l_jane
07.10.04, 18:56
Z tego co pamiętam nasza interwencja w Iraku, według ówczesnych (bo
niekoniecznie są nimi dzisiaj) zwoleników miała przynajmniej dwupłaszczyznowy
wymiar:
obalenie Husaina (mówiąc oględnie) i zlikwidowanie zagrożenia ze strony
Iraku dla bezpieczeństwa międzynarodowego, m.in. chodziło o broń masowego
rażenia. Okazało się, że broni takowej nie ma a Husein siedzi od jakiegoś
czasu w więzieniu.
Wobec powyższego uważacie, że nasze wojska powinny nadal tam tkwić... ?
W celu... ?
Zaczynam mieć poważne wątpliwości. Czy protekcyjne klepanie Polski po
ramieniu przez Busha jest dla nas w jakikolwiek sposób wymierne?
Osobiście uważam, że NASI powoli powinni myśleć o powrocie do kraju.
Pozdrawiam