Dodaj do ulubionych

Wolne Miasto Bydgoszcz

IP: *.cvx.algx.net 29.09.04, 09:31
.
Dyskusja na Forum GW (w skrócie)

||||| Gość: brom 03.12.2001

Bydgoszcz jest pozbawiana dobrej renomy, jest nieznana, niedoceniana,
lekceważona, nawet pogardzana i nienawidzona, tak jakby nasz cały dorobek
nie dawał powodu do dumy.

Rząd warszawski zlekceważył każdy bydgoski postulat, piętnując
jej "nieposłuszeństwo" i wymusił podział władzy po 1989 roku. ”Pojednanie” z
Toruniem i ”odgórnie” utworzone województwo, kujawsko-pomorskie zamiast
pomorskiego, nikogo tak naprawde nie satysfakcjonują.

Bydgoszcz traktuje się jako kulę u nogi, wypomina się jej bezrobocie,
upadający przemysł, pustynię kulturalną, jak gdyby to bydgoszczanie zawinili
wojnę światową, albo ”żydokomunę”.

Dlatego, żeby już więcej nie "plamić" niczyich kart, proponuję secesję.

”Polska” sobie na Bydgoszcz nie zasłużyła. Kiedy ją straci, może wreszcie
otrzeźwieje wraz ze wszystkimi komuchami przy żłobie władzy.

Bydgoszczy narzucono problem z identyfikacją, bo leży na pograniczu:
słyszałem
już, że jest miastem pomorskim, kujawskim, krajeńskim, pałuckim, czyli
wielkopolskim...
Czas skończyć z godzeniem się na spychanie w dół i powiedzieć po prostu: od
dziś jesteśmy Bydgoszczanami, obywatelami Wolnego Miasta.

Szwajcarzy stworzyli nowy naród, buntując się przeciw feudalnemu uciskowi
Habsburgów. Dlaczego Bydgoszczy ma się nie udać?


||||| Gość: atomski 03.12.2001
Skąd to poczucie krzywdy? Moim zdaniem dokładnie zasługujemy na to co mamy.
Uważam, ze mamy nie najgorzej :))))))))
Inni mają zdecydowanie gorzej. Są tacy, co mają lepiej, ale tych jest
garstka :))


||||| Gość: Jarek 05.01.2002
Lepiej zyc w nieznanej Bydgoszczy i byc bydgoszczaninem, anizeli byc Hanysem
i
zyc na Slasku.


||||| Gość: Krzyżak 03.12.2001
Zgadzam sie z Toba, ale rozumiem, że to zabawa. Bawmy sie więc.

PKT 1.
Miasto powinno na rogatkach ustawic szlabany i przejscia graniczne.Wprowadzić
przepustki dla ludnosci obcej/np. z torunia/
PKT 2.
Przyjezdni powinni na punktach stycznych z zagranicą płacic "wjazdowe"
Propozycja toruń 5 reszta zagranicy 15zł.
PKT 3.
Przenieść wszystkie urzędy,konsulaty,ministerstwa etc. do Bydgoszczy/vide pkt
2/
PKT4.
Celem poprawienia koniunktury Prezydent Wolnego Miasta powinien obniżyć stopy
kredytowe, a podwyższyć oprocentowanie lokat dla ludności do 20%rocznie
PKT 5.
Wprowadzić ulgi dla inwestorów np. na okres 10 lat.
PKT 6. . .


||||| Gość: d-k 03.12.2001
Idea jest przednia !!!!!!!!

||||| Gość: brom 04.12.2001
Nie chodzi o zadna zabawe. Ani o odgradzanie sie od kogokolwiek, stawianie
rogatek, pobieranie cel itp. Chodzi o zycie na wlasny rachunek. Wolny
przeplyw idei,
kapitalu, towarow i ludzi. ”Polska” dzisiaj tego nie zapewnia. Finansowanie z
wlasnych podatkow coraz drozszego utrzymania warszawskich politykow,
skladanie
sie na dziure budzetowa, ktora nie my spowodowalismy, to paranoja
niewolnikow.

10 lat Singapuru nad Brda, a zobaczycie, ze reszta przyjdzie blagac nas o
aneksje!

||||| Gość: atomski 04.12.2001
No to dalej brom !!
Mogę pomieszkać w Singapurze :))

||||| Gość: Krzyżak 04.12.2001
Brom czy moge sie przeprowadzic, zaznaczam jestem z Torunia, mogę? :)

||||| Gość: Krzyżak 04.12.2001
Aha!
W kwestii formalnej - czy brom to od Bromberg? :(

||||| Gość: atomski 05.12.2001
I w końcu postawimy na Rondzie Grunwaldzkim latarnię morską, gdzie pofalowany
asfalt będzie niczym wzburzone morze ~~~~~~~
Symbolem Bydzi mogą być właśnie pofalowane jezdnie. Ale można ze słabostki
uczynić naszą wizytówkę, podkreślając "fale" latarnią: o( ) ) ) )))

Ale śpieszmy się. Nasi sąsiedzi po drugiej stronie brodu też już wpadli na
ten pomysł.

||||| Gość: Visenna 05.03.2002
Gość portalu: atomski napisał(a):
Światny pomysł. Latarnia morska? A kto nam zabroni?! ;-)))))
pozdrawiam!

||||| Gość: gut 11.12.2001
Witam! Mam nadzieje, ze brom to od Brombergu, bo nie ma w tym nic zlego: za
czasow Brombergu miasto rozkwitalo i moglo bylo tak zostac.

||||| Gość: brom 11.12.2001
A zatem trzymajmy kciuki za Freistadt Bromberg, gut!

||||| Gość: gut 12.12.2001

A moze lepiej by bylo Hansestadt Bromberg? Fajnie, ziomkowie powracaja i
wnosza ozywienie do smutnego, a znanego kiedys jako Maly Berlin kochanego
Brombergu. Przeciez w koncu mamy wolna Europe!
brom do dziela - jestem za !

||||| Gość: brom 12.12.2001
Jeden brom Brombergu nie czyni. Gdzie sa ci ziomkowie?

||||| Gość: gut 12.12.2001
Przyjada i oni i ich potomkowie, o to sie nie boj. Czasami trzeba nawet od
jednego bromu zaczac.

||||| Gość: lokator 05.03.2002
Czy pokazanie własnej odrębności mialoby polegać na tym, że w Bydgoszczy
zaczniemy używać języka niemieckiego?

||||| Gość: markus 06.03.2002
Polacy nie gesi, cudze chwalicie swego nie znacie. Mysle, ze trzeba opuscic
to miasto na "chwile", zeby za jakis czas zatesknic za jego pieknem i urokiem.

Jestem rodowitym bydgoszczaninem, ktory, jak tylko ma mozliwosc przyjazdu do
tego urokliwego miasta, przyjezdza, by pochodzic po rynku, zobaczyc spichze,
Wyspe
Mlynska, Osiedle Lesne, Bielawki, Myslecinek i nacieszyc sie tymi widokami.
Bydgoszcz ma swoja tozsamosc i historie.

||||| Gość: Bydgoszczanin 14.12.2002
Odgórny naganiacz do UE, Krzysztof Skubiszewski, minister MSZ,
w Sejmoknesecie
(1 kadencja, 14 posiedzenie, 3 dzień, 9 punkt porządku dziennego - 8 maja
1992 r.)

(Wypisy na skróty)

Procesy integracyjne nie zagrażają naszej identyczności narodowej. Wspólnota
Europejska to jest wręcz tarcza. (To do pana posła Kaczyńskiego.)

…pozwalam sobie prosić Wysoki Sejm, żeby nie było większej, zwłoki. Pan prof.
Geremek powiedzial: łączymy się!
Co nam to daje? Członkostwo i definitywne miejsce w Europie. Moim zdaniem
każdy polityk, każdy minister powinien mieć dyszel w głowie.

Jeżeli będziemy dobrze rozmawiać z narodem, to wszczepimy mu nadzieję,
gdyż właśnie wchodzenie do Unii Europejskiej daje nadzieję.
. . . możliwości poprawy bytu materialnego.
...Wejście do tej kombinacji...

. . . jak dotąd właśnie. . . Nie ma lepszej. Ona ma swoje mankamenty, ale
lepszej nie ma. I mamy udział! . . . nie widzę konfliktów.

Nasza polityka wschodnia, cokolwiek by o niej nie powiedzieć, jest częścią
naszej polityki europejskiej. I tak musi być.

...poszczególne części Polski NIE mogą wchodzić do Wspólnoty, pod warunkiem,
że inicjatywy idą od dołu, a nie jest to dyktowane przez urzędników w
stolicach.

Oczywiście o żadnej fragmentaryczności tu nie ma mowy, cała Polska tam
wejdzie.
Oczywiście o żadnej fragmentaryczności tu nie ma mowy, cała Polska tam
wejdzie.
Oczywiście o żadnej fragmentaryczności tu nie ma mowy, cała Polska tam
wejdzie.

Ważną sprawą jest [kwestia] powrotu Polaków na ziemie wschodnie, te dawne,
przedwojenne, dzisiaj należące do Ukrainy lub Białorusi z Kazachstanu.
Trzeba tę sprawę zbadać.

Ministerstwo Spraw Zagranicznych w ubiegłym roku przedstawiło projekt
stworzenia dużego funduszu 450 mld zł wówczas przeznaczonego na pomoc dla
Polaków na Wschodzie.

To wszystko upadło.

||||| Gość: Wiktor 23.01.2002
Kochani, jestem Bydgoszczaninem z dziada i chyba pradziada, a obecnie
przebywam
na dobrowolnej emigracji w Elblągu od ładnych 30 lat. I nie martwcie się, że
Bydgoszczy się nie zauważa w Polsce. Ja ją zauważam i jestem z niej dumny. A
tego typu problemy, to są chyba problemy dużych miast, gdzie życie toczy się
po
prostu normalnie, bez spektakularnych wyskoków.
Elbląg nie umywa się do Bdg. a też ostatnio na www.elblag.pl toczy sie
dyskusja, że Elbląg nie posiada swojej tożsamości, że jest miastem nie
liczącym się w szeregu większych miast.

Ktoś proponuje, żeby wrócić do korzeni i szczycić się przynależnością do
Hanzy (to w
końcu miasto hanzeatyckie). Może by tak rzeczy
Obserwuj wątek
    • Gość: Bydgoszczanin Re: Wolne Miasto Bydgoszcz IP: *.cvx.algx.net 29.09.04, 09:39
      Wolne Miasto Bydgoszcz
      Dyskusja na Forum GW (w skrócie)

      ||||| Gość: brom 03.12.2001

      Bydgoszcz jest pozbawiana dobrej renomy, jest nieznana, niedoceniana,
      lekceważona, nawet pogardzana i nienawidzona, tak jakby nasz cały dorobek nie
      dawał powodu do dumy.

      Rząd warszawski zlekceważył każdy bydgoski postulat, piętnując
      jej "nieposłuszeństwo" i wymusił podział władzy po 1989 roku. ”Pojednanie” z
      Toruniem i ”odgórnie” utworzone województwo, kujawsko-pomorskie zamiast
      pomorskiego, nikogo tak naprawde nie satysfakcjonują.

      Bydgoszcz traktuje się jako kulę u nogi, wypomina się jej bezrobocie, upadający
      przemysł, pustynię kulturalną, jak gdyby to bydgoszczanie zawinili wojnę
      światową, albo ”żydokomunę”.

      Dlatego, żeby już więcej nie "plamić" niczyich kart, proponuję secesję.

      ”Polska” sobie na Bydgoszcz nie zasłużyła. Kiedy ją straci, może wreszcie
      otrzeźwieje wraz ze wszystkimi komuchami przy żłobie władzy.

      Bydgoszczy narzucono problem z identyfikacją, bo leży na pograniczu: słyszałem
      już, że jest miastem pomorskim, kujawskim, krajeńskim, pałuckim, czyli
      wielkopolskim...
      Czas skończyć z godzeniem się na spychanie w dół i powiedzieć po prostu: od
      dziś jesteśmy Bydgoszczanami, obywatelami Wolnego Miasta.

      Szwajcarzy stworzyli nowy naród, buntując się przeciw feudalnemu uciskowi
      Habsburgów. Dlaczego Bydgoszczy ma się nie udać?


      ||||| Gość: atomski 03.12.2001
      Skąd to poczucie krzywdy? Moim zdaniem dokładnie zasługujemy na to co mamy.
      Uważam, ze mamy nie najgorzej :))))))))
      Inni mają zdecydowanie gorzej. Są tacy, co mają lepiej, ale tych jest
      garstka :))


      ||||| Gość: Jarek 05.01.2002
      Lepiej zyc w nieznanej Bydgoszczy i byc bydgoszczaninem, anizeli byc Hanysem i
      zyc na Slasku.


      ||||| Gość: Krzyżak 03.12.2001
      Zgadzam sie z Toba, ale rozumiem, że to zabawa. Bawmy sie więc.

      PKT 1.
      Miasto powinno na rogatkach ustawic szlabany i przejscia graniczne.Wprowadzić
      przepustki dla ludnosci obcej/np. z torunia/
      PKT 2.
      Przyjezdni powinni na punktach stycznych z zagranicą płacic "wjazdowe"
      Propozycja toruń 5 reszta zagranicy 15zł.
      PKT 3.
      Przenieść wszystkie urzędy,konsulaty,ministerstwa etc. do Bydgoszczy/vide pkt 2/
      PKT4.
      Celem poprawienia koniunktury Prezydent Wolnego Miasta powinien obniżyć stopy
      kredytowe, a podwyższyć oprocentowanie lokat dla ludności do 20%rocznie
      PKT 5.
      Wprowadzić ulgi dla inwestorów np. na okres 10 lat.
      PKT 6. . .


      ||||| Gość: d-k 03.12.2001
      Idea jest przednia !!!!!!!!

      ||||| Gość: brom 04.12.2001
      Nie chodzi o zadna zabawe. Ani o odgradzanie sie od kogokolwiek, stawianie
      rogatek, pobieranie cel itp. Chodzi o zycie na wlasny rachunek. Wolny przeplyw
      idei,
      kapitalu, towarow i ludzi. ”Polska” dzisiaj tego nie zapewnia. Finansowanie z
      wlasnych podatkow coraz drozszego utrzymania warszawskich politykow, skladanie
      sie na dziure budzetowa, ktora nie my spowodowalismy, to paranoja niewolnikow.

      10 lat Singapuru nad Brda, a zobaczycie, ze reszta przyjdzie blagac nas o
      aneksje!

      ||||| Gość: atomski 04.12.2001
      No to dalej brom !!
      Mogę pomieszkać w Singapurze :))

      ||||| Gość: Krzyżak 04.12.2001
      Brom czy moge sie przeprowadzic, zaznaczam jestem z Torunia, mogę? :)

      ||||| Gość: Krzyżak 04.12.2001
      Aha!
      W kwestii formalnej - czy brom to od Bromberg? :(

      ||||| Gość: atomski 05.12.2001
      I w końcu postawimy na Rondzie Grunwaldzkim latarnię morską, gdzie pofalowany
      asfalt będzie niczym wzburzone morze ~~~~~~~
      Symbolem Bydzi mogą być właśnie pofalowane jezdnie. Ale można ze słabostki
      uczynić naszą wizytówkę, podkreślając "fale" latarnią: o( ) ) ) )))

      Ale śpieszmy się. Nasi sąsiedzi po drugiej stronie brodu też już wpadli na ten
      pomysł.

      ||||| Gość: Visenna 05.03.2002
      Gość portalu: atomski napisał(a):
      Światny pomysł. Latarnia morska? A kto nam zabroni?! ;-)))))
      pozdrawiam!

      ||||| Gość: gut 11.12.2001
      Witam! Mam nadzieje, ze brom to od Brombergu, bo nie ma w tym nic zlego: za
      czasow Brombergu miasto rozkwitalo i moglo bylo tak zostac.

      ||||| Gość: brom 11.12.2001
      A zatem trzymajmy kciuki za Freistadt Bromberg, gut!

      ||||| Gość: gut 12.12.2001

      A moze lepiej by bylo Hansestadt Bromberg? Fajnie, ziomkowie powracaja i
      wnosza ozywienie do smutnego, a znanego kiedys jako Maly Berlin kochanego
      Brombergu. Przeciez w koncu mamy wolna Europe!
      brom do dziela - jestem za !

      ||||| Gość: brom 12.12.2001
      Jeden brom Brombergu nie czyni. Gdzie sa ci ziomkowie?

      ||||| Gość: gut 12.12.2001
      Przyjada i oni i ich potomkowie, o to sie nie boj. Czasami trzeba nawet od
      jednego bromu zaczac.

      ||||| Gość: lokator 05.03.2002
      Czy pokazanie własnej odrębności mialoby polegać na tym, że w Bydgoszczy
      zaczniemy używać języka niemieckiego?

      ||||| Gość: markus 06.03.2002
      Polacy nie gesi, cudze chwalicie swego nie znacie. Mysle, ze trzeba opuscic to
      miasto na "chwile", zeby za jakis czas zatesknic za jego pieknem i urokiem.

      Jestem rodowitym bydgoszczaninem, ktory, jak tylko ma mozliwosc przyjazdu do
      tego urokliwego miasta, przyjezdza, by pochodzic po rynku, zobaczyc spichze,
      Wyspe
      Mlynska, Osiedle Lesne, Bielawki, Myslecinek i nacieszyc sie tymi widokami.
      Bydgoszcz ma swoja tozsamosc i historie.

      ||||| Gość: Bydgoszczanin 14.12.2002
      Odgórny naganiacz do UE, Krzysztof Skubiszewski, minister MSZ,
      w Sejmoknesecie
      (1 kadencja, 14 posiedzenie, 3 dzień, 9 punkt porządku dziennego - 8 maja 1992
      r.)

      (Wypisy na skróty)

      Procesy integracyjne nie zagrażają naszej identyczności narodowej. Wspólnota
      Europejska to jest wręcz tarcza. (To do pana posła Kaczyńskiego.)

      …pozwalam sobie prosić Wysoki Sejm, żeby nie było większej, zwłoki. Pan prof.
      Geremek powiedzial: łączymy się!
      Co nam to daje? Członkostwo i definitywne miejsce w Europie. Moim zdaniem każdy
      polityk, każdy minister powinien mieć dyszel w głowie.

      Jeżeli będziemy dobrze rozmawiać z narodem, to wszczepimy mu nadzieję,
      gdyż właśnie wchodzenie do Unii Europejskiej daje nadzieję.
      . . . możliwości poprawy bytu materialnego.
      ...Wejście do tej kombinacji...

      . . . jak dotąd właśnie. . . Nie ma lepszej. Ona ma swoje mankamenty, ale
      lepszej nie ma. I mamy udział! . . . nie widzę konfliktów.

      Nasza polityka wschodnia, cokolwiek by o niej nie powiedzieć, jest częścią
      naszej polityki europejskiej. I tak musi być.

      ...poszczególne części Polski NIE mogą wchodzić do Wspólnoty, pod warunkiem, że
      inicjatywy idą od dołu, a nie jest to dyktowane przez urzędników w stolicach.

      Oczywiście o żadnej fragmentaryczności tu nie ma mowy, cała Polska tam wejdzie.
      Oczywiście o żadnej fragmentaryczności tu nie ma mowy, cała Polska tam wejdzie.
      Oczywiście o żadnej fragmentaryczności tu nie ma mowy, cała Polska tam wejdzie.

      Ważną sprawą jest [kwestia] powrotu Polaków na ziemie wschodnie, te dawne,
      przedwojenne, dzisiaj należące do Ukrainy lub Białorusi z Kazachstanu.
      Trzeba tę sprawę zbadać.

      Ministerstwo Spraw Zagranicznych w ubiegłym roku przedstawiło projekt
      stworzenia dużego funduszu 450 mld zł wówczas przeznaczonego na pomoc dla
      Polaków na Wschodzie.

      To wszystko upadło.

      ||||| Gość: Wiktor 23.01.2002
      Kochani, jestem Bydgoszczaninem z dziada i chyba pradziada, a obecnie przebywam
      na dobrowolnej emigracji w Elblągu od ładnych 30 lat. I nie martwcie się, że
      Bydgoszczy się nie zauważa w Polsce. Ja ją zauważam i jestem z niej dumny. A
      tego typu problemy, to są chyba problemy dużych miast, gdzie życie toczy się po
      prostu normalnie, bez spektakularnych wyskoków.
      Elbląg nie umywa się do Bdg. a też ostatnio na www.elblag.pl toczy sie
      dyskusja, że Elbląg nie posiada swojej tożsamości, że jest miastem nie liczącym
      się w szeregu większych miast.

      Ktoś proponuje, żeby wrócić do korzeni i szczycić się przynależnością do Hanzy
      (to w
      końcu miasto hanzeatyckie). Może by tak rzeczy
    • Gość: Bydgoszczanin Re: Wolne Miasto Bydgoszcz IP: *.cvx.algx.net 29.09.04, 09:43
      Może by tak rzeczywiście Bydgoszcz promować z czasów jej historycznej
      świetności? No historycy, prawnicy ruszcie głowami :-))))))

      Pozdrawiam wszystkich moich współmieszkańców bardzo serdecznie!
      Jachciczanin

      ||||| Gość: xyz 23.01.2002
      Pozdrowienia dla wiernego Rodaka.


      ||||| Gość: Feyd 28.01.2002
      Urodzonym w bydzi, ale rodzice slazoki. Jednak o moje miasto walcze jak lew (w
      pozytywnym tego slowa znaczeniu) i wszyscy moga mi uwierzyc - nie jest tu tak
      najgorzej. Np. ceny za parkowanie mamy swiatowe :)
      pzdr.

      ||||| Gość: flisak 29.01.2002
      Gdzie lezy problem? Nie maja go na pewno Bydgoszczacy/Bromberger. Taka byla
      nasza historia i nie mamy z nia wiekszych problemow. Szkoda tylko, ze za malo
      jest inwestorow tworzacych miejsca pracy. Nie dajmy sobie nawijac torunskich
      piernikow na uszy i slomy z pol mazowieckich. Nie mamy z nimi nic wspolnego.

      ||||| Gość: peter 05.03.2002
      Ja nie wiem o co wam chodzi jestem nakielaninem [z Nakła/Nakel] i od paru lat
      mieszkam w byd. i twierdzę, że miasto jak każde inne, może trochę bardziej
      smutne, a może bardziej wesołe, to wszystko zależy kto gdzie z kim się zadaje i
      gdzie śpi.

      Np. ja śpie w Fordonie i dojeżdżam i jestem z tego powodu bardzo zfrustrowany ,
      a że o Bydgoszczy nic nie słychać w wielkim świecie, kogo to obchodzi?

      A słyszeliście coś ostatnio np. o Koszalinie??

      peter ((*v*))

      ||||| Gość: sinuhe 05.03.2002
      Popieram ideę. Kształt jej powinna nadać ogromna burza bydgoskich mózgów. Wcale
      nie chodzi o żadne kompleksy, ale o szacunek, głównie dla siebie samych. W
      pierwszej kolejności należałoby określić granice strefy wolnego miasta. Dalej
      należałoby wreszcie utworzyć w Bydgoszczy Uniwersytet, dalej...

      ||||| Gość: zeet@ 06.03.2002
      NIE JEST ŻLE, MAM ŻONE Z BYDGOSZCZY I JEZELI WSZYSCY JESTESCIE CHOC TROCHE
      DUCHOWO DO NIEJ PODOBNI TO SUPER!!! ZAPRASZAM NA BROWAR. JEŻELI CHODZI O
      MIASTO, TO NIE JEST ŻLE
      • Gość: Bydgoszczanin Re: Wolne Miasto Bydgoszcz IP: *.cvx.algx.net 29.09.04, 09:47
        Wszelkie środki władzy winny być w rękach autonomicznego rządu. Jej
        przedłużenie winny stanowić komitety obywatelskie i sieć aktywistów.

        Od samego początku akcji winno się wezwać neutralną komisję obserwatorów
        rekrutowanych w takich krajach jak Szwecja, Szwajcaria, Egipt, czy Libia.

        Polityka Stanów Zjednoczonych w praktyce pokrywa się z polityką Światowego
        Kongresu Żydów, z którym próby dyskusji Polonii, np. Kongresu Polsko-
        Amerykańskiego, zawiodły, bo sprowadziły się do monologu strony żydowskiej.

        Żydostwo w Polsce i świecie winno natychmiast zaprzestać kampanii antypolskich
        i antykatolickich, a bezwzgłednie na terenie Województwa.

        Rząd autonomiczny zawarłby przyjąźń z rządem Iranu, który w dowód przyjaźni
        dostarczałby do polskiej rafinerii ropę naftową po kosztach produkcji do czasu
        odbudowania przemysłu kujawsko-pomorskiego do poziomu ekonomii przynoszącej
        dobrobyt mieszkańcom Województwa.

        Województwo poparłoby utworzenie Wolnego Miasta Gdańska, Wolnego Miasta
        Torunia i Wolnego Miasta Poznania, również federację wolnych miast.
        _______________________________________________________________

        Pierwszą inicjatywą autonomicznego Rządu Bydgoskiego winno być żądanie od
        Stanów Zjednoczonych Ameryki Północnej do 1 miliarda dolarów za każdego
        emigranta z Bydgoszczy i Województwa Kujawsko-Pomorskiego, który opuścił
        terytorium obecnego Województwa, udając się zagranicę i tam pozostając po
        1 lipca 1939 roku, wliczywszy w to poborowych i ochotników wcielonych do Wojska
        Polskiego.
        _______________________________________________________________


        Jakkolwiek powyższa propozycja zestawiona jest impresyjnie, to przypomnieć
        należy, że większość samorzutnych wyzwoleń z niewolniczych zależności znanych z
        historii zaczynała się pośród inspiratorskich pomysłów i idei, wahań i
        wątpliwości, które naród pochwycił jak pochodnie, od których każdy przypalił
        włąsną i miliony świateł rozjasniły wyjście z mrocznej beznadziejności.

        Oddanie Polski globalistom UE jest końcem istnienia Polski. Współcześni
        pretendenci do władzy nad światem zaplanowali zmniejszenie ludności tubylczej w
        polskim regionie UE do 15 milionów spędzaniem płodów, środkami
        antykoncepcyjnymi, obniżeniem wieku śmierci, masową emigracją i eutanazją,
        praca obu rodzicow na utrzymanie rodziny itd.

        Potop imigracji nędzarzy z Orientu, Murzynów i Żydów nas zaleje i nic na to nie
        poradzimy, bo raz zdecydowaliśmy, że decydować ”o nas bez nas” będą biurokraci
        w Brukseli.
        _____________________________________________________________________

        Patrick Buchanan zestawił statystyki negatywnego przyrostu naturalnego Europy w
        jego książce: “Śmierć Zachodu” i na spotkaniu autorskim z młodzieżą
        powiedział: “W 2025 roku będą mieszkać w Europie całkiem inni ludzie. Waszą
        sprawą jest – powiedział Buchanan zwracając się do młodego audytorium – czy
        chcecie wyrugować siebie z ziemi, na której się urodziliście i gdzie są groby
        waszych ojców. Czy chcecie klepać biedę na emigracji, lub wymierać w
        środowisku Azjatów, Murzynów i Żydów, porzucając kulturę (dorobek) waszych
        ojców? Ja nie będę żył w waszych czasach.”

        Filozof francuski Jean Baudrillard wróży rychły koniec obecnemu systemowi
        kapitalistycznemu, czyli Unii Europejskiej i walucie euro, oraz Stanom
        Zjednoczonym i światowej hegemonii dolara:

        Amerykanie prowadzą wojnę w Afganistanie “przeciwko terroryzmowi”, jak gdyby
        musieli bronić się przed Wilkiem Złym z bajki o trzech świnkach. Zrzucili
        tysiące ton bomb na
        pustynie Afganistanu, ale przeciwko wirusom bombowiec B-52 nie funkcjonuje,
        wirusy plagi liberalizmu już dawno są w nas.

        Nie ma już frontu, nie ma linii demarkacyjnej, wróg tkwi w sercu kultury, która
        go zwalcza. To jest, jeśli kto woli, Czwarta Wojna Światowa; już nie między
        narodami, państwami, systemem i ideologiami, lecz w gatunku człowieka z sobą
        samym.

        Czy ta wojna jest nie do wygrania? Nikt nie może powiedzieć jak to wszystko się
        rozegra. Tym razem jednak stawką jest przetrwanie ludzkości, nie chodzi o
        zwycięstwo jednej strony.

        Zaś co do niszczenia kultur narodowych przez globalistów, to - kultury są jak
        języki. Każdy jest nieporównywalnym, zamkniętym dla siebie dziełem sztuki. Nie
        istnieje hierarchia języków. Nie można mierzyć je czymś uniwersalnym. Globalny
        język dałoby się wprowadzić tylko teoretycznie. (Żydowska próba wprowadzenia
        esperanta Żyda Ludwiga Zamenhofa, języka proletariatu świata, skończyła się po
        kilku latach.)

        Możnaby wprowadzić jedną, holywódzką monokulturę świata, ale w tej redukcji
        znajdowałoby się absolutne niebezpieczeństwo dla zwykłych obywateli, tj. goji.

        Kwintesencja fragmentu przemyśleń JEANA BAUDRILLARDA
        dot. kapitalizmu zdominowanego przez kliki syjonistycznej
        masonerii i tajnych zrzeszeń chciwców i uzurpatorów władzy
        “dla dobra ludzkości w hypercywilizacji”:

        Wolność, jaką mamy w tej nowej hypercywilizacji jest obrzezana przez system
        towarowy. Moralność systemu wtłacza człowieka w taki model moralności:
        (1) “Mieć swobodę bycia sobą” oznacza: rzutować własne pożądania na produkowane
        dobra.
        (2) “Mieć swobodę cieszenia się światem” oznacza: dopasować się do socjalnej
        organizacji produkcji, czyli cofnąć się do irracjonalnego zachowania się.

        Godząc się na taką moralność konsument pogodzony jest zarazem z sobą i z grupą,
        staje się doskonałym istnieniem ludzkim tylko w kapitalistycznym systemie
        hypercywilizacji.

        Kupowanie towarów jest przedwstępnym uwarunkowaniem uczestnictwa w systemie.
        Jednak “czynność zakupu nie jest tyle interakcją, co raczej wymuszonym
        scaleniem wszelakich potrzeb jednostki ze społecznym systemem wytwarzania”.

        Przedmioty oznaczają socjalny status, a w społeczeństwie konsumpcyjnym
        wymieniają one wszystkie inne środki hierarchicznych, socjalnych zróżnicowań,
        np. rasy, płci, czy klasy. Ludzie nie są wartościowani według dawnych
        (“przedawnionych”) zróżnicowań, ale według posiadania towarów. Człowiek z
        zegarkiem marki Rolex znajduje się wyżej w hierachii.

        Wysoki status wszakże nie wyzwala od eksploatacji. Przeciwnie,
        ubezwłasnowolnienie pojedyńczego osobnika uczestnictwem w systemie towarowej
        produkcji tylko zagrzewa go do dyskriminacji i podsyca wciąż odnawianą obsesja
        hierarchizowania i różnicowania na podstawie posiadania towarów.

        Istnieje w tym gruntowna sprzeczność. Przy czynności kupowania krzyżują się
        decyzje wypływające z dwóch różnych systemów:
        (1) jednostki wolnej – płynnej z natury i nie podłączonej do tyranii systemu
        towarowego;
        (2) jednostki skodyfikowanej i zintegrowanej ciągle z produkcję społeczną.

        Kupowanie Rolexa znaczy NIE kupowanie Seiko. Sam przedmiot nie jest
        konsumowany, ale raczej idea relacji między dwoma przedmiotami. Jest
        to “manipulacja sygnałów znaczeń” dla hierarchizowania statusu wyimaginowaną
        różnicą.

        W społeczeństwie konsumpcyjnym wytwórcy kontrolują zachowania, ukierunkowują i
        kształtują spoleczne postawy i potrzeby. Jest to totalną dyktaturą sektora
        produkcji.

        Wszystko jest w ruchu, wszystko się przetwarza, A JEDNAK NIC SIĘ NIE ZMIENIA.

        Innymi słowy, jest to terror totalnego ”handełe”.

        Nowoczesność nie jest dialektyką historii: jest zbitką zdarzeń, permanentną grą
        chwili teraźniejszej, uniwersalnością bełkotu newsów w mediach. Obecna
        nowoczesność nie przetwarza poprzednich wartości, nie przezwycięża je lub
        prześciga, czy przerasta, a tylko je niszczy.

        Gdybym chciał scharakteryzować obecny stan rzeczy - powiada Jean Baudrillard -
        nazwałbym go: “po orgii”. Na orgię złożyły się owe wybuchowe ruchy
        nowoczesności, z ich różnego rodzaju wyzwoleniami - wyzwoleniem politycznym,
        seksualnym itd. Dziś wszystko jest wyzwolone. Koniec gry.
        Teraz my wszyscy musimy stawić czoło dylematowi:
        • Gość: Bydgoszczanin Re: Wolne Miasto Bydgoszcz IP: *.cvx.algx.net 29.09.04, 09:49
          Wolność do czego?
          _____________________________________________________________


          Co trzeci Polak żyje poza granicami kraju. Tak licznej diaspory per capita nie
          ma żadne inne państwo, ilość emigrantów do ilości ludności. Przy odpowiedniej
          polityce może ona być, i już była, jednym z najcenniejszych instrumentów
          polskich wpływów w skali światowej. W żywotnym interesie Polski leży zatem
          wzmocnienie więzi między skupiskami na obczyźnie i krajem. Można to zrobić na
          trzy sposoby.
          (1) Państwo polskie, nie uznając formalnie podwójnego obywatelstwa, będzie
          tolerować ten status.
          (2) Może zostać na nowo opracowana Karta Polaka.
          (3) Autonomiczny Rząd w Bydgoszczy będzie wydawać paszporty obywatelom
          autonomicznej republiki konstytucyjnej Województwa Kujawsko-Pomorskiego.

          Przy ustalaniu, kogo zagranicą należy uważać za Polaka, Rząd w Bydgoszczy
          kierowałby się właściwie tylko dwoma kryteriami. Polakiem jest ten, kto swą
          postawą i
          działalnością daje dowód, że uważa się za Polaka i jest z Polaków, a więc jest
          emigrantem lub potomkiem rdzennych Polaków-emigrantów, którzy należą albo do
          polskiej parafii zagranicą albo do jakiejkolwiek spośród uznawanych organizacji
          polonijnych i moja polski rodowód.

          Uzupełniającym, podstawowym kryterium byłoby członkostwo w Kongresie Polonii,
          organizacjach kombatanckich, polskich placówkach naukowych lub też inna
          działalność świadcząca o poczuciu polskości.
          Przyjęcie takiego kryterium stworzyłoby zachętę do zrzeszania się elementu
          polskiego rozproszonego w obcym żywiole, a tym samym zwolniło tempo zaniku
          polskiej odrębności etnicznej.

          Karta Polaka rozwiązałaby problem Polaków za Bugiem, zamieszkałych na Litwie,
          Białorusi, Ukrainie i w Rosji. Byłaby wyjściem z sytuacji dla Polaków na
          obczyźnie, którzy ze względu na zawód albo ustawodawstwo kraju osiedlenia muszą
          unikać podwójnego obywatelstwa i podwójnego paszportu.

          Szukamy polskiego Wilhelma Tella. Autentycznymi przywódcami, którzy pokazali,
          że potrafią skupić “myśli w jedno ognisko i w jedno ognisko dusze” i mogliby
          wywołać lawinę “pospolitego ruszenia”, są de facto - czy komuś to się podoba
          czy nie – takie osobistości jak Jan Łopuszański, Andrzej Lepper, czy ojciec
          Tadeusz Rydzyk. Jest szereg innych i nie można powiedzieć, że brakuje poważnych
          kandydatów na przywódcę Polaków. Czego brakuje, to wytrącenia Polaków
          z “lenistwa” do osobistego zaangażowania się, wynikającego ze zmęczenia narodu
          zamrożeniem “żydokomuną” i pozornym wyzwoleniem.

          “Niech żyje niepodległa i suwerenna Polska!”
          (Premier RP Stanisław Mikołajczyk w przemówieniach w 1945 roku)

          SKOPIUJ – PODAJ DALEJ – OPOWIEDZ ZNAJOMYM WYBORCOM


          ||||| Gość: maRex 14.12.2002
          Ty w Swieciu jest taki fajny hotel [zakład dla umysłowo chorych], jak chcesz
          moge dac ci namiary - dojazd za darmo.

          ||||| Gość: Bydgoszczanin 18.12.2002
          “Wpierw będą cię ignorować, potem cię ośmieszą i potem zaatakują - a wtedy
          zwyciężysz.”
          Gandhi, Mohandas Karamczand "Mahatma", indyjski przywódca ludu (1869-1948).


          ||||| Gość: Polak-wolnynajmita 15.12.2002
          Poseł Jan Łopuszański przemawiał w Sejmoknesecie 10 stycznia 2002 roku
          (4 kadencja, 10 posiedzenie, 2 dzień, 7 punkt porządku dziennego).
          Wypisy o niepodległości i suwerenności:

          n/t NIEPODLEGLOSCI

          W jakim stopniu Polska jest dziś państwem niepodległym?

          W jakim stopniu niepodległe jest państwo, którego organy naczelne nie tylko
          dopuszczają, lecz wręcz współorganizują rabunkową wyprzedaż majątku narodowego
          oraz cały szereg
          innych szkodliwych dla narodu działań, oczekiwanych przez zagraniczne podmioty?
          W jakim stopniu niepodległe jest państwo, którego przywódcy zdają się nie mieć
          poczucia
          granicy dopuszczalnych ofiar, które Polska może złożyć dla zaspokojenia
          oczekiwań obcych stolic?

          W jakim stopniu jest niepodległe państwo, którego rząd nie waha się strzelać do
          własnych obywateli póki co gumowymi kulami domagających się interwencji na
          rzecz upadającego
          przemysłu, ale waha się udzielić pomocy własnemu przemysłowi, bo to mogłoby
          spotkać się z ujemną oceną innych stolic czy międzynarodowych banków i
          koncernów?


          n/t SUWRENNOSCI

          Polska państwem suwerennym?

          Państwo bez suwerena to gospodarstwo bez gospodarza.

          Polska wydaje się być dziś państwem bez gospodarza.

          …Dziedzictwem, które zostaje rozdrapane przez obcych, zaczynają zarządzać różni
          sąsiedzi.

          …Przywódcy Unii marzą o tym, by zostać mocarstwem na gruzach suwerennych państw
          narodowych i na gruzach narodów.

          Pani minister Danuta Hübner w telewizyjnej debacie wynalazła nowe pojęcie:
          suwerenność partycypacyjna.

          …suwerenność Unii, a Polacy (czy też może Europejczycy, którzy byli kiedyś
          Polakami trzymam się tu interpretacji pana Romano Prodiego) będą częścią ludu
          europejskiego i
          będą partycypować w tej suwerenności. Tak, tylko suwerenności Polski już nie
          będzie. Złożona zostanie z niej ofiara na ołtarzu suwerenności Unii.

          Gdyby poprzednie pokolenia Polaków myślały w ten sposób, to nie marzyłyby o
          odbudowaniu Niepodległej, nie walczyły w powstaniach, lecz prześcigały się w
          wysługiwaniu się zaborcom, aby partycypować w ich imperiach i płynących stąd
          korzyściach.

          . . . Wracając do obrazu gospodarstwa grabionego przez sąsiadów, to tak jakby
          uczyniono je rzecz jasna dla dobra rolników częścią kołchozu (w Polsce to się
          nazywało
          spółdzielnią produkcyjną). Krótko mówiąc, … gospodarzem gospodarstwa będzie już
          nie ten, do którego ono dotąd należało, lecz kołchoz i jego zarząd. O
          kołchozach myślę
          to, co ogromna większość polskich rolników.

          Polecam zainteresowanym błyskotliwe zestawienie cech istotnych Unii
          Europejskiej oraz Związku Radzieckiego, dokonane przez Władimira Bukowskiego,
          znanego dysydenta
          jeszcze z czasów Związku Radzieckiego i obrońcy praw człowieka:

          Prawo Unii ponad prawem narodów, nadrzędność sądów Unii ponad sądami krajowymi,
          prymat banku centralnego imperium, jedna moneta, jedna granica, polityka
          zagraniczna i obronna i zniesienie granic narodowych. W granicach takiego tworu
          swobodny obrót kapitałem, rzeczami, walutą i jedna polityka ekonomiczna z
          centralnym planowaniem. Czy ktoś jeszcze pamięta, że to wszystko oparte było na
          deklaracji o prawie narodów do niepodległości, autorstwa niejakiego Lenina?

          POLSCE POTRZEBNA JEST POLITYKA, KTÓRA WYRAZI POLSKĄ SUWERENNOŚĆ
          i zabezpieczy dobro Polski i Polaków, a nie interesy obcych stolic w Polsce.

          Dramat polega na tym, że dziś trudno rozeznać, kto jest kim, bowiem haseł o
          służbie Polsce słyszymy wiele z różnych stron. Coraz częściej Polacy rozumieją,
          iż …między tzw.
          lewicami a tzw. prawicami nie ma istotnej różnicy w tym najważniejszym punkcie
          stosunku do niepodległości i suwerenności Polski, stosunku do polskiego
          dziedzictwa, którego tak naprawdę ani jedni, ani drudzy nie zamierzają bronić.

          Te opowieści, że w Unii będzie lepiej, przypominają mi nieco propagandę
          lektorów Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej. ˝Wiecie, rozumiecie,
          towarzysze, nie jest jeszcze dobrze, bo nie mamy rozwiniętego socjalizmu, a jak
          zbudujemy rozwinięty socjalizm, to będzie tak, jak jeszcze nigdy nie było˝.
          (Oklaski)


          ||||| Gość: Polak-wolny najmita 15.12.2002
          Pękła bańka mydlana - UE!
          B E Z R O B O C I E!

          [Wiadomości z niemieckiego tygodnika “Der Spiegel” nr 33 z 12.8.02]

          Niemiec zaledwie 30-letni, wysoko kwalifikowany, a bezrobotny! Fala zwolnień
          objęła dźwigary społeczeństwa. Agenci zatrudnienia, kierownicy przedsiębiorstw,
          czy bankowcy, którzy do niedawna byli gorąco pożądani, muszą marzyć o pracy.

          TERAZ TO MOŻE SPOTKAĆ MNIE, CIEBIE - KAŻDEGO !

          Niemcy, które są rdzeniem siły gospodarczej UE, załamały się w styczniu 2002.
          Obecnie wychodzi szydło z worka. Szef Federalnego Zakładu Popierania Pracy,
          Ge
          • Gość: Bydgoszczanin Re: Wolne Miasto Bydgoszcz IP: *.cvx.algx.net 29.09.04, 09:53
            Szef Federalnego Zakładu Popierania Pracy, Gerster, jest bezradny.

            Bezrobotni pod czerwono-zielonymi w mln:

            ▓ wrz 1998 - 3,97
            ▓▓▓▓ sty 1999 - 4,4
            ▓▓▓▓ sty 2000 - 4,3
            ▓ wrz 2000 - 3,61
            ▓▓ sty 2001 - 4,1
            ▓▓▓▓ sty 2002 - 4,3
            ▓▓▓▓▓▓ lip 2002 - 4,05

            Bezrobotni w sierpniu 2002.
            Procent wzrostu wobec lipca 2001:

            ************ 56,5% radcy przedsiębiorstw
            ********* 47,8% naborcy pracowników
            ****** 29,6% prawnicy
            ***** 25,6% handlowcy dyplomowani
            **** 19,6% architekci
            *** 18,1% rzeczoznawcy gospodarczy i socjalni
            *** 17,2% publicyści
            * 6,3% ekonomiści
            1,7% inżynierowie

            Masy 30-latków szukają partnera do małżeństwa nie z pieniędzmi, ale… z pracą!
            Kobiety w “wieku balzakowskim”, które wybrały wpierw karierę, potem dziecko,
            przegrały życie.

            Fuzje wielkich przedsiębiorstw w jeszcze większe obiecywały bajeczny podskok
            stopy życiowej i początek największej w historii prosperity. Skończyło się
            kompletnym fiaskiem po pęknięciu bańki mydlanej na giełdach akcji po 11
            września 2001.

            Przyczyny:

            1. podstawę wytwórczości i powojenny kapitał pracy krajów uprzemysłowionych
            wywieziono do komunistycznych i kissingerowskich Chin.

            2. wartości akcji na giełdach są oparte na bezpodstawnej wierze oszukanych
            inwestorów.

            3. syjoniści spowodują wojnę światową, jeżeli napadną Irak.

            Planowane zwolnienia
            Zapowiedziana redukcja miejsc pracy w niemieckich firmach w 2002 roku.

            ▓▓▓▓▓▓▓▓▓▓▓▓▓▓▓▓▓▓▓▓▓▓ 22000 Deutsche Telekom
            ▓▓▓▓▓▓▓▓▓▓▓▓ 11700 Siemens
            ▓▓▓▓▓▓▓▓▓▓▓ 11000 Deutsche Bahn
            ▓▓▓▓▓▓▓▓▓▓ 10000 Deutsche Post
            ▓▓▓▓▓ 5300 Deutsche Bank
            ▓▓▓▓ 4000 Degussa

            Droga zwolnionych prowadzi nie tylko do Arbeitsamtu (Urzędu Pośrednictwa
            Pracy), albo do radcy zawodu, ale nieraz do psychologa, ponieważ sami nie mogą
            podołać swojemu losowi. Są na to zbyt głęboko dotknięci losem. Oni odczuwają,
            żal, wściekłość, zarazem i obezwładnienie, przede wszystkim jednak czują się
            oszukani, odszkodowanie na odczepne nie może dać pociechy. Z każdą odmową
            narasta paniczne uczucie, że czas im ucieka i będzie nie do nadrobienia.

            Psycholog w Bochum Hagen Seibt powiada, że “Ci ludzie nawet nie zauważyli jak
            ich psychicznie wyeksploatowano. Oni już nie rozumieją świata.” Bezrobotni
            tracą poczucie tożsamości, ponieważ nie mogą sobie przedstawić życia bez firmy,
            gdzie byli zatrudnieni; tracą poczucie przynależności rodzinnej, ponieważ wraz
            z utratą kolegów z pracy tracą przyjaciół; zatapiają się w milczącym
            zwątpieniu. Jeżeli otworzą kiosk z kiełbaskami, utracą swoje życiowe “image” na
            zawsze.

            Wnioski:

            Jeżeli Polska “wejdzie” do UE:
            ● Polska będzie rejonem dumpingu wrobów dla uprzemysłowionych członków UE.
            ● Spadnie średnia wieku śmierci.
            ● Pozostali przy życiu rolnicy będą wegetować w nędzy z zasiłków socjalnych.
            ● Nastąpi masowa emigracja mlodych.
            ● Ludność polska zmniejszy się do 15 milionów.
            ● Kraj zaleje potop Orientalnych i Murzynów.
            ● Syjoniści obejmą władzę wyłącznie.
            ● Polacy będą palestyńczykować.
            ● Większość terytorium “regionu polskiego UE” praktycznie przypadnie Niemcom:
            b. “Ziemie Odzyskane”, Śląsk i Pomorze wraz z Gdańskiem i Toruniem.; oraz
            Rosji: korytarz do Bałtyku, dowolnie poszerzo(a)ny.


            ||||| Gość: Polak - wolny najmita 15.12.2002
            Wielka Brytania popiera ideę stworzenia nowego państwa, UE, z własnym
            prezydentem (w następnym pociągnięciu – generalissimusem Europy) i konstytucją,
            pisze tygodnik ,,The Economist'' w piątkowym wydaniu z ub. tygodnia.

            Kto to jest “Wielka Brytania”, tego “The Economist” nie definiuje, ale jeszcze
            zapewnia, że wcześniej taki projekt poparła również “Francja”.

            Idea jest bliska Tonyemu Blairowi, premierowi Wielkiej Brytanii, który "liczy,
            iż w przyszłości mógłby objąć ten urząd". Kilka dni temu odbył się w Londynie
            wielki bankiet pod przewodnictwem Blaira, gdzie fetowano go jak przyszłego
            króla Europy.

            Konstytucja Europy byłaby ustawę zasadniczą Piętnastki – marzy się brytyjskiemu
            szefowi dyplomacji Jack Straw.

            Przy tej okazji “The Economist” nie wspomina nic o żydo-masonach,
            Rothschildach, syjonistach i zbrodniarzach w Palestynie.



            ||||| alicja_lencka 06.05.2003
            Czy jestes za powstaniem autonomicznego Wolnego Miasta Bydgoszcz ?
            Mozesz zaglosowac: TAK / NIE.
            www.prv.pl/s/show_new.php?id=56503

            Winiki sondy:

            |||||||||| |||||||||| |||||||||| |||||||||| |||||||||| |||||||||| ||||||||||
            |||||||||| |||||||||| |||||||||| ||||||||| 99,7% TAK

            | 0,93% NIE


            Głosowano łącznie 2040 razy.



            ||||| Gość: nodorf 07.05.2003
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.

            ||||| Gość: mór pruski 07.05.2003
            Czy jak was podrapie za uszkiem, to bedziecie krzyczeć o kaźni ? Interesujacy
            jest zwrot "spora grupka ".
            Ale żeby tak przypalać w ciągu dnia. . .

            ||||| Gość: moor 07.05.2003
            pszyszlo mi jeszce do głowy ,ze plebiscytów to na tych ziemiach jeszce nie
            było. Były na Slonsku i Warmii, ale tutej nie.

            ||||| vonlewinsky 02.10.2003
            Oryginalny pomysl! Do dziela i powodzenia zycze!


Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka