elodia
06.09.04, 07:07
Czy już się uporałeś troszku z pracą? Bom ciekawa niezmiernie i... doczekać
się nie mogę:))) Czekam z niecierpliwością na pourlopowe co nieco:)
Coś wspomniałeś, że jako naród nie mamy się czego wstydzić... Więc... cóż
widziałeś ciekawego, co jadłeś i piłeś pysznego i inne...?
Wybacz, że popędzam ale Twoje wypowiedzi są zawsze takie interesujące:))))
A tym "nudziarzem" się nie przejmuj... ot, jakiś półgłówek... sam pewnie
nudny najbardziej...
Ja za dwa tygodnie znowu idę do lekarza i -niestety- na tym ostatnio skupia
się głównie moja uwaga... Tym razem kamień w nerce... już dwa miesiące leczę
i może... się uda:)
Co do jedzonka to ostatnio szaleję z marynatami do mięs... smakołyki czasem
wychodzą;) Gorzej z czytaniem... czasopisma, gazety i koniec, z książek
wracam tylko do Szekspira i na nic innego nie mam ochoty... Pan S. opisał
chyba wszystko... oprócz może szczęścia? Nie wierzył w jego istnienie? Czyżby
go nie doświadczył? Niestety... małe chwiliki motylki i... nic poza...
Pozdrawiam serdecznie, słonecznie:))) Miłego tygodnia życzę i... nie zapracuj
się!