Dodaj do ulubionych

VI LO - trzymajmy się!

IP: *.cps.pl 10.03.02, 12:54
Kompletna baza danych /imiona i nazwiska w układzie roczników/ o absolwentach
naszej kochanej budy jest corocznie aktualizowana i możecie ją znaleźć pod
adresem internetowym: /www.studio-inter.net/~vilo/ab-68.htm. W tym przypadku 68
oznacza wskazany rocznik. To ciekawa lektura: znajdziecie tam wiele znanych
nazwisk. Niektórzy spośród tych ludzi byli na ostatnim zjeździe absolwentów
"szóstki", np.Jan Kulczyk/rocznik 68/czy Adrianna Biedrzyńska.
Absolwenci "mojej"klasy XIc /rocznik 68/spotykają się regularnie co 5 lat,a
ostatnio nie wytrzymaliśmy i zrobilismy mały zjazd klasowy /ale z dużą
frekwencją/ już po 2,5roku po poprzednim. Wielu z nas "trzyma się" razem ze
sobą w życiu i interesach. Cenimy sobie coraz bardziej nasze przyjaźnie,z
sentymentem wspominamy dawne sympatie i szkolne milości.Pomagamy sobie nawzajem
i mamy autentyczne poczucie wspólnoty,którą tworzymy. Czy inni z naszej budy
robią coś podobnego? Piszcie o tym, może ta szkolna wsólnota będzie sie
poszerzać? Pozdrawiam wszystkich "szóstaków"!
Obserwuj wątek
    • Gość: pscolka Re: VI LO - trzymajmy się! IP: *.koronowo.sdi.tpnet.pl 10.03.02, 20:08
      no to gratuluje...nie czeste zjawisko...
      pscolka
    • Gość: NYY Matura '80 Mat-Fiz. IP: 170.28.16.* 13.03.02, 19:01
      Pewnie ten rocznik jest wyjatkowo "niewirtualny", nikogo z tego rocznika nie
      spotkalem tutaj, zadnej wzmianki. Czesciej pewniej w "realu", chociaz mieszkam
      za granica.
      Serdeczne pozdrowienia dla wszystkich absolwentow VI !!!!
      Piotr
      Byrd2scum@aol.com
    • Gość: Teresa Re: VI LO - trzymajmy się! IP: *.pppool.de 11.04.02, 10:16
      Czy adres internetowy dotyczacy absolwentow jest aktualny - nie moge tych stron
      otworzyc. pozdrawiam serdecznie - absolwentka 64, Teresa Michalska
      sterand@freenet.de
      • Gość: Arti Re: VI LO - trzymajmy się! IP: *.outland.lucent.com 12.04.02, 08:36
        Adres strony jest zapisany z małym błędem. Powinno być www.studio-
        inter.net.pl/~vilo/inde.htm To jest adres strony głównej. Strona jest naprawdę
        fajna. Mam propozycję do osoby tworzącej, żeby dodać w spisie absolwetów adresy
        mailowe osób, które się na zgodzą. Pomogłoby na pewno się poodnajdywać.

        Pozdrowienia

        Arti
        biol-chem '93
        • Gość: Teresa Re: VI LO - trzymajmy się! IP: *.pppool.de 12.04.02, 23:37
          Arti - dziekuje serdecznie za dokladne podanie adresu.
          Strona rzeczywiscie fajna , bylam wzruszona odnajdujac stare,znane nazwiska
          zarowno nauczycieli jak i kolezanek. Propozycje dotyczaca adresow E-Mailowych
          popieram ,chociaz mam wrazenie ze to moze ucieszyc absolwentow ostatnich lat ,
          bo wczesniejsze roczniki nie sa chyba stalymi goscmi w internecie. Pozdrawiam
          cala "Szostke" - Teresa 64
          • Gość: bustaw Re: VI LO - trzymajmy się! IP: *.cps.pl 28.04.02, 14:44
            Przepraszam za drobny błąd w adresie internetowym.Ale zaskoczył mnie rocznik
            1964 bo uważałem się za pewnego nestora tej korespondencji. A tu,proszę, Teresa
            1964!Serdecznie pozdrawiam!Może pojawi się jeszcze ktoś z "dinozaurów"? Czy
            moze uczyła Ciebie matematyki legendarna śp."Piotrunia", jedna z osób, które
            wywarły wielki wpływ na moje dalsze życie? Pamiętam niezwykłe wydarzenie,kiedy
            podczas zjazdu szkolnego chyba w 1975r./było to w 2 dni po Jej śmierci/ w sali
            koncertowej Filharmonii Pomorskiej runął ze ściany wielki afisz,gdy wspomniano
            nieodżałowaną p.Profesor.Zapadła prawdziwie "grobowa cisza".Następnego dnia
            odbył się Jej pogrzeb.
            • Gość: Janusz Re: VI LO - trzymajmy się! IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 04.11.02, 12:43
              Prosze jeszcze raz podać adres stron www, jestem absolwentem 65
              Jan0sz@o2.pl
              • Gość: Emeryt Re: VI LO - trzymajmy się! IP: *.telsten.com / 10.20.6.* 26.05.03, 01:38
                Bardzo prosze podajcie jeszcze raz prawdziwy adres Waszego-naszego indeksu
                absolwentow.pobowalem roznych kombinacji i roznych wyszukiwarek i
                nic.Znalazlem pod tym adresem absolwentow VI LO z Poznania a jestem z
                Bydgoszczy.Pomocy!!!!?.Moj e-mail amsyrek@msn.com
        • Gość: Krzycho Re: VI LO - trzymajmy się! IP: *.net.americas.agilent.com 26.10.02, 10:48
          Pozdrawiam serdecznie spoleczenstwo "6-stki"!
          Dzieki Arti i Bustaw za adres stronicy "klubu".
          Chcialbym na nia wejsc, ale niestety nie moge wejsc na adres
          www.studio-inter.net.pl/~vilo/inde.htm
          Czy jest on jeszcze aktualny?

          Pozdrawiam,
          Krzycho,
          zaczalem w '87 na biol-chem, ale potem wyemigrowalem w '88...
          Chcialbym odszukac znajomych z klasy, absolwenci z '91, chyba,
          ze ktos poprawial a z naszymi profesorami bylo calkiem mozliwe :-)

          P.S. Milo wspominam prof. Poleska (polski) i Sajne (fiza)...
        • Gość: Łukasz! Re: VI LO - trzymajmy się! IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 02.12.04, 16:41
          Arti - Czy na pewno to jest poprawny adres???
          www.studio-inter.net.pl/~vilo/inde.htm ??????
          Nie mogę jej otworzyć... (Nie można wyświetlić strony)
          Czy na pewno jest w adresie końcówka ".pl"? (Bo w poprzednim adresie (tym z
          błędem) jest tylko ".net"). Gdy otwieram adres z końcówką ".net" pojawia mi się
          jakaś angielska strona!!!!!!! (Z resztą jak otwieram dowolną stronę bez
          końsówki ".pl" (np. www.studio-inter.net/~vilo/inde.htm)to pojawia się ciągle
          ta sama strona :(:(:(:(:(:(!!!!!!!!!)

          Proszę sprawdź to jak najszybciej!!! Będę wdzięczny!!!!!!!!!!!!

          Aktualny uczeń VI LO.

    • Gość: Teresa Re: VI LO - trzymajmy się! IP: *.mcbone.net / *.pppool.de 30.04.02, 12:39
      Jakos do tej pory nie mialam okazji uczestniczyc w zadnym ze zjazdow
      absolwentow. Napwewno przyjade na nastepny bo jestem bardzo ciekawa co dzieje
      sie z moimi kolezankami w granatowych spodniczkach i bialych bluzkach -
      ha,ha...takie byly czasy! Matemy uczyl mnie chyba Pan Tadeusz Tyburek, a
      wychowawczynia byla Pani Regina Zyman - osoba zupelnie bez zaangazowania -
      mysle ze Ona nawet nie znala nas wszystkich z nazwiska.Bardzo milo wspominam -
      uwaga! - Pana Stanislawa Gwiazdowskiego - poloniste. No i jeszcze dla mnie
      najgorsza nauczycielka - od geografii(i astronomii)-starsza panienka-
      zapomnialam nazwiska.
      Juz kiedys "apelowalam" do mojego rocznika - bo szukam kolezanki - Nazywala sie
      Krystyna Swiecicka (miala siostre Alicje - rok mlodsza rowniez w naszym Liceum)
      ale jakos nikt sie nie odzywa. Chyba te dinozaury juz wymarly, albo po prostu
      nie maja dostepu do internetu.
      Pozdrawiam "Szostke" a szczegolnie moich milych rozmowcow - Teresa
      • Gość: bustaw Re: VI LO - trzymajmy się! IP: *.cps.pl 03.08.02, 08:24
        Wypadłem z tej szkolnej korespondencji z powodu nagłego ataku depresji, ktora
        "trzymała" mnie dobry miesiąc. Ale wylizałem się, na szczęście.
        Ta surowa nauczycielka od geografii o fundamentalnych zasadach etycznych w
        sferze obyczajowej /"ich stu a ona jedna!"/ to p.prof.Nowicka o brzydkiej
        ksywce"Krowa". Uprawiała ciężki gatunek scholastyki, lekcje były dramatycznie
        nudne i - nie wiedzieć czemu - wszystko to zapewniało Jej niekwestionowany
        autorytet.Według mojej wiedzy sprzed kilku miesięcy ta wiekowa osoba nadal
        żyje, podobnie jak legendarny Tyburek o jeszcze wstrętniejszej ksywce "Trup",
        ktorej zadał kłam świetnym stanem zdrowia i ciągłą aktywnością w swojej
        wspólnocie mieszkaniowej /mieszka na Osiedlu Leśnym przy ulicy Jarzębinowej 2/.
        Nieustannie pozdrawiam "szóstaków"!
        • Gość: Asik Re: VI LO - trzymajmy się! IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 25.01.03, 05:16
          Cześć "szóstaki"! Nie wiem, czy forum to jszcze żyje albowiem długa nastała
          cisza od ostatniego wpisu.Byłbym również zainteresowany informacją o stronie z
          danymi absolwentów gdyż podana wcześniej "nie chodzi". Jestem absolwentem z
          roku '79 i byłem na zjeździe szkoły. Dzień wcześniej udało się zorganizować
          zlot klasowy z udziałem wychowawczyni Śp Ireny Ołdak. Pozdrawiam i do
          usłyszenia! Zachęcam do korespondencji: nadawca@op.pl
        • malvvina Re: VI LO - trzymajmy się! 08.08.06, 12:50
          niesamowite ! ten tyburek i nowicka i inni ! pamiec mi sie nagle odnowila
          • malvvina Re: VI LO - trzymajmy się! 08.08.06, 13:11
            a czy sa tu ludzie z 76 rocznika maturalnego ?
            jesli tak : magdusiao@hotmail.com
            dzieki
            ciao
            • Gość: Bustaw Re: VI LO - trzymajmy się! IP: *.bakoma.pl / 217.153.111.* 08.08.06, 16:22
              To jest link do poszukiwania wspominek:
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=301&w=1331278&a=38826814
              Pozdrawiam - założyciel
    • Gość: Wojtek-mat-fiz80' Re: VI LO - trzymajmy się! IP: 195.117.125.* 02.10.03, 13:40
      że też ja wczesniej tu nie zajrzałem...całkiem obiecująca grupa... i widać że w
      przeważającej większości...już dziadki...bo kto dziś jeszcze pamięta prof.
      Tyburka ( u którego miałem przepisywaną przez 4 lata parafkę z dziennika (spc -
      co oznaczało : specjalny przypadek cwaniaka)...cóż z takim dopiskiem trzeba był
      soę uczyc, co nie!!! jak nowy temat to złośliwie pierwszy byłem przy
      tablicy...ale nie narzekam...pan prof. Tyburek mimo swych wad był dobrym
      pedagogiem...podobnie jak cudowna pani profesor. Anna Twaróg dzięki której do
      dziś jestem zarażony i zafascynowany fizyką...to wspaniała pedagog...ciekawe co
      się teraz z nią dzieje...cóż kupa latek...upłyneła .... pozdrowienia dla
      wszystkich absolwentów ...piszcie!!!
      • Gość: human'81 Re: VI LO - trzymajmy się! IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 04.01.04, 18:05
        a co z humanem(maturka 1981, albo 1980-mój mąż też human) żyje ktoś jeszcze?
        pozdrowinia dla wszystkich szóstkowiczów
        Hanna Krzemkowska
        Krzysztof Żejmo
      • visa_nazi Hej, Wojtek : 13.04.04, 18:17
        A kto Ty jestes/?
        Kreczmanski?
        Pozdro.
    • Gość: pomocnik Re: VI LO - trzymajmy się! IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 05.03.04, 19:43
      www.vilo.eu.org
    • Gość: Afra Re: VI LO - trzymajmy się! IP: *.skanska.pl / 213.17.161.* 08.03.04, 13:38
      No jasne jasne trzymajmy się - tylko a propos zjazdu, tym bardziej, że był on
      związany z okrągłą rocznicą istnienia naszej szkoły, to dostali się tylko ci
      bardziej bydgoscy, jak sądzę, bo ja już od lat nie mieszkam w Bydgoszczy,
      dowiedziałam się o zjeździe w ostatniej chwili i jakaś paniusia z sekretariatu
      dość opryskliwie odpowiedziała mi, że "nie ma juz miejsc, a dzwoniłam chyba na
      miesiąc przed zjazdem. Na adres, który podałeś (nawet ten poprawny nie mogę się
      dostać (parę razy próbowałam) - co więcej ludzie z IV e (profil humanistyczny)
      klasa Zagłoby jakos są niechętni do kontaktu. Cóż jakoś przeżyję...
    • ahrensburg do szostkowiczow 09.03.04, 23:33
      ciesze sie ze znalazlam was! zawsze chetnie wspomina sie czasy szkolne
      zwlaszcza ze juz nie denerwujemy sie przed sprawdzianem czy przed wywolaniem do
      tablicy przez p.Tyburka, ktorego WC -wielki cwaniak, jak ktos juz wspomnial
      mogl ciagnac sie przez 4 lata. My -a chodzilam do chyba jedynej w historii
      szkoly zenskiej klasy-spotykamy sie co 5 lat a ostatnie nasze spotkanie w 2002
      r bylo jubileuszowym bo 25!mimo uplywu lat nadal czujemy sie swietnie i chetnie
      wspominamy swoje wyglupy.moze ktoras z dziewczyn popisze ze mna? oprocz tego
      adresu mozna na legolego@vodafone.de bo tam ostatnio przebywam.
      • Gość: Teresa Re: do szostkowiczow IP: *.mcbone.net / *.mcbone.net 12.03.04, 01:42
        hej, ja tez chodzilam do klasy zenskiej. Mature zdawalam w 1964, a poniewaz
        bylo to bardzo dawno nie chce mi sie wierzyc ze ktos z mojego rocznika moze
        jeszcze pamietac szkolne lata...no i bywac w internecie. Jestem bardzo ciekawa
        kiedy ty zdawalas mature... Czyzby bylo wiecej klas zenskich?
        • Gość: Rufin Re: do szostkowiczow IP: 150.254.108.* 29.03.04, 08:12
          A ja maturę zdawałem w 1965.Tez bardzo dawno!
          • Gość: Teresa Re: do szostkowiczow IP: *.mcbone.net / *.mcbone.net 07.04.04, 01:26
            Czy znales moze Alicje Swiecicka i wiesz cos o Niej? Szukam Jej od dawna ale
            bez skutku.Teresa
    • Gość: Jacek Re: VI LO - trzymajmy się! IP: *.reverse.qsc.de 10.03.04, 08:10
      Witajcie.
      Dosyc czesto zagladam na te strone i probuje odszukac kogos z mojego rocznika
      (mat.-fiz.1987). Niestety z malym skutkiem. Jedyna osoba jaka znalazlem to Asia
      Rajkowska. Jak mi sie wydaje jedna z bardziej znanych absolwentow naszej budy a
      mojej klasy nalezaca do awangardy polsiej sztuki (spotkalem ja na wystawie w
      Niemczech gdzie uczestniczyla jako przedstawiciel mlodego pokolenia polsich
      artystow-jest miedzy innymi autorka slynnej palmy w Warszawie...).Rowniez na
      stronie VI Lo nie znalazlem zadnych informacji na temat zjazdu absolwentow a
      chetnie bym sie na taki zlot wybral do Polski. Jesli cos bedziecie wiedzieli na
      ten temat to napiszcie. Pozdrowienia.
      Jacek
      • Gość: Afra Re: VI LO - trzymajmy się! IP: *.skanska.pl / 213.17.161.* 10.03.04, 09:02
        Nie wiedziałam, że palma to też dzieło "naszego" człowieka. Obecnie mieszkam w
        pobliżu palmy. Mają ją wkrotce usunąć, niestety.
        Ja zdawałam maturę w 1989 roku i byłam w klasie Zagłoby - chyba go jeszcze
        pamiętasz, mimo krótkiego stażu w szóstce.
        A gdzie cię losy rzuciły, jeśli można wiedzieć, jakieś kontakty z ludźmi z
        innych klas, profili, roczników?
        • Gość: Jacek Re: VI LO - trzymajmy się! IP: *.dip0.t-ipconnect.de 10.03.04, 09:58
          Witaj.
          Tak to dzielo to wynik pracy absolwentki naszej budy Asi Rajkowskiej. Mnie nie
          tyle los rzucil, co sam udecydowalem sie na wyjazd do Niemiec, gdzie tez
          obecnie przebywam.Jesli chodzi o kontakty to o nie raczej trudno, zwlaszcza, iz
          niezbyt czesto przebywam w Polsce.
          Pozdrowienia.
          Jacek
          • Gość: Afra Re: VI LO - trzymajmy się! IP: *.skanska.pl / 213.17.161.* 10.03.04, 10:26
            Pozdrawiam serdecznie i mam nadzieję, że jeszcze pogadamy w tym portalu. Może
            kiedyś nawet ktoś z mojej klasy się odezwie. Ale kontakty z innymi ludźmi z
            naszej budy też mnie cieszą. Zresztą kilka razy mi się zdarzyło spotkać różnych
            ludzi (starszych, młodszych). Poza tym jak ktoś jest w ogóle z Bydgoszczy to
            jak powiesz, że jesteś z szóstki to "szacuneczek jest" hihihhihihihi
        • Gość: Gabrysia Re: VI LO - trzymajmy się! IP: *.man.bydgoszcz.pl 09.10.04, 15:31
          a pamiętasz Piotra GRASZKA ?MATURA 89 KL.ZABŁOBY. Ja z jego mamą kończyłam VI W
          1964.O Piotrze wiem prawie wszystko.
      • Gość: sąsiad Re: VI LO - trzymajmy się! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.06.04, 21:40
        Kiedyś siedziałem z Tobą na matmie i z tego co pamiętam, to jesteś mi winny
        advocata (albo ja Tobie - nie pamiętam)
      • hamaro Re: VI LO - trzymajmy się! 30.09.04, 13:38
        jestem z ogólnej- matura 87. Twoja koleżanka Agnieszka (bliźniaczka)mieszka na
        Mazurach, uczy informatyki w podstawówce i ma córki bliźniaczki.Dysponuję
        numerem komórkowym.
        • Gość: piotrhirny Re: VI LO - trzymajmy się! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.10.04, 23:40
          Będę wdzięczny również za ten telefon ( piotrhirny@tlen.pl)
      • hamaro Re: VI LO - trzymajmy się! 30.09.04, 13:42
        Gość portalu: Jacek napisał(a):

        > Witajcie.
        > Dosyc czesto zagladam na te strone i probuje odszukac kogos z mojego rocznika
        > (mat.-fiz.1987). Niestety z malym skutkiem. Jedyna osoba jaka znalazlem to
        Asia
        >
        > Rajkowska. Jak mi sie wydaje jedna z bardziej znanych absolwentow naszej budy
        a
        >
        > mojej klasy nalezaca do awangardy polsiej sztuki (spotkalem ja na wystawie w
        > Niemczech gdzie uczestniczyla jako przedstawiciel mlodego pokolenia polsich
        > artystow-jest miedzy innymi autorka slynnej palmy w Warszawie...).Rowniez na
        > stronie VI Lo nie znalazlem zadnych informacji na temat zjazdu absolwentow a
        > chetnie bym sie na taki zlot wybral do Polski. Jesli cos bedziecie wiedzieli
        na
        >
        > ten temat to napiszcie. Pozdrowienia.
        > Jacek
    • Gość: żabcia Re: VI LO - trzymajmy się! IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 11.03.04, 19:09
      Ja chcę iść do LO6. Uczy tam Olej?
      • Gość: karolina Re: VI LO - trzymajmy się! IP: *.tvgawex.pl 28.03.04, 11:16
        ja chodziłam do szóstki jak olej uczył i po latach jest jednym z niewielu
        nauczycieli tej szkoły których szanuję i podziwiam za wiedzę jaką posiadają.
    • Gość: Absolwent '88 Re: VI LO - trzymajmy się! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.04.04, 18:28
      Sorry bustaw, ale ja po latach odbieram VI LO z moich czasów jako (prawie)
      całkowicie nieintegrującą szkołę. Może było inaczej w latach 60/70 ale mój
      rocznik był zupełnie niezintegrowany. Nie było żadnej imprezy postudniówkowej,
      żadnego spotkania 'po latach'. Należy tylko oddać chwałę Łysemu, którego
      Marabuty były chyba jedyną zgraną 'paczką' w tej budzie. Poza nim chyba nikomu
      z kadry nie zależało na tym żeby coś fajnego razem robić.

      • Gość: Afra Re: VI LO - trzymajmy się! IP: *.skanska.pl / 213.17.161.* 07.04.04, 09:01
        Cześć

        Może i chwała Łysemu, ale on też potem zakończył integracje ze szkołą i zniknął
        z niej, wolał zarabiac w szkole społecznej, no cóz, a to że nie miałeś imprezki
        po skończeniu szkoły to tylko twoja wina, czemu niczego nie zorganizowałeś????
        Swoją drogą jestem z rocznika 89 - klasa łysego, a ty ktoś?
        • Gość: Absolwent '88 Re: VI LO - trzymajmy się! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.04.04, 23:31
          > czemu niczego nie zorganizowałeś????
          Jeżeli nikt nic nie zorganizował, to znaczy że nie miał na to chęci, a skoro
          nie miał na to chęci, to znaczy że klasa nie była zintegrowana - czego należało
          dowieść ;) Już wiesz skąd jam ?

          P.S.1. Ja nie mam do nikogo pretensji - stwierdzam tylko fakty.
          P.S.2. Humany zawsze trochę lepiej się miały :)



          • Gość: Afra Re: VI LO - trzymajmy się! IP: *.skanska.pl / 213.17.161.* 08.04.04, 08:35
            no - w powyższym dowodzie twoja przeszłośc mat-fiz wychodzi z ciebie w całości,
            na profilu humanistycznym to jeszcze następowała integracja międzyrocznikowa:
            pamiętasz Robala i Owsika? To były gwiazdy szkolne krążące latami po VI-tce.
            A w ogóle to mieszkasz ciągle w Bydgoszczy, czy cię wywiało?
            • Gość: Absolwent '88 Re: VI LO - trzymajmy się! IP: *.pl 08.04.04, 21:39
              > pamiętasz Robala i Owsika? To były gwiazdy szkolne krążące latami po VI-tce.
              Robal stał się, jak się nie mylę, gwiazdą Naszego Dziennika :)
              A Owsika tez pamiętam - zdaje się, że robi coś związanego z reklamą.
              Pamiętam jeszcze Mariusza - szachistę (zostało mu do dzisiaj :),
              no a z Twojej klasy Siwego - graliśmy razem w kosza :)
              • Gość: Afra Re: VI LO - trzymajmy się! IP: *.skanska.pl / 213.17.161.* 09.04.04, 08:19
                No proszę proszę ja całkiem zapomniałam o Siwym, nie mogę sobie jego nazwiska
                przypomnieć, a poza tym nasze gwiazdy: Graszek, Roland (ostatnio znalazłam w
                internecie info, że jest jakimś dyrektorem jakiegoś instytutu polskiego w
                Rumunii), Kabaczek? Kabaczek w sumie tylko w pierwszej klasie.
                Mariusza nie pamiętam, z jakiej klasy był?
                Kosz - niedostępna gra w szótce dla dziewczynek. Nas katowali siatkówką, której
                szczerze do dziś nienawidzę. Ale raz mi się udało zagrać w kosza z chłopakami :)
                Pozdrawiam Świątecznie - będę przy kompku dopiero w czwartek po Świętach i
                wtedy się odezwę.
                • Gość: Robal Re: VI LO - trzymajmy się! IP: *.net / *.pl 07.05.05, 13:27
                  Mariusz był z rocznika maturowego 88. Też humanistyczny. Z nim też chodziłem
                  przez jakiś czas do jednej klasy. A z Maciejem O. żyjemy jak bracia do dziś,
                  choć mieszkamy w innych miastach.
                • Gość: Robal Re: VI LO - trzymajmy się! IP: *.net / *.pl 07.05.05, 13:28
                  A Siwy to Wojtek Osławski. Jest prokuratorem.
          • Gość: Aso Re: VI LO - trzymajmy się! IP: *.ic.net.pl 13.05.04, 12:16
            Zdaje się że jestem koleżanką z klasy Absolwenta'88...
            • Gość: Absolwent'88 Re: VI LO - trzymajmy się! IP: *.pl 15.05.04, 23:01
              No i .. du ju agri ? :)
            • Gość: Absolwent'88 Re: VI LO - trzymajmy się! IP: *.pl 25.05.04, 22:14
              No i co Aso o tym sadzisz ?
              A co tam slychac u kolezanek z naszej klasy ? :)

              pozdr,
              A'88
              • Gość: shaman66 Re: VI LO - trzymajmy się! IP: *.dobrcz.sdi.tpnet.pl 17.08.04, 19:11
                Ach. Nie ma to jak szostka :)
                Choc ostatnio na pieski schodzi :( Ach ta dzisiejsza mlodziez juz nie potrafi sie uczyc :( Co do integracji... Nie ma to jak wyjsc na skwerek co przerwe i obserwowac pochod Oleja po gazete i Flipsy :D W sumie koles wiedze ma duza ale i tak nie szanuje go jako czlowieka :/ Chociaz jego "dowcipy" na temat kobiet byly czasem calkiem spoko.
                Pozdrowienia dla wszystkich z VILO zwlaszcza maturzystow '03 i '02 :)
                • Gość: Marek Epizod z Jankiem Kulczykiem IP: *.akacje.pl / 195.28.170.* 18.11.04, 07:48
                  Opowiem ciekawą historyjkę, sięgającą korzeniami do naszej kochanej budy. Jednym
                  z jej bohaterów jest nasz absolwent, najbogatszy i najbardziej znany od kilku
                  miesięcy polski biznesmen - Janek Kulczyk.
                  Muszę wspomnieć, że chodziliśmy do równoleglych klas, maturę robiliśmy w 1968
                  roku. Kojarzę go jako nieodlącznego partnera pewnej dziewczyny /też z tego
                  rocznika/, obecnie żony znanego bydgoskiego adwokata. Niczym specjalnym się nie
                  wyróżnial, ale już wtedy uchodzil za chlopaka z zamożnej rodziny.
                  W okolicach świąt wielkanocnych w 2002 roku poszedlem na dyplomowe
                  przedstawienie studentów Akademii Teatralnej w Warszawie - "Sen nocy letniej", w
                  którym jedną z glównych ról /Oberona/ gral mój syn Robert, też absolwent szóstki
                  /1995/. Tuż przed spektaklem poruszenie na widowni - do sali wkroczyli: Leszek
                  Miller /wówczas premier/, Jan Kulczyk i Zbigniew Niemczycki, wszyscy w
                  towarzystwie malżonek. Sztuka Shakespeare'a w reżyserii samego rektora - Jana
                  Englerta byla sztandarowym spektaklem Akademii na jej 70-tą rocznicę. Wypadla
                  tego wieczoru świetnie.
                  Kilka dni póżniej napisalem maila do Kulczyka, informując go, że ów teatralny
                  Oberon to również absolwent naszej szóstki. Trochę też powspominalem szkolne
                  czasy i naszych belfrów. Ku mojemu zdumieniu już następnego dnia dostalem bardzo
                  cieply list z gratulacjami za Roberta i refleksjami o szkolnych czasach i ich
                  wplywie na nasze dalsze losy.
                  Gdy wybuchla afera ORLENU zrobilo mi się przykro z powodu uwiklania w nią
                  naszego kolegi. Z drugiej strony staralem się odtworzyć datę tego spektaklu,
                  gdyż przypuszczalem, że mógl to być ów feralny, lutowy dzień, kiedy zatrzymano
                  Modrzejewskiego, bo Kulczyk wlaśnie z Millerem...Może po spektaklu pojechali na
                  to nocne posiedzenie do "dużego palacu"? Gdy jednak wszystko sprawdzilem,
                  okazalo się, że spektakl teatralny byl ponad miesiąc po tamtym, nieslawnym
                  "spektaklu". Z trudno wytlumaczalnego powodu ucieszylem się.
                  Na koniec zagadka: jakie jest panieńskie nazwisko szkolnej sympatii Janka Kulczyka?
                  • Gość: R. Re: Epizod z Jankiem Kulczykiem IP: *.ia.amu.edu.pl 18.11.04, 17:37
                    Spotykam sie z J. Kulczykiem od czasu do czasu,
                    chociaz daleko mi do biznesu, bo pracuje na uniwersytecie.
                    Wspominamy czasy szkolne i naszych nauczycieli.
                    Przykro mi ze ma teraz kłopoty. Wierze ze jakos z tego wyjdzie.

                    Czy w Twojej klasie byla Malgosia Piotrowska?
                    Z pozdrowieniami
                    R(matura w VI LO w 1965)
                    • Gość: Marek Re: Epizod z Jankiem Kulczykiem IP: *.net.flashnet.pl 18.11.04, 19:04
                      Nie w mojej, ale w innej równoleglej. Pelna buzia i bardzo efektowny biust. Ona
                      jest chyba gdzieś w sądownictwie. Nie mam już rozleglych kontaktów w Bydgoszczy,
                      bo zawodowo lokalizuję się w Warszawie. Też ubolewam nad upadkiem Janka; obawiam
                      się, że to proces nieodwracalny. Trzymajmy się! Pozdrawiam.
                      • Gość: Bustaw Noworoczne życzenia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.01.05, 11:28
                        Szóstacy! Nie poddawajmy się przeciwnościom losu, biedzie, chorobom i
                        kataklizmom. Trzymajmy się! Razem. W szczególności XIc, rocznik maturalny 1968.
              • Gość: Robal Re: VI LO - trzymajmy się! IP: *.net / *.pl 07.05.05, 13:30
                Czy jesteś z klasy humanistycznej? Tak czy inaczej - znamy się.
        • Gość: Robal Re: VI LO - trzymajmy się! IP: *.net / *.pl 07.05.05, 13:07
          To i ja w tej klasie krótko byłem...
      • Gość: Robal Re: VI LO - trzymajmy się! IP: *.net / *.pl 07.05.05, 13:01
        Oj tak, Marabuty... Ale ja, choć nie kończyłem szóstki, mimo, że spędziłem w
        niej więcej czasu niż inni absolwenci, miło ją wspominam. I nie tylko łysego,
        ale też Kolano, Graczykową, Wrońską, Butelkę, Piątkównę. Do której klasy
        chodziłeś?
    • Gość: Bustaw Re: VI LO - trzymajmy się! IP: *.akacje.pl / 195.28.170.* 20.01.05, 18:21
      Jako twórca tego wątku muszę podnieść ten link bo wygląda,że w szóstce była
      tylko jakaś IVe młokosów, robiacych maturę 10 lat temu. A inni co? Już nie żyją?
      • Gość: R. Re: VI LO - trzymajmy się! IP: *.ia.amu.edu.pl 21.01.05, 08:37
        Ja zyję: matura w 1965.
        Matematyki uczyl prof. Tyburek, geografii prof.Nowicka
        fizyki prof. Wernerowski, itd.

        Pozdrawiam
        R.
      • Gość: Teresa Re: VI LO - trzymajmy się! IP: *.i.pppool.de 21.01.05, 13:15
        Hallo, zyja ! Nawet maturzystka 1964 ! Tez sie dziwie ze nas tak malo i tak
        szybko wyczerpal sie temat. Przy okazji ponawiam kilkakrotnie zadawane na forum
        pytanie - Kto zna losy Krystyny i Alicji Swiecickich ?
        I jeszcze jedna sprawa - czy ktos ma informacje kiedy odbedzie sie zjazd
        absolwentow "szostki".
        Pozdrawiam wszystkich "szostkowiczow" ale najserdeczniej maturzystow z lat
        szescdziesiatych. Teresa Michalska
      • Gość: Mlokos Re: VI LO - trzymajmy się! IP: *.ro 21.01.05, 18:50
        Chcialbym w tym miejscu podkreslic, ze w szostce nie bylo tylko IVe mlokosow,
        ale chyba rzeczywiscie najbardziej sie ostatnio uaktywnilismy.
        • Gość: Afra Re: VI LO - trzymajmy się! IP: *.net.skanska.pl / 213.17.161.* 03.02.05, 14:09
          A nikt sie nie uaktywnia z rocznika 89 (matura)(oprócz mnie rzecz jasna).
          A propos zjazdów, to już ładnych parę lat temu był zjazd na 75-lecie szkoły
          (nie pamiętam dokładnie jakie to było lecie), ale nawet w bydgoskich gazetach
          informacja o tym została opublikowana w ostatniej chwili, a poszczególni
          absolwenci nie zostali powiadomieni. Niestety mozna liczyć jedynie na zjazdy
          poszczególnych klas. Niemniej - pozdrawienia dla wszystkich absolwentów
          szóstki.
    • Gość: sjko to my ! matura 66 - XIb IP: *.egb.pl 07.02.05, 12:11
      a nick to Samozwańczy jednoosobowy Komitet Organizacyjny, który absolwentom XI
      b organizuje spotkania - pierwsze było w 30 rocznicę matury a potem kilka -
      razem z rocznicowym zjazdem szkoły, w 35 rocznicę, potem chłopaki mieli 55
      urodziny a dziewczyny przyszły do nich w gości , za rok znów rocznica.
      Na pierwsze spotkanie w ciągu dwóch tygodni udało mi się skrzyknąć połowę
      składu klasy co uważam za wynik rewelacyjny. Od tego czasu skład nam się
      powiększa. Niestety dwóch z nas nie ma już z nami. Ale odwiedzamy Ich zawsze,
      kiedy się spotykamy.
      A swoją drogą aż dziwne , że nikt dotąd nie wspomniał tu naszej najkochańszj
      Pani Profesor Piotrowskiej, naszej Piotruni. No i Dyrektora Kaczmarka naszego
      niezastąpionego.
      Ktoś z młodszych roczników napisał tu wyzej, że to była nieintegrująca
      szkoła.To powiem na to tak - my po prawie 40 latach wciąż jesteśmy razem. Ale
      na rocznicowy zjazd nie poszła żadna z dziewczyn, pracujacych w mojej firmie, a
      było ich ze cztery, z roczników urodzonych kilka lat po naszej maturze.
      Powiedziały, że nie wiedzą kto będzie, nie ma nikogo , kogo chciałyby spotkać.
      I co Wy na to ?
      • Gość: Afra Re: to my ! matura 66 - XIb/ spotkania IP: *.net.skanska.pl / 213.17.161.* 07.02.05, 13:26
        No to ja tez w te pędy zadzwoniłam do mojej nalepszajszej przyjaciółki z liceum
        kiedy sie dowiedziałam, że zjazd ogólno-szóstkowy jest. A ona mi na to, po
        chyba juz 5 latach przerwy w kontaktach, że ona za nikim ze szkoły nie tęskni i
        nie chce się spotkać. Potem się nieco zreflektowała i dodała, że oczywiście są
        pewne wyjątki. Ale jakoś jej wtedy nie uwierzyłam i do dziś oszczędzam jej
        przymusu kontaktów ze mna. Za to jak się już wyjedzie z Bydgoszczy i potem się
        jakiś ziomków spotyka tu i tam, to bycie absolwentem Szóstki budzi szacunek i
        to jest miłe.
      • Gość: Majka Re: to my ! matura 66 - XIb IP: 150.254.120.* 08.02.05, 15:19
        Ja kończyłam VI LO w 1965r., też XIb, więc może się znamy.Bardzo mile wspominam
        naszą "budę", która była niewątpliwie najfajniejszym ogólniakiem w tym czasie.
        Właśnie dzięki dyr. W. Kaczmarkowi panował tam swoisty luz, tlko sporadycznie
        zakłócany i to na krotko.Dyrektor Walenty też byl jednynym w swoim rodzaju.
        Stwarzał pozory groźnego "dyra", a w rezultacie był łagodny jak baranek.Z
        Piotruńcią nie miałam matematyki, tylko z Tyburkiem.Dużo by opowiadać o jednym
        i drugim.Wielu nauczycieli mielismy ciekawych np. prof. Rajuniec od
        rosyjskiego, Nowicka od geografii czy Wernerowski od Fizyki. Z tym ostatnim
        mialam same przeboje. Wtedy go nie lubiłam, ale teraz wspominam z
        sentymentem.Nasza klasa wydawała się dośc zgrana, ale jednak nie spotykamy się.
        Tylko jest trochę kontaktów indywidualnych.Ja wyjechałam z Bydgoszczy, a ci
        którzy zostali jakoś nie garną sie do spotkań. Nawet na tym ostatnim dużym
        zjeździe naszej szkoły było ich jak na lekarstwo. Fajnie, że Wy się często
        spotykacie, ale może więcej Was mieszka nadal w Bydgoszczy.Pozdrawiam.
        • Gość: bustaw Pani prof. Waleria Piotrowska de domo - Lipska IP: *.akacje.pl / *.flashnet.pl 10.02.05, 18:00
          Pisano o Niej w linku "VI LO - ranking nauczycieli". Legendarna nauczycielka
          matematyki, która wywarła niemały wpływ na moje życie. Chodziłem do
          eksperymentalnej klasy prymusów ze szkół podstawowych, których przyjęto w 1964
          do szóstki. W 1966 pisano o nas, że jesteśmy najlepszą klasą w województwie. W
          tym gronie należałem do średniaków. Ale Piotrowska w jakiś niewytłumaczalny
          sposób wytworzyła we mnie szaloną ambicję wdrapania się do ścisłej czołówki
          matematycznej w tej klasie. Efektem była nie tylko piątka na świadectwie
          maturalnym /jedyna jaką miałem/, ale aspiracje podjęcia studiów matematycznych
          na UW w Warszawie. Na szczęscie oblałem na wstępnych fizykę i poszedłem na
          ekonomię. Byłem jednak na elitarnym profilu ekonomiczno-matematycznym; pracę
          magisterską pisałem ze statystyki /trzeci stopień kłamstwa/. Bez Piotrowskiej
          moje życie ułożyłoby się zapewne zupełnie inaczej. Moją żonę /młodszą o 6 lat/
          uwiodłem matematycznymi umiejętnościami, gdy przygotowywała się do matury.
          Podczas studiów udzielałem z przyjemnością /i dla pieniędzy/ korepetycji z
          matematyki. I to wszystko Jej zawdzięczam. O szkolnych lekcjach matematyki
          napisałoby się książkę. Kochana Piotrunia!
          • toskania8 Re: Pani prof. Waleria Piotrowska de domo - Lipsk 10.02.05, 21:34
            tak, ONA była niezwykła. Wymagająca, surowa (pamiętny "wstrętny uczeń" albo
            odsyłanie "do handlówki" jako dno upadku) a jednak wszyscy, nawet największe
            matematyczne głąby wspominają ją po dziesiątkach lat najczulej ze wszystkich.
            Sprawiła że ja, urodzona, zaprzysięgła humanistka nie tylko kochałam matematykę
            ale nawet zdałam ją na maturze na piątkę !
            I ciąle żal, że los tak bardzo okazał sie dla Niej i dla nas niełaskawy
            zabierajac ją na lepszy ze światów tuż , chyba na kilka dni przed zjazdem w
            1974 roku.
            Tacy Nauczyciele wywierają wpływ na każdego, z kim się zetknęli i to już na
            zawsze.
            Tylko, że takich Osobowości chyba już w szkołach nie ma.
            • Gość: bustaw Re: Pani prof. Waleria Piotrowska de domo - Lipsk IP: *.akacje.pl / *.flashnet.pl 10.02.05, 23:08
              Pamiętam tamten zjazd. Ona zmarła w przeddzień uroczystości, która odbyła się w
              sali koncertowej Filharmonii Pomorskiej. Ktoś ogłosił tę smutną wiadomość,
              poczym - rzecz niezwykła - runęła ze ściany wielka tablica zjazdowa. Zwyczajowa
              minuta ciszy zapadła naturalnie pod wpływem tego wydarzenia. Dzień po zjeździe
              był Jej pogrzeb. To już 30 lat...
          • Gość: Majka Re: Pani prof. Waleria Piotrowska de domo - Lipsk IP: 150.254.120.* 11.02.05, 08:39
            Chociaż jak wspominalam w poprzednim liście, nie uczyła mnie prof. Piotrowska,
            tylko prof. Tyburek. Żałuję bardzo, bo być może bardziej polubiłabym, a raczej
            zrozumiałabym matematykę, gdyby uczyła mnie właśnie Ona.I może tez skończyłabym
            ekonomię tak jak Ty. Pięknie o Niej piszesz, zresztą nie tylko Ty. To był
            prawdziwy pedagog! W ogóle uważam, że mieliśmy w tamtym czasie ciekawych
            nauczycieli, chociażby pod względem ich osobowości.Z pewnościa niejeden z Nich
            wpłynął swoją wiedzą, czy autorytetm na życiowe losy uczniów. Ty właśnie jesteś
            tego przykładem, mój mąż również. I pewnie o wielu po prostu nie wiemy.Klimat
            naszej "budy" tworzył z pewnością dyrektor Walenty jak i woźny Śliwiński. Nie
            wiem czy się ze mną zgadzasz. Obaj byli dość charakterystycznymi typami.Dużo by
            pisać. Zawsze "szóstkę" miło wspominam i jak tylko usłyszę, że ktoś kończył to
            liceum, robi mi się miło na duszy.
            • nutria6 Re: Pani prof. Waleria Piotrowska de domo - Lipsk 12.03.05, 16:31
              WOŹNYM BYŁ ZA MOICH CZASÓW W GRANATOWYM FARTUCHU PAN MAKUCH, MÓWIŁ " JA I PAN
              DYREKTOR....".WOŹNY MIAŁ MIESZKANIE PO PRAWEJ STRONIE GŁÓWNEGO WEJŚCIA DO
              SZKOŁY.WCHODZIŁO SIĘ TAM (PO RÓŻNE KLUCZE)OD FRONTU I JAKOŚ TAK OD WNĘTRZA.DO
              TEJ PORY TAM KTOŚ MIESZKA.
              Z PROF.PIOTROWSKĄ MIELIŚMY LEDWO KILKA LEKCJI MY JEJ NIE PASOWLIŚMY, ANIA ONA
              NAM.BYŁA BARDZO NERWOWA. NIE LUBIŁA CHŁOPAKÓW DŁUŻSZOWŁOSYCH, ADAMA ZWŁASZCZA
            • nutria6 Re: Pani prof. Waleria Piotrowska de domo - Lipsk 12.03.05, 16:38
              PROF.TYBUREK ALIAS "TRUP". NIE MIELIŚMY Z NIM LEKCJI.POMIĘTAM GO NA PRZERWACH,
              KIEDY CHODZIŁ Z JAKIMŚ KAJECIKIEM MAŁYM I NOTOWAŁ NAZWISKA PODPADNIĘTYCH.
              PEWNEGO RAZU KTOŚ WYCIĄŁ NA NOWEJ ŁAWCE "CH...." I (TO BYŁO TUŻ PO REMONCIE
              SZKOŁY ALBO W TRAKCIE) PROF. WSZCZĄŁ ŚLEDZTWO , MYŚLĘ, ŻE BEZ EFEKTÓW
              '
        • Gość: bustaw Re: dyr. Walenty Kaczmarek IP: *.akacje.pl / *.flashnet.pl 14.02.05, 19:00
          Wiem o nim dużo więcej niż przeciętny uczeń z okresu Jego rządów w szóstce. Był
          bardzo zaprzyjaźniony przed wojną z moim wujem, późniejszym dyrektorem liceum i
          nauczycielem niemieckiego w Koronowie. Kaczmarek był fanatycznym niemal
          wielbicielem Piłsudskiego; wykorzystując swój artystyczny talent rzeźbił w
          drewnie podobizny wielkigo Marszałka. Jednak w realsocjalizmie musiał /?/
          wyprzeć się miłości do swojego idola i zaprzedać się bez reszty partii. Bez tego
          nie mógłby zostać dyrektorem "tepedówy". Wiedząc o jego prawdziwych sympatiach,
          z niesmakiem odbierałem polityczne zwischenruffy, które wyprawiał nie tylko jako
          dyrektor, ale również nauczyciel historii. W naszej przedmaturalnej klasie miał
          miejsce wstydliwy przypadek pozbawienia promocji dwóch uczniów z przyczyn czysto
          osobistych z inicjatywy Kaczmarka. Absolutnie na to nie zasługiwali. Jeden z
          nich jest dziś znanym w Bydgoszczy przedsiębiorcą, który odzyskał na początku
          lat 90-tych zagrabiony przez komunistów majątek rodzinny. To burżuazyjne
          pochodzenie było przyczyną szykan, które na niego spadły. Mógłbym pisać znacznie
          więcej, ale o zmarłych ponoć nie powinno się...
          • Gość: bustaw Re: dyr. Walenty Kaczmarek IP: *.akacje.pl / *.flashnet.pl 14.02.05, 21:51
            To naprawdę czysty przypadek, że napisałem o dyr. Walentym właśnie w
            "Walentynki". Ale skoro już tak się stało to wypada napomknąć, że "Pegi"
            przepadał za dziewczynami. No, może nie za wszystkimi, ale wybrane nadzwyczajnie
            emablował. Zaczepiał je na korytarzu, a niejedna z nich piszczała z uciechy. Nie
            nazwałbym jednak tych "amorów" molestowaniem. Na "wyższej półce" miał też romans
            z jedną z nauczycielek. Miała specjalne, choć całkiem niezasłużone
            względy...Pisanie o tym jest być może podłe, ale forum "Szkolne wspomnienia" to
            nie hagiografia naszych belfrów.
            • Gość: Majka Re: dyr. Walenty Kaczmarek IP: 150.254.120.* 15.02.05, 08:44
              Rzeczywiście wiesz dużo więcej o naszym dyrektorze, niż inni.Jak każdy człowiek
              miał i dobre i złe cechy. Życia prywatnego nauczycieli raczej się nie znało,
              więc oceniało się ich osobowości wg tego jakimi byli w szkole. To, że Walenty
              kogoś represjonował, tego nie wiedziałam, ale widocznie tak się zdarzało. To
              przykre. Natomiast to, że lubił dziewczyny, doświadczałam sama na sobie. Ale
              przyznam, że było to zupelnie niewinne. To, że mial romans też było tajemnicą
              poliszynela. Tego typu sensacje zawsze budziły zainteresowanie, sczególnie
              młodych ludzi. Było to coś sensacyjnego, a teraz nas doroslych to juz nic by
              nie zdziwiło.Tymbardziej, ze publicznie się z tym nie obnosili. Reasumując,
              dyrektor Kaczmarek, wg mnie oczywiście, stworzył swoją fajny klimat w szkole,
              taki z dużym luzem, ale i respektem. Wiem, że koledzy z innych szkół
              zazdrościli nam tej atmosfery. Wspominam fantastyczne zabawy odbywające się w
              Auli i to do białego rana, co było wprost niewyobrażalne w innych szkołach.
              Walenty twierdził, że jak zabawa się skończy o północy, będzie kłopot z
              powrotem do domu. Lepiej zakończyć o 5:00 rano, kiedy rusza miejska
              komunikacja.I tak było. Te cztery lata chodzenia do "szóstki" należą w moim
              życiorysie do najfajniejszych.Jak przyjeżdżam do Bydgoszczy, ide popatrzeć na
              ten piękny gmach i z nostalgią wspominam.
              • Gość: bustaw Re: dyr. Walenty Kaczmarek IP: *.akacje.pl / *.flashnet.pl 15.02.05, 18:47
                Nie odbieram Mu tych walorów; z pewnością wiele pracy włożył w prestiż szkoły.
                Postrzegam Go specyficznie przez pryzmat konfliktu, w który popadliśmy z naszą
                wychowawczynią i z nim w 10-ej klasie. My - to grupka kontestatorów, taki
                licealny "klub poszukiwaczy sprzeczności", który uformował się wewnątrz tej
                pokazowej klasy. Tylko szczególnej politycznej pozycji rodziców dwóch spośród
                nas zawdzięczliśmy pozostanie w szkole. Chcieli nas rozparcelować po różnych
                bydgoskich ogólniakach z przyczyn pozamerytorycznych.
                Kaczmarek pisał maturzystom opinie na wyższe uczelnie. Dokumenty te wędrowały
                bezpośrednio do tej uczelni, którą wskazał absolwent. Nie była więc mu ona
                znana. Gdy odebrałem swoje papiery z UW, na który nie dostałem się - zobaczyłem
                tę opinię Kaczmarka. Było tam jedno zdanie: "... wyrażający niezależne poglądy",
                które w 1968 /rok "Marca"/ stanowiło polityczną dyskwalifikację kandydata.
                Kaczmarek o tym wiedział doskonale. Dziś poczytałbym to sobie za zaszczyt, ale
                wtedy...Sami wiecie.
                • Gość: Majka Re: dyr. Walenty Kaczmarek IP: 150.254.120.* 16.02.05, 08:51
                  Przykre to co przeczytałam odnośnie osoby naszego dyrektora. Bez wątpliwości
                  jest to parszywe. Sprawdza się to przysłowie o beczce soli, którą trzeba zjeść,
                  aby poznac naprawdę z kim się ma do czynienia.Niedawno i to to też dzięki temu
                  Forum dowiedziałam się o koledze (jeszcze z podstawówki), który ma na sumieniu
                  swojego przyjaciela. Jego też w życiu nie podejrzewałabym o takie czyny.Samo
                  życie! Póki co, wspominajmy naszą szkołe z sentymentem.W ktorym roku kończyłeś?
                  Może mamy wspólnych znajomych.Ja maturę zdawałam w 1965.
                  • Gość: bustaw Re: dyr. Walenty Kaczmarek i 1968 IP: *.akacje.pl / *.flashnet.pl 16.02.05, 18:16
                    W roku "marcowym" - 1968. Atmosfera fermentu politycznego wyższych uczelni
                    przeniosła się też do naszej szkoły w moim okresie przedmaturalnym. W szkole
                    pojawiły się "antypanstwowe" ulotki, przychodzili ubecy i węszyli. Pamiętam jak
                    złapano chłopaka, który napisał na tablicy w jednej z klas kredą kretyński
                    slogan: "Niech żyje SS!". Tłumaczył się później, że SS to jego kolega "sierżant
                    Szabluk". Jednak wywalili go ze szkoły.
                    Jedno było pewne: w kontekście zdjęcia "Dziadów" Dejmka z afisza w Teatrze
                    Narodowym w Warszawie i późniejszych demonstracji studenckich pod pomnikiem
                    naszego wieszcza, tematy "romantyczne" należało wkuwać do matury z polskiego. Bo
                    chciano znać nastroje maturzystów, a Mickiewicz /zwłaszcza/ swoją twórczością
                    prowokował młode umysły do głębszych wynurzeń. Mieli rację: ach ta pasja, z
                    którą pisałem swoją pracę maturalną. Myślałem: "Pisz otwarcie i szczerze; jeśli
                    to będzie autentyczne - nie uwalą cię, chłopie!". Dostałem piątkę z pracy i
                    czwórkę na świadectwie, a potem tę "komplementującą" opinię o niezależnych
                    poglądach. To była ich słodka zemsta: szerokiej drogi z garbem na plecach! Ale
                    trzydzieści pięć lat później założyłem na przekór wątek: "VI LO - trzymajmy się!"
                    • Gość: Majka Re: dyr. Walenty Kaczmarek i 1968 IP: 150.254.120.* 17.02.05, 13:38
                      Marzec 1968 przeżywałam już na studiach, czyli w srodowisku akademickim. Nie
                      wiedziałam,że ta atmosfera przeniosła się też do szkół. To co piszesz, psuje mi
                      wizerunek szkoły jaką zapamiętałam.Ale cóż, mimo wszystko TRZYMAJMY SIĘ!
                      • Gość: bustaw Jasińska - symbol seksu IP: *.akacje.pl / *.flashnet.pl 17.02.05, 18:04
                        Wróćmy do belfrów. Nawet nie wiem jak miała na imię. Uczyła nas chemii, była
                        bardzo wymagająca i w 10 klasie prawie mnie posadziła na drugi rok. Uratowałem
                        się rzutem na taśmę; ogromnym wysiłkiem zaliczyłem wszystko w ciągu ostatnich
                        trzech dni przed rozstrzygającą Radą Pedagogiczną. Dzięki temu do dziś
                        rozwiązuję równania z chemii organicznej.
                        Ale Jasińska /ksywka "Drogeria"/ była dla niektórych z nas symbolem kobiecego
                        sex apeal'u, bardzo pobudzajacego naszą chłopięcą wyobraźnię i zmysły. Przy
                        całej swojej surowości ani na chwilę nie przestawała być kobietą świadomą swego
                        erotycznego powabu. To było w jej ruchach, śledzonych przez nas w skupieniu. Czy
                        Ona sama przypisywała ciszę panującą na Jej lekcjach swojemu talentowi
                        dydaktycznemu, czy temu świadomemu emploi sexbomby - tego nigdy nie udało mi się
                        dowiedzieć. Jak również i tego co naprawdę kryło się pod gustownymi bluzeczkami
                        i spódniczkami surowej Pani Profesor.
                        • toskania8 Re: Jasińska - symbol seksu 17.02.05, 23:52
                          Dobry Boże ! już ze wszystkim by mi się Pani Jasińska (Jadwiga jej było)
                          kojarzyła, ale z seksem ?! bewnie dlatego, żem baba.
                          Moje skojarzenia zgoła odmiennej są natury i niewiele w nich ciepłych
                          sentymentów. Raczej rzekłabym, że to jedyne ciemne i zimne miejsce w moich
                          kolorowych wspomnieniach o kochanej "szóstce".
                          Chemii nie lubiłam, to prawda i nie za bardzo chciało mi się jej uczyć. Ale też
                          rzeczona Pan profesor zrobiła wszystko, co w Jej mocy, by mnie w tym niechceniu
                          utwierdzić. Była chyba jakaś niechęć między Ewą Piechocką i JJ, skoro więc jako
                          przodująca polonistka i humanistka w ogólności byłam przez Ewę dość hołubiona,
                          to dla równowagi na każdej lekcji chemii musiałam dostać jakąś "fangę" jak
                          mówią małolaty.
                          Szczytowym osiągnięciem Pani J. była moja dwója z chemii na półrocze w
                          maturalnej klasie z zagrożeniem niedopuszczenia do matury. Jako, że byłam
                          raczej czwórkowo - piątkowa, była wiec mała sensacja, Nasz Dyrcio o mało zawału
                          nie dostał.
                          Pojęłąm, że nie przelewki, zaczęłam się uczyć chemii jak szalona, bardziej niz
                          maturalnych przedmiotów. Poskutkowało. Na klasówce rozwiązałam bezbłędnie
                          wszystkie zadania. Ale - tu rozczarowanie. Z komentarzem - na pewno ściągałaś,
                          choć Cię nie złapałam - dostałam z tej klasówki dwóję.
                          Skończyło się egzaminem - takim zaliczaniem całego materiału czterech lat, jako
                          warunek dopuszczenia. Wykułam na blachę i musiałam zdać. I do końca moich dni
                          zapamiętam, jako jedną z najpiękniejszych w życiu chwilę, kedy wyszłam na ten
                          ciemny korytarz w suterenie i pomyślałam - nigdy już, przenigdy w moim życiu
                          nie będę musiała uczyć się chemii! To było boskie uczucie.
                          Pozdrawiam Pani Profesor ! A jednak mi się w życiu udało, choć od chemii z dala.
                          A pikanterii całej historyjce dodaje fakt, że moja najbliższa szkolna
                          przyjaciółka była chyba najbardziej zapaloną chemiczką w szkole, pupilką Pani
                          Profesor.
                          • Gość: bustaw Re: Jasińska - symbol seksu IP: *.akacje.pl / *.flashnet.pl 18.02.05, 03:15
                            Dzieli nas płeć i to wprost banalnie różnicuje nasz ogląd kobiecości. Jeździłem
                            z Nią często do szkoły w tym samym autobusie z Osiedla Leśnego, dzięki czemu
                            mogłem widywać Ją w innych okolicznościach. To chyba Ona sprawiła, że mdły wyraz
                            kobiecej twarzy ma dla mnie do dziś posmak seksu. Tym niemniej nie była na pewno
                            moją "Madame"; tę literacką rolę zajęła w maturalnej klasie Krysia Rakoczy,
                            rusycystka.
                            Natomiast spore kłopoty z chemią miało - podobnie jak Ty - wielu z nas. Jasińska
                            wyciskała z ucznia siódme poty; niesposób było prześlizgnąć się przez ten
                            przedmiot, nie zaliczywszy wszystkich partii materiału. Po zdaniu chemii w X
                            klasie poszliśmy w trójkę szczęśliwców na Mennicę i symbolicznie podarliśmy -
                            kartka po kartce - podręcznik, wrzucając go do Brdy. Rzeka zaśmiecona setkami
                            kartek, my pijani ze szczęścia.
                            • Gość: Majka Re: Jasińska - symbol seksu IP: 150.254.120.* 18.02.05, 08:35
                              Postanowiłam też włączyć sie do tych wspomnień, chociaż niewiele nowego wniosę.
                              Oczywiście zgadzam się, że nasze chłopaki w klasie patrzyli na Panią Profesor w
                              sposób dosć jednoznaczny. To zrozumiałe, młoda krew i ten powabny wygląd.Myślę,
                              że była dla nich symbolem sexu. My dziewczyny patrzyłyśmy na Nią raczej pod
                              kontem "kosmetycznym", bo trudno było nie dostrzec na Jej twarzy różnego
                              rodzaju drogeryjnego asortymentu. Zawsze bardzo się świeciła od jakowegoś kremu
                              jej twarz i w naszych czasach miała ksywę "świecąca". Na zjeździe w 1975r.,a
                              więc po 10 latach matury, spotkaliśmy ją. Nadal bardzo świecąca. Zresztą na tym
                              ostatnim naszym dużym zjeździe w Filharmonii Pani profesor pojawiła się jakby
                              nic nie zmieniona od tamtych lat.Jako nauczycielka nie zalazła mi za skórę,
                              chociaż był jakiś moment, że miałam drobne kłopoty z chemią, chyba chodziło o
                              rozwiązywanie zadań chemicznych. Ktoś mi to wreszczie wytłumaczył i poszło jak
                              z płatka. Nawet chemię polubiłam. Reasumując, moje wspomnienia o Pani Prof.
                              Jasińskiej są po prostu beznamiętne.
                    • Gość: Ela Re: dyr. Walenty Kaczmarek i 1968 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.05.07, 23:52
                      Pamietam te atomsferę z 1968 i poszukiwania autora tego sloganu. Bylam wtedy w
                      łacińskiej, 10 klasie. Dzięki za stworzenie tego wątku.
    • Gość: gaba matura 64 Re: VI LO - trzymajmy się! IP: *.man.bydgoszcz.pl 18.02.05, 21:01
      widuje p.Jasinska na ulicach Bydgoszczy ,tak samo jasno swieci; ale z chemia w
      pózniejszm okresie nigdynie miałam problemów,pozdrawiam szóstkowiczow
      • Gość: Majka Re: VI LO - trzymajmy się! IP: 150.254.120.* 21.02.05, 08:02
        A jednak kosmetyki swoje robią, wbrew powszechnej opinii, szczególnie męskiej
        części, którzy twierdzą, że to zawracanie głowy. Niech się nasza Pani profesor
        tak dalej trzyma!
        Podpisujesz się Gaba. Pamiętam dziewczynę o tym imieniu z klasy chyba Z.
        Wlodkowskiego. Może to Ty?
        W każdym bądź razie serdecznie pozdrawiam.
        • Gość: Gaba Re: VI LO - trzymajmy się! IP: *.man.bydgoszcz.pl 20.03.05, 15:33
          Witam Majka,Gaba to moje imię;chodziłam do "C" klasy/wych.A.Szałach/;pytasz o
          Gabę z "D" klasy; niestety trudno powiedziec ,ale Ta Gaba odeszła na zawsze
          mając 40 albo 42 lata;przyjażnię się z dwiema dziewczynami z jej
          klasy ;Klasa "D" organizowała sobie coroczne spotkania przez wiele lat i oni
          bardzo dużo wiedzą o sobie;trzymajmy się, serdecznie pozdrawiam Gaba
    • Gość: Bustaw Kto dalej? Może Alicja Dolecka... IP: *.akacje.pl / *.flashnet.pl 22.02.05, 18:38
      O Niej mógłbym najwięcej. Byliśmy pierwszą klasą w jej pedagogicznej karierze,
      której Kaczmarek przydzielił rolę wychowawczyni. Wydawało się Jej zapewne, że
      klasa prymusów szkół podstawowych to znakomty budulec osobistego sukcesu. I tak
      było przez dwa pierwsze lata. Ale potem zaczęliśmy sprawiać Jej coraz większe
      problemy. Zaczęło się od wycieczki do stolicy pod koniec IX klasy, podczas
      której kilku z nas nieprzyzwoicie urżnęło się w sejmowym hotelu. Może udałoby
      się to jakoś zatuszować, ale jeden z nas nieszczęśliwie udekorował pawiem łóżko
      mieszkającego z nim kierowcy autokaru. Wybuchł skandal. Dolecka prowadziła
      osobiście drobiazgowe śledztwo, podczas którego usilnie próbowała rozbić
      solidarność winowajców. W rezultacie napiętnowana grupa scementowała się, kładąc
      fundament pod przyszłą nieformalną organizację, co miało już polityczny posmak.
      Potem, w X klasie, była "setna lekcja" języka polskiego", którą - tytułem
      eksperymentu - prowadzili uczniowie. Inicjatywę przejęła ta właśnie grupa
      secesjonistów, ośmieszając bezlitośnie dydaktyczne kwalifikacje swojej
      wychowawczyni i nauczycielki polskiego na kanwie "Lokomotywy" Tuwima. Wybuchła
      otwarta wojna; klasa podzieliła się na dwa wrogie obozy: rebeliantów i
      legalistów. Apogeum tego konfliktu stanowiło przejęcie przez kontestatorów
      kontroli nad legalną organizacją samorządu klasowego. Dolecka starała się o
      usunięcie przywódczej grupy ze szkoły - bezskutecznie, bo na drodze stanęła Jej
      pozycja polityczna ich dwóch tatusiów. Wiedzieliśmy ponadto, że część grona
      pedagogicznego po cichu sympatyzuje z nami /zwłaszcza Ewa Piechocka/, bo Dolecka
      nie cieszyła się w środowisku szczególną sympatią.
      Niech ktoś napisze o Ewie Piechockiej. Zdawałem u Niej egzamin wstępny, nigdy
      mnie nie uczyła, ale dopiszę o Niej coś ciekawego z późniejszego okresu.
      • toskania8 Ewa Piechocka 22.02.05, 21:40
        > Niech ktoś napisze o Ewie Piechockiej. Zdawałem u Niej egzamin wstępny, nigdy
        > mnie nie uczyła, ale dopiszę o Niej coś ciekawego z późniejszego okresu.
        Ewa Piechocka była naszą wychowawczynią, przyszła dzo szóstki z innej szkoły,
        czyba czwórki i my byliśmy jej pierwszym wychowawstwem. Była, jak dziś patrzę,
        (wtedy oczywiście wydawało nam się zupełnie inaczej) wcale nie tak wiele od nas
        starsza, a jednak zupełnie nie potrafiła się z nami zaprzyjaźnić. Była dobrą
        polonistką, lekcje prowadziła ciekawie, dyskusyjnie (choć miała oczywiście
        ograniczenia wynikające z ducha epoki). Ale kiedy spotykaliśmy się po rqz
        pierwszy w trzydziestolecie matury,jakoś nie mieliśmy ochoty jej zaprosić.
        Wspominaliśmy ją różnie, niektórzy lepiej, niektórzy z wyraźną niechęcią ale
        ciepłych wspomnień nam nie pozostawiła. Ona po prostu chyba była z usposobienia
        taka chłodna. Ja, jako humanistka wspominam ją raczej dobrze ale też bez
        ciepełka i sentymentu.
        • Gość: Bustaw Re: Ewa Piechocka IP: *.akacje.pl / *.flashnet.pl 22.02.05, 23:50
          A to jest dla mnie niespodzianka. Zdawało mi się zawsze, że była bardzo lubiana
          przez swoich uczniów; z egzaminów wspominam Ją jako osobę ciepłą i przyjazną.
          Pamiętam, że skutecznie ośmielała mnie podczas wypowiedzi. Nie wiem jednak skąd
          pojawiło się to nasze przekonanie o Jej sympatii dla tego szkolnego puczu, o
          którym pisałem poprzednio.
          Dużą niespodzianką była dla mnie Jej obecność na moich wykładach prowadzonych "w
          drugim obiegu" w kościele pw. Świętych Braci Męczenników w drugiej połowie lat
          80-tych. Cykl nazwałem "Swiat w epoce neoliberalizmu"; korzystałem wyłącznie z
          litertury bezdebitowej. Uczestnicy mieli świadomość zagrożenia możliwymi
          represjami za sam udział w tych półtajnych kompletach. Ewa Piechocka
          przychodziła regularnie, ale nigdy nie zabierała głosu, nawet prowokowana przeze
          mnie odwoływaniem się do języka jako instytucji, nie poddającej się planowej
          regulacji. Nie jestem pewny czy wiedziała w ogóle, że jestem wychowankiem
          szóstki; zasadą było nieprowadzenie rozmów poza zajęciami. Jej obecność cieszyła
          mnie jednak; często skupiałem na Niej wzrok podczas mówienia, niemniej Jej myśli
          pozostały dla mnie nieodkryte.
      • Gość: Majka Re: Kto dalej? Może Alicja Dolecka... IP: 150.254.120.* 23.02.05, 08:28
        Ja z Dolecką miałam zajęcia tzw. praktyczne. Jej mąż miał podobne zajęcia z
        męską częścią naszej klasy i uczył wbijania gwoździ itp.Ona uczyła nas róznych
        robótek ręcznych m.in. robienia różnych rzeczy z wełny na nowo zakupionych
        urządzeniach tkackich.Byly to zajęcia w sumie bardzo miłe. Oczywiście nie takie
        ambitne jak język polski. To co piszesz o swojej klasie bardzo mi się podoba i
        pod kątem ogolnie rzecz biorąc politycznym jak i rozrywkowym. Z p. Ewą
        Piechocką nie miałam zajęć, ale pamięta, że stanowiła w gronie pedagogicznym
        tzw. "świeżą krew". Mnie uczyła polskiego p. Szałachowa, też nietuzinkowa osoba.
        Pozdrawiam.
        • Gość: Bustaw Re: Kto dalej? Może Alicja Dolecka... IP: *.flashnet.pl / *.atman.pl 23.02.05, 18:16
          I chyba znalazła właściwe dla siebie miejsce w tych ogródkach działkowych. W
          szkole opowiadała o swojej fascynacji architekturą, ale miałem wrażenie, że było
          w tym sporo snobizmu. W roli działaczki ogródków czuła się świetnie; w końcu
          zrobiła z tego polityczną trampolinę, wchodząc do sejmiku wojewódzkiego z
          ramienia /a jakże by inaczej/ SLD. Potem zrobiła sie wokół niej nieprzyjemna
          atmosfera w związku z "komercjalizacją" Jej społecznej funkcji w Zarządzie
          Wojewódzkim POD. Partyjna rozróba z nijakim Deręgowskim nadwyrężyła Jej pozycję
          i zostało tylko Radio PIK z "Grajmy sobie w zielone".
          A Paweł /Jej mąż/ był zawsze prostolinijny i pryncypialny. Znał swoje miejsce w
          szyku i nie aspirował do jakichś społecznych i zawodowych awansów. Miałem z nim
          zajęcia techniczne. Wiedział, że w ogólniaku Słodowego z nikogo nie zrobi i
          wymagał od nas na miarę naszych możliwości. Paweł był zawsze w świadomej
          defensywie; dominacja energicznej i ekspansywnej Alicji widoczna była gołym okiem.
          Kto następny? Może Jadwiga Nowicka?
          • Gość: Majka Re: Kto dalej? Może Alicja Dolecka... IP: 150.254.120.* 24.02.05, 07:58
            No to ciekawych rzeczy dowiaduję się o swoich byłych nauczycielach. A, więc
            pogadajmy o profesor Nowickiej. Oczywiście persona bardzo znana na poziomie
            naszego pokolenia. Aż mi głupio pisać jaką miała ksywę, ale chyba wiesz.Uczyła
            mnie geografii i lekcje te o ile pamiętam byly przyzwoite. Uczniowie tylko
            często bywali niespokojnino i nieprzyzwoici.W związku właśnie z tą ksywą
            koledzy rozłożyli na katedrze sianko, a podczas lekcji wydawali odgłosy
            wiadomego zwierzęcia. Nie wiem czy to był Prima aprilis, czy po prostu taka
            wena ich akurat dopadła.Więcej szczególnych wspomnień nie mam.
            • Gość: Bustaw "Ich stu, a ona jedna" IP: *.flashnet.pl / *.atman.pl 24.02.05, 22:59
              Tym pryncypialnym zwrotem p.prof.J.Nowicka kwitowała krótko scenkę na szkolnym
              korytarzu, w której co najmniej dwóch chłopców gawędziło z jedną dziewczyną. To
              była kwintesencja Jej purytańskich zasad, które demonstrowała stale całą swoją
              postawą w obliczu ówczesnego obyczajowego "rozpasania" szkolnej młodzieży. O
              lekcjach pisałem w jednym z wczesnych postów tego wątku. Kobieca personifikacja
              epoki wiktoriańskiej - tak utrwaliła się w mojej pamięci.
              • Gość: Teresa Re: "Ich stu, a ona jedna" IP: *.i.pppool.de 25.02.05, 09:56
                "Zamiast spacerowac z chlopakiem kolo Fary lepiej weszlabys do srodka aby
                zobaczyc jakie tam sa zabytki". Nawet nie pamietam czy rzeczywiscie
                spacerowalam kolo Fary, nie pamietam chlopaka...ale musialam zainteresowac sie
                zabytkami - chrzcielnica...itd. bo bylam z tego na nastepnej lekcji przepytana.
                Prof.Nowickiej nie cierpialam, Ona mnie chyba tez nie i zaowocowalo to poprawka
                przy przechodzeniu z X do XI (ktora zreszta, bez poswiecania wakacji na nauke,
                zdalam bez problemu). A wiec wspomnienia raczej niemile. Tylko zainteresowanie
                zabytkami zostalo...wraz z checia zwiedzania i poznawania. Ale czy to zasluga
                p.Nowickiej?...byc moze...
                Pozdrowienia dla aktywnych w necie "szostkowiczow" - Teresa
                • Gość: R. Re: "Ich stu, a ona jedna" IP: *.ia.amu.edu.pl 27.02.05, 10:07
                  Pani prof.Nowicka przyjechala w 1945 roku do Bydgoszczy z Wilna.
                  Razem z nia prof.Malinowski (ktorego najstarszy syn robi kariere w Warszawie)
                  prof.Panasewicz(ktorego dwaj synowie konczyli nasze VI LO)i wielu innych.
                  Nauczyciele - Wilniucy zajmowali kilka mieszkan w budunku przed Polskim Radiem,
                  idac od Placu Wolnosci.
                  W tym samym czasie eszelon profesorów Uniwersytetu im S.Batorego
                  (m.in. prof.Jesmianowicz,prof.Iwanowska, prof.Gorski)jechał Z Wilna w strone
                  Szczecina. Tam mial powstac nowy Uniwersytet. Zatrzymali sie w Toruniu, gdyz
                  przynaleznosć Szczecina do Polski stala sie wątpliwa.Zatrzymali sie i zostali.
                  Pisze o tym dlatego, ze wielu z nas studiowalo potem na UMK w Toruniu.
                  Z pozdrowieniami dla wszystkich czytajacych.R (matura 1965).
                  • Gość: Bustaw Re: "Ich stu, a ona jedna" IP: *.flashnet.pl / *.atman.pl 28.02.05, 18:59
                    Słyszałem tę ciekawą historię o UMK, choć zdawało mi się,że ma cechę legendy.
                    Jeśmianowicza, matematyka, pamiętam - postać trochę demoniczna: siwe, zwichrzone
                    włosy, surowy wyraz twarzy. Chyba był przez jakiś czas dziekanem Mat-Fiz-Chem, a
                    potem prorektorem UMK. Dobrze pamiętam?
          • nutria6 Re: Kto dalej? Może Alicja Dolecka... 12.03.05, 16:20
            dużo nas z szóstki pisze, jestem zaskoczony mile. na razie czytam to wszystko i
            wzruszam się. próbuję odnaleźć naszych tj.matura 76 IVF
        • Gość: Gabrysia Re: Kto dalej? Może Alicja Dolecka... IP: 212.122.214.* 15.03.05, 10:55
          Moją wychowawczynia była Anna Szałach/matura 1964/;może ktos ma jakieś namiary,wiem że swego czasy emigrowała na Wybrzeże. Pozdrawiam
          • Gość: Bustaw Re: Teresa, może Ty wiesz? IP: *.flashnet.pl / *.atman.pl 15.03.05, 19:48
            Tersa, pojawiająca się na tym forum jest też z rocznika 1964 /matura/. Może ona
            coś wie o Twojej wychowawczyni. Terasa, pomóż! Miło mi pozdrawiać starszych...
            • Gość: Teresa Re: Teresa, może Ty wiesz? IP: *.i.pppool.de 16.03.05, 08:36
              Przykro mi bardzo, ale niestety nie wiem.
              Mam za to inne pytanie: czy bywaja na forum jeszcze jakies osoby z
              okresu "matura 1964"? A moze sa i starsi absolwenci?
              Zagladam tu czesto i smuci mnie troche fakt,ze starsze roczniki sa na tym forum
              tak nielicznie reprezentowane i malo aktywne.
              Pozdrawiam serdecznie - Teresa
              • Gość: Danka rocznik 75 Re: Teresa, może Ty wiesz? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.05.05, 13:41
                Wychowawczyni p.Błaszkiewicz,
                pozdrawiam te trochę starsze no i oczywiście trochę młodsze roczniki
    • Gość: `95 Strona www IP: *.slt-cres.charterpipeline.net 27.02.05, 20:45
      Witam wszystkich,

      Jakieś 3 lata temu na tym forum został umieszczony adres:
      www.studio-inter.net.pl/~vilo.inde.htm lub podobny.
      Mam pytanie, czy ten adres działa? Czy tez nieumiejętnie go wpisuje, bo nijak
      nie moge czegoś sensownego otworzyć.
      Proszę o informacje,

      pozdrawiam,
      absolwent`95
      • Gość: Bustaw Re: Strona www IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.02.05, 23:14
        Niestety, juz nie działa. Spróbuję, jako gospodarz tego wątku, do przyczyn jego
        wyłączenia. Może uda się reaktywować bazę danych. Pozdrawiam dociekliwego.
        • Gość: Jarzębina Re: Strona www IP: *.icpnet.pl 28.02.05, 12:38
          Próbowałam szukając desperacko kolegów z klasy skorzystać z w/w strony.
          Niestety, podobno z powodu ustawy o ochronie danych osobowych bazę zniesione ze
          stron.... A bardzo duża szkoda :-(
          • Gość: Bustaw Re: Strona www IP: *.bakoma.pl / 195.136.33.* 28.02.05, 13:39
            To byłby szczególny idiotyzm. Podczas zjazdów szkolnych wydaje się
            okolicznościowe broszury, w których taka baza jest publikowana. Podczas
            ostatniego zjazdu naszej szkoły też ją rozdawano absolwentom. Spróbuję - przy
            pomocy jakiegoś informatyka - zeskanować broszurę i wkleić ją do jakiegoś
            blogu. Mogę zrobić to jednak dopiero w przyszłym tygodniu. Chyba, że ktoś z
            moich aktywnych na forum przyjaciół z rocznika 1995 uczyni to wcześniej. Oni
            umieją to robić; dla mnie to zbyt finezyjna technika. Tomku, pomóż w naszej
            wspólnej sprawie!
            • Gość: TP Re: Strona www IP: *.bakoma.pl / 195.136.33.* 28.02.05, 15:11
              Jeśli masz tę broszurę w Warszawie, to załatwimy sprawę od ręki. Jeśli jest ona
              w Bydgoszczy, możemy poprosić Piotra, by to załatwił. Wiem, że wybiera się do
              Rafała, by zeskanować jakieś zdjęcia. W takim wypadku moglibyśmy zrobić to, za
              czym przepadam, czyli upiec swie pieczenie na jednym ogniu.
              • Gość: Bustaw Re: Strona www IP: *.flashnet.pl / *.atman.pl 02.03.05, 20:28
                Moi młodsi przyjaciele już pracują. Lada dzień baza będzie dostępna. Chciałbym
                by pomogła "trzymać się" ze sobą szóstakam. Pozdrawiam wszystkich gości tego wątku.
            • nutria6 Re: Strona www 12.03.05, 16:41
              CIEBIE JEST TU NAJWIĘCEJ. KIEDY MIAŁEŚ MATURĘ
              • Gość: Bustaw Re: Strona www IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.03.05, 18:20
                Mam poczucie odpowiedzialności za ten wątek /matura 1968/, bo go założyłem.
                Zrzędzę, bo chłopaki z 1995 obiecały wkleić tu zeskanowaną ze zjazdowej
                broszurki bazę absolwentów naszej budy. Teraz ich boss pławi się w bałkańskim
                słońcu, a baza leży odłogiem. I jak tu można na kogoś liczyć?
                • Gość: Bustaw Lista absolwentów - lada dzień IP: *.bakoma.pl / 195.136.33.* 29.03.05, 15:38
                  Lada moment pojawi się w tym wątku informacja o lokalizacji listy absolwentów
                  VI LO , o którą pyta wiele osób. Odpowiedzialny za to jest rocznik maturalny
                  1995. Dobrze byłoby gdyby ta informacja otwierała drugą setkę wpisów. Byłaby
                  łatwa do namierzenia. Trzymajmy się, mimo osłabienia świątecznym obżarstwem!
                  • nallemis Re: Lista absolwentów - lada dzień 16.11.05, 05:51
                    Gość portalu: Bustaw napisał(a):

                    > Lada moment pojawi się w tym wątku informacja o lokalizacji listy absolwentów
                    > VI LO , o którą pyta wiele osób. Odpowiedzialny za to jest rocznik maturalny
                    > 1995. Dobrze byłoby gdyby ta informacja otwierała drugą setkę wpisów. Byłaby
                    > łatwa do namierzenia. Trzymajmy się, mimo osłabienia świątecznym obżarstwem!
                    Oj, cos dlugo trzeba czekac na te liste absolwentow. Bustawie, postaraj sie,
                    jezeli mozesz. Przepraszam za brak polskich znakow diakrytycznych, ale nie
                    pisze z Polski. Nalle, absolwent szostki rocznik 1966.
                    • Gość: Teresa Re: Lista absolwentów - lada dzień IP: *.i.pppool.de 16.11.05, 08:17
                      Hallo,
                      Nalle ma racje, trudno juz w tym gaszczu roznych informacji cokolwiek znalezc.
                      Proponuje informacje o liscie absolwentow wprowadzic jako nowy temat na tym
                      forum. Pozdrowienia - Teresa (matura 1964)
                    • Gość: Rufin Re: Lista absolwentów - lada dzień IP: *.ia.amu.edu.pl 17.11.05, 10:52
                      Hei Nalle!
                      A ja konczylem w 1965 roku!

                      Z pozdrowieniami
                      R.
                      • stragtfabus Re: Lista absolwentów - lada dzień 20.11.05, 16:35
                        Z wszelka baza proponuje zglosic sie na komune www.vilo.eu.org i na forum z tym
                        sie zglosic. Obecnie absolwenci probuja zmajstrowac strone swoja, padaja
                        pomysly, by umiescic tam takie dane. Napiszcie, nic nie zaszkodzi, a moze
                        doczekacie sie porzadnej strony.

                        Planowany absolwent human'07
                        • Gość: :) Re: Lista absolwentów - lada dzień IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.11.05, 23:49
                          To nie jest normalne, żeby szkoła nie miała swojej strony. TA ( !!! ) szkoła
                          szczególnie. Ale nie ma. A absolwenci jakby nieważni byli...
                          Średnio wspominam to LO ( nauczyło mnie nie tego co trzeba, ale co tam : było-
                          minęło, puśćmy to w niepamięć ), ale widzę, że nic się nie zmieniło - nikt nic
                          nie wie, nikt nic nie robi. To jest w interesie aktualnych władz szkoły, by
                          zadbać o stronę. Przecież to jest wizytówka. A VI LO ma coraz mniejsze
                          notowania, więc niech zadba o siebie...
                          Pozdrawiam "szóstkowiczów" !
                          • Gość: Therese Re: Lista absolwentów - lada dzień IP: *.i.pppool.de 26.11.05, 10:29
                            Hallo "anonimie" ! Moze w Twojej wypowiedzi jest troche racji, ale nie mozna wszystkiego tak negatywnie oceniac. Otoz szOstka ma swoja strone www.vilo.bydgoszcz.pl/
                            Niestety strona ta jest przeznaczona tylko dla obecnie uczacej sie mlodziezy. Autorzy nie stworzyli nawet mozliwosci do wypowiadania sie bylych absolwentow, nie mowiac juz o przekazywaniu jakichkolwiek informacji o poprzednich uczniach. A przeciez rowniez na dobrej tradycji buduje sie prestiz szkoly !
                            Pozdrawiam - Therese
                            PS. Bustaw, gdzie sie podziewasz juz dawno nie wypowiadales sie na tym , zainicjowanym przes siebie forum !?
                            • Gość: Therese Re: Lista absolwentów - lada dzień IP: *.i.pppool.de 26.11.05, 10:33
                              Przepraszam, to "przes" to nie blad ortograficzny lecz blad w typowaniu. Oczywiscie powinno byc "przez" - to tak jak sie pisze dwoma palcami...
                              Pozdrawiam - Therese
                              • stragtfabus Re: Lista absolwentów - lada dzień 29.11.05, 22:38
                                zabawie sie w rzecnzika VIlo i obwieszcze, a co mi szkodzi: dyrekcja objela
                                patronat nad tworzaca sie strona absolwentow, dodatkowo juz powstaje pierwsa
                                grupa majaca zajac sie organizacja 60 lecia szkoly. Dane z pierwszej reki od p.
                                dyrektor Waszkiewicz.

                                www.vilo.eu.org

                                wiecej mozna dowiedziec sie na forum
                                • Gość: :) Re: Lista absolwentów - lada dzień IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.11.05, 22:53
                                  Dzięki !!!
                                  • Gość: Bustaw Re: Lista absolwentów - lada dzień IP: *.bakoma.pl / 217.153.111.* 28.12.05, 11:19
                                    Muszę uderzyć się w piersi! Przekazałem listę absolwentów w postaci papierowej
                                    chłopakom z IVe - rocznik absolwentów 1995, by zamieścili ją tu, po skanowaniu.
                                    Niestety, zawiedli mnie, mimo że w międzyczasie mieli swój zjazd rocznicowy.
                                    Listę straciłem. Ale jeden z nich - prawdopodobnie mój przyszły zięć - nadal
                                    obiecuje jej umieszczenie na tej stronie.
                                    Tomek, nie przynoś mi wstydu! Zrób tę listę na Nowy Rok!
                                    • Gość: Pszczoła i Żuczek Re: Lista absolwentów - lada dzień IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 30.12.05, 16:57
                                      Kochamy Tatusia. Zapraszamy na Sylwestra.
                                      Dzieciaki.
    • Gość: Robal Re: VI LO - trzymajmy się! IP: *.net / *.pl 20.05.05, 21:46
      Trzymamy się, ale nikt nie pisze...
      • Gość: elba Re: VI LO - trzymajmy się! IP: *.telsten.com / *.telsten.com 12.07.05, 01:10
        ja pisze, czy ktoś pamięta matura '89 klasa Kolanowej?
        • Gość: Danka 75 rok Re: VI LO - trzymajmy się! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.07.05, 22:43
          mam nadzieję iż mój rocznik nadąża za techniką!!!!!!????????
          Czarna dziura !!!!!!!!
          • Gość: Gaba Re: VI LO - trzymajmy się! IP: *.man.bydgoszcz.pl 23.12.05, 23:39
            wszystkim absolwentom VI, Wesołych Świąt
    • Gość: Krystyna Re: VI LO - trzymajmy się! IP: 212.122.220.* 13.01.06, 14:47
      Trzymajcie się za Wacki
      • Gość: Bustaw Jest lista absolwentów VI LO 1951-98!!! IP: *.bakoma.pl / 217.153.111.* 20.03.06, 10:40
        Nareszcie spełniona obietnica. Kosztowała dwie noce Roberta.
        absolwencisniadeckich.blox.pl/html
        Pozdrawiam wszystkich szóstaków!
        • Gość: tomaszpiasecki Re: Jest lista absolwentów VI LO 1951-98!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.03.06, 13:42
          Brawo, Brawo!!!
          Gratuluję:
          1. Bustawowi - nieustępliwości i konsekwencji.
          2. Robertowi - udanych choć żmudnych działań technicznych.
          3. Julii - nieudanej początkowo, acz żwawej akcji "kobiece ręce".
          4. Piotrowi i Rafałowi - zagubienia Listy absolwentów Bustawa.
          5. Sobie - odnalezienia własnej listy w moich archiwach.
          6. Absolwentom VI LO - mozliwości znalezienia siebie i znajomych w internecie.
          Pozdrawiam z Kutna.
          • Gość: Bustaw Re: Jest lista absolwentów VI LO 1951-98!!! IP: *.bakoma.pl / 217.153.111.* 20.03.06, 14:38
            Przed rokiem pisałem tu: "lista absolwentów lada dzień". Prawie dotrzymałem
            słowa; literalnie należy tylko ostatni wyraz "dzień" zmienić na "rok".
            • Gość: Robal Re: Jest lista absolwentów VI LO 1951-98!!! IP: *.lubelskie.pl / 212.182.119.* 22.03.06, 12:14
              Miło poczytać znajome nawziska, powspominać. Z niektórymi, choć to już ponad
              dwadzieścia lat minęło, wciąż mam żywy kontakt. Chętnie też spotkałbym innych.
              Czasem, jakże to zaskakujące, ktoś po latach zadzwoni. I wtedy z mroku
              zapomnienia wyłania się twarz, głos, i wiele, wiele wspomnień. Dziękuję za trud
              przygotowania listy. Jak tu szukać osób?
              • Gość: Bustaw Re: Jest lista absolwentów VI LO 1951-98!!! IP: *.bakoma.pl / 217.153.111.* 22.03.06, 15:03
                Ludzi trzeba szukać według roczników. Kolejność alfabetyczna. Na końcu jest też
                lista nauczycieli i pracowników administracyjnych.
                • Gość: Robal Re: Jest lista absolwentów VI LO 1951-98!!! IP: *.lubelskie.pl / 212.182.119.* 22.03.06, 15:17
                  Tak, znalazłem swą klasę. Ale chodzi o bieżące namiary.
                  • Gość: tomaszpiasecki Re: Jest lista absolwentów VI LO 1951-98!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.03.06, 12:53
                    Tak mądra to ta lista nie jest. Niestety...
                    • Gość: Robal Re: Jest lista absolwentów VI LO 1951-98!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.03.06, 19:47
                      A szkoda. Jak tu dotrzeć do niektórych osób?
                      • Gość: Bustaw Re: Jest lista absolwentów VI LO 1951-98!!! IP: *.bakoma.pl / 217.153.111.* 28.03.06, 12:57
                        Wklep imię i nazwisko do wyszukiwarki google.pl i może trafisz jakiś ślad.
                        Życzę powodzenia!
    • Gość: Bustaw Jesteśmy znowu w czołówce IP: *.atman.pl / *.atman.pl 23.03.06, 17:56
      Czyli trzyymamy się!
      miasta.gazeta.pl/bydgoszcz/1,35590,3229906.html
      Katolickie Liceum Ogólnokształcące bezkonkurencyjne w mieście w rankingu
      "Gazety" i TVP. Wśród szkół publicznych wygrało VI LO

      czytaj dalej »
      r e k l a m a





      To pierwszy ranking po wprowadzeniu nowej matury i przy jego sporządzeniu
      braliśmy pod uwagę głównie jej wyniki - najbardziej obiektywny z możliwych
      czynników - bo prace były przecież oceniane przez zewnętrzne, pozaszkolne komisje.

      Niekwestionowanym liderem tegorocznego zestawienia, w którym znalazły się 23
      szkoły, jest Katolickie Liceum Ogólnokształcące. Uczniowie "katolika" uzyskali
      aż 74,48 procent na 100 możliwych do zdobycia punktów. Maturzyści tej placówki
      byli najlepsi z przedmiotów najczęściej wybieranych na egzaminie dojrzałości.
      Szkoła bezapelacyjnie najlepiej wypadła z języka polskiego, angielskiego,
      historii czy biologii.

      Zwycięskie liceum ma ugruntowaną pozycję w naszym mieście. W zeszłym roku
      zajmowało w rankingu drugie miejsce (zwyciężyło VI LO), a przez ostatnie lata
      zawsze znajdowało się w ścisłej czołówce. Jak się to udaje? Kluczem do sukcesu
      tej szkoły są, lepsze niż gdzie indziej, warunki do nauki. Klasy są nieliczne,
      nauczyciel może łatwiej dotrzeć do ucznia, wychwycić jego zainteresowania, pomóc
      poszerzyć wiedzę i doskonale przygotować do egzaminu. - Wbrew obiegowej opinii
      przyjmujemy normalnych uczniów, nie jesteśmy nastawieni na sztywnych omnibusów.
      Zwracamy uwagę, czy spełniają trzy warunki: miłują Boga, ludzi i naukę - mówi
      ks. Marek Pisarski, wicedyrektor Katolickiego Liceum Ogólnokształcącego

      Niespodzianką natomiast jest drugie miejsce Liceum Towarzystwa Salezjańskiego z
      Fordonu. To największy awans w rankingu, bo ta szkoła była siódma przed rokiem.
      - Zawsze udawało się nam załapać do pierwszej dziesiątki, ale drugie miejsce to
      miła niespodzianka - mówi Stefan Makuracki, dyrektor LTS. - Myślę, że duży wpływ
      na taki wynik miało wprowadzenie nowej matury, czyli takiego samego egzaminu dla
      wszystkich, ocenianego przez zewnętrzne komisje, według określonego klucza. Być
      może my sami stawialiśmy dotychczas na egzaminach tak wysoko poprzeczkę, że i
      wyniki okazywały się słabsze. Na pewno istotny jest też nasz system nauczania.
      Jeżeli uczeń chce mieć więcej lekcji geografii to ma więcej godzin z tego
      przedmiotu - dodaje.

      Na podium znalazła się jeszcze "szóstka", która wypadła najlepiej wśród szkół
      publicznych. Jej największym, atutem są przedmioty ścisłe. Zeszłoroczni
      maturzyści VI LO to maturalni liderzy z matematyki - średnio aż 70,2 pkt z tego
      przedmiotu. To był wynik najlepszy nie tylko w naszym mieście - był jednym z
      lepszych w całym województwie.

      Licealiści z "szóstki" triumfowali aż w ośmiu konkursach przedmiotowych. Dwóch
      uczniów dotarło do finału olimpiady informatycznej, po czterech - matematycznej
      i chemicznej, po jednym - w olimpiadzie fizycznej, wiedzy ekonomicznej, języka
      francuskiego, literatury i języka polskiego oraz geograficznej. - Na pewno w
      dużym stopniu nasz su kces zawdzięczamy dobrym uczniom, którzy do nas
      przychodzą, ale także sami staramy się zapewnić im optymalne warunki w rozwoju -
      przyznaje Iwona Waszkiewicz, dyrektor liceum. - We wszystkich klasach są
      prowadzone programy innowacyjne. Ale to, że uczeń chodzi do klasy
      matematyczno-informatycznej w żadnym stopniu go nie ogranicza, bo może poszerzyć
      swoją wiedzę np. z biologii na dodatkowych zajęciach - dodaje.



      Ranking

      1. I Katolickie LO

      74,48*

      2. LO Towarzystwa Salezjańskiego

      69,75

      3. VI LO

      68,10

      4. I LO

      67,37

      5. IV LO

      66,47

      6. II LO

      • Gość: Emeryt Re: Jesteśmy znowu w czołówce IP: *.telsten.com / *.internetdsl.tpnet.pl 02.04.06, 10:57
        Zapoznalem sie z lista maturzystow i nauczycieli.Cos wspanialego,dziekuje.Mysle
        jednak,ze musicie jeszcze popracowac nad nia.Nie znalazlem wsrod nazwisk
        pedagogow niektorych osob.Np.dyrektor Liceum do 1953 roku Hartman i jego
        nastepca Halski.Jestem juz stary i pewnie mam skleroze(poczatkujaca),dlatego
        pamietam te nazwiska.
      • o.jarocin Ach, co to był za ślub! 18.09.06, 19:08
        15 września 2006 roku o 16-ej w Kościele Farnym w Bydgoszczy odbyła się
        uroczystość zaślubin absolwenta VI LO /1995/ - Tomasza Piaseckiego z córką
        innego absolwenta /1968/ - Marka Jarocińskiego i siostrą Roberta Jarocińskiego
        /1995/ - Julią /absolwentką II LO - 2004/. Mszę ślubną, na której zgromadziło
        się ok. 250 osób celebrował uroczy ks. Ryszard Pruczkowski z kościoła Bożego
        Ciała na Szwederowie. Mszę ozdabiał piękną muzyką pierwszy trębacz Filharmonii
        Pomorskiej Henryk Drążek - przyjaciel rodziny Julii. Huczne wesele z udziałem
        111 gości odbyło się w Hotelu Pałac w Myślęcinku. Grał znakomity zespół Eljazz
        Józefa Eliasza, raczono się tortem i ciastami wypieczonymi przez firmę Adama
        Sowy, młoda para odbyła trasę weselną efektownym Lincolnem. Pysznymi daniami
        weselnymi młodzi podzielili się z bezdomnymi ze schroniska Brata Alberta.
        Były radości i wzruszenia, gorące pocałunki, śmiechy i łzy, szaleństwa na
        parkiecie, mowy weselne i brawa.
        Ach, co to był za ślub...
        • Gość: Bustaw Re: Ach, co to był za ślub! IP: *.flashnet.pl 21.09.06, 21:47
          Trzeba dodać, że ucztę weselną uświetniły swoją obecnością dwie nauczycielki z
          szóstki: Elżbieta Buttler - romanistka /po częsci zawodowo/ i Jolanta Jerzy -
          urocza matematyczka, z którą założycielowi tego linku udało się zatańczyć
          podczas weselnej zabawy. Przy tej okazji wyszło na jaw, że trwają już
          przygotowania do kolejnego zjazdu absolwentów w 2007 roku. Komitet Organizacyjny
          pracuje całą parą!
          • Gość: Teresa Re: Ach, co to był za ślub! IP: *.w.pppool.de 10.10.06, 10:46
            Hallo Bustaw, jezeli znasz jakies szczegoly na temat planowanego zjazdu napisz,
            prosze. Szczegolnie interesuje mnie termin - za wzgledu na oddalenie od
            Bydgoszczy musze wczesniej zaplanowac przyjazd. Ciesze sie na spotkanie z
            dawnymi kolezankami i nowymi znajomymi z tego forum. Pozdrawiam serdecznie -
            Teresa zd.Michalska
            • o.jarocin Re: Ach, co to był za ślub! 18.10.06, 11:21
              Gość portalu: Teresa napisał(a):

              > Hallo Bustaw, jezeli znasz jakies szczegoly na temat planowanego zjazdu napisz,
              >
              > prosze. Szczegolnie interesuje mnie termin - za wzgledu na oddalenie od
              > Bydgoszczy musze wczesniej zaplanowac przyjazd. Ciesze sie na spotkanie z
              > dawnymi kolezankami i nowymi znajomymi z tego forum. Pozdrawiam serdecznie -
              > Teresa zd.Michalska
              Wiem na razie, że zjazd ma odbyć się w przyszłym roku - 60 rocznica powołania
              szkoły. Być może wejdę jeszcze do komitetu organizacyjnego. O szczegółach
              napiszę po spotkaniu z p. prof. Jerzy. Pozdrawiam.
          • lemon55 Re: Ach, co to był za ślub! 22.06.07, 19:19
            Pani J. Jerzy była moją wychowawczynią :)
    • filipooo Re: VI LO - trzymajmy się! 21.09.06, 10:25
      a ja pozdrawiam wszystkich gangsterów z szóstki i wszystkie piękne cipki
      • Gość: Bustaw Re: VI LO - trzymajmy się! IP: *.flashnet.pl 15.11.06, 18:28
        Trzymamy się jeszcze? Straszna cisza na forum, a tu 60-lecie budy puka do wrót...
        • 46teresa Re: VI LO - trzymajmy się! 16.11.06, 01:09
          Z tym "trzymaniem sie" chyba nie za dobrze, cisza na forum gazety i absolutna
          cisza na forum absolwentow na stronie szkoly. Ale Ty, Bustaw pewnie masz
          jakies nowe informacje na temat jubileuszu, podziel sie nimi, moze to ozywi
          dyskusje. Mam troche daleko do Bydgoszczy a wiec wczesniejsza znajomosc terminu
          zawsze ulatwia mi organizacje wyjazdu.
          Pozdrawiam serdecznie - Teresa
          • Gość: maras31 Re: VI LO - trzymajmy się! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.11.06, 22:35
            Czy są już może jakieś konkretne informacje nt. zjazdu ?
        • Gość: Gaba Re: VI LO - trzymajmy się! IP: *.man.bydgoszcz.pl 09.12.06, 01:53
          Trzymamy się i to dobrze :).Pozdrawiam i życzę udanych Świąt i pomyślnego 2007 roku.
          • nallemis Re: VI LO - trzymajmy się! 12.12.06, 04:16
            • nallemis Kiepsko z tym trzymaniem 12.12.06, 04:37
              Oj cos kiepsko trzymamy sie, mimo optymizmu Gaby. Czy z mojego rocznika -
              matura w 1966 - nikt nie korzysta z sieci? Komputery nie gryza, czasami same sa
              gryzione. Przeciez nie wszyscy moi rowiesnicy z Szostki moga byc zajeci
              przedemerytalnymi spekulacjami finansowymi czy nianczeniem wnuczat, ktos jednak
              powinien takze na to forum zagladac. Wiem, ze niektorzy nabywaja grobowce, ale
              ostatecznie zakupu tego dokonuje sie chyba tylko raz, a gdy kogos stac na tak
              okazale miejsce spoczynku, to bez watpienia pozwolic sobie tez moze na
              komputery i siec. Szostacy, poprawcie sie w roku 2007!
              • Gość: Rufin Re: Kiepsko z tym trzymaniem IP: *.ia.amu.edu.pl 12.12.06, 12:14
                Jestem z rocznika "matura 1965" i codziennie zagladam na te strone.
                • o.jarocin Może o wojennych epizodach szóstaków? 13.12.06, 07:04
                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=54&w=53848902
              • Gość: Gaba Re: Kiepsko z tym trzymaniem IP: *.man.bydgoszcz.pl 14.12.06, 22:54
                Może to i dobry pomysł;cena ziemi "idzie" w górę, ale można taniej...posypać w ulubione miejsce :):), pozdrawiam Gaba
                • Gość: Bustaw Za często ten Nowy Rok! IP: *.flashnet.pl 02.01.07, 18:19
                  Ta pikieta w proteście przeciw upływowi czasu była niezłym pomysłem... Życzę nam
                  wszystkim żeby Nowy Rok nie pojawiał się tak bardzo często! Popieracie?
                  • Gość: Gaba Re: Za często ten Nowy Rok! IP: *.man.bydgoszcz.pl 13.01.07, 23:12
                    Jestem ZA....a nawet????
    • 46teresa Re: VI LO - trzymajmy się! 20.01.07, 00:50
      Hallo,
      zapraszam wszystkich absolwentow na strone nasza-klasa.pl/
      Mozemy sie tam spotkac w naszych klasach.
      Pozdrawiam serdecznie - Teresa
      • o.jarocin Re: VI LO - trzymajmy się! 21.02.07, 15:04
        Zjazd absolwentów jest przygotowywany w 2008r. na 60-tą rocznicę powstania szkoły.
        Pozdrawiam szóstaków!
        • Gość: Bustaw Ale się trzymamy! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.03.07, 06:01
          miasta.gazeta.pl/bydgoszcz/1,35590,4004117.html
          • o.jarocin I znowu Wielkanoc... 06.04.07, 19:07
            Niech radość ze Święta Zmartwychwstania Pańskiego zagości przy Waszych
            Wielkanocnych stołach i długo Was nie opuszcza!
    • piettrek Re: VI LO - trzymajmy się! 09.05.07, 01:01
      Matfiz matura '88 - zapraszam na klasową stronkę :)
      d.
      nasza-klasa.pl/school/8580/72
    • Gość: ella 173 Re: VI LO - trzymajmy się! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.05.07, 22:24
      Właśnie się spotykamy po 30 latach po maturze - kl.4c matura 1977 wych.P.Barbara
      Derech.Bawimy się w Tradycji ul. Długa w Bydgoszczy, w sobotę 19 maja o godz,
      17. Zapraszamy absolwentki naszej klasy i sympatyków VI LO.Do zobaczenia !!!!
      • Gość: GOCHA Re: VI LO - trzymajmy się! IP: *.versanet.de 20.06.07, 11:14
        HEJ ELU! OD MAI DOWIEDZIALAM SIE ZE ZAMIESCILYSCIE ZDJECIA NA FORUM-CZY
        CHCIALYSCIE ZAMIESCIC-Z WASZEGO SPOTKANIA. MOZE TAK MOGLABYM JE OBEJRZEC. DAJ
        ZNAC GDZIE SZUKAC. MOZESZ MAILEM ALBO NA SKYPE. CZEKAM
      • Gość: Bustaw Re: VI LO - trzymajmy się! IP: *.flashnet.pl 08.08.07, 08:36
        W przyszłym roku zjazd na 60-lecie. A szkoła pięknieje.
        miasta.gazeta.pl/bydgoszcz/1,35590,4372804.html
        Do zobaczenia!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka