Dodaj do ulubionych

czy sprawa lotniska to przygotowana prowokacja?

30.04.12, 17:44
Temat rozpoczyna w TV"B" Rakowicz - torunska dziennikarka w wywiadzie z torunskim prezesem lotniska, wydaje się ,że to taki dziennikarski wybryk ale nic z tego.
Dość szybko rozdmuchuje go Aładowicz w Gazecie Wyborczej, w swoich wywiadach pokazuje jeszcze ostrzejsze stanowiska toruńczyków, którzy zaczynają już mówić w formie doprowadzenia do otwartego konfliktu.
Czy była to spontaniczna akcja toruńskiej dziennikarki z TV"B" czy z góry ustawiona zagrywka Całbeckiego, której celem było pokazanie ile jeszcze mogą nam dokopać póki to województwo się nie rozpadnie?
Takie toruńskie zagrania dedykuję szczególnie dwóm senatorom Kobiakowi i Rulewskiemu, temu ostatniemu szczególnie za dokonania przy powstaniu województwa oraz te późniejsze.
Wierzę ,że przyjdzie czas rozliczenia dla wszystkich "architektów" takiego złego stanu województwa i marginalizowania Bydgoszczy.
Obserwuj wątek
    • dziwny22 Re: czy sprawa lotniska to przygotowana prowokacj 30.04.12, 18:02
      Ohydna prowokacja w starym, socjalistycznym /wiecie, rozumiecie, musimy, dla dobra i takie tam.../ stylu.
    • bdg_student Re: czy sprawa lotniska to przygotowana prowokacj 30.04.12, 18:24
      plus odgrzewany przez Aładowicza kotlet w postaci starego, ale zredagowanego na nowo wywiadu z Bruskim na stronie toruńskiej GW... Jestem absolutnym przeciwnikiem jakichkolwiek teorii spiskowych, ale nigdy nie byłem tak blisko żadnej z nich, jak po obserwacjach sytuacji w naszym województwie...
    • thomas-3 To tylko debilizm 01.05.12, 11:16
      Wywolanie problemu zmiany nazwy lotniska, wlasnie w momencie ksztaltowania sie przyszlej metropolii, jest strzeleniem sobie w stope ze strony politykow torunskich. Cala ta akcja uzgodniona zapewne z Calbeckim, jest wyjatkowo idiotycznym posunieciem, dolewajacym wody do ognia i utwierdzajacym poraz kolejny oponentow wspolpracy z Toruniem o nieustajacych probach zdominowania Bydgoszczy przez mniejszy Torun. Torunskie lobby nie przebiera w srodkach, majacych na celu pokazanie na mapie Polski "waznosci" Torunia i kierowane megalomania, popelnia beznadziejnie proste bledy, wzniecajac nowe konflikty miedzy Bydgoszcza a Toruniem. Jednak amok glupoty i pazerstwa, nie pozwala decydentom torunskim na zauwazenie niebezpiecznej granicy do jakiej zblizylo sie to wojewodztwo. Dyskusja o przyszlej metropolii powinna byc sygnalem, ze dalsza dotychczasowa polityka zdominowania i podporzadkowania sobie Bydgoszczy, nie ma szans na realizacje i tylko w drodze partnerskiej wspolpracy, ucziwego i rownomiernego podzialu srodkow, rownego rozwoju wszystkich miast, mozna rozwijac to wojewodztwo. Tak rozumiana polityke jest w stanie realizowac tylko osoba bedaca zaprzeczeniem Calbeckiego, ktory nie tylko nie rozumie skomplikowanych procesow spolecznych ale takze nie posiada zadnego przygotowania zawodowego do wykonywania tak waznej funkcji. Truizmem bedzie przypomnienie roli i zadan mediow, ktore powinny realizowac funkcje kontroli spolecznej rzadzacych i informowac spoleczenstow o wystepujacych zagrozeniach i nieprawidlowosciach. W przypadku tego wojewodztwa, mamy do czynienia z skompromitowana juz za czasow PRL postawa mediow, w przypadku naszego wojewodztwa gloryfikujaca politykow torunskich i poprzez szydercze, a czesto takze cyniczne artykuly i komentarze wywolujace napiecia spoleczne. Nazwiska "wybitnych" na tym polu dziennikarzy TVB, Gazety Wyborczej, Gazety Pomorskiej czy Ekspressu Bydgoskiego, znane sa juz prawie kazdemu bydgoszczaninowi. Media "bydgoskie" to prawdziwa stajnia Augiasza i bez wymiany tej czesci klakierow, nie mozna liczyc na rzetelnosci przekazu publicznego i kontrole spoleczna. Przykre to ale prawdziwe.
    • irizar Re: czy sprawa lotniska to przygotowana prowokacj 01.05.12, 20:14
      Moim zdaniem to jest faktycznie prowokacja, z tą różnicą, że nieprzygotowana i całkowicie bezmyślna.
      Nie istnieją badania potwierdzające biznesową zasadność ponoszenia kosztów zmiany nazwy lotniska. Gdyby zostały przygotowane, to zostałyby użyte do otwarcia tematu.
      W artykule z 30 kwietnia, w którym ekspert z branży lotniczej związek pomiędzy potencjalnym przyrostem ilości pasażerów a ewentualną zmianą nazwy wkłada między bajki. To nie jest temat wywołany troską o rozwój lotniska. Może to odreagowanie na kolejną porażkę przy przetargu spalarni, która prawdopodobnie zakończy żywot tego toruńskiego "genialnego" projektu? Może to reakcja na zniknięcie Torunia z niektórych map pogody? Może to reakcja na racjonalizację procesów decyzyjnych bydgoskiego ratusza? Trudno powiedzieć. Z ekonomią ma ta akcja niewiele wspólnego. Akcja ze zmianą nazwy lotniska jest całkowicie polityczna, emocjonalna a w dodatku możliwa od strony formalnej i łatwa do przeprowadzenia po zmianach własnościowych w porcie i w takim a nie innym rozkładzie sił w sejmiku województwa. Żeby jednak ją przeprowadzić trzeba by mieć istotny powód. Ostateczny efekt procesu metropolizacji jest na pewno dużo istotniejszy niż nazwa lotniska, a ewentualne zaostrzenie nastrojów, spowodowane tą nierozważną akcją byłoby elementem wprowadzającym dodatkowe napięcia zamiast odwilży. Dlatego uważam, że to nie jest przygotowana prowokacja. To jest nieprzygotowana prowokacja i jej żywot zakończy się na obecnym etapie medialnej burzy w szklance wody.
      Jeżeli toruńscy politycy potrafią wyciągać wnioski, to prawdopodobnie zauważą, że samo nazwanie jakiegoś projektu wspólną, szumną, bydgosko-toruńską nazwą nie powoduje, że projekt staje się lepszy. Spalarnia czy BiT City nie przekonała mimo "pięknych" nazw w Bydgoszczy nikogo do modelu duopolu, a wielu ludziom otworzyła oczy. Czy potrzeba jeszcze idotycznej nazwy lotniska? Czy zamieszanie z nazwą zastąpi inwestycje w lotnisko, spowoduje ,że ludzie zapomną kto zawalił przygotowanie przetargów na przebudowę lotniska? Moim zdaniem politycy toruńscy nie są idotami. Potrafią zdać sobie sprawę z ewentualnych korzyści i potencjalnych kosztów kolejnych irracjonalnych decyzji.
      • semeon Re: czy sprawa lotniska to przygotowana prowokacj 01.05.12, 23:54
        ...moim zdaniem politycy toruńscy nie są idiotami.... Ich dotychczasowa, ponad 13 letnia działalność w tym coraz bardziej chorym województwie, nie bardzo popiera to twierdzenie.

        dziwnabydgoszcz.blogspot.com/
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka