Dodaj do ulubionych

kwalifikacje

12.10.04, 09:41
powiadomiono mnie o wolnym etacie w szkole - na zastępstwo ,
tzn na kogoś kogo w każdej chwili można zastąpić innym nauczycielem .
podstawowe wymagania - wykształcenie pedagogiczne . nawet słowem nie
zapytano w rozmowie telefonicznej o dotychczasowej praktyce i ewnetualnych
umiejętnościach nauczania języka .

pani dyrektor umówiła się ze mną na spotkanie . przemyślałem jednak
propozycję i zadzwoniłem odwołując je podając przyczyny - nie zależy mi
na kilkumiesięcznym zatrudnieniu . wręcz niepoważnie traktuje się
kompetencje zdobyte na uczelni UCSD , które już potwierdziłem skutecznością
pracy w szkole w Polsce i w stanach. pani z dugiej strony słuchawki
odpowiedziała -"rozumiem , że nie ma pan wykształcenia pedagogicznego i
sprawę mogę uważać za zamkniętą " .

mogłem uczyć obcokrajowców języka angielskiego na prestiżowej uczelni
amerykańskiej , a tu brak mi kwalifikacji i bez wykształcenia pedagogicznego
sprawa jest zamknięta - choć faktycznie , ale o tym się nie mowi ,
wystarczyłoby mi obywatelstwo innego kraju , by mieć odpowiednie
kwalifikacje .

a jak ma wyglądać wykształcenie nauczyciela w przyszlosci wg tego
co napisał ekspres tydzień temu ? może za 50 lat potraktuje się
moje kwalifikacje trochę poważniej ? choć prawdę mówiąc wątpię
w to .

nie potrafię tego dokładnie zwerbalizować , ale mam wrażenie
że nasi decydenci stosują zwaną przeze mnie "zasadę tłoka" .
niby w dobrej intencji ale postawią takie wymagania w stosunku
do nauczyciela , które są niemożliwe do zrealizowania - biegła
znajomość języka obcego , znajomość dwóch przedmiotów w zakresie
innyc uczelni niepedagogicznym i pełna obsługa komputera .
iluzorycznie takie wytyczne są słuszne , praktycznie stanowić
mogę jedynie większe problemy z kadrą nauczycielską w przyszłości .
Obserwuj wątek
    • unsatisfied6 "zasada tłoka" 12.10.04, 09:52
      "zasada tłoka" stosowana przez decydentów .

      otóż nie robią nic krok po kroku lepiej . zamiast stopniowych
      realnych zmian na lepsze wprowadzają w życie coś zupelnie innego
      co z pozoru wydaje się "rewolucyjnym" rozwiązaniem isniejących
      niedomagań - do tej pory jednakże w sprawch prozaicznych jak
      chociażby uproszczenie i czytelność formularzy , nie zrobiono nic - i nic
      w tej sprawie się nie zrobi , bo to byłby faktyczny , niewielki krok
      na przód .
      • unsatisfied6 przykład "zasady tłoka" 12.10.04, 10:16
        dzięki maciejowi mamy natychmiastowy przykład tego o czym piszę -"zasady tłoka".

        otóż możemy oczekiwać , że nie tylko będziemy mieć lepszą niż dotychczas , lecz
        że będziemy mieć najlepszą wodę w europie .

        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=54&w=16613737
        do tej pory zralizowano tylko to co najlepsze . pamiętam te hasła
        o najlpszym sytemie ubezpieczeń wzorujących się na rozwiązaniach
        południowo-amerykańskich . co jeszcze najlepszego zrealizują
        nasi decydenci ?

        kiedy zrobią drobny krok na przód , by było choć trochę lepiej -
        np uproszczenie formularzy .
    • Gość: maciej Re: kwalifikacje IP: 62.244.137.* 12.10.04, 09:54
      U6 jezeli chce podjac prace w szkole panstwowej to moge Tobie pomoc!
      • unsatisfied6 Re: kwalifikacje 12.10.04, 10:06
        Gość portalu: maciej napisał(a):

        > U6 jezeli chce podjac prace w szkole panstwowej to moge Tobie pomoc!

        naprawdę jestem wdzięczny .

        potrafisz jednakże mnie zrozumieć , jeśli odmówię ? przyjęcie
        tego typu propozycji byłoby moją kompletną porażką .
        wierzę w to , że trzeba dążyć do tego by było inaczej - normalnie i bez
        interwencji osób trzecich .
        • Gość: maciej Re: kwalifikacje IP: 62.244.137.* 12.10.04, 10:34
          Nie rozumiesz mnie. W szkolach srednich czy tez gimnazjach jest bardzo duzy
          wspolczynnik migracji. Jedni przychodza i po roku odchodza. Istnieja wakaty,
          ktore sa obrabiane przez innych nauczycieli w ramach nadgodzin. To nie ma byc
          protekcja to ma byc tylko wskazanie Tobie gdzie potrzebuja filologow, a w
          dodatku z taka praktyka jaka posiadasz.
          ps. pytanie czy takie apanaze beda Tobie odpowiadac?
          • unsatisfied6 ja cię doskonale rozumiem 12.10.04, 12:11
            Gość portalu: maciej napisał(a):

            > Nie rozumiesz mnie. W szkolach srednich czy tez gimnazjach jest bardzo duzy
            > wspolczynnik migracji. Jedni przychodza i po roku odchodza. Istnieja wakaty,
            > ktore sa obrabiane przez innych nauczycieli w ramach nadgodzin.

            wiem , że w szkołach są wakaty . wiem , że prawdopodnobnie uczą
            "inni nauczyciele" bo inaczej nie potrafię wytłumaczyć tego , co
            uczniowie notują na lekcjach .

            dzwoniąc po szkołach i podając swoje kwalifikacje , dowiaduję
            się od dyrekcji , że nie mam uprawnień i nie są zainteresowani
            zatrudnieniem osoby która skończyła matematykę na uniwersytecie
            amerykańskim nawet w szkołach anglojęzycznych do nauczania matematyki
            w angielskim .

            > To nie ma byc
            > protekcja to ma byc tylko wskazanie Tobie gdzie potrzebuja filologow, a w
            > dodatku z taka praktyka jaka posiadasz.
            > ps. pytanie czy takie apanaze beda Tobie odpowiadac?

            do tej pory zatrudniano mnie "w zastępstwie" . ja nie mam 20 lat by
            kontunuować tego typu pracę dorywczo . było tak , że zabrano mi
            wszystkie moje klasy a dano klasy maturalne komletnie nie mające podstaw języka
            angielskiego - chyba tylko po to , by sami rodzice ocenili moje "kompetencje"
            po wynikach maturalnych , oczywiście na taki "eksperyment" się nie zgodziłem
            i "sam zrezygnowałem" z nauczania w tej szkole , podobnie jak Gosia i Irene -
            Irene miała najwyzsze kwalifikacje jakie można mieć za granicą w nauczaniu
            języka angielskiego - uczyła nawet w krajach Afryki i nigdzie nie "rzucała"
            pracy . w temtej szkole "zrezygnowała" i pojechała do innego egzotycznego kraju
            uczyć angielskiego ( dodam , że umiała mówić po polsku ) . nawet dyrektor
            nie miał najmniejszego zrozumienia dla niej - skwitował jej pożegnanie z
            polską szkołą jednym słowem - WARIATKA . jej "niedostosowanie" do
            naszego systemu polegało na pełnej lojalności wobec ucznia , które bywa
            w sprzecznosci z całokształtem naszego szkolnictwa .

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka