tech80
30.04.12, 17:44
Temat rozpoczyna w TV"B" Rakowicz - torunska dziennikarka w wywiadzie z torunskim prezesem lotniska, wydaje się ,że to taki dziennikarski wybryk ale nic z tego.
Dość szybko rozdmuchuje go Aładowicz w Gazecie Wyborczej, w swoich wywiadach pokazuje jeszcze ostrzejsze stanowiska toruńczyków, którzy zaczynają już mówić w formie doprowadzenia do otwartego konfliktu.
Czy była to spontaniczna akcja toruńskiej dziennikarki z TV"B" czy z góry ustawiona zagrywka Całbeckiego, której celem było pokazanie ile jeszcze mogą nam dokopać póki to województwo się nie rozpadnie?
Takie toruńskie zagrania dedykuję szczególnie dwóm senatorom Kobiakowi i Rulewskiemu, temu ostatniemu szczególnie za dokonania przy powstaniu województwa oraz te późniejsze.
Wierzę ,że przyjdzie czas rozliczenia dla wszystkich "architektów" takiego złego stanu województwa i marginalizowania Bydgoszczy.