Dodaj do ulubionych

Czarnoksiężnik nad Starym Rynkiem

07.08.04, 00:45
Siedzą, piją, lulki palą,
Tańce, hulanka, swawola;
Ledwie karczmy nie rozwalą,
Cha cha, chi chi, hejza, hola!
Twardowski siadł w końcu stoła,
Podparł się w boki jak basza;
"Hulaj dusza! hulaj!" - woła,
Śmieszy, tumani, przestrasza.
:DDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDD
Obserwuj wątek
    • Gość: PANI TWARDOWSKA NARESZCIE TEN ZBEREŻNIK NIE BĘDZIE LATAŁ IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.08.04, 02:51
      PO ŚWIECIE,RZYMIE I KSIĘŻYCU :)BÓG WAM ZAPŁAĆ MILI RAJCOWIE GRODU NAD BRDĄ.
    • Gość: Saul Boże, co za prymitywizm!!! IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 07.08.04, 05:02
      Co ci ludzie w Ratyszu wyprawiają? Tego typu pomysły (pomnik.., kogo?
      Twardowskiego???) świadczą jak niewyobrażalnie niski poziom intelektualny
      prezentują "elity" obecnej kadencji. Tylko ludzie, którzy nie mają, choćby
      śladowego pojęcia o przedwojennym charakterze Bydgoszczy, mogą wychodzić z
      takimi projektami. W Bydgoszczy jest tak wielka liczba historycznych budowli,
      zniszczonych w okresie drugiej wojny światowej, które w miarę możliwości trzeba
      odbudować. Jednak sześćdziesiąt lat nie starcza, by cokolwoiek zrobić w tym
      kierunku. Dlaczego, czy upadliśmy tak nisko?
      • Gość: Sraul Re: Boże, co za prymitywizm!!! IP: 195.149.86.* 07.08.04, 10:27
        bardzo sie ciesze, ze Ty masz pojecie o przedwojennym charakterze bydgoszczy,
        Saulu...
        a moze lepiej cieszyc sie z tego, ze zmienia sie myslenie na temat przestrzeni
        miejskiej?
      • Gość: mikimaus Re: Boże, co za prymitywizm!!! IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 07.08.04, 23:50
        Cóż. Pomysł z Twardowskim chyba nie jest do końca trafiony. Bo niby co łączy go
        z Bydgoszczą?
        Ale z Twoimi poglądami zupełnie się nie zgadzam. Klimat miasta sprzed wojny już
        nie powróci. A o atrakcyjność w taki czy inny sposób należy zadbać.]
        O odbudowie kamienic w identycznym jak dawniej wyglądzie niech nikt nawet nie
        marzy. Byłby to idiotyzm, do którego tylko w Polsce (Warszawa) się dopuszcza
        (zresztą ze względów politycznych). Tego się nigdzie na świecie nie robi. Można
        coś postawić nawiązującego do tej architektury, ale nic więcej. Nawet
        Amerykanie nie odbudują wież nowojorskich w dotychczasowym kształcie. Odbudowa
        zabytków na świecie jest niezwykłą rzadkością (wyjątkowe przypadki), ponieważ
        jest to sprzeczne z zasadami. Co by było, gdyby się okazało, że np. piramidy w
        Egipcie są młodsze o np. tysiąc lat? Byłoby to śmieszne. Architektura zawsze
        powinna odzwierciedlać czasy, w których powstała, aktualne trendy (również ku
        pamięci przyszłych pokoleń) oraz historię miejsca, w którym jest osadzona
        (jeżeli koleje losu coś naruszyły, to powinno się albo to zburzyć do końca,
        albo zakonserwować i zostawić "ku pamięci" jak np. ruiny zamków, zresztą bardzo
        urokliwe.
        • Gość: Saul Re: Boże, co za prymitywizm!!! IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 08.08.04, 00:46
          > Cóż. Pomysł z Twardowskim chyba nie [...]Klimat miasta sprzed wojny już
          > nie powróci[...]
          To nie tak. Klimat jest, dopóki żyje chociaż jedna osoba, która go
          doświadczyła. Klimat jest choćby dlatego, że wiele - mimo wszystko - pozostało
          z historycznego oblicza miasta. Trzeba to tylko potrafić odnaleźć, wyeksponować
          i w nawiązaniu o tą strukturę, odtworzyć to co zdołamy. W okresie drugiej wojny
          światowej, nasze miasto utraciło wiele dzieł.. jakby z innego, nieosiągalnego
          dzisiaj poziomu. Myli się ten kto sądzi, że ten proces zatrzymał się w 1945
          roku. Naszczęście, parcie modernistyczno-funkcjonalnych form, nie stało się w
          Bydgoszczy wystarczająco silne, by nieodwracalnie zatrzeć to co w niej
          najpiękniejsze. Można zrozumieć to, że wielu z "nowobydgoszczan" nie potrafiło
          dostrzec tych katastrofalnych zmian i się im przeciwstawić. W pewnym stopniu,
          wytłumaczalne było, ich pragnienie zbudowania atrakcyjnych ram
          egzystencjalnych. Można to zrozumieć z punktu widzenia czysto psychologicznego.
          Ale nie można dzisiaj twierdzić, że nie mamy prawa, przywrócić wartości
          zabytkowych i archtektonicznych Bydgoszcz, takich jakie były kształtowana przez
          pokolenia. Musimy to zrobić właśnie, pamiętająć o postaciach tworzących jej
          obraz, a także o tych którzy, nas w przyszłości będą osądzać.


          • Gość: mikimaus Re: Boże, co za prymitywizm!!! IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 08.08.04, 11:01
            Z Bydgoszczy Torunia się nie zrobi. Nie mówię, że mamy niszczyć to, co jest.
            Wręcz przeciwnie - remontować, konserwować, eksponować. Ale nie można z
            Bydgoszczy zrobić skansenu XIX i XX wieku. Proponuję wyjazd do Poznania, gdzie
            architektura minionego wieku bardzo dobrze współgra z nowoczesną, której w
            Bydgoszczy nie ma (no, może poza BRE, bo Hotel City to karykatura nowoczesnej
            architektury). Szybko staliśmy się prowincją urbanistyczną i architektoniczną.
            Władze boją się awangardy, nowoczesności, a nawet modernizmu lat
            pięćdziesiątych. Wolą sprawdzony eklektyzm XIX wieku (Bo nawet niemrawa secesja
            bydgoska podupada). W europejskim mieście średniej wielkości, do których
            Bydgoszcz powinna się zaliczać musi być miejsce i na historię (tę, która
            została, mówiącą o przejściach miasta w ostatnich wiekach) jak i na
            teraźniejszość. Nie wstydźmy się własnej historii, ale nie odbudowujmy tego, co
            historia zabrała - dla zachowania continuum. Jeszcze ktoś wpadnie na pomysł
            odbudowy drewnianego ratusza na środku Starego Rynku. Niestety, lata powojenne
            (tak się składa, że był to socjalizm, ale nie ma to nic do rzeczy) bardzo
            zmieniły poglądy na te sprawy. Ale nie zapominajmy, że było to sterowane
            odgórnie przez władze, zresztą w szczytnym celu. Chodziło o zjednoczenie narodu
            po wojnie po to, by szybko odbudować kraj ze zniszczeń. Sposobem na to było
            wykorzystanie wrodzonego romantyzmu Polaków i słusznego poczucia utraty wielu
            dóbr (również kultury). Władze to wszystko jeszcze podsycały przez propagandę.
            Było to bardzo pozyztywne zjawisko. Ale wojna się skończyła prawie 60 lat temu.
            Czas pomyśleć nieco inaczej. O przyszłości. Co przepadło, to trudno, ale miasto
            musi żyć dalej. Niestety musi też przynajmniej sprawiać wrażenie nowoczesnego
            po to, by przyciągnąć kapitał, którego w Bydgoszczy bardzo brakuje.
            • Gość: Saul Re: Boże, co za prymitywizm!!! IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 09.08.04, 07:34
              > Z Bydgoszczy Torunia się nie zrobi.[...]

              Nie ma takiej potrzeby, nie mówiąc o chęciach. Bydgoszcz to wspaniałe i duże
              śródmieście z licznymi gmachami, kamienicami z XIX i XX wieku z których możemy
              być dumi. Toruń w XIX i początkach XX wieku nie istniał w archtekturze, ginąc
              za fortyfikacjami. Nie ma tam nic z tych lat, co by wzbudzało zachwyt. Toruń to
              sen dalekiego średniowiecza. Stary i całkiem inny. Bydgoszcz to miasto, które
              przeżywało wielki rozkwit właśnie w XIX i pocz. XXw. Nie przypadkiem
              funkcjonowało pojęcie "mały Berlin". Seeling, Zaar, Vahl, Lepcke to nazwiska,
              które wiele znaczą w europejskiej architekturze. Dlaczego nie wykorzystać tego.
              Czy wejście Polski do UE ma mieć swoje odbicie jedynie w cenach wołowiny.. ;-)

              > Władze boją się [...] a nawet modernizmu lat pięćdziesiątych.

              Oj, to całe szczęście, never more, never more, never more...
              "Kaskada" - zgiń przepadnij, zmoro nieczysta!!!

              > ale nie odbudowujmy tego, co historia zabrała [...]

              "Historia zabrała", delikatnie to ująłeś.. :) Tutaj całkowicie mam inne zdanie.
              Bezwzględnie trzeba odbudować te dzieła, które były wyznacznikiem charakteru
              przedwojennej Bydgoszczy. Teatr Miejski (Heinrich Seeling), "Łuczniczka" -
              wraca na pl. Teatralny (Ferdinand Lepcke), "Potop" (F.L.), kamienice ul.
              Mostowej, kościół Jezuitów. Chociaż.., czasem lepiej zaczekać, żeby
              przypadkiem, nie doszło do kolejnej profanacji.

              > Niestety, lata powojenne (tak się składa, że był to socjalizm), [...] bardzo
              zmieniły poglądy że było to sterowane odgórnie przez władze, zresztą w
              szczytnym celu. Chodziło o zjednoczenie narodu po wojnie po to, by szybko
              odbudować kraj ze zniszczeń.

              hehe, nie komentuje.

              > Jeszcze ktoś wpadnie na pomysł odbudowy drewnianego ratusza na środku Starego
              Rynku.

              Co do Starego Rynku, to kiedyś zdobił go (był tam) pomnik Fryderyka II
              (Uhlenhuth), dzisiaj są tam kiblarnie (pardon kwiaciarnie). Przydałby się
              pomnik, obelisk, który w zręczny sposób, połączyłby postacie, które swoje życie
              poświęciły dla rozwoju miasta... prezydenci, architekci, artyści. hmmm marzenie?


              > Co przepadło, to trudno, ale miasto musi żyć dalej.
              Miasto bez histori umiera. Musimy przywrócić Bydgoszczy jej twarz. Szansę na
              przywrócenie prawdziwego oblicza Bydgoszczy mamy dopiero od 1989 roku. Rajcy z
              Ratusza, powinni zważyć na to, że zabudowa miejska to nie choinka. Dosyć cyrku:
              linoskoczek, czarnoksiężnik, Baba Jaga, krasnale, etc. Nie ośmieszajcie siebie
              i nas! W ten sposób "urządzajcie" Leśny Park w Myślęcinku, ale nie róbcie tego
              w sercu miasta.
              • Gość: mikimaus Re: Boże, co za prymitywizm!!! IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 09.08.04, 22:46
                Zostawiam tę wypowiedź bez komentarza. Chyba nie wyjeżdżałeś zbyt często z
                Bydgoszczy, a z Polski już nie wspomnę. Skoro nie np. Poznań, to coś
                bardziej "porównywalnego". Proponuję, abyś wybrał się kiedyś do Erfurtu -
                miasta wielkości Torunia, leżącego obok Weimaru (Wiemar jest dla Erfurtu czymś
                w rodzaju Torunia dla Bydgoszczy, ale w pozytywnym aspekcie). Należy pamiętać,
                że było to NRD. Obecnie Bydgoszcz nie dorasta nawet do Erfurtu.
                • Gość: Saul Re: Boże, co za prymitywizm!!! IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 09.08.04, 22:59
                  > Chyba nie wyjeżdżałeś zbyt często z
                  > Bydgoszczy

                  Ale byś się zdziwił...

                  > Obecnie Bydgoszcz nie dorasta nawet do Erfurtu

                  hehhe, nawet po tym jak Twardowski pokazuje swoją "szabelkę" a linoskoczek
                  przechadza się nad Brdą...??? Ciekawe dlaczego??? Może trzeba wybużyć kolejne
                  obiekty a na ich miejsce wybudować "coś nowoczesnego" pfff, Kaskada bis itd.

                  Nie odbieraj tego do siebie, ale mam taką sarkastyczną propozycję
                  dla "urządzających inaczej". Może pomyśleliby o promocji miasta w stylu: Tylko
                  u nas Twardowski pokazuje swoją "szabelkę". Zjazd gejów i lezbijek 15 sierpnia
                  2004. Wiem żałosne...
              • Gość: mikimaus Re: Boże, co za prymitywizm!!! IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 09.08.04, 22:57
                I jeszcze jedno. nie popieram Twardowskiego. A pisząc o latach pięćdziesiątych,
                czy w ogóle o powojennych, to nie miałem na myśli ani Kaskady ani innego
                podobnego szkaradztwa. A co do małego Berlina: To określenie, które wówczas
                było aktualne odnosiło się do równie aktualnych trendów w Niemczech (Berlinie).
                Chociaż nie popieram bezmyślnego zastępowania starych budynków nowymi
                (proponuję uważniej przeczytać moje wypowiedzi), to chciałbym aby choć w
                procencie można było to sformułowanie odnieść do współczesności. Podałem
                przykład Poznania i Erfurtu. Berlina nie śmiałbym podawać. Czyżbyś usiłował
                porównać dzisiejszą Bydgoszcz z dzisiejszym Berlinem? To śmieszne. Chciałbym
                móc dokonać tego porównania, ale z takimi poglądami, jakie prezentujesz do
                Berlina będzie nam coraz dalej. A byłeś ostatnio w Berlinie? Przypomina Tobie
                Bydgoszcz choć w ułamku?
                • Gość: Saul Re: Boże, co za prymitywizm!!! IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 09.08.04, 23:04
                  Nie, nie wszystko OK. Dobrze Ciebie rozumiem i myślę, że też jestem zrozumiały
                  dla Ciebie. Różnimy sie tylko w "drobnym" szczególe, który dotyczy kwestii
                  ewentualnego wskrzeszenia bydgoskiej zabudowy. Twoje modernistyczne zapędy są
                  przeciwieństwem mojego konserwatyzmu. Tylko tyle. Każdy może sobie wyrobić
                  własny pogląd.

                  --
                  pozdrawiam
                  • Gość: mikimaus Re: Boże, co za prymitywizm!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.08.04, 07:54
                    OK. Będzie kapitał, to będą pieniądze i na nową architekturę i na starą. Tylko
                    niech ten kapitał przyjdzie. Sam nie przyjdzie.
    • Gość: JK Re: Czarnoksiężnik nad Starym Rynkiem IP: *.petrus.com.pl 07.08.04, 11:06
      U nas w Toruniu nie do pomyślenia. To Bydgoszczanie wierzą w Twardowskiego!?
      Żenada! Proponuję od razu postawić pomnik Nikodema Dyzmy albo sierotki Marysi.
      • Gość: Sraul Re: Czarnoksiężnik nad Starym Rynkiem IP: 195.149.86.* 07.08.04, 11:20
        żenująca jest szabelka, która wyskakuje z pochewki
      • Gość: Turysta Re: Czarnoksiężnik nad Starym Rynkiem IP: 195.149.86.* 07.08.04, 23:27
        Brawo! Brawo i jeszcze raz brawo!Każdy pomysł na ożywienie skostniałego centrum
        miasta wart jest uwagi.Szanowny "Pierniku" z Torunia - "ŻENADA" to fakt
        sztucznej metropolii za jaką uważa się Toruń, gdyby nie Kopernik - to na
        środku "buraki"!Mnie juz wystarczyły wjazdy "autostradowe" do Torunia, to już
        nie jest "żenada",to "wiocha" - jaką ze świecą szukać nawet na Białorusi!
        Ciekawy jestem? Komu zależy na dyskredytowaniu każdego pomysłu w Bydgoszczy.
        Brawo Panie Obremski!Dość już rozdętych lokalnych i regionalnych
        wypowiedzi "Fachowców" Czas już na realizację.Jeszcz raz brawo!
    • Gość: jd Re: Czarnoksiężnik nad Starym Rynkiem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.08.04, 11:40
      To jest dobry pomysł, ale może by tak zacząć od pomalowania tej kamienicy od
      strony "Kaskady", bo na razie wstyd miastu przynosi. Tego Pan Obremski przez
      kilka lat nie dostrzegł? O remoncie Mostowej juz nie wspomnę.
    • primera_detective Re: Czarnoksiężnik nad Starym Rynkiem 07.08.04, 17:13
      A ja proponuję, aby Pan Obremski osobiście wcielił się w postać Twardowskiego,
      wymurzał sie z okna kamienicy, codzienie o ustalonej porze straszył na Starym
      Rynku, a potem przelatywał nad całym miastem.
      • Gość: pinki Re: Czarnoksiężnik nad Starym Rynkiem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.08.04, 21:59
        Pomysł przedni a nuż odleci,,,,,,,,,,,,,,
        • radca az wierzyc sie nie chce,ze takie glupie pomysly 07.08.04, 23:48
          mozna miec - by cos takiego wymyslec

          a moze jeszcze pomnik SIEROTKI MARYSI ?
          KOSZALKA OPALKA ?

          lub moze pomnik o dwoch takich - co ukradli ksiezyc ?


          radca

          ps. a moze diabla BORUTE ? ponoc tez przelatywal nad Bydgoszcza :)
          • vegeanceunlimited jak brat z bratem 07.08.04, 23:52
            Na zawsze razem dwaj niezmordowani przeciwnicy : diabełek np Węgliszek i
            Czarnoksiężnik z krainy Boz.
            • radca jak brat z bratem 08.08.04, 00:11
              vegeanceunlimited napisał:

              > Na zawsze razem dwaj niezmordowani przeciwnicy : diabełek np Węgliszek i
              > Czarnoksiężnik z krainy Boz.

              - jak tak dalej bedzie - to z Bydgoszczy zrobi sie miasto kukielek i pajacykow

              linoskoczka juz mamy, teraz jakis tam pan twardowski siedzacy na kogucie i
              jak to nazwal zastepca prezydenta miasta ?

              ze " jest to pierwszy zdobywca ksiezyca " ??? :)))
              ha ha ha - bajki dla dzieci i moze jeszcze misia uszatka ?

              radca
              • vegeanceunlimited Re: jak brat z bratem 08.08.04, 00:17
                radca napisał:

                > vegeanceunlimited napisał:
                >
                > > Na zawsze razem dwaj niezmordowani przeciwnicy : diabełek np Węgliszek i
                > > Czarnoksiężnik z krainy Boz.
                >
                > - jak tak dalej bedzie - to z Bydgoszczy zrobi sie miasto kukielek i pajacykow
                >
                > linoskoczka juz mamy, teraz jakis tam pan twardowski siedzacy na kogucie i
                > jak to nazwal zastepca prezydenta miasta ?
                >
                > ze " jest to pierwszy zdobywca ksiezyca " ??? :)))
                > ha ha ha - bajki dla dzieci i moze jeszcze misia uszatka ?
                Muzeum Kręglów Zbożowych.
                >
                > radca
          • Gość: iv Re: az wierzyc sie nie chce,ze takie glupie pomys IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.08.04, 23:02
            i imie tego zlikwidowac Syrenke i Bazyliszka w Warszawie, Neptuna w Gdansku i Koziolki w Poznaniu. Przeciez to tez nie sa postacie autentyczne tylko basniowe
            • radca Re: az wierzyc sie nie chce,ze takie glupie pomys 08.08.04, 23:14
              Gość portalu: iv napisał(a):

              > i imie tego zlikwidowac Syrenke i Bazyliszka w Warszawie, Neptuna w Gdansku i
              K
              > oziolki w Poznaniu. Przeciez to tez nie sa postacie autentyczne tylko basniowe


              - tak Ivico, ale chodzi mi o skojarzenia i SYMBOLE MIAST i tutaj np.

              " koziolki " - POZNAN
              " syrenka" - WARSZAWA
              " neptun" - GDANSK
              " smok wawelski" - KRAKOW
              " luczniczka " - BYDGOSZCZ

              a teraz " mistrz twardowski" - SYMBOLEM BYDGOSZCZY ?

              radca

              ps: i skad odrazu takie nowe SKOJARZENIA ?
              • Gość: iv Re: az wierzyc sie nie chce,ze takie glupie pomys IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.08.04, 23:21
                krakow - smok wawelski i lajkonik
                warszawa - syrenka i bazyliszek, wars i sawa
                Bydgoszcz - luczniczka, mistrz twardowski


                ??

                czemu nie
                po co sie ograniczac iz zamykac w jakis ramach
                • radca Re: az wierzyc sie nie chce,ze takie glupie pomys 08.08.04, 23:25
                  Gość portalu: iv napisał(a):

                  > krakow - smok wawelski i lajkonik
                  > warszawa - syrenka i bazyliszek, wars i sawa
                  > Bydgoszcz - luczniczka, mistrz twardowski
                  >
                  >
                  > ??
                  >
                  > czemu nie
                  > po co sie ograniczac iz zamykac w jakis ramach


                  - moze i masz racje ?

                  radca

                  ps. tylko,ze ten twardowski wystepuje juz w wielu miejscach i bajkach
                  i dlatego sie zdziwilem - jak przeczytalem,ze ma to byc " SYMBOL BYDGOSZCZY"
                  porownywalny z " koziolkami poznanskimi"

                  ale jest to tylko takie moje osobiste spostrzezenie i nie twierdze,ze akurat
                  ja mam tutaj racje

                  byc moze sie myle ?

                  radca
                • vegeanceunlimited Re: az wierzyc sie nie chce,ze takie glupie pomys 09.08.04, 16:40
                  Gość portalu: iv napisał(a):

                  > krakow - smok wawelski i lajkonik
                  > warszawa - syrenka i bazyliszek, wars i sawa
                  > Bydgoszcz - luczniczka, mistrz twardowski
                  > Coventry-Lady Godiva,and her Horse.
                  >
                  > ??
                  >
                  > czemu nie
                  > po co sie ograniczac iz zamykac w jakis ramach
    • ted.allrightsreserved Re: Czarnoksiężnik nad Starym Rynkiem 08.08.04, 14:40
      atrakcji turystycznych u nas niewiele, wiec pomysl uwazam za bardzo dobry
      byle wykonanie bylo lepsze niz linoskoczka
      • radca zapisal dusze diablu i stal sie symbolem Bydgo. 08.08.04, 16:51
        " Pan [Mistrz] Twardowski (XVI w.)

        Legendarny polski czarnoksiężnik (zwany "polskim Faustem"), umiejscawiany w XVI
        w. za panowania króla Zygmunta II Augusta (1520-1572), dla którego, według
        legendy, wywołał ducha jego ukochanej zmarłej żony, Barbary Radziwiłłówny (1520-
        1551). Za pierwowzór postaci Twardowskiego niektórzy podają Laurentiusa Dhura z
        Norymbergi, nadwornego wróżbity na dworze królewskim na Wawelu w latach 1565-
        1573.

        Według legendy, Twardowski zawarł pakt z diabłem, który w zamian za zapisanie
        piekłu duszy obdarował go magicznymi mocami. Twardowski długo nie chciał się
        wywiązać z warunków paktu, lecz w końcu diabłu udało się go porwać podstępem z
        karczmy Rzym. W trakcie lotu do piekieł Twardowski przypomniał sobie modlitwę i
        zaczął ją odmawiać, co spowodowało upuszczenie go przez diabła i upadek
        Twardowskiego na Księżyc, gdzie pozostaje on po dziś dzień, wraz ze swoim
        wiernym towarzyszem - pająkiem."


        radca
    • Gość: Freestate25 Re: Czarnoksiężnik nad Starym Rynkiem IP: *.cps.pl 08.08.04, 17:02
      Moim zdaniem wspaniały pomysł!!! Mogła by jeszcze do tego powstać karczma....co
      Rzym się nazywa:D:D
      • radca twardowski w Bydgoszczy i diabel dookola - bajka 08.08.04, 17:06
        " Bajarka opowiada

        TWARDOWSKI

        Gdzie urodził się Twardowski, o którym tyle krąży opowieści, tego wam nie
        powiem, bo żadne zapiski o tym nie mówią. Wiemy tylko, że było to bardzo dawno,
        jeszcze w szesnastym wieku; kiedy Twardowski dorósł, panował nam miłościwie
        król Zygmunt August, ostatni Jagiellończyk.

        Twardowski był szlachcicem po ojcu i po matce, ale zapewne pochodził z niezbyt
        znacznego rodu, bo nie wysłali go rodzice na naukę za granicę ani też nie
        oddali na dwór magnacki, tylko do Akademii Krakowskiej.

        Co prawda była to wtedy uczelnia znana w kraju i za granicą; jednakże żaden
        szlachcic z bogatego rodu nie byłby w owych czasach obrał zawodu lekarza.

        Z początku Twardowski był uczniem pilnym i pobożnym, układał nawet podobno
        kantyczki do Matki Boskiej, które powszechnie śpiewano.

        Ale z czasem zachciało mu się poznać takie sekrety, jakich nie mógł mu odkryć
        żaden człowiek: jak robić złoto, jak wywoływać duchy zmarłych, jak odzyskać
        młodość i nigdy nie umrzeć.

        Zaczął studiować księgi czarnoksięskie i nauczył się zaklęć, którymi można było
        wywołać diabła.

        Kamienica, w której mieszkał Twardowski, stała pośród innych koło bramy
        grodzkiej. Niedogodnie było sprowadzić tam diabła, należało znaleźć miejsce
        bardziej ustronne.

        Wybrał je sobie za Wisłą, na Podgórzu, gdzie do dziś wznoszą się wapienne
        skałki zwane Krzemionkami. Tam chodził Twardowski sam jeden i w skalnej
        rozpadlinie próbował swoich zaklęć czarnoksięskich.

        Nie od razu udało mu się wywołać diabła. Ale dnia pewnego, kiedy wypowiedział
        wezwanie i użył tajemnych znaków — ziemia się zatrzęsła, błysnęło, buchnął
        płomień i przed Twardowskim stanął czart.

        Nie wiemy, jak się z sobą targowali. Dość, że skończyło się na ugodzie. Diabeł
        obiecał służyć Twardowskiemu i spełniać wszystkie jego zachcianki aż do końca
        życia. W zamian za to Twardowski zapisał mu ciało i duszę po śmierci na wieki.

        Straszna to była cena. Twardowski miał zamiar wykręcić się jakoś od tej
        zapłaty, więc wytargował paragraf dodatkowy: oto diabeł będzie miał prawo
        porwać go do piekła tylko z Rzymu. Myślał sobie, „mogę jeździć po całym
        świecie, ale nikt mnie nie zmusi, żebym jechał właśnie do Rzymu".

        Diabeł zgodził się na ten warunek, bo wiedział, że kto wejdzie z nim w układy,
        ten musi w końcu przegrać.

        Czart wygotował cyrograf na pergaminie, Twardowski podpisał go krwią z
        serdecznego palca.

        Teraz zaczęło się dla niego życie pełne nadzwyczajności.

        Kazał sobie na płótnie namalować konia, a ten koń ożył w jednej chwili.
        Twardowski go dosiadł i jeździł na nim, gdzie chciał. Nie miał biczyka — to
        ukręcił go sobie z piasku.

        Kiedy mu się sprzykrzył malowany koń, dosiadał koguta. Kogut rósł w oczach,
        mógł unieść dorosłego mężczyznę i piejąc biegał po Krakowie z czarnoksiężnikiem
        na grzbiecie.

        Ludzie gromadzili się ze wszystkich stron, żeby obejrzeć te dziwy. Nawet spoza
        Krakowa furmanki zwoziły ciekawych przez bramy grodzkie, tym bardziej, że
        kiedyś widziano, jak Twardowski latał bez skrzydeł nad dachami.

        Tłumy podziwiały czarnoksiężnika, ale jednocześnie bano się go. Rozchodziły się
        trwożne wieści, że tylko dzięki zmowie z czartem doszedł do takiej potęgi.

        — Czy wiecie, ludzie, co on zrobił u nas pod Knyszynem ? — opowiadał obok
        Sukiennic jakiś przyjezdny. — Brakowało nam wody, bo to u nas nie ma rzeki.
        Nasz dziedzic to jakiś Twardowskiego krewniak. Twardowski chciał mu wygodzie i
        przez jedną noc wykopał mu wielki staw. Nawet nikt nie widział, jak on to
        zrobił. Mamy ten staw do dziś, nazywa się Czechowizna, cała wieś z niego
        korzysta.

        — Przyjechali tu do nas, do Krakowa, handlarze zza Czerwińska — przerwała mu
        jedna ze straganiarek spod Sukiennic. — Mówili, że nasz Twardowski tam był
        także. Dźwignął na polu taki głaz, którego sześć koni nie mogło wyciągnąć. A on
        go wziął jakby to było jabłko, podniósł na grzbiecie i wrzucił do rzeki, aż
        woda na brzegi chlusnęła.

        — Nie dziwota — mówiła inna — on przecie robił jeszcze większe czary. Pod
        Ojcowem przeniósł skałę wysoką jak góra i postawił cieńszym końcem na dół, że
        wygląda jak buława jakiego olbrzyma. Sokoły się na niej zagnieździły, więc
        ludzie o niej mówią : Sokola Skała.

        — To nie Twardowski sprawił, tylko bies, co mu służy — szepnął trwożnie
        sukiennik z sąsiedniego stragana. — Czy to człowiek, chociażby nawet
        czarnoksiężnik, potrafiłby z całej Polski znieść srebro w jedno miejsce, jak
        się stało pod Olkuszem? Olkuską kopalnię srebra też czart zbudował, bo go
        zaklął Twardowski.

        — Tsss, nie wymawiajcie złego imienia — syknęła przekupka i obejrzała się
        trwożnie, czy aby diabeł nie podsłuchuje.

        Twardowski mieszkał w Krakowie, ale jeździł po całej Polsce. Czasem to nawet
        tak dziwnie się działo, że widziano go i tu, i tam. Mieszczanie krakowscy
        zaklinali się, że go spotkali w tym a w tym dniu na Floriańskiej czy na
        Szpitalnej, a tymczasem inni ludzie oglądali go gdzieś daleko, w Warszawie czy
        Bydgoszczy.

        Opowiadano sobie tam nawet o przypadku, którego sprawcą był tenże sam
        Twardowski z Krakowa.

        Poznał on w Bydgoszczy przy kuflu pewnego szlachcica, który na hulankach
        roztrwonił majątek odziedziczony po przodkach i wałęsał się teraz po gospodach,
        przysiadając się do nieznajomych w nadziei, że go poczęstują.

        Twardowski miał zawsze trzos pełen dukatów, diabeł mu go napełniał co rano.
        Chętnie też każdemu fundował i wdawał się w rozmowy z obcymi, chyba że tego
        dnia ogarnęły go czarne myśli i przeczucia, bo wtedy zaszywał się w ciemny kąt
        i z nikim nie gadał.

        Ale tym razem był wesół i podochocony, toteż sąsiadom w gospodzie pokazywał
        sztuczki rozliczne, a kiedy się dziwowali, on śmiał się do rozpuku.

        Przysunął się bliżej na ławie ów zubożały szlachcic i zagadnął Twardowskiego:

        — A może byś tak waćpan dobrodziej i mnie Dopomógł jaką sztuczką? Cały majątek
        przepadł mi z kretesem i nie mam z czego żyć.

        — Czemu nie, panie bracie — zawołał Twardowski. — Chętnie ci pomogę! Rad
        takowych, jak są moje, nie godzi się dawać publicznie, ale zajdź do mnie waćpan
        wieczorkiem na kwaterę, to sobie pogadamy.

        Kiedy ów szlachcic przyszedł na zaproszenie, Twardowski poczęstował go lampką
        wina i odsypawszy na stół garść srebrnych monet, powiedział:

        — Odlicz waćpan dziewięć pieniążków, idź z nimi do ustronnej jakiejś chaty i
        licz tam owe pieniążki od wieczora aż do świtania. Licz od jednego do
        dziewięciu i z powrotem od dziewięciu aż do jednego. Rób tak bez przerwy, póki
        słońce nie wstanie, ale uważaj, żebyś się nie pomylił, bo wszystko przepadnie.
        Czartów się nie bój; choć cię będą straszyły, nic ci nie zrobią.

        Szlachcic poszedł za radą Twardowskiego. Zasiadł z wieczora na ławie w pustej
        chacie i przy świetle łojówki liczył swoich dziewięć pieniążków tam i z
        powrotem. Biesy wyły, skakały i sypały skrami dokoła niego, a on nic, tylko
        powtarza swoje:

        — Jeden, dwa, trzy, cztery, pięć, sześć, siedem, osiem, dziewięć, osiem,
        siedem, sześć, pięć, cztery, trzy, dwa, jeden — i tak w kółko.

        Zaczęło szarzeć, a on nie pomylił się ani razu i nie uląkł się diabelskich
        strachów.

        Słońce miało już wstać niebawem, gdy w izbie stanął nagle czart w postaci
        Twardowskiego. Oparł się dłonią o stół obok pieniążków i pyta:

        — Nie pomyliłeś się?

        — Nie — odpowiedział szlachcic, który myślał, że to Twardowski przyszedł
        zobaczyć, jak mu się powodzi.

        — No, to licz dalej! — huknął czart i znikł, tylko na stole pozostał wypalony
        ślad jego pazurów.

        Przerażony szlachcic chce liczyć dalej — a tu zapomniał, na czym przerwał.

        I tak przepadło wszystko.

        Ale wyszło mu to w końcu na korzyść, bo chociaż majątku nie odzyskał, to jednak
        opamiętał się i został mnichem w bydgoskim klasztorze reformatów. Tam przez
        r
        • Gość: mikimaus Re: twardowski w Bydgoszczy i diabel dookola - IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 08.08.04, 17:39
          No, no, no. Brak mi słów. Jestem pełen uznania Panie Radco. Fajnie się czytało.
      • radca a co na to LUCZNICZKA ? 08.08.04, 17:16
        Gość portalu: Freestate25 napisał(a):

        > Moim zdaniem wspaniały pomysł!!! Mogła by jeszcze do tego powstać
        karczma....co
        >
        > Rzym się nazywa:D:D


        - a diabla by jeszcze trza znalesc i wykonac pomnik ?

        podobno co niektorzy na bajkach wyrastali :) i te bajki chca dzisiaj ukazac
        i zrealizowac jako SYMBOL MIASTA BYDGOSZCZY ?


        radca

        ps. a co na to LUCZNICZKA ?
        • Gość: mikimaus Re: a co na to LUCZNICZKA ? IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 08.08.04, 17:45
          Jeszcze trochę, a mi się ten pomysł całkiem spodoba.
          A Łuczniczka, wybierając w noc świętojańską najodpowiedniejszy moment, kiedy
          okoliczna ludność poszła szukać kwiatu paproci, napięła cięciwę swojego łuku i
          wystrzeliła kierując ognisty grot ku księżycowi...
          • Gość: mniu mniu Re: a co na to LUCZNICZKA ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.04, 18:37
            Kazdy ma jakiegos wariata we wladzach ale az takiego?? Do 1 kwietnia daleko a
            juz zartow tyle... Czas chyba na urlopy dla wladz i ludu okolicznego bo
            Andersen zawita z cala swita... Hmmmm to tez pomysl jak ozywic handel...moze
            pamiatka regionalna powstanie...
            Czas czarow i dziwow nastal w B-czy az strach ....az strach moze lepiej
            Wiedzmina by zaprosic??
    • Gość: bYdzia Re: Czarnoksiężnik nad Starym Rynkiem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.04, 17:58
      bydzia.pl/teksty/index.php?id=161
      • Gość: mieszkaniec Bydg Re: Czarnoksiężnik nad Starym Rynkiem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.08.04, 08:46
        Uwazam ten pomysł, pomysłem roku. Wkońcu miasto zajmuje się czymś by ściągnąć
        tu turystów. Jednak czy to wystarczy? Zajmijmy sie jeszcze wizerunkiem Starego
        Rynku, znajdzmy osobę która wreszcie zajmie się organizowaniem poważnych imprez
        na HSW "Łuczniczce" itd. Mimo, że pomysł z Czarnoksiężnikiem jest super to
        wciąż za mało, aby przyciągnąć tu turystów. I nie porównujmy się z Poznaniem
        czy Krakowem...
    • Gość: Leon Re:Twardowski na Stary Rynek.Vivat. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.08.04, 20:30
      Ubolewam jak wielu niby bydgoszczan zana legendy i historię swojego
      miasta.Życie miasta składa się z wielu elementów,nawet takich,na które patrzy
      się z przymróżeniem oka.Życie nigdy nie było czarno białe.Patrzmy
      optymistycznie.Twardowski zaistniał już dawno w bydgoskiej publicystyce.Nieuków
      zachęcam do przestudiowania piśmiennictwa.Każda wycieczka przyjeżdżająca do
      Bydgoszczy będąc na Starym Rynku jest informowana od kilkudziesięciu lat,że
      podana kamienica związana(po przebudowie) jest z Twardowskim.Pomysł
      wspaniały.Gratuluję pomysłu bydgoszczanom,którzy kochają swoje miasto,i pragną
      ożywić czasami smutne miasto.Panu Maciejowi Obremskiemu gratuluję za poparcie
      tej wspaniałej inicjatywy.Jedynie niech pani Osińska da sobie spokój z
      projektem.Być może jej projekt odstrasza piękną inicjatywę.Zabierajmy się do
      pracy.Pieniaczy nikt nie słucha.Twardowski na Stary Rynek.Vivat.
    • trond Re: Czarnoksiężnik nad Starym Rynkiem 09.08.04, 22:48
      yaraz82 napisał:

      > Siedzą, piją, lulki palą,
      > Tańce, hulanka, swawola;
      > Ledwie karczmy nie rozwalą,
      > Cha cha, chi chi, hejza, hola!
      > Twardowski siadł w końcu stoła,
      > Podparł się w boki jak basza;
      > "Hulaj dusza! hulaj!" - woła,
      > Śmieszy, tumani, przestrasza.
      > :DDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDD

      a dlaczego ktoś kto zaprzedał duszę diabłu ma być symbolem miasta?i pojawiać
      się akurat o 21.oo?
      • Gość: Wolny najmita Czy zglupieliscie do reszty? IP: *.ipt.aol.com 14.08.04, 02:24
        Ni pies ni wydra
        Cos na ksztalt swidra

        Co ma piernik do wiatraka?

        Tak beda mowic turysci, widzac Pana Twadowskiego w Bydgoszczy. Zwlaszcza Krakowianie.
        O co tu chodzi?

        Za proponentami jest propagowanie antykatolickiego okultyzmu, satanizmu, czarownic.

        W calym swiecie trwa walka z katolicyzmem - niszczeniem naszejnarodowej kultury, naszego rodowodu,.tradycji etc.

        Najjaskrawiej uwidacznia sie ta walka w Ameryce,

        Patrick Buchanan, prezentujac Busha-ojca na konwencji Republikanow ? swoim przemowieniem, powiedzial : "There is a religious going on out
        there!"

        W Los Angeles postawiono na promenadzie pomniki dinozaurow. Maja one pobudzic dzieci do refleksji, ze przed Chrystusem tez byl swiat i
        to bez niego i jego religii.

        Czerwoni Bydgoszczanie chcieli postawic na Starym Rynku w latach 60-tych pomnik Nike. Pewien inzynier, na spotkaniu wyborcow z
        kandydatami na radnych w swietlicy Zakladow Energetycznych, powiedzial: postawcie pomnik chocby Kazimierza I, to wtedy kazde dziecko
        bedzie wiedzialo, to byl nasz krol i ono bedzie czulo sie w swoim domu. A Nike? NIK to Naczelny Urzad Kontroli niszczacy rzemioslo. Jak bede
        szedl przez most, to bede widzial ta Nike na tle neonu PKO, ktore importujke dolary od Polonii. (Wowczas wisial tam neon, nie wiem czy i dzis
        jeszcze.)

        Mykola Demko (ps. Miecz. Moczar), Zyd z Ukrainy, siedzial w gmachu PZPR w Wwie i i deydowal jakie pomniki stana w Polsce.

        Obecnie nie jest inaczej, Tylko akcje te plyna jeszcze bardziej skrytymi podziemnymi kanalami.

        Na kluczowych stanowiskach znajduja sie infiltratorzy, przekupieni za judaszowe srebrniki i katolicyzm jest pod ciaglym atakiem.

        Jezeli mieszkasz w Ameryce, to widzisz to jaskrawiej i bardziej przejrzyscie, bo Stany Zjednoczone - dzieki Konstytucji zaczynajacej sie od
        "We the people" ? sa wciaz jeszcze najwolniejszym krajem.

        Hitler mawial, odbierz narodowi jego kulture, historie, religie, a podnijesz go z latwoscia.

        Obecnie ten czerw toczy narody od wewnatrz, zeby zamienic swiat w globalne handele.

        Niby taka pozornie blaha kwestia jak: czy Twardowski czy Andrzej Szwalbe, linoskoczek czy, powiedzmy, Pilsudzki, a jednak chodzi o to, czy
        przetrwamy jako katolicy, Polacy na ziemi, na ktorej sie urodzilismy i w ktorej sa groby naszych ojcow.

        Daj sobie odebrac twoja tozsamosc, twoja ziemie, a zostaniesz golym i bosym wolnym najmita bez ojczyzny oferujacym swoja robocizne,
        ktorej nikt nie bedzie chcial, jezeli nie bedziesz konkurowal z Chinczykiem za garstke ryzu i kijem po krzyzu.

        Dlatego pytanie: Kogo na pomnik? jest kwestia twojego przezycia.


        Nie ustap nikomu. Nie machnij na to reka.

        Zwaz, ze co trzeci Polak zyje zagranica. A krajowi Polacy, jak mysla o zarobku, to fantazjuja jak sie wzbogaca na zmywaniu talerzy,
        podcieraniu zadka umierajacym Zydom, sprzateniem cudzych domow, "kontraktorka", czy zmienianiem basenu chorym w Niemczech, Anglii i
        Ameryce.

        Niech ten fakt raz wreszcie zahaczy sie w twoim mozgu, ze wolnosc nie jest sama przez sie realizujaca sie zasada czy twoim prawem. Wlasna
        wolnosc trzeba wywalczyc, a potem ja utrzymac krwia i blizna.


        Dlatego pytanie: Kogo na pomnik? jest kwestia twojego przezycia.






























        Lajkonik w Krakowie jest osadzony mocno w historii Krakowa.
        Ale Twardowski z Bydgoszcza?

        Jeremi Przybora tez mieszkal w Bydgoszczy. Czy to wystarczajacy powod dozawieszenia pana Przeybory na
        • Gość: Wolny najmita Zobacz co sie rozgrywa Stanach. Takze Twoj los. IP: *.ipt.aol.com 14.08.04, 02:40
          Amerykanski Wojtyla, Pastor John Hagee [wym. hegi] osmiela chrzescijan do stawiania oporu jak Papiez Polaków w 1988 roku! )*
          /Fagment kazania:/


          Dosc tego!

          W jaki sposob zalozyciele Stanow Zjednoczonych, nasi praojcowie,
          zabrali sie do rzeczy? Oni nie czekali az Kongres czy Senat uchwali
          prawo zabezpieczajace im wolnosc. Nie czekali na zajecie stanowiska
          poslow po tej czy innej stronie, nie czekali az przerozne wyniki badania opinii zdecyduja w co powinni wierzyc, a w co nie.

          Jak powstaly Stany Zjednoczone?

          Ludzie powiedzieli, mamy dosc i napisali Deklaracje Niepodleglosci:
          ?My jestesmy wolni, krolu George". Wiecej nie bedziemy tolerowac
          opodatkowania bez reprezentacji.

          Patrioci spotkali sie samorzutnie na herbatce w Bostonie (stad nazwa: The Boston Tea Party), poniewaz Brytyjczycy podniesli podatek w
          amerykanskiej kolonii o polowa jednego procenta!

          Powiedzieli, tego nam za wiele i wyrzucili herbate z okretow w portach amerykanskich do morza.

          Czy wiecie jak IRS [obecny Urzad Podatkowy USA] zostal sprzedany Amerykanom po drugiej wojnie swiatowej?

          Powiedziano, ze podatek dotknie tylko bogatych, a nie siegnie jednego
          procentu dochodu z pensji ludzi pracujacych.
          Ha. Ha. Ha.
          Ameryka potrzebuje drugiej Boston Tea Party!
          [Dlugie owacje.]

          Krol George III powiedzial, ze Amerykanie sa zdrajcami i ze on ich
          powiesi, kazdego z osobna, za szyje az do smierci.

          Na to John Hart podpisal Deklaracje Niepodleglosci wielkimi literami.
          Powiedzial, napisalem w taki sposob, zeby krol George mogl przeczytac
          moje nazwisko bez swoich okularow.

          Oni postanowili wygrac wojne i zalozyc nowy narod, chociaz wiedzieli,
          ze gdyby przegrali, to zostaliby powieszeni, kazdy z osobna. Hancock
          mawial, trzymajmy sie razem, bo inaczej bedziemy wisieli kazdy
          z osobna.

          Podpisali Deklaracje Niepodleglosci atramentem, placili wlasna krwia.
          Walczyli, uciekali i gineli za wolnosc, ktora my sie cieszymy.

          Dziekuje Bogu za Ameryke! Ona ma swoje problemy, trudnosci, lecz my
          jestesmy wciaz jeszcze, z laski bozej, najwspanialszym, bo najwolniejszym narodem dzieki Konstytucji opartej na swietej Ewangelii.
          [Oklaski.]

          Co stalo sie z tymi 56 ludzmi, ktorzy podpisali Deklaracje Niepodleglosci i zostali nazwani w swiecie zdrajcami?

          Oni poswiecil swoje zycie, fortune dla ocalenia honoru.

          56 wielkich Amerykanow zaplacilo wielka cene za wolnosc i swobody,
          jakimi sie cieszymi dzisiaj. Kiedy uslyszysz jakiegos idiotycznego
          rewizjoniste historii, mowiacego tobie, ze nasi ojcowie
          byli ateistami, ze byli wyrachowanymi oportunistami, spojrz mu prosto
          w oczy i najuprzejmiejszym tonem powiedz: JESTES KLAMCA!
          [Frenetyczne oklaski.]

          Czy w roku 2004 wierzysz w cos dostatecznie mocno, cos za co bylbys
          gotowy umrzec? Za co bys narazil swoja reputacje?

          Czy sprzeciwilbys sie, gdyby twoj Kosciol stracil status niedochodowej
          instytucji, a zaczal podlegac ciezkiemu opodatkowaniu?
          Juz teraz powsciagasz sie moze od datkow na swoj kosciol, ale wtedy,
          na Boga, na pewno nie chcialbys dawac im?
          [Smiechy na sali.]

          Czy sprzeciwilbys sie, gdyby panstwo przejelo twoje dzieci na wlasnosc
          i mowilo rodzicom: jezeli wy ukarzecie wlasne dziecko kara cielesna, to
          jest, dasz dziecku klapsa, czy przelozysz przez kolano, to panstwo dziecko
          ci zabierze?

          To teraz walkuje sie - przygotowanie nowych praw w roznych Stanach!

          Czy jest jakakolwiek zasada, ktora bys bronil swoim zyciem, majatkiem
          i uswieconym honorem?

          Wszystko to postepuje krok za krokiem w calej Ameryce. Czy w pewnym
          momencie powstalbys i powiedzial: Dosc tego!?

          Koscioly calego narodu, uslyszcie mnie: Obecnie rozgrywa sie kulturalna
          wojna o dusze tego narodu i pojscie na kompromis ze swiatem jest zdrada
          w sadach nieba!

          Ten kto jest przyjacielem swiata jest wrogiem Boga. My nie jestesmy tutaj
          po to by zgadzac sie i pogodzic sie. My jestesmy tutaj, by wyznawac
          biblijne zasady, prawosc i niezaleznosc w imie Jezusa Chrystusa!
          [Oklaski.

          Widze obraz, ktory nosze w pamieci, jest to obraz w Dolinie Forge.
          Widze go tak klarownie jak was przed moimi oczami.

          Widze stojacego tam amerykanskiego patriote. Jego glowa owiazana
          bandazami przesiaknietymi krwia. On nie ma butow. Jest glodny.
          To jest historyczny obraz z Doliny Forge.
          On stoi w sniegu. Opiera sie na swoim muszkiecie. Nie ma prochu,
          nic, zeby uzyc ten muszkiet. I tak stoi i patrzy na to audytorium i na
          miliony Amerykanow w Ameryce i powiada, stalem w sniegu bez
          butow, zeby dac tobie prawo glosowania, a ty zostajesz w domu w
          dzien wyborow, bo pogoda jest zla.

          On powiada, zostawilem swoja rodzine bez grosza. . .

          (Pamietajmy, ze jak oni umierali, to nie bylo rzadu Stanow Zjednoczonych, ktory by zajal sie wojskowymi rodzinami. Kiedy mezczyzna
          umieral, nadzieje rodziny umieraly z nim.)

          Zostawilem moja rodzine bez grosza, zebys ty mogl miec wolnosc
          slowa, a ty chowasz sie w milczeniu, boisz sie, ze odezwanie sie
          moze cie kosztowac straty w twoim biznesie, jezeli twoja odzywke
          uzna sie za "politycznie niepoprawna".
          Ja poswieci_em moje dzieci, zeby dac tobie rzad sluzacy tobie, a
          przez twoje zaniedbanie twoj rzad stal sie panem twoim i twoich
          dzieci.
          [Poruszenie w audytorium.]
          ...zaprawde powiadam wam, to sa prawdiwe fakty.

          Powstan Ameryko do twojego portretu w roku 2004!

          My jestesmy teraz narodem, ktorego konstytucja zostala uprowadzona
          przez federalnych aktywistow-sedziow, ktorzy sa w wojnie z wola ludzi.
          Ci federalni sedziowie powiadaja, ze oni beda teraz mieli "malzenstwa"
          tej samej plci w Stanach Zjednoczonych, czy ludzie tego chca czy nie.

          Chcialbym, zebys to zrozumial: Ty jestes wciaz potega w Stanach
          Zjednoczonych. Wy, ludzie, macie wciaz zdolnosc...
          [Oklaski, owacja na stojaco.]
          . . .wy macie wciaz glos w wyborach i na forum.
          Jestem zmeczony sluchaniem jak ludzie powiadaja: "Co my mozemy?"

          Oto co mozesz zrobic: Chce, zeby kazdy w tym audytorium i miliony
          przed telewizorami jak Ameryka dluga i szeroka, zadzwonil do
          swojego senatora i powiedzial: ?Panie Senatorze, jestem za federalnym
          Uzupelnieniem do Konstytucji. I to Uzupelnienie winno mowic, ze
          malzenstwo uznawane w Stanach Zjednoczonych jest tylko miedzy
          mezczyzna i kobieta. Nie homoseksualne malzenstwo, ale malzenstwo."
          [Dlugotrwale oklaski na stojaco, okrzyki.]

          Jezeli fundament zostanie zniszczony, to co wtedy moze poczac
          czlowiek praworzadny?

          Je_eli twoj senator powie tobie, ze to jest sprawa kazdego Stanu z
          osobna, to masz bezboznego senatora. A powiem ci dlaczego. Dlatego,
          ze federalni sedziowie pozwalaja robic Stanom tak jak w Massachussets.
          [Ustanawiac zwiazki malzenskie homoseksualistow.]

          Takze dlatego, ze wspolzaleznosc Stanow spowoduje, ze jesli cos
          jest uznane w Massachussets, to to bedzie uznawane w Kaliforni i
          wtedy tez w Nowym Jorku i rak rozniesie sie po calym kraju od
          Stanu do Stanu, poniewaz "federalni sedziowie sie zgadzaja",
          podczas gdy w rzeczywistosci my ludzie zostalismy porwani jak
          pasazerowie samolotow przez terrorystow 11 wrzesnia.

          Jest tylko jedno rozwiazanie - zeby ludzie Stanow Zjednoczonych
          powstali i przemowili glosem tak gromkim, ze zatrzeslyby sie
          podstawy Waszyngtonu i zeby przypomnieli, ze cialo Chrystusa
          mieszka miedzy nami.

          Jezeli chcemy zatrzymac nasze pozycje, nasze prace, to to musi stac
          sie teraz, a nie o dzien pozniej!
          [Oklaski.]

          To nie ma nic wspolnego z czyms. . . ale wlasnie przyszlo mi na mysl
          i nie moge pozbyc sie tej mysli. Czy wiecie jak przeszlo 18 Uzupel-
          nienie do Konstytucji?

          Czy ktos wie o czym bylo 18 Uzupelnienie?
          [Cisza, smiech.]
          O prohobicji. Jedna kobieta - jej maz wrocil do domu pijany - jeden
          raz za wiele. Ona wziela siekiere i zeszla do baru, z którego on przy-
          szedl i zrównala tam wszystko z ziemia. Rozbila kazdy kieliszek, l
          wypedzila kazdego, a gdy jeszcze jeden pokazal sie w drzwiach, to
          ten oberwal nastepny. Tak to sie zaczelo. I kobiety
          • Gość: Wolny najmita Zobacz co sie rozgrywa Stanach. Takze Twoj los. IP: *.ipt.aol.com 14.08.04, 03:07
            I kobiety Ameryki wprowadzily zmiane.

            Panowie i Panie w Ameryce, jezeli my przegramy ta sprawe,
            to mozecie pocalowac moralny porzadek na good buy!

            Podstawa cywilizacji przepadnie. Kazirodztwo przyjdzie
            nastepne. Poligamia bedzie nastepna. I od tego momentu nie
            da sie powstrzymac wzrostu moralnego wrzodu na Ameryce.

            My bedziemy odrodzona Sodoma i Gomora!

            To nie jest kwestia: bierz albo zostaw, to jest D-day dla duszy
            tego narodu. Upominam cie, dzwon do swojego senatora i
            dotrzyj do niego i nie daj mu odejsc zanim on nie uslyszy
            twoj glos i ty bedziesz wiedzial, ze on wie czego chcesz.

            Zrob to!!!
            [Krzyki, owacje, oklaski, powstanie z miejsc.]

            Czy jest jakas roznica w tym, jakie sa duchowe standardy
            narodu? Niechaj wam powiem, bardzo szybko, co stalo sie
            ze Stanami Zjednoczonym od roku 1962.

            1962 byl rokiem, w którym Sad Najwyzszy przypuscil swoj
            pierwszy atak na Boga, modlitwe, Biblie et cetera.

            Oni zabronili ta miedzywyznaniowa modlitwe w szkolach,
            ktora powiada: "Wszechmogacy Boze, uznajemy nasza
            zaleznosc od Ciebie. Prosimy o Twoje blogoslawienstwa
            dla nas, naszych nauczycieli, naszych rodzicow i
            naszego kraju."
            Koniec cytatu.

            Czy moze byc cos prostszego? Nie, ale Sad Najwyzszy
            uznal to za obrazliwe. Co stalo sie w Stanach Zjednoczonych
            od tego czasu?

            Wyniki testow szkolnych SAT w Stanach Zjednoczonych
            spadaja o 75 punktow.

            Powiem wam, ze faktycznie te matematyke, ktora uczy
            sie obecniew high school u nas, naucza sie w junior
            school w krajach trzeciego swiata.

            Stracilismy technologiczna przewage w tym kraju nie
            dlatego, ze wydajemy megadolar na edukacje, ale
            dlatego ze te megapieniadze
            plyna szerokim strumieniem do NAA, które jest niczym
            innym jak tylko unia liberalnych aktywistów, którzy
            wspieraja "demokratyczna" maszyne USA.

            Wy, ludzie Ameryki, placicie za bajeczne wyksztalcenie,
            które nie istnieje, poniewaz w interesie tej mafii jest,
            zeby ludzie w Ameryce nie mieli inteligentnego glosu,
            gdy przyjdzie do glosowania.

            Samobójstwa nastolatków zwiekszyly sie o 150%
            (Te liczby wzialem z danych rzadowych.)
            Zaniedbanie dzieci wzroslo o 3300%, odkad Sad
            Najwyzszy wydal postanowienia zakazu modlitwy
            w szkolach.

            Zazywanie nielegalnych narkotyków - 6.000 procent.
            Rozwody wzrosly o 350 procent.

            Porody u niezameznych dziewczat - 500 procent.

            JEZELI FUNDAMENT ZOSTANIE ZNISZCZONY,
            TO CO MOZE ZDZIALAC CZLOWIEK PRAWORZADNY?

            Posluchajcie tego: ostatnio w Kaliforni sedzia
            federalny Phyllis
            Hamilton wydala decyzje, ze siódmioklasisci, uczeszczajacy
            do pentecostal, wojewódzkiej szkoly powszechnej moga
            byc zmuszani podczas nauki historii do muzulmanskiej modlitwy.

            Pomysl tylko! Poslesz swoje dziecko do publicznej szkoly
            wedlug prawa, a tam beda moze zmuszac je modlic sie do
            Allaha, czynic cos co jest fundamentalnie przeciwne
            wszystkiemu w co wierzysz.

            Ale Sad Najwyzszy w 1962 orzekl, ze ze strony chrzescijanskiej
            czegos takiego by nie tolerowal!

            Interesujace byloby zobaczyc, co by ten zblakany sedzia
            federalny wyrzadzil temu nauczycielowi, który by zmusil
            dziecko do odmawiania chrzescijanskiej modlitwy!

            Albo do studiowania jak nasi praojcowie-zalozyciele
            Ameryki modlili sie, kiedy pisali Konstytucje Stanów
            Zjednoczonych. Zapewniam was, ze ten nauczyciel
            zostalby wyrzucony!

            Ale mam dobre nowiny. Chrzescijanie odparowuja
            uderzenia! Doktor James Dobson wzywa rodziców
            Ameryki do zabrania swoich dzieci ze szkól w
            Poludniowej Kaliforni. . .
            [Burza oklasków.]
            . . .i do zebrania dziesiatek tysiecy podpisów pod
            proklamacje. Chcialbym osmielic was w Kaliforni
            do podpisania jej i przylaczenia sie do doktora
            Dobsona. Dr Laura Schlesinger, popularna radiowa
            komentatorka, powiedziala, ze ona popiera doktora
            Dobsona i zabranie dzieci ze szkól publicznych w
            Poludniowej Kaliforni.

            Ale to nie wszystko. W szkolach, tu w San Antonio
            [w Teksasie], opracowuje sie od miesiecy program
            nauczania od klasy 3 do 12 przez internet we
            wlasnym domu na komputerze. Tej jesieni. . .
            [Oklaski.]

            Tej jesieni bedziemy przyjmowac elektronicznie
            dziesiatki tysiecy uczniów, którzy beda mogli uczyc
            sie w domu, gdzie nauczyciel bedzie tak blisko jak
            telefon. Mozesz uczyc sie w swoim domu i we
            wlasnym tempie. A kiedy ukonczysz nauke, mozesz
            przyjechac do San Antonio i zlozyc egzaminy
            koncowe i nastepnie pójsc do college z
            twojego wyboru.

            My powiadamy NAA: przebraliscie miare!
            (You pushed us just too far!)
            [Okrzyki, dlugotrwale owacje i oklaski.]

            Teraz mamy wybór! Zamiescilismy ta wiadomosc
            wczoraj o pólnocy, a juz o 12.30 ktos z Tennessee
            sie zapisal. . .
            [smiech, okrzyki, oklaski, wolania]
            55-letnia kobieta, która powiedziala, ja nie
            ukonczylam szkoly, zzy moge uczestniczyc?
            Powiedzielismy, jestes mile widziana.

            Jest wybór, jest wybór.
            [Okrzyk na sali.]

            23 czerwca tego roku [2004] wydarzylo sie
            cos odrazajacego, cos
            co kazdego Amerykanina, który wierzy w
            Jezusa Chrystusa, napawac
            moze odraza do szpiku kosci.

            W ceremonii "ukoronowania" kontrowersyjnego
            swieckiego "ksiedza"
            Moon-a uczestniczyl tuzin prawodawców w Dirkson?s
            Office Building [w Waszyngtonie]. Moon jest jednym z
            najbogatszych ludzi w Ameryce, on posiada Washington
            Times i zrobil pieniadze na Moon-ach, sprzedajacych na
            ulicach Ameryki róze, które kupujesz.

            Posluchaj tego: podczas ceremonii umieszczono korony
            na jego glowie on powiedzial, ze zbawi wszystkie dusze
            na ziemi, akurat tak jak powiedzial to Adolf Hitler i Józef
            Stalin. Czy mozesz przypuszczac, by ktos byl az tak glupi,
            zeby w to uwierzyl?

            Ale tuzin prawodawców przygladal sie i przyklaskiwal,
            kiedy umieszczono korone na glowie tego mesjasza
            kultów, jakie uragaja wszelkim biblijnym zasadom
            wiary kazdego chrzescijanina. Senat USA nie pozwolilby
            na modlitwe w publicznych szkolach, ale jego
            czlonkowie uczestniczyli w takim zajsciu!

            Chcialbym powiedziec kazdemu z was, ze ci
            prawodawcy w Waszyngtonie, którzy uczestniczyli
            w tym widowisku, winni sa wam, ludzie, przeprosiny.
            [Dlugie oklaski.]

            JEZELI FUNDAMENTY ZOSTANA ZNISZCZONE,
            TO CO MOZE ZROBIC CZLOWIEK PRAWORZADNY?

            Nie mozesz wlozyc korone na glowe króla kultów
            i spodziewac sie, by Król Króli byl Bogiem Panem
            tego narodu!
            [Oklaski.]

            Ameryka narodzila sie z przymierza z Bogiem.
            Jezeli nie wiesz nic o Mayflower Concorde,
            to - to bylo przymierze z Bogiem.
            Perykles zbudowal cywilizacje oparta na kulturze
            i ta upadla.
            Cezar lcywilizacje oparta na sile i ona upadla.
            Adolf Hitler budowal cywilizacje oparta na rasowej
            czystosci i ona zawiodla.

            Kiedy nasi przodkowie przybili do brzegu w
            Plymouth Rock, wpierw zlozyli podziekowanie
            Bogu za ta ziemie. Kaznodzieja o nazwisku
            Roger Williams, którego przesladowano w
            Europie za jego wiare, zalozyl stan nazywany
            Rode Island, a jego stolice nazwal Providence,
            co jest innym imieniem Boga.

            [Uniwersytet w] Harvard zbudowali purytanie,
            zeby pastorzy mogli uczyc sie Ewangelii i
            kazania Ewangelii Jezusa Chrystusa jasno i
            przejrzyscie. Ten nazywal sie Holy Harvard
            [Swiety Harvard], kiedy go otwarto.

            Ostatnio jednak studenci w Harvard zebrali
            sie na terenie uniwersyteckim, by piac kantyleny
            dla okultystycznych bogów. To sie nazywa
            duchowym cudzolóstwem!
            To jest zniewazeniem Boga!
            ________________________
            )* Historyczne kazanie do 15 tysiecy parafian
            i milionów telewidzów Ameryki w ubiegla
            niedziele, 15 lipca 2004 )*

            )** W Corner Stone Church w San Antonio w Teksasie.


            Od kilku miesiecy na kazania pastora Johna Hagee
            przybywa co niedziela 15 tysiecy ludzi i miliony
            sluchaja przy telewizorach.

            Powtórki zkazania w telewizyjnej transmisji zostaly
            uciete jak wyzej. Pastor bowiem powiedzial dalej,
            ze obecny rezim wladzy wyglada z utesknieniem
            nowego zamachu terrorystycznego jeszcze przed
            wyborami na jesieni. Ten bowiem bylby doskonalym
            • Gość: Wolny najmita Zobacz co sie rozgrywa Stanach. Takze Twoj los. IP: *.ipt.aol.com 14.08.04, 03:12
              Ten bowiem bylby doskonalym pretekstem do
              dalszego przykrócenia swobód obywatelskich w USA.

              Wschodzaca dyktatura neokonserwatywnych Zydow za marionetka
              Bushem zmierza do:

              1. strukturalnego terroru ?politycznej poprawnosci" egzekwowanego
              elektroniczna kontrola na ziemi i laserowymi armatami z orbity stacji
              kosmicznej.

              2. poszerzenia "Izraela" od Suezu po Tygrys i Eufrat.

              3. "odbudowania" Palacu Salomona i Swiatyni Jerozolimskiej
              (chociaz nikt nie wie jak one wygladaly i gdzie staly), gdzie z
              asiadzie na tronie "Drugi Chrystus", "prawdziwy Mesjasz Zydow
              i chrzescijan" (moze o nazwisku Mosiek Goldenszwanc).

              4. podporzadkowania wszystkich religii "Drugiemu Chrystusowi"
              jako jedynemu Bogowi i krolowi ziemi i swiata. (Zdymisjonowania
              papieza, zamkniacia Watykanu i przeniesienia ONZ z Nowego Jorku
              jako rzadu ziemi do Palacu Salomona w Jerozolimie.)


              Kandydat Kerry to papierowy pajac na sznurku zydowskiej elity wladzy.

              Wybor pajaca Busha jest lepszym zlem z dwojga zlego.


              Nie ma wiecej partii, a te ktore istnieja, nie maja pieniedzy.

            • Gość: Wolny najmita Co ma "Harry Potter" do Twardowskiego? IP: *.ipt.aol.com 14.08.04, 21:35
              Z ksiazki "Harry Potter" zrobiono arcydzielo holy-wudu.
              Film uczy dziecko: poznaj gusla, a bedziesz robil cuda
              i chodzil po wodzie.

              Bedziesz rowny Bogu. Bogiem sam sobie. Po co ci Bog?

              Z pozoru niewinna historynka dla dzieci jest ziarnem
              posianym przez macicieli szatana. Juz od XIX wieku
              humanizm, ruch wrogi czlowiekowi bogobojnemu,
              zaszczepil relatywizm, absolutna wiare w rozum
              ludzki.

              Juz na poczatku swiata szatan dal Ewie jablko mowiac,
              bedziecie jak Bog.

              W dzien premiery "Harry Pottera" pastor John Hagee
              wyglosil godzinne kazanie w Corner Stone Church w
              San Antonieo w Teksasie zwracajac uwage rodzicom
              na szatanska przewrotnosc tworcow tego filmu.

              Jezeli znajde transkrypt jego kazania, przutlumacze
              je i tu zamieszcze, poniewaz ja nie znam okultyzmu,
              czarownic, gusel, wygaslych religii Murzynow z buszu,
              ktore obecnie szatanisci chca wskrzesic w Ameryce
              i zaszczepiaja tez w katolickiej Polsce.

              Pastor Hagee ujal to z wiedza i znajomoscia historii
              Iluminatych, Lucyferianizmu, kuglarstwa a la Twardowski,
              zabobonow, wudu i czort wie czego jeszcze.

              To nie tylko w Bydgoszczy rada miasta "wyjezdza" z
              takim projektem. W innych miastach w uprzemyslowionych
              krajach chrzescijan rozgrywa sie ta sama walka.

              Co innego znaczyly legendowe postacie jak Till Eulenspiegel,
              Lajkonik, czy Twardowski w sredniowieczu, kiedy wiara
              w Jezusa Chrystusa nie byla pod tak wscieklym atakiem
              jak dzis.

              Jaques Chirac napisal w Apelu z Cochin, ze nie zgadza
              sie na tworzenie "imperium handlarzy".

              Popieram, go, bo jestesmy z nim w jednej unii
              jewropejskiej.

              Dopoki mozesz glosowac, organizowac sie, wciaz
              jestescie, ludzie, potega, z ktora szatan u wladzy
              panstwowej musi sie liczyc. Nastaly czasy, kiedy
              kazdy musi zajac niuansami polityki wykadzic
              diabla swoim glosem przy urnie wyborczej, albo
              zamienic sie w niewolnika globalnego handele.

              Tu nie chodzi o Twardowskiego z niewinnego
              wiersza Adama Mickiewicza.

              Uzyj systemu politycznego dla w l a s n e g o dobra!



















Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka