Gość: BGZ
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
27.08.04, 22:38
Oto kilka cytatów które znajdują się na stronie www.torun-bydgoszcz.pl
„Od tego czasu Bydgoszczanie postrzegani są jak pazerni, nienasyceni siły i
władzy, idący po trupach nawet prymitywnymi metodami, by zawłaszczyć wszystko
dla siebie.”
„To Bydgoszcz w tamtych latach rozpoczęła walki miast między sobą i nauczyła
nienawidzić sąsiednie miasto. Na niej też spoczywa dziś większa
odpowiedzialność za wyjaśnienie i zakończenie konfliktu.”
„Ludowe” władze Bydgoszczy systematycznie starały się doprowadzić do
ogołocenia Torunia z instytucji, odpływu ludności, zapaści gospodarczej i
kulturalnej oraz upadku swojego największego konkurenta w regionie.”
„Toruń stał się miastem ogołoconym z wszelkich swoich instytucji, czego na
przestrzeni wieków nie dokonali ani hitlerowcy, ani sowieci, ani nawet
Szwedzi.”
„Język megalomanii zachował się w Bydgoszczy do dziś. Usłyszeć można go w
wypowiedziach polityków czy w większości relacji bydgoskiej TV3. Dla osób z
większych miast (Gdańska, Poznania, Krakowa), widzących liczne słabości
Bydgoszczy i całego regionu, jest to po prostu śmieszne”
„Wyczuwająca doskonałą koniunkturę dla swoich poczynań bydgoska władza
wręcz „po mistrzowsku” ograbiła (by nie rzec okradła) Toruń z większości jego
dóbr.”
„Władze bydgoskie, spragnione władzy „jak wody i chleba”, znacznie nadużywały
swej siły”
„Bydgoszczanie próbują „zjednoczyć” region pod swoim wyłącznym przywództwem.
We współczesnej walce chodzi o wykazanie wyższości. Wszelkimi możliwymi
metodami władze bydgoskie próbują podkreślić, często bezzasadnie, swoją
wyższość i siłę.”
„Główną przyczyną jest ponowna zaborczość Bydgoszczy i strach Torunia o
własny stan
posiadania.”
„Torunianie są bardziej samodzielni, kreatywni, często postępują małymi
kroczkami. Bydgoszczanie mają duże poczucie siły, wrażenie „ogromu”
Bydgoszczy, nie postępują samodzielnie, lecz oczekują wsparcia urzędu”
(powtórzone 3x)
„Nikt w grodzie Kopernika nie przypuszczał, że nieporównywalna wielkość nazw
obu miast na mapie złowieszczo ilustruje bydgoskie zamierzenia.”
Mam pytanko – czy autorów tej strony i tych tekstów można podać do sądu za
zniesławienie lub naruszenie dóbr osobistych, bo ja jako bydgoszczanin czuję
się obrażany.