Dodaj do ulubionych

TRAGEDIA W GÓRSKU

08.04.02, 09:37
JAK PODAŁY BYDGOSKIE ZBLIŻENIA (TVB), PODCZAS WYPADKU W GÓRSKU NIEDALEKO
TORUNIA, NA TRASIE TORUŃ - BYDGOSZCZ ZGINĘŁY TRZY OSOBY A DWIE ZOSTAŁY RANNE.
POINFORMOWANO RÓWNIEŻ, ŻE TRZECH NIEBOSZCZYKÓW TO MŁODZI INFORMATYCY, MUSZĘ
ZDEMENTOWAĆ TĘ INFORMACJĘ, PONIEWAŻ ZNAŁEM ICH JAK POZOSTAŁĄ DWÓJKĘ, KTÓRA
PRZEŻYŁA. DWIE Z TRZECH OFIAR TO PANOWIE W WIEKU 49 I 51 LAT I BYLI ONI NIE
INFORMATYKAMI, LECZ INSTALATORAMI. TRZECI A OFIARA TO MŁODY BO 28 LETNI
INFORMATYK.
ZNAJĄC ICH PRAGNĘ NADMIENIĆ, ŻE NA PEWNO PRZYCZYNĄ WYPADKU BYŁ BEZMYŚLNY, A BYĆ
MOŻE PIJANY ROWERZYSTA.

PRAGNĘ ZŁOŻYĆ WSZYSTKIM BLISKIM ZMARŁYCH SZCZERE KONDOLENCJE I WYRAZY
WSPÓŁCZUCIA. JEDYNA NADZIEJA W TYM, ŻE INNI KIEROWCY POTRAKTUJĄ TĘ TRAGEDIĘ
JAKO PRZESTROGĘ I ZWIĘKSZĄ SWOJĄ UWAGĘ NA DRODZE.
Obserwuj wątek
    • krotoss Re: TRAGEDIA W GÓRSKU 08.04.02, 17:47
      Tak tragedia to byla, rowerzysta prawdopodobnie winny, ale tak sie sklada, ze
      mijala mnie na trasie B-T karetka jadaca do tego zdarzenia, widzialem kilka
      minut po wypadku to auto tak jak stalo, a nie pozniej na lawecie itp. widok
      byl straszny, ale do czego zmierzam-widok zdawal sie potwierdzac to co
      mowiono, iz ten Peugeot 406 Kombi mial grubo ponad 120km/h na liczniku!
      Doskonlae wszyscy wiedza, ze miejscowosc Gorsk lezaca na trasie Bydgoszcz-
      Torun posiada ograniczenie do 70km/h. Notabene rozbite auto stalo prawie obok
      jednego z kolejnych tych znakow z 70'a. Teraz prosze mi powiedziec po co sa
      takie ograniczenia w miejscowosciach na trasie??? Odpowiem oczywisci-wobec
      natezonego ruchu pieszych, rowerzystow, dzieci itd. itp. wlasnie ogranicza sie
      predkosc, aby samochod jadacy z max predkoscia 70km/h mial czas na reakcje
      wobec naglego zdarzenia na drodze jak chocby wtargniecie na trase pijanego
      rowerzysty!!!! Amen.

      KroTosS

      Ps.Opieram sie na doniesieniach medialnych, iz pojazd ten poruszal sie z taka
      predkoscia, jezeli jednak jechal z dozwolona predkoscia, to wina lezy wtedy po
      stronie rowerzysty.

      Pps.Dzien po tej tragedi byl nastepny wypadek na tej trasie, co zaowocowalo
      dwoma kontrolami radarowymi dzis-oby tak dalej.
      • Gość: Demio Trasa Bydgoszcz-Toruń IP: *.zapid.com 09.04.02, 10:22
        Jeżdżę często do Torunia. Trudno jechać tu przepisowo. Nawet jak zwolnisz do tych 70km/h, to od razu kilku
        niecierpliwych czubków siedzi ci na ogonie i daje do zrozumienia, że nie lubią żółwi. Przyznam, że nie udaje mi
        się
        trzymać przepisów.
        • krotoss Re: Trasa Bydgoszcz-Toruń 09.04.02, 18:09
          Jezdze codziennie ta trasa, i znam to o czym mowisz, a pytam sie co Cie
          obchodzi jakis koles z tylu? Zjedz troszke w prawo i Cie minie, ja wole zyc
          niz dobrze wygladac przed jakims palantem.

          Sam tez perfidnie lamalem przepisy szczegolnie na tej trasie-nawet nie
          pytajcie ile tam jezdzilem... (prawie dwa razy szybciej niz teraz hyh) ale
          jezdze juz prawie przepisowo. Przewaznie 10km/h przekroczenia to nic na takiej
          trasie ;o) i zyje-do myslenia daly mi te wypadki, i panowie z bialego
          Vento ;o))) (a raczej gra z "oczko" i pustka w portfelu...) Teraz roznica
          czasowa nie przekracza 5-7minut-warto???!??!!?!!!

          KroTosS
          • radca Re: Trasa Bydgoszcz-Toruń 09.04.02, 19:29
            Tutaj zgadzam sie z KroTosssem,ze mozna jechac wolniej.W czasie jazdy autem w
            WIELKA SOBOTE (jak wczesniej wspominalem ) do PRZYSIEKA zauwazylem,ze wielu
            kierowcow "pedzi jak szalona".Trasa jest owszem dluga i widoczna,nie ma tez
            ostrych zakretow.Lecz ja postanowilem jechac ze srednia szybkoscia.Przy okazji
            podziwialem piekne polskie wsie.Wedlug mego wyliczenia - spoznilem sie na
            " SPOTKANIE SASIADOW " - tylko kilka minut.Piekna trasa -lecz dlaczego sie
            spieszyc ?

            radca
            • krotoss Re: Trasa Bydgoszcz-Toruń 09.04.02, 19:34
              zakrety to pestka, tak naprawde zwolnic nalezy tylko (tlumacze od strony
              Bydgoszczy jadac) na luku spadajacym w dol, zaraz po minieciu rozna w lesie,
              gdzie stoi zawsze taka piekna czarnowlosa dziewczyna, ciekawe czego tam
              codziennie tak wypatruje ;oDDD luk w Zlej Wsi Wlk. i Pedzewie, reszte lukow
              mozna brac z predkoscia ponad 150km/h nawet, ale to wlasnie nie problem jest,
              tylko to iz na tej trasie praktycznie co i ruysz wjezdza sie z miejscowosci w
              miejscowosc o zielonych tablicach-czyli bez obowiazku zwolnienia, ale wiadomo
              wiecej ludzi itp. tak samo na calej dlugosci trasy jest pelno rowerzystow,
              sprzetu budowlanego i rolniczego, pieszych, zwierzat itp. itd. innymi slowy
              wartosc tej trasy jest zludna-mozna pedzic szybko, ale na spotkanie ze
              smiercia... (bije sie w piersi Finie, i przyznaje Ci racje-wiesz o ktory watek
              chodzi -__-)

              KroTosS
              • Gość: radca Re: Trasa Bydgoszcz-Toruń IP: 62.47.215.* 09.04.02, 19:48
                Kiedys o tym nawet wspomnialem,ze byl to dawny SZLAK CYSTERSOW.Ciekawym
                zjawiskiem jest cala ta trasa z FORDONU do TORUNIA.Chodzi mi o nazwy
                miejscowosci.Sprubuje je wymienic,jesli sie pomyle-to prosze o poprawienie mnie.
                od Fordonu liczac;

                1. STRZYZAWA
                2. KAMIENIEC
                3. CZARNOWO
                4. TOPORZYSKO
                5. ZLA WIES
                6. PEDZEWO
                7. GORSK
                8. PRZYSIEK
                9. ....?

                Prosze zauwazyc,ze sa to same nazwy miejscowosci-takie bardziej straszne...

                Nie wiem czy slyszal ktos o tym,ze jak budowano te trase-to wozono piasek i zwir
                w ktorym bylo pelno ludzkich kosci i czaszek.Okazalo sie,ze te trase budowano
                na "LUDZKICH SZKIELETACH".

                Na tej trasie wydarzylo sie bardzo duzo WYPADKOW SMIERTELNYCH.

                radca
                • de_long Re: Trasa Bydgoszcz-Toruń 09.04.02, 20:09
                  Gość portalu: radca napisał(a):


                  > Nie wiem czy slyszal ktos o tym,ze jak budowano te trase-to wozono piasek i zwi
                  > r
                  > w ktorym bylo pelno ludzkich kosci i czaszek.Okazalo sie,ze te trase budowano
                  > na "LUDZKICH SZKIELETACH".
                  >
                  > Na tej trasie wydarzylo sie bardzo duzo WYPADKOW SMIERTELNYCH.

                  Chyba zacznę jeździć do Torunia obwodnicą ;-)
                  • radca Re: Trasa Bydgoszcz-Toruń 09.04.02, 20:23
                    de_long napisał(a):

                    > Gość portalu: radca napisał(a):
                    >
                    >
                    > > Nie wiem czy slyszal ktos o tym,ze jak budowano te trase-to wozono piasek
                    > i zwi
                    > > r
                    > > w ktorym bylo pelno ludzkich kosci i czaszek.Okazalo sie,ze te trase budow
                    > ano
                    > > na "LUDZKICH SZKIELETACH".
                    > >
                    > > Na tej trasie wydarzylo sie bardzo duzo WYPADKOW SMIERTELNYCH.
                    >
                    > Chyba zacznę jeździć do Torunia obwodnicą ;-)

                    Napisalem o tym-bo uwazalem,ze nalezy pewne rzeczy ukazac.Jadac ta trasa,nie
                    czuje zadnego strachu.Lecz zawsze jade i mam w PAMIECI TRAGEDIE -ktore wydarzyly
                    sie na niej.Nawet juz tutaj od STRZYZAWY szykowano sie do zaatakowania ksiedza
                    JERZEGO POPIELUSZKI.Lecz nastapily pewne przeszkody i atak ponowiono w PRZYSIEKU.
                    Ta TRASA daje mi zawsze duzo do myslenia - na tej TRASIE dzialy sie rzeczy
                    NIEPOJETE LUDZKIM UMYSLEM.Na tej trasie stoi rowniez wiele KRZYZY.

                    Mozna sie nawet posunac do stwierdzenia,ze staje sie ona "DROGA KRZYZOWA".

                    radca
                    • krotoss Re: Trasa Bydgoszcz-Toruń 09.04.02, 22:23
                      no Radco rzeczywiscie mijajac kolejne miejscowosci, nie zwracalem az takiej
                      uwagi na ich nazwy-patrzac globalnie, rzeczywiscie same "ciekawe" nazwy...

                      Pozdrawiam

                      KroTosS
                      • Gość: fikus Re: Trasa Bydgoszcz-Toruń IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 10.04.02, 01:17
                        A zwierzęta co w nocy przez drogę przebiegają?
                        A dzieciaki, które w noce piątkowe i sobotnie jeżdzą nawalone małymi fiatami do
                        przydrożnych wiosek?
                        A piesi, którzy jesienią i zimą nieoświetleni, na poboczu, są w ostatniej
                        chwili widoczni?
                        Ciągniki, kombajny, rowerzyści.
                        Matki z wózkami, które do kościoła podążają.
                        Wyjazd ze stacji benzynowej w Górsku.
                        Parking w lesie przed Złą Wsią.
                        Zwężenie drogi przed Toruniem.
                        Poza tym to pierwszy kawałek dobrej drogi na trasie z Warszawy do Szczecina od
                        momentu zjazdu w Płońsku z "dwupasmówki". Każdy tu trochę "depnie".

                        Tam policji brakuje, nie tylko panów w białych czapkach,
                        ale prewencji, która uwagę zwróci, mandat wlepi,
                        sprawdzi, czy dzieciaki pijane do auta nie wsiadają po dyskotece.
                        Parę znaków by się też przydało, zakazy wyprzedzania tam gdzie podwójna ciągła,
                        etc....

                        Jeżdzę tam dwa-trzy razy w tygodniu na trasie z Warszawy do Szczecina i nazad.
                        W nocy nie raz lece tam własnie około 150km/h.... Raz jeden mondeo z kamerą
                        mnie goniło, przez 4 lata jak tak jeżdzę.
                        • krotoss Re: Trasa Bydgoszcz-Toruń 10.04.02, 17:42
                          jeszcze gosciu jeden na trasie Bydgoszcz-Torun rano z wozkiem marchewki wozi.
                          Chodzi lewa strona (tak jak sie nalezy of corbs) sympatycznie wyglada, i zal
                          by mi bylo go potracic bo jakis idiota z naprzeciwka myslac iz mam pobocze to
                          mu zjade, bo przeciez musi wyprzedzac na trzeciego... (raz mu walneli w ten
                          wozek z marchewka, nastepnym razem moze nie byc tak szczesliwie... a jezdzi
                          juz z ta marchewka pewnie wiecej niz cztery lata)

                          Pozdrawiam

                          KroTosS
    • de_long A z jaką prędkością jeździcie po dobrej drodze? 10.04.02, 09:50
      Sucho, bezwietrznie, dobra widoczność, droga w miarę prosta. Do ilu rozpędzacie
      się bez niepokoju o własne i innych życie-zdrowie?
      Ja jadę w takich warunkach ok. 120.
      • Gość: atomski Re: A z jaką prędkością jeździcie po dobrej drodze? IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 10.04.02, 23:52
        Dużo więcej .
        Ale w miejscowościach grzecznie .
        fikus ma racje ,dodałbym do tego ,ze jak tamtedy jade to zwyklem mam do
        zrobienia nie 40 km do torunia tylko 400 km. Wycieczka przez nasz kraj .
        Trudno jest zaakceptować ,ze przez całą droge jadę 90 ,a jak trzeba 40 km/h .
        to by oznaczało ,ze dylizansem było szybciej :))))
        • Gość: atomski Re: A z jaką prędkością jeździcie po dobrej drodze? IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 11.04.02, 09:45
          Dużo więcej = 130
          • Gość: Jurek Ch Re: A z jaką prędkością jeździcie po dobrej drodze? IP: *.sprint.ca 15.04.02, 04:43
            10% ponad dozwolona i ani grama wiecej, polecam, oplaca sie
            a to oznacza, ze ze Szczecina do Wwy wloke sie caly dzien
            szczegolnie uwazam na malowniczych podjazdach, bo dosc trafiam na dwie
            ciezarowy pedzace wprost na mnie, a tym czesciej, im mniej mam pobocza
            co zas do oplacania, to wlasnie przy 105km/h cos mi sie stalo z kierownica,
            rozbilem autko w "drebiezgi" i wyszedlem z tego bez zadrasniecia
            ale spac nie moge, gdy pomysle, co by bylo, gdybym walil 140
            wiosennie pozdrawiam J
            • antek1 Re: A z jaką prędkością jeździcie po dobrej drodze? 15.04.02, 14:39
              Gdybym wiedział, że tu taka dyskusja to bym swego wątku nie umieszczał na forum
              Torunia tylko u was, tam jakoś skończyło się na 2 zwrotnych postach.
              Pozdrowienia z Warszawy

              www.gazeta.pl/alfa/home.jsp?dzial=0511&forum=TORUN&wid=1541762&aut=antek1
              &aid=1541762
              • Gość: atomski Re: A z jaką prędkością jeździcie po dobrej drodze? IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 15.04.02, 23:06
                Na 400 km trasie, jazda na 100% w zgodzie z przepisami oznacza ciut ponad
                godzinną stratę czasu ,i jakieś 1,5-2 litry mniej benzyny na całym odcinku
                (czyli 6 złotych ) -w stosunku do jazdy "po mojemu" . Po mojemu ,to 10 km
                więcej w miejscowościach i właśnie ok 130 na trasie,co i tak daje żenującą ,w
                naszych polskich warunkach ,średnią prędkośc ok 75 -80 km/h !!!!




    • Gość: Marian Re: TRAGEDIA W GÓRSKU IP: *.tvknet.pl 17.04.02, 13:15
      Z relacji dwóch świadków (pazażera, który przeżył i kierowcy ciężarówki) wiemy,
      że napewno przyczyną wypadku był jadący pod prąd poboczem rowerzysta.Wyjechał
      on z lasu i chciał przejechać na drugą stronę jezdni prawdopodobnie nie widząc
      nadjeżdżającego samochodu.Oglądając się do tyłu czy nic nie jedzie zjechał na
      środek jezdni i dalsze wypadki potoczyły się błyskawicznie.Kierowca jadący
      Peugeotem chcąc ominąć rowerzystę zjechał na lewą stronę jezdni wprost pod
      nadjeżdżającą z naprzeciwka ciężarówkę.Kierowca ciężarówki widząc co się dzieje
      zaczął hamować i zjechał na pobocze jezdni(ślady są widoczne jeszcze
      dzisiaj).Kierowca Peugeota omija rowerzystę i gwałtownie hamuje wbijając się
      lewą stroną samochodu pod ciężarówkę. Siła uderzenia była tak duża, że samochód
      odbija się od ciężarówki i zatrzymuje 15 metrów dalej.Pazażer, który przeżył
      powiedział, że o tej godzinie był tam duży ruch i jechali z prędkością około 80
      km/h.Po obejrzeniu zdjęć i dalszej analizie przyczyn wypadku stwierdziłem, że
      faktycznie nawet przy takiej prędkości samochód ważący 1800 kg (pięciu
      pasażerów i sprzęt)uderzając przednim lewym kołem i dalej bokiem doprowadził do
      śmierci pasażerów.Cała siła uderzenia poszła na tą stronę samochodu, słupki
      boczne, drzwi nie uszkadzając nawet silnika.Kierowca pewnie chciał wyprowadzić
      samochód na prostą, ale zabrakło już miejsca na jezdni.Ten tragiczny wypadek
      zostanie mi na długo w pamięci bo kierowca nie chcąc zabić rowerzysty, który
      uciekł z miejsca wypadku sam zginął wraz z kolegami zostawiając trzech synów i
      żonę.Podsumowując tą dyskusję możesz być najlepszym kierowcą i mieć bezpieczny
      samochód, ale nie jesteś w stanie przewidzieć co cię czeka wyjeżdżając z domu.
      UCZMY SIĘ KOCHAĆ LUDZI BO TAK SZYBKO ODCHODZĄ.
      • krotoss Re: TRAGEDIA W GÓRSKU 17.04.02, 18:10
        Chcialbym obejrzec protokol policyjny stwierdzajacy faktyczna predkosc
        Peugota, i jeszcze jedna sprawa, w nowoczesnych autach jest cos takiego jak
        blokada predkosciomierza po wypadku wiec tez mozna odczytac stamtad predkosc
        pojazdu. A nawet wierzac pasazerowi ktory znal predkosc pojazdu 80 to i tak
        bylo tam za duzo, bo znak ogranicza nasza predkosc do maxymalnej a nie kaze
        nam jechac tyle a tyle. Trzeba brac pod uwage rozne warunki tak jak i duzy
        ruch pogoda itp. itd. iI lewa strona (w tym wypadku dobrze) chodza piesi itd.
        i tez moze sie zdarzyc wtargniecie przez nich, dziecko biegnace za pilka itd.
        itp.

        KroTosS

        • Gość: Marian Re: TRAGEDIA W GÓRSKU IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 17.04.02, 22:57
          Niewiem czy wiesz, ale rowerzysta ma żółte papiery. W twoim przypadku radzę
          chodzić piechotą, a najlepiej nie wychodzić z domu.
          • Gość: atomski Re: TRAGEDIA W GÓRSKU IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 18.04.02, 00:51
            ...bo zawsze coś może spaść ,np. doniczka na głowę ,od sąsiadki z czwartego .


            To smutne ,co sie stało.Sprawiedliwym bilansem tego zdarzenia byłby jeden
            trup .Trup pijanego rowerzysty ,który spowodował wypadek i spieprzył w krzaki .
            Ostatecznie człowieczeństwo polega chyba własnie na tym ,ze instynktownie
            robi wszystko by nikogo nie zabić .
            Tymczasem może własnie trzeba było przetrącić rowerzyste ? Pijany ma ponoć
            szczęscie ? Być moze skończyłoby się na złamanej ręce ,poobijanej czaszce?
            Gdyby tylko tak ,za miesiąc pewnie znowu wracałby rowerem zalany w trzy dupy z
            knajpy do domu ?

            Teraz można sobie gdybać ,sam bym tak nie zrobił .

            Swoja drogą ,przypomniał mi sie klient ,który chyba wracał pieszo do
            Bydgoszczy koło 2 w nocy ,tą drogą .Szedł środkiem jezdni . Ruch był na tyle
            duży ,ze jechałem na krótkich . Jedyne co zauważyłem ,to szary cień i białą
            reklamówkę ,którą machnął mi przed przednią szybą. Nawet nie zdązyłem gęby
            otworzyc z wrażenia .Bujnął by się metr w prawo i miałbym człeka na
            sumieniu .No kur... szok !!!
            W domu doszedłem do wniosku ,ze on tak machał tą reklamówką ,zeby złapać stopa
            (?)




          • krotoss Re: TRAGEDIA W GÓRSKU 18.04.02, 11:37
            Gość portalu: Marian napisał(a):

            > Niewiem czy wiesz, ale rowerzysta ma żółte papiery. W twoim przypadku radzę
            > chodzić piechotą, a najlepiej nie wychodzić z domu.

            jezdze na trasie max setka tam gdzie trzeba zwalniam i nic mi sie nie dzieje :o)

            pozdrawiam tych co przekraczaja predkosc a potem gadaja ze innych byla wina...

            KroTosS
            • Gość: atomski Re: TRAGEDIA W GÓRSKU IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 18.04.02, 14:06
              Ciągle nie rozumiesz .Marian twierdzi ,ze to był bardzo nieszczęsliwy zbieg
              okoliczności ,na który nic nie można było poradzić .Ja tez tak myslę.(Co
              najwyzej powiesić za jaja rowrzystę-ale to już po fakcie).Jeżeli samochód
              jechał 80 km/h to i przepisowe 70 km/h by go nie uratowało. Możesz jechac i do
              Singapuru 50 km/h ,ale wybiegnie ci przestraszony jeleń z lasu ,trafi porożem
              akurat tam ,gdzie kierowca ma głowę i tragedia gotowa .Zdażają sie czasem takie
              nieszczęsliwe zbiegi okoliczności...
              • krotoss Re: TRAGEDIA W GÓRSKU 18.04.02, 14:13
                ech.. no to wiem tak samo moge dostac samolot na glowe... ale gdy zblizam sie
                do lotniska to biore ten fakt pod uwage i moze mi sie uda wtedy uciec przed
                takim zdarzeniem ;o (koloryzuje of corbs) Tylko ze te 80 to jak na razie tylko
                tu napisane na forum i jest to tak samo wiarygodne jak to co ja slyszalem ze
                jechal 120km/h

                KroTosS
                • Gość: atomski Re: TRAGEDIA W GÓRSKU IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 18.04.02, 23:12
                  No właśnie . Tak się zastanawiam jak sobie Policja radzi z ustaleniem
                  predkosci . Kiedys chodzili z takim kołowrotkiem i mierzyli ślady . Teraz
                  sporo samochodów ma ABS . Peugeot 406 z pewnoscią miał . Czyzby pozostawały
                  tylko zeznania świadków ? Pijanego i zczubkowanego rowerzysty oraz
                  zszokowanego kierowcy ciężarówki i pasażera Peugeota ?
                  Piszesz ,o jakiejs blokadzie licznika ,nie słyszałem o tym ,ale zakładam ,ze
                  musi byc jakis fest wstrząs by go zablokować ,a co gdy samochód potrąciłby
                  tego rowerzystę ?
                  • krotoss Re: TRAGEDIA W GÓRSKU 19.04.02, 11:52
                    Z blokada predkosciomierza to mniej wiecej jak przy poduszkach powietrznych
                    jest jakas granica znaszczenia auta, przy ktorej wskazowka na liczniku sie
                    zatrzymuje. Musi byc to raczej dosc powazne zniszczenie, i raczej przy
                    zderzeniu z rowerzysta licznik by sie nie zablokowal. Znajomy mial wypadek z
                    autobusem z winy autobusu, ale policja gdy weszla do auta widzac ile mial na
                    liczniku, troche inaczej sforumlowala protokol zdarzenia.. ku przestrodze ;o

                    Co do okreslania predkosci, to w sumie tez jestem ciekawy jak to sie teraz
                    okresla... na pewno sa ciekawe sposoby, nie tylko slady po oponach.

                    KroTosS
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka