Dodaj do ulubionych

Gallu! Obiecałeś coś napisać:)))

06.09.04, 07:07
Czy już się uporałeś troszku z pracą? Bom ciekawa niezmiernie i... doczekać
się nie mogę:))) Czekam z niecierpliwością na pourlopowe co nieco:)
Coś wspomniałeś, że jako naród nie mamy się czego wstydzić... Więc... cóż
widziałeś ciekawego, co jadłeś i piłeś pysznego i inne...?
Wybacz, że popędzam ale Twoje wypowiedzi są zawsze takie interesujące:))))

A tym "nudziarzem" się nie przejmuj... ot, jakiś półgłówek... sam pewnie
nudny najbardziej...
Ja za dwa tygodnie znowu idę do lekarza i -niestety- na tym ostatnio skupia
się głównie moja uwaga... Tym razem kamień w nerce... już dwa miesiące leczę
i może... się uda:)
Co do jedzonka to ostatnio szaleję z marynatami do mięs... smakołyki czasem
wychodzą;) Gorzej z czytaniem... czasopisma, gazety i koniec, z książek
wracam tylko do Szekspira i na nic innego nie mam ochoty... Pan S. opisał
chyba wszystko... oprócz może szczęścia? Nie wierzył w jego istnienie? Czyżby
go nie doświadczył? Niestety... małe chwiliki motylki i... nic poza...
Pozdrawiam serdecznie, słonecznie:))) Miłego tygodnia życzę i... nie zapracuj
się!
Obserwuj wątek
    • l_jane Boszszzzzzzz (ntxt) 06.09.04, 07:10
      • elodia Re: Pink Floyd to wspaniały zespół! 07.09.04, 13:25
        "Ty musisz być szalony, musisz faktycznie tego potrzebować.
        Musisz spać na stojąco, a gdy jesteś na ulicy,
        Musisz umieć wyrwać innym mięso.
        Z zamkniętymi oczyma.
        Potem wkradasz się cicho, by nikt cię nie widział,
        Musisz uderzyć bez wahania, gdy nadejdzie odpowiednia chwila.

        A już po chwili możesz zająć się swym stylem.
        Członkostwo w klubie, przyjacielski uścisk dłoni,
        Szczera wymiana spojrzeń i wesoły uśmiech.
        Musisz być wiarygodny w oczach tych, których oszukujesz,
        Więc gdy odwrócą się do ciebie plecami,
        Będziesz miał szansę wbić im w plecy nóż"
    • Gość: Gall realizacja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.09.04, 14:33
      Obiecałem, ale zbytnio nie wiem co, gdy wrażeń zbyt wiele.
      Naobżerałem się owocem, którego sezon zbiorów trwa, czyli melonem (pychotka).
      Najbardziej mi pasował wydrążony z alkoholem w środku. Gorąco polecam, nieważne
      jaki rodzaj alkoholu (martini itp), ale sposó konsumpcji. Od góry robimy
      gwiazdeczkę i wydrążamy pestki. Następnie wlewamy trunek i schłodzone podajemy
      z dużą łyżeczką. Jednocześnie pijemy za pomocą łyżeczki oraz wybieramy miąższ
      ze ścianek melona. Dobre, a tak porcjowany alkohol szybko trafia do głowy.
      Polecam, a bez problemu można to zrobić u nas, gdyż melony są dostępne
      (najlepsze te pomarańczowe w środku). O innych trunkach nie wspominam, bo czuję
      się winny.

      Odałem się również degustacjom serów. Mhm, mamy w tej mierze spore zaległości.
      Ogółem ostatnio jakość naszych serów spadła, toteż uczta była lepsza.

      Uwierzyłem również reklamie jednego wyrobów, bo wydawało mi się, że krajobraz
      jest w niej podrasowany (trawa nie może mieć tak pięknego koloru), ale mój
      punkt widzenia okazał się błędny.

      Oczarowałem się okolicami Ojro, tymi mocno południowymi. Pięknie utrzymane
      budynki z ciekawymi malunkami i interesującymi bryłami. Tu zagadka dla naszej
      polsko niemieckiej foroomowiczki - miasto to było położone na wyspie, a wstępu
      do portu bronił lew z towarzyszącą mu z boku latarnią.


      Obecnie przystępuję do planowania urlopu zimowego. Mam dwa typy. Jeden
      odleglejszy zarówno odległościowo, jaki finansowo oraz drugi bliższy. To taka
      psychiczna deska ratunku przed nawałem roboty.

      Co do kamienia, to tak z nimi czasem jest, że spadają z serca, by zalegnąć na
      nerce. Podobno w Bydgoszczy mają dobry sprzęt do ich rozkruszania, bo opercaja
      jest ostatecznością (widziałem kiedyś cżłowieka, który miał rozbebeszony cały
      bok po takiej operacji, chyba 17 szwów). Zatem życzę, by problem spadł nie
      tylko z serca, ale i rozkruszył sięw nerce.

      Pozdrawiam
      Gall

      PS A co do mojego fana, to tylko mi schlebia fakt dostrzeżenia przez kogoś prób
      wprowadzenia normalności do tego, czasami bardzo grząskiego bagna.
      • elodia Re: realizacja 08.09.04, 03:57
        Wlewamy trunek... Wszystko jedno jaki?
        Rozbawiłeś mnie nie możliwie... tyle o piciu a na zakąskę tylko serki?
        A jakieś mięsko np?
        Ciekawam jeszcze jaka reklama Cię tak uwiodła? Bo ja z zasady reklam unikam
        więc... nie nam żadnych;)
        Co do urlopu zimowego to może się uśmiejesz ale.... radzę Bieszczady... jedna z
        ostatnich dzikości pięknych o każdej porze roku a jednocześnie i tanich i
        przystosowanych do wygodnickich w miarę:) Jedź i zobacz.... póki nie zniszczą
        wszystkiego kurortami bo już zwąchali interes...
        Ten kamień... masz rację faktycznie zleciał i mam nadzieję, że można go będzie
        unicestwić... w szpitalu jak byłam widziałam kobietę po operacji nerki...
        wolałabym nie... aaaaach co te uczucia z ludźmi robią... Ale po Twoich ( i nie
        tylko) życzeniach mam nadzieję... 22, 23 się dowiem... aż boję się iść...

        A jeszcze... zdziwiła Cię jedna forumowiczka na 30+ i wiesz co Ci powiem? Ona
        ma jedną cechę... czy dobrą? czy złą? Nie wiem... Ale jest jak lustro... To
        widzę i tam i tu...
        Pozdrawiam, wszystkiego dobrego życzę:)))
        aaaaa i napisz jeszcze... co miałeś na myśli pisząc, że nasz naród nie ma się
        czego wstydzić?
        • Gość: Gall Re: realizacja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.09.04, 07:38
          Za mięskiem nie przepadam i dlatego się nie rozpisałem. Jadłem co prawda wilka,
          ale była to ryba.
          W reklamie jest duża ilość trawy i jak się miałem okazję przekonać nie była
          kręcona w RPA (tam teraz kręci sięwiększość reklam, bo taniej i nikt się nie
          kapnie, ze góry w tle to nie Tatry) i dotyczy słodkości.
          Co do Bieszczad to byłem dwa razy i prawdę mówiąc bardziej ciągną mnie Beskidy
          (mamy takie swoje miejsce do którego jeżdzimy).
          A co do wstydu, to strasznie w ostatnich latach podgoniliśmy i niewiele może
          nas zaskoczyć. Te same mkarkety, te same butiki, te same rozwiązania
          technologiczne, auta podobne itd. Jedyne co żal, to powrót na polskie drogi.
          Pozdrawiam
          Gall

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka