Dodaj do ulubionych

Krótka analiza.

28.06.13, 02:22
W środę bydgoscy radni zdecydowali, że należy starać się o dodatkowe środki z unijnej kasy, razem z Toruniem. Taki warunek postawiła bydgoszczanom pani ministra Bieńkowska, która stwierdziła, że albo bydgoszczanie wystąpią razem ze swoimi wrogami /przyp. autora/, albo nie będzie pieniędzy. Pomijając "demokratyczność" takich działań to stwierdzić należy, iż wśród radnych PO była dyscyplina głosowania i nawet tak protestujący przeciw takiemu rozwiązaniu radny Jasiakiewicz, był za. Ponadto za jedno z kluczowych stanowisk, przehandlowano poparcie takiego rozwiązania przez radnych SLD.

O tym jaki będzie wynik głosowania wiedzieli wszyscy już dwa dni przed jego przebiegiem. Było to typowe polityczne zagranie, w którym karty znowu rozdawali toruńscy politycy, zastraszając bydgoskich radnych, a nawet pana prezydenta. Przedstawiciele wymienionych nawet wyrazili się, że bydgoszczanie nie mają szans na to, aby decydować o czymkolwiek w tym województwie i korzystniej będzie dla nich, jak zagłosują za wspólnym działaniem z torunianami.

Mamy tutaj do czynienia z wieloma aspektami kształtowania się realnej władzy w tym regionie. Wielu, w tym radni i inni działacze PO oraz stowarzyszeni z nimi działacze SLD, uważają, że nie ma alternatywy dla wspólnej metropolii, a raczej, czytać należy, że nie ma dla nich alternatywy, gdyby sądzili i działali inaczej.

Wnioski:

Nie można ufać bydgoskim radnym z PO i SLD.
Nie można ufać panu prezydentowi.
Trudno wierzyć w lojalność PiS-u wobec bydgoszczan.

Należy stworzyć szeroki front stowarzyszeń i organizacji społecznych prawdziwie pro-bydgoskich, wystartować w wyborach i wygrać je, a potem działać naprawdę w imię interesów mieszkańców Bydgoszczy, a nie Torunia.

dziwnabydgoszcz.blogspot.com/
Obserwuj wątek
    • fryzjer_lysych Re: Krótka analiza. 28.06.13, 06:25
      twój tekst to jest po prostu zenzacja. Jak Baroso go dziś przeczyta zadzwoni natychmiast do baraku Obamy i mam kolejny kryzys światowy wywołany wPiSem semeona.
      • naubyd nie zgadzam się 28.06.13, 06:49
        nie zgadzam się z Tobą. Gdyby decyzja była inna cały projekt badań wziąłby na siebie Toruń, a wynik byłby z góry wiadomy - tramwaj w powiecie toruńskim za naszą kasę i pewnie wiele innych fajnych dla nas u nich. Po drugie te badania powinny wykazać to samo co wyszło naukowcom z PANu. Z PAN nie z WSG i innych szkółek niedzielnych.
        Po drugie Express napisał, że UE kategorycznie sprzeciwia się rotacyjności w ZITach a pewnie to jest jednoznaczne z obszarami metropolitarnymi więc jeśli nie my to Toruń. Należy się tego trzymać i odzyskać władzę nad unijną kasą bez względu czy we własnym ZIT czy wspólnych (to samo w metro).

        Najlepszym dowodem na to co piszę jest HISTERYCZNA REAKCJA MARSZAŁKA. ONA MÓWI WSZYSTKO. BYDGOSZCZ MOŻE PRZEJĄĆ WŁADZĘ NAD TĄ KASĄ I TYM SAMYM MISTERNY PLAN OBRÓCI SIĘ PRZECIW MARSZAŁKOWI I TORUNIOWI.
        • trollletni Re: nie zgadzam się 28.06.13, 10:03
          HISTORYCZNIE HISTERYCZNIE są twoje codzienne wPiSy, multinickowcu.
          • syrenka1000 Re: nie zgadzam się 28.06.13, 10:11
            O POłeta od tatusia grzybka.
          • dziwny22 Re: nie zgadzam się 28.06.13, 13:46
            A (troll) ujadający kundelek jak zwykle potrafi tylko swoje hau, hau, hau.
        • tylko_fakty Re: nie zgadzam się 28.06.13, 12:19
          naubyd napisał:
          > nie zgadzam się z Tobą. Gdyby decyzja była inna cały projekt badań wziąłby na s
          > iebie Toruń, a wynik byłby z góry wiadomy - tramwaj w powiecie toruńskim za na
          > szą kasę i pewnie wiele innych fajnych dla nas u nich. Po drugie te badania pow
          > inny wykazać to samo co wyszło naukowcom z PANu. Z PAN nie z WSG i innych szkół
          > ek niedzielnych.

          problem tkwi nie w badaniach ale wejściu ratusza na ścieżkę narzuconego nam ZiTu
          gdy powiedziano A za chwile trzeba bedzie powiedzieć i B.
          Tak jak to się dzieje z BiT City , chociaż pomysł wymyslony za Dombrowicza to jeszcze teraz mamy jego kontynuacje w postaci Biletu Metropolitalnego - bydgoska komunikacja ma sie integrować z torunską i całbeckiego, centrum jej zarzadzania według Zaleskiego w Złej Wsi Wielkiej !!!!
          Bez zdecydowanego odciecia się od tych chorych pomysłów nigdy nie pójdziemy do przodu bo ten wrzód cały czas będzie nas osłabiał i niszczył cały region.

          Badania badaniami a Bieńkowska wie lepiej, badania jeżeli przez przypadek wyjdą rzetelnie i pokazą minimalne związki to i tak nic nie wniosą.

          Tak jeszcze dodatkowa uwaga - przewodnictwo w tym projekcie technicznym nie ma ŻADNEGO związku z przewodnictwem w ZiTcie ani z tym o jakie inwestycje sie bedzie wystepować. Wejście w ten projekt to wyraz poparcia dla koncepcji Bieńkowskiej.
          Zielona Gora i Gorzów potrafiły zawalczyć a nasi przedstawiciele stoją jak dupy w kącie i urzadzają popis swojej .... dopiszcie sami
        • irizar Re: nie zgadzam się 28.06.13, 12:38
          naubyd napisał:

          > nie zgadzam się z Tobą. Gdyby decyzja była inna cały projekt badań wziąłby na s
          > iebie Toruń, a wynik byłby z góry wiadomy - tramwaj w powiecie toruńskim za na
          > szą kasę i pewnie wiele innych fajnych dla nas u nich. Po drugie te badania pow
          > inny wykazać to samo co wyszło naukowcom z PANu. Z PAN nie z WSG i innych szkół
          > ek niedzielnych.
          > Po drugie Express napisał, że UE kategorycznie sprzeciwia się rotacyjności w ZI
          > Tach a pewnie to jest jednoznaczne z obszarami metropolitarnymi więc jeśli nie
          > my to Toruń. Należy się tego trzymać i odzyskać władzę nad unijną kasą bez wzgl
          > ędu czy we własnym ZIT czy wspólnych (to samo w metro).
          >
          > Najlepszym dowodem na to co piszę jest HISTERYCZNA REAKCJA MARSZAŁKA. ONA MÓWI
          > WSZYSTKO. BYDGOSZCZ MOŻE PRZEJĄĆ WŁADZĘ NAD TĄ KASĄ I TYM SAMYM MISTERNY PLAN O
          > BRÓCI SIĘ PRZECIW MARSZAŁKOWI I TORUNIOWI.

          Uważasz, że możliwa byłoby na tym etapie taka modyfikacja listy konkursowej , że na listę wskakuje wniosek sporządzony kilka miesięcy po rozstrzygnięciu konkursu? Ja uważam, że to najbardziej primitywna częś tego misternego szantażu, szyta najgrubszymi nicmi. Ale OK. Załóżmy że jest możliwa tak głęboka modyfikacja projektu. Tym bardziej jest w taim razie możliwa taka modyfikacja projektu, żeby wykonac dwie oddzielne analizy - tak jak Gorzów i Zielona Góra w ramach tego samego konkursu to zrobiły przy takich samych zapisach w KPZK2030, na które powoływał się regulamin konkursu.

          Moim zdaniem Toruń oraz Bydgoszcz powinny mniej więcej tak samo obawiac się wspólnego ZIT, bo to wepchnie nas w jeszcze większą sprialę jałowych dyskusji o jego ustroju, o sposobie głosowania itd. List Bruskiego do MRR wyjaśnia to chyba najbardziej przejrzyście.
          Wspólny ZIT to paraliż dobrych inwestycji z gminami ościennymi, bo nie będą wystarczająco wspólne, a forsowanie inwestycji, które są dostatecznie wspólne ale pozbawione głębszego sensu, kosztowne i generujące dalsze ogromne koszty. Taki scenariusz nas czeka niezależnie od tego która ze stron uzyska jakąś przewagędecyzyjną. Ja widzę ile rzeczy jest do zrobienia na styku z gminami , ile obszarów da się ozrganizowac lepiej. Oddzielny ZIT gwarantuję szybszą lub wolniejszą ale realizację właśnie tych zadań, które uznamy z gminami za korzystne. Wspólny ZIT może sparaliżowac te pomysły i to po obu stronach Wisły.
          Moim zdaniem wspólny ZIT to zły scenariusz dla obu ośrodków.

          Tak mocno wierzysz że wyniki procesu delimitacji i wnioski w sprawie ZIT będą obiektywne?

          Prowadzic to będą ci sami ludzie, którzy patrząc na warunkui konkursu doszli do wniosku, że musimy razem z Toruniem, chociaż żmudnie przekonywaliśmy ich przez wiele tygodni że to co jest napisane w warunkach konkursu i KZPK2030 daje nam możliwośc wyboru . Jak się szybko okazało nie musieliśmy. Zielona Góra i Gorzów wystartowały osobno i dostały kasę osobno.
          Wnioski w sprawie ZIT mogą byc tendencyjne, a efektem naparzanka przez następne x lat o każdy kolejny projekt.
          • tylko_fakty dla kogo była sciema ,że musimy razem?! 28.06.13, 13:18
            przeczytajcie uwaznie kto wystartował w konkursie i dostał dotację na swoje wlasne badania swojego wlasnego obszaru funkcjonalnego
            lista ze strony MRR
            www.popt.gov.pl/Wiadomosci/Documents/lista_rankingowa_konkurs_12_04_2013.pdf
            dla ułatwienia wypiszę kilka miast które dostały dofinansowanie na swoje badania
            Gliwice, Kalisz, Gorzów , Zielona Góra, Biłgoraj, Ełk itd
            i tylko Bydgoszcz nie mogła wystapić sama ? dla kogo była ta ściema ?!
            kto i gdzie zawalił temat i wprowadził opinie publiczna w błąd

      • dziwny22 Re: Krótka analiza. 28.06.13, 13:44
        A (łysy) ujadający kundelek, jak zwykle, tylko swoje hau, hau, hau.

    • irizar Re: Krótka analiza. 28.06.13, 13:54
      semeon napisał:

      > W środę bydgoscy radni zdecydowali, że należy starać się o dodatkowe środki z u
      > nijnej kasy, razem z Toruniem. Taki warunek postawiła bydgoszczanom pani minis
      > tra Bieńkowska, która stwierdziła, że albo bydgoszczanie wystąpią razem ze swoi
      > mi wrogami /przyp. autora/, albo nie będzie pieniędzy. Pomijając "demokratyczn
      > ość" takich działań to stwierdzić należy, iż wśród radnych PO była dyscyplina g
      > łosowania i nawet tak protestujący przeciw takiemu rozwiązaniu radny Jasiakiewi
      > cz, był za. Ponadto za jedno z kluczowych stanowisk, przehandlowano poparcie t
      > akiego rozwiązania przez radnych SLD.
      >
      > O tym jaki będzie wynik głosowania wiedzieli wszyscy już dwa dni przed jego prz
      > ebiegiem. Było to typowe polityczne zagranie, w którym karty znowu rozdawali t
      > oruńscy politycy, zastraszając bydgoskich radnych, a nawet pana prezydenta. Pr
      > zedstawiciele wymienionych nawet wyrazili się, że bydgoszczanie nie mają szans
      > na to, aby decydować o czymkolwiek w tym województwie i korzystniej będzie dla
      > nich, jak zagłosują za wspólnym działaniem z torunianami.
      >
      > Mamy tutaj do czynienia z wieloma aspektami kształtowania się realnej władzy w
      > tym regionie. Wielu, w tym radni i inni działacze PO oraz stowarzyszeni z nimi
      > działacze SLD, uważają, że nie ma alternatywy dla wspólnej metropolii, a racze
      > j, czytać należy, że nie ma dla nich alternatywy, gdyby sądzili i działali inac
      > zej.
      >
      > Wnioski:
      >
      > Nie można ufać bydgoskim radnym z PO i SLD.
      > Nie można ufać panu prezydentowi.
      > Trudno wierzyć w lojalność PiS-u wobec bydgoszczan.
      >
      > Należy stworzyć szeroki front stowarzyszeń i organizacji społecznych prawdziwie
      > pro-bydgoskich, wystartować w wyborach i wygrać je, a potem działać naprawdę w
      > imię interesów mieszkańców Bydgoszczy, a nie Torunia.


      Cóż. Ja bym się odniósl nie do samej sesji, ale do momentu wyboru przez ratusz ścieżki wspólnego aplikowania w tym konkursie. Podjęto taką a nie inną decyzję, i osobiście uważam, że nie jest to efektem braku umiejętności czytania tekstu warunków konkursu ze zrozumeniem. To była świadoma polityczna decyzja. Podjęta pod partyjną presją, ale odpowiedzialności za nią to bynajmniej nie umniejsza. W tym momencie, a było to głęboka zima, było już wiadomo, że wizje przyszłości Bydgoszczy z perspektywy ratusza i SMB wyraźnie się rozchodzą. Podczas środowej sesji było to widoczne już bardzo wyraźnie. Takie są w dużym skrócie fakty.

      Podjęto jakieś decyzje i przed kolejnymi wyborami będzie już widoczne jakie są efekty tego przyjęcia scenariusza. Moim zdaniem będą opłakane. Wspólny ZIT nawet jeżeli hipotetycznie uznano by w Bydgoszczy lidera wymaga dużej zbieżności interesów i zgody wszystkich zainteresowanych stron na realizację projektów. Jeżeli nie ma zbieżności interesów, to nie ma szans na znalezienie takich projektów. Każdy przykład jaki weźmiemy pod lupę pokazuje, że sukces jednego samorządu odbierany jest jako zzadrością przez drugi. Dlaczego, bo za daleko te miasta leżą.
      Weźmy taki przykład . Bydgoszcz ma zajebistą filharmonie z jedną z najlepszych akustyk w Europie, ma OperęNova posiadającą ofertę na napradę wysokim poziomie. Gdyby nasze gminy nie dzieliło 50 km, tylko 10, to nikt by nawet nie wpadł na pomysł budowania kolejnego obiektu na wiele tysięcy widzów na Jordankach. Mieszkańcy Torunia jeździliby masowo do Opery Nova i sami w zadłużaniu się na budowę i utrzymywaniu własnego obiektu nie widzieliby najmniejszego sensu. Jednak tak nie jest, Toruń w Jordankach widzi ważny obiekt budujący ich tożsamośc. Ich własną. Nie wspólną. Ich własną. Gdyby ta tożsamośc mogła byc rzeczywiscie wspolna to Opera Nova i Filharmonia Pomorska by ją budowały. Ale nie budują. Toruń potrzebuje własnej tożsamości. Ja to dobrze rozumiem. I nie mam pretensji. Jednak uważam, że każdy z takich przykładów jak się bliżej przyjrzec pokazuje, że wspolna tożsamośc z Toruniem to czysta fikcja. Dlatego ten plan nie ma sensu. Mówienie o komplementarności miast i jednoczesne budowanie w czasach ogromnego kryzysu Jordanek to zwykła hipokryzja.

      Dużo bardziej rozwojowa moim zdaniem droga to uznanie naszej osobnej tożsamości ukształtowanej przez kilkaset lat i pójście drogą wszystkich już bez wyjątku innych ośrodków wojewódzkich. Trwanie w modelu, który ściągnął nas na dno moim zdaniem nie ma sensu. Taki model umożliwiałby wspólne inwestowanie w jakieś zidentyfikowane w przyszłości wspólne ciekawe przedsięwzięcia, ale dawałby pełne pole manewru każdej ze stron. W takim modelu bez przymusu tylko napradę dobry projekt ujrzałby światło dzienne.

      Oba nasze miasta nigdy nie zrezygnuje w życiu z budowania własnej tożsamości. Ja mogę odwiedzic Toruń jak coś naprawdę ciekawego tam się przydaży. Nie mam uprzedzeń, ale nigdy nie będę torunianino-bydgoszczaninem. To jest fikcja. Jestem bydgoszczaninem. Podoba mi się wiele miejsc na świecie, ale kocham tylko jedno. Tak samo myśli wiele ludzi z BYdgoszczy i Torunia, których znam. Ludzie usiłujący budowac wspólną tożsamośc żyją moim zdaniem fikcją. Klucz do normalności to zrozumienie i uszanowanie swoich odrębnych tożsamości i pozwolenie na wzmacnianie tych tożsamości. Przeciwne działania to scenariusz na kolejną wojnę 30-letnią i przyczyna słabej identyfikacji z regionem, co stwierdzają różne opracowania. Z fikcją trudno się identyfikowac. W Niemczech też próbowano narzucac administracyjne twory siłą, ale szybko zorientowano się, że nie tędy droga i pozwolono na dużą autonomicznośc regionów na każdym poziomie na którym wymagały tego takie chocby mentalne względy. Szczegółowa analiza ewolucji ich struktury administracyjnej byłaby pewnie ciekawą i inspirującą lekturą. Kiedyś czytałem obszarne opracowanie powstałe chyba na SGH. Może kiedyś znajdzie się więcej czasu, żeby to rozwinąc.
    • dziwny22 Re: Aktualna lista wPiSywaczy dwoch 28.06.13, 13:56
      Fizycznie sprawę zawaliło paru bydgoskich urzedników. Jednak od razu nasuwa się pytanie czy mogli postąpić inaczej? Czy są toruńskimi koniami trojańskimi? Czy też, chcąc zachować swoje stanowiska, musieli tak czynić? Czy też są jak "bydgoskie" media, pozornie bydgoskie, a w środku toruńskie? To są maksymalnie trzy osoby i łatwo je sprawdzić.
      • irizar Re: Aktualna lista wPiSywaczy dwoch 28.06.13, 15:12
        dziwny22 napisał:

        > Fizycznie sprawę zawaliło paru bydgoskich urzedników. Jednak od razu nasuwa si
        > ę pytanie czy mogli postąpić inaczej? Czy są toruńskimi koniami trojańskimi?
        > Czy też, chcąc zachować swoje stanowiska, musieli tak czynić? Czy też są jak
        > "bydgoskie" media, pozornie bydgoskie, a w środku toruńskie? To są maksymalnie
        > trzy osoby i łatwo je sprawdzić.

        Ryba psuje się od głowy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka