieszkańców miasta

      to ma być informacja , czy propaganda sukcesu ? a ile mieszkańców straciło
      pracę ? ilu przeszło na emeryturę i ilu pracujących po prosto zeszło z tego
      świata ?

      reszty tego artykułu przy tak tendencyjnie podanej statystyce nie ma co
      komentować -kilka liczb w euro o walce dla bezrobotnych .
      • unsatisfied6 miarodajne źródło informacji? 18.06.04, 09:18
        czy kpiny z czytelnika ?
        • unsatisfied6 czy można podać miarodajną statystykę ? 18.06.04, 10:06
          można i to bardzo prosto. wystarczy podać % ilość etatów na liczbę mieszkańców
          w wieku produkcyjnym . ale czy ktoś chce informować opinię publiczną o
          niekompetencjach władz ?
    • unsatisfied6 lepiej pracować u Niemca? 16.06.04, 08:18
      do Malborka sprowadził się Niemiec - płaci pracownikom fizycznym 2X więcej niż
      pozostali pracodawcy w tym rejonie i pracują dokładnie 8 godzin - często
      daje im bonusy za dobrą robotę .

      ciekawe , czy to wynika z jego narodowości ?

      w stanach widywałem pracodawców , którzy niskimi pensjami i zatrudnianiem na
      czarno próbowali zrobić interes - miernie im szło . tutaj zapewne tworzyliby
      konkurencję dla innych pracodawców . ten Niemiec zapewne zorientuje się
      że jego metoda nie jest skuteczna na polskie warunki i obniży pensje albo
      zbankrutuje .
      • unsatisfied6 Re: lepiej pracować u Niemca? 18.06.04, 09:47
        unsatisfied6 napisał:

        > do Malborka sprowadził się Niemiec - płaci pracownikom fizycznym 2X więcej niż
        > pozostali pracodawcy w tym rejonie i pracują dokładnie 8 godzin - często
        > daje im bonusy za dobrą robotę .
        >
        > ciekawe , czy to wynika z jego narodowości ?
        >
        > w stanach widywałem pracodawców , którzy niskimi pensjami i zatrudnianiem na
        > czarno próbowali zrobić interes - miernie im szło . tutaj zapewne tworzyliby
        > konkurencję dla innych pracodawców . ten Niemiec zapewne zorientuje się
        > że jego metoda nie jest skuteczna na polskie warunki i obniży pensje albo
        > zbankrutuje .
        >
        >
        • unsatisfied6 dlaczego miałby Niemiec zbankrutować ? 18.06.04, 09:55
          unsatisfied6 napisał:

          > unsatisfied6 napisał:
          >
          > > do Malborka sprowadził się Niemiec - płaci pracownikom fizycznym 2X więcej
          > niż
          > > pozostali pracodawcy w tym rejonie i pracują dokładnie 8 godzin - często
          > > daje im bonusy za dobrą robotę .
          > >
          > > ciekawe , czy to wynika z jego narodowości ?
          > >
          > > w stanach widywałem pracodawców , którzy niskimi pensjami i zatrudnianiem
          > na
          > > czarno próbowali zrobić interes - miernie im szło . tutaj zapewne tworzyli
          > by
          > > konkurencję dla innych pracodawców . ten Niemiec zapewne zorientuje się
          > > że jego metoda nie jest skuteczna na polskie warunki i obniży pensje albo
          > > zbankrutuje .
          > >
          > >
          >
          >
          mimo , że się nie pytacie , to odpowiem - on nie poznał naszych reguł
          gry , a stosuje reguły poznane w Niemczech - a to nie ta sama gra .

          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=54&w=13503366
    • Gość: Lalok! czy żona w domu nie słucha? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.06.04, 14:30
      trzeba pisać
      dużo pisać
      • unsatisfied6 Re: czy żona w domu nie słucha? 18.06.04, 15:45
        Gość portalu: Lalok! napisał(a):

        > czy żona w domu nie słucha?
        > trzeba pisać
        > dużo pisać

        a co , tobie nie pozwala pisać ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka