Dodaj do ulubionych

Bromberg/Bydgoszcz

IP: *.upct.es 26.04.02, 13:47
Dlaczego Gdansk jest promowany i zamieszczany na mapach jako Danzig, a Warszawa
jako Warshau? Czy Bydgoszcz jest zbyt prowincjonalna aby promowac sie z
bardziej zrozumiala nazwa? "Bromberg" ma ta zalete, ze jest wymawialny i przez
to latwiej zapamietywalny, nie tylko przez Niemcow, ale wieleset milionow
turystow i biznesmenow na calym swiecie. Szkoda, ze przez glupie uprzedzenia
Bydgoszcz traci szanse na przyciagniecie inwestycji. Osoby sprzeciwiajace sie
temu kompromisowi dzialaja w istocie na szkode miasta i wszystkich bydgoszczan!
Zreszta to pokazuje jak niski mamy w Bydgoszczy poziom nauki marketingu. Nazwa
Bromberg dalaby podstawe do kreacji marki, marki rozpoznawalnej na calym
swiecie. (sorki za brak polskiej czcionki, jestem za granica).
Obserwuj wątek
    • Gość: adek Re: Bromberg/Bydgoszcz IP: *.ic.net.pl 26.04.02, 14:02
      Moim zdaniem nie powinno używać się nazwy Bromberg . Zgadzam się ze zdaniem
      pana Obremskiego (historyk sztuki) że Bromberg nie jest nazwą pokrewną dla
      Bydgoszczy i że w Europie używa się nazw miejscowości bez przekształceń.
      Czy Wrocław dąży do tego aby był znany jako Breslau ??
      Pani Kusz to ma pomysły.
      • Gość: sz Re: Bromberg/Bydgoszcz IP: *.atr.bydgoszcz.pl 26.04.02, 14:21
        Gość portalu: adek napisał(a):

        > Moim zdaniem nie powinno używać się nazwy Bromberg

        jestem stąd, mówię Bydgoszcz
        Wuja Franz i jego syn Werner też są stąd
        w rozmowie z nimi zawsze mówiło się Bromberg
        - i to jeszcze z takim miękkim hamburskim 'ś' na końcu słowa

        próba normowania nazwy miasta to debilizm
        to samo się zrobi i ustali




        • Gość: wojtek Re: Bromberg/Bydgoszcz IP: *.upct.es 26.04.02, 15:36
          Jakie normowanie? Dla bydgoszczan nie ma zadnych knosekwencji uzywania Bromberg
          w materialach promocyjnych po angielsku i niemiecku. (I tak nie wiele z nich
          zna jezyki obce)
          • Gość: Erik Re: Bromberg/Bydgoszcz IP: 66.222.201.* 06.09.02, 08:32
            Mieszkam w Kanadzie od 16 lat. Wiele razy pytano mnie o miesce urodzenia.
            Zawsze odpowiadam - Bydgoszcz. Nikt z pytajacych jeszcze nie slyszal o
            Bydgoszczy, jak kolwiek prosza o przeliterowanie tej nazwy. Nie pytaja o inna
            nazwe naszego miasta, bo jak miasto moze miec dwie nazwy? Nikomu nie przyjdzie
            do glowy zeby Calgary moglo miec jesze inna nazwe. Zmienienie nazwy naszego
            miasta na niemicko-brzmiace imie jest objawem prostactwa najnizszej klasy.
            Jezeli czujesz sie upokorzony tym, ze zyjesz w malym i nie znanym miescie,
            wyprowadz sie naprzyklad do "Warshaw" i napewno pozbedziesz sie kompleksow
            drobnomieszczanskich.
            • Gość: WielkiSzu Re: Bromberg/Bydgoszcz IP: proxy / *.bp.com.pl 04.11.02, 17:26
              Gość portalu: Erik napisał(a):

              > Mieszkam w Kanadzie od 16 lat. Wiele razy pytano mnie o miesce urodzenia.
              > Zawsze odpowiadam - Bydgoszcz. Nikt z pytajacych jeszcze nie slyszal o
              > Bydgoszczy, jak kolwiek prosza o przeliterowanie tej nazwy. Nie pytaja o inna
              > nazwe naszego miasta, bo jak miasto moze miec dwie nazwy? Nikomu nie
              przyjdzie
              > do glowy zeby Calgary moglo miec jesze inna nazwe. Zmienienie nazwy naszego
              > miasta na niemicko-brzmiace imie jest objawem prostactwa najnizszej klasy.
              > Jezeli czujesz sie upokorzony tym, ze zyjesz w malym i nie znanym miescie,
              > wyprowadz sie naprzyklad do "Warshaw" i napewno pozbedziesz sie kompleksow
              > drobnomieszczanskich.
              POPIERAM-Bydgoszcz nazywa się Bydgoszcz, a nie po niemiecku jakoś tak jak
              kiedyś!
          • Gość: Michau Re: Bromberg/Bydgoszcz IP: proxy / 212.184.124.* 22.01.03, 15:35
            Hi,
            ja jest od 15 lat za granica ale pochodze z Bydgoszczy.
            Iwazam ze Bydgoscz powinna dla obcokrajowcow byc "BROMBERG", albo???
            Dlaczego polacy (bydgoszczanie) mowia Kolonia a nie Köln???
            Pozdrowienia z Köln,
            Michau.
      • Gość: Wojtek Re: Bromberg/Bydgoszcz IP: *.upct.es 26.04.02, 15:33
        Szanuje Pana Obremskiego, jednak ciesze sie, ze to nie on zajmuje sie polityka
        promocyjna miasta. Moze gdyby poczytal ksiazki od marketingu lub chocby
        rozdzial pt. "Marka", to prawdopodobnie zmienilby zdanie.
      • Gość: wojtek Re: Bromberg/Bydgoszcz IP: *.upct.es 26.04.02, 15:46
        Gratuluje Pani Kusz odwagi! Przynajmniej zdarzaja sie ludzie z interesujacymi
        pomyslami. Widze, ze jednak ktos z Rady Miasta ma jakies pojecie o marketingu.
        Co za ulga! Moze pojawi sie szansa na polepszenie doli Bydgoszczan, zwlaszcza
        tych mlodych uciekajacych obecnie z naszego miasta. Dzieki Bogu, ze studiuje w
        Warszawie!!! W Bydgoszczy na razie nie mam przyszlosci.
      • Gość: Zonia Re: Bromberg/Bydgoszcz IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 02.05.02, 08:40
        Wydaje mi sie pomysł pani Kusz co najmniej chybiony! Szkoda, że w niczym
        pozytywnym ta pani nie umie "błysnąć". Nie można wprowadzać nazwy miasta z
        okresu okupacji! Jakoś na swiecie nikt nie wprowadza zmian nazw miejscowości
        tylko dlatego, że są one trudne do wymówienia przez cudzoziemców.
        • Gość: Jurek Re: Bromberg/Bydgoszcz IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 06.05.02, 15:34
          Gość portalu: Zonia napisał(a):

          > Wydaje mi sie pomysł pani Kusz co najmniej chybiony! Szkoda, że w niczym
          > pozytywnym ta pani nie umie "błysnąć". Nie można wprowadzać nazwy miasta z
          > okresu okupacji! Jakoś na swiecie nikt nie wprowadza zmian nazw miejscowości
          > tylko dlatego, że są one trudne do wymówienia przez cudzoziemców.

          Z punktu widzenia marketingu "burza mózgów na forum Wyborczej" wywołana pomysłem
          pani Kusz jest pozytywna, bo każdy może się wypowiedzieć- ma do tego prawo!!!
          Aspekt marketingowy "pewien" już jest, ale dyskusja czsami jałowa. Okupacja,
          Adolfhitler Strasse, po prostu III wojna światowa. Szkoda, że nie mówi się
          o dialogu w tworzeniu promocji miasta zagranicą np. przy użyciu nazwy "Bromberg"
          umieszczanej obok Bydgoszzczy. Jest pomysł to porozmawiajmy, a nie cytujmy tekst
          roty, mamy ich kapitały w d...e, niech sobie mówią ha!ha! te nasze "sz", "cz"
          itp. To jest chore!!!, trochę kompromisu i negocjacji. Szanujmy się!!!
          • Gość: Ted® Re: Bromberg/Bydgoszcz IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 06.05.02, 17:09
            Gość portalu: Jurek napisał(a):


            > Szanujmy się!!!

            szanujmy sie
      • Gość: Bolek Re: Bromberg/Bydgoszcz IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 06.05.02, 15:18
        Gość portalu: adek napisał(a):

        > Moim zdaniem nie powinno używać się nazwy Bromberg . Zgadzam się ze zdaniem
        > pana Obremskiego (historyk sztuki) że Bromberg nie jest nazwą pokrewną dla
        > Bydgoszczy i że w Europie używa się nazw miejscowości bez przekształceń.
        > Czy Wrocław dąży do tego aby był znany jako Breslau ??
        > Pani Kusz to ma pomysły.

        Łatwiej jest krytykować niż coś samemu wymyśleć, a problem tkwi w rzeczowej
        dyskusji, a nie " nie podoba mi się biorę zabawki i idę do domu". Zresztą pan
        Obremski jest też dla mnie autorytetem, ale w swojej wypowiedzi nie poruszył
        sensu i charakteru pomysłu pani Kusz, użycia obok!!! Bydgoszczy starej
        historycznie "Bromberg".
        Co do Wrocławia proszę pojechać do niego i kupić na starym rynku przewodnik
        w języku niemieckim - "BRESLAU ladet ein". Szkoda, że tak mało podróżujesz!!!.
        Jak ktoś nie wychyla nosa poza Bydgoszcz, to co może wiedzieć o tym co się dzieje
        w dziedzinie promocji innych miast-Stettin, Pozen itd. Pozdrawiam!!!

        • lokator Re: Bromberg/Bydgoszcz 08.05.02, 12:11
          Gość portalu: Bolek napisał(a):

          > Co do Wrocławia proszę pojechać do niego i kupić na starym rynku przewodnik
          > w języku niemieckim - "BRESLAU ladet ein". Szkoda, że tak mało podróżujesz!!!.
          > Jak ktoś nie wychyla nosa poza Bydgoszcz, to co może wiedzieć o tym co się dzie
          > je
          > w dziedzinie promocji innych miast-Stettin, Pozen itd. Pozdrawiam!!!
          >

          No właśnie - w języku niemieckim. A przecież dyskusja jest o działaniach
          marketingowych wobec całego świata, a nie tylko wobec Niemiec.
      • Gość: 234 Re: Bromberg/Bydgoszcz IP: 64.213.237.* 15.11.02, 22:53
        Chcialabym wiedziec, kto wymyslil ten idiotyczny sposob na reklame-nazwe
        polskich miast zastapil niemiecka wersja.Wstyd!!!
      • Gość: ladybird83 Re: Bromberg/Bydgoszcz IP: *.multipc.com.pl 09.04.03, 18:35
        Ja uwazam ze nazwa Bromberg/Bydgoszcz jest calkowicie odpowiednia i tak powinno
        sie to miasto nazywac. Bardzo podobal mi sie mail od SzlachciczJachcic i
        zgadzam sie z nim w 100%.
        Polacy oburzaja sie jak ktos nazwya ich miasta w innym jezyku a sami co robia?
        zmieniaj zupelnie inne nazwy. Jak to w ogole brzmi Wlochy, czy Monachium?! Z
        jakiej racji i jakim prawem Polacy nadaja nazwy rzacza ktore do nich nie naleza
        i w dodatku zmieniaja zupelnie cale slowo!
        Poza tym sadze ze powinnismy wyzbyc sie tych wszystkich smiesznych czcionek z
        nazw miejscowosci. przeciez w polsce sami polacy nie mieszkaja. powinnismy
        ulatiwci zycie cudzoziemcom.
        Dlatego tez Bydgoszcz powinna miec takze nazwe Bromberg.
    • Gość: Baton Re: Bromberg/Bydgoszcz IP: *.atr.bydgoszcz.pl 26.04.02, 14:32
      To moze zacznijmy wymagac, zeby na swoich mapach pisali:
      Anglicy - Londyn
      Amerykanie - Nowy Jork, Waszyngton
      Włosi - Rzym, Mediolan
      Grecy - Ateny, Saloniki
      etc.etc.etc........???? ;-)))
      W koncu dlaczego ONI nie maja dbac o promocje???
      • Gość: Wojtek Re: Bromberg/Bydgoszcz IP: *.upct.es 26.04.02, 15:39
        Bzdurna argumentacja! To nie oni zabiegaja o nasze wzgledy tylko my! To my
        chcemy przyciagnac ich inwestycje, ich turystow ich KASE! Tak aby Wam, Szanowni
        Koledzy, lepiej sie w Bydgoszczy zylo!!!
        • Gość: Baton Re: Bromberg/Bydgoszcz IP: *.atr.bydgoszcz.pl 26.04.02, 16:25
          Zabiegajac o czyjekolwiek wzgledy trzeba pamietac
          o jednym - SZACUNKU dla samego siebie......
          Slowa "Nie bedzie Niemiec plul nam w twarz...."
          mimo dazenia do UE i w ogole Europy (tak jakbysmy
          wcale do niej nie nalezeli....) nie stracily,
          a najwyzej nieco zmienily swoje znaczenie.....
          I nie sadze, ze za wszelka cene i byle kase
          nalezy pierwszemu "inwestorowi" wlazic w d..e,
          gdyz wkrotce okaze sie, ze "inwestor" jest Rosjaninem
          i sobie zazyczy pisowni w cyrylicy, albo co gorsza
          moze byc Chinczykiem i wtedy naprawde wszyskim
          "podlizywaczom" zycze milego pisania nazwy
          naszego miasta.... ;-)))
          • Gość: wojtek Re: Bromberg/Bydgoszcz IP: *.upct.es 26.04.02, 18:02
            Nie warto z Toba polemizowac. Zaslepienie istne dla skrajnej prawicy!
            • Gość: Jaca Re: Bromberg/Bydgoszcz IP: 195.116.218.* 11.05.02, 10:09
              A może brak Ci argumentacji ?
              Piszesz gdzieś z oddali i myslisz że przez te kilkudziesięcioletnie zdobycze to
              zachodu powinny przysłonić wszystko. Z oodali zapomnialeś o Polsce. Gdyby
              tej "zaślepionej" prawicy słuchano to bylibyśmy w tym miejscu w którym obecnie
              jesteś bez sprzedawania się. Zastanów się choć odrobinę co piszesz. Ile
              kosztowalo nas te 45 lat totalitaryzmu. Pewnie nie miałbys nawet możliwości aby
              pisać gdyby po wielu latach walki nie doszloby do zmian w 1989 roku. Jeśli Ci z
              oddali tak łatwo zapominać o naszej istorii to przejć się po uliczkach Londynu
              Paryża Wiednia popatrz jak oni szanuja wlasną przeszłość aż miło się patrzy.
              Sprobój to ocenić obiektywnie nie sugeruj się obiegowymi opiniami ludzi którym
              tak naprawdę nie zależy na naszej Ojczyźnie. Zgadzam się z jednym z
              poprzedników sznujmy się. Jeśli się będziemy szanować to i inni będą nas
              szanowali. Polska to nie margaryna należy stosować inne sposoby marketingu.
          • Gość: Ewa Re: Bromberg/Bydgoszcz IP: 195.116.11.* 03.05.02, 18:05
            Gość portalu: Baton napisał(a):

            > Zabiegajac o czyjekolwiek wzgledy trzeba pamietac
            > o jednym - SZACUNKU dla samego siebie......
            > Slowa "Nie bedzie Niemiec plul nam w twarz...."
            > mimo dazenia do UE i w ogole Europy (tak jakbysmy
            > wcale do niej nie nalezeli....) nie stracily,
            > a najwyzej nieco zmienily swoje znaczenie.....
            > I nie sadze, ze za wszelka cene i byle kase
            > nalezy pierwszemu "inwestorowi" wlazic w d..e,
            > gdyz wkrotce okaze sie, ze "inwestor" jest Rosjaninem
            > i sobie zazyczy pisowni w cyrylicy, albo co gorsza
            > moze byc Chinczykiem i wtedy naprawde wszyskim
            > "podlizywaczom" zycze milego pisania nazwy
            > naszego miasta.... ;-)))

          • Gość: Ewa Re: Bromberg/Bydgoszcz IP: 195.116.11.* 03.05.02, 18:27
            Gość portalu: Baton napisał(a):

            > Zabiegajac o czyjekolwiek wzgledy trzeba pamietac
            > o jednym - SZACUNKU dla samego siebie......
            > Slowa "Nie bedzie Niemiec plul nam w twarz...."
            > mimo dazenia do UE i w ogole Europy (tak jakbysmy
            > wcale do niej nie nalezeli....) nie stracily,
            > a najwyzej nieco zmienily swoje znaczenie.....


            > I nie sadze, ze za wszelka cene i byle kase
            > nalezy pierwszemu "inwestorowi" wlazic w d..e,
            > gdyz wkrotce okaze sie, ze "inwestor" jest Rosjaninem
            > i sobie zazyczy pisowni w cyrylicy, albo co gorsza
            > moze byc Chinczykiem i wtedy naprawde wszyskim
            > "podlizywaczom" zycze milego pisania nazwy
            > naszego miasta.... ;-)))

            Mając szacunek do siebie, a przede wszyskim do innych myślę, że "wybujałe"
            ambicje należy schować czasami w kieszeń. Jak miasto nasze będzie "drugim
            Honkongiem" to możemy sobie powiedzieć, że jesteśmy pępkiem świata (i też nie do
            końca) i mieć w d...e inwestorów, ale rzeczywistość jest inna. Żyjemy w Europie
            Wschodniej brak nam kapitałów, które częściej przychodzą z za naszej zachodniej
            granicy- Niemiec, niż Rosji. Jak wiem to jedną ze spółek miejskich KAPEC,
            dystrybutora ciepła do indywidualnych odbiorców, sprywatyzowano przy udziale
            niemieckiego partnera, może w myśl Batona Pan Prezydent Miasta powinien oddać im
            kasę i zaśpiewać tekst roty "Nie będzie Niemiec ....".
            Pomysł umieszcenia na folderze miejskim obok nazwy Bydgoszcz "Bromberg" uważam za
            adekwatny do czasów w których żyjemy, bo i tak przyjdą po nas inni i zrobią to za
            nas.
            Mam polsko-niemieckie korzenie, a mój pradziadek zginął z rąk hitlerowców bo nie
            chciał podpisać "volksdeutsch listy", a mimo to umieszczenie nazwy Bromberg obok
            Bydgoszczy nie budzi u mnie złych wspomnień.
            • lokator Re: Bromberg/Bydgoszcz 06.05.02, 12:35
              I ten niemiecki partner nie zaczekał, aż obok nazwy Bydgoszcz pojawi się nazwa
              Bromberg??? To jakie interesy można zrobić z Niemcem, który nie potrafi wymówić
              nazwy miasta gdzie lokuje swój kapitał??? Tylko oszołom może tak perfidnie
              zlekceważyć nasze zamierzenia marketingowe!!!
            • Gość: SzlachciczJachcic Re: Bromberg/Bydgoszcz IP: *.cps.pl 27.10.02, 10:33
              Proszę Was wszystkich,drodzy dyskutanci,otwórzcie atlas i poczytajcie nazwy
              miast np. europejskich.Czy my nie ubliżamy innym narodom pisząc
              Rzym,Kolonia,Londyn,Paryż,Monachium itd?Czy włoch będzie wiedział co to jest
              Rzym/powiedziane tak jak napisane/?Wciskano nam przez wiele lat,że to co
              niemieckie- to nam wrogie/oprócz enerdowskiego/.Bądzmy sprawiedliwi i
              myślący.Dla niemca Bydgoszcz to Bromberg.Dla anglika może inaczej, dla francuza
              jeszcze inaczej itd.Nie jestem poliglotą,ale tak powinno być i na nic tu
              obrażanie się,że obcokrajowiec chciałby znać nazwę naszego miasta w swym
              narodowym języku.Jeżeli np znajdzie informator zachęcający do odwiedzenia
              naszego miasta i spojrzy na swą mapę to nigdy nie znajdzie nazwy Bydgoszcz i
              zrezygnuje.Szukajcie poszanowania naszej kochanej BYDGOSZCZY w innych sferach
              życia.
          • Gość: Ewa Re: Bromberg/Bydgoszcz IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 06.05.02, 15:41
            Gość portalu: Baton napisał(a):

            > Zabiegajac o czyjekolwiek wzgledy trzeba pamietac
            > o jednym - SZACUNKU dla samego siebie......
            > Slowa "Nie bedzie Niemiec plul nam w twarz...."
            > mimo dazenia do UE i w ogole Europy (tak jakbysmy
            > wcale do niej nie nalezeli....) nie stracily,
            > a najwyzej nieco zmienily swoje znaczenie.....
            > I nie sadze, ze za wszelka cene i byle kase
            > nalezy pierwszemu "inwestorowi" wlazic w d..e,
            > gdyz wkrotce okaze sie, ze "inwestor" jest Rosjaninem
            > i sobie zazyczy pisowni w cyrylicy, albo co gorsza
            > moze byc Chinczykiem i wtedy naprawde wszyskim
            > "podlizywaczom" zycze milego pisania nazwy
            > naszego miasta.... ;-)))

            KOCHANA GAZETO WYBORCZA!!!
            FAJNIE, ŻE UMIEŚCILIŚCIE MÓJ TEKST Z FORUM, TYLKO ŻE NIEPEŁNY- SZKODA!!!
          • Gość: a Re: Bromberg/Bydgoszcz IP: NIBCAMPS* / 212.189.120.* 06.05.02, 16:53
            Owszem jestesmy europejczykami, mniej wiecej w takim samym stopniu jak indianie
            amerykanami.
    • Gość: Baton Re: Bromberg/Bydgoszcz IP: *.atr.bydgoszcz.pl 26.04.02, 14:32
      To moze zacznijmy wymagac, zeby na swoich mapach pisali:
      Anglicy - Londyn
      Amerykanie - Nowy Jork, Waszyngton
      Włosi - Rzym, Mediolan
      Grecy - Ateny, Saloniki
      etc.etc.etc........???? ;-)))
      W koncu dlaczego ONI nie maja dbac o promocje???
      • Gość: wojtek Re: Bromberg/Bydgoszcz IP: *.upct.es 26.04.02, 15:42
        Nie widzialem jeszcze materialow promocyjnych po polsku z miastami takimi jak
        London, czy New York. Badz tak mily i mi je przedstaw!!! Ciesze sie, ze znasz
        nazwy wlasne choc tych niektorych najwiekszych i najwazniejszych miast!!!
        • Gość: Baton Re: Bromberg/Bydgoszcz IP: *.atr.bydgoszcz.pl 26.04.02, 16:16
          To jeszcze malo widziales.....
          Oczywiscie mowimy o materialach promocyjnych
          wydawanych NIE przez Polakow - tam naprawde
          na ogol az roi sie od bledow, na ktore az zal
          patrzec, a ktorych jedynym powodem jest oszczedzanie
          kasy i NIE zatrudnienie przyzwoitego korektora
          poslugujacego sie jezykiem polskim... :-(((
          • Gość: wojtek Re: Bromberg/Bydgoszcz IP: *.upct.es 26.04.02, 18:03
            bzdura!
    • Gość: polynomial Re: Bromberg/Bydgoszcz IP: 212.122.206.* 26.04.02, 14:33
      He, he na samo słowo "Bromberg" otwiera mi się nóż w kieszeni, a Kazimierz
      Wielki, jak je słyszy obraca się jak prądnica w grobie, z prędkością 2800
      obr./min osiągając tym samym wydajność żędu 1,5 MWh.
      Bromberg?! A może Gańską (też trudne do wymówienia) zamienimy na Adolf Hitler
      Strasse ?
      Oj, kolego! Jak Chrobry zobaczy twój post, to...

      Polynomial-C

      Po za tym "Bromberg" nie jest synonimem Bydgoszczy. To zupełnie inna nazwa.
      • Gość: sz Re: Bromberg/Bydgoszcz IP: *.atr.bydgoszcz.pl 26.04.02, 14:38
        to slowo jak najbardziej żywe
        tak mówią o swoim mieście ci którzy wyjechali po 45 do niemiec
        i nic na to nie poradzisz, to także ich miasto
        i tak będzie póki nie poumierają

        • Gość: adek Re: Bromberg/Bydgoszcz IP: *.ic.net.pl 26.04.02, 15:05
          Gość portalu: sz napisał(a):

          > to slowo jak najbardziej żywe
          > tak mówią o swoim mieście ci którzy wyjechali po 45 do niemiec
          > i nic na to nie poradzisz, to także ich miasto
          > i tak będzie póki nie poumierają
          >


          Zgoda . Ale to nie jest powód , żeby w oficjalnych przewodnikach turystycznych
          używać nazwy Bromberg . Bydgoszcz to Bydgoszcz i już.
          Dlaczego my Polacy mamy "naginać" swoje nazewnictwo bo jakiś tam Niemiaszek czy
          Anglik nie może dobrze się wysłowić . Czy Chińczycy np. zmieniają swoje nazwy bo
          polski turysta nie może wymówić nazwy jakiegoś tam Cingciogcin ??.
          • Gość: sz Re: Bromberg/Bydgoszcz IP: *.atr.bydgoszcz.pl 26.04.02, 15:33

            > Ale to nie jest powód , żeby w oficjalnych przewodnikach turystycznych
            > używać nazwy Bromberg .

            O! to debil zupełny chyba wymyślił ... naprawdę


            > Bydgoszcz to Bydgoszcz i już.

            tu i teraz na pewno tak

            • Gość: wojtek Re: Bromberg/Bydgoszcz IP: *.upct.es 26.04.02, 18:42
              DEBIL TO NEGUJE!!! Na jakim swiecie ty zyjesz???
      • Gość: wojtek Re: Bromberg/Bydgoszcz IP: *.upct.es 26.04.02, 15:57
        Co ty wypisujesz??? Kolego zastanow sie! Masz racje ze "Bromberg" nie jest
        synonimem, tylko czy naprawde uwazasz, ze synonimem za granica jest wlasnie
        Bydgoszcz. Koszt wypromowania (ZA GRANICA!) marki "Bydgoszcz" bylby taki sam
        jak jak marki "Bromberg", a skutecznosc??? Jezeli jestes inteligentny sam
        zgadniesz. Tylko czy sie do tego przyznasz?
        Najwidoczniej wg. Ciebie lepiej jest klepac biede, i uzyskiwac ostatnie miejsca
        w rankingach miast, niz "zracjonalizowac" swoja dume narodowa!
      • Gość: Wojtek Re: Bromberg/Bydgoszcz IP: *.upct.es 26.04.02, 18:18
        Szanowni Koledzy, nie zapominajcie, iz w biznesie i w zyciu bardzo istotna role
        pelni tzw. pierwsze wrazenie, pierwsze 5 minut. A "Bromberg" tego pierwszego
        wrazenia nie psuje (chyba ze srodowiskom polskiej skrajnej prawicy). Prosze,
        zrobcie eksperyment i sprobojcie sprzedac, w np. Australii (oby jak najdalej od
        Niemiec, ktorych najwidoczniej nienawidzicie) szampon pod marka,
        np. "DZIDZIUS´". Zrobcie badania marketingowe i napiszcie jak zostal taki
        produkt przyjety i ile osob wyraziloby chec jego wyprobowania! Bydgoszcz jako
        miasto dla turystow i biznesmenow (ci sa wazniejsi) jest tez produktem, i z
        przykroscia musze stwierdzic, ze bydgoszczanie tego nie dostrzegaja. A szkoda,
        bo caly czas oddalamy sie od czolowki miast i nasz prowincjonalizm narasta
        (taka prawda). Poza tym przypominam o wyzszej skutecznosci promocji "Bydgoszcz-
        Bromberg", czy "Bromberg-Bydgoszcz", przy takich samych kosztach!!!
        • Gość: lukas3d Re: Bromberg/Bydgoszcz IP: *.bydg.psi-net.pl 06.05.02, 11:17
          Wojtuś ty po prostu bredzisz jak poparzony. Marketingiem możemy się zajmować aż
          do bólu i i tak nic z tego nie będzie. Powód. PODATKI!!! W Rosji nikt nie
          zamierza zmieniać nazw miast , jedyne co zrobili to wprowadzili 13% podatek i
          nawet nasi przedsiębiorcy zaczynają u nich inwestować. Potrzeba ci jeszcze
          argumentów???
      • Gość: Ania Re: Bromberg/Bydgoszcz IP: 212.160.235.* 27.04.02, 18:21
        Gość portalu: polynomial napisał(a):

        > He, he na samo słowo "Bromberg" otwiera mi się nóż w kieszeni, a Kazimierz
        > Wielki, jak je słyszy obraca się jak prądnica w grobie, z prędkością 2800
        > obr./min osiągając tym samym wydajność żędu 1,5 MWh.
        > Bromberg?! A może Gańską (też trudne do wymówienia) zamienimy na Adolf Hitler
        > Strasse ?
        > Oj, kolego! Jak Chrobry zobaczy twój post, to...
        >
        > Polynomial-C
        >
        > Po za tym "Bromberg" nie jest synonimem Bydgoszczy. To zupełnie inna nazwa.

        Drogi kolego, lepiej uważaj na ten nóż. Twoja propozycja zamiany nazwy ulicy
        Gdańskiej jest niedorzeczna i ma niewiele związku z tematem dyskusji. Doprawdy,
        trudno jest mi uwierzyć w upór niektórych osób, których wielce "patriotyczne"
        pobudki całkiem przesłaniają oczy i ograniczają możliwości zmian. Zmiany
        oznaczają rozwój, a przecież nie chcemy tkwić w miejscu ani też się cofać. Warto
        się więc otworzyć na zmiany, które w naszym codziennym życiu przecież nie
        przeszkodzą...
        • lokator Re: Bromberg/Bydgoszcz 27.04.02, 19:12
          Droga Aniu!
          Zmiany i rozwój dokonują się naszymi rękoma i dzięki naszym własnym decyzjom
          dlatego, że istnieje coś takiego jak tożsamość narodowa. Poczucie bycia
          Polakami każe nam zmieniać i rozwijać Polskę, a poczucie bycia Bydgoszczanami
          każe nam zmieniać i rozwijać Bydgoszcz. Nie chcemy zmieniać i rozwijać Kraju
          Nadwiślańskiego, Księstwa Warszawskiego czy też Generalnej Guberni, ale
          nawet "Polandu" też nie. Tak samo nie będziemy zmieniać i rozwijać miasta
          Bromberg (Brombergu? Bromberga?).
      • Gość: lukas3d Re: Bromberg/Bydgoszcz IP: *.bydg.psi-net.pl 06.05.02, 10:44
        Absolutna racja.
        Tym którzy są tak zafascynowani dodawaniem nowej nazwy proponuję zastanowić się
        jak by zareagowali na podobną propozycję mieszkańcy Oświęcimia.
      • Gość: OLEK Re: Bromberg/Bydgoszcz IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 06.05.02, 16:02
        Gość portalu: polynomial napisał(a):

        > He, he na samo słowo "Bromberg" otwiera mi się nóż w kieszeni, a Kazimierz
        > Wielki, jak je słyszy obraca się jak prądnica w grobie, z prędkością 2800
        > obr./min osiągając tym samym wydajność żędu 1,5 MWh.
        > Bromberg?! A może Gańską (też trudne do wymówienia) zamienimy na Adolf Hitler
        > Strasse ?
        > Oj, kolego! Jak Chrobry zobaczy twój post, to...

        > Polynomial-C
        >
        > Po za tym "Bromberg" nie jest synonimem Bydgoszczy. To zupełnie inna nazwa.


        Po przeczytaniu dzisiejszej "Gazety Wyborczej" myślę, że niektórzy powinni
        podłaczyć się pod ten prąd cyt. "o wydajności żędu 1,5 MWh". Treści nie krytykuje
        bo nie ma czego, ortografia, no gdyby nie te "ŻĘDU".
        Apel nie tylko do twórcy tej opinii zamieszconej w prasie, ale i dziennikarzy,
        BĄDŹMY PROFESJONALISTAMI w tworzeniu opinii co do pomysłu promocji miasta np.
        poprzez umieszczanie na ulotkach (obcojęzycznych) obok Bydgoszczy nazwy
        "Bromberg", bądź innej (bogatej z historrii miasta) wyłonionej w dyskusji. Jestem
        gotów poprzeć pomysł umieszcenia obok Bydgoszczy nazwy Brombergu. Byle bez
        faszyzmu, proszę!!!

      • Gość: gksi Re: Bromberg/Bydgoszcz IP: *.dip.t-dialin.net 18.07.02, 19:02
        Ale jest problem, no nie....
        Nagadales sie az po uszy.

        powodzenia z nazwa bykdoszczy

        cul, gksi
    • Gość: wojtek Re: Bromberg/Bydgoszcz IP: *.upct.es 26.04.02, 15:30
      Wcale nie jestem zdziwiony tymi opiniami. Zawsze uwazalem, ze bydgoszczanom
      brakuje zdroworozsadkowego podejscia. Jak zwykle ekstremisci bywaja
      najaktywniejsi!
      Przedstawcie mi prosze, koledzy sz. i Baton, jakies merytoryczne powody, dla
      ktorych nie mozna by tego zrobic. Jak dotad Bydgoszcz klasyfikuje sie w grupie
      miast prowincjonalnych, jej nazwa jest nierozpoznawalna i nie mozna jej kreowac
      jako marki. Nasze miasto jest dla potencjalnych inwestorow produktem i jezeli
      koledzy chcecie miec dobra, perspektywiczna prace z szansa na awans, to bez
      inwestorow zagranicznych tego nie osiagniecie. A jak ich chcecie sciagnac do
      miasta jezeli nis sa w stanie wymowic jego nazwy??? Czy wy kiedykolwiek
      przedstawialiscie sie za granica? Jeszcze nigdy nie spotkalem sie z osoba, u
      ktorej slowo Bydgoszcz sie z czyms skojarzylo. Zawsze musi byc
      dopowiedziane: "lezaca 4 godziny jazdy samochodem od Warszawy" (Warsaw, i kto
      sie teraz w grobie przewraca???).
      Kiedys w bibliotece w Los Angeles, z nudow w oczekiwaniu na komputer,
      przegladalem atlas swiata. I wiecie jak co znalazlem? "Bygoczs"!!!!!

      • Gość: sz Re: Bromberg/Bydgoszcz IP: *.atr.bydgoszcz.pl 26.04.02, 15:35
        adres: *.upct.es

        H I S P A N ?
      • Gość: Baton Re: Bromberg/Bydgoszcz IP: *.atr.bydgoszcz.pl 26.04.02, 16:10
        > Kiedys w bibliotece w Los Angeles, z nudow w oczekiwaniu na komputer,
        > przegladalem atlas swiata. I wiecie jak co znalazlem? "Bygoczs"!!!!!

        To chyba zle swiadczy o Amerykanach jako narodzie, ktory nawet
        NIE POTRAFI poprawnie napisac slowa zlozonego WYLACZNIE z liter
        alfabetu lacinskiego, czyli takiego jakim sie posluguja!!! :-(((

        I nadal nie uwazam, ze z tego powodu nalezy rezygnowac
        z wlasciwej nazwy BYDGOSZCZ!!!
        W koncu czy mozesz zagwarantowac, ze jakis "yntelygentny tfurca"
        kolejnej mapy nie wpisze np. Bromger? ;-)))
        • Gość: wojtek Re: Bromberg/Bydgoszcz IP: *.upct.es 26.04.02, 18:21
          To nie jest powod aby tego nie uproscic. Kazdy moze zrobic blad nawet w
          najprostszym i najkrotszym wyrazie. Rozumiem, kolego Baton, twoje racje
          patriotyczne, ale prosze cie aby nie przyslanialy calkowicie racji
          ekonomicznych, w dzisiejszych czasach, chcesz czy nie, o wiele bardziej
          wazniejszych.
        • Gość: Ania Re: Bromberg/Bydgoszcz IP: 212.160.235.* 27.04.02, 17:58
          Gość portalu: Baton napisał(a):

          > > Kiedys w bibliotece w Los Angeles, z nudow w oczekiwaniu na komputer,
          > > przegladalem atlas swiata. I wiecie jak co znalazlem? "Bygoczs"!!!!!
          >
          > To chyba zle swiadczy o Amerykanach jako narodzie, ktory nawet
          > NIE POTRAFI poprawnie napisac slowa zlozonego WYLACZNIE z liter
          > alfabetu lacinskiego, czyli takiego jakim sie posluguja!!! :-(((
          >
          > I nadal nie uwazam, ze z tego powodu nalezy rezygnowac
          > z wlasciwej nazwy BYDGOSZCZ!!!
          > W koncu czy mozesz zagwarantowac, ze jakis "yntelygentny tfurca"
          > kolejnej mapy nie wpisze np. Bromger? ;-)))

          Nikt tutaj chyba nie mówił o rezygnacji z nazwy Bydgoszcz a jedynie o używaniu
          dodatkowo nazwy Bromberg, dla ulatwienia życia wielu osobom, jak również dla
          rozpowszechnienia marki, o czym już wcześniej pisał Wojtek.
        • Gość: lukas3d Re: Bromberg/Bydgoszcz IP: *.bydg.psi-net.pl 06.05.02, 11:22
          Gość portalu: Baton napisał(a):

          > > Kiedys w bibliotece w Los Angeles, z nudow w oczekiwaniu na komputer,
          > > przegladalem atlas swiata. I wiecie jak co znalazlem? "Bygoczs"!!!!!
          >
          > To chyba zle swiadczy o Amerykanach jako narodzie, ktory nawet
          > NIE POTRAFI poprawnie napisac slowa zlozonego WYLACZNIE z liter
          > alfabetu lacinskiego, czyli takiego jakim sie posluguja!!! :-(((
          Brawo.
          To tylko świadczy o tym że Oni są niedouczeni.


      • zwolinski Re: Bromberg/Bydgoszcz 15.05.03, 21:58
        Gość portalu: wojtek napisał(a):

        > Zawsze musi byc dopowiedziane: "lezaca 4 godziny jazdy samochodem od
        > Warszawy" (Warsaw, i kto > sie teraz w grobie przewraca???).

        A dlaczego Warsaw, a nie Warschau ??? W końcu mowa o niemieckiej nazwie
        Bydgoszczy, a nie angielskiej. Dlaczego niby mielibyśmy nazywać Bydgoszcz
        Brombergiem (w języku niemieckim)? Nie wiem czemu, ale mi się wydaje, że nazwę
        Bromberg wymyślono tylko po to, żeby hitler nie łamał sobie języka czytając
        nazwę miasta, które zdobył i germanizował przez 6 lat, przez co (jak zauważył
        jeden z moich przedmówców) nawet niektórzy Bydgoszczanie zaczęli mówić Bromberg

        Z poważaniem
        Ariel Z.
        • Gość: Padhruig Re: Bromberg/Bydgoszcz IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 27.05.03, 12:25
          Ale dlaczego macie konotacje tylko z drugą wojną światową. Nazwa Bromberg
          używana była przez 123 lata (lub coś koło tego) kiedy znajdowaliśmy się pod
          zaborami. Nazwa Bromberg jest rozpoznawalna na świecie. Naprawdę.
          W latach 90. XIX w. i na początku XX w. opierano się głównie o niemieckie
          atlasy. Przecież w Niemczech istniej e spora grupa ziomków bydgoskich
          (Bardzo zacni ludzie, pozdrawiam ich z tego miejsca). Oni się urodzili tu.
          W Brombergu. Tak jak wielu naszych rodziców i dziadków we Lwowie (a nie Lvivie
          lub Lembergu), Wilnie (Vilnaus), Stanisławowie (Ivano-Frankowsk). To jest nasze
          dziedzictwo z którego powinniśmy być dumni. Jestem całkiem za. Przecież można
          promować miasto pisząc dużymi literami BYDGOSZCZ, nawet dodając ten nasz
          śmieszny znaczek z falkami, a pod nim mniejszymi Bromberg. Wielokulturowość
          jest naszym bogactwem. Spójrzcie na taki Wrocław. Nawet o tm problemie N.
          Davies książkę napisał ("Mikrokosmos" - polecam). Wykorzystajmy to.
    • ochman Re: Bromberg/Bydgoszcz 26.04.02, 16:32
      wiec pare moich spostrzezen:
      1. nazwa "Bydgoszcz" wzbudza parskniecia smiechu
      zagranica, zwlaszcza kiedy ludzie probuja ja wymowic.
      Koncowka "szcz" to nie 2 gloski tylko 4 litery w zbitce
      nie do wymowienia.
      2. Warszawa znana jest zagranica jako Warsaw i jakos
      nikt nie protestuje. Z drugiej strony Gdansk znany jest
      jako Danzig ale tez jako Gdansk, natomiast jest to
      latwiejsze do wymowienia niz Bydgoszcz.
      3. Londyn znany jest pod inna nazwa w kazdym jezyku.
      London, Londyn, Londres, itd.

      Wiec dlaczego nie Bromberg?
      • radca Re: Bromberg/Bydgoszcz 26.04.02, 16:41
        Zgadzam sie z wypowiedzia Ochmana.Nazwa Bydgoszcz jest bardzo trudna do
        wymowienia.Znalem nawet odoby w POlsce - ktore mowily " Bygdoszcz" lub
        " jade do Bygdoszczy".Tak im sie latwiej wymialo.To byli POlacy,a co dopiero
        teraz mowic o innych.Juz nawet Szczecin kojarzy jako Sztetin.

        Jestem rowniez i ja - za nazwa miasta BROMBERG.

        radca
        • Gość: Klaus Re: Bromberg/Bydgoszcz IP: *.mcbone.net / *.pppool.de 26.04.02, 18:21
          WIR SIND DEUTSCH UND BLEIBEN DEUTSCH ES LEBE BROMBERG.Was bedeutet Bydgaszcz
          hat etwas mi schuh zu tun?
          • Gość: Diter Re: Bromberg/Bydgoszcz IP: 213.76.53.* 26.04.02, 18:56
            do szkoły polaczku niemieckiego jazyka sie uczyć
            • Gość: bator1 Re: Bromberg/Bydgoszcz IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 26.04.02, 20:38
              W zasadzie, to po jaką cholerę upierać się przy Brombergu? Jak marka to marka!
              Piszmy po prostu mercedes benz, albo jeszcze zgrabniej: ford. To przecież
              lepiej sie kojarzy, nawet chinczyk zna i ma tyle samo wspólnego z Bydgoszczą co
              Bromberg.

              Marketing panowie, marketing ponad wszystko. W końcu jak już trafimy w dobrą
              nazwę to sie byznesmeny rzucą tu do nas z walizami szmalu, że aż parkingów
              zabraknie! Chociaż, jak to ma byc miłe dla biznesmenów, to lepiej może na Sankt
              Pauli przechrzcić? Jak sądzisz sz?
              • Gość: Wojtek Re: Bromberg/Bydgoszcz IP: *.mc.onolab.com 27.04.02, 13:02
                Gratuluje cynizmu i potwornego uproszczenia!
                • Gość: sz Re: Bromberg/Bydgoszcz IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 28.04.02, 09:52


                  > Gratuluje cynizmu i potwornego uproszczenia!


                  to nie cynizm
                  to nie uproszczenia
                  to kpina z głupich

                  sz/


                  -------
                  czy stale pamiętasz że Twoja wypowiedź może zostać wyśmiana?
                  [] TAK [] NIE
              • Gość: sz Re: Bromberg/Bydgoszcz IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 28.04.02, 09:50
                Gość portalu: bator1 napisał(a):

                > W zasadzie, to po jaką cholerę upierać się przy Brombergu?

                Batory!
                to cymbały zupelne z tym brombergiem wyleciały jak filip
                jakies przemianki im w we łbach
                na początku troszkę nie zrozumiałem
                grzecznie tłumaczyłem ze stara nazwa jeszcze żyje
                że to ważna nazwa i szczacuneczek się należy
                - którego brak innym cymbałom
                ... boszz
                po co te rozmowy
                i profesor i xiondz sie wypowiada
                cudownie ;-)
            • zwolinski Re: Bromberg/Bydgoszcz 15.05.03, 22:03
              Gość portalu: Diter napisał(a):

              > do szkoły polaczku niemieckiego jazyka sie uczyć

              jazyka ??? radziłbym pouczyć się polskiego...
              alles klar?

              pozdrawiam,
              Ariel Z.
        • Gość: Mirka Re: Bromberg/Bydgoszcz IP: 2.3.STABLE* / 10.0.0.* 27.04.02, 17:20
          Absolutnie zgadzam się z propozycją używania nazwy Bromberg. Jest to wielkie
          ułatwienie i zachęta dla turystów i ewentualnych inwestorów. Dziwię się, że
          nikt do tej pory na to nie wpadł. Bydgoszcz nic na tym nie straci, a jedynie
          może zyskać. Szkoda, że lokalni "patrioci" są tacy niereformowalni i nie biorą
          pod uwagę prawdziwych interesów miasta. Jestem rodowitą Bydgoszczanką i dla
          mnie moje miasto zawsze będzie Bydgoszczą ale nie jest to powód aby katować
          takimi łamaczami języka obcokrajowców.
          • Gość: m30 Re: Bromberg/Bydgoszcz IP: *.abo.wanadoo.fr 30.09.02, 21:14
            Pszesada
        • Gość: Ania Re: Bromberg/Bydgoszcz IP: 212.160.235.* 27.04.02, 18:04
          radca napisał(a):

          > Zgadzam sie z wypowiedzia Ochmana.Nazwa Bydgoszcz jest bardzo trudna do
          > wymowienia.Znalem nawet odoby w POlsce - ktore mowily " Bygdoszcz" lub
          > " jade do Bygdoszczy".Tak im sie latwiej wymialo.To byli POlacy,a co dopiero
          > teraz mowic o innych.Juz nawet Szczecin kojarzy jako Sztetin.
          >
          > Jestem rowniez i ja - za nazwa miasta BROMBERG.
          >
          > radca

          To jest rzeczywiście bardzo dobry pomysł. Już dawno ktoś powinien o tym zacząć
          mówić. Sądzę, że Pani Radnej należą się gratulacje za jej otwartość i
          pomysłowość. A tak a propos, to jestem studentką z Bydgoszczy i wiem, że sporo
          moich rówieśników podziela jej zdanie.
    • _szwedka Re: Bromberg/Bydgoszcz 26.04.02, 20:29
      I coz z tego ze trudno jest wypowiedziec Bydgoszcz? Niech sobie wypowiadaja jak
      chca. Miasto szwedzkie Göteborg wymawia sie "Jaetebori" cudzoziemcy mowia
      Geteborg ale nigdy nie slyszlam zeby Szwedzi chcieli zmieniac wymowe.
      • reggie Re: Bromberg/Bydgoszcz 26.04.02, 20:43
        Wpisać Bromberg.
        Mniejszość niemiecka(kiedyś nie taka znowu "mniejszość;-), choć dziś niektórzy
        o tym nie chcą chyba pamiętać), ma prawo propagować nazwę Bromberg, nie obraza
        to moich uczuć ani wartości, nie popieram jednakże otwierania i udostępniania
        archiwów miejskich, w których są podobno akta tzw."volksdeutschów".
        Po co to komu potrzebne?
        Były różne momenty, niektórym brakowało na podstawowe produkty, to było jedyne
        wyjście.
        Nie, żebym miał coś z tym wspólnego, ale żądam, aby archiwa nie były
        udostępniane postronnym. Co ich obchodzą losy innych rodzin?
        Bromberg- jak najbardziej, jestem dumny z tej nazwy.
      • Gość: Wojtek Re: Bromberg/Bydgoszcz IP: *.mc.onolab.com 27.04.02, 13:10
        Moze dlatego nie chcieli zmieniac nazwy, bo obecna byla juz na tyle
        rozpowszechniona i powszechnie uzywana, iz jej zmiana wprowadzilaby wiele
        zamieszania, szkody i strat pieniedzy. Podobnie ze zmiana nazwy np.
        lodow "Magnum". Byloby to dzialanie bardzo nieracjonalne. Latwiej zmienic nazwe
        produktu malo znanego, nie rozpoznawalnego i zle uplasowanego, czyli takiego
        jak Bydgoszcz.
        Prosze tez zauwazyc, iz wladze miasta rozpoczely kampanie billboardowa (kto sie
        teraz w grobie przewraca koledzy SZ. i Baton?) w najwiekszych polskich miastach
        w celu "podniesienia poziomu rozpoznawalnosci nazwy"!!!!!!! Jezeli jest tak
        niska w Polsce, to jaka jest na Zachodzie?
      • Gość: Ania Re: Bromberg/Bydgoszcz IP: 212.160.235.* 27.04.02, 18:32
        Przecież nie chodzi o to, żeby zmieniać wymowę, tylko o to, żeby dodać drugą
        nazwę! Tożsamość Bydgoszczan z pewnością nie ulegnie w związku z tym żadnej
        zmianie. Powinniśmy raczej zadbać o dobro i przyszłość miasta, niż
        wykorzystywać okazję do politycznych zagrywek i wzajemnych oskarżeń.
        • _szwedka Re: Bromberg/Bydgoszcz 27.04.02, 18:41
          Gość portalu: Ania napisał(a):

          > Przecież nie chodzi o to, żeby zmieniać wymowę, tylko o to, żeby dodać drugą
          > nazwę! Tożsamość Bydgoszczan z pewnością nie ulegnie w związku z tym żadnej
          > zmianie. Powinniśmy raczej zadbać o dobro i przyszłość miasta, niż
          > wykorzystywać okazję do politycznych zagrywek i wzajemnych oskarżeń.

          Nie rozumie co ma piernik do wiatraka????
          Co ma nazwa miasta do checi inwestycji? Jezeli miasto bedzie mialo potencjal to
          zainwestuja niezaleznie jak sie nazywa. Biznes jest biznes. Bydgoszcz czy
          Bromberg. Obojetnie. Nikt nie slyszal ani o jednym ani o drugim.
          • Gość: wojtek Re: Bromberg/Bydgoszcz IP: *.mc.onolab.com 27.04.02, 20:59
            Kupujac produkt czym sie kieruje wiekszosc konsumentow??? Nazwa i marka! Jezeli
            na poczatku zniecheca, to pozniej ciezko jest cos ludziom we lbach odmienic.
            • _szwedka Re: Bromberg/Bydgoszcz 27.04.02, 21:50
              Co za produkt? Ty nie gadaj o szamponie i zwyklym konsumencie. Tych mozesz
              nabrac ladna nalepka. Inaczej jest z inwestorami. To nie amatorzy jak
              konsumenci i kota w worku nie kupuja. Ich tak latwo celofanowym papierkiem nie
              otumanisz rowniez nie nazwa.
              • Gość: wojtek Re: Bromberg/Bydgoszcz IP: *.mc.onolab.com 28.04.02, 11:42
                Rzeczywiscie masz racje, ale nie do konca. Miasto jaest takim samym produktem
                jak kazdy inny. Musi sie sprzedac i rzeczywiscie trzeba stosowac inne metody
                sprzedazy, jednak analogie zostaja. I nadal bede sie upierac, iz obecna nazwa
                jest zniechecajaca. Jak inwestorzy moga rozmawiac o interesach w naszym miescie
                nie potrafiac wymowic jego nazwy??? Nazwa miasta, gdzie sie inwestuje jest
                wazna rowniez dla PR (public relations), a "szcz" i "dg" za granica nie
                przejda. Jeszcze nie przekonana? Porozmawiaj ze specjalista od PR i marketingu
                w jednej z lepiej`prosperujacych firm o zasiegu przynajmniej ogolnokrajowym.
                • Gość: _szwedka Re: Tylko Bydgoszcz IP: *.vattenfall.se 29.04.02, 10:58
                  Oj, naprawde! Biedni tacy nie moga wymowic polskich glosek! Hahaha Tylko chyba
                  anglojezyczni gdyz tylko ci nie ucza sie jezykow obcych. Moj szef wlasnie
                  wrocil z Polski i wita mnie polskimi zwrotami. Szczegolna radoche sprawiaja mu
                  te trudne do wymowienia slowa. Cudzoziemcy wiedza ze j.polski jest trudny do
                  wypowiedzenia a "sz" czy "cz" naleza do charakteru naszego jezyka.
                  Moze to byc efektem rowniez pozytywnym jak z moim imieniem. W naszej firmie
                  (kilkaset osob) jestem tylko ja o tym imieniu i nikt nie musi mmnie okreslac
                  nazwiskiem, pochodzeniem czy wygladem. A panow ktorzy sie nazywaja Tommy
                  Eriksson jest dziesieciu. Czy Ty sobie wyobrazasz ile zdan trzeba powiedziec
                  zeby okreslic o ktorego Tommy Eriksson chodzi?
                  To samo z Brombergiem. Kojarzyc sie moze tylko z Niemcami gdzie miast o
                  podobnie brzmiacej nazwie jest duzo.
                  • Gość: wojtek Re: Tylko Bydgoszcz IP: *.upct.es 29.04.02, 11:16
                    Ja sie nie upieram, ze to musi byc "Bromberg"! Gdybys czytala wszystkie
                    wypowiedzi uwaznie napewno bys to zauwazyla! A jezeli twierdzisz, ze tylko
                    Anglicy nie moga tego wymowic, to jestes w wielkim bledzie. Hiszpanie tez nie!
                    a razem z nimi prawie cala Ameryka Pld., Srodkowa i czesc polnocnej!!!
                    Hiszpanski jest bodajze 4 jezykiem na calym swiecie, a biorac pod uwage
                    dodatkowo angielski i francuski (z nimi to samo!) to powiedz mi Szwedko ile
                    osob ma ich wymowe i ich problemy. Znowu sie powtarzam. A szkoda.
                    • _szwedka Re: Tylko Bydgoszcz 29.04.02, 12:21
                      No to jezeli chodzi o Hiszpanow to musimy znalezc nazwe bez "b" bo o ile Ci
                      wiadomo to im trudno rozroznic "b" z "p". Wylaczyc rowniez nalezy "r" bo
                      chinczycy wymawiaja to jak "l" itp.
                      Pozdrawiam
                      • Gość: Wojtek Re: Tylko Bydgoszcz IP: *.upct.es 29.04.02, 15:22
                        Tu sie troche mylisz. Hiszpanie, rozrozniaja B i P bardzo dobrze. W niektorych
                        regionach zanika roznica w wymowie V i B, mimo ze pisownia zostaje. Jednak mimo
                        wszystko na poczatku wyrazu B/V brzmi bardziej jak B, a wsrodku jak V. Ja tez
                        pozdrawiam.
                        P.S. Na razie Chiny sa za dalekim celem i geograficznie i czasowo, wiec
                        rozpatrywanie tego regionu jest szukaniem przyslowiowej dziury w calym.
                        • _szwedka Re: Tylko Bydgoszcz 29.04.02, 15:56
                          Gość portalu: Wojtek napisał(a):

                          > P.S. Na razie Chiny sa za dalekim celem i geograficznie i czasowo, wiec
                          > rozpatrywanie tego regionu jest szukaniem przyslowiowej dziury w calym.


                          Tak jak i Twoje pomysly o Brombergu ;-)))
                          • Gość: Wojtek Re: Tylko Bydgoszcz IP: *.upct.es 29.04.02, 16:10
                            Wiekszosc Polakow ma problem aby przynac sie do bledu. No coz. Taka juz nasza
                            narodowa skaza! Duma przeslania rozsadek! Milego dnia w Eriksonnie!
                            • Gość: Baton Re: Tylko Bydgoszcz IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 29.04.02, 18:04
                              > Wiekszosc Polakow ma problem aby przynac sie do bledu. No coz. Taka juz nasza
                              > narodowa skaza! Duma przeslania rozsadek!

                              ..... czego jestes najlepszym przykladem.... ;-)))
                        • lokator Re: Tylko Bydgoszcz 02.05.02, 08:50
                          Chiny są jednym z lepiej rozwijających się regionów świata. Duże firmy
                          przenoszą produkcję z Tajwanu na kontynent, ze względu na tanią siłę roboczą.
                          Prawdopodobnie komputer, w który wlepiasz gały, został już zmontowany w
                          Chinach, a na pewno myszka została tam zrobiona.
                          • Gość: w Re: Tylko Bydgoszcz IP: *.upct.es 02.05.02, 11:17
                            Nie mozna promowac sie od razu wszedzie. Rozsadnym kosztowo celem jest Europa
                            Zachodnia i Ameryka. To oni maja know-how, wysoko wykfalifikowanych
                            specjalistow i pieniadze na inwestycje i tyrystyke, a nie Chiny. Im zajmnie to
                            jeszcze pare ladnych lat...
                  • Gość: Bergbrom Re: Tylko Bydgoszcz IP: 134.100.159.* 10.07.02, 01:15
                    No, sorry, Bromberg to nie Bamberg. Wskaz choc jedno miasto w Niemczech (w
                    obecnych granicach) ktore nazywa sie "Bromberg".

                    Bromberg - to po prostu niemiecka nazwa Bydgoszczy. Bydgoszcz zawdziecza czasom
                    administracji pruskiej wiele, aby nie powiedziec wszystko, bo bez
                    czasow "niemieckich" bylaby pewnie Szubinem, albo wygladala jak Lomza, Kutno, w
                    najlepszym wypadku Wloclawek. Wystarczy sie przejsc przez srodmiescie, aby
                    znalezc sie w "niemieckiej" Bydgoszczy. W momencie, gdy Bydgoszcz wpadla pod
                    panowanie pruskie mieszkalo tu ok. 1500 osob i nie bylo zbyt wielu
                    zabudowan ... to byla po prostu "wiocha". Jesli sobie przypomniec, ilu
                    mieszkancow miala Bydgoszcz po odzyskaniu niepodlegosci przez Polske i jak
                    wygladala, to mozna by to miasto spokojnie nazwac "Bromberg". Tylko po co?
                    Niemcy bydgoscy, ktorzy stali sie narodowo dominujaca wiekszoscia
                    zagospodarowej przez nich w XVIII/XIX wieku wioski Bydgoszcz, opuscili
                    niemiecki "Bromberg" dobrowolnie w wiekszosci po I. wojnie swiatowej, z tym
                    momentem skonczyl sie epizod historyczny bycia przez Bydgoszcz "Brombergiem".
                    Miasto Bromberg w historii niemieckiej nie odegralo jakiejkolwiek roli, moze
                    tylko jako proba zrobienia "konkurencyjnego" - w stosunku do "zbyt" polskiego
                    Poznania -niemieckiego osrodka administracyjnego. Dzis "Bromberg" kojarzy sie
                    w Niemczech - jesli ogole z czymkolwiek sie kojarzy - z "Bromberger
                    Blutsonntag", nieszczegolnie chlubna karta polsko-niemieckiej historii
                    Bydgoszczy i to zarowno dla Polakow (3/4.09.39 mordy na ludnosci niemieckiej -
                    tez dywersantach, ale przede wszyskim niemieckiej ludnosci cywilej), jak i dla
                    Niemcow (tydzien pozniej odwet, mordy na polskich cywilach, w szczegolnosci
                    inteligencji bydgoskiej, no i generalnie niechlubne czasy okupacji
                    niemieckiej). Termin "Bromberger Blutsonntag" przezyl z kolei dzieki
                    Goebelsowi, ktory mordy na Niemcach w Bygdoszczy i okolicach propagandowo
                    rozdmochal do niebotycznych rozmiarow (50.000 rzekomych ofiar, licza
                    rzeczywista szacowana jest na ok. 1500) i probowal tym usprawiedliwic
                    rasistowska polityke Niemcow wobec Polakow w czasie okupacji. Z kolei fakt, ze
                    wiekszosc Polakow do dzis sadzi, ze tzw. "krwawa niedziela" to tylko propaganda
                    niemiecka nie oparta na zadnych faktach, jest elementem nieuzasadnionego
                    propagowania przez Polakow mitu bycia zawsze ofiara, a nigdy oprawca.

                    Summa summarum: biorac pod uwage, ze to przede wszystkim Goebelsowi
                    zawdzieczamy, iz nazwa "Bromberg" stala sie znana w swiecie, moze jednak lepiej
                    ja zapomniec i sensowniej jest nazywac polskie miasto Bydgoszcz po prostu
                    BYDGOSZCZ???

                    Also: Bromberg gehört in die Geschichtsbücher, es gibt keine Stadt namens
                    Bromberg mehr. Herzlich Willkommen in der polnischen Stadt BYDGOSZCZ.

                    Poza tym: inaczej jest jesli chodzi n.p. o historycznie "czysto" niemieckie
                    duze miasta jak Szczecin czy tez zasadniczo Wroclaw. Rozumie sie samo przez
                    sie, ze te wazne byle niemieckie miasta beda nazywane przez Niemcow Stettin i
                    Breslau. Tak jak dla Polakow litewski Vilnus pozostanie Wilnem a ukrainski Lviv
                    Lwowem.

                    Rozwazania "marketingowe" sa po prostu smieszne. Lepiej wziac sie do roboty, i
                    dokonac w XXI wieku takiego postepu w tym miescie jak to sie udalo Niemcom w
                    wieku XIX. A wtedy nikt nie wpadnie na glupi pomysl nazywania Bydgoszczy
                    Brombergiem.

                    Also lassen wir unsere Stadt im XXI Jahrhundert doch Bydgoszcz heißen, Ihr
                    Bromberger ...
                • lokator Re: Bromberg/Bydgoszcz 02.05.02, 09:04
                  Gość portalu: wojtek napisał(a):

                  > Rzeczywiscie masz racje, ale nie do konca. Miasto jaest takim samym produktem
                  > jak kazdy inny. Musi sie sprzedac i rzeczywiscie trzeba stosowac inne metody
                  > sprzedazy, jednak analogie zostaja. I nadal bede sie upierac, iz obecna nazwa
                  > jest zniechecajaca. Jak inwestorzy moga rozmawiac o interesach w naszym miescie
                  >
                  > nie potrafiac wymowic jego nazwy??? Nazwa miasta, gdzie sie inwestuje jest
                  > wazna rowniez dla PR (public relations), a "szcz" i "dg" za granica nie
                  > przejda. Jeszcze nie przekonana? Porozmawiaj ze specjalista od PR i marketingu
                  > w jednej z lepiej`prosperujacych firm o zasiegu przynajmniej ogolnokrajowym.

                  Mówimy tu cały czas o marketingu, o inwestycjach i biednych inwestorach, co po
                  polsku uczyć się nie będą.
                  Inwestor zainwestuje w Bydgoszczy nie wtedy gdy będzie mówić na nasze miasto
                  Bromberg, albo coś podobnego, nie wtedy gdy zobaczy na reklamówce cztery spichrze
                  BRE, ale wtedy gdy się dowie, że u nas są niższe podatki, że jest zwolnienie od
                  podatków na jakiś czas, że miasto w swoich drukach będzie te firmy bezpłatnie
                  reklamować itd.
                  I wtedy się taki inwestor nauczy mówić "Bydgoszcz" choćby się miał zesrać.
                  • Gość: W Re: Bromberg/Bydgoszcz IP: *.upct.es 02.05.02, 11:20
                    I sobie z tego bardzo dobrze zdaje sprawe. Tyle ze powtorze po raz n-ty!:
                    pierwsze wrazenie i komunikacja werbalna z uzyciem wymowy sa wyjatkowo waznym
                    ogniwem w wielu procesach decyzyjno-komunikacyjnych. Ludzie dzialaja zwykle
                    emocjonalnie (tak jak duza czesc uczestnikow tego formu). Tak jest czy chcesz
                    czy nie. Mozna zostac przy obecnej nazwie Bydgoszcz i wydatkowac wiecej energii
                    i pieniedzy po to zeby przekonac ludzi do pozostalych, tym bardziej
                    racjonalnych argumentow!
                    • lokator Re: Bromberg/Bydgoszcz 06.05.02, 13:07
                      Gość portalu: W napisał(a):

                      > I sobie z tego bardzo dobrze zdaje sprawe. Tyle ze powtorze po raz n-ty!:
                      > pierwsze wrazenie i komunikacja werbalna z uzyciem wymowy sa wyjatkowo waznym
                      > ogniwem w wielu procesach decyzyjno-komunikacyjnych. Ludzie dzialaja zwykle
                      > emocjonalnie (tak jak duza czesc uczestnikow tego formu). Tak jest czy chcesz
                      > czy nie.

                      Ktoś kto chce zainwestować pieniądze, a tym bardziej duże pieniądze, będzie
                      wybierał miejsce według trudności w wymowie, a nie według kryteriów ekonomicznych?
                  • Gość: W Re: Bromberg/Bydgoszcz IP: *.upct.es 02.05.02, 11:28
                    Inwestor (w zaleznosci od jezyka) wcale sie nie nauczy wymawiac Bydgoszcz
                    (chocby mial sie zesrac jak piszesz), tylko przyzna miastu kod, lub cos w
                    stylu "polish location", lub "Poland 2". Bo taka nazwa bedzie sie pojawiac
                    przed oczami wielu postronnych ludzi, czy pracownikow, kontrahentow czy
                    klientow, ktorzy nie beda sie zastanawiac przez 5-10-30 sekund jak cos takiego
                    wymowic, a jezeli by probowali to uzywali by roznych mutacji
                    wymowy. "Bydgoszcz" bedzie istnialo w jezyku pisanym, a nie mowionym. Chyba ze
                    sie wymysli dana nazwe konpatybilna z danym jezykiem i te nawzwe sie wypromuje.
                    Bo ja nie chce zyc w miescie, ktore jest dla wiekszosci zagranicznej tylko
                    kodem (i to rozpoznawalnym tylko w ich srodowisku)! To nie niesie dla nas
                    zadnych korzysci.
                    • lokator Re: Bromberg/Bydgoszcz 02.05.02, 12:13
                      Piszesz tak, jakbyś to ty nadawał te kody, a może nawet był twórcą systemu
                      kodowania polskich miast.
                      • Gość: w Re: Bromberg/Bydgoszcz IP: *.upct.es 02.05.02, 12:15
                        troche doswiadczenia i przewidywalnosci. nic na to nie poradze, ze tak jest.
                        Jestem ciekawy jak rozwiazal ten problem Lucent Technologies lub Can-Pack?
                        nara!
    • Gość: LilSnake Re: Bromberg/Bydgoszcz IP: *.stofanet.dk 26.04.02, 23:10
      Nie przejmujmy sie az tak bardzo "nieukami" z zagranicy. Za granica nikt nie
      robi z trudnych nazw problemow. Ja akurat spotkalem sie tu w Danii z osobami,
      ktore zetknely sie z naszym miastem i jego nazwa i nie sprawialo im to az tak
      wielkich trudnosci, aby wymowic nazwe naszego miasta, choc oczywiscie nie mogly
      jej wymowic ze 100% dokladnoscia. Bydgoszcz powinna promowac sie przede
      wszystkim jako Bydgoszcz, ale w materialach promocyjnych w obcych jezykach
      powinna rownolegle wystepowac nazwa Bromberg. Zauwazmy jednak, ze Bydgoszcz
      jako "Bromberg" jest znana jedynie w Niemczech i to tez waskiej grupie
      (starszych najczesciej) osob, a Amerykanom czy Szwedom jest wszystko jedno, czy
      to Bromberg, czy Bydgoszcz. Nie spotkalem sie tez, aby polska nazwa wywolywala
      jakies zle skojarzenia, albo powodowala smiech. Po prostu zbitki spolglosek to
      specyfika polskiego jezyka i nie musimy sie tego wstydzic. Moje imie (Szymon)
      prawie zawsze wywoluje za granica spore zdziwienie, ale to nie znaczy, ze mam
      go przestac uzywac- jest to moje wlasne imie, ktore okresla wlasnie mnie w moim
      wlasnym jezyku. tak samo jest z nazwa mojego miasta. Nie wszystko poza tym da
      sie przeliczyc na pieniadze i sa pewne granice marketingu, wiec nie robmy z
      siebie na sile bardziej "europejskich" niz prawdziwi Europejczycy. Czy miasta
      francuskie, np. Bordeaux, Valenciennes, Versailles, itp. reklamuja sie pod
      innymi nazwami, ktore prosciej napisac i wymowic? Absloutnie nie.Swoje wlasne
      nazwy do obcych jezykow dostosowuja jedynie te miasta, ktorych nazwy w tychze
      jezykach brzmia podobnie i sa jednoznaczne, czego nie mozna powiedziec o
      zestawieniu Bydgoszcz:Bromberg, natomiast da sie o wspomnianym wyzej
      London:Londyn:Londres:London, etc.
      • Gość: Baton Re: Bromberg/Bydgoszcz IP: *.atr.bydgoszcz.pl 27.04.02, 11:39
        > Zauwazmy jednak, ze Bydgoszcz
        > jako "Bromberg" jest znana jedynie w Niemczech i to tez waskiej grupie
        > (starszych najczesciej) osob, a Amerykanom czy Szwedom jest wszystko jedno, czy
        > to Bromberg, czy Bydgoszcz.

        I chyba jest to wystarczajacym kryterium okreslajacym
        czy nazwa Bromberg jest potrzebna czy nie......

        Dlaczego nikt nie zaproponuje nazwy np. Bydgoburgh....
        .... w koncu odpowiadalaby ogolnoswiatowym trendom
        dominacji jezyka anglo-amerykanskiego... ;-)))
        • Gość: Wojtek Re: Bromberg/Bydgoszcz IP: *.mc.onolab.com 27.04.02, 12:59
          Przepraszam bardzo! A czy "Bydgoszcz" jest znana szerszemu gronowi
          cudzoziemcow??? Przeceniasz chyba troche nasze miasto. Chcesz osiagnac sukces,
          zacznij sie promowac, byle by niskim kosztem i duza skutecznoscia! Kiedy
          bydgoszczanie to zrozumieja. Lepiej wyrzucac nasze pieniadze (rowniez z Twoich
          podatkow) w bloto?
          • Gość: Baton Re: Bromberg/Bydgoszcz IP: *.atr.bydgoszcz.pl 27.04.02, 14:04
            Masz racje - ZACZNIJMY SIE PROMOWAC!!!
            Najlepiej od razu promujmy nazwe wlasciwa Bydgoszcz,
            zamiast wszczepiac w cudzoziemcach bledne przeswiadczenie,
            ze miast nazywa sie jakos inaczej....
            Pozniej taki "inastraniec" przyjedzie do Polski
            i spyta kogos jak dojechac do Bromergii.... :-(((
            A z wymowa tez nie bedzie az takich problemow jesli
            bedziemy dla obcokrajowcow bedziemy podawali
            w przewodnikach wymowe fonetyczna [Bidgoshtch].... ;-)))
      • Gość: fin Re: Bromberg/Bydgoszcz IP: *.atr.bydgoszcz.pl 27.04.02, 12:11
        Gość portalu: LilSnake napisał(a):

        > Nie przejmujmy sie az tak bardzo "nieukami" z zagranicy.

        Otóż to. A jedno jest pewne w 100%. Jesli sami nie będziemy się szanować, to nikt inny także nie
        będzie nas szanować. Mamy swoją, polską nazwę miasta i jej należy używać.
        Pozdr
        • Gość: Wojtek Re: Bromberg/Bydgoszcz IP: *.mc.onolab.com 27.04.02, 13:00
          W Polsce tak. Zagranica powinnismy uzywac obu nazw.
          • Gość: fin Re: Bromberg/Bydgoszcz IP: *.atr.bydgoszcz.pl 27.04.02, 13:16
            Gość portalu: Wojtek napisał(a):

            > W Polsce tak. Zagranica powinnismy uzywac obu nazw.

            Nie sądzę. Z kilku powodów. Nazwa Bromberg, ani nie ma wspólnych korzeni z nazwą Bydgoszcz,
            ani nie jest podobna "słuchowo" (tak jak Danzig, Stettin czy Thorn). Nie wiem, dlaczego w języku
            niemieckim funkcjonuje akurat taka nazwa, ale jest ona bez zwiazku z nazwą historyczną i
            dlatego jest bez sensu.
            Ponadto dlaczego za nasze pieniądze mamy promować nazwę niemiecką (a weięc i niemiecki
            język i w pewnym sensie niemieskie postrzeganie historii)?
            Pozdr
            • Gość: Ania Re: Bromberg/Bydgoszcz IP: 212.160.235.* 27.04.02, 18:08
              Gość portalu: fin napisał(a):

              > Gość portalu: Wojtek napisał(a):
              >
              > > W Polsce tak. Zagranica powinnismy uzywac obu nazw.
              >
              > Nie sądzę. Z kilku powodów. Nazwa Bromberg, ani nie ma wspólnych korzeni z nazw
              > ą Bydgoszcz,
              > ani nie jest podobna "słuchowo" (tak jak Danzig, Stettin czy Thorn). Nie wiem,
              > dlaczego w języku
              > niemieckim funkcjonuje akurat taka nazwa, ale jest ona bez zwiazku z nazwą hist
              > oryczną i
              > dlatego jest bez sensu.
              > Ponadto dlaczego za nasze pieniądze mamy promować nazwę niemiecką (a weięc i ni
              > emiecki
              > język i w pewnym sensie niemieskie postrzeganie historii)?
              > Pozdr

              To chyba nie jest aż tak ważne, że nazwa Bromberg nie brzmi dosłownie jak
              Bydgoszcz i nie jest to promowanie nazwy niemieckiej, moim zdaniem. Ludzie
              kojarzą jednak nazwę Bromberg zdecydowanie lepiej niż Bydgoszcz i dlaczego nie
              zastsować takiego ułatwienia?
              • _szwedka Re: Bromberg/Bydgoszcz 27.04.02, 19:17
                Gość portalu: Ania napisał(a):

                > Ludzie
                > kojarzą jednak nazwę Bromberg zdecydowanie lepiej niż Bydgoszcz i dlaczego nie
                > zastsować takiego ułatwienia?

                Jacy ludzie?
                • Gość: wojtek Re: Bromberg/Bydgoszcz IP: *.mc.onolab.com 27.04.02, 21:01
                  Nie bierz wszystkiego literalnie! ¿Nie wiesz co to "kojarzenie"?
              • lokator Re: Bromberg/Bydgoszcz 27.04.02, 19:34
                Nazwa Bromberg kojarzy się przede wszystkim z niemieckim panowaniem na tych
                terenach. Nie jest zniemczeniem nazwy Bydgoszcz tak jak Warschau Warszawy,
                Posen Poznania. Jej wartość jest taka sama jak nazwy ulicy Adolf Hitler Strasse.
                We własnym interesie nie powinniśmy promować nazwy Bromberg.

                Gdy dokonywał się pierwszy rozbiór Polski, Prusy, inicjator tej akcji, były
                dużo słabsze niż ówczesna Polska. Armia polska, nawet tak zdemoralizowana
                działaniami szlachty polskiej, rozbiła by Prusy w pył. Ale jeszcze bardziej niż
                militarnie Polska była zagrożeniem dla Prus gospodarczo. I dlatego dyplomacja
                pruska stanęła na głowie, by namówić sąsiadów Polski do agresji, do której
                Rosja za bardzo się nawet nie kwapiła.

                Dzisiaj w Polsce żyją ludzie pozbawieni wogóle wyobraźni politycznej.
                Nie zagraża nam Unia Europejska. Tak jak to wiele razy w naszej historii
                bywało - zagrażamy sobie sami.
                • Gość: Wojtek Re: Bromberg/Bydgoszcz IP: *.mc.onolab.com 27.04.02, 21:06
                  Lokator, Baton, sz. => jeden pies. Extremistow powinno sie ignorowac i
                  izolowac. Jest ich malo, ale niestety sa glosni. Moze jeszcze jakies sily
                  spiskuja przeciw Tobie? Ja sobie w takiej hipotetycznej sytuacji bym poradzil,
                  ale ty przyjmujesz poze wielkiego pokrzywdzonego, majacego problemy z
                  przystosowaniem sie do nowej rzeczywistosci. Nie mozemy ZYC HISTORIA!!!

                  • Gość: Baton Re: Bromberg/Bydgoszcz IP: *.psi-net.pl 29.04.02, 00:05
                    > Lokator, Baton, sz. => jeden pies. Extremistow powinno sie ignorowac i
                    > izolowac. Jest ich malo, ale niestety sa glosni. Moze jeszcze jakies sily

                    Oj kolego!!!
                    Chyba nieco przeginasz..... Zabraklo argumentow i posuwasz sie
                    do takich chwytow??? Czy ja jestem extremista dlatego ze NIE ZGADZAM SIE
                    na promowanie niemieckiej nazwy naszego miasta, ktora obowiazywala
                    w czasie zaborow i okupacji niemieckiej, a poza tym NIGDY i NIGDZIE
                    oficjalnie nie funkcjonowala??????

                    > spiskuja przeciw Tobie? Ja sobie w takiej hipotetycznej sytuacji bym poradzil,
                    > ale ty przyjmujesz poze wielkiego pokrzywdzonego, majacego problemy z
                    > przystosowaniem sie do nowej rzeczywistosci. Nie mozemy ZYC HISTORIA!!!

                    Ale NIE MOZEMY takze o historii ZAPOMINAC!!!
                    A to, ze Ty bys byl gotow sprzedac WSZYSTKO byle sie wypromowac
                    (takie wnioski wyciagam z Twoich wypowiedzi) nie ozancza jeszcze,
                    ze inni tez maja ochote sie sprzedawac...
                    a juz na pewno nie w taki sposob... :-((
                  • Gość: Baton Re: Bromberg/Bydgoszcz IP: *.psi-net.pl 29.04.02, 00:09
                    > Lokator, Baton, sz. => jeden pies. Extremistow powinno sie ignorowac i
                    > izolowac. Jest ich malo, ale niestety sa glosni. Moze jeszcze jakies sily

                    No tak.... I zapomnialem dodac, ze z tego co widze,
                    to sily w tej dyskusji sa raczej wyrownane z lekka przewaga wypowiedzi
                    PRZECIWNIKOW nazwy Bromberg, wiec nie probuj naginac faktow piszac
                    o malej liczbie przeciwnikow "zeszwabiania" polskiej nazwy miasta...
                    • Gość: Wojtek Re: Bromberg/Bydgoszcz IP: *.upct.es 29.04.02, 15:29
                      Bardzo sie mylisz kolego myslac, ze forum sluzy do badania opinii publicznej.
                      Jezeli jeszcze tego nie dostrzegles to chcialbym ci wytlumaczyc, iz jedna osoba
                      moze sie tu wypowiadac pod wieloma ksywami i z wielu serwerow. Bierz pod uwage
                      argumenty, a nie ilosc!!!
                      • Gość: Baton Re: Bromberg/Bydgoszcz IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 29.04.02, 18:10
                        Ja wychodze z zalozenia, ze nasza dyskusje prowadzimy w sposob
                        jak najbardziej uczciwy (bo mysle, ze tylko takie osoby wchodza
                        na forum). Fakt, ze mozna pisac z kilku serwerow (spojrz
                        na mnie - "sdi", "psi-net", a dzis nawet "apex") ale ja ZAWSZE
                        podpisze sie swoim nickiem "Baton" i mysle, ze inni czynia tak samo.
                        Nawet mi do glowy nie przyszla inna mozliwosc, a skoro Tobie
                        tak, to moze masz juz cos na sumieniu??? ;-)))
                        • Gość: Wojtek Re: Bromberg/Bydgoszcz IP: *.upct.es 29.04.02, 19:48
                          Az tak bardzo mi nie zalezy. Nie bede sie meczyc z instalowaniem polskiej
                          czcionki na nie moich komputerach i tak samo nie bede sie meczyc lazac od
                          miejsca na miejsce. Swoje przypuszczenie wysunalem, poniewaz wiele roznych osob
                          wypowiada sie w tak podobny sposob... I tak zaciekle sie upiera przy swoim
                          stanowisku nie lagodzac go ani odrobine... Tak samo reagujacych na polemike...
                          Czy ja jestem niekonkretny? Czy moze pisze niezrozumiale? Moze nie jestem w
                          stanie przelac swoich mysli i pisze o czyms innym niz mysle?
                          Czy moze niektorzy kontestatorzy maja z czyms problemy? Z czytaniem? Z
                          rozumieniem tekstu? Czy moze z mysleniem wogole?
                          • Gość: Rafal Re: Bromberg/Bydgoszcz IP: *.sympatico.ca 03.05.02, 02:59

                            > Czy ja jestem niekonkretny? Czy moze pisze niezrozumiale? Moze nie jestem w
                            > stanie przelac swoich mysli i pisze o czyms innym niz mysle?
                            > Czy moze niektorzy kontestatorzy maja z czyms problemy? Z czytaniem? Z
                            > rozumieniem tekstu? Czy moze z mysleniem wogole?


                            > stanowisku nie lagodzac go ani odrobine... Tak samo reagujacych na polemike...
                            > Czy ja jestem niekonkretny? Czy moze pisze niezrozumiale? Moze nie jestem w
                            > stanie przelac swoich mysli i pisze o czyms innym niz mysle?
                            > Czy moze niektorzy kontestatorzy maja z czyms problemy? Z czytaniem? Z
                            > rozumieniem tekstu? Czy moze z mysleniem wogole?

                            Jestes bardzo konkretny- typowy "specjalista od marketingu" gotowy sprzedac swoja
                            matke dla paru wyimaginowanych groszy. Jestem teraz w trakcie namawiania szefa
                            firmy w ktorej pracuje na zainwestowanie paru groszy w Bydgoszczy. Idzie jakos
                            ale powoli. Jutro sprawdze Twoja teorie, zamiast gmatwac mu w glowie Bydgoszca
                            powiem, ze chodzi o Bromberg. Zgodnie z Twoimi przekonaniami decyzja powinna
                            zostac podjeta natychmiast. Jezeli tak sie stanie od jutra bede mowil tylko
                            BROMBERG.



                            • Gość: wojtek Re: Bromberg/Bydgoszcz IP: *.upct.es 06.05.02, 15:40
                              Jak waskie horyzonty musi miec osoba tak generalizujaca?! Nic nigdy nie pisalem
                              o natychmiastowym efekcie!!! Bylbym wdzieczny gdyby nie zmieniano moich opini w
                              taki sposob.
                        • arnold7 Pozdrowienia z Kattowitz 12.02.03, 12:49
                          Mam wlasnie przed soba album "Katowice wczoraj - Kattowitz gestern". W slaskich
                          ksiegarniach mozna kupic wiele innych pozycji posiadajacych w tytulach i tresci
                          historyczne nazwy, jak Gleiwitz, Oberschlesien, Breslau itp. I chyba nikomu to
                          nie przeszkadza. Z wyjatkiem nacjonalistycznych oszolomow:

                          republika.pl/silesia2/reden.html
                          Zapraszam na forum:

                          www2.gazeta.pl/forum/790620,30353,790602.html?f=10650
                          Pyrsk - Arnold

                        • Gość: Ted Re: Bromberg/Bydgoszcz IP: *.dip.t-dialin.net 21.02.03, 18:28
                          >>>
                          baton to z ciebie napewno
                          jest tylko pytanie w ilu %-ach
                          ok,??

                          pzdr. for @ll
                  • lokator Re: Bromberg/Bydgoszcz 02.05.02, 09:23
                    Gość portalu: Wojtek napisał(a):

                    > Lokator, Baton, sz. => jeden pies. Extremistow powinno sie ignorowac i
                    > izolowac. Jest ich malo, ale niestety sa glosni. Moze jeszcze jakies sily
                    > spiskuja przeciw Tobie? Ja sobie w takiej hipotetycznej sytuacji bym poradzil,
                    > ale ty przyjmujesz poze wielkiego pokrzywdzonego, majacego problemy z
                    > przystosowaniem sie do nowej rzeczywistosci. Nie mozemy ZYC HISTORIA!!!
                    >
                    >

                    Nie jestem przywiązany do patetycznej nieco formy mojej wypowiedzi. Przeczytałem
                    dziś w "Wyborczej" ciekawy artykuł o tym sporze o nazwę. Teoretycznie analiza
                    historyczna nazwy Bromberg przemawia na Twoją korzyść. Jednak ta nazwa była
                    wykorzystywana do podkreślenia dominacji państwa pruskiego, a potem niemieckiego
                    na tych terenach. Używanie nazwy Bromberg w oficjalnych materiałach reklamowych
                    było by może ukłonem wobec Niemców, ale dla całego świata było by znakiem
                    wasalnego podporządkowania się interesom Niemiec i uznaniem ich ewentualnych
                    roszczeń do tych terenów. Poza tym świat nie składa się z samych Niemców.
                    Ja tam żadnego spisku nie widzę, to tylko polityka. Stany Zjednoczone
                    wygrały "zimną wojnę" nie zrzucając ani jednej bomby na Związek Radziecki.
                    Wygrały ją EKONOMICZNIE mając o niebo silniejszą gospodarkę. Niemcy nie spiskują
                    przeciw Polsce i nie planują wojny. Żeby wejść w posiadanie tego co chcą mieć -
                    kupią to.
                    I mi to wcale nie przeszkadza. Chciałbym tylko sprzedawać im moją własność w
                    mieście Bydgoszcz, żeby mi potem nie mówili, że musieli odkupić to co było ich w
                    mieście Bromberg.

                    • Gość: Wojtek Re: Bromberg/Bydgoszcz IP: *.upct.es 02.05.02, 11:43
                      Jaki znak "wasalnego podporzadkowania sie Niemcom"??? Ty jak zwykle swoje.
                      Swiat "doesn´t give a fuck" pod tym wzgledem, bo sie w tym nie orientuje, a w
                      jednoczacej sie Europie tego typu uklony sa jak najbardziej normalne (i tu na
                      pewno poprosisz mnie o przyklady). Zreszta jakich ewentualnych niemieckich
                      roszczen??? Ukraincy, Litwini i Bialorusini pewnie tez wygaduja takie bzdury o
                      Polsce!!!
                      Z reszta czemu takiego marketingu nie wykorzystac SKUTECZNIEJ we wzmocnieniu
                      ekonomicznym, ktore mogloby, jak piszesz, byc bronia przeciw inwazji
                      ekonomicznej Niemiec?
                      I napisze poraz chyba 10ty!!!!! NIE UPIERAM SIE!!! PRZY NAZWIE AKURAT
                      BROMBERG!!!! A Zwolennicy uproszczenia nazwy na pewno nie kieruja
                      sie "przeslankami zniemczania"!!! tylko ulatwiania sytuacji i jestem pewien ze
                      zgodzili by sie na inna, latwa nazwe, o rownie prostej wymowie!!! Bo to nie
                      jest spisek antypolski! tylko poczatek myslenia o skuteczniejszej promocji.
                      Propozycja, bedaca podstawa do kompromisu. A czy to bedzie Bromberg czy
                      Bydegast, czy Bidegas, to juz jest kwestia tego wlasnie kompromisu. Nadal nie
                      rozumiesz??? Nadal bedziesz wypisywal bzdury o pruskiej dominacji??? A Niemcy,
                      ktorzy nawet nazwe "Bromberg" przyjeliby z wielka radoscia jako "wasalizm
                      Polski" byliby wyjatkowo ograniczeni i nie powinnismy sie nimi przejmowac tak
                      jak "nieukami z zagranicy".
                      • lokator Re: Bromberg/Bydgoszcz 02.05.02, 12:25
                        Spokojnie! Ja akurat zauważyłem już jakiś czas temu, że nie upierasz się przy
                        nazwie "Bromberg", ale posty nie są ułożone w kolejności wg czasu.
                        Zgodziłbym się (to moje prywatne zdanie) na nazwę np. Bydgostia, ale:
                        1. Czy jest możliwe znalezienie nazwy (międzynarodowej) takiej, żeby była łatwa
                        do wymówienia we wszystkich największych językach świata?
                        2. Po co wymyślać taką nazwę, skoro we wszystkich atlasach, jeżeli nie ma nazwy
                        właściwej dla danego kraju na określenie naszego miasta, istnieje nazwa
                        BYDGOSZCZ?

                        PS. Nie pisz mi czasem, że w niemieckich atlasach jest Bromberg.
                  • Gość: Rafal Re: Bromberg/Bydgoszcz IP: *.sympatico.ca 03.05.02, 02:53

                    > przystosowaniem sie do nowej rzeczywistosci. Nie mozemy ZYC HISTORIA!!!

                    Ale troche ja znac by wypadalo. Sadzisz, ze wbicie sobie w glowe sloganow
                    reklamowych zastepuje inteligencje? Promowanie nazwy Bromberg jest jakims
                    kretynizmem. Dlaczego nie np. Bydburg? Nie chcesz zyc historia ale chcesz
                    promowac niemiecko-historyczna nazwe miasta. Gdzie tu logika?
                    >
                    >

      • Gość: Wojtek Re: Bromberg/Bydgoszcz IP: *.mc.onolab.com 27.04.02, 12:55
        Rzeczywiscie pod pewnymi wzgledami masz racje. Jednak drogi Szymonie, ty jestes
        w tej dobrej sytuacji, iz zawsze masz mozliwosc uzywania zblizonych
        odpowiednikow Twjego imienia, np.Simon.
        Uogolniasz tez, dajac przyklady nazw miast francuskich. Czy Gdansk jest podobny
        do Danzig??? A miasta francuskie sa w diametralnie innej pozycji niz Bydgoszcz,
        a biorac pod uwage francuski ksenofobizm (zwlaszcza do wszystkiego co
        anglojezyczne), nie powinienes sie dziwic.
      • Gość: Wojtek Re: Bromberg/Bydgoszcz IP: *.mc.onolab.com 27.04.02, 13:16
        Jezeli Dunczykom, wymowienie "Bydgoszczy" (a zapamietanie???) nie sprawia
        trudnosci, to czy pomyslales o specyfice dunskiego jezyka? Doskonale wiem jak
        wymawiaja "Bydgoszcz" osoby angielsko-, hiszpansko-, francusko- i
        niemieckojezyczne! Ty na pewno tez! Szkoda, ze te jezyki sa najbardziej
        popularne na calym swiecie. Ile miliardow ludzi nimi sie posluguje? Ile
        miliardow stosuje ich wymowe??? Gdyby Dunski byl tak popularny to byc moze nie
        mielibysmy teraz dyskusji na temat "Bromberg".
        • lokator Re: Bromberg/Bydgoszcz 27.04.02, 15:20
          Kolego "Wojtek".
          Przyjmijmy, że tak masz na imię czyli Wojciech, załóżmy, że nazywasz się
          (Brzęczyszczykiewicz może nie ;-) Wojciechowicz.
          Czy dla potrzeb marketingowych, w Niemczech na przykład, przedstawiasz się jako
          np. Hans Schmitt dlatego, że Niemcom łatwiej będzie to wymówić? A jak to
          pogodzisz z tym, że w paszporcie będziesz miał nadal wpisane "Wojciech
          Wojciechowicz"? Czy Wietnamczykowi przedstawisz się jako Ho Shi Minh, żeby do
          niego dotarło, że jesteś Polakiem o łatwo wymawiającym się nazwisku?
          Ja urodziłem się w Bydgoszczy, mieszkam w Bydgoszczy i pewnie w Bydgoszczy umrę.
          Nie sprawia mi kłopotu wymawianie nazwy mojego rodzinnego miasta, umiem tę
          nazwę też poprawnie zapisać. Jeżeli ktoś sobie z tym nie radzi, to przede
          wszystkim jest jego problem.
          Zauważ, że miasto o nazwie Bromberg NIE ISTNIEJE. Nie można więc promować
          miasta, którego nie ma. Przykład z Warszawą jest chybiony. Niemcy piszą
          Warschau, ale Anglicy Warsaw. Lecz w tym przypadku jest to ciągle to samo
          miasto. Nie ma żadnych podstaw, żeby promować nazwę obcą jeśli ma się własną.
          Każda, absolutnie każda marka najpierw była nieznana, potem znana lokalnie i
          dopiero później, wskutek różnych czynników, globalnie.
          Jeżeli w naszym mieście nic nie będzie się działo, nic nie będziemy
          produkowali, nic nie będziemy pokazywali to najbardziej nawet kosztowna reklama
          nie wypromuje na dłuższy czas ani nazwy Bydgoszcz, ani Bromberg, ani Wojtek,
          ani nawet Dupa. Nazwisko Wałęsa jest znane na całym świecie, wiadomo dlaczego,
          z lekkim tylko uproszczeniem (Walesa), nazwisko Małysz (Malysz) też. I te marki
          wypromowały się same. Nazwa Dżalalabad znana jest na świecie a jej zapis w tej
          formie nie wynika z tego, że Talibowie ją intensywnie promowali w Polsce, ale
          jest konsekwencją Ustawy o języku polskim. Nazwę Bydgoszcz też można wypromować
          na świecie, ale musi istnieć COŚ z czym tę nazwę da się powiązać.
          I to jest właściwy problem, a nie trudności w wymowie.
          • Gość: Wojtek Re: Bromberg/Bydgoszcz IP: *.mc.onolab.com 27.04.02, 18:15
            Od czegos trzeba zaczac. Nie mam az tak skrajnego stanowiska, zeby uzywac
            akurat nazwy "Bromberg". Niech bedzie cos mniej niemieckiego, byleby tylko
            mialo uniwersalny charakter z w miare miedzynarodowa wymowa. To
            kryterium "Bromberg" akurat spelnia. Sama idea jest jak najbardziej sluszna.
            Mam na imie Wojtek i musze sie przyznac, ze gdyby moje imie bylo niewymawialne
            dla Hiszpanow (a "Bydgoszcz" takim slowem jest), to pozwolilbym sie nazywac
            Adalbergue!!! Po to aby uniknac zenady, i po to abym nie musial sie
            przedstawiac wiele razy tym samym osobom, a wreszcie i po to, aby mowili o mnie
            imiennie, a nie w formie "to ten, ktory jest z Polski..."!!! Z nazwiskami
            rzeczywiscie masz calkowita racje, tylko pamietaj, ze jak nazwiska sa zupelnie
            nieadaptowale (w krotkim okresie czasu i chocby z wymogow prawnych), to o tyle
            nazwy miast sa bardziej elastyczne.
            Z kolei pisanie fonetyczne duzo nie zmieni, chyba ze sie taka pisownia przyjmie
            sie jako nazwa wlasna. To ma sens. Szkoda tylko ze nie wszystkie jezyki maja
            takie gloski jak "szcz", czy "dg". Jaki jest sens promowania sie jezeli ludzie
            w jednym kraju, zgodnie z trudnymi wytycznymi, probuja wymowic taka nazwe na
            wiele sposobow. "Bromberg" ma te wlasnie zalete, iz jest najbardziej
            uniwersalny i praktycznie latwo wymawialny we wszystkich znanych mi jezykach.
            Zdaje sobie sprawe, ze dla wielu osob wzgledy patriotyczne zawsze beda
            przewyzszac wzgledy ekonomiczne. Ja jestem zwolennikiem kompromisu pomiedzy
            nimi i wydaje mi sie, ze predzej czy pozniej na ten kompromis trzeba bedzie sie
            zdobyc. Teraz, za 5 lat czy za 10.
            • lokator Re: Bromberg/Bydgoszcz 27.04.02, 18:46
              Z wszystkich Twoich postów ten podoba mi się najbardziej, ale, jeśli pozwolisz
              (ale bez przesady - to tylko takie kurtuazyjne sformuowanie), ja będę upierał
              się przy swoim zdaniu.
              Reklamowanie miasta musi polegać na tym, że do zaoferowania będziemy mieli coś
              więcej niż tylko, nie wiadomo jak nośną, nazwę. Z tego wniosek, że promowanie
              Bydgoszczy pod nazwą Bromberg nie ma specjalnego sensu. Jeżeli w Bydgoszczy
              będzie się coś działo, więcej niż Bydgoskie Impresje Muzyczne, jeżeli Bydgoszcz
              miała by np. 100 razy większą dynamikę rozwoju niż średnia dla najbardziej
              uprzemysłowionych państw, jeżeli cokolwiek będzie tu wartego zainteresowania,
              to informacja, w których pojawi się nazwa Bydgoszcz, podana w sposób
              CHARAKTERYSTYCZNY dla kraju docelowego, zostanie przekazana i rozsławi nasze
              miasto. My nie mamy nazwy HISTORYCZNEJ w obcych językach, która była by tożsama
              z polską nazwą Bydgoszcz. I nie sądzę, żeby była potrzeba taką nazwę wymyślać.
              Bo, jeżeli jak piszesz, Bromberg to tylko propozycja, to dlaczego nie na
              przykład "MAMA"? Piękna nazwa dla miasta, chwytliwa, wpadająca w ucho, poza tym
              dobrze, ciepło się kojarzy. Myślę, że "Mama" była by dobrą nazwą marketingową
              dla Bydgoszczy i prawdopodobnie do wymówienia we wszystkich językach i
              narzeczach świata!

              PS. Wyobraź sobie taką scenkę. Do Polski, skuszony reklamą o pięknym mieście
              BROMBERG, przyjeżdża Holender. Gdzieś w Płońsku wysiada z samochodu i
              wrzeszczy: "Kurwa!!!! gdzie ten BROMBERG??? Szczecin (tfu! język można
              połamać!) był, Pila była, BYDGOSZCZ (cholerny język) była, Toruń był (O!
              Kopernik!), a tego pieprzonego BROMBERGA jak nie ma, tak nie ma!!!!
              • Gość: wojtek Re: Bromberg/Bydgoszcz IP: *.mc.onolab.com 27.04.02, 21:15
                Nikt nie mowi o promocji tylko "Bromberg", ale o promocji razem z "Bydgopszcz",
                tak aby obie nazwy sie ze soba kojarzyly. To juz bylo wielokrotnie zaznaczane.
                Podajac przyklady bardzo upraszczasz sytuacje.
                Ciesze sie ze masz jakies pojecie na temat reklamy. To rzadkosc wsrod
                Bydgoszczan (ciagle mam wrazenie, ze dogryzajac im troche sie zaktywizuja).
                Szkoda tylko, ze nadal nie doceniasz marki i pierwszego wrazenia przez nia
                wywolanego. A to jest dopiero pierwszy etap, ktory decyduje o skutecznosci
                innych elementow calego procesu. To tez juz bylo tlumaczone. Zaczyna mnie to
                meczyc, bo i tak z Toba nie dojde do konsensusu. Jestesmy obydwaj uparci, ale
                ja przynajmniej nie balem sie zlagodzic swojego stanowiska. A ty jak grochem o
                sciane.
                • lokator Re: Bromberg/Bydgoszcz 02.05.02, 09:33
                  Przejrzyjmy wszystkie mapy na całym świecie. (Z wyjątkiem niemieckich ;-).
                  Tam będziemy mieli obraz, jakie nazwy, właściwe dla danego języka, funkcjonują
                  dla miasta Bydgoszcz. Jeżeli Anglicy mają jakąś swoją nazwę dla Bydgoszczy,
                  Rosjanie, Chińczycy, Hiszpanie, Portugalczycy, Arabowie, to używajmy ich w
                  stosunku do ich krajów. Jeżeli na ich mapach istnieje miasto Bydgoszcz to nie
                  wymyślajmy innej nazwy, bo to po prostu idiotyczne.
          • Gość: Wojtek Re: Bromberg/Bydgoszcz IP: *.mc.onolab.com 27.04.02, 18:34
            Jeszcze jedna sprawa. MASZ ABSOLUTNA RACJE, ZE NAZWE TRZEBA z czyms powiazac.
            Ciesze sie, ze to piszesz. Jakkolwiek nie ma na razie istotnych wydarzen w
            Bydgoszczy, to jednak kilka okazji bylo. Chocby misrzostwa swiata w w lekkiej
            atletyce. Byly, i przeszly bez echa. Jak dlugo musimy czekac? I na co? Nasze
            miasto jest zbyt prowincjonalne, a mieszkancy tez niezbyt przedsiebiorczy i
            wyedukowani. Nie bedziemy przeciez czekac na zamach terrorystyczny lub druga
            Solidarnosc, ktora tak wypromowala nazwe Gdansk!
            Niedawno jedna z hiszpanskich gazet (chyba "El País") wydrukowala tabele
            meczow, z miejscami spotkan pilkarskich. Z wielkim zdziwieniem uslyszalem od
            znajomego Portugalczyka, trzymajacego gazete w rekach: "hej, gracie mecz z
            Rumunia w miescie B..." i tu sie urwal. Znalezienie nazwy "Bydgoszcz" w
            obcojezycznej i poczytnej gazecie sprawilo mi radosc, tym wieksza ze bylo
            napisane poprawnie. Szkoda tylko, ze znajomy Portugalczyk nawet nie probowal
            powtorzyc po mnie nazwy naszego miasta. Kolejna okazja stracowna!!! I moge cie
            upewnic, iz jakkolwiek bys sie nie staral, to fonetycznie nazwy "Bydgoszcz" po
            Hiszpansku nie napiszesz!
        • Gość: Ania Re: Bromberg/Bydgoszcz IP: 212.160.235.* 27.04.02, 18:12
          Gość portalu: Wojtek napisał(a):

          > Jezeli Dunczykom, wymowienie "Bydgoszczy" (a zapamietanie???) nie sprawia
          > trudnosci, to czy pomyslales o specyfice dunskiego jezyka? Doskonale wiem jak
          > wymawiaja "Bydgoszcz" osoby angielsko-, hiszpansko-, francusko- i
          > niemieckojezyczne! Ty na pewno tez! Szkoda, ze te jezyki sa najbardziej
          > popularne na calym swiecie. Ile miliardow ludzi nimi sie posluguje? Ile
          > miliardow stosuje ich wymowe??? Gdyby Dunski byl tak popularny to byc moze nie
          > mielibysmy teraz dyskusji na temat "Bromberg".

          I tu jeszcze raz muszę się zgodzić z Wojtkiem.
          • Gość: tolek Re: Bromberg/Bydgoszcz IP: *.mcbone.net / *.pppool.de 27.04.02, 23:32
            A moze poprostu przywrocic granice z 1939 roku .Bedzie prosciej powroca stare
            nazwy.
            • Gość: fin Re: Bromberg/Bydgoszcz IP: *.atr.bydgoszcz.pl 28.04.02, 12:29
              Gość portalu: tolek napisał(a):

              > A moze poprostu przywrocic granice z 1939 roku .Bedzie prosciej powroca stare
              > nazwy.

              Ty tolek poucz się lepiej trochę historii zamiast wypisywać tutaj bzdety. Przed 1939 Bydgoszcz
              nazywała się dokładnie tak samo jak dzisiaj.

              Co tu dużo gadać.
              Sytuację najlepiej podsumował Lokator. Jesli w Bydgoszczy bedzie się działo cos, na co
              mieszkańcy innych rejonów Europy czy swiata będą zwracać uwagę (np. Puchar Mistrzów w piłce
              nożnej dla Zawiszy (przykład skrajny, ale dzisiaj najlepiej chyba promować miasto przez sport)),
              to chcąc nie chcąc większosć ludzi w Europie będzie kojarzyć i wymawiać nazwę Bydgoszcz.
              Jesli zas będzie tu panował marazm, nawet zmiana nazwy na "Ford" nic nam nie da. Szkoda
              energii na pozornowane ruchy. Promujmy więc nazwę Bydgoszcz, ale promujmy, bo jak do tej
              pory cos takich działań ze strony władz miasta nie widzę.
              Pozdr
              • Gość: adek Re: Bromberg/Bydgoszcz IP: *.ic.net.pl 29.04.02, 08:57
                Ja także zgadzam się z opiniami lokatora . Władze naszego miasta powinny
                bardziej patrzeć przez pryzmat gospodarki i tu szukać szans na promowanie miasta
                (co się dzieje z parkiem technologicznym w Zachemie ???) oraz sportem.
                Poprzez dodanie nazwy Bromberg nie poprawimi standardu życia mieszkańców
                Bydgoszczy.A jeżeli chcą umieścić nazwę obcą w przewodnikach to chyba bardziej
                odpowiednia byłaby Bydgostia lub coś bardziej "globalnego" ale wyrażającego
                dokładnie to samo , tak jak Warszawa i Warsaw.

                A ty Wojtek troszkę wychamuj. Nie wszyscy Bydgoszczanie muszą być debilami
                (skoro tak to też nim jesteś) i specami od reklamy.
                • Gość: Wojtek Re: Bromberg/Bydgoszcz IP: *.upct.es 29.04.02, 11:21
                  "WyCHamowuje"! na tym polega demokracja, ze nie wszystkim wszystko sie podoba i
                  moga to wyrazic. Jednak o sprawach promocji powinni myslec nie bydgoszczanie
                  lecz specjalisci, pooslugujacy sie argumentacja racjonalna, a nie emocjonalna.
                  • Gość: adek Re: Bromberg/Bydgoszcz IP: *.ic.net.pl 29.04.02, 11:33
                    Gość portalu: Wojtek napisał(a):

                    > "WyCHamowuje"! na tym polega demokracja, ze nie wszystkim wszystko sie podoba i
                    >
                    > moga to wyrazic. Jednak o sprawach promocji powinni myslec nie bydgoszczanie
                    > lecz specjalisci, pooslugujacy sie argumentacja racjonalna, a nie emocjonalna.


                    Otóż to !. Czy wydaje Ci się , że L. Kusz jest specjalistką od promocji ?.
                    Czy argumenty za nazwą Bromberg są racjonalne ?!.

                    P.s. Dzięki za poprawienie "byka".
                    • Gość: Wojtek Re: Bromberg/Bydgoszcz IP: *.upct.es 29.04.02, 15:24
                      Chyba mnie troche zle zrozumiales. chcialbym zaznaczyc, ze forum nie powinno
                      decydowac o polityce promocyjnej miasta i bardzo bym chcial, aby watek ten byl
                      podchwycony przez specjalistow, ktorzy powinni w tym przypadku dzialac
                      niedemokratycznie.
                  • lokator Re: Bromberg/Bydgoszcz 02.05.02, 09:38
                    Gość portalu: Wojtek napisał(a):

                    > "WyCHamowuje"! na tym polega demokracja, ze nie wszystkim wszystko sie podoba i
                    >
                    > moga to wyrazic. Jednak o sprawach promocji powinni myslec nie bydgoszczanie
                    > lecz specjalisci, pooslugujacy sie argumentacja racjonalna, a nie emocjonalna.

                    Niepodkreślanie niemieckiego BYŁEGO panowania na tych terenach to jest argument
                    racjonalny. Używanie nazwy akurat "Bromberg" może być w przyszłości zarzewiem
                    konfliktów etnicznych. A to wpływa niekorzystnie na wizerunek i cały marketing
                    diabli biorą.
                    • Gość: w Re: Bromberg/Bydgoszcz IP: *.upct.es 02.05.02, 11:45
                      Konfliktow etnicznych??? Chyba tworzonych przez takie osoby jak ty, tyle ze po
                      obu stronach Odry. :)
                      • lokator Re: Bromberg/Bydgoszcz 02.05.02, 13:28
                        Gość portalu: w napisał(a):

                        > Konfliktow etnicznych??? Chyba tworzonych przez takie osoby jak ty, tyle ze po
                        > obu stronach Odry. :)

                        W tej chwili nie ma tu konfliktów etnicznych i niech tak zostanie. Przyjrzyj się
                        konfliktowi w Kosowie, to zrozumiesz o co mi chodzi. Tam Serbowie, którzy z
                        Kosowa wyemigrowali i zostało ich niewielu (to pojęcie oczywiście względne)
                        odmawiają Albańczykom, których jest większość, praw do samostanowienia. A jakie
                        są ich argumenty? Kosowo to kolebka narodu Serbskiego. Analogia nie jest ścisła,
                        ale dowodzi, że może istnieć konflikt etniczny na terenach gdzie jedna z
                        narodowości prawie wcale nie występuje!
                        Konfliktu etnicznego unikniemy na naszych terenach nie wtedy gdy nie będziemy
                        nikogo tu wpuszczać, bo to bezsensowne, ale wtedy gdy nie będziemy dawać
                        argumentów, które kiedykolwiek, komukolwiek mogły by posłużyć do wywołania takich
                        konfliktów.
                        Chamberlain w 1938 roku oznajmiał z dumą, że ma pokój (często powołuję się na ten
                        przykład, bo dobrze pokazuje polityczną naiwność, a wręcz głupotę). Historia, to
                        zbiór wydarzeń, których nieuchronność jest widoczna dopiero z perspektywy wielu
                        lat, a przewidywalność w momencie ich wystąpienia prawie żadna.
                        Jeżeli ktoś deklaruje dobrą wolę, to nie widzę powodu, dla którego wszędzie
                        należy wietrzyć spisek i nie przyjmować takich deklaracji jako prawdziwe, ale
                        dobrze mieć plan awaryjny na wypadek gdyby było inaczej.
                        Takie Stany Zjednoczone mogą sobie pozwolić na zachowywanie się niczym słoń w
                        składzie porcelany. Potraktowane kijem nawet nie zauważą, w którym miejscu kij
                        zetknął się z grubą skórą. Ale gdyby nas ktoś tym samym kijem potraktował, to na
                        kiju nie będzie nawet widać śladu w miejscu, w którym się rozmazaliśmy.

                        PS. Na jakiej podstawie twierdzisz, że jestem osobą, która chciałaby wywołać
                        jakikolwiek konflikt etniczny?
                        • Gość: wojtek Re: Bromberg/Bydgoszcz IP: *.upct.es 02.05.02, 17:19
                          Cieszy mnie Twoja argumentacja. Musze przyznac ze troche zaplusowales.
                          Napisalem mocne stwierdzenie i rzeczywiscie moglem troche przegiac, ale
                          dotychczas jawiles mi sie w bardzo ekstremistycznych kolorach.
                          Historia to Twoje hobby, czy profesja?
                          Pozdrawiam
                          • lokator Re: Bromberg/Bydgoszcz 02.05.02, 21:49
                            Jestem elektronikiem. Żeby tu dyskutować bardziej od znajomości historii
                            potrzebna jest umiejętność logicznego myślenia. Nieskromnie mi się wydaje, że
                            sobie z tym radzę.
    • Gość: Ted® Re: Bydgoszcz IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 29.04.02, 08:53
      podsumowanie lokatora bez zarzutu, nie bede powtarzal argumentow bo nie moglbym
      napisac tego tak parlamentarnym jezykiem
      trzeba byc kompletnym idiota aby proponowoac uzywanie NOWEJ i INNEJ nazwy, do
      tego tak skompromitowanej (to jest dopiero marketing, gratuluje wiedzy)
      • Gość: Wojtek Re: Bydgoszcz IP: *.upct.es 29.04.02, 11:24
        To jest Twoje subiektywne odczucie, ze "skompromitowanej". Nie interesuje mnie
        oddzwiek urazonych "Polaczkow", ktorych przeciez probuje wyprzedac, ale
        skutecznosc dzialan za granica.
        • Gość: fin Re: Bydgoszcz IP: *.atr.bydgoszcz.pl 29.04.02, 11:43
          Gość portalu: Wojtek napisał(a):

          > Nie interesuje mnie oddzwiek urazonych "Polaczkow",

          Hej, Wojtus, spokojnie. Do tej pory sprawiales wreżenie rozsądnego faceta, który ma w tej sprawie zdanie odmienne
          od większosci i chce zaprezentować swoje racje (choć moim zdaniem jak już pisalem nie masz racji). Ale ten zwrot
          (urazonych "Polaczkow") swiadczy, że kompletnie zabrakło Ci sensownych argumentów i zaczynasz chwytać się
          odzywek z arsenału dawno nie widzianego na tym forum kowala. W ten sporób na pewno nikogo tu nie przekonasz,
          że masz rację. Używając takich odzywek spychasz sensowną rozmowę w stronę zwykłej pyskowki, ktora wkrotce
          może się tu zacząć.
          Pozdr
          • Gość: Wojtek Re: Bydgoszcz IP: *.upct.es 29.04.02, 15:25
            Masz Racje i przepraszam. Wynika to z pewnej irrytacji.
            Pozdrawiam
        • Gość: Baton Re: Bydgoszcz IP: *.apex / 192.168.10.* 29.04.02, 11:44
          > To jest Twoje subiektywne odczucie, ze "skompromitowanej". Nie interesuje mnie
          > oddzwiek urazonych "Polaczkow", ktorych przeciez probuje wyprzedac, ale

          No i przeginasz ponownie probujac swoich adwersarzy zdyskredytowac
          nazywajac obrazliwie (i nie probuj mi wmowic, ze nie takie byly
          Twoje intencje) urazonymi "Polaczkami".....
          .... ale skoro zabraklo argumentow to taka odpowiedz nie dziwi... :-(
          • Gość: Wojtek Re: Bydgoszcz IP: *.upct.es 29.04.02, 15:32
            Jezeli Cie obrazilem to przepraszam. Staralem sie uzyc troche sarkazmu, no ale
            roznie sie wtedy rzeczy interpretuje.
        • lokator Re: Bydgoszcz 02.05.02, 09:41
          Gość portalu: Wojtek napisał(a):

          > To jest Twoje subiektywne odczucie, ze "skompromitowanej". Nie interesuje mnie
          > oddzwiek urazonych "Polaczkow", ktorych przeciez probuje wyprzedac, ale
          > skutecznosc dzialan za granica.

          Ale to my polaczki (wszystkie: urażone i nieurażone) mamy się reklamować za
          granicą...
      • ewka2001 Re: Bydgoszcz 29.04.02, 11:34
        Przemyślam problem, przeczytałam powyższe wypowiedzi i doszłąm do wniosku, ze
        ja chcę mieszkać w BYDGOSZCZY.
        Moi obcojęzyczni znajomi wymiawiaja to jako Bydgosc i tez dobrze!
        Kwestia nie w nazwie, ale w tym co mamy do zaoferowania.
        Poza tym jesli przybysz zza granicy bedzie szukał na mapie Bromberg czy Bydburg
        to raczej nie znajdzie. Więc zdecydowanie Bydgoszcz.
        • Gość: Wojtek Re: Bydgoszcz IP: *.upct.es 29.04.02, 15:38
          Ale jadac do Niemiec nie znajdziesz "Kolonii", ani "Norymbergii" mimo, ze sa to
          nazwy zblizone. Ja tez chce mieszkac w Bydgoszczy i taka nazwa na pewno
          pozostanie. Nie widze jednak powodu, aby nie pojsc na kompromis w folderach
          zagranicznych, tym bardziej ze stosujac dwie nazwy, ta chwytliwa, i ta trudna,
          dziala sie de facto na rzecz zwiekszenia rozpoznawalnosci nazwy "Bydgoszcz".
          Dlaczego Wszyscy reaguja jakby sie mialo zupelnie zapomniec o "Bydgoszczy"!??
          Albo niedokladnie czytacie, albo atakujecie pomysl w mysl zasady "nie bo nie"
          (czyz to nie typowe zachowanie opozycyjne?). Pozdrawiam Ewcio!
          • lokator Re: Bydgoszcz 02.05.02, 09:48
            Jadąc do Niemiec nie jedziesz w ciemno i przygotujesz się do tego. To samo
            tyczy turystów z zagranicy. Szukają na drogowskazach BYDGOSZCZY.
            To jest problem Greków i Arabów, nie mówiąc już o Chińczykach, a nie problem
            kultury łacińskiej.
      • Gość: Baton Re: Bydgoszcz IP: *.apex / 192.168.10.* 29.04.02, 11:40
        No i zaczyna wygladac, ze tak jak napisalem przewage maja
        PRZECIWNICY "Brombergu", ktorych w miare dyskusji przybywa... ;-))
        Po stronie zwolennikow w zasadzie widze Wojtka i Anie.
        Wtracili swoje "za" takze Mirka, ochman i radca,
        ale to byly raczej epizody niz udzial w dyskusji....
        Razem wychodzi 5 osob.
        Po stronie "przeciw" na razie _szwedka, adek, fin, LilSnake,
        lokator, sz, Ted no i ja (Baton).
        To daje juz 8 osob.
        Mam nadzieje, ze nikogo nie pominalem... czyli mamy 8-5 PRZECIW!!!
        W ogole, zwroccie uwage (jako na ciekawostke), ze wsrod
        zwolennikow sa glownie osoby przebywajace ZA GRANICA,
        podczas gdy wsrod przeciwnikow przewazaja osoby mieszkajace
        obecnie w Polsce.....
        Czyzby az tak bardzo "punkt widzenie zalezal od punktu siedzenia"???
        • ewka2001 Re: Bydgoszcz 29.04.02, 11:55
          POminąłeś mój głos - więc dziewięć przeciwko Brombergowi !
          W światowym internecie na hasło Bydgoszcz otwiera sie 80000 odnośników.
          Na Bromberg jakies 14000. Ale - po pobieznym przejrzeniu - tylko jedno miało
          związek z Bydgoszczą ( www.castlesofpoland.com/prusy/bydgoszcz_de.htm ).

          Zdecydowanie BYDGOSZCZ !
          • Gość: Marek Re: Bydgoszcz IP: 195.116.11.* 04.05.02, 18:46
            ewka2001 napisał(a):

            > POminąłeś mój głos - więc dziewięć przeciwko Brombergowi !
            > W światowym internecie na hasło Bydgoszcz otwiera sie 80000 odnośników.
            > Na Bromberg jakies 14000. Ale - po pobieznym przejrzeniu - tylko jedno miało
            > związek z Bydgoszczą ( <a href="www.castlesofpoland.com/prusy/bydgoszcz_
            > de.htm"target="_blank">www.castlesofpoland.com/prusy/bydgoszcz_de.htm</a> ).
            >
            > Zdecydowanie BYDGOSZCZ !

            Pozwólmy zatem radnym naszego miasta tak zrobić w internecie, aby z tych 14.000
            odnośników na "Bromberg" wiązało się z Bydgoszczą. Jeśli dodatkwo tamtych 80.000
            będzie też się wiązało z Bydgoszczą będzie to razem 96.000 - i o to właśnie
            chodzi.
            Pozwólmy promować nasze miasto przy istniejących już od lat obu nazwach "Bydoszcz-
            Bromberg"
            Czy pisać: "Bydgoszcz/Bromberg", czy "Bydgoszcz (Bromberg)", czy może inaczej to
            jest osobny temat do dyskusji. I wydaje mi się, że właściwszy, niż czy w ogóle
            wykorzystać "Bromberg".
        • _szwedka Re: Bydgoszcz 29.04.02, 12:46
          Hahaha Protestuje! Ja jestem 20 lat za granica. LillSake jak widac z IP jest z
          Danii. jak napisalam w poscie wyzej nie mozna dogodzic wszystkim. Hiszpanie
          maja proble w rozroznieniu "b" od "p", chinczycy "r" i "l" no i co zostanie z
          Bromerga? OMEG hahaha
          • Gość: Wojtek Re: Bydgoszcz IP: *.upct.es 29.04.02, 15:52
            Juz sprostowalem te bzdury powyzej! Prosze nie wypisuj juz ich wiecej. Zawsze
            znajdzie sie jezyk, w ktorym cos jest nie do wymowienia, a wiekszosc jezykow z
            alfabetem lacinskim jest w stanie wymowic "Bromberg"! "Bydgostia" tez jest
            lepsza niz "Bydgoszcz" ale co zrobic z "dg"?
            • _szwedka Re: Bydgoszcz 29.04.02, 16:01
              Nie robic nic. Zostawic jak jest bo "Bydgoszcz" brzmi pieknie.
              • Gość: Wojtek Re: Bydgoszcz IP: *.upct.es 29.04.02, 16:12
                Dla Polaka tak, dla mnie tak, ale na milosc boska, nie upieraj sie, ze dla
                calego swiata!
                • _szwedka Re: Bydgoszcz 29.04.02, 16:39
                  No i to jest wlasnie wazne. Ze dla nas jest piekne, wyjatkowe i oryginalne.
                  Zwiazane z historyczna osoba. Ze nam ta nazwa cos mowi.
        • Gość: Wojtek Re: Bydgoszcz IP: *.upct.es 29.04.02, 15:49
          Kolego Baton! To, siedzimy za granica nie znaczy ze nasze racje sa bezsensowne.
          Proponuje aby choc niewielka czesc naszych doswiadczen zostala wzieta pod
          uwage. Tylko glupcy nie ucza sie na cudzych bledach i sukcesach.
          Poza tym Bardzo naiwny jestes liczac ilosc glosow "za" i "przeciw". Moge
          podzwonic do swoich znajomych i zrobic akcje aby tych glosow przybylo. Moglbym
          tez korzystac z roznych serwerow, i moglbym tez podpisywac sie jako rozne
          osoby. Moglbym wreszcie, dla podniesienia wiarygodnosci, uzyc swoj adres
          mailowy i to nie jeden ale kilka, ...
          Zdejmij klapki z oczu!
          Poza tym wez pod uwage rowniez to, ze wiele osob, dla ktorych jest to zupelnie
          obojetne i ktorzy nie racza marnowac czas na dyskusje. Obojetnosc w tym
          przypadku jest glosem "za". Wez rowniez pod uwage to, ze negowanie danej idei
          lezy w interesie przede wszystkim przeciwnikow. Musze sie przynac, ze
          wciagnalem sie w wir polemik tylko po to aby bronic swojego stanowiska. jest
          jednak sporo osob, ktore w to nie wejda.
          Nieladnie! Taki aktywny uczestnik a palnal taka merytoryczna gafe! Do Szkoly
          Kolego! Na nauke myslenia i zawierania kompromisow!
          • Gość: Baton Re: Bydgoszcz IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 29.04.02, 18:32
            > Kolego Baton! To, siedzimy za granica nie znaczy ze nasze racje sa bezsensowne.

            Alez ja tego NIGDZIE nie napisalem!!!!
            Podkreslilem, ze jest to swego rodzaju CIEKAWOSTKA
            i prawde mowiac sam sie zastanawiam czym taki rozklad
            jest podyktowany!!!!
            Zarzucasz innym, ze nie potrafia czytac tego co napisales,
            a sam w listy innych tez chyba nie bardzo sie wczytujesz.....

            > Proponuje aby choc niewielka czesc naszych doswiadczen zostala wzieta pod
            > uwage. Tylko glupcy nie ucza sie na cudzych bledach i sukcesach.

            Wiec pokaz mi KTO popelnil taki blad i zle na tym wyszedl,
            a kto zrobil tak jak sugerujesz i dobrze na tym wyszedl....
            I niech tych przykladow bedzie sporo, zeby nikt nie mogl
            zarzucic, ze to sa wyjatki.... ;-))

            > Poza tym Bardzo naiwny jestes liczac ilosc glosow "za" i "przeciw". Moge
            > podzwonic do swoich znajomych i zrobic akcje aby tych glosow przybylo. Moglbym
            > tez korzystac z roznych serwerow, i moglbym tez podpisywac sie jako rozne
            > osoby. Moglbym wreszcie, dla podniesienia wiarygodnosci, uzyc swoj adres
            > mailowy i to nie jeden ale kilka, ...

            Ten temat poruszylem osobno, a tutaj tylko znajduje
            potweirdzenie, ze masz ciagato w kirunku takiego postepowania
            (aczkolwiek zywie nadzieje, ze tak nie postepujesz - bylaby
            to wielka proba charakteru z Twojej strony)....
            Zwroc tez uwage, ze wiekszosc osob tutaj piszaca
            udziela sie na forum juz dluuuuugi czas i kazdy z nich
            ma jakas "renome" wsrod bywalcow wyrobiona, wiec trudno
            podejrzewac, by akurat tutaj kryly sie jakies podwojne,
            potrojne, czy inne wielokrotne byty......
            I niech tak zostanie po jednej i po drugie stronie! :-)))

            > Poza tym wez pod uwage rowniez to, ze wiele osob, dla ktorych jest to zupelnie
            > obojetne i ktorzy nie racza marnowac czas na dyskusje. Obojetnosc w tym
            > przypadku jest glosem "za".

            Ooooo!!!!
            A skad tak daleko posuniete wnioski??????
            Rozmawialem juz z kilkoma osobami, ktore na forum sie nie udzielaja,
            badz po prostu nie maja dostepu do sieci i wiekszosc z nich
            (zauwaz, ze nie pisze WSZYSCY!!!) byla przeciwna Brombergowi,
            a teraz na pewno MOCNO by sie zdziwila, ze ich "milczenie"
            jest brane jako glos na TAK.... :-O

            > Wez rowniez pod uwage to, ze negowanie danej idei
            > lezy w interesie przede wszystkim przeciwnikow.

            I dlatego jestes przeciwny promowaniu nazwy Bydgoszcz??????
            Jaki masz w tym interes????? ;-))))

            > Nieladnie! Taki aktywny uczestnik a palnal taka merytoryczna gafe! Do Szkoly

            Chyba nie nadazam...
            CO byla moja gafa?????

            > Kolego! Na nauke myslenia i zawierania kompromisow!

            Stajesz sie zalosny...... :-(((
            A kompromisu tutaj jak chyba sam powinienes WYMYSLEC
            nie moze byc, bo albo bedzie promowana nazwa Bydgoszcz
            albo nazwa Bromberg i zawsze jedna ze stron bedzie niezadowolona.. :-(((
            • Gość: Wojtek Re: Bydgoszcz IP: *.upct.es 29.04.02, 19:58
              Nie zarzucilem Ci pisania o tym, lecz zachowania jakby tak bylo. Roznica jest.
              Kto wie moze dla Ciebie za mala.
              Przykladay sobie odpuszcze. Juz dosyc tu napisalem.
              Ja rowniez podzielam Twoje nadzieje na temat uczestnikow forum.
              Nigdy nie mialem na mysli osob nie majacych technicznych mozliwosci dostepu do
              Forum. A jezeli chodzi o pytania znajomych to zauwaz, ze sama forma zadawania
              takich pytan, mozna uzyskac pozadana odpowiedz (ja uzyskalem same "za" mimo
              pierwszej reakcji "nie"). Wystarczy troche psychologii.
              I wreszcie; ILE RAZY NEGOWALEM PROMOWANIE TYLKO NAZWY "BYDGOSZCZ"??? Znowu
              powtorze pytania: Masz problemy z czytaniem, rozumieniem tekstu, czy po prostu
              z mysleniem generalnie??? (Nasza szkola ponoc tego nie uczy:)) "Albo" i "albo"
              mozna poloczyc w "i"!
      • Gość: Marzena Re: Bydgoszcz IP: *.dialup.medianet.pl 29.04.02, 11:53
        Gość portalu: Ted® napisał(a):

        > podsumowanie lokatora bez zarzutu, nie bede powtarzal argumentow bo nie moglbym
        >
        > napisac tego tak parlamentarnym jezykiem
        > trzeba byc kompletnym idiota aby proponowoac uzywanie NOWEJ i INNEJ nazwy, do
        > tego tak skompromitowanej (to jest dopiero marketing, gratuluje wiedzy)

        Trochę mało to do mnie przemawia. Nie nazwałabym nazwy "Bromberg"
        skompromitowaną. Wręcz przeciwnie, uważam, że to jest dobry pomysł. A jeśli brak
        juz Panu argumentów, proponowałabym nie obrażać osób, które mają inne zdanie.
        Powinniśmy pamiętać o historii; o trudnej sytuacji naszych Dziadków. Jednakże nie
        powinniśmy zapominać o tym, że Polacy, którzy po roku 1945 wyjechali z Ojczyzny,
        noszą w swych sercach pamięć o Bydgoszczy - Bromberg. To właśnie Bromberg oni
        opuszczali. Trzeba o nich pamiętać.
        • Gość: fin Re: Bydgoszcz IP: *.atr.bydgoszcz.pl 29.04.02, 12:15
          Gość portalu: Marzena napisał(a):

          > Jednakże nie powinniśmy zapominać o tym, że Polacy, którzy po roku 1945 wyjechali z Ojczyzny
          > , noszą w swych sercach pamięć o Bydgoszczy - Bromberg. To właśnie Bromberg oni
          > opuszczali. Trzeba o nich pamiętać.

          Koleżanko, cos się koleżance strasznie pokręciło. Ci, którzy po 1945 twierdzili, że opuszczają Bromberg, to nie byli
          Polacy, tylko Niemcy. I było ich naprawdzę niewielu. W 1939 w Bydgoszczy mieszkało tylko 9,2 tysiąca Niemców
          (było to 6,4% mieszkańców miasta).
          Pozdr
        • Gość: bator1 Re: Bydgoszcz IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 29.04.02, 12:28
          Gość portalu: Marzena napisał(a):

          > Trochę mało to do mnie przemawia. Nie nazwałabym nazwy "Bromberg"
          > skompromitowaną. Wręcz przeciwnie, uważam, że to jest dobry pomysł. A jeśli bra
          > k juz Panu argumentów, proponowałabym nie obrażać osób, które mają inne zdanie.
          > Powinniśmy pamiętać o historii; o trudnej sytuacji naszych Dziadków. Jednakże n
          > ie powinniśmy zapominać o tym, że Polacy, którzy po roku 1945 wyjechali z
          Ojczyzny, noszą w swych sercach pamięć o Bydgoszczy - Bromberg. To właśnie
          Bromberg oni opuszczali. Trzeba o nich pamiętać.

          Co ma piernik do wiatraka? Niech sobie pamiętają nawet Bidegast (pytanie za 5
          punktów dla zwolenników miejskiego marketingu - co to jest Bidegast?). Może
          znawcy reklamy zobaczą jak to wygląda w Łodzi?

          Łódź - taka piękna zbitka czysto polskich liter :-) Ciekawe, czy tam też jest
          wielu amatorów promowania równoległej nazwy Litzmannstadt? To przecież takie
          międzynarodowe i tak cudownie bez związku z nazwą Łódź :-)))


          • Gość: ocean1 Bydgoszcz i tylko Bydgoszcz IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 29.04.02, 13:07
            zaden Bromberg. To nie prowinocjonalne pojmowanie marki naszego miasta. Nie
            musimy ulegać modom.
          • Gość: sz Re: Bydgoszcz IP: *.atr.bydgoszcz.pl 29.04.02, 15:04
            i w herbie jest łudeczka
            ach, to już zupełny palant wymyślał
            przecież tam wokoło nie ma wody

            • Gość: bator1 Re: Bydgoszcz IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 29.04.02, 15:23
              Przecież w herbie też nie ma wody? :-)))
          • Gość: Wojtek Re: Bydgoszcz IP: *.upct.es 29.04.02, 15:59
            Jezeli myslisz Ze Litzmannstadt to taka miedzynarodowa nazwa to wszystkie Twoje
            posty nalezy wyrzucic do kosza. Udowodniles wlasnie swoj poziom!
            • lokator Re: Bydgoszcz 02.05.02, 09:55
              Gość portalu: Wojtek napisał(a):

              > Jezeli myslisz Ze Litzmannstadt to taka miedzynarodowa nazwa to wszystkie Twoje
              >
              > posty nalezy wyrzucic do kosza. Udowodniles wlasnie swoj poziom!

              A Bromberg to taka międzynarodowa nazwa?
              <Ctrl-C><Ctrl-V> ;-) Udowodniles wlasnie swoj poziom!
              • Gość: w Re: Bydgoszcz IP: *.upct.es 02.05.02, 11:14
                Najwidoczniej nie znasz wymowy obcojezycznej. Ucz sie jezykow!
                • lokator Re: Bydgoszcz 02.05.02, 11:48
                  Gość portalu: w napisał(a):

                  > Najwidoczniej nie znasz wymowy obcojezycznej. Ucz sie jezykow!

                  Czy adresatem jest bator1 czy ja - lokator?

                  Kolega bator1 napisał, że dla wielu osób na tym forum jakakolwiek niemczyzna jest
                  synonimem międzynarodowości, co jest oczywiście nieprawdą i kolega bator1 to
                  wyśmiał, a ja to zrozumiałem i dlatego objaśniam wprost tym, którym się nie
                  poszczęściło.
                  • Gość: w Re: Bydgoszcz IP: *.upct.es 02.05.02, 12:11
                    to co jest synonimem miedzynarodowosci??? Tu chodzi tylko o wymowe/`pisownie i
                    ich uproszczenie, a Bromberg jest i latwo zapisywalne i latwo wymawialne. taki
                    fakt i tego nie zmienisz. zreszta czemu ciagle to pier. tylko o "Brombergu"???
                    Pozdrawiam!
                    • lokator Re: Bydgoszcz 02.05.02, 13:50
                      W żadnym miejscu nikt z Twoich adwersarzy, nigdzie nie napisał, że
                      nazwa "Bromberg" trudno się wymawia lub trudno zapisuje. Jeżeli tylko o to Ci
                      chodzi to nawet mogę wprost przyznać Tobie rację.
                      BROMBERG TO NAZWA ŁATWA DO ZAPISANIA I ŁATWA DO WYMÓWIENIA.
                      Ale to jedyny argument za tą nazwą, poza tym sam przyznałeś, że przy tej nazwie
                      się nie upierasz, co zostało przez wszystkich, myślę, już zauważone.
                      Jeżeli nie Bromberg to co?
                      I tu następuje dalsza część sporu o nazwę, w której zwolennicy BYDGOSZCZY
                      odnoszą zdecydowaną przewagę zadając dwa, retoryczne pytania:
                      Po co tworzyć nową nazwę, która do tej pory nigdzie nie funkcjonowała, skoro
                      jest stara nazwa istniejąca kilkaset lat? I jaka jest korzyść marketingowa,
                      żeby, tylko i wyłącznie na potrzeby cudzoziemców, zastępować nazwę minimalnie
                      znaną nazwą nieznaną i mającą określać miasto, znane pod dotychczasową nazwą od
                      setek lat?
                      • Gość: wojtek Re: Bydgoszcz IP: *.upct.es 02.05.02, 17:22
                        O korzysciach i minusach takiego dzialania, powinni zadecydowac specjalisci,
                        byc moze na podstawie wczesniejszych badan marketingowych. Kolejny pocieszajacy
                        post:)
                        • Gość: Ekspert Re: Bydgoszcz IP: 195.116.11.* 03.05.02, 17:34
                          Gość portalu: wojtek napisał(a):

                          > O korzysciach i minusach takiego dzialania, powinni zadecydowac specjalisci,
                          > byc moze na podstawie wczesniejszych badan marketingowych. Kolejny pocieszajacy
                          >
                          > post:)

                          Badania marketingowe są drogim przedsięwzięciem z uwagi na ich rozmiar i próbę
                          badanych, po to by były one reprezentatywne. Nazwa Bromberg w myśl pomysłu,
                          zresztą nieosamotnionego, radnej Kusz jest już "prowokacyjna" dla niektórych, a
                          jest to już efekt marketingowy dla Bydgoszczy, wywołujący zdrową polemikę i
                          odświeżający historię tego miasta.Szkoda że część gości widzi tylko złe aspekty
                          tego pomysłu,a nie bierze pod uwagę zmiany podejścia w promocji miasta. Może
                          za .../rok/lat będziemy używać innych chwytów reklamowych, dla polepszania bytu
                          mieszkańców i wizerunku miasta. Ci, którzy uważają że bezrobotnych (ok. 20%
                          obywateli miasta i ich rodziny) nakarmi się źle pojętym honorem, są w błędzie.
                          Już dzisiaj ludzie głosują w wyborach na tych którzy uprawiają demagogię taką jak
                          niektórzy sprzedają ją w tej dyskusji - na równi ze skrajną prawicą.
                          Celem dyskusji jest merytoryczna ocena propozycji promocji miasta wśród
                          potencjalnych zagranicznych turystów i inwestorów.
                          Moim zdaniem użycie nazwy Bromberg,Bydgostia,itd. obok rdzennej polskiej
                          Bydgoszcz, na pewno nie szkodzi, ale fonetycznie ułatwia jej odczytanie. Efektem
                          tego może być napływ kapitału, niekoniecznie wyłącznie niemieckiego (choć
                          historycznie związanego z terenami Polski Zachodniej, bez względu na dobre i złe
                          skojarzenia).

                        • Gość: Ekspert Re: Bydgoszcz IP: 195.116.11.* 03.05.02, 17:47
                          Gość portalu: wojtek napisał(a):

                          > O korzysciach i minusach takiego dzialania, powinni zadecydowac specjalisci,
                          > byc moze na podstawie wczesniejszych badan marketingowych. Kolejny pocieszajacy
                          >
                          > post:)

                          Badania marketingowe są drogim przedsięwzięciem z uwagi na ich rozmiar i próbę
                          badanych, po to by były one reprezentatywne. Nazwa Bromberg w myśl pomysłu,
                          zresztą nieosamotnionego, radnej Kusz jest już "prowokacyjna" dla niektórych, a
                          jest to już efekt marketingowy dla Bydgoszczy, wywołujący zdrową polemikę i
                          odświeżający historię tego miasta.Szkoda że część gości widzi tylko złe aspekty
                          tego pomysłu,a nie bierze pod uwagę zmiany podejścia w promocji miasta. Może
                          za .../rok/lat będziemy używać innych chwytów reklamowych, dla polepszania bytu
                          mieszkańców i wizerunku miasta. Ci, którzy uważają że bezrobotnych (ok. 20%
                          obywateli miasta i ich rodziny) nakarmi się źle pojętym honorem, są w błędzie.
                          Już dzisiaj ludzie głosują w wyborach na tych którzy uprawiają demagogię taką jak
                          niektórzy sprzedają ją w tej dyskusji - na równi ze skrajną prawicą.
                          Celem dyskusji jest merytoryczna ocena propozycji promocji miasta wśród
                          potencjalnych zagranicznych turystów i inwestorów.
                          Moim zdaniem użycie nazwy Bromberg,Bydgostia,itd. obok rdzennej polskiej
                          Bydgoszcz, na pewno nie szkodzi, ale fonetycznie ułatwia jej odczytanie. Efektem
                          tego może być napływ kapitału, niekoniecznie wyłącznie niemieckiego (choć
                          historycznie związanego z terenami Polski Zachodniej, bez względu na dobre i złe
                          skojarzenia).

                      • Gość: Marek Re: Bydgoszcz IP: 195.116.11.* 04.05.02, 18:37
                        lokator napisał(a):

                        > W żadnym miejscu nikt z Twoich adwersarzy, nigdzie nie napisał, że
                        > nazwa "Bromberg" trudno się wymawia lub trudno zapisuje. Jeżeli tylko o to Ci
                        > chodzi to nawet mogę wprost przyznać Tobie rację.
                        > BROMBERG TO NAZWA ŁATWA DO ZAPISANIA I ŁATWA DO WYMÓWIENIA.
                        > Ale to jedyny argument za tą nazwą, poza tym sam przyznałeś, że przy tej nazwie
                        >
                        > się nie upierasz, co zostało przez wszystkich, myślę, już zauważone.
                        > Jeżeli nie Bromberg to co?
                        > I tu następuje dalsza część sporu o nazwę, w której zwolennicy BYDGOSZCZY
                        > odnoszą zdecydowaną przewagę zadając dwa, retoryczne pytania:
                        > Po co tworzyć nową nazwę, która do tej pory nigdzie nie funkcjonowała, skoro
                        > jest stara nazwa istniejąca kilkaset lat? I jaka jest korzyść marketingowa,
                        > żeby, tylko i wyłącznie na potrzeby cudzoziemców, zastępować nazwę minimalnie
                        > znaną nazwą nieznaną i mającą określać miasto, znane pod dotychczasową nazwą od
                        >
                        > setek lat?


                        A JA BYM SIĘ UPIERAŁ PRZY NAZWIE "B R O M B E R G", gdyż funkjconuje ona już od
                        początku równolegle z nazwą polską (choć przechodziła ona również swoje zmiany na
                        przestrzeni setek lat)
                        A jako argument marketingowy - można dodać, że np. dla Amerykanów może być bardzo
                        ciekawym turystycznie miasto w Polsce, któremu dodaje się obok nazwy polskiej
                        nazwę niemiecką, ponieważ sugeruje to dużą zmienność historycznych uwarunkowań
                        funkcjonwania miasta, podlegającego różnym kulturowo wpływom - czyli ciekawa
                        różnorodność zabytków itd.\

                        • lokator Re: Bydgoszcz 06.05.02, 13:33
                          Gość portalu: Marek napisał(a):

                          > A JA BYM SIĘ UPIERAŁ PRZY NAZWIE "B R O M B E R G", gdyż funkjconuje ona już od
                          > początku równolegle z nazwą polską (choć przechodziła ona również swoje zmiany
                          > na przestrzeni setek lat)

                          Też czytałem ten artykuł. Od początku funkcjonuje raczej nazwa Braheburg.
                          Bromberg pojawia się później i dopiero wtedy gdy rządzą tu prusacy, potem niemcy.
        • Gość: Ted® Re: Bydgoszcz IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 29.04.02, 13:56
          Gość portalu: Marzena napisał(a):
          > Trochę mało to do mnie przemawia. Nie nazwałabym nazwy "Bromberg"
          > skompromitowaną. Wręcz przeciwnie, uważam, że to jest dobry pomysł. A jeśli bra
          > k
          > juz Panu argumentów, proponowałabym nie obrażać osób, które mają inne zdanie.
          > Powinniśmy pamiętać o historii; o trudnej sytuacji naszych Dziadków. Jednakże n
          > ie
          > powinniśmy zapominać o tym, że Polacy, którzy po roku 1945 wyjechali z Ojczyzny
          > ,
          > noszą w swych sercach pamięć o Bydgoszczy - Bromberg. To właśnie Bromberg oni
          > opuszczali. Trzeba o nich pamiętać.

          czesciowo sie z toba marzeno zgadzam
          to fakt, ze ci ktorzy po 45 roku wyjechali (nie byli to polacy) urodzili sie i
          opuszczali bromberg
          i oni faktycznie maja prawo tak myslec o bydgoszczy, i nie bylo moim zamiarem
          obrazanie bylych mieszkancow naszego miasta,
          idiota jest dla mnie ten ktory uwaza, ze nazwanie naszego miasta po niemiecku to
          dobry chwyt marketingowy
          narzucona przez prusy nazwa nie zwiazana znaczeniowo ani fonetycznie z nazwa
          wlasciwa czy ci sie podoba czy nie jest w oczach polakow skompromitowana

          bo jakim prawem garstka niemcow ma dyktowac nam polakom jak ma sie nazywac nasze
          miasto i co wspolnego ma brom=brom plus berg=gora z bydgoszcza
          • Gość: Wojtek Re: Bydgoszcz IP: *.upct.es 29.04.02, 16:07
            Kolego Ted! Piszesz o garstce Niemcow czegos nam narzucajacej! Twoja retoryka
            przypomina mi inne ekstremalne wypowiedzi. Czy gdyby "Bromberg" bylo nazwa
            czeska, lub kenijska tez bys tak zaciekle protestowal? (sorki w Kenii zyja
            Murzyni, a to moze byc problem!).
            Zreszta Koledzy Ocean 1, Bator 1, Ted nie jestescie przypadkiem jedna i ta sama
            osoba?
            Nie widze kontynuacji polemiki, bo nie przedstawiacie zadnych nowych
            argumentow, a te w stylu "juz osiem za! , juz 12 za!", sa juz tylko chwytem
            propagandowym (Nazisci w czasie wojny tez stosowali takie prymitywne chwyty,
            komunisci tez, a wiec srodowiska extremalne).
            Pozdrowienia dla wszystkich.
            • Gość: Baton Re: Bydgoszcz IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 29.04.02, 18:20
              > Nie widze kontynuacji polemiki, bo nie przedstawiacie zadnych nowych
              > argumentow, a te w stylu "juz osiem za! , juz 12 za!", sa juz tylko chwytem
              > propagandowym (Nazisci w czasie wojny tez stosowali takie prymitywne chwyty,
              > komunisci tez, a wiec srodowiska extremalne).

              Tylko dlaczego nie dodajesz, ze to TY zaczales te licytacje
              argumentem, ze "extremistow nalezy izolowac i ignorowac"???
              Ja tylko udowodnilem Tobie, ze jak na razie przeciwnicy
              sa WIEKSZOSCIA (na forum!!!) i to wlasnie TWOJE argumenty
              pachna tania propaganda i proba zakrzyczenia przeciwnikow.... :-(((
              • Gość: Wojtek Re: Bydgoszcz IP: *.upct.es 29.04.02, 19:40
                Moze i wg. Ciebie pachna, ale Ty za to nie przedstawiles zadnych racjonalnych,
                tylko, same emocjonalne. Teraz sie nie mysli sercem, tylko rozumem.
                • lokator Re: Bydgoszcz 02.05.02, 11:53
                  To rozum dyktuje, żeby nie dawać Niemcom podstaw do przyjmowania w przyszłości
                  postawy roszczeniowej wobec tych terenów. Używanie nazwy Bromberg jest słuszne
                  dla marketingu, ale niemieckiego, a nie polskiego.
                  • Gość: W Re: Bydgoszcz IP: *.upct.es 02.05.02, 12:13
                    Chyba sie kolego naogladales za duzo "X-Files". Tez je lubie.
                    • lokator Re: Bydgoszcz 02.05.02, 14:07
                      Gość portalu: W napisał(a):

                      > Chyba sie kolego naogladales za duzo "X-Files". Tez je lubie.

                      Mogłeś napisać np. tak:
                      "Przepraszam, nie zgadzam się z Tobą, ale chwilowo zabrakło mi argumentów.
                      Przemyślę sobie to jeszcze raz i wtedy Ci odpiszę"

                      Ale Ty wybierasz inny poziom dyskusji (???), czyli zmiany tematu gdy zabraknie Ci
                      argumentów, wycieczki osobiste itp. Żeby się trochę dostosować do tego poziomu
                      (żebyś mnie zrozumiał) napiszę tak:
                      Ja nie oglądam "X-Files" ("Z archiwum X") nawet w tak minimalnej ilości, żeby je
                      polubić. Ale Ty, żeby polubić ten serial, musiałeś się go sporo naoglądać.
                      Jeżeli Twoje przypuszczenie co do moich preferencji telewizyjnych miało być
                      argumentem przeciw ciężarowi moich argumentów, to wykazałem (używając argumentów
                      z Twoich zasobów intelektualnych), że to ty piszesz głupoty dlatego, że
                      oglądasz "X-Files".
                      PS. Po Twoim kiepskim początku i późniejszym wzlocie coraz gorzej się z Tobą
                      dogadać.
                  • Gość: Tomek Re: Bydgoszcz IP: 195.116.11.* 04.05.02, 18:27
                    lokator napisał(a):

                    > To rozum dyktuje, żeby nie dawać Niemcom podstaw do przyjmowania w przyszłości
                    > postawy roszczeniowej wobec tych terenów. Używanie nazwy Bromberg jest słuszne
                    > dla marketingu, ale niemieckiego, a nie polskiego.

                    Cześć kolego i oglądacze!

                    Jestem obywatelem tego miasta od 30 lat i nie czuję niemieckiego ducha "Drang
                    nach Osten", chociażby że Polska jest na dobrej drodze do wejścia do UE, której
                    częścią są Niemcy.
                    Wydaje mi się, że to oni mają więcej obaw co do naszej ekspansji bezrobotnych za
                    pracą niż bydgoszczanie co do roszczeń niemieckich emerytów (byłych obywateli
                    tego miasta do 1945r.) wypoczywających za niezłą kasę na Majorce oraz ich dzieci
                    jeżdżących mercedesami po autostradach, a nie jak u nas po łatanych szosach.
                    Ładna perspektywa dla ich roszczeń, a poza tym wolę na starość Majorkę niż szarą
                    rzeczywitość ekonomiczną Bydgoszczy, fundowaną przez takich sceptyków jak Ty. Jak
                    będę mieć tę kasę to wyjadę sobie do słonecznego kraju Unii, opuszczając
                    niedoinwestowaną Bydgoszcz. Jeśli ktoś, kto trochę dba o swój interes, a takim
                    jest miasto Bydgoszcz, chce dobrobytu swoich obywateli to zrobi wszystko w swojej
                    mocy by to zrobić- np. używając obok polskiej nazwy starą historyczną Bromberg,
                    za te niemieckie euro.




    • Gość: LilSnake Re: Bromberg/Bydgoszcz : Wojtek/??? IP: *.auc.dk / *.i4.auc.dk 29.04.02, 16:08
      Skoro juz tak duzo powiedziano tutaj o tlumaczeniu Bydgoszcz/Bromberg pod
      publike niemiecka, bo przeciez komu innemu jest znana nazwa "Bromberg"- to moze
      Wojtek powie jakiego imienia uzywa przebywajac zagranica. Przeciez na pewno
      nie "Wojciech"- to za trudne do wymowienia dla obcokrajowcow, szczegolnie,
      jesli chce sie siebie "wypromowac", a w dodatku zdaje sie, ze to imie nie ma
      zadnego odpowiednika w obcych jezykach (przynajmniej zachodnioeuropejskich, a
      przeciez na takich kontaktach nam zalezy).

      Chyba widac tu analogie co do nazwy naszego miasta. No wiec- jakby tu
      przksztalcic Wojtka? :) Moze na Wolfgang?
      • Gość: Wojtek Re: Bromberg/Bydgoszcz : Wojtek/??? IP: *.upct.es 29.04.02, 16:20
        Czy ty znasz jakies jezyki??? Po Angielsku, Niemiecku i Hiszpansku, BEZ
        PROBLEMOW!!!! Kolejny, ktory nie czyta wszystkich wypowiedzi tylko wyskakuje
        jak wspomniany juz Filip... Nie bede przedstawiac racji drugi raz. Znajdz post,
        gdzie pìsze o ADALBERGUE!!!! To Wojtek po Hiszpansku! Znowu zaczynam sie
        irytowac, bo robimy bledne kolo, i chyba niedlugo powyzywam niektorych od
        nieukow i nieprzystosowanych do myslenia, czytania i interpretowania. Mam dosyc
        tego forum i nie zamierzam sie wiecej odzywac. Chyba, ze znowu ktos napisze
        jakies bzdury. A coraz bardziej odnosze wrazenie, ze chodzi tu o wzgledy tylko
        i wylacznie polityczne (nie chodzi mi o wszystkich, wiec prosze sie nie czuc
        urazonym). Im wiecej krytyki, tym lepiej. No nie!?
        • Gość: LilSnake Re: Bromberg/Bydgoszcz : Wojtek/??? IP: *.auc.dk / *.i4.auc.dk 29.04.02, 16:25
          No dobrze, ale czy mowisz o sobie Adalbergue, gdy jestes w Hiszpanii, czy
          przedstawiasz sie jako Wojtek i ewentualnie dodajesz, ze po hiszpansku to
          Adalbergue.

          P.S. Sorry, ale nie bylo mnie pare dni i tyle tych postow naroslo, ze nie
          chcialo mi sie wszystkich czytac.

          P.S. II. Wyluzuj sie.
          • Gość: Wojtek Re: Bromberg/Bydgoszcz : Wojtek/??? IP: *.upct.es 29.04.02, 20:38
            Obydwa imiona sa tak samo latwe dla Hiszpanow do wymowienia. Adalbergue brzmi
            tutaj tak, jak u nas Franciszek lub Alojzy, czyli troche przestarzale. Dlatego
            wole uzywac "Wojtek". Ale zaznaczylem juz, ze w przypadku gdyby "Wojtek" bylo
            niewymawialne, to bym uzywal "Adalbergue".
            Pozdrawiam!
            • Gość: Ted® Re:Bydgoszcz IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 29.04.02, 21:31
              drogi adalbercie
              zarzucasz nam ciemnote, glupote, 'polaczkowatosc' i inne choroby weneryczne
              jestesmy glupi bo nie rozumiemy twoich argumentow (znalazlem jeden) i nie
              potrafimy myslec nowoczesnie z duchem komercyjnych czasow skupiajac sie na
              historii

              argument za- marketing
              tu sie z toba zgadzam, byloby pieknie gdyby nazwa naszego miasta byla
              wymawialna przez wszystkie narody i nosna marketingowo (podobno pierwsze
              wzmianki to 'Budegac')
              niestety mamy pecha, i coz mozemy na to poradzic? np. mozemy dodawac w
              przewodnikach zapis fonetyczny ale na boga przeciez nie zmieniac nazwy (wbrew
              pozorom miasto to nie to samo co szampon nawet w marketingu)

              twoj przyklad z adalbertem jest nietrafiony bo to jednak jakis odpowiednik
              wojciecha (nie przedstawiasz sie przeciez jako juan), a coz ma wspolnego gora
              bromu z bydgoszcza
              argument o wiekszej znajomosci marki tez slabiutki (deutschland nie jest ueber
              alles)
              w ktoryms momencie przestales sie upierac przy brombergu, a jesli nie bromberg
              to co? brdabourg? tez trudne, jakies propozycje?

              argument przeciw- historia
              argument historyczny jest jednoczesnie argumentem marketingowym, dlaczego?
              bo bromberg to nazwa nam wroga, narzucona przez prusy-okupanta
              uwazasz, ze to dobry chwyt marketingowy? tylko dlatego, ze latwiej sie wymawia?
              chyba nie trzeba ci drastycznych przykladow zeby dotarlo
              • Gość: atomski Re:Bydgoszcz IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 29.04.02, 23:21
                " argument przeciw- historia
                argument historyczny jest jednoczesnie argumentem marketingowym, dlaczego?
                bo bromberg to nazwa nam wroga, narzucona przez prusy-okupanta
                uwazasz, ze to dobry chwyt marketingowy? tylko dlatego, ze latwiej sie wymawia?
                chyba nie trzeba ci drastycznych przykladow zeby dotarlo?"

                Zgadzam sie w całej rozciągłości. Polska by się z nas śmiała jak z
                Poznania ,ze sprzedajemy duszę Niemcom. Byle pieniądze.
                W dupie pieniądze .Godność trzeba mieć !!!
                Nazwa jednoznacznie kojarzy sie z okupacją i zaborami .Koniec ,kropka .

                p.s.
                Swoją drogą co na to Szczecin ,Olsztyn,Choroszcz ,Trzebiatów i inne ?
                • Gość: adek Re:Bydgoszcz IP: *.ic.net.pl 30.04.02, 08:20
                  Tak , dokładnie. I myślę , że większości mieszkańców naszego miasta zależy na
                  promocji tak jak Wojtkowi. Chodzi tylko o to by była to promocja trafiona.
                  Jak sądzę z postów Wojtkowi marketing nie jest obcy , więc powinien wiedzieć ,
                  że nie każda reklama "chwyci". Używanie nazwy Bromberg jest totalnie
                  idiotycznym pomysłem i argumentów przemawiających o tym jest tu sporo.
                  Władze miasta powinny "przeanalizować" nazwy historyczne miasta (jest ich
                  kilka) i wybrać najodpowidniejszą z nich .
                  • Gość: bator1 Do Wojtka IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 30.04.02, 10:00
                    Po pierwsze: jestem na tym forum nie od dzisiaj, i twoje złosliwości w stylu "
                    czy bator 1 i ktoś tam jeszcze to nie jedno" możesz sobie opowiadać w
                    piaskownicy - tu to nie robi wrażenia

                    po drugie: skoro wołasz o argumenty to sam takich używaj zamist dziecinnego
                    tupania nogami

                    po trzecie: słowo Bromberg jest tak samo sztucznym tworem niemieckim jak
                    Litzmannstadt dla Łodzi - i to jest fakt, a nie mój pomysł. Tak samo jak to, że
                    oba niemieckie (miedzynarodwowe?) odpowiedniki nie mają nic wspólnego z nazwami
                    tych miast. A skoro łódź tak ci nie pasuje, to może sprawdź czy Piła nie chce
                    dołączyć w promocji nazwy Schneidemulch? Stosując twoją logikę każde dobrze
                    brzmiące słowo może być "promocyjnym zamiennikiem". Dla mnie takie poszukiwania
                    to jednak efekt jakichś kompleksów, a nie "realizm"

                    A poza wszystkim: jest "autentyczny" Bromberg, w Austrii. Przyjmując Twoje
                    zasady marketingu można tę nazwę promować - zapewne w Brombergu bardzo się
                    ucieszą. Austriackim.

                    No i jeszcze drobiazg: skoro tak cię tu wkurzają ludzie myślący odmiennie, to
                    przerzuć się na nauczanie mieszkańców Łodzi, Rzeszowa czy Szczebrzeszyna. Może
                    oni oczekują takiego marketingu?
                    • Gość: W Re: Do Wojtka IP: *.upct.es 02.05.02, 11:53
                      Po pierwsze: Przeczytaj uwaznie wszystkie posty, bo ciagle piszesz to samo.
                      Po drugie: Zlosliwosci zaczely sie od niektorych (!!!) waszych prymitywnych
                      wypowiedzi.
                      Po trzecie: Policz sobie ile jest na swiecie "Warsaw"
                      Po czwarte: wiele razy zaznaczalem pewne sprawy, ktorych ty najwidzoczniej nie
                      rozumiesz. Przeczytaj dzisiejsza odpowiedz do Lokatora (z nim ten sam problem)
                      Po czwarte: nie widze powodu aby na tym forum polemizowac z bzdurnymi
                      wypowiedziami, wiec takie po prostu bede ignorowac! I mozecie mnie sobie
                      mieszac z gnojowa ile chcecie, bo to pokazuje wasz poziom dyskusji i nie tylko.
                      PO piate: lubie tupac nogami, choc tego nie robie:)
                      • lokator Re: Do Wojtka 02.05.02, 12:02
                        Przepraszam, że się wtrącę.

                        Gość portalu: W napisał(a):

                        > Po trzecie: Policz sobie ile jest na swiecie "Warsaw"

                        Większość nazw (a może wszystkie) "Warsaw" funkcjonują w USA. Nadane zostały nowo
                        powstałym osadom przez emigrantów z Polski na cześć państwa i jego stolicy,
                        wówczas pod zaborami. Emigranci kierowali się odruchami serca, które jednocześnie
                        były działaniami marketingowymi. Miejscowości te miały od razu nazwę Warsaw, a
                        nie Warszawa po trzystu latach zmieniona na Warsaw.
                        • Gość: wojtek Re: Do Wojtka IP: *.upct.es 02.05.02, 12:08
                          Masz jak najbardziej racje, jednak to nic nie zmienia! Myslisz, ze to dobre
                          usprawiedliwienie : "kierowano sie sercem wiec jest OK"!?
                      • Gość: bator1 Re: Do Wojtka IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 02.05.02, 12:23
                        Zgadzam się: nie rozumiem, dlaczego skoro "niektóre z waszych postów okazały
                        się..." to ja dostaję po głowie? Odpowiedzialność zbiorowa? Chcesz udowodnić,
                        że znasz lepsze sposoby obrażania? Jak dotąd, nie zauważyłem, żeby napisał w
                        tym wątku cokolwiek obraźliwego pod czyimkolwiek adresem, więc może to ty sam
                        zastosuj swoją własną radę i przeczytaj uważnie wszystkie wypowiedzi?

                        Chyba, że sama odmienność poglądów na problem już Cię obraża? W takim razie,
                        nie rozumiem co tutaj jeszcze robisz?
                        • Gość: W Re: Do Wojtka IP: *.upct.es 02.05.02, 12:34
                          Po prostu nie chce mi sie odpowiadac na kazdy post.
                          • letalin Re: Do Wojtka-ad absurdum 02.05.02, 16:06
                            Ty Wojtek mało marketingowo myślisz. Przecież teraz angielszczyzna króluje i
                            trzeba nam nazwy co połowie świata nie sprawi problemu. Ciekawe jak Bromberg
                            jest wymawiane przez przeciętnego Angola? Ja zamiast kontrowersyjnego "Wzgórza
                            Bromu" proponuję Beerburg albo skrajnie New Beer City. Chwyta za serce i rozum
                            jednocześnie...Przekaż pozdrówka dla pani Kusz jeśli ją spotkasz mimochodkiem.
                            Marketing uber wsio.
                            • Gość: wojtek Re: Do Wojtka-ad absurdum IP: *.upct.es 02.05.02, 17:24
                              Najwidoczniej nie znasz nawet podstaw angielskiego.
                              Juz napisalem, ze bzdur nie chce i nie bede komentowac! Pozdrow w takim razie
                              Gietrycha, lub Leppera!
                • Gość: anonim Re:Bydgoszcz IP: 195.116.11.* 04.05.02, 17:36
                  Gość portalu: atomski napisał(a):

                  > " argument przeciw- historia
                  > argument historyczny jest jednoczesnie argumentem marketingowym, dlaczego?
                  > bo bromberg to nazwa nam wroga, narzucona przez prusy-okupanta
                  > uwazasz, ze to dobry chwyt marketingowy? tylko dlatego, ze latwiej sie wymawia?
                  > chyba nie trzeba ci drastycznych przykladow zeby dotarlo?"
                  >
                  > Zgadzam sie w całej rozciągłości. Polska by się z nas śmiała jak z
                  > Poznania ,ze sprzedajemy duszę Niemcom. Byle pieniądze.
                  > W dupie pieniądze .Godność trzeba mieć !!!
                  > Nazwa jednoznacznie kojarzy sie z okupacją i zaborami .Koniec ,kropka .
                  >
                  > p.s.
                  > Swoją drogą co na to Szczecin ,Olsztyn,Choroszcz ,Trzebiatów i inne ?

                  A ja mam w dupie twoje głupie pojęcie godności. Dla mnie liczą się pieniądze. A
                  jak będzie ich dużo to będę mógł zacząć myśleć o godności, ale osobistej, a nie
                  jakiejś historycznej - okupacyjnej. Dajmy spokój z uprzedzeniami wynikającymi z
                  okupacji !!!
                  • lokator Re:Bydgoszcz 06.05.02, 13:44
                    Gość portalu: anonim napisał(a):

                    > A ja mam w dupie twoje głupie pojęcie godności. Dla mnie liczą się pieniądze. A
                    > jak będzie ich dużo to będę mógł zacząć myśleć o godności, ale osobistej, a nie
                    > jakiejś historycznej - okupacyjnej. Dajmy spokój z uprzedzeniami wynikającymi z
                    > okupacji !!!

                    Następny, któremu się wydaje, że wystarczy przedstawić sie jako Bromberg i nie
                    starczy kieszeni, żeby wepchać cały szmal, który się tu zleci.

                    Ale może jednak coś w tym jest? Może Niemiec da pieniądze za samą nazwę Bromberg?
                    A te pieniądze będą sobie upychać po kieszeniach ci, którzy, jako małe dzieci, na
                    kolanach zbierały cukierki rzucane na ziemię z okien niemieckich samochodów. Ale
                    nie zapomnijcie o miłym wyrazie twarzy gdy będą wam robić zdjęcie!
                • Gość: Rodak Re:Bydgoszcz IP: 195.116.11.* 04.05.02, 17:51
                  Gość portalu: atomski napisał(a):

                  > " argument przeciw- historia
                  > argument historyczny jest jednoczesnie argumentem marketingowym, dlaczego?
                  > bo bromberg to nazwa nam wroga, narzucona przez prusy-okupanta
                  > uwazasz, ze to dobry chwyt marketingowy? tylko dlatego, ze latwiej sie wymawia?
                  > chyba nie trzeba ci drastycznych przykladow zeby dotarlo?"
                  >
                  > Zgadzam sie w całej rozciągłości. Polska by się z nas śmiała jak z
                  > Poznania ,ze sprzedajemy duszę Niemcom. Byle pieniądze.
                  > W dupie pieniądze .Godność trzeba mieć !!!
                  > Nazwa jednoznacznie kojarzy sie z okupacją i zaborami .Koniec ,kropka .
                  >
                  > p.s.
                  > Swoją drogą co na to Szczecin ,Olsztyn,Choroszcz ,Trzebiatów i inne ?

                  Jestem za dodawaniem "BROMBERG"
                  Niech się śmieją. Ale Poznań jest drugim miastem pod względem potęgi gospodarczej
                  w Polsce, a bezrobocie jest tam na poziomie Stanów Zjednoczonych (czyli prawie
                  żadne). Oni w Poznaniu są z siebie dumni i żyje im się świetnie. I to chyba jest
                  najważniejsze!
                  • lokator Re:Bydgoszcz 06.05.02, 13:50
                    Gość portalu: Rodak napisał(a):
                    > Niech się śmieją. Ale Poznań jest drugim miastem pod względem potęgi
                    gospodarczej
                    > w Polsce, a bezrobocie jest tam na poziomie Stanów Zjednoczonych (czyli prawie
                    > żadne). Oni w Poznaniu są z siebie dumni i żyje im się świetnie. I to chyba
                    jest
                    > najważniejsze!

                    W Poznaniu jest inna kultura pracy, a gminy dookoła Poznania przyciągają
                    inwestorów ułatwieniami podatkowymi. A Posen jest zniemczeniem nazwy Poznań, a
                    nie oderwanym tworem nazewniczym.
    • ochman Re: Bromberg/Bydgoszcz 02.05.02, 16:56
      Widze ze dyskusja zaognila sie od mojego ostatniego tu
      pobytu. Jedno przemyslenie - czy bedziemy stosowac
      nazwe Bromberg czy Bydgoszcz, jezeli nie zaslyniemy
      czyms na arenie miedzynarodowej to i tak nie bedzie
      mialo to znaczenia. Chyba ze, tak jak to chyba Fin
      poradzil, zmienimy nazwe na Ford - wtedy chociaz przez
      pare dni zaistniejemy na swiecie :-)))
      • Gość: Wojtek Re: Bromberg/Bydgoszcz IP: *.upct.es 02.05.02, 17:28
        Hej, Kolega widze ma pomysly!!! Taki chwyt! szkoda ze jest niemozliwy! (???)
        P.S. Niedosc ze sie zaognila, to jeszcze zeszla do niskiego poziomu i nie
        jestem zupelnie bez winy. Skiepscilismy watek.
        Pozdr
      • Gość: bator1 Re: Bromberg/Bydgoszcz IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 02.05.02, 20:28
        ochman napisał(a):

        Chyba ze, tak jak to chyba Fin
        > poradzil, zmienimy nazwe na Ford - wtedy chociaz przez
        > pare dni zaistniejemy na swiecie :-)))

        Ej, Ochman, to ja (nie chwaląc się) dostałem garścią błota za forda (i mercedesa)
        od miejscowego specjalisty od marketingu :-))) Zarzut schizofrenii był tylko
        częścią odpowiedzi "na poziomie" jakich się doczekałem.

        Ten wątek (wiadomego zapewniam, że przeczytałem posty) kiepści się dosyć często:
        wystraczy mieć jakikolwiek argument przeciw brombergowi, albo chociaż być
        przeciw :-))) Samozwańczy ekspert wprawdzie obiecuje, że nie będzie na to
        reagował, ale jego monotonne pogróżki zdaje się stanowią część jego racji bytu
        tutaj.

        A tak przy okazji, entuzjastom marketingu a'la pani Kusz wypada przypomnieć, że
        jej praktyka zakończyła się plajtą i stadami wierzycieli w sądach. Może jej
        teorie zawierają jakieś błędy?

        • lokator Re: Bromberg/Bydgoszcz 02.05.02, 22:02
          Pani Kusz wycofała się bocznymi drzwiami. Powiedziała, mniej więcej, że to
          jacyś młodzi ludzie podsunęli jej ten pomysł, a ona tylko przekazała to, co
          wyborcy jej proponują.
          Nazywanie Bydgoszczy drugą nazwą Bromberg tak się skompromitowało, że nie broni
          tego nawet Wojtek. Dyskusja chyba powoli dobiega końca. Obroniliśmy nasze
          miasto przed zakusami marketingowych ulepszaczy.

          Lokator z Bydgoszczy
          PS. Dziękuję wszystkim towarzyszom broni.
          • Gość: kowal Re: Bromberg/Bydgoszcz IP: *.mcbone.net / *.pppool.de 02.05.02, 22:20
            A ja uwazam ze tylko Bromberg a nie jakas tam Bydgoszzzsc
            • lokator Re: Bromberg/Bydgoszcz 02.05.02, 22:38
              Nie marudź facet. Chcesz, żeby, w ramach konfliktu etnicznego, ktoś przydzwonił
              Ci w czachę jakimś bajtem, albo nawet MegaBajtem???
              • raisa Re: Bromberg/Bydgoszcz 03.05.02, 10:27
                a ja uwazam,ze turyscie zagraniczni nie odwiedzaja tak czesto bydgsoczy,bo
                nasze miasto jest po prostu brzydkie.I niemiecka nazwa wcale tego nie zmieni.
                • letalin Re: Bromberg/Bydgoszcz 03.05.02, 11:56
                  Proszę Wojtka o kolejne twórcze pomysły na rozsławienie naszego Heimatu...
                  Podeślemy je p. Kusz (biorę to na siebie). Tylko żeby nie były równie
                  absurdalne jak Ford, Mercedes , Bromberg czy mój Beerburg. Co ma w sobie Bydzia
                  dla innostranca atrakcyjnego, co wyrasta ponad przeciętność? Wg mnie nie ma
                  niczego takiego . No może poza swoją oryginalną , trudną do wymówienia nazwą...
                  • Gość: Marek Re: Bromberg/Bydgoszcz IP: 195.116.11.* 03.05.02, 16:20
                    Witam, chciałbym dołożyć swoją opinię do tego gorącego tematu
                • Gość: wojtek Re: Bromberg/Bydgoszcz IP: *.upct.es 03.05.02, 15:22
                  Oczywiscie, ze brzydoty nie zmieni! Zmieni pierwsze wrazenie!
          • Gość: wojtek Re: Bromberg/Bydgoszcz IP: *.upct.es 03.05.02, 15:20
            Troche to nadinterpretujesz. Nadal jestem za miedzynarodowo brzmiaca
            alternatywa do Bydgoszczy, a Bromberg jest jak na razie najlepsza propozycja.
            • lokator Re: Bromberg/Bydgoszcz 08.05.02, 12:27
              Gość portalu: wojtek napisał(a):

              > Troche to nadinterpretujesz. Nadal jestem za miedzynarodowo brzmiaca
              > alternatywa do Bydgoszczy, a Bromberg jest jak na razie najlepsza propozycja.

              Bromberg nie jest najlepszą propozycją ze względu na kontrowersje jakie wywołała.
              Kontorwersje i negatywne opinie to też czynnik marketingowy.
          • Gość: Marek Re: Bromberg/Bydgoszcz IP: 195.116.11.* 03.05.02, 16:47
            lokator napisał(a):

            > Pani Kusz wycofała się bocznymi drzwiami. Powiedziała, mniej więcej, że to
            > jacyś młodzi ludzie podsunęli jej ten pomysł, a ona tylko przekazała to, co
            > wyborcy jej proponują.
            > Nazywanie Bydgoszczy drugą nazwą Bromberg tak się skompromitowało, że nie broni
            >
            > tego nawet Wojtek. Dyskusja chyba powoli dobiega końca. Obroniliśmy nasze
            > miasto przed zakusami marketingowych ulepszaczy.
            >
            > Lokator z Bydgoszczy
            > PS. Dziękuję wszystkim towarzyszom broni.

            Trzeba zacząć od tego, drodzy koledzy, że propozycja p.Kusz na sesji dotyczącej
            promowania naszego niedoinwestowanego miasta, dotyczyła umieszczania w folderach
            drugiej nazwy (Bromberg), a nie wypisywania jej np.na tablicy przy wjeździe do
            miasta.
            Dlatego tak naprawdę dyskusja powinna toczyć się w merytorycznych ramach
            promocyjnego podejścia do miasta, a nie uprzedzeń kulturowych. Osoby, które
            argumentują, że nazwa "Bromberg" jest pofaszystowską pozostałością mylą się
            całkowicie (odsyłama do Gazety Wyborczej z dnia wczorajszego, gdzie podano
            etymologię obu nazw). Okazuję sie, że obie nazwy funkcjonowały od nadania praw
            miejskich równocześnie, i nikomu to nie przeszkadzało. Dlaczego zatem ma
            przeszkadzać dzisiaj. Dlaczego z takiego dobrobytu, jak już dzisiaj kojarzona
            nazwa Bromberg nie mamy korzystać, skoro Gdańszczanie już od dawno to robią.
            Propozycja dla radykałów - może nie będziemy drukować naszych folderów w językach
            obcych w ogóle. Niech inwestorzy uczą sie polskiego, jak chcą robić biznes w
            Polsce?
            • Gość: Karol Re: Bromberg/Bydgoszcz IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 03.05.02, 17:43
              Kolega Marek ma rację.
              Nie widzę żadnego problemu w tym, aby do nazwy "Bydgoszcz" w międzynarodowych
              przewodnikach DODAWAĆ nazwę "Bromberg". Nie rozumiem, w czym miałoby to
              przeszkodzić niektórym Bydgoszczanom; to nie Oni przecież będą z obcojęzycznych
              przewodników korzystać.
            • Gość: lokator Re: Bromberg/Bydgoszcz IP: *.bsb.com.pl 06.05.02, 11:29
              Gość portalu: Marek napisał(a):

              > Dlatego tak naprawdę dyskusja powinna toczyć się w merytorycznych ramach
              > promocyjnego podejścia do miasta, a nie uprzedzeń kulturowych. Osoby, które
              > argumentują, że nazwa "Bromberg" jest pofaszystowską pozostałością mylą się
              > całkowicie (odsyłama do Gazety Wyborczej z dnia wczorajszego, gdzie podano
              > etymologię obu nazw). Okazuję sie, że obie nazwy funkcjonowały od nadania praw
              > miejskich równocześnie, i nikomu to nie przeszkadzało.

              W artykule było napisane coś innego. Nazwą funkcjonującą równolegle była nazwa
              Braheburg. W wyniku przekształceń językowych powstała nazwa Bromberg, ale ona
              była już tylko używana w czasie panowania pruskiego lub niemieckiego na tych
              terenach. I nazwa Bromberg kojarzy się tylko i wyłącznie z obcym władztwem. A
              Braheburg (Brahe - Brda)? Dlaczego nie? Ale po co, skoro ta nazwa od wieków nie
              funkcjonuje?
              Dochodzimy do punktu wyjścia. Bromberg jest nie do przyjęcia, a używanie na
              potrzeby cudzoziemców jakiejkolwiek innej (wymyślonej) nazwy nie ma sensu.

              PS. Zanim ktokolwiek zada pytanie: "A dlaczego nazwa Bromberg jest nie do
              przyjęcia?" niech przejrzy wszystkie wcześniejsze posty i nie zaczyna wszystkiego
              od początku.
          • Gość: Marek Re: Bromberg/Bydgoszcz IP: 195.116.11.* 03.05.02, 17:46
            lokator napisał(a):

            > Pani Kusz wycofała się bocznymi drzwiami. Powiedziała, mniej więcej, że to
            > jacyś młodzi ludzie podsunęli jej ten pomysł, a ona tylko przekazała to, co
            > wyborcy jej proponują.
            > Nazywanie Bydgoszczy drugą nazwą Bromberg tak się skompromitowało, że nie broni
            >
            > tego nawet Wojtek. Dyskusja chyba powoli dobiega końca. Obroniliśmy nasze
            > miasto przed zakusami marketingowych ulepszaczy.
            >
            > Lokator z Bydgoszczy
            > PS. Dziękuję wszystkim towarzyszom broni.

            Ale broni tego Marek, bo jak wcześniej powiedziałem nawa "Bromberg" funkjconowała
            od zawsze rónocześnie z nazwą "Bydgoszcz".
            Czasami nie jest istotne, kto zgłosił pomysł. Tym razem jest to jednak bardzo
            istotne, bo w końcu RADNI są naszymi reprezentantami i powinni nasze obywatelskie
            propozycje przedkładać do dyskusji na sesjach RADY MIASTA. W końcu widać wreszcze
            kto jest z wyborcami w stałym i otwartym kontakcie, a kto gdy widzi trudny temat
            od razu patrzy w którą stronę wieje wiatr, by odpowiednio ustawić swoją
            chorągiewkę. Nie wszystko trzeba zaraz wprowadzać w życie, ale dyskutować z
            podniesioną głową należy. Od dawna jest znana w zarządzaniu metoda tzw. "burzy
            mózgów" - spisuje się wszystkie pomysły, a opiniuje, i to tylko merytorycznie,
            dopiero na końcu. Często się bowiem okazuje, że na pierszy rzut oka nieracjonalne
            pomysły okazują się tymi najlepszymi. Nie negujmy zatem otwartości i nie bujmy
            się dyskutować na trudne tematy. Chowaniem głowy w piasek nie zmienimy naszego
            miasta.

    • zoe_bydg Re: Bromberg/Bydgoszcz 03.05.02, 22:19
      nie przekonuje mnie zdanie osób chcących nazywać Bydgoszcz Brombergiem. Nazwa
      wlasna naszego miasta jest Bydgoszcz i koniec; uzasadnianie w stylu, że łatwiej
      wymawiać Bromberg niż Bydgoszcz jest niedorzeczne. Poza tym, dlaczego właśnie
      niemiecka nazwa ma być odpowiednikiem nazwy? Jeśli niemcom łatwiej, to niech se
      mówią jak chcą,ale znajdowanie odpowiednikow jest śmieszne. Warszawa - Warsaw,
      Warschau, Varsovie, mamy to zmieniać, bno latwiej ? Absurd.
      p.s. w GW jest dluższa wupowiedż na temat jak zmieniala się nazwa Bydzi, może
      niektórzy czase poczytają slowo drukowane, to przestaną pleść androny!
      • elodia Re: Bromberg/Bydgoszcz 06.05.02, 08:31
        Zwolenników nzwy BROMBERG proszę bardzo o jeden przykład kiedy to Nimcy dali
        swojemu miastu nzwę inną niż niemiecka ,Francuzi inną niż francuska , Anglicy
        inną niż angielska ....bo wymowa TAKA TRUDNA !
        • Gość: Piotr Re: Bromberg/Bydgoszcz IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 06.05.02, 14:24
          elodia napisał(a):

          > Zwolenników nzwy BROMBERG proszę bardzo o jeden przykład kiedy to Nimcy dali
          > swojemu miastu nzwę inną niż niemiecka ,Francuzi inną niż francuska , Anglicy
          > inną niż angielska ....bo wymowa TAKA TRUDNA !

          Odpowiedź jest prosta, dla tych co znają historię Europy, czy Francuzi debatują,
          a może walczą o zmianę nazwy swojego cennego kulturowo miasta Strasburg, dla nich
          liczy się fakt wspólnej Europy bez uprzedzeń. Ponadto obecne pokolenia Francuzów
          żyjących w Strasburgu jednoczą się społecznie ze swoimi rodakami z Niemiec,
          patrząc na inne przesłanki np. kulturowe, ekonomiczne itd., a nie budują
          "drugiego berlińskiego muru" w myśl co nie nasze to obce. Trochę więcej
          tolerancji, zrozumienia historii oraz faktów ekonomicznych. Europa się jednoczy,
          a nie dzieli, patrzmy na pewne zdarzenia uniwersalnie, a używanie nazwy
          historycznej, nie faszystowskiej "Bromberg", obok polskiej Bydgoszcz wyłącznie na
          folderach dla obcokrajowców, jest propozycją proeuropejską, a nie zamachem na
          obecny status tego miasta- jestem za.
          • Gość: Ted® Re: Bromberg/Bydgoszcz IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 06.05.02, 17:12
            Gość portalu: Piotr napisał(a):


            > Odpowiedź jest prosta, dla tych co znają historię Europy, czy Francuzi debatują
            > ,
            > a może walczą o zmianę nazwy swojego cennego kulturowo miasta Strasburg,

            podajac przyklad strasburga nie wyrywalbym sie na twoim miejscu ze znajomoscia
            historii (to nie jest dobre porownanie)
            • Gość: Piotr Re: Bromberg/Bydgoszcz IP: 195.116.11.* 07.05.02, 17:27
              Gość portalu: Ted® napisał(a):

              > Gość portalu: Piotr napisał(a):
              >
              >
              > > Odpowiedź jest prosta, dla tych co znają historię Europy, czy Francuzi deb
              > atują
              > > ,
              > > a może walczą o zmianę nazwy swojego cennego kulturowo miasta Strasburg,
              >
              > podajac przyklad strasburga nie wyrywalbym sie na twoim miejscu ze znajomoscia
              > historii (to nie jest dobre porownanie)

              FAKTY KOLEGO, A NIE BICIE PIANY!!!
              • Gość: Ted® Re: Bromberg/Bydgoszcz IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 07.05.02, 20:18
                Gość portalu: Piotr napisał(a):

                > Gość portalu: Ted® napisał(a):
                >
                > > Gość portalu: Piotr napisał(a):
                > >
                > >
                > > > Odpowiedź jest prosta, dla tych co znają historię Europy, czy Francuz
                > i deb
                > > atują
                > > > ,
                > > > a może walczą o zmianę nazwy swojego cennego kulturowo miasta Strasbu
                > rg,
                > >
                > > podajac przyklad strasburga nie wyrywalbym sie na twoim miejscu ze znajomo
                > scia
                > > historii (to nie jest dobre porownanie)
                >
                > FAKTY KOLEGO, A NIE BICIE PIANY!!!

                bije sie w piersi, pomysl z brombergiem wydal mi sie tak idiotyczny, ze odruchowo
                zareagowalem tak jak alBercik, tzn. potraktowalem myslacych inaczej jak
                niedouczone cwoki (przepraszam, jest mi naprawde przykro)
                nie wzialem pod uwage, ze interlokutor moze byc z pochodzenia lub
                pokolenia 'wypedzonych' (czy przyznanie sie do tego to zbrodnia, czy jestesmy az
                tak nietolerancyjni)
                a wtedy wszystko staje sie jasne i porownanie do strasburga rowniez
              • Gość: Piotra Re: Bromberg/Bydgoszcz IP: *.*.*.* 15.03.03, 15:28
                Gość portalu: Piotr napisał(a):

                > Gość portalu: Ted® napisał(a):
                >
                > > Gość portalu: Piotr napisał(a):
                > >
                > >
                > > > Odpowiedź jest prosta, dla tych co znają historię
                Europy, czy Francuz
                > i deb
                > > atują
                > > > ,
                > > > a może walczą o zmianę nazwy swojego cennego
                kulturowo miasta Strasbu
                > rg,
                > >
                > > podajac przyklad strasburga nie wyrywalbym sie na
                twoim miejscu ze znajomo
                > scia
                > > historii (to nie jest dobre porownanie)
                >

                FAKTY KOLEGO, A NIE BICIE PIANY!!!
      • Gość: Adam Re: Bromberg/Bydgoszcz IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 06.05.02, 14:54
        zoe_bydg napisał(a):

        > nie przekonuje mnie zdanie osób chcących nazywać Bydgoszcz Brombergiem. Nazwa
        > wlasna naszego miasta jest Bydgoszcz i koniec; uzasadnianie w stylu, że łatwiej
        >
        > wymawiać Bromberg niż Bydgoszcz jest niedorzeczne. Poza tym, dlaczego właśnie
        > niemiecka nazwa ma być odpowiednikiem nazwy? Jeśli niemcom łatwiej, to niech se
        >
        > mówią jak chcą,ale znajdowanie odpowiednikow jest śmieszne. Warszawa - Warsaw,
        > Warschau, Varsovie, mamy to zmieniać, bno latwiej ? Absurd.
        > p.s. w GW jest dluższa wupowiedż na temat jak zmieniala się nazwa Bydzi, może
        > niektórzy czase poczytają slowo drukowane, to przestaną pleść androny!

        Jako wierny czytelnik "Wyborczej", czytałem wszystkie artykuły na ten temat
        i uważam, że obraz polemiki został zniekształcony i sprowadzony do brudnej
        dyskusji,pozbawionej czasami rzeczowych argumentów i zrozumienia omawianego
        problemu.
        Czy dyskusja ta miała omawiać pomysł zmian:
        1. Może ul. Gdańska ma być Adolf Hitler Strasse
        2. Zmiany przez Radnych miasta,Bydgoszcz na "Bromberg" itd....
        ABSURD!!!
        Niektórzy dyskutanci obrzucają błotem tych "za" i faszyzują pomysł Pani Kusz,
        a oto chyba nie chodziło. Idea umieszczenia obok nazwy Bydgoszczy "Bromberg" na
        folderach dla potencjalnych zagranicznych turystów i inwestorów, nie wydaje się
        mi próbą zmiany biegu historii, ani proniemieckim "wazeliniarstwem". Czuję się
        europejczykiem, jeżdżę po różnych krajach, gdzie miasta zmieniały na przestrzeni
        wieków swoje nazwy, mając podwójne nazewnictwo, ale o to w tej dyskusji nie
        chodzi!!!. Liczy się tu wyłacznie nasz interes- Bydgoszczan, oparty na prawach
        ekonomii i zdrowych polskich obyczajach- "Gość w dom Bóg w dom". Czuję się
        Polakiem i obywatelem tego miasta! Użycie nazwy "Bromberg" w materaile reklamowym
        nie zakłóci sumienia mojego i obywateli Bydgoszczy, tych tolerancyjnych
        i czujących ducha współnej jednoczącej się Europy.
    • Gość: Ted® do Marka experta IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 04.05.02, 20:18
      kochany robercie od marketingu expercie(!) jesli mnozenie bytow to twoj sposob
      na dyskusje- jak nie na argumenty to na ilosc?- to badz laskaw zauwazyc ze na
      tym forum obowiazuje iq, wiec uwazaj;)
      • Gość: Jurek Ch To już rzeczywistość IP: *.sprint.ca 06.05.02, 08:04
        Z cyklu: Rzeczywistości wbrew

        Handlarka

        Wziąłem do ręki ładny bursztynek,
        nie obrobiony, lekko podłużny,
        jedną spomiędzy żółtych kruszynek
        wrzuconych w skrzynkę dla gapiów próżnych.

        Zważyłem w ręce żywicy kroplę,
        lecz nim zdołałem zadać pytanie,
        pani handlarka swym szybkim słowem
        reklamowała się na straganie.

        Że to na wagę, że są dwie ceny,
        że szlifowane gram za złotówkę,
        pięćdziesiąt groszy zaś tylko liczy
        za grudki szare, jak maku główki.

        Wyjęła wagę, wyzerowała,
        jantar na małą szalkę rzuciłem,
        dziesiątkę gramów waga wskazała,
        pani więc rzekła, żem piątkę winien.

        Włożyłem kamyk w tylną kieszonkę,
        a mały krążek dwukolorowy
        wcisnąłem w pani spoconą rączkę
        i uśmiechnąłem się ucieszony.

        Scenka ta miejsce przedwczoraj miała
        na nadmotławskim Długim Pobrzeżu,
        w czasie jarmarku, pani handlarka
        mówiła do mnie w obcym narzeczu.

        Łatwo potępiać, albo się gorszyć,
        że nie broniłem języka przodków,
        że zamiast pani dać odpór godny,
        śmiałem się do niej w mej duszy środku.

        Pomyślcie zatem o straganiarce,
        zmyśle handlowym, jej ciężkiej pracy,
        uprzejma była i się starała,
        a że źle zgadła - cóż, takie czasy.

        Napisane: 5 sierpnia 1999

        Pozdr Jurek
        • elodia Re: To już rzeczywistość 06.05.02, 08:34
          ooooch ...przepraszm za mój wpis zapomniałam ,że polska gorsza od ANGLII
          FRANCJI NIEMIEC :(((
          • Gość: wojtek Re: To już rzeczywistość IP: *.upct.es 06.05.02, 16:01
            Nie gorsza! W gorszej sytuacji! Nie upraszczajmy, bo z tego bierze sie wiele
            nieporozumien.
    • scoopa Re: Bromberg/Bydgoszcz 06.05.02, 17:28
      Dla mnie Bydgoszcz i jeszcze raz Bydgoszcz !!
      Niby dlaczego miałoby być inaczej w końcu na naszych mapach nie mamy
      spolszczonych nazw...!

      Firmom chcącym w naszym mieście inwestować nazwa nie zrobi żadnej
      różnicy...jeżeli miasto im się spodoba to tu zainwestują...

      Ps. Trochę w to wątpie bo prezydent Jasiakiwicz na bilbordach na pewno na
      nikim wrażenia nie wywrze!!

      • Gość: Wojtek Re: Bromberg/Bydgoszcz IP: *.upct.es 07.05.02, 09:42
        Ludzie, Wy wiele rzeczy slepo nadinterpretowujecie!!! Dodatkowo strasznie
        upraszczajac rzeczywistosc i caly proces przyciagania inwestorow i turystow! Co
        to za dyskusja ??? Radze przeczytac wczesniejsze posty.
        • Gość: Ted® Re: Bromberg/Bydgoszcz IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 07.05.02, 10:43
          Gość portalu: Wojtek napisał(a):

          > Ludzie, Wy wiele rzeczy slepo nadinterpretowujecie!!! Dodatkowo strasznie
          > upraszczajac rzeczywistosc i caly proces przyciagania inwestorow i turystow! Co
          >
          > to za dyskusja ??? Radze przeczytac wczesniejsze posty.

          Bercik, Ty wiele rzeczy slepo nadinterpretowujecie!!! Dodatkowo strasznie
          upraszczajac rzeczywistosc i caly proces przyciagania inwestorow i turystow! Co
          to za dyskusja ??? Radze przeczytac wczesniejsze posty.
          Radze przeczytac wczesniejsze posty.
          Radze przeczytac wczesniejsze posty.
          Radze przeczytac wczesniejsze posty.
          Radze przeczytac wczesniejsze posty.
          Radze przeczytac wczesniejsze posty.

    • Gość: wiesz... a może tak JEŻYNOWE WZGÓRZE... IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 06.05.02, 19:32
      • Gość: Ted® Re: a może tak JEŻYNOWE WZGÓRZE... IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 06.05.02, 19:59
        pomysl nie wydaje mi sie do konca przemyslany
        wzgorze-berg, owszem
        ale jezynowe odpada, poniewaz brom niedobrze kojarzy sie z popedem a tego nam
        potrzeba to moze pozostajac w branzy chemicznej rteciowe albo olowiane
        (niestety wsrod fluorowcow nie ma polskich liter)
        • jagiello1 *** a ja jednak rzeknę: B Y D G O S T I A 07.05.02, 18:00
          1. Autentycznie historyczna nazwa. Wyprzedza nawet Bydgoszcz, nie mowiac o Bromberg. Istniala jako
          nazwa zamku, zanim pod zamkiem pobudowano sto lat pozniej miasto

          2. Nazwa łacińska - idealna wlasnie z punktu widzenia tych, ktorzy najwiecej mowia tu o tym, ze
          ''Europa sie jednoczy''. No wlasnie - jednoczy sie i wraca do korzeni lacinskich Europy Karola
          Wielkiego/Charlemagne. Nazwa lacinska podkresla tez sredniowieczny rodowod miasta, co samo w
          sobie ma niemaly walor turystyczny.

          3. Nazwa uniwersalna - wymawialna z racji lacinskiej genezy w wiekszosci indoeuropejskich jezykow
          (nawet jesli koslawo). Nie musimy sie z nia wstydzic, ze wciskamy niemiecka nazwe np.
          Anglosasom, ani nie musimy wymyslac osobnych odpowiednikow (Londyn, London. Londinium), co
          byloby zbyt fatygujace.
          Ze Wojtek rzeknie iz ''dg'' jest niewymawialne dla Hiszpanow? Tak, byc moze. Ale: PUNKT A) moga
          przeciez mowic koslawo, co nikomu przeszkadzac nie bedzie (na przykladzie Goeteborga wykazala to
          ''szwedka''); wiele rzeczy w Europie wymawia sie groteskowo (Anglosasi KAZDE ''a'' przeczytaja jako
          ''ej'' - przyklad słowka ''ejmen'' na koncu modlitw :)) PUNKT B) dopoki Hiszpania nie zacznie zabijac
          w czolowce inwestorow w Polsce, to losem lamiacych sobie jezyk inwestorow urugwajskich,
          argentynskich czy nawet meksykanskich nie przejmowalbym sie (to tyle co do argumentu Wojtka, ze
          1/5 swiata mowi po hiszpansku)

          4. Nazwa Bydgostia jest tak autentyczna i godna zarazem, ze mozna ja bez zenady uzywac
          (przechodzac do historycznych kontekstow) w kazdym folderze. Ba! bez obciachu mozna ją
          umieszczac - np. napisaną gotykiem - na slupach przy wjezdzie do Bydgoszczy (oczywiscie obok
          slowa Bydgoszcz) - co poniekad wytraca argument mowiacym , ze jak cudzoziemiec bedzie pytal o
          droge do ... (tu wymyslna nazwa), to takiego miasta nie znajdzie.

          5. Aha - i jeszcze cos: lacinskie Bydgostia z ''A'' na koncu bedzie w jakims tam stopniu zdradzalo
          cudzoziemcom żeński rodowod tej nazwy (moze nie wszedzie tak jak w polszczyznie, ale czesto ''a'' na
          koncu wiaze sie - zwlaszcza w imionach - z plcia piekna). ''Bromberg'' nawet z tej pieknej cechy
          odzieralby nazwe naszego miasta.


          Wojtku (w dowolnym wcieleniu jakiego tu uzywasz) - skoro uznales, ze ta promocyjna nazwa naszego
          miasta NIE MUSI byc niemiecka, to chyba uznasz, ze BYDGOSTIA jak najbardziej spelnia walory
          łatwosci, prostoty, historycznosci i - do jasnej cholery - NIEKONTROWERSYJNOSCI.

          Bo o ile moze masz racje, ze jakis hiszpanski biznesmen chetniej bedzie skrecal jakies gadzety w
          miescie Bromberg [wym. bromberh], niz w ''Bydgo.... cos tam szeleszczacego'', to chyba masz dosc
          wyobrazni, by ujrzec jak po roku pobytu melduje zdumiony swoim madryckim szefom: ''tubylcy pisza
          na caly swiat, ze sie nazywaja Bromberg, ale jak mowie tak do polskich znajomych, to chca mnie bic.
          Nic z tego glupiego kraju nie rozumiem!!! ratunku!!''

          Calusy serdeczne na wszystkie rozpalone glowki
          • Gość: wojtek Re: *** a ja jednak rzeknę: B Y D G O S T I A IP: *.upct.es 08.05.02, 15:32
            Ja na taki kompromis jak najbardziej bym sie zgodzil. Tak jak zdecydowana
            wiekszosc innych zwolennikow uproszczenia nazwy, bo im nie chodzi o
            zniemczanie, jak to okrzykneli przeciwnicy!!! Brak pierwotnej zgody byl
            podyktowany checia uslyszenia nowych propozycji, ktore niestety nie
            wyplynely...
            Pozdrawiam!
    • lokator Re: Bromberg/Bydgoszcz 08.05.02, 12:45
      Jest środa, koło południa. Przeczytałem znowu wszystkie posty (a Wojtka w
      szczególności ;-) i tak sobie myślę: jak to się stało, że tyle obcych firm
      zainwestowało w Bydgoszczy (Geant, Auchan, Obi, Tesco, Macro, British Petroleum
      i parę innych, a przymierza się Ikea). Według mnie inwestor dokonał rozpoznania
      ekonomicznego: zainteresował się liczbą mieszkańców, układem komunikacyjnym,
      potencjałem gospodarczym, poziomem bezrobocia, obecnością konkurencji na rynku
      i wieloma innymi aspektami. Ale Wojtek sugeruje, że to się odbywa inaczej.
      Więc ja się pytam. Czy to, że te firmy tu zainwestowały nie jest przypadkiem
      NIELEGALNE MARKETINGOWO, skoro jeszcze nie przedstawiamy się inną, łatwiejszą,
      bardziej nośną marketingowo nazwą????
      • Gość: sero Re: Bromberg/Bydgoszcz IP: 62.233.164.* 08.05.02, 13:32
        Ludzie, Bromberg przede wszystkim! Gdyby nie Niemcy, to pasalibyśmy świnie na
        nadbrdziańskich polanach. Prusacy ocalili w końcu XVIII w. podupadającą
        Bydgoszcz przed wymazaniem z mapy ośrodków miejskich. Dla Bismarcka była
        oczkiem w głowie jako przykład udanej cywilizacyjnej misji na terenach
        wschodnich. Komu zawdzięczamy dzisiejszą pozycję i wizerunek miasta? Chyba
        jeżdżąc po Polsce, tej prawdziwej Polsce za Wisłą, nie macie złudzeń, że łączy
        nas coś poza językiem? Bydgoszczanin wysadzony w Berlinie i Warszawie
        instynktownie wybierze pierwszą metropolię, bo jej klimat bardziej odpowiada
        jego wrażliwości i odczuciom z dzieciństwa. I nie jest to powód do wstydu, ale
        dumy. Poza dwujęzyczną nazwą miasta, powinniśmy obok monumentu Kazimierza
        Wielkiego podjąć kwestię pomników Bismarcka i Fryderyka II, które niegdyś
        upiększały nasze miasto (rozumiem, że reszta Polski ma gorsze doświadczenia z
        tymi panami, ale my nie - Finów stać w końcu na pomnik cara w sercu Helsinek; a
        poza tym, dlaczego mamy cierpieć za miliony?)
        • Gość: Ted® Re: Bromberg/Bydgoszcz IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 08.05.02, 13:46
          Gość portalu: sero napisał(a):

          > poza tym, dlaczego mamy cierpieć za miliony?)

          alez hans my nie cierpimy
        • jagiello1 Re: Bromberg/Bydgoszcz 08.05.02, 13:47
          Gość portalu: sero napisał(a):

          >Chyba jeżdżąc po Polsce, tej prawdziwej Polsce za Wisłą, nie macie złudzeń, że łączy
          > nas coś poza językiem? Bydgoszczanin wysadzony w Berlinie i Warszawie
          > instynktownie wybierze pierwszą metropolię, bo jej klimat bardziej odpowiada
          > jego wrażliwości i odczuciom z dzieciństwa. I nie jest to powód do wstydu, ale
          > dumy.

          > poza tym, dlaczego mamy cierpieć za miliony?)


          Jakze sympatyczne jest to, ze podobne opinie wyglasza misio stukajacy z adresu Krajowej Szkoly
          Administracji Publicznej... Nielojalny wobec swojego państwa i do tego niedouczony historycznie.
          Cacy, cacy...


          P.S.
          A ja sie powtorze: 1) przede wszystkim Bydgoszcz 2) w informacjach dla cudzoziemcow mozna obok
          dawac najstarsza - łacinska - nazwe BYDGOSTIA
          Powody wyluszczylem tutaj:
          www.gazeta.pl/alfa/home.jsp?dzial=0511&forum=BYDGOSZCZ&wid=1722539&aid=1804221
        • lokator Re: Bromberg/Bydgoszcz 08.05.02, 14:11
          Gość portalu: sero napisał(a):

          > Dla Bismarcka była
          > oczkiem w głowie jako przykład udanej cywilizacyjnej misji na terenach
          > wschodnich.
          Dla Hitlera była z kolei udanym przykładem Blitzkrieg'u. To też udana misja.
          Wprawdzie miał kłopoty z polskim wojskiem, które łapało jego dywersantów,
          ale "winni" zostali ukarani (na Starym Rynku).

          > Chyba
          > jeżdżąc po Polsce, tej prawdziwej Polsce za Wisłą, nie macie złudzeń, że łączy
          > nas coś poza językiem?
          Poza językiem, historią, państwowością dłuższą niż okresy zaborów, walutą,
          hymnem, tradycją, więzami krwi i innymi bzdetami naprawdę nic nas nie łączy.

          > Bydgoszczanin wysadzony w Berlinie i Warszawie
          > instynktownie wybierze pierwszą metropolię, bo jej klimat bardziej odpowiada
          > jego wrażliwości i odczuciom z dzieciństwa.
          Niby lepiej się dogada w Warszawie, ale to szczegół.

          > Poza dwujęzyczną nazwą miasta, powinniśmy obok monumentu Kazimierza
          > Wielkiego podjąć kwestię pomników Bismarcka i Fryderyka II, które niegdyś
          > upiększały nasze miasto
          Jacy ci nasi przodkowie byli nieprzewidujący. Zniszczyli piękne pomniki, a my
          teraz będziemy musieli je odbudować. Za co oni się tak wkurwili na Niemców, że
          rozwalili im ładne pomniki???

          > poza tym, dlaczego mamy cierpieć za miliony?
          Ja bym mniej cierpiał gdybym nie musiał odpisywać na takie idiotyzmy.
        • Gość: Wojtek Re: Bromberg/Bydgoszcz IP: *.upct.es 08.05.02, 15:47
          Rzeczywiscie, Bydgoszcz zyskala na znaczeniu (w czasach stosunkowo nowozytnych)
          dzieki ... Niemcom! To oni byli w stanie wybudowac Kanal Bydgoski (Polacy,
          grzezliby caly czas w jalowych dyskusjach i braku funduszy), doprowadzili kolej
          (i to w stosunku do innych miast nawet dosc wczesnie), to oni wybudowali
          wieksza czesc najladniejszych w miescie budynkow, i to oni wybudowali wieleset
          fabryk, fabryczek, hal i magazynow, ktore po IWS staly sie zalazkiem dalszego
          rozwoju miasta... I tu nie negujmy historii!
          Wiem tez, ze wyburzyli pare polskich symboli, ale bilans generalnie jest dla
          nich korzystny.
          A pomniki cesarzy niemieckich, tez przyznaje, byly ladne same w sobie i
          dodatkowo ladnie pasowaly do otoczenia. Na razie nie ma duzo takich pomnikow
          postawionych przez Polakow (z wyjatkiem L.Barciszewskiego,
          fonntanny "aptecznej" i rzezb w Parku J.Kochanowskiego). I zaznaczam, bo to
          bedzie znow nadinterpretowane!!!, ze wcale nie chce aby te pomniki wrocily,
          tylko, aby nowe na Starym Miescie i w Srodmiesciu mialy podobne cechy do tych
          dawnych! (ale fontanne "Potop", mimo ze calkowicie niemiecka, moglibysmy
          odbudowac...)
          • lokator Re: Bromberg/Bydgoszcz 22.05.02, 12:30
            Gość portalu: Wojtek napisał(a):

            > Rzeczywiscie, Bydgoszcz zyskala na znaczeniu (w czasach stosunkowo nowozytnych)
            >
            > dzieki ... Niemcom! To oni byli w stanie wybudowac Kanal Bydgoski (Polacy,
            > grzezliby caly czas w jalowych dyskusjach i braku funduszy),

            Nigdy nie sprawdzisz czy grzęźliby czy nie. To nie jest argument.
      • Gość: Wojtek Re: Bromberg/Bydgoszcz IP: *.upct.es 08.05.02, 15:28
        Wszystkie te firmy byly juz obecne na naszym polskim rynku, a wejscie do
        Bydgoszczy wiazalo sie po prostu z brakiem lepszych mozliwosci w juz wiekszych
        miastach...! Taka prawda! Do nie dawna Bydgoszcz byla najwiekszym miastem bez
        Makro, bez hipèrmarketu i bez multikina,......... Szkoda, ze ZADNA Z TYCH FIRM
        NIE MA W BYDZI SIEDZIBY, a to oznacza ze miasto zarabia de facto tylko na
        podatku od nieruchomosci!!! A dobrze oplacana kadra mieszka nie w naszym
        miescie tylko w wiekszych! Wiec Twoj przyklad jest chybiony.
        Uproszczenie nazwy mogloby ulatwic proces przyciagniecia inwestorow (nie(!)
        gigantow bo takie na pewno zarzuty uslysze), ktorzy sa jeszcze nieobecni na
        polskim rynku, i ktorzy mogliby zalozyc siedzibe swojej filii wlasnie w
        Bydgoszczy!!! Inwestycje typu GREENFIELD!!! A nie przez wykup (np. Lever, Brau
        Union,........).
        A obecnosc hipermarketow niestety nie przynosi wielkich korzysci, pogarszajac
        sytuacje wielu tysiecy sklepikow i zatrudnionych przez nich bydgoszczan. I
        skoro szczycisz sie taka zdolnoscia logicznego myslenia, to powinienes to dawno
        zauwazyc.
        • lokator Re: Bromberg/Bydgoszcz 09.05.02, 10:17
          Gość portalu: Wojtek napisał(a):

          > Wszystkie te firmy byly juz obecne na naszym polskim rynku, a wejscie do
          > Bydgoszczy wiazalo sie po prostu z brakiem lepszych mozliwosci w juz wiekszych
          > miastach...! Taka prawda!

          > Szkoda, ze ZADNA Z TYCH FIRM
          > NIE MA W BYDZI SIEDZIBY, a to oznacza ze miasto zarabia de facto tylko na
          > podatku od nieruchomosci!!! A dobrze oplacana kadra mieszka nie w naszym
          > miescie tylko w wiekszych! Wiec Twoj przyklad jest chybiony.

          > Uproszczenie nazwy mogloby ulatwic proces przyciagniecia inwestorow (nie(!)
          > gigantow bo takie na pewno zarzuty uslysze), ktorzy sa jeszcze nieobecni na
          > polskim rynku, i ktorzy mogliby zalozyc siedzibe swojej filii wlasnie w
          > Bydgoszczy!!! Inwestycje typu GREENFIELD!!! A nie przez wykup (np. Lever, Brau
          > Union,........).

          > A obecnosc hipermarketow niestety nie przynosi wielkich korzysci, pogarszajac
          > sytuacje wielu tysiecy sklepikow i zatrudnionych przez nich bydgoszczan. I
          > skoro szczycisz sie taka zdolnoscia logicznego myslenia, to powinienes to dawno
          > zauwazyc.

          De Facto nie ustosunkowałeś się do mojego postu tylko do swojego wyobrażenia o
          nim i do swoich poglądów. Ja napisałem suchą informację, że są firmy, które coś w
          Bydgoszczy wybudowały i obecna nazwa im w tym nie przeszkodziła. Twoje
          stwierdzenie, że firmy nie widziały możliwości inwestowania w większych miastach
          i dlatego zainwestowały w Bydgoszczy w istocie potwierdza moją tezę, ze firmy te
          kierują się rachunkiem ekonomicznym i planowaną ekspansją i nazwa miasta nie jest
          żadnym czynnikiem przy podejmowaniu decyzji. Dla dużych firm, które nie są obecne
          jeszcze na rynku polskim czynnikiem tym także nie będzie nazwa naszego miasta,
          ale potencjał gospodarczy i dlatego, zgodnie z tym co napisałeś, zainwestują
          najpierw w dużych miastach dopiero potem w Bydgoszczy. Najlepszym czynnikiem
          marketingowym dla takich miast jak nasze jest bowiem obniżanie podatków, a nie
          podawanie innej, łatwiejszej do wymówienia nazwy, bo tylko w ten sposób możemy
          odciągnąć uwagę dużych firm od Warszawy, Poznania, Krakowa, Wrocławia.
          Twoje stwierdzenie o szkodliwości istnienia marketów ma charakter wartościujący,
          natomiast moja wypowiedź takiego charakteru nie miała, podałem tylko informację.
          Jeżeli obalasz moje twierdzenie obalając argument, który sam włożyłeś w moje
          usta, to jest to nadużycie. Pamiętaj, że logika to zdolność stworzenia takiej
          mniej więcej konstrukcji ("na chłopski rozum") teza-argumenty-dowód-wnioski, a
          nie poprawne i kwieciste mówienie po polsku (generalnie - w języku ojczystym),
          chociaż używanie poprawnego języka jest jak najbardziej wskazane.
          Jeżeli w podstawówce nie chciało się Tobie uczyć matematyki, to prawdopodobnie
          nigdy się nie dogadamy...
          • Gość: atomski Re: Bromberg/Bydgoszcz IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 09.05.02, 10:29
            Sama prawda .
            Wiesz Wojtek ? Od razu widac jakim jesteś człowiekiem :)
          • xkowal Re: Bromberg/Bydgoszcz 09.05.02, 10:31
            Bydgoszcz dla Bydgoszczan, Polska dla Polaków!!!

            Toruniaki do Torunia!!! Zydostwo wszelkie wynocha z tego pieknego kraju!!!!
          • Gość: wojtek Re: Bromberg/Bydgoszcz IP: *.upct.es 09.05.02, 10:53
            Przecenilem Cie i myslalem, ze nie trzeba ci odpisywac wszystkiego jak dziecku.
            A szkoda. Takich banalow tez nie musisz mnie uczyc i zaznacze jeszcze raz:
            -pierwsze wrazenie jest istotnym elementem calego procesu (dlugiego i
            skomplikowanego),
            -na pierwsze wrazenie sa podatni bardziej turysci i mniejsi przedsiebiorcy
            -dobrze byloby aby inwestor rozwazajac miejsce inwestycji pamietal nazwe, a to
            mozna osiagnac poprzez dobre uplasowanie marki, wystarczajaco latwej do
            zapamietania!
            Piszesz o obnizaniu podatkow itp....... Ale zauwaz laskawie, ze Bydgoszcz jest
            i tak stosunkowo tanim miejscem do prowadzenia interesow i inwestowania (ceny
            nieruchomosci, dobrze rozwiniete otoczenie okolobiznesowe, itp...). Moze miasto
            powinno wprowadzic zerowa stawke podatkow lokalnych i pozycje budzetowa
            pt. "wydatki" finansowac tylko z obligacji????
            Chcialbym zauwazyc, ze jednak Poznan przyciagnal wiele malych firm, ktore
            zyskuja na znaczeniu majac siedziby wlasnie w tym miescie. Te firmy kierowaly
            sie rachunkiem ekonomicznym w ekspansji na Polske, a w mniejszym stopniu w
            wyborze miasta. I radze otworzyc podrecznik na rozdziale pt. "greenfield
            investments" bo najwidoczniej nie wiesz o czym pisze. I nie wypisuj mi bzdur o
            wielkich i duzych firmach i koncernach, bo mam na mysli latwiejsze do
            przyciagniecia male firmy zatrudniajace od kilkunastu do kilkudziesieciu ludzi.
            Duze firmy kieruja sie innymi kryteriami wyboru miejsca (co nie znaczy, ze
            tylko nazwa jak to czesto nadinterpretowywujesz), a na to trzeba bylo miec sile
            przebicia w parlamencie i rzadzie, czego Bydgoszcz nie posiada! Lub/i trzeba
            byloby miec zaklady w kiepskiej kondycji majace stosunkowo silna marke/udzial w
            rynku a takie zostaly juz w Bydgoszczy w wiekszosci sprzedane (lub
            zbankrutowaly)! Nie chce pisac jak do dziecka, bo musialbym tu siedziec caly
            dzien. I czasami mam wrazenie, ze na sile przeginasz oczywiste fakty, tylko po
            to aby sie nie ugiac i raz jeszcze sobie udowodnic jaki to jestes nieomylny.
            Tez taki bylem i teraz wiem, ze w zyciu wcale sie duzo nie osiagnie przyjmujac
            taka postawe (chyba ze na wirtualnym forum). Powodzenia!
            • lokator Re: Bromberg/Bydgoszcz 09.05.02, 11:07
              Wątek o nieomylności ma tytuł "Grafoman Atomski" ;-)

              Zanim zaczniemy sobie ubliżać proponuję ze cztery głębsze oddechy. Być może
              nasze poglądy są bardziej zbliżone niż nam się wydaje, a problem powstaje
              dlatego, że nie jest określony jasno teren dyskusji, ba, przez wprowadzane
              rózne dygresje zmienia się dynamicznie. Nie będę wchodził na śliskie pole
              szczegółów przedmiotu zwanego marketingiem, bo się na tym nie znam. Tu masz
              prawdopodobnie nade mną przewagę. Wszystkie swoje poglądy w tym wątku podsumuję
              tak: nie ma mojej zgody na nazywanie Bydgoszczy Brombergiem. Po uzasadnienie
              odsyłam do napisanych już postów.

              U Was też taka ładna pogoda?
              • Gość: Mati Re: Bromberg/Bydgoszcz IP: *.dialup.medianet.pl 09.05.02, 11:51
                Pomimo mojego wcześniejszego niezdecydowania, mogę po przeczytaniu wielu postów
                stwierdzić, że jestem za Brombergiem. Może być i Bydgostia, która poza
                korzeniami poprostu brzmi pięknie. Fajnie byłoby używać poza "Bydgoszczą" innej
                nazwy, łatwiej zapamiętywalnej.
                • lokator Re: Bromberg/Bydgoszcz 09.05.02, 11:55
                  Masz problemy z zapamiętaniem nazwy Bydgoszcz??? O kurczę!
                  • Gość: Mati Re: Bromberg/Bydgoszcz IP: *.dialup.medianet.pl 09.05.02, 13:14
                    lokator napisał(a):

                    > Masz problemy z zapamiętaniem nazwy Bydgoszcz??? O kurczę!

                    Z wcześniejszych postów można wywnioskować, że koledze to ani cynizmu ani
                    złośliwości nie brakuje. Przecież cały czas mowa jest o osobach z zagranicy. Dla
                    nich "szcz" jest zbitką totalnie abstrakcyjną i trudną do wymówienia. Jeśli
                    czegoś nie można wymówić, to z pewnością trudniej zapamiętać. O tym sporo osób
                    pisało już na forum, chyba nie muszę przypominać (zwłaszcza, że Pan czynnie
                    bierze udział w dyskusji). Pozdrawiam
                    • lokator Re: Bromberg/Bydgoszcz 09.05.02, 13:55
                      Gość portalu: Mati napisał(a):

                      > Z wcześniejszych postów można wywnioskować, że koledze to ani cynizmu ani
                      > złośliwości nie brakuje. Przecież cały czas mowa jest o osobach z zagranicy. Dl
                      > a
                      > nich "szcz" jest zbitką totalnie abstrakcyjną i trudną do wymówienia. Jeśli
                      > czegoś nie można wymówić, to z pewnością trudniej zapamiętać. O tym sporo osób
                      > pisało już na forum, chyba nie muszę przypominać (zwłaszcza, że Pan czynnie
                      > bierze udział w dyskusji). Pozdrawiam

                      Dzięki za pozdrowienia. Do złośliwości się przyznaję, do cynizmu zdecydowanie nie.
                      Słowo Bydgoszcz istotnie jest trudne do wymówienia przez większość cudzoziemców.
                      A jeżeli trudno im zapamiętać, to niech sobie zapiszą. Ja bym tak zrobił za
                      granicą, gdzie nikt się nade mną nie lituje.
                      Ale ja nie jestem mściwy. Na uniwersalną nazwę (drugą) Bydgostia bym sie zgodził,
                      ale na Bromberg - nigdy.
                      Pozdrawiam również.
                      • Gość: atomski Re: Bromberg/Bydgoszcz IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 10.05.02, 01:45
                        A może Brombersville ? Po cholere dobrze Nemaszkom robić ? To juz lepiej sie
                        dobrze sprzedać krajom anglojęzycznym.Większa populacja chwali sie znajomoscią
                        tego języka.
                        Jak sie mówi na Szczecin na Zachodzie ? Pewnie tez po niemiecku ?
                        Ciekawym czy przecietnie wykształcony hamerykanin ,oprócz wrodzonej łatwości
                        wymawiania niemieckich nazw, juz nie kojarzy naszego pięknego kraju z włosciami
                        niemieckimi.


                        • Gość: atomski Re: Bromberg/Bydgoszcz IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 10.05.02, 03:36
                          Wziąłem cały szereg oddechów ,ale nie pomogło...

                          Kolega Wojtek tak sie zapalił do pomysłu wprowadzenia nazwy Bromberg i z takim
                          zapałem akwizytora latarek przelewa tu swoje racje ,ze jak ktoś z równym
                          zapałem kontrargumentuje ,jest zacietrzewionym
                          prawicowcem ,debilem ,ekstremistą ,człowiekiem zyjącym na innym swiecie.
                          Biedny nie moze pojąć ,ze ktos moze polemizować z jego nieomylnością i być
                          całkiem normalnym człowiekiem .Zadnym ekstremistą ,a to właśnie jego teorie sa
                          ekstremalne . Są ekstremalnie proste i puste.

                          Oto co pisze Wojtek :
                          "Szanowni Koledzy, nie zapominajcie, iz w biznesie i w zyciu bardzo istotna
                          role
                          pelni tzw. pierwsze wrazenie, pierwsze 5 minut. A "Bromberg" tego pierwszego
                          wrazenia nie psuje (chyba ze srodowiskom polskiej skrajnej prawicy). Prosze,
                          zrobcie eksperyment i sprobojcie sprzedac, w np. Australii (oby jak najdalej od
                          Niemiec, ktorych najwidoczniej nienawidzicie) szampon pod marka,
                          np. "DZIDZIUS´". Zrobcie badania marketingowe i napiszcie jak zostal taki
                          produkt przyjety i ile osob wyraziloby chec jego wyprobowania! Bydgoszcz jako
                          miasto dla turystow i biznesmenow (ci sa wazniejsi) jest tez produktem, i z
                          przykroscia musze stwierdzic, ze bydgoszczanie tego nie dostrzegaja. A szkoda,
                          bo caly czas oddalamy sie od czolowki miast i nasz prowincjonalizm narasta
                          (taka prawda). Poza tym przypominam o wyzszej skutecznosci promocji "Bydgoszcz-
                          Bromberg", czy "Bromberg-Bydgoszcz", przy takich samych kosztach!!! "

                          Kolega liznął nieco swiata reklamy ? Nieco.Rozumiem ,ze każdemu udaje sie
                          wcisnąc latareczkę ?
                          Czy kolega wie jednak ,ze to co nam tu wciska to barokowy przerost formy nad
                          treścią ?
                          Reklamowanie za wszelką cenę ,po trupach ,tak naprawdę pustego opakowania ?
                          Przykro mówic ,ale póki co Bydgoszcz to owo puste opakowanie i żadna nazwa
                          niczego nie zmieni ,a nawet jak znajdzie sie choc jeden zadeklarowany
                          inwestor ,który znalazł sie w naszym miescie bo nazwa była prostsza do
                          wymówienia ,to i tak moim zdaniem dużo więcej bedzie szkód .Tyle ,ze
                          moralnych .No cóż,dla wojtka pieniadze to podstawa .
                          Mnie sie nie kalkuluje jeden inwestor wobec połowy populacji świata ,która
                          bedzie kojarzyła Bromberg z Niemcami,a Polakom z zaborami ,nazistami i
                          innymi ,niewartymi nic wobec potencjalnej kasy inwestorów, pierdołami .

                          "Jak dotad Bydgoszcz klasyfikuje sie w grupie
                          miast prowincjonalnych, jej nazwa jest nierozpoznawalna i nie mozna jej kreowac
                          jako marki. Nasze miasto jest dla potencjalnych inwestorow produktem i jezeli
                          koledzy chcecie miec dobra, perspektywiczna prace z szansa na awans, to bez
                          inwestorow zagranicznych tego nie osiagniecie. A jak ich chcecie sciagnac do
                          miasta jezeli nis sa w stanie wymowic jego nazwy??? Czy wy kiedykolwiek
                          przedstawialiscie sie za granica? Jeszcze nigdy nie spotkalem sie z osoba, u
                          ktorej slowo Bydgoszcz sie z czyms skojarzylo."

                          To fajne w oparciu o proszek do prania .W przypadku miast jak widac juz nie.
                          Spore uproszczenie ,by nie rzec prostactwo (a to kolega gratulował już
                          adwersarzom tegoż ) nie mające nic wspólnego z rzeczywistymi uwarunkowaniami
                          powodującymi ,ze nasze miasto jest tak strasznie prowincjonalne.
                          Twierdzisz,ze to produkt i to produkt ? Ale pasta to pasta .Jedna pasta jest
                          tak samo dobra jak druga. Jedna ma lepszą nazwę i o pare procent może sie
                          lepiej sprzedać. Miasto ? To z kim równorzędnym na świecie mamy stanąć do
                          walki ?To bedzie walka na nazwy ? Nie na przychylność wobec inwestorów ?
                          BZDURA !!!!
                          Cos mi sie zdaje ,ze to nie nazwa miasta motywuje inwestorów. Zmiana nazwy jest
                          wynikiem zasiedzenia sie inwestorów i nagminnego przez nich kaleczenia nazw
                          polskich .Są to przekładane na ichniejsze języki nazwy fonetyczne.
                          Nic nie szkodzi by Anglicy tak sobie zangielszczyli pisownie nazwy
                          Bydgoszcz .Efekt fonetyczny bedzie podobny. Charakter polskości nazwy miasta
                          zachowany.
                          (Ochman napisał,ze próby wymówienia nazwy Bydgoszcz powodują smiech u
                          Anglików .Moze o to chodzi . W ten sposób z pewnoscią lepiej im utkwi w pamieci
                          niż nazwa Bromberg .)
                          Złe pierwsze wrażenie ? To trzeba policzyć u jakiej części "szcz" wywołuje złe
                          pierwsze wrażenie.Załozenie na wyrost.
                          Ja jeżeli nie potrafie czegoś wymówić to mnie to intryguje.Szczególnie jak
                          wiem ,ze jest tam coś ciekawego .Nie ma to nic wspólnego z wrażeniem .Dzięki
                          temu pamietam stolicę Madagaskaru Antanarivo ,inkaskie miasto Machu Pichu i
                          wiele innych .Ważniejsze jest to ,ze jest tam coś istotnego
                          Są na swiecie miejsca o różnych dziwnych nazwach ,ale jakoś turyści walą tam
                          tabunami . Odkupmy od Paryża wiezę Eiffla ,a bedziemy mogli zmienić nazwę
                          naszego miasta na same sz i cz ,bez zadnej samogłoski !!!


                          Ciąg dalszy kampanii reklamowej proszku do prania:
                          "Kupujac produkt czym sie kieruje wiekszosc konsumentow??? Nazwa i marka!
                          Jezeli
                          na poczatku zniecheca, to pozniej ciezko jest cos ludziom we lbach odmienic."
                          W przypadku miasta (wręcz kraju)to jest mały pikuś . Ważniejsze są
                          drogi ,infrastruktura ,zachęty podatkowe ,przejrzyste prawo ,stabilna
                          gospodarka . Jak inwestor w Brombergu rozpieprzy S-klasse na dziurze 50 cm
                          głebokiej ,to bedzie mu trudno potem we łbie odmienić !!!
                          Wojtek chce sprzedawać pustą tubke po paście .To nic ,ze klient dał sie
                          nabrać .Ważne ,ze nazwa pasty go ujęła :)))

                          dalej Wojtek pisze :
                          "Wiekszosc Polakow ma problem aby przynac sie do bledu. No coz. Taka juz nasza
                          narodowa skaza! Duma przeslania rozsadek! "
                          -Wiesz ,tu sie zgadzam z Tobą w 100 %

                          "Lokator, Baton, sz. => jeden pies. Extremistow powinno sie ignorowac i
                          izolowac. Jest ich malo, ale niestety sa glosni. Moze jeszcze jakies sily
                          spiskuja przeciw Tobie? Ja sobie w takiej hipotetycznej sytuacji bym poradzil,
                          ale ty przyjmujesz poze wielkiego pokrzywdzonego, majacego problemy z
                          przystosowaniem sie do nowej rzeczywistosci. Nie mozemy ZYC HISTORIA!!!"

                          -Ciekawe czy ekstremiści islamscy uważają się za ekstremistów ? To by
                          tłumaczyło ,dlaczego wojtkowi się wydaje,ze to inni są ekstremistami ,a nie on.
                          "Jezeli Dunczykom, wymowienie "Bydgoszczy" (a zapamietanie???) nie sprawia
                          trudnosci, to czy pomyslales o specyfice dunskiego jezyka? Doskonale wiem jak
                          wymawiaja "Bydgoszcz" osoby angielsko-, hiszpansko-, francusko- i
                          niemieckojezyczne! Ty na pewno tez! Szkoda, ze te jezyki sa najbardziej
                          popularne na calym swiecie. Ile miliardow ludzi nimi sie posluguje? Ile
                          miliardow stosuje ich wymowe??? Gdyby Dunski byl tak popularny to byc moze nie
                          mielibysmy teraz dyskusji na temat "Bromberg".
                          -Biedni Duńczycy ! Oni tez sie nie sprzedadzą ! Ale bedzie niesprzedanej
                          Bydgoszczy raźniej :))))))))

                          -Potem jest o tym ,ze wojtek juz sie nie upiera co do nazwy Bromberg .Ważne by
                          wymyslic jakąś inną .O jego irytacjach i o tym ,ze ma gdzieś uczucia Polaków
                          związane z nazwą Bromberg.
                          A ja mysle ,ze to samo wyjdzie .Bez odgórnych i oddolnych inicjatyw. Sami
                          inwestorzy coś sobie wymyślą jak już nasze miasto bedzie dla nich Bonanzą.






                          • Gość: Wojtke Re: Bromberg/Bydgoszcz IP: *.upct.es 10.05.02, 12:46
                            Oj, Atomski...! Tyle sie napracowales! szkoda, ze zupelnie niepotrzebnie.
                            Wszystko to juz zostalo powiedziane na forum. I welokrotnie podkreslalem, i
                            zgadzalem sie z adwersarzami co do tego, ze sama nazwa niczego nie zalatwi. Ale
                            Tobie jest wygodniej przytaczac tylko niewielka czesc wypowiedzi...:(((
                            A zmaina mojej postawy wynika z kompromisu, do ktorego ty najwidoczniej
                            niebylbys sklonny. I jeszcze jedno. Mi tez bylo milo czytac "przyjemne" (chocby
                            z kontekstu) rzeczy adwersarzy pod moim adresem. Wtedy bym sie nie uciekal do
                            takich pojec jak, np. "extremizm".
                            Pozdrawiam
                            • Gość: atomski Re: Bromberg/Bydgoszcz IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 11.05.02, 00:48
                              Gość portalu: Wojtke napisał(a):

                              > Oj, Atomski...! Tyle sie napracowales! szkoda, ze zupelnie niepotrzebnie.
                              > Wszystko to juz zostalo powiedziane na forum. I welokrotnie podkreslalem, i
                              > zgadzalem sie z adwersarzami co do tego, ze sama nazwa niczego nie zalatwi. Ale
                              >
                              > Tobie jest wygodniej przytaczac tylko niewielka czesc wypowiedzi...:(((

                              Na poczatku było jasno i dobitnie widac Twoje poglądy. Później zacząłes
                              naciągać ,rozciągać ,przeciągać,dyskusja zeszła na rozgrywki
                              prywatne .Ostatecznie miałem wrażenie ,ze o wszystkim co było na poczatku przez
                              Ciebie raczyłes zapomnieć i rozmydlić .
                              Więc tylko przypomniałem istotę powstania tych 230 postów .Tym bardziej ,ze
                              miałem paskudne wrażenie ,ze i tak traktujesz wszystkich oponentów
                              pryncypialnie ,dając na lewo i prawo znaki ,ze i tak jesteś boski ,a kto sądzi
                              inaczej to prowincjusz.
                              Czyli cała moja praca polegała na przypomnieniu o czym pisałeś . To było
                              podsumowanie ,prawda ? Wiec nie dziwota ,ze wszystko co napisałem musiało byc już
                              napisane :)




                              > A zmaina mojej postawy wynika z kompromisu, do ktorego ty najwidoczniej
                              > niebylbys sklonny. I jeszcze jedno. Mi tez bylo milo czytac "przyjemne" (chocby

                              > z kontekstu) rzeczy adwersarzy pod moim adresem. Wtedy bym sie nie uciekal do
                              > takich pojec jak, np. "extremizm".
                              > Pozdrawiam

                              Kompromis ? Ja nie skłonny ,ty skłonny ? Oj .Tyle postów i jaki kompromis ?

                              "I nie wypisuj mi bzdur o wielkich i duzych firmach i koncernach, bo mam na mysli
                              latwiejsze do przyciagniecia male firmy zatrudniajace od kilkunastu do
                              kilkudziesieciu ludzi. Duze firmy kieruja sie innymi kryteriami wyboru miejsca
                              (co nie znaczy, ze tylko nazwa jak to czesto nadinterpretowywujesz), a na to
                              trzeba bylo miec sile przebicia w parlamencie i rzadzie, czego Bydgoszcz nie
                              posiada!"

                              Kompromisem pewnie nazywasz to ,ze nazwa Bromberg jakoś nieszczególnie trafiona
                              do promowania ,bo ci Polacy co chodzili na lekcje historii wcale nie muszą byc
                              ekstremistycznymi prawicowcami ,by bardzo źle kojarzyć tą nazwę.
                              Oj trafiło sie tu pare osób co wagarowało .

                              19 kwietnia 1346 w Brześciu Kujawskim :
                              "... u stóp grodu powszechnie zwanego Bidgosczą ,niezajętą i opuszczoną ,dla
                              załozenia czy zasadzenia tam miasteczka lub miasta,posiadającego i
                              przestrzegającego prawa niemieckiego magdeburskiego ,które to miasto winno
                              nazywac się Kunigesburg ."

                              Przy czym nazwy Kunigesburg nie wprowadzono ,czy nie przyjęła się .Była to więc
                              Bidgoscz.
                              To piękna nazwa znacząca : byc ugoszczonym .Cos trzeba poprawiać ????





                              • jagiello1 ALEŻ WOJTEK POSZEDL NA KOMPROMIS ! 13.05.02, 13:40
                                Gość portalu: atomski napisał(a):

                                > Kompromis ? Ja nie skłonny ,ty skłonny ? Oj .Tyle postów i jaki kompromis ?
                                > Kompromisem pewnie nazywasz to ,ze nazwa Bromberg jakoś nieszczególnie trafiona
                                > do promowania


                                Zaprzeczam, atomski. Fakt, Wojtek zaperza się okrutnie, ale pierwszy z brzegu przykład, że umie iść na
                                kompromisy, to jego reakcja na moje zaczepki w poście o Bydgostii.
                                Ja napisałem to:
                                www.gazeta.pl/alfa/home.jsp?dzial=0511&forum=BYDGOSZCZ&wid=1722539&aid=1804221

                                a Wojtek zareagował tak:
                                www.gazeta.pl/alfa/home.jsp?dzial=0511&forum=BYDGOSZCZ&wid=1722539&aid=1813503

                                co osobiście mnie raduje, bom do pomysłu z Bydgostią (używaną z umiarem) nader przywiązan.
                                • Gość: atomski Re: ALEŻ WOJTEK POSZEDL NA KOMPROMIS ! IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 14.05.02, 01:06
                                  jagiello1 napisał(a):

                                  > Gość portalu: atomski napisał(a):
                                  >
                                  > > Kompromis ? Ja nie skłonny ,ty skłonny ? Oj .Tyle postów i jaki kompromis
                                  > ?
                                  > > Kompromisem pewnie nazywasz to ,ze nazwa Bromberg jakoś nieszczególnie tra
                                  > fiona
                                  > > do promowania
                                  >
                                  >
                                  > Zaprzeczam, atomski. Fakt, Wojtek zaperza się okrutnie, ale pierwszy z brzegu p
                                  > rzykład, że umie iść na
                                  > kompromisy, to jego reakcja na moje zaczepki w poście o Bydgostii.
                                  > Ja napisałem to:
                                  > <a href="www.gazeta.pl/alfa/home.jsp?dzial=0511&forum=BYDGOSZCZ&wid=1722
                                  > 539&aid=1804221"target="_blank">www.gazeta.pl/alfa/home.jsp?dzial=0511&forum=BY
                                  > DGOSZCZ&wid=1722539&aid=1804221</a>
                                  >
                                  > a Wojtek zareagował tak:
                                  > <a href="www.gazeta.pl/alfa/home.jsp?dzial=0511&forum=BYDGOSZCZ&wid=1722
                                  > 539&aid=1813503"target="_blank">www.gazeta.pl/alfa/home.jsp?dzial=0511&forum=BY
                                  > DGOSZCZ&wid=1722539&aid=1813503</a>
                                  >
                                  > co osobiście mnie raduje, bom do pomysłu z Bydgostią (używaną z umiarem) nader
                                  > przywiązan.

                                  Niech bedzie :))
              • Gość: Wojtek Re: Bromberg/Bydgoszcz IP: *.upct.es 10.05.02, 12:52
                Masz racje! W sumie to przychodzilem na internet z mysla, ze bede musial zbijac
                argumenty co do greenfield investments. Pozwol mi uscislic, ze w waskim pojeciu
                to nawet hipermarket, (a w skrajnym przypadku budka z piwem), moze byc taka
                inwestycja. W szerokim, sa to firmy podnoszace poziom technologiczny, i jakosc
                zasobow ludzkich, przyczyniajac sie do globalnego (ogolnopolskiego,
                regionalnego...) wzrostu zatrudnienia. I takich inwestycji zycze Bydgoszczy.
                Hipermarkety to jest chyba juz tylko kwestia prestizu (nie na dlugo), duzo
                dobrego do miasta nie wnosza, zwlaszcza gdy zlokalizowane sa w centrum.
                Pozdrawiam!
                • Gość: ups... a może BRZYDGOSZCZ... IP: 213.77.18.* 13.05.02, 13:57
    • Gość: Auckland Re: Bromberg/Bydgoszcz IP: *.poznan.prokom.pl 14.05.02, 11:55
      Pozdrowienia z Nowej Zelandii,
      Bądźmy KOSMOPOLITAMI, a nie BUROLAMI i uczmy się języków !
      Bo, czym różni się Bydgoszcz od Brombergu??? Niczym.
      A może ktoś mi rozwąże zagadkę i odpowie jakie to są miasta??
      Koeln,
      München,
      Koblenz,
      Praha,
      New York,
      .... i wiele innych! Dla Niemców zawsze będzie Bromberg, Breslau, Danzing,
      Hohensaltza(apropos jakie to miasto w Polsce???), Landsberg (a to?), a dla nas
      Królewiec (nie Kaliningrad), Wilno (nie Vilnus !)!!!
      • Gość: atomski Re: Bromberg/Bydgoszcz IP: 213.76.53.* 14.05.02, 23:02
        No nieeeeeeee ...
        Ludzie co wy robiliscie na lekcjach historii ?
        • michi3 Re: Bromberg/Bydgoszcz 15.05.02, 12:54
          Landsberg-Gorzow (Wlkp.)
        • Gość: Ted® Re: Bromberg/Bydgoszcz IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 15.05.02, 16:03
          Gość portalu: atomski napisał(a):

          > No nieeeeeeee ...
          > Ludzie co wy robiliscie na lekcjach historii ?

          oj naiwny, naiwny...
          historia z kazdej strony wyglada inaczej, wiec jesli maja inne zdanie to nie
          znaczy ze nie uczyli sie historii tylko byc moze chodzili do innej szkoly
      • Gość: fin Re: Bromberg/Bydgoszcz IP: *.atr.bydgoszcz.pl 15.05.02, 16:27
        Gość portalu: Auckland napisał(a):

        > ... i uczmy się języków !

        A co ma promowanie nazwy Bromberg przez nas z nauką języków???? Wcale się nie dziwię, że
        nie chciało Ci się przeczytać całego wątku (w końcu to prawie ćwierć tysiąca postów), ale
        wypowiadasz się chyba trochę bez związku z tematem.


        > .... i wiele innych! Dla Niemców zawsze będzie Bromberg,

        No oczywiscie, dla Niemców niech sobie będzie, ale dlaczego MY, za NASZE pieniądze mamy
        promować niemiecką nazwę? Jesli zas Niemcy za SWOJE pieniądze chcą promować Bromberg i
        sciągać do Brombergu inwestorów, to ja się na to zgadzam. Jednak jakos tego nie robią.
        Pozdr
    • Gość: realista Re: Bromberg/Bydgoszcz IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 18.05.02, 10:46
      Tym wszystkim, którzy głosując za Brombergiem powołują się na
      argument "marketingowy" proponuję chwilę namysłu. Czy można za pomocą zręcznego
      marketingu sprzedać krowę jako konia ? - Może tak, ale będzie to z pewnością
      transakcja jednorazowa. Słabością Bydgoszczy nie jest jej nazwa, tylko jej
      właściwości, czyli - brak atrakcyjności: gospodarczej, naukowej i kulturalnej
      (z wyjątkiem pozycji, jaką miast zajmuje na mapie muzycznej kraju). Usunięcie
      tych wad wymaga rzetelnego, kompetentnego wysiłku odpowiednich środowisk, ale
      przede wszystkim władz. Tego niestety nie widać. I to jest problem - nie nazwa.
      • Gość: gut Bromberg - jestem za IP: *.nyc.rr.com 21.05.02, 09:50
        ufffff, troche mi zajelo przeczytanie wszytskich postow. duze brawa dla wojtka,
        marka no i sero ktory w samo sedno sparwy uderzyl. moi dziadkowie jeszcze
        urodzeni w niemczech przed 1918 roku pzryjechali do brombergu ( czy
        wiedzieliscie ze bromberg byl kiedys nazywany "malym berlinem" bylo tutaj tam
        kiedys ladnie - powaznie ). po I wojnie swiatowej zyli obok polakow i nie bylo
        problemu. pozniej wiadomo ... oni tez moga opowiadac o wstertach w stosunku do
        nich ze strony "sasiadow" tylko dla tego ze byli niemcami. to wlasnie niemcy
        budowali to miasto i to dzieki niemcow miasto przezywalo rozkiwt a od 1918 to
        sie raczej zwija niz rozwija. to sa fakty. do czego zmierzam. oddajcie
        cesarzowi co cesarskie. umieszczenie nazwy bromberg kolo bydgoszczy nikomu nie
        zaszkodzi a pomoc zawsze moze i mozna w ten sposob uklonic sie ludziom ktorzy
        cos do tego miasta wniesli przed wojnami. juz slysze ze to byl by uklon w
        strone faszystow, hitlerowi etc... nieparwda. zyjemy w wolnym swiecie i tylko w
        polsce jest takie wielkie przywiazanie do nazw, ziemi ??? czy to jest ciemnota,
        zacofanie, wynik prania mozgow przez dziesieciolecia nie wiem. wiem jedno w
        polsce panuje straszna nietolerancja z jednej strony kwasniewski sie obraza na
        litwinow ze nie chca tam mowic o "polskich bohaterach" ( majacych dla litwinow
        tyle wspolnego z bohaterstwem co dla polakow z bydgoszczy "piata kolumna" z
        1939 roku ) a z drugiej czytam te wszystkie listy roznych osob i nie moge
        uwierzyc ze tyle uprzedzen w nich siedzi. czyzby stsowali podwojne
        standarty ??? bromberg - jestem za, otworzmy sie na swiat. nam teraz to nie
        pomoze ale dajmy szanse naszym potomlkom oni nic nei zawinili ....
        • Gość: atomski Re: Bromberg - jestem za IP: 213.76.53.* 21.05.02, 10:37
          Nie będę się powtarzał .Swooje wyłuszczyłem nie nazywając przy tym nazistami.

          Popolemizowałbym natomiast ,ze dzięki Niemcom to miasto najbardziej sie
          rozwinęło .
          1. Najbardziej się rozwinęło dzięki Kazimierzowi Wielkiemu .Bydgoszcz miała
          wtedy dwa zamki ,nie jeden .Znajdz mi inne miasto ,które miało dwa zamki :))
          2. Najwiekszy boom miasto przezyło przez 20 lat od momentu przyłączenia miasta
          Fordon .Bydgoszcz miała wtedy tak silne oddziaływanie ,ze nie trzeba było
          żadnych przesiedleń ,by Polacy przyjeżdzali tu za pracą . Fordon ma ok 80 tys
          mieszkańców (?) . Dzięki Fordonowi została zaliczona do dużych miast .Jest to
          jednak na tyle świeża historia ,ze ciągle jeszcze mało kto wie ,ze jesteśmy
          więksi od Katowic.
          Tak więc najwiecej nasze miasto ma chyba do zawdzięczenia wstretnym
          komunistom ,którzy chcieli w ten sposób osłabić prokatoliscki nierobotniczy
          Toruń.
          Niemcom to zawdzięczamy rozbiórki na Starym Miescie np.
          • Gość: fin Re: Bromberg - jestem przeciw IP: *.atr.bydgoszcz.pl 21.05.02, 16:27
            Gość portalu: atomski napisał(a):

            > 1. Najbardziej się rozwinęło dzięki Kazimierzowi Wielkiemu .Bydgoszcz miała
            > wtedy dwa zamki ,nie jeden .

            No Atomski, to mnie kompletnie zaskoczyłes. Jakie dwa zamki???? Gdzie był drugi ?? (no chyba, że mówisz o zamku
            w dzwiach). Wyjasnij mi to czym prędzej, bo nie zasnę z ciekawosci.


            > 2. Najwiekszy boom miasto przezyło przez 20 lat od momentu przyłączenia miasta
            > Fordon.

            W momencie przylączenia Fordon mial jakies 7 tys mieszkańców. To był akurat niewiele znaczący epizod w rozwoju
            Bydgoszczy, ktora w latach 1945-90 powiększyła się o ok. 250 tys. mieszkańców.


            > Tak więc najwiecej nasze miasto ma chyba do zawdzięczenia wstretnym
            > komunistom ,którzy chcieli w ten sposób osłabić prokatoliscki nierobotniczy
            > Toruń.

            Bardzo się mylisz Atomski. W okresie tzw. "komuny" Toruń rósł tak samo szybko jak Bydgoszcz. I były to jedne z
            najszybciej rozwijających się (tylko ludnosciowo niestety) miast w Polsce.


            Bydgoszcz miala w swojej historii okresy znakomitego rozwoju przeplatane z okresami stagnacji a nawet upadku.
            Moim zdaniem najlepszy dla Bydgoszczy był XVI w.

        • Gość: lokator Re: Bromberg - jestem za IP: *.bsb.com.pl 21.05.02, 13:22
          Gość portalu: gut napisał(a):

          > ufffff, troche mi zajelo przeczytanie wszytskich postow. duze brawa dla wojtka,
          > marka no i sero ktory w samo sedno sparwy uderzyl. moi dziadkowie jeszcze
          > urodzeni w niemczech przed 1918 roku pzryjechali do brombergu
          Twoi dziadkowie byli najeźdźcami - tak rozumiem, bo przyjechali do niemieckiego
          Brombergu, a nie do polskiej Bydgoszczy (chodzi mi o tożsamość narodową).

          > po I wojnie swiatowej zyli obok polakow i nie bylo
          > problemu. pozniej wiadomo ... oni tez moga opowiadac o wstertach w stosunku do
          > nich ze strony "sasiadow" tylko dla tego ze byli niemcami.
          Gdyby ktoś zabrał Ci dom i państwo i ciemiężył Cię i wynaradawiał przez 150 lat,
          to też robiłbyś "wstręty". Niemcy byli u siebie w Bydgoszczy w sensie
          zamieszkania, ale nie byli u siebie w sensie państwowości. Zauważcie wszyscy w
          końcu tę różnicę.

          > to wlasnie niemcy
          > budowali to miasto i to dzieki niemcow miasto przezywalo rozkiwt
          Mało jest takich miast na świecie, które się nie rozwijają i rozrastają. Miasto
          się rozwija, bo przybywa ludności, więc jest to konieczność, a nie czyjaś wielka
          zasługa. To prawa natury rozwijają miasta, a nie państwa. Przyrost naturalny i
          potem zasobność mieszkańców stymulują wzrost organizmów miejskich.

          > a od 1918 to
          > sie raczej zwija niz rozwija.
          W dwudziestoleciu międzywojennym granice miasta ulegały rozszerzeniu.

          > to sa fakty.
          To co piszesz to są zwykłe bzdury. Zastanów się najpierw, a przelewaj myśli, albo
          te utopie "na papier" dopiero gdy będziesz pewien, że nikt nie znajdzie
          argumentów na ich obalenie. (Inna sprawa, że nie będziesz miał pewnie nic do
          powiedzenia).

          > do czego zmierzam. oddajcie
          > cesarzowi co cesarskie.
          To co cesarskie jest za Odrą i my nic do tego nie mamy.

          > umieszczenie nazwy bromberg kolo bydgoszczy nikomu nie
          > zaszkodzi
          Nie istnieje coś takiego jak Bromberg w tym miejscu, a to co było to historia
          wynikająca z chęci dominacji i grabieży cudzych ziem przez prusy, a potem Niemcy.
          Ja złodziejom cudzej ziemi pomnika stawiać nie będę.

          > a pomoc zawsze moze i mozna w ten sposob uklonic sie ludziom ktorzy
          > cos do tego miasta wniesli przed wojnami.
          Niemieckie nazewnictwo, rugowanie polskich właścicieli, niszczenie polskiej mowy,
          itd......

          > juz slysze ze to byl by uklon w
          > strone faszystow, hitlerowi etc...
          Słuch masz akurat dobry.

          > zyjemy w wolnym swiecie i tylko w
          > polsce jest takie wielkie przywiazanie do nazw, ziemi ??? czy to jest ciemnota,
          > zacofanie, wynik prania mozgow przez dziesieciolecia nie wiem.
          A wiesz dlaczego Chińczycy nie zmieniają nazw na łatwiej brzmiące???

          > wiem jedno w
          > polsce panuje straszna nietolerancja z jednej strony kwasniewski sie obraza na
          > litwinow ze nie chca tam mowic o "polskich bohaterach" ( majacych dla litwinow
          > tyle wspolnego z bohaterstwem co dla polakow z bydgoszczy "piata kolumna" z
          > 1939 roku )
          Czy Ty przypadkiem nie masz na myśli Cmentarza Orląt Lwowskich? Pewnie o tym nie
          wiesz, ale to Ukraina. Ale Tobie wszystko jedno Litwa, Ukraina, czy jeszcze co
          innego. Tyle, że my w Polsce uczymy się historii i geografii i jeżeli o czymś
          dyskutujemy, to o faktach, a nie o zmyśleniach czy urojeniach.
          I nie sugeruj, że niemieckich dywersantów, którzy zbrojnie wystąpili przeciw
          legalnej władzy w suwerennym kraju można by nazywać bohaterami.

          > a z drugiej czytam te wszystkie listy roznych osob i nie moge
          > uwierzyc ze tyle uprzedzen w nich siedzi. czyzby stsowali podwojne
          > standarty ??? bromberg - jestem za, otworzmy sie na swiat. nam teraz to nie
          > pomoze ale dajmy szanse naszym potomlkom oni nic nei zawinili ....
          Moja córka nic nie zawiniła i nie będę jej sprzedawał.

          • Gość: gut Re: Bromberg - jestem za ( jak to jest ) IP: *.nyc.rr.com 22.05.02, 05:04
            bije sie w piersi jesli chodzi o tego nieszczesnego kwasnieskiego i o ukraine.
            oczywiscie lokator ma racje. chodzilo o ukraine i o ten cmentarz. uslyszalem,
            nie sparwdzilem, chlapnolem na forum, moja wina. nie o to mi jednak w tym
            wsyztskim chodzilo. caly spor bydgoszcz/bromberg jest taki zaciety gdyz nazwa
            bromberg kojarzy sie z niemcami, zaborami, okupacja i dlatego wywoluje tyle
            kontrowersji. znany jest stosunek polakow do niemcow. nie ma sie co oszukiwac.
            z drugiej jednak strony w polsce nie ma problemu mowic o litwie ( ukrainie ) i
            o jej historii kiedy to byly polskie tereny i nazwy miejscowasci ( ulic ) na
            tych wlasnie teranach powinny byc w obu jezykach no bo jak to ? to byla kiedys
            polska. nikt nie protestuje i w polsce kazdy by przyklasnol temu pomyslowi i
            jeszcze jak by tam wszyscy mowili po polsku to by bylo wogole cacy. wiec jak to
            jest czy polacy nie byli tam tez najezdcami ? jesli tak to czemu polacy wygnani
            z tamtad moga mowic o tym jak o kawalku swojej ojczyzny a niemcy wypedzeni po
            wojnie z brombergu musza siedziec cicho ? jak to jest ? i nie pisze to po to
            zeby podjac jakas pyskowke tylko chcialbym otwrcie o tym porozmawiac bez
            zlosliwosci i osobistych wyciczek. lokator napewno cos na ten temat napisze.
            poprostu ciekawi mnie ten temat.
            • lokator Re: Bromberg - jestem za ( jak to jest ) 22.05.02, 12:14
              Dwujęzyczne nazwy ulic pojawiają się tam gdzie na prawdę żyją mniejszości
              narodowe. I to jest standard międzynarodowy. Nie pojawią się więc w Bydgoszczy.
              Druga rzecz: Bromberg kojarzy się z Niemcami, no bo z czym ma się kojarzyć?
              Pozdrawiam
            • lokator Re: Bromberg - jestem za ( jak to jest ) 22.05.02, 12:27
              Jeszcze jedna refleksja:
              Czy Polacy na internetowym forum na Litwie (chyba jest coś takiego) domagają
              się aby Litwini w swoich materiałach reklamowych dla zagranicy promowali nazwę
              Wilno i Kowno, bo są łatwiejsze niż Vilnius i Kaunas????
              My mówimy Wilno i Kowno i pozwalamy Niemcom u siebie (!) pisać i mówić
              Bromberg, bo to ich wewnętrzna sprawa, ale nie będą się Niemcy szarogęsić w
              obcym kraju, do cholery!!!!
              Napisz do Litwinów, żeby pisali dla Anglików i Francuzów, Niemców i Polaków
              Vilnius/Wilno to zobaczysz jak dostaniesz w dupę!
              Niemoc człowieka ogarnia...
              Jednak, mimo wszystko, pozdrawiam.
              • Gość: Wojtek Re: masz rozsadek??? IP: *.upct.es 22.05.02, 14:11
                Nikt sie nie kloci aby Bromberg stosowac na calym swiecie. W Niemczech, czemu
                nie?! (tu nie oczekuje odpowiedzi!!!) W koncu jak dla Polakow jast Wilno, tak
                dla Amerykancow i reszty swiata Vilnus! Tak samo jak Niemcy, Germany,
                Alemania,... Tak, tak! Slowa ze soba tak samo powiazane jak Bydgoszcz i
                Bromberg.
                W dodatku nadal uwazam, ze snisz, ..., na jawie.
                I odpowiem REALISCIE. To co napisales jest aksjomatem. I tego wcale nie neguje.
                Ani zaden zwolennik uproszczenia nazwy. Nadal bede sie upieral ze nazwa jest
                pierwszym istotnym etapem calego dlugiego procesu. I znowu powtorze: dla
                turystow zagranicznych (biorac pod uwage malo ciekawe miasto) jest bardzo
                istotna. dla inwestorow mniej, poza tym, ze mozna wyrobic w nich swiadomosc, ze
                takie miejsce istnieje i warto je rozwazyc przy podejmowaniu ewentualnych
                decyzji!!!
              • Gość: gut Re: Bromberg - jestem za ( pytanie ) IP: *.SBI.COM 22.05.02, 15:43
                mam jeszcze jedno pytanko. jak zapatrujecie sie na sprzedaz ziemi cudzoziemcom
                w polsce ? czy mielibyscie cos przeciwko, gdyby potomkowie niemcow zyjacych w
                bydgoszczy przed 1945 rokiem zechcieli ( tylko teoretycznie ) powracac w rejony
                swoich przodkow ? jesli tak czy mozliwa by byla dwujezyczna nazwa ulic i
                umieszczenie brombergu kolo bydgoszczy w ramach integracji europejskiej i
                zanikowi granic ? pytam sie dlatego ze jestem ciakwy jaks sie to w polsce
                postrzega i wiem ze lokator ma radykalne poglady na ten temat wiec bedzie
                konkretny. pozdrowienia dla wszystkich.
                • lokator Re: Bromberg - jestem za ( pytanie ) 22.05.02, 15:47
                  Gość portalu: gut napisał(a):

                  > mam jeszcze jedno pytanko. jak zapatrujecie sie na sprzedaz ziemi cudzoziemcom
                  > w polsce ? czy mielibyscie cos przeciwko, gdyby potomkowie niemcow zyjacych w
                  > bydgoszczy przed 1945 rokiem zechcieli ( tylko teoretycznie ) powracac w rejony
                  >
                  > swoich przodkow ? jesli tak czy mozliwa by byla dwujezyczna nazwa ulic i
                  > umieszczenie brombergu kolo bydgoszczy w ramach integracji europejskiej i
                  > zanikowi granic ? pytam sie dlatego ze jestem ciakwy jaks sie to w polsce
                  > postrzega i wiem ze lokator ma radykalne poglady na ten temat wiec bedzie
                  > konkretny. pozdrowienia dla wszystkich.

                  Proponuję, żebyś założył nowy wątek z tym samym postem.
          • Gość: wojtek Re: Bromberg - jestem za IP: *.upct.es 22.05.02, 13:17
            jezeli myslisz kolego Lokatorze, ze miasta rozwijaja sie z koniecznosci, to sie
            bardzoooo, bardzooooo mylisz!!! Odpuszcze sobie argumentacje, bo na prostowanie
            takich bzdur nie mam czasu.
            Piszesz dodatkowo, ze takie miasto jak Bromberg nie istnieje, ze to
            historia!!!! Szkoda tez, ze nie zauwazasz ze "niemieckie ciemiezenie, najazdy,
            chec wyniszczenia Polakow i Polskosci" TO TEZ HISTORIA. Obudz sie i przetrzyj
            oczy!!!
            • lokator Re: Bromberg - jestem za 22.05.02, 13:54
              Gość portalu: wojtek napisał(a):

              > jezeli myslisz kolego Lokatorze, ze miasta rozwijaja sie z koniecznosci, to sie
              > bardzoooo, bardzooooo mylisz!!! Odpuszcze sobie argumentacje, bo na prostowanie
              > takich bzdur nie mam czasu.
              Zależało by mi jednak na Twoim uzasadnieniu.
              Bo dlaczego się miasta rozwijają? Dlatego, że Partia nakazała? Ludzi jest coraz
              więcej i muszą gdzieś mieszkać! I miasto musi być coraz większe. Więcej ludzi,
              większy popyt. Pojawia się więc podaż. W rosnącym mieście pojawia się kapitał -
              rodzimy i obcy. Nie zgadzasz się z tym?

              > Piszesz dodatkowo, ze takie miasto jak Bromberg nie istnieje, ze to
              > historia!!!! Szkoda tez, ze nie zauwazasz ze "niemieckie ciemiezenie, najazdy,
              > chec wyniszczenia Polakow i Polskosci" TO TEZ HISTORIA. Obudz sie i przetrzyj
              > oczy!!!

              OK. Historia. Ale czy to oznacza, że dla upamiętnienia historycznego ciemiężenia,
              najazdów i chęci wyniszczenia Polaków i polskości będziemy posługiwać się również
              historyczną nazwą Bromberg? Czy dostrzegasz tu subtelną różnicę między jedną
              historią i drugą?

              Nie śpię i dlatego tu jestem.
              • Gość: Wojtek Re: Bromberg - jestem za IP: *.upct.es 22.05.02, 14:48
                Ty tylko o "ciemiezeniu, zbrodniach, dominacji, niszczeniu, ....." czy ty masz
                jakies kompleksy wobec Niemcow???? Ja nie. I moze dlatego sie ich nie boje!!!
                Moze dlatego pracujesz w piwnicy...? Tak na wszelki wypadek...? Boisz sie
                najazdu? Oblezenia? Stosujac taki typ myslenia jak Twoj, to napewno czemus
                takiemu bysmy ulegli...
                Wieloletnia dominacja Niemiec nad Polska, i Bydgoszcza (nie chodzi mi tylko o
                wojne), przyniosla wiele strasznego i NIKT lacznie ze mna tego nie neguje. I
                nikt nie kaze o tym zapominac!!! Trzeba podejsc racjonalnie i odrzucic
                uprzedzenia (kompleksy???). W dodatku nie przyjmujesz (albo przemilczasz)
                fakty, ktore ewidentnie swiadcza, iz Niemcy ekonomicznie stali zawsze wyzej od
                Polakow, i ze to wlasnie oni przyczynili sie do jednego z najintensywniejszych
                okresow rozwoju naszego miasta.
                Kolega Atomski pisze, ze taki okres nastapil za komuny. Tak, tyle ze we
                wszystkich wiekszych polskich (czemu nie mowi
                sie "sowieckich", "rosyjskich"...???) miastach, kiedy to nastepowala
                intensywna "transformacja ludnosci rolniczej w towarzyszy robotnikow".
                Dodatkowo Kolega fin sklania sie raczej do wieku XVI. Tak daleko moja wiedza
                nie siega, ale gdyby tak bylo mielibysmy w Bydgoszczy cos wiecej niz tylko
                Kosciol Berdnardynski. Jakies okazale budynki z tego okresu? Budyneczki? O
                rozwoju miasta swiadczy jego architektura. A najlepsza (z nielicznymi
                wyjatkami) pochodzi wlasnie z okresu "tylko panowania i tylko ciemiezenia
                Pruskiego"!
                I prosze mi nie pisac kolego Lokatorze, "ze nic z tamtych czasow sie nie ostalo
                bo Niemcy wszystko zniszczyli". Bo co zniszczyli??? Zniszczyli pozostalosci
                (wlasciwie ruiny) zamku bydgoskiego, ratusza, mennicy (tu pretensje prosze do
                Szwedow), Kosciol sw. Idziego (to juz nie byla ruina), i koscoil sw. Trojcy
                (malutki i raczej nie cenny). Cos jeszcze okazalego??? Poza ruinami?
                Pozdrawiam
                • lokator Re: Bromberg - jestem za 22.05.02, 15:45
                  Gość portalu: Wojtek napisał(a):

                  > Ty tylko o "ciemiezeniu, zbrodniach, dominacji, niszczeniu, ....." czy ty masz
                  > jakies kompleksy wobec Niemcow???? Ja nie. I moze dlatego sie ich nie boje!!!
                  Nie mam kompleksów wobec Niemców. Prawdopodobnie w moich żyłach płynie odrobina
                  niemieckiej krwi. A na pewno niemiecka krew płynie w żyłach mojej córki. I ani
                  mnie to ziębi ani grzeje.

                  > Moze dlatego pracujesz w piwnicy...?
                  Śledzisz mnie??? ;-) Wiem, wiem... Przeczytałeś to w innym wątku, w poście, który
                  nie był do Ciebie skierowany, i którego kontekstu nie zrozumiesz. Tę piwnicę
                  mogłeś sobie odpuścić, bo masz na pewno o niej wyobrażenie dalekie od
                  rzeczywistości. Próbujesz tworzyć argument z czegoś co nim w żaden sposób być nie
                  może. Obnaża to słabość Twojej argumentacji.

                  > Tak na wszelki wypadek...? Boisz sie
                  > najazdu? Oblezenia? Stosujac taki typ myslenia jak Twoj, to napewno czemus
                  > takiemu bysmy ulegli...
                  Ha! Ha! Ha!

                  > Wieloletnia dominacja Niemiec nad Polska, i Bydgoszcza (nie chodzi mi tylko o
                  > wojne), przyniosla wiele strasznego i NIKT lacznie ze mna tego nie neguje.
                  OK.

                  > I nikt nie kaze o tym zapominac!!!
                  OK.

                  > Trzeba podejsc racjonalnie i odrzucic
                  > uprzedzenia (kompleksy???). W dodatku nie przyjmujesz (albo przemilczasz)
                  > fakty, ktore ewidentnie swiadcza, iz Niemcy ekonomicznie stali zawsze wyzej od
                  > Polakow, i ze to wlasnie oni przyczynili sie do jednego z najintensywniejszych
                  > okresow rozwoju naszego miasta.
                  Ooooo! Prusacy knuli spisek przeciwko Najjaśniejszej Rzeczypospolitej dlatego, że
                  Polska stała wyżej gospodarczo od Prus. Namówili Rosję i Austrię do rozbiorów po
                  to, aby pozbyć się konkurencji. Ówczesne Prusy to był kraik parę razy mniejszy od
                  ówczesnej Polski. Polska była wtedy jednym z największych eksporterów zboża na
                  całą Europę. I mały szaraczek namówił słonia, żeby ten przespacerował się po
                  niedźwiedziu. Tu masz fakt. Historia cywilizacji nie zaczęła się w wieku
                  osiemnastym. To Twoja książka się tu zaczyna, a nie masz czasu, żeby przejrzeć
                  wcześniejsze, bo jesteś zajęty marketingiem. Gdyby nie było rozbiorów to na
                  wczasy jeździłbyś do Królewca, a o Berlinie mówiliby Mała Bydgoszcz.
                  Lepiej odpowiedz mi na pytanie: jaki czynnik determinuje rozwój miast, chyba nie
                  panowanie niemieckie?

                  > Kolega Atomski pisze, ze taki okres nastapil za komuny. Tak, tyle ze we
                  > wszystkich wiekszych polskich (czemu nie mowi
                  > sie "sowieckich", "rosyjskich"...???) miastach, kiedy to nastepowala
                  > intensywna "transformacja ludnosci rolniczej w towarzyszy robotnikow".
                  Pisałem Ci, że miasta się rozwijają, bo przybywa ludności.

                  > Dodatkowo Kolega fin sklania sie raczej do wieku XVI. Tak daleko moja wiedza
                  > nie siega, ale gdyby tak bylo mielibysmy w Bydgoszczy cos wiecej niz tylko
                  > Kosciol Berdnardynski. Jakies okazale budynki z tego okresu? Budyneczki? O
                  > rozwoju miasta swiadczy jego architektura. A najlepsza (z nielicznymi
                  > wyjatkami) pochodzi wlasnie z okresu "tylko panowania i tylko ciemiezenia
                  > Pruskiego"!
                  Ale argument, bo skonam. Gdyby równolegle istniał inny świat, a w nim Bydgoszcz
                  pod polskim panowaniem, to byś pisał przecież, że tamtejsza architektura pochodzi
                  z okresu polskiego panowania. Jak miała powstać polska architektura, skoro
                  panoszyli się tu Niemcy?
                  Chyba nie twierdzisz, że gdyby nie było rozbiorów i Polska przez cały czas
                  sprawowałaby suwerenną władzę nad Bydgoszczą, to jej rozwój stanąłby w miejscu i
                  przez 150 lat nie przybyłby Bydgoszczy ani jeden mieszkaniec więcej i ani jeden
                  dom? Rozumiesz to?

                  > I prosze mi nie pisac kolego Lokatorze, "ze nic z tamtych czasow sie nie ostalo
                  > bo Niemcy wszystko zniszczyli".
                  Wkładasz mi w usta słowa, których nie powiedziałem, uznajesz je za mój argument,
                  obalasz go, i stwierdzasz, że udowodniłeś swoją tezę. Robisz to poraz kolejny. To
                  dowód na to, że brakuje Tobie prawdziwych argumentów. Zaczynasz poruszać się w
                  obszarze własnych imaginacji.

                  > Bo co zniszczyli??? Zniszczyli pozostalosci
                  > (wlasciwie ruiny) zamku bydgoskiego, ratusza, mennicy (tu pretensje prosze do
                  > Szwedow), Kosciol sw. Idziego (to juz nie byla ruina), i koscoil sw. Trojcy
                  > (malutki i raczej nie cenny). Cos jeszcze okazalego??? Poza ruinami?
                  > Pozdrawiam

                  Pozdrawiam również
                  • Gość: Wojtek Re: Bromberg - jestem za IP: *.upct.es 23.05.02, 11:50
                    1. nie pomyslales, ze piwnica moze byc alegoria???
                    2. Znowu teoria spiskowa... Gdyby Polska byla taka jak mowisz to do rozbiorow
                    by nie doszlo. To byl slon na glinianych nogach z duzymi terenami zyznych i
                    wydajnych pol. Niewykorzystanie takiej okazji przez naszych sasiadow byloby z
                    ich strony glupota. Polacy sami sobie sa winni. Zamiast myslec organicznie i
                    rozwijac sie ekonomicznie i militarnie (to pierwsze daloby srodki na drugie),
                    Polacy pograzyli sie w glupich klotniach i zacietrzewieni dostrzegali problemy
                    nie tam gdzie powinni...
                    3. Znowu Piszesz "miasta sie rozwijaja bo przybywa ludnosci"!!! Wzrost ludnosci
                    jest EFEKTEM, a nie PRZYCZYNA rozwoju miast. Wyjatkiem (ale nie do konca!!!)
                    moga byc miasta amerykanskie jak np. Chicago, ktorych firmy i infrastruktura
                    rozwinely sie dzieki duzej, prawie nieograniczonej, i prawie darmowej sile
                    roboczej. Tak, tak, mozna bylo sobie wybierac sposrod setek fizycznych
                    robotnikow, w tamtych czasach tak potrzebnych. Teraz era industrialna sie
                    skonczyla, skonczyly sie wielkie migracje, sila robocza nisko wykfalifikowana
                    stracila na znaczeniu,... Teraz czynnikiem wzrostu miast nie moze byc naplyw
                    ludnosci (ani zmiana nazwy!).
                    4. To skonaj!!! Kazimierz Dolny, Sandomierz, Poznan, Krakow,... maja zabytki i
                    okazale budynki z polskimi korzeniami, bo sie w okresie panowania polskiego
                    szybko rozwijaly. I wlasnie o to mi chodzi. Bydgoszcz miala akurat okres
                    rozwoju za panowania niemieckiego, dlatego poczta, spichlerze, cale
                    Srodmiescie, cala slynna secesja i eklektyzm pochodza z tego okresu! I nie chce
                    gdybac, ze Polacy rozwineliby miasto tak samo gdyby byli "in charge", bo wtedy
                    moglbym gdybac, ze Rosjanie rozwineliby Bydgoszcz tak i siak..., a Austriacy
                    tak i dodatkowo siak..., a Japonczycy.... ¿Rozumiesz blad Swojego rozumowania???
                    Dodatkowo zrozum, ze najpierw inwestuje sie w srodki pierwszej potrzeby,
                    zaspokajajace potrzeby fizjologiczne (zywnosc, schronienie,...), dopiero potem
                    ludzie, spolecznosci i narody moga sobie pozwolic na pewne dodatki
                    podkreslajace ich pozycje, status i zamoznosc. To wlasnie dlatego, ze Gdansk
                    sie bogacil w XVI i XVII wieku, jest tam tyle perelek z tego okresu. to samo z
                    polskimi miastami... A Bydgoszcz??? - pare perelek z panowania polskiego,
                    wiekszosc z panowania niemieckiego! Jest to ewidentny, choc posredni dowod na
                    to jak sie miasto rozwijalo. Ponoc potrafisz logicznie myslec, wiec chyba
                    przynzasz mi racje.
                    5. To kto stwerdzil, ze Niemcy tylko wszystko niszczyli?????
                    6. A propos reszty; mialem dobrego nauczyciela... Tez stosujesz takie chwyty.
                    Pozdr
                    • lokator Re: Bromberg - jestem za 23.05.02, 13:37
                      Wojtek! Spokojnie!

                      Gość portalu: Wojtek napisał(a):

                      > 1. nie pomyslales, ze piwnica moze byc alegoria???
                      Ale skądś tę piwnicę wytrzasnąłeś, prawda? To jest nieistotne, ale mnie ciekawi.

                      > 2. Znowu teoria spiskowa... Gdyby Polska byla taka jak mowisz to do rozbiorow
                      > by nie doszlo. To byl slon na glinianych nogach z duzymi terenami zyznych i
                      > wydajnych pol. Niewykorzystanie takiej okazji przez naszych sasiadow byloby z
                      > ich strony glupota. Polacy sami sobie sa winni. Zamiast myslec organicznie i
                      > rozwijac sie ekonomicznie i militarnie (to pierwsze daloby srodki na drugie),
                      > Polacy pograzyli sie w glupich klotniach i zacietrzewieni dostrzegali problemy
                      > nie tam gdzie powinni...
                      Zgadza się, wszystko się zgadza i gdybyś Ty tego nie napisał, to może ja bym to
                      zrobił. Dodałbym tylko, że Prusacy już na dwa lata przed rozbiorami rozpoznawali
                      gospodarkę na terenach, które zamierzali zająć. To nie jest spiskowa teoria
                      dziejów, tylko historia pruskiej dyplomacji.

                      > 3. Znowu Piszesz "miasta sie rozwijaja bo przybywa ludnosci"!!! Wzrost ludnosci
                      > jest EFEKTEM, a nie PRZYCZYNA rozwoju miast. Wyjatkiem (ale nie do konca!!!)
                      > moga byc miasta amerykanskie jak np. Chicago, ktorych firmy i infrastruktura
                      > rozwinely sie dzieki duzej, prawie nieograniczonej, i prawie darmowej sile
                      > roboczej. Tak, tak, mozna bylo sobie wybierac sposrod setek fizycznych
                      > robotnikow, w tamtych czasach tak potrzebnych. Teraz era industrialna sie
                      > skonczyla, skonczyly sie wielkie migracje, sila robocza nisko wykfalifikowana
                      > stracila na znaczeniu,... Teraz czynnikiem wzrostu miast nie moze byc naplyw
                      > ludnosci (ani zmiana nazwy!).
                      A my pisaliśmy o czasach kiedy migracja ludności takim czynnikiem była.

                      > 4. To skonaj!!! Kazimierz Dolny, Sandomierz, Poznan, Krakow,... maja zabytki i
                      > okazale budynki z polskimi korzeniami, bo sie w okresie panowania polskiego
                      > szybko rozwijaly. I wlasnie o to mi chodzi. Bydgoszcz miala akurat okres
                      > rozwoju za panowania niemieckiego, dlatego poczta, spichlerze, cale
                      > Srodmiescie, cala slynna secesja i eklektyzm pochodza z tego okresu! I nie chce
                      > gdybac, ze Polacy rozwineliby miasto tak samo gdyby byli "in charge", bo wtedy
                      > moglbym gdybac, ze Rosjanie rozwineliby Bydgoszcz tak i siak..., a Austriacy
                      > tak i dodatkowo siak..., a Japonczycy.... ¿Rozumiesz blad Swojego rozumo
                      > wania???
                      No to już jesteśmy blisko porozumienia. To co piszesz nie jest zaprzeczeniem
                      moich poglądów. Ja tylko twierdzę, w sposób który wywołuje Twoje wzburzenie, że
                      argument o wybitnych zasługach Niemców dla bydgoskiej architektury, ma bardzo
                      małą wagę. I na pewno nie nadaje się do poparcia tezy o słuszności używania nazwy
                      Bromberg w odniesieniu do polskiego miasta Bydgoszcz.

                      > Dodatkowo zrozum, ze najpierw inwestuje sie w srodki pierwszej potrzeby,
                      > zaspokajajace potrzeby fizjologiczne (zywnosc, schronienie,...), dopiero potem
                      > ludzie, spolecznosci i narody moga sobie pozwolic na pewne dodatki
                      > podkreslajace ich pozycje, status i zamoznosc. To wlasnie dlatego, ze Gdansk
                      > sie bogacil w XVI i XVII wieku, jest tam tyle perelek z tego okresu. to samo z
                      > polskimi miastami... A Bydgoszcz??? - pare perelek z panowania polskiego,
                      > wiekszosc z panowania niemieckiego! Jest to ewidentny, choc posredni dowod na
                      > to jak sie miasto rozwijalo. Ponoc potrafisz logicznie myslec, wiec chyba
                      > przynzasz mi racje.
                      Patrz wyżej.

                      > 5. To kto stwerdzil, ze Niemcy tylko wszystko niszczyli?????
                      Że WSZYSTKO niszczyli to ja nie powiedziałem.

                      > 6. A propos reszty; mialem dobrego nauczyciela... Tez stosujesz takie chwyty.
                      Dzięki (jeżeli miałeś mnie na myśli), mi się wydawało, że Ty pierwszy zacząłeś.

                      > Pozdr
                      Pozdrawiam
                      PS. Jaka u Was pogoda?

                • lokator Re: Bromberg - jestem za 22.05.02, 23:26
                  Jeszcze jedna refleksja.

                  Gość portalu: Wojtek napisał(a):

                  > W dodatku nie przyjmujesz (albo przemilczasz)
                  > fakty, ktore ewidentnie swiadcza, iz Niemcy ekonomicznie stali zawsze wyzej od
                  > Polakow, i ze to wlasnie oni przyczynili sie do jednego z najintensywniejszych
                  > okresow rozwoju naszego miasta.

                  Niedużo już Ci brakuje do twierdzenia, że Niemcy to rasa panów, a Polacy to
                  podludzie (bo gdyby Prusacy się nad nami nie ulitowali i nas nie podbili, to do
                  dzisiaj mieszkalibyśmy w lepiankach - Polacy przez 150 lat zaborów nic przecież
                  nie zbudowali - prawda?)
                  To są śliskie tematy, wykraczające poza wiedzę z zakresu marketingu.
                  • Gość: wojtek ROZCZAROWANIE!!! IP: *.upct.es 23.05.02, 12:17
                    Wiedzialem, ze w pewnych kwestiach jestes zaslepiony, ale zeby tak
                    znieksztalcac i uskrajniac opinie oponenta??? Mozna sie zalamac. Chcesz mnie
                    wykonczyc irytacja? Takie podejscia mnie tylko irytuja.
                    Nie ma rasy Panow, i wydawalo mi sie, ze mnie na tyle poznales aby takich BZDUR
                    mi w usta nie wciskac!!! Trzeba sie uczyc od innych i to moja domena. A nie
                    boczyc sie jak dziecko i upraszczac sytuacje, udajac ze jest sie najlepszym,
                    nieomylnym i ze ma sie wszystko gdzies! ZAWOD; ZAWOD; ZAWOD!!! Spodziewalem sie
                    od ciebie czegos innego!!!
                    • lokator Re: ROZCZAROWANIE!!! 23.05.02, 13:13
                      Nie włożyłem w Twoje usta twierdzenia, że Niemcy to rasa panów, tylko że
                      niepokojąco (z mojego punktu widzenia) zbliżasz się do takiego poglądu, przy
                      czym, podkreślam, jestem absolutnie przekonany, że nie masz w tym względzie
                      złych intencji.
      • Gość: wojtek Re: Bromberg/Bydgoszcz IP: *.upct.es 22.05.02, 14:52
        Przeczytaj odp. do Lokatora, pt. "masz rozsadek" z dzisiaj.
    • Gość: A Pathim Re: Bromberg/Bydgoszcz IP: 5.1R* / *.net195-132-125.noos.fr 21.05.02, 14:31
      Witam,
      Najlepiej zaraz sprzedaj Bydgoszcz Niemcom i Gdansk, no i Warszawe,
      czemu nie ? To oni powroca natychmiast do starych nazw bez proszenia sie.
      Czy widziales zeby parisiens reklamovali sie jako paryzanie ?,
      albo Deutch jako Niemcy ?
      A.P.
      • Gość: atomski Re: Bromberg/Bydgoszcz IP: 213.76.53.* 22.05.02, 00:02
        Był zamek kasztelański drewniany i królewski (murowany ) . W dwóch różnych
        miejscach.Sprawdzę to jeszcze ,bo może faktycznie głupoty piszę...

        Jesli chodzi zaś o sprytny podział czasoprzestrzeni prze Fina :

        1945- 135 491 mieszkańców
        1950 -168 474 mieszkańców

        I teraz okres o którym ja piszę czyli lata 70-90
        Rok 1970 :
        -oddano osiedla Błonie na 20 tys mieszkańców
        -rozpoczeto budowę osiedla Bartodzieje
        -rozpoczeto budowę Wyżyn na 60 tys mieszk.
        Rok 1973: Przyłączenie miasta Fordon i rozpoczęcie na powierzchni 3000ha dla 80-
        100 000 mieszkańców.

        Tak więc jak widać miast rosło od 45 roku cały czas .To normalne ,wszystkie
        rosły (szczególnie Warszawa),ale największy kopniak przyszedł własnie w latach
        o których pisałem,a najbardziej spektakularnym przejawem był własnie Fordon .
        Nie rozumiem ,jak mozna mieć wątpliwości ?

        Nie wiem czy Toruń rozwijał sie tak samo fajnie .Wiem natomiast dlaczego
        pompowano w Bydgoszcz i to już napisałem.
        • Gość: atomski Re: Bromberg/Bydgoszcz IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 22.05.02, 01:44
          No tak .Sprawdziłem . Kasztelański to był gród warowny ,a pod nim znajdowała
          sie osada. Moze dlatego zasugerowałem sie ,ze to był ów zamek .Katastrofa
          jednak polega na tym ,że Kazik postawił swojego klunkra jednak dokładnie w
          miejscu przybytku kasztelana. Osadził zaś w nim starostę.
          Czyli jednak nie było szans na to by Bydgoszcz miała dwa zamki .Sorry za
          kichę :)))

          Z pewnoscią też kazdy historyk zauwazy ,ze napisałem wczesniej "zamek
          królewski" .Miałem na mysli ,ze został przez Kazika zbudowany i był jego
          własnoscią . Tymczasem nie był jego rezydencją stałą ,więc tu tez dałem do
          wiwatu .
          Dobra idę lulu .
      • Gość: wojtek Re: Bromberg/Bydgoszcz IP: *.upct.es 22.05.02, 14:22
        Gość portalu: A Pathim napisał(a):

        > Witam,
        > Najlepiej zaraz sprzedaj Bydgoszcz Niemcom i Gdansk, no i Warszawe,
        > czemu nie ? To oni powroca natychmiast do starych nazw bez proszenia sie.
        > Czy widziales zeby parisiens reklamovali sie jako paryzanie ?,
        > albo Deutch jako Niemcy ?
        > A.P.
        Ja tez witam,
        Kolego najpierw przeczytaj wszystkie posty, bo najwidoczniej nie jestes w temacie.

        Potem wypadaloby abys zdal sobie sprawe, iz SAM SOBIE ZAPRZECZASZ!!! Bo:
        W Polsce nie mowimy "Deutche", tylko "Niemcy", tak samo jak nie "Españoles"
        tylko "Hiszpanie"....itd..itd.... I na tym wlasnie mialoby polegac uproszczenie
        nazwy dla innych nacji. Czy "Bydgostia" dla calego swiata, czy moze "Bromberg"
        tylko dla Niemcow, to juz nie powinna byc decyzja Forum.
        A na temat sprzedazy to nie pierd... glupot! Sa pewne granice, ktorych bym nigdy
        nie przekroczyl. Szkoda, ze ty siedzisz zamkniety w granicach swojego pokoiku:(((
        • Gość: Ted® Re: Bromberg/Bydgoszcz IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 22.05.02, 16:18
          Gość portalu: wojtek napisał(a):

          > Gość portalu: A Pathim napisał(a):
          >
          > > Witam,
          > > Najlepiej zaraz sprzedaj Bydgoszcz Niemcom i Gdansk, no i Warszawe,
          > > czemu nie ? To oni powroca natychmiast do starych nazw bez proszenia sie.
          > > Czy widziales zeby parisiens reklamovali sie jako paryzanie ?,
          > > albo Deutch jako Niemcy ?
          > > A.P.
          > Ja tez witam,
          > Kolego najpierw przeczytaj wszystkie posty, bo najwidoczniej nie jestes w temac
          > ie.
          >
          > Potem wypadaloby abys zdal sobie sprawe, iz SAM SOBIE ZAPRZECZASZ!!! Bo:
          > W Polsce nie mowimy "Deutche", tylko "Niemcy", tak samo jak nie "Español
          > es"
          > tylko "Hiszpanie"....itd..itd.... I na tym wlasnie mialoby polegac uproszczenie
          >
          > nazwy dla innych nacji. Czy "Bydgostia" dla calego swiata, czy moze "Bromberg"
          > tylko dla Niemcow, to juz nie powinna byc decyzja Forum.
          > A na temat sprzedazy to nie pierd... glupot! Sa pewne granice, ktorych bym nigd
          > y
          > nie przekroczyl. Szkoda, ze ty siedzisz zamkniety w granicach swojego pokoiku:(
          > ((

          oj bercik, procz czytania trzeba miec jeszcze umiejetnosc kojarzenia wiec prosze
          jesli nie rozumiesz tekstu to nie obrazaj i nie 'nie pierd... glupot!'
          • Gość: atomski Re: Bromberg/Bydgoszcz IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 23.05.02, 01:59
            Wojtek daj juz sobie spokój ,bo coraz trudniej sie czyta.
            Tak sie składa,ze jestem z branży ,którą chciałes sobie wykorzystac na swoje
            potrzeby . Oj niedobry marketing .
            Do czego piję :

            " > Dodatkowo Kolega fin sklania sie raczej do wieku XVI. Tak daleko moja
            wiedza
            > nie siega, ale gdyby tak bylo mielibysmy w Bydgoszczy cos wiecej niz tylko
            > Kosciol Berdnardynski. Jakies okazale budynki z tego okresu? Budyneczki? O
            > rozwoju miasta swiadczy jego architektura. A najlepsza (z nielicznymi
            > wyjatkami) pochodzi wlasnie z okresu "tylko panowania i tylko ciemiezenia
            > Pruskiego"!

            1.Kiedyś miasto było mniejsze .Mniej ludzi .Mniej budynków . To ilośc
            mieszkańców ,budynków względem tychże ,w innych miastach w TYM SAMYM OKRESIE
            dziejów determinuje ,ze coś było bardziej rozwinięte ,a cos mniej .
            I faktycznie w XVI w . było bardzo dobrze.
            Głupota jest więc stwierdzenie ,ze skoro budynków poniemieckich jest więcej niż
            gotyckich ,to znaczy ,ze "za Niemców" był taki super rozwój.

            2.Niemcy wchodząc do Bydgoszczy potraktowali miasto i nasze ziemie
            perspektywicznie .Czyli jak swoje na wieki . To znaczy ,ze budowali tu
            sporo .Tyle ,ze najchętniej -pod pretekstem ,ze coś jest stare i
            niefunkcjonalne- niszczyli stare zabudowania polskie,stawiając w to swoje
            piekne i teraz świadczące Wojtkowi o superrozwoju Bromberga. Tak np skończyły
            mury miejskie,a w czasie drugiej wojny światowej zburzono pierzeję zachodnią bo
            nazisci chcieli postawić sobie nowy ratusz .

            Jest więc kolejna odpowiedz ,dlaczego mamy mało budynków z np. XVI wieku.
            Mozna powiedziec ,ze to były elementy germanizacji ,prawda ???


            3.Oczywiście Niemcy inwestowali w miasto ,dbali o jego rozwój ,ale robili to
            dlatego ,ze nie planowali sie stąd nigdzie wynosić i traktowali tą ziemię jako
            niemiecką ,nie polską . To nie dziwota ,ze dbali o swoją ziemię ???
            Tak więc parę rzeczy im zawdzięczamy ,ale Bydgoszcz miewała lepsze okresy.


            4. Dlaczego nazwa Bromberg w ogóle jest jeszcze podnoszona .Parę razy ktoś
            wspominał ,ze jest Bromberg w Austrii !!!!!!!!!!!
            • Gość: WOJTKE Re: Bromberg/Bydgoszcz IP: *.upct.es 23.05.02, 12:57
              Gość portalu: atomski napisał(a):

              > Wojtek daj juz sobie spokój ,bo coraz trudniej sie czyta.
              > Tak sie składa,ze jestem z branży ,którą chciałes sobie wykorzystac na swoje
              > potrzeby . Oj niedobry marketing .
              MAM NADZIEJE ZE NIE W FIRMIE BYDGOSKIEJ... W KONCU ZYCZE IM JAK NAJLEPIEJ!
              > Do czego piję :
              >
              > " > Dodatkowo Kolega fin sklania sie raczej do wieku XVI. Tak daleko moja
              > wiedza
              > > nie siega, ale gdyby tak bylo mielibysmy w Bydgoszczy cos wiecej niz tylk
              > o
              > > Kosciol Berdnardynski. Jakies okazale budynki z tego okresu? Budyneczki?
              > O
              > > rozwoju miasta swiadczy jego architektura. A najlepsza (z nielicznymi
              > > wyjatkami) pochodzi wlasnie z okresu "tylko panowania i tylko ciemiezenia
              >
              > > Pruskiego"!
              >
              > 1.Kiedyś miasto było mniejsze .Mniej ludzi .Mniej budynków . To ilośc
              > mieszkańców ,budynków względem tychże ,w innych miastach w TYM SAMYM OKRESIE
              > dziejów determinuje ,ze coś było bardziej rozwinięte ,a cos mniej .
              > I faktycznie w XVI w . było bardzo dobrze.
              > Głupota jest więc stwierdzenie ,ze skoro budynków poniemieckich jest więcej niż
              >
              > gotyckich ,to znaczy ,ze "za Niemców" był taki super rozwój.
              1. GLUPOTA JEST UPRASZCZANIE SYTUACJI. TU NIE CHODZI O TO ZE "SKORO JEST
              WIECEJ"!!! TU CHODZI O TO ILE SIE BUDOWALO (A NIE ILE PRZETRWALO). BYDG. W XVI
              RZECZYWISCIE SIE DOBRZE ROZWIJALA, ALE WG. MNIE NIE LEPIEJ NIZ W XIX. JAKOS PO
              XVI DOZNALA UPADKU, A GDYBY BYLA LEPIEJ ROZWINIETA, NIE DOSZLOBY DO TEGO W TAK
              DRASTYCZNYCH GRANICACH.
              >
              > 2.Niemcy wchodząc do Bydgoszczy potraktowali miasto i nasze ziemie
              > perspektywicznie .Czyli jak swoje na wieki . To znaczy ,ze budowali tu
              > sporo .Tyle ,ze najchętniej -pod pretekstem ,ze coś jest stare i
              > niefunkcjonalne- niszczyli stare zabudowania polskie,stawiając w to swoje
              > piekne i teraz świadczące Wojtkowi o superrozwoju Bromberga. Tak np skończyły
              > mury miejskie,a w czasie drugiej wojny światowej zburzono pierzeję zachodnią bo
              >
              > nazisci chcieli postawić sobie nowy ratusz .
              > RZECZYWISCIE TAK POTRAKTOWALI. ZACZELI MYSLEC W ASPEKTACH DLUGOTERMINOWEGO
              ROZWOJU. JAK PRAWDZIWY GOSPODARZ...
              MURY MIEJSKIE TO ZLY PRZYKLAD. W TAMTYM OKRESIE BYLY STOSUNKOIWO MOCNO
              ZNISZCZONE I JUZ NIE SPELNIALY SWOJEJ ROLI OBRONNEJ. DLATEGO CZESC Z NICH ZOSTALA
              WYKORZYSTANA JAKO MATERIAL BUDULCOWY. DODATKOWO SPOTKALEM SIE GDZIES Z
              TWIERDZENIEM, IZ W PEWNYM MOMENCIE OGRNICZALY ROZWOJ MIASTA (NP. WASKIE, MALE,
              BRAMY). INWESTYCJE POLEGAJA NA TYM, ZE SIE USPRAWNIA, A NIE KONSERWUJE
              NIEEFEKTYWNY/NIEFUNKCJONALNY UKLAD. JEZELI WIEKSZOSC BYDGOSZCZAN I WLADZE
              MIEJSKIE TEGO NIE ROZUMIEJA TO SIE NIE DZIWMY ZE JESTESMY NA 17. MIEJSCU POD
              WZGLEDEM ZAMOZNOSCI...
              OKRES WOJNY, TO JUZ COS INNEGO. TU DZIALALO SIE Z INNYCH POBUDEK, I WOLE MYSLEC
              TU RACZEJ NIE O NIEMCACH, LECZ O NAZISTACH. A ONI MIELI INNE (ALE NIE DO KONCA)
              KRYTERIA MYSLENIA I DZIALANIA. TO, ZE ZNISZCZYLI PIERZEJE RYNKU, NIE MOZE
              PRZESLANIAC WSZYSTKICH INNYCH ICH DOKONAN. NO, ALE PRZECIEZ TAK JEST TOBIE
              WYGODNIEJ...
              > Jest więc kolejna odpowiedz ,dlaczego mamy mało budynków z np. XVI wieku.
              > Mozna powiedziec ,ze to były elementy germanizacji ,prawda ???
              MAMY ICH MALO, BO SIE ICH MALO WYBUDOWALO. SKORO SIE MALO BUDOWALO, TO ROZWOJ NIE
              BYL TAKI DUZY. ZAUWAZ, ZE W INNYCH MIASTACH TEZ DUZO BUDOWLI Z TEGO OKRESU
              ZOSTALO ZNISZCZONYCH, JDENAK BYLO ICH NA TYLE DUZO, ZE CZESC PRZETRWALA DO
              DZISIAJ.
              >
              >
              > 3.Oczywiście Niemcy inwestowali w miasto ,dbali o jego rozwój ,ale robili to
              > dlatego ,ze nie planowali sie stąd nigdzie wynosić i traktowali tą ziemię jako
              > niemiecką ,nie polską . To nie dziwota ,ze dbali o swoją ziemię ???
              > Tak więc parę rzeczy im zawdzięczamy ,ale Bydgoszcz miewała lepsze okresy.
              I TAK POWINNI DZIALAC TEZ POLACY. >
              >
              > 4. Dlaczego nazwa Bromberg w ogóle jest jeszcze podnoszona .Parę razy ktoś
              > wspominał ,ze jest Bromberg w Austrii !!!!!!!!!!!
              WARSAW TEZ NIE JEST JEDNA. A AUSTRIACKI BROMBERG W PORONANIU DO BYDZI JEST TAKA
              SAMA WIOCHA JAK INNE WARSAW (NIE BAWMY SIE W LICZENIE MIESZKANCOW). PRZY SPRAWNIE
              ZROBIONEJ PROMOCJI MOZNA TO WYKORZYSTAC JAKO ZALETE... (CO NIE ZNACZY ZE JA BYM
              SIE NA TO ZDECYDOWAL, BO WIEM, ZE WYSUNIECIE ZBYT DALEKO IDACE WNIOSKI). sKORO
              PRZEZ TYLESET LAT ISTNIALY DWA BROMBERGI TO ZNACZY, ZE NIE JEST TO PROBLEMEM NIE
              DO PRZEJSCIA. w DODATKU MIASTA NIE RREKLAMUJA SIE ZA GRANICA TYLKO Z NAZWY, ALE
              TEZ I Z KRAJU POCHODZENIA. PROCES KOJARZENIA BROMBERG-BYDGOSZCZ-POLAND JEST ZA
              TRUDNY TYLKO DLA IDIOTOW. ROZWINE SIE JAK BEDE MIAL WIECEJ CZSU.
              POZDR
              >

          • Gość: wojtek Re: Bromberg/Bydgoszcz IP: *.upct.es 23.05.02, 12:27
            nie bede interpretowal na korzysc oponentow zarzutow wobec mnie o sprzedawaniu
            Ojczyzny, Matki, .... itd. Nie bede tez interpretowac takich zarzutow o
            zdradzie narodowej i np. uznawania panowania NIEMCOW-PANOW!!!
            Tym bardzej, ze polemizujac z kilkoma glupotami na raz (przynajmniej na
            pierwszy rzut oka), nie mam czasu w nie sie wglebiac. Jak chcesz mi cos
            zarzucic, to raczej nieuwazne czytanie.

            • lokator Re: Bromberg/Bydgoszcz 23.05.02, 13:53
              Gość portalu: wojtek napisał(a):

              > nie bede interpretowal na korzysc oponentow zarzutow wobec mnie o sprzedawaniu
              > Ojczyzny, Matki, .... itd. Nie bede tez interpretowac takich zarzutow o
              > zdradzie narodowej i np. uznawania panowania NIEMCOW-PANOW!!!
              > Tym bardzej, ze polemizujac z kilkoma glupotami na raz (przynajmniej na
              > pierwszy rzut oka), nie mam czasu w nie sie wglebiac. Jak chcesz mi cos
              > zarzucic, to raczej nieuwazne czytanie.
              >
              Chyba zostałeś sam na placu boju. Przykro mi. Jeżeli chodzi o zarzuty zdrady
              narodowej, sprzedawaniu Ojczyzny, to padały one w takiej samej zapalczywości jak
              z Twoich ust twierdzenia o głupocie Twoich adwersarzy. Co ciekawe, przekonanie o
              swej nieomylności przypisujesz innym uczestnikom dyskusji.
              Ja proponuję, abyś zastanowił się nad taką sprawą. Otóż ten, drastyczny nawet,
              opór przed Twoją propozycją jest też czynnikiem marketingowym tzn. jest
              elementem, który trzeba uwzględnić przy planowaniu jakiejkolwiek strategii
              marketingowej. I gdybyś miał wyciągnąć wnioski i przygotować rzetelną propozycję
              strategii marketingowej dla Bydgoszczy, to musiałbyś stwierdzić, że nie ma
              przyzwolenia mieszkańców miasta na stosowanie innej nazwy niż Bydgoszcz.
              • Gość: Kinga Re: Bromberg/Bydgoszcz IP: *.ipartners.pl 23.05.02, 16:24
                Może należałoby przeprowadzić rzetelne badanie dotyczące stosunku mieszkańców
                Bydgoszczy do używania dodatkowych nazw "Bydgostia" lub "Bromberg"? Drogi
                kolego (może powinnam zwracać się do większej ilości osób), nie powinieneś
                dokonywać projekcji swych opinii na całą ludność Bydgoszczy. Pomimo tego, że na
                tym forum jest sporo zagorzałych przeciwników, nie zapominaj o tym, że nie jest
                to w żadnym wypadku reprezentatywna próba. Ja jestem za tym, by używać
                dodatkowej nazwy. Nie sądzę, żeby ktoś na tym miał ucierpieć. Od samego
                początku chodziło przecież o osoby nie znające naszego języka.
                • Gość: Ted® Re: Bydgoszcz IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 23.05.02, 18:19
                  pod warunkiem, ze nie bedzie to bromberg
                  i nazwa bedzie miala zwiazek z obecna tzn. ford i opel raczej wykluczone
                  (kokakola tez)
                  • Gość: gut Re: Bydgoszcz IP: *.SBI.COM 23.05.02, 19:01
                    Gość portalu: Ted® napisał(a):

                    > pod warunkiem, ze nie bedzie to bromberg
                    > i nazwa bedzie miala zwiazek z obecna tzn. ford i opel raczej wykluczone
                    > (kokakola tez)

                    drogi Ted@zie...
                    czemu w tobie tyle zacietosci i dziwnej wrogosci w stosunku do brombergu ???
                    troche to niezrozumiale w obecnych czasach.
                    pozdrawiam,
                    gut

                    • Gość: wojtek Re: Bydgoszcz IP: *.upct.es 23.05.02, 19:33
                      Hej, cos nietypowego! zwykle zwolennicy ograniczaja sie do wyrazenia opinii a
                      nie polemiki. Bracie, dlugo tu nie wytrzymasz! dostaniesz takie posty, przy
                      ktorych tylko najbardziej uparte i cierpliwe osly (jak ja:) nie rezygnuja...!
                      hehe! Pozdrawiam
                      • Gość: gut Re: Bydgoszcz IP: *.SBI.COM 23.05.02, 22:03
                        Gość portalu: wojtek napisał(a):

                        > Hej, cos nietypowego! zwykle zwolennicy ograniczaja sie do wyrazenia opinii a
                        > nie polemiki. Bracie, dlugo tu nie wytrzymasz! dostaniesz takie posty, przy
                        > ktorych tylko najbardziej uparte i cierpliwe osly (jak ja:) nie rezygnuja...!
                        > hehe! Pozdrawiam

                        wiesz co tak slucham i czytam o tym co sie w tej polsce wyprawia i pozniej widze
                        co ludzie wypisuja tutaj to troche strach mnie ogarnia. brak jakiejkolwiek
                        tolerancji, same upzredzenia i stereotypy. wyglada to tak jak by ludzie prosto z
                        pochodu w obronie polskiej ziemi i przeciwko integracji z unia usiedli do kompow
                        i zaczeli wypisywac rozne rzeczy. szanuje kazde zdanie, ale zacieklosc i
                        determinacja z ich strony jest conajmniej dziwna. czy jest szansa zeby sie w
                        polsce cos zmienilo na lepsze, skoro ludzie temu sa przeciwni ??? pozdrowienia
                        dla wszyskich,
                        g


                        • lokator Re: Bydgoszcz 24.05.02, 11:06
                          Gość portalu: gut napisał(a):

                          > wiesz co tak slucham i czytam o tym co sie w tej polsce wyprawia i pozniej widz
                          > e
                          > co ludzie wypisuja tutaj to troche strach mnie ogarnia. brak jakiejkolwiek
                          > tolerancji, same upzredzenia i stereotypy. wyglada to tak jak by ludzie prosto
                          > z
                          > pochodu w obronie polskiej ziemi i przeciwko integracji z unia usiedli do kompo
                          > w
                          > i zaczeli wypisywac rozne rzeczy. szanuje kazde zdanie, ale zacieklosc i
                          > determinacja z ich strony jest conajmniej dziwna. czy jest szansa zeby sie w
                          > polsce cos zmienilo na lepsze, skoro ludzie temu sa przeciwni ??? pozdrowienia
                          > dla wszyskich,
                          > g
                          >
                          Teraz już jestem pewien, że posiadasz wprawdzie umiejętność czytania, ale nie
                          idzie to u Ciebie w parze ze zdolnością do rozumienia czytanych tekstów.
                          Odpowiedź wprawdzie jest adresowana do Ciebie, ale zważywszy to co napisałem
                          powyżej, bardziej w przestrzeń, do wszystkich.
                          Głównym tematem wątku nie jest obrona polskiej ziemi i integracja z Unią
                          Europejską, ale dodanie drugiej nazwy (w celach marketingowych) do istniejącej
                          nazwy Bydgoszcz. A już wogóle nie było mowy o pochodach. I nie jesteśmy
                          przeciwnikami Unii Europejskiej tylko dodania do nazwy Bydgoszcz, nazwy Bromberg,
                          w oficjalnych materiałach wydawanych przez Urząd Miasta.
                          Czy jest szansa, żeby w Polsce było lepiej, jeżeli jesteś przeciwny zrozumieniu
                          tego co się tutaj pisze? I skąd u Ciebie taka determinacja i zaciekłość w tym
                          względzie?
                          Pozdrawiam wszystkich.
                    • Gość: Ted® Re: Bydgoszcz IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 24.05.02, 10:15
                      Gość portalu: gut napisał(a):

                      > Gość portalu: Ted® napisał(a):
                      >
                      > > pod warunkiem, ze nie bedzie to bromberg
                      > > i nazwa bedzie miala zwiazek z obecna tzn. ford i opel raczej wykluczone
                      > > (kokakola tez)
                      >
                      > drogi Ted@zie...
                      > czemu w tobie tyle zacietosci i dziwnej wrogosci w stosunku do brombergu ???
                      > troche to niezrozumiale w obecnych czasach.
                      > pozdrawiam,
                      > gut
                      >

                      faktycznie niewiele rozumiesz, coz maja dziesiejsze czasy do tak idiotycznego
                      pomyslu (z punktu widzenia marketingu rowniez), w tym watku padly juz wszystkie
                      argumenty, wiec jeszcze raz z grubej rury:

                      tylko osoby pochodzenia niemieckiego moga czuc sentyment do tej nazwy ale nawet
                      jako szwab* powinienes zrozumiec ze my nie chcemy waszej szwabskiej* nazwy (ja
                      ukraincow rozumiem, a ty?)


                      *szwab- bardzo popularna i nosna marketingowo nazwa osobnika pochodzenia
                      germanskiego, pochodzaca od nazwy jednego z regionow niemieckich

                      chwytasz niuans?


                      ps. okreslenie 'szwab' zostalo uzyte jedynie w celach edukacyjnych i nie mialo na
                      celu obrazania nikogo
                    • lokator Re: Bydgoszcz 24.05.02, 10:18
                      Gość portalu: gut napisał(a):

                      > Gość portalu: Ted® napisał(a):
                      >
                      > > pod warunkiem, ze nie bedzie to bromberg
                      > > i nazwa bedzie miala zwiazek z obecna tzn. ford i opel raczej wykluczone
                      > > (kokakola tez)
                      >
                      > drogi Ted@zie...
                      > czemu w tobie tyle zacietosci i dziwnej wrogosci w stosunku do brombergu ???
                      > troche to niezrozumiale w obecnych czasach.
                      > pozdrawiam,
                      > gut
                      >
                      W innym poście chwaliłeś się kolego gut, że przeczytałeś je wszystkie, co było
                      nie lada wyzwaniem. A tutaj dziwisz się, że ktoś nie chce nazwy Bromberg. Czyżby
                      wykasowała się Tobie pamięć? Przecież połowa postów uzasadnia to, dlaczego nie
                      Bromberg. A może nic z tego nie zrozumiałeś? W podtekście Twojej wypowiedzi brzmi
                      zdziwienie białego człowieka, który przyjechał cywilizować Papuasów i nie rozumie
                      ich oporu i przywiązania do tradycji. Tak samo zwolennicy drugiej nazwy Bromberg
                      nie mogą się nadziwić, że komuś nie podoba się ich pomysł.
                      Na razie jeszcze konstytucja nie nakazuje myślenia tylko i wyłącznie o
                      pieniądzach i wyrzucenie wszelkiej tradycji i historii na śmietnik, bo to nie
                      nowoczesne "w obecnych czasach".

                  • Gość: wojtek Re: B...? IP: *.upct.es 23.05.02, 19:23
                    Co byscie powiedzieli na "Bydost"? Fonetycznie brzmi tak samo. Wizualnie tez
                    jest podobne, no i zapamietywalne we wszystkich znanych mi jezykach. Albo
                    hybryda "Bydostia"??? Rzeczowo i kulturalnie prosze!
                    Pozdr
                    • Gość: Ted® Re: B...? IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 24.05.02, 10:20
                      Gość portalu: wojtek napisał(a):

                      > Co byscie powiedzieli na "Bydost"? Fonetycznie brzmi tak samo. Wizualnie tez
                      > jest podobne, no i zapamietywalne we wszystkich znanych mi jezykach. Albo
                      > hybryda "Bydostia"??? Rzeczowo i kulturalnie prosze!
                      > Pozdr

                      z tego co zauwazylem nikt z twoich 'martylologiczno-bogoojczyznianych' oponentow
                      nie byl przeciwny nazywaniu bydgoszczy 'bydgostia', ja rowniez
                      tylko adalbercie taki konsensus juz byl, wytrwales przy nim JEDEN dzien, a jaka
                      dzis prognoza meteoroligiczna
                    • lokator Re: B...? 24.05.02, 11:42
                      Gość portalu: wojtek napisał(a):

                      > Co byscie powiedzieli na "Bydost"? Fonetycznie brzmi tak samo. Wizualnie tez
                      > jest podobne, no i zapamietywalne we wszystkich znanych mi jezykach. Albo
                      > hybryda "Bydostia"??? Rzeczowo i kulturalnie prosze!
                      > Pozdr

                      Odpowiedz mi szczerze na jedno proste pytanie. Gdy przeglądasz hiszpański atlas
                      Europy, to jak jest opisane miasto nad Brdą i Wisłą, znane w Polsce jako
                      Bydgoszcz?
                      • Gość: wojtek Re: B...? IP: *.upct.es 24.05.02, 15:45
                        Jest napisane zwykle poprawnie.
                        Coz z tego jezeli nie istnieje w swiadomosci zadnego Hiszpana, ktory z Bydzia
                        nie ma zwiazkow?
                        Nazwa miasta nie powinna istniec tylko w jezyku pisanym!!!!!! Miasto
                        niewymawialne i niezapamietywalne, a potem nieodtwarzalne na papierze (z
                        pamieci) jest miejscem w praktyce nie istniejacym. Sam sie o tym przekonalem
                        podrozujac po Wegrzech (pamietam tylko Budapeszt), czy Wlk.Bryt., a nawet
                        pokrewnej jezykowo do Hiszpanskiego Portugalii.
                        Jezeli ktos tego nie rozumie, to moge wysnuc przypuszczenie, ze albo malo
                        swiata zwiedzil, albo mial malo do czynienia z obcokrajowcami.
                        Pozdr
                        • lokator Re: B...? 26.05.02, 22:40
                          Gość portalu: wojtek napisał(a):

                          > Jest napisane zwykle poprawnie.
                          > Coz z tego jezeli nie istnieje w swiadomosci zadnego Hiszpana, ktory z Bydzia
                          > nie ma zwiazkow?
                          A jak będzie Bromberg, albo Bydgostia, to rozumiem, że ich olśni - zstąpi na nich
                          wszystkich Duch Święty z dobrą nowiną.

                          > Nazwa miasta nie powinna istniec tylko w jezyku pisanym!!!!!! Miasto
                          > niewymawialne i niezapamietywalne, a potem nieodtwarzalne na papierze (z
                          > pamieci) jest miejscem w praktyce nie istniejacym. Sam sie o tym przekonalem
                          > podrozujac po Wegrzech (pamietam tylko Budapeszt), czy Wlk.Bryt., a nawet
                          > pokrewnej jezykowo do Hiszpanskiego Portugalii.
                          Dlaczego nie sprzedajesz swojego pomysłu Węgrom? Zrobiłbyś majątek! Nieodpłatnie
                          przekazuję Tobie jedną propozycję: Szekesvehervar (możliwe, że zrobiłem jakiś
                          błędzik ;-) mógły na całym świecie byś znany jako Susu. Po węgiersku bez problemu
                          przeczyta się jako Szuszu, a reszta świata też sobie poradzi. Daję pomysł, reszta
                          należy do Ciebie - genialny marketingowcu.
                          Czy spotkałeś się już z takim pomysłem, żeby WYMYŚLAĆ inną nazwę dla miasta?

                          > Jezeli ktos tego nie rozumie, to moge wysnuc przypuszczenie, ze albo malo
                          > swiata zwiedzil, albo mial malo do czynienia z obcokrajowcami.
                          > Pozdr
                          Ale zdajesz sobie sprawę z tego, że wybrałeś niefortunny przykład? Bo to co
                          piszesz potwierdza idiotyczność Twojego pomysłu.
                          ---------------------------------------------------------------------------------

                          Odpisywałem poniżej niejakiej Kindze, Tobie streszczę.
                          Pierwsze wrażenie, to nazwa łatwa do wymówienia przez większość populacji
                          ludzkiej. Wrażenie pozytywne, więc dochodzi do kontaktu. I co? Pisma adresowane
                          do Bydgostii lub do Brombergu pozostają bez odpowiedzi. Mijamy się, bo inna nazwa
                          funkcjonuje w kraju, a inna poza nim. To tylko próbka problemów. W innym miejscu
                          wątku został podany przykład miasta Aachen, który ma inne nazwy w innych
                          językach. Nie jest to, moim zdaniem przykład dobry. trzeba zwrócić uwagę na to,
                          że u nas, oficjalnie, nigdy nazwy Bydgoszcz i Bromberg nie funkcjonowały
                          jednocześnie.

                          PS. Czy jest na forum tłumacz przysięgły? Czy to prawda, że nie tłumaczy się nazw
                          polskich miast i podaje się wyłącznie polskie nazwy w tłumaczeniach?
                  • Gość: Kinga Re: Bydgoszcz IP: *.ipartners.pl 24.05.02, 11:24
                    Gość portalu: Ted® napisał(a):

                    > pod warunkiem, ze nie bedzie to bromberg
                    > i nazwa bedzie miala zwiazek z obecna tzn. ford i opel raczej wykluczone
                    > (kokakola tez)

                    A więc nie jest kolega przeciwny dodatkowej nazwie, po prostu jest uprzedzony
                    do "Brombergu", czy tak? Padły już inne propozycje na tym forum: "Bydgostia" lub
                    coś jeszcze łatwiejszego o podobnym brzmieniu. Takie kompromisowe rozwiązanie
                    wydaje mi się sensowne w tej sytuacji. Pozdrawiam
                    • lokator Re: Bydgoszcz 24.05.02, 12:37
                      Gość portalu: Kinga napisał(a):

                      > Gość portalu: Ted® napisał(a):
                      >
                      > > pod warunkiem, ze nie bedzie to bromberg
                      > > i nazwa bedzie miala zwiazek z obecna tzn. ford i opel raczej wykluczone
                      > > (kokakola tez)
                      >
                      > A więc nie jest kolega przeciwny dodatkowej nazwie, po prostu jest uprzedzony
                      > do "Brombergu", czy tak? Padły już inne propozycje na tym forum: "Bydgostia" lu
                      > b
                      > coś jeszcze łatwiejszego o podobnym brzmieniu. Takie kompromisowe rozwiązanie
                      > wydaje mi się sensowne w tej sytuacji. Pozdrawiam

                      Pozwolę sobie zacytować samego siebie z wcześniejszego postu:
                      Reklamowanie miasta musi polegać na tym, że do zaoferowania będziemy mieli coś
                      więcej niż tylko, nie wiadomo jak nośną, nazwę. Z tego wniosek, że promowanie
                      Bydgoszczy pod nazwą Bromberg, ani jakąkolwiek inną, nie ma specjalnego sensu.
                      Jeżeli w Bydgoszczy będzie się coś działo, więcej niż Bydgoskie Impresje
                      Muzyczne, jeżeli Bydgoszcz miała by np. 100 razy większą dynamikę rozwoju niż
                      średnia dla najbardziej uprzemysłowionych państw, jeżeli cokolwiek będzie tu
                      wartego zainteresowania, to informacja, w których pojawi się nazwa Bydgoszcz,
                      podana w sposób CHARAKTERYSTYCZNY dla kraju docelowego, zostanie przekazana i
                      rozsławi nasze miasto. My nie mamy nazwy HISTORYCZNEJ w obcych językach, która
                      była by tożsama z polską nazwą Bydgoszcz. I nie sądzę, żeby była potrzeba taką
                      nazwę wymyślać. Chodzi o to, że jeżeli inne nacje używają, dla określenia
                      Bydgoszczy, nazwy przez siebie uznawanej (tak jak my mówimy o Nowym Jorku, a nie
                      o New York) to tej nazwy powinniśmy używać w materiałach reklamowych
                      przeznaczonych dla nich. Jeżeli są kraje, w których występujemy jako Bydgoszcz (w
                      ich atlasach, artykułach prasowych, podręcznikach historii itd.) to ta nazwa musi
                      być używana, niezależnie od trudności jakie sprawiałaby wymowa, bo NAGLE dokonana
                      przez nas zmiana w określaniu siebie (np. Bromberg, Bydgoszcz-Bromberg,
                      Bydgostia/Bydgoszcz, Bydostia [!], Bydzia) będzie sprawiała wrażenie, że zmieniła
                      się nazwa Bydgoszczy i wywoła to tylko zamieszanie! Jeżeli wobec innych państw
                      przedstawiać się będziemy inną nazwą, to jak będziemy odbierać pocztę z zagranicy
                      adresowaną np. BROMBERG, JAGIELLONSKA ST. 3, POLAND????
                      Ci, którzy tak namiętnie forsują inną nazwę krajową i inną nazwę zagraniczną
                      (wymyśloną PRZEZ NAS i nie mającą ŻADNEGO związku z kulturą i tradycją tych
                      państw, dla których ta nazwa jest wymyślana) to sabotażyści chcący osłabić
                      postrzeganie Bydgoszczy za granicą przez wywołanie zamieszania nazewniczego. Być
                      może intencje co niektórzy mają dobre, ale wyobraźni CAŁOŚCIOWEJ, a nie
                      WYBIÓRCZEJ zdecydowanie im brakuje. Co z tego, że dla wielu nazwa Bydgoszcz jest
                      trudna do wymówienia, skoro wszystkie państwa, wydające atlasy, już jej używały w
                      formie pisanej????
                      • Gość: wojtek Re: Bydgoszcz IP: *.upct.es 24.05.02, 15:58
                        lokator napisał(a):

                        > Gość portalu: Kinga napisał(a):
                        >
                        > > Gość portalu: Ted® napisał(a):
                        > >
                        > > > pod warunkiem, ze nie bedzie to bromberg
                        > > > i nazwa bedzie miala zwiazek z obecna tzn. ford i opel raczej wyklucz
                        > one
                        > > > (kokakola tez)
                        > >
                        > > A więc nie jest kolega przeciwny dodatkowej nazwie, po prostu jest uprzedz
                        > ony
                        > > do "Brombergu", czy tak? Padły już inne propozycje na tym forum: "Bydgosti
                        > a" lu
                        > > b
                        > > coś jeszcze łatwiejszego o podobnym brzmieniu. Takie kompromisowe rozwiąza
                        > nie
                        > > wydaje mi się sensowne w tej sytuacji. Pozdrawiam
                        >
                        > Pozwolę sobie zacytować samego siebie z wcześniejszego postu:
                        > Reklamowanie miasta musi polegać na tym, że do zaoferowania będziemy mieli coś
                        > więcej niż tylko, nie wiadomo jak nośną, nazwę. Z tego wniosek, że promowanie
                        > Bydgoszczy pod nazwą Bromberg, ani jakąkolwiek inną, nie ma specjalnego sensu.
                        > Jeżeli w Bydgoszczy będzie się coś działo, więcej niż Bydgoskie Impresje
                        > Muzyczne, jeżeli Bydgoszcz miała by np. 100 razy większą dynamikę rozwoju niż
                        > średnia dla najbardziej uprzemysłowionych państw, jeżeli cokolwiek będzie tu
                        > wartego zainteresowania, to informacja, w których pojawi się nazwa Bydgoszcz,
                        > podana w sposób CHARAKTERYSTYCZNY dla kraju docelowego, zostanie przekazana i
                        > rozsławi nasze miasto.
                        PISALEM WIELE RAZY O PIERWSZYM OGNIWIE CALEGO PROCESU. NADAL TEGO NIE ROZUMIESZ.
                        TO CO PISZESZ JEST AKSJOMATEM I NIKT TEGO NIE NEGUJE.
                        My nie mamy nazwy HISTORYCZNEJ w obcych językach, która
                        > była by tożsama z polską nazwą Bydgoszcz. I nie sądzę, żeby była potrzeba taką
                        > nazwę wymyślać. Chodzi o to, że jeżeli inne nacje używają, dla określenia
                        > Bydgoszczy, nazwy przez siebie uznawanej (tak jak my mówimy o Nowym Jorku, a ni
                        > e
                        > o New York) to tej nazwy powinniśmy używać w materiałach reklamowych
                        > przeznaczonych dla nich.
                        NIE MA ZADNEJ NAZWY WYMYSLONEJ PRZEZ INNE NACJE DLA
                        BYDGOSZCZY!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                        !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!WIECEJ CZEKAC NIE POWINMNISMY!
                        Jeżeli są kraje, w których występujemy jako Bydgoszcz
                        > (w
                        > ich atlasach, artykułach prasowych, podręcznikach historii itd.) to ta nazwa mu
                        > si
                        > być używana, niezależnie od trudności jakie sprawiałaby wymowa, bo NAGLE dokona
                        > na
                        > przez nas zmiana w określaniu siebie (np. Bromberg, Bydgoszcz-Bromberg,
                        > Bydgostia/Bydgoszcz, Bydostia [!], Bydzia) będzie sprawiała wrażenie, że zmieni
                        > ła
                        > się nazwa Bydgoszczy i wywoła to tylko zamieszanie!
                        NIE ZROZUMIALES ZE TAKIE RZECZY STOSUJE SIE RAZEM? W SYT. BYDG. GLUPOTA BYLOBY
                        REKLAMOWANIE TYLKO I WYLACZNIE LATWIEJSZEJ NAZWY.!!!!! Jeżeli wobec innych państw
                        > przedstawiać się będziemy inną nazwą, to jak będziemy odbierać pocztę z zagrani
                        > cy
                        > adresowaną np. BROMBERG, JAGIELLONSKA ST. 3, POLAND????
                        JAK ODBIERAJA POCZTE MIESZKANCY
                        MONACHIUM?????????????????????????????????????????????????????????????????????????
                        ??????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????
                        > Ci, którzy tak namiętnie forsują inną nazwę krajową i inną nazwę zagraniczną
                        > (wymyśloną PRZEZ NAS i nie mającą ŻADNEGO związku z kulturą i tradycją tych
                        > państw, dla których ta nazwa jest wymyślana) to sabotażyści chcący osłabić
                        > postrzeganie Bydgoszczy za granicą przez wywołanie zamieszania nazewniczego. By
                        > ć
                        > może intencje co niektórzy mają dobre, ale wyobraźni CAŁOŚCIOWEJ, a nie
                        > WYBIÓRCZEJ zdecydowanie im brakuje.
                        Z POWODU BRAKU TAKIEJ WYOBRAZNI NIEKTORZY DOSTRZEGAJA ZAGROZENIA TAM GDZIE JEST
                        SZANSA (ANALIZA SWAT)
                        Co z tego, że dla wielu nazwa Bydgoszcz jes
                        > t
                        > trudna do wymówienia, skoro wszystkie państwa, wydające atlasy, już jej używały
                        > w
                        > formie pisanej????
                        TO Z TEGO ZE NAZWA NIEWYMAWIALNA=> NIEZAPAMIETYWALNA=> NIEODTWARZALNA Z `PAMIECI
                        NA PAPIER NIE SPELNIA WSZYSTKICH SWOICH ROL! MIEJSCE Z TAKA NAZWA NIE ISTNIEJE W
                        SWIADOMOSCI!!! CHYBA ZE PO WPOMPOWANIU WIELKICH PIENIEDZY W KAMPANIE (Z EFEKTAMI
                        KROTKOTRWALYMI)!
                        !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                        !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

                        • lokator Re: Bydgoszcz 26.05.02, 23:38
                          Czy istnieje precedens? Czy taka operacja była już gdziekolwiek dokonywana na
                          świecie (mam na myśli ŚCISŁĄ analogię)? Czy swoje przekonanie opierasz o
                          praktyczne doświadczenie?
            • Gość: Ted® Re: Bromberg/Bydgoszcz IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 23.05.02, 18:38
              Gość portalu: wojtek napisał(a):
              > Tym bardzej, ze polemizujac z kilkoma glupotami na raz (przynajmniej na
              > pierwszy rzut oka), nie mam czasu w nie sie wglebiac. Jak chcesz mi cos
              > zarzucic, to raczej nieuwazne czytanie.
              >

              a zarozumialosc? brak logiki? chamstwo?
              przez grzecznosc nie pytam o inne szlachetne cechy twego charakteru
              • Gość: Wojtek Re: Bromberg/Bydgoszcz IP: *.upct.es 23.05.02, 19:28
                Jeden z Twoich pierwszych postow niezle mnie wkurzyl. Od tamtej pory w mojej
                opini nie jestes lepszy od tego co napisales teraz o mnie. Milo slyszec
                krytyke, nawet od oponenta. Dziekuje i czekam na wiecej!!!
                • Gość: det Re: Bromberg/Bydgoszcz IP: *.dip.t-dialin.net 23.05.02, 21:08
                  proponuje nazwe byc moze przydluga, ale lekko wpadajaca w ucho
                  "Sratygraty ciociamalinowska na wojnie" fajne co? Przyglup Rydzyk ma
                  rozwiazania, na wasze watpliwosci. Na kolanych do Piernikow.
                  • Gość: atomski Re: Bromberg/Bydgoszcz IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 24.05.02, 02:02
                    Najpierw w kwestii formalnej :

                    1.Drogi Jagiełło 1 ,czy widzisz jaki kompromisowy jest Wojtek ? Minęło
                    kolejnych z 50 postów ,a nasz światły marketingowiec ,pomimo,ze
                    przyznał ,ze "Bromberg" nie musi być - i tak zapalczywie swojego Bromberga :))
                    Robi to z takim animuszem ,ze trudno jest uwierzyć ,ze -jak pisze w innym wątku-
                    robi to dla sportu. Ze niby inspiruje ciemnote bydgoską do rozwoju . Skarbie
                    juz ja Cie zainspiruję :))))))))))))

                    2. Drogi Wojtku ,nie krzycz jak do mnie piszesz ! I tak nic nie usłysze ,a
                    wzrok mam na tyle dobry ,ze widze i te mniejsze literki . Z drugiej strony
                    dobry gracz nie powinien sie tak unosić,to oznaka braku
                    doświadczenia ,zapalczywości i w ogóle nie wyrobienia .Zrzuciłbym to na karb
                    młodego wieku ,ale chyba tak nie jest ??????????
                    Tak więc Wojtku ,pomimo tego ,ze" twoje nerwy" sprawiają mi spora satysfakcję ,
                    policz do dziesięciu :)))))))
                    To przyjacielska rada .Zadna złośliwośc .Naprawdę- jak tylko nie piszesz o
                    Brombergu -nalezysz do osób ,które mądrze rozprawiają i aż chce się czytać .

                    3. Proszę mi nie insynuować ,ze mam jakieś kompleksy ,czy fobie względem
                    Niemców . Nie mam.Myślę też ,ze i tak jestem bardzo obiektywny ,a moje poglądy
                    dalekie są od radykalizmu rodem z Radia Maryja.
                    Wydawało mi sie ,że logicznie tłumaczę ,dlaczego Bromberg jest bardzo
                    nieszczęśliwą nazwą ,poza tym sam zamysł podkręcania tematu ,ze Bydgoszczy
                    nagle jest potrzebna nowa nazwa do promocji ,jest sztuczny.
                    Sztuczny .Obojętnie ,czy nazwa niemiecka ,francuska ,czy pakistańska . Sporo
                    napisałem na ten temat .Nie bedę wracał.

                    4. W ostatnim poscie troszke sie zapętliłem .Sorry .Cały czas pracuję nad tym (
                    zapętlaniem ) :)))))))


                    Do sedna :

                    Wojtek pisze (wielkimi bykami w cudzysłowiach):
                    "1. GLUPOTA JEST UPRASZCZANIE SYTUACJI. TU NIE CHODZI O TO ZE "SKORO JEST
                    WIECEJ"!!! TU CHODZI O TO ILE SIE BUDOWALO (A NIE ILE PRZETRWALO). BYDG. W XVI
                    RZECZYWISCIE SIE DOBRZE ROZWIJALA, ALE WG. MNIE NIE LEPIEJ NIZ W XIX. JAKOS PO
                    XVI DOZNALA UPADKU, A GDYBY BYLA LEPIEJ ROZWINIETA, NIE DOSZLOBY DO TEGO W TAK
                    DRASTYCZNYCH GRANICACH. "

                    Głupotą jest upraszczanie sytuacji i wmawianie komuś ,ze się upraszcza .W
                    kwestii upraszczania upraszczania upraszczania natomiast :
                    "(...) Dobrą kondycję gospodarczą Bydgoszczy w złotym wieku wzmocniła
                    działalność Zupy,warzelni soli krakowskiej i mennicy.U schyłku tego stulecia
                    (XVIw.) miasto liczyło ok. 3000 mieszkańców.(...)Zaliczało sie wtedy do
                    najludniejszych do najludniejszych i najbogatszych miast na terenie
                    Kujaw,Wielkopolski i Pomorza.(...)Najazd szwedzki i późniejszy kryzys ówczesnej
                    Rzeczpospolitej spowodowały regres. W 1772 roku w momencie przyłączenia do
                    Zaboru Pruskiego -w następstwie I rozbioru -Bydgoszcz liczyła zaledwie
                    kilkuset mieszkańców"

                    Oto dlaczego Bydgoszcz "doznała upadku" :)

                    "RZECZYWISCIE TAK POTRAKTOWALI. ZACZELI MYSLEC W ASPEKTACH DLUGOTERMINOWEGO
                    ROZWOJU. JAK PRAWDZIWY GOSPODARZ..."

                    I dlatego mam być im teraz wdzięczny ? Człowieku ,słów brak .

                    MURY MIEJSKIE TO ZLY PRZYKLAD. W TAMTYM OKRESIE BYLY STOSUNKOIWO MOCNO
                    ZNISZCZONE I JUZ NIE SPELNIALY SWOJEJ ROLI OBRONNEJ. DLATEGO CZESC Z NICH
                    ZOSTALA
                    WYKORZYSTANA JAKO MATERIAL BUDULCOWY. DODATKOWO SPOTKALEM SIE GDZIES Z
                    TWIERDZENIEM, IZ W PEWNYM MOMENCIE OGRNICZALY ROZWOJ MIASTA (NP. WASKIE, MALE,
                    BRAMY).

                    Nie powinieneś sie poruszać po tematach nie związanych bezpośrednio z
                    marketingiem . Tam masz sie i tak jeszcze w czym szkolić .
                    Podejmowanie tematów z zakresu architektury,konserwacji
                    zabytków ,gospodarowaniem dobrami kultury ,to rzeczy zupełnie dla Ciebie obce .
                    Nie dziwota ,ze dla Ciebie Bromberg,Bydgostia,Heineken to jeden pies .Chwytliwa
                    nazwa to podstawa.Co tam historia.Co tam tożsamośc.
                    Dobroduszny ze mnie człowiek to kolejny raz wytłumaczę :
                    Mury miejskie ,choc ciasne pochodziły z końca XV wieku. W momencie rozbiórki
                    (chyba jakoś tuz przed I wojną )stanowiły niesamowitą wartośc
                    historyczną .Niesamowitą dla Polaków ,nie dla Niemców .Po co pieścić coś
                    polskiego ,skoro germanizacja polegała własnie na wykorzenieniu wszystkiego co
                    polskie . To co uznałes za powód zniszczenia murów to był powód jakimi
                    operowali właśnie Prusacy. Brak mi słów na nazwanie Twojej ignorancji.
                    Los murów miejskich podzielił tez ratusz z 1346 roku :
                    " Po zaborze miasta w 1772 roku przez Prusy ,nowe władze administracyjne
                    likwidujące uprawnienia samorządowe doprowadziły obiekt do ruiny i rozebrały go
                    w latach 1830-34."


                    " INWESTYCJE POLEGAJA NA TYM, ZE SIE USPRAWNIA, A NIE KONSERWUJE
                    NIEEFEKTYWNY/NIEFUNKCJONALNY UKLAD. JEZELI WIEKSZOSC BYDGOSZCZAN I WLADZE
                    MIEJSKIE TEGO NIE ROZUMIEJA TO SIE NIE DZIWMY ZE JESTESMY NA 17. MIEJSCU POD
                    WZGLEDEM ZAMOZNOSCI..."

                    Normalnie mistrzostwo świata dla Wojtka :))
                    Tylko patrzeć jak kolega upitrasi postulat o wyburzenie Wawelu ,bo tam ziemia
                    droga i można lepiej zarobic na hipermarkecie ,niż na wycieczkach. Wtedy Kraków
                    wskoczy do pierwszej 10 najbogatszych miast w Europie :)))))))



                    OKRES WOJNY, TO JUZ COS INNEGO. TU DZIALALO SIE Z INNYCH POBUDEK, I WOLE MYSLEC
                    TU RACZEJ NIE O NIEMCACH, LECZ O NAZISTACH. A ONI MIELI INNE (ALE NIE DO KONCA)
                    KRYTERIA MYSLENIA I DZIALANIA. TO, ZE ZNISZCZYLI PIERZEJE RYNKU, NIE MOZE
                    PRZESLANIAC WSZYSTKICH INNYCH ICH DOKONAN. NO, ALE PRZECIEZ TAK JEST TOBIE
                    WYGODNIEJ...

                    Nic sie nie zmieniło kochany . Metody jedynie były brutalniejsze .Chodziło o to
                    samo zniemczenie i wyplenienie polskości ,co w 1772 roku. Czy mam mnozyć
                    przykłady ? Synagoga ? Teatr ? ul. Mostowa ?
                    Dlaczego usprawiedliwiasz zburzenie murów miejskich ,a nie usprawiedliwiasz
                    wyburzenia pierzei Starego Rynku ?
                    Przeciez to ten sam objaw niemieckiego gospodarzenia na naszych ziemiach . W
                    miejsce murów powstawały domy ,a w miejsce pierzei -nowy ,piękny ratusz -miał
                    powstać .
                    Inne dokonania sa faktycznie dla mnie przesłonięte.Trzeba będzie wytłumaczyc
                    jakoś tym co żyją jeszcze ,ze Niemcy to jednak dobrzy gospodarze byli i chcieli
                    dobrze dla swego miasta :)))))))))) My ,nowe pokolenia upamiętnimy im to nazwą
                    Bromberg :))))

                    > Jest więc kolejna odpowiedz ,dlaczego mamy mało budynków z np. XVI wieku.
                    > Mozna powiedziec ,ze to były elementy germanizacji ,prawda ???
                    "MAMY ICH MALO, BO SIE ICH MALO WYBUDOWALO. SKORO SIE MALO BUDOWALO, TO ROZWOJ
                    NIE
                    BYL TAKI DUZY. ZAUWAZ, ZE W INNYCH MIASTACH TEZ DUZO BUDOWLI Z TEGO OKRESU
                    ZOSTALO ZNISZCZONYCH, JDENAK BYLO ICH NA TYLE DUZO, ZE CZESC PRZETRWALA DO
                    DZISIAJ. "
                    Ale z ciebie jajcarz . Fioletowego pojęcia nie masz ,a pchasz sie w te
                    rejony . Przecie pisałem wcześniej( i w tym poscie tez -ale dla utrwalenia -
                    jeszcze raz) Jesli Bydgoszcz w XVI wieku należała do naludniejszych miast w
                    Polsce ,to ci ludzie musieli gdzies mieszkać,modlic sie ,pracować .To było
                    duże ,bogate miasto .3000 mieszkańców to było wtedy dużo .
                    Mało sie zachowało własnie dzięki temu ,ze sporo ludzi kierowałą sie podobną
                    polityką do Twojej i niemieckiej (wyburzania niefunkcjonalnych) i paroma
                    jeszcze innymi rzeczami .
                    Toruń -nie dotknięty wojnami .Zawsze poddawany ,przejmowany w zasadzie bez
                    oddania strzału .To miało prawo sie dużo zachować ?
                    Warszawa - starówka odbudowana po wojnie ,raczej stylizowana na starą niz
                    wierna kopia . itd,itp

                    "PROCES KOJARZENIA BROMBERG-BYDGOSZCZ-POLAND JEST ZA
                    TRUDNY TYLKO DLA IDIOTOW. ROZWINE SIE JAK BEDE MIAL WIECEJ CZSU."

                    Oszczędz . Popytaj za to o procent idotów geograficznych w USA ,wielkiej
                    Brytanii ,Francji . To do nich kieujesz swe marketingowe postulaty ,a oni
                    stanowią grubą większość .Pewnie połowa nie ma pojęcia jaka mamy stolicę ,ale
                    to pewnie tez wina niemarketingowej nazwy Warszawy ? Pewnie Warsaw jest za mało
                    chwytliwa ?
                    • lokator Re: Bromberg/Bydgoszcz 24.05.02, 12:00
                      Atomski!
                      Walę przed Tobą na kolana! Oszczędziłeś mi wielkiego wysiłku i zdjąłeś ze mnie
                      wielki obowiązek i wątpliwą przyjemność tłumaczenia wszystkiego jeszcze raz.
                      podpisuję się pod tym obiema rękoma i nogami i trzymam długopis w ustach i
                      jeszcze w innym miejscu.
                      Też zacząłem się zastanawiać, jaki interes ma Wojtek w tym co robi. Oczywiście
                      chodzi o ten nieszczęsny Bromberg, bo w innych wątkach rzeczywiście przyjemnie
                      się z nim dyskutuje. Może ma na studiach laboratorium: przekonanie mieszkańców
                      Bydgoszczy do nazwy Bromberg i ćwiczenie to jest sponsorowane przez Związek
                      Wypędzonych? *

                      Pozdrawiam wszystkich z Wojtkiem, którego lubię, włącznie.

                      * może nieszczególny to dowcip, ale zawsze dowcip.
                    • Gość: WOJTEK Re: Bromberg/Bydgoszcz IP: *.upct.es 24.05.02, 20:06
                      Gość portalu: atomski napisał(a):

                      ) Najpierw w kwestii formalnej :
                      )
                      ) 1.Drogi Jagiełło 1 ,czy widzisz jaki kompromisowy jest Wojtek ? Minęło
                      ) kolejnych z 50 postów ,a nasz światły marketingowiec ,pomimo,ze
                      ) przyznał ,ze "Bromberg" nie musi być - i tak zapalczywie swojego Bromberga :))
                      ) Robi to z takim animuszem ,ze trudno jest uwierzyć ,ze -jak pisze w innym wątku
                      ) -
                      ) robi to dla sportu.
                      #### TERAZ NIE CHODZI MI O "BROMBERG" LECZ SPECYFICZNE PRZEKONANIA I ...
                      IGNORANCJE (KTORA MI TEZ ZARZUCILES).
                      Ze niby inspiruje ciemnote bydgoską do rozwoju . Skarbie
                      ) juz ja Cie zainspiruję :))))))))))))
                      TY TO SOBIE DOPOWIADASZ. NIE DZIWIE SIE ZE WIDZISZ TYLU WROGOW SKORO MYSLISZ W
                      TEN SPOSOB. (DO WCZESNIEJSZEJ CZESCI)
                      )
                      ) 2. Drogi Wojtku ,nie krzycz jak do mnie piszesz ! I tak nic nie usłysze ,a
                      ) wzrok mam na tyle dobry ,ze widze i te mniejsze literki . Z drugiej strony
                      ) dobry gracz nie powinien sie tak unosić,to oznaka braku
                      ) doświadczenia ,zapalczywości i w ogóle nie wyrobienia .Zrzuciłbym to na karb
                      ) młodego wieku ,ale chyba tak nie jest ??????????
                      ) Tak więc Wojtku ,pomimo tego ,ze" twoje nerwy" sprawiają mi spora satysfakcję ,
                      )
                      ) policz do dziesięciu :)))))))
                      ) To przyjacielska rada .Zadna złośliwośc .Naprawdę- jak tylko nie piszesz o
                      ) Brombergu -nalezysz do osób ,które mądrze rozprawiają i aż chce się czytać .
                      NIE KRZYCZE. I NAWET SIE NIE DENERWUJE. TRAKTUJE TO JAKO ROZRYWKE. SLYSZALEM
                      KIEDYS ZE DUZA CZCIONKA TO "KRZYKI", ALE ZACZALEM SIE GUBIC CO GDZIE JEST, I MOJE
                      I OBCE..., W DODATKU MAJAC MALO CZSU ZLE MI SIE CZYTA ODPOWIEDZI Z CYTOWANIEM,
                      GDZIE CZASEM TRZEBA SIE MOCNIEJ SKUPIC, PO TO TYLKO, ABY WYLAPAC NOWE WIADOMOSCI.
                      W TYM PRZYPADKU JEST TO TYLKO CZYSTY UTYLITARYZM. JEZELI CIE TYM URAZILEM TO
                      PRZEPRASZAM I POZWOL ZE NADAL TO BEDE KONTYNUOWAC. ZNAKI INTERPUNKCYJNE MAM
                      NADZIJE PODKRESLILY NAJISTOTNIEJSZE RZECZY, KTORE CALY CZAS NIE DOCIERAJA?
                      )
                      ) 3. Proszę mi nie insynuować ,ze mam jakieś kompleksy ,czy fobie względem
                      ) Niemców . Nie mam.Myślę też ,ze i tak jestem bardzo obiektywny ,a moje poglądy
                      )
                      ) dalekie są od radykalizmu rodem z Radia Maryja.
                      CIESZE SIE, CHOC TEGO NIE WIDZE.

                      ) Wydawało mi sie ,że logicznie tłumaczę ,dlaczego Bromberg jest bardzo
                      ) nieszczęśliwą nazwą ,poza tym sam zamysł podkręcania tematu ,ze Bydgoszczy
                      ) nagle jest potrzebna nowa nazwa do promocji ,jest sztuczny.
                      ) Sztuczny .Obojętnie ,czy nazwa niemiecka ,francuska ,czy pakistańska . Sporo
                      ) napisałem na ten temat .Nie bedę wracał.
                      ###MYSLAC TWOIMI KATEGORIAMI TWORZENIE JAKIEGOKOLWIEK NOWEGO PRODUKTU, + JEGO
                      OPRAWY MARKETINGOWEJ JEST SZTUCZNE, A WIEC ZBEDNE. JA W TYM WIDZE KORZYSCI, TY
                      ZAMACH. TRUDNO.

                      )
                      ) 4. W ostatnim poscie troszke sie zapętliłem .Sorry .Cały czas pracuję nad tym (
                      )
                      ) zapętlaniem ) :)))))))
                      )
                      )
                      ) Do sedna :
                      )
                      ) Wojtek pisze (wielkimi bykami w cudzysłowiach):
                      ) "1. GLUPOTA JEST UPRASZCZANIE SYTUACJI. TU NIE CHODZI O TO ZE "SKORO JEST
                      ) WIECEJ"!!! TU CHODZI O TO ILE SIE BUDOWALO (A NIE ILE PRZETRWALO). BYDG. W XVI
                      ) RZECZYWISCIE SIE DOBRZE ROZWIJALA, ALE WG. MNIE NIE LEPIEJ NIZ W XIX. JAKOS PO
                      ) XVI DOZNALA UPADKU, A GDYBY BYLA LEPIEJ ROZWINIETA, NIE DOSZLOBY DO TEGO W TAK
                      ) DRASTYCZNYCH GRANICACH. "
                      )
                      ) Głupotą jest upraszczanie sytuacji i wmawianie komuś ,ze się upraszcza .W
                      ) kwestii upraszczania upraszczania upraszczania natomiast :
                      ) "(...) Dobrą kondycję gospodarczą Bydgoszczy w złotym wieku wzmocniła
                      ) działalność Zupy,warzelni soli krakowskiej i mennicy.U schyłku tego stulecia
                      ) (XVIw.) miasto liczyło ok. 3000 mieszkańców.(...)Zaliczało sie wtedy do
                      ) najludniejszych do najludniejszych i najbogatszych miast na terenie
                      ) Kujaw,Wielkopolski i Pomorza.(...)Najazd szwedzki i późniejszy kryzys ówczesnej
                      )
                      ) Rzeczpospolitej spowodowały regres. W 1772 roku w momencie przyłączenia do
                      ) Zaboru Pruskiego -w następstwie I rozbioru -Bydgoszcz liczyła zaledwie
                      ) kilkuset mieszkańców"
                      )
                      ) Oto dlaczego Bydgoszcz "doznała upadku" :)
                      #### TO W TAKIM RAZIE JAK PRZEBIEGAL "KRYZYS", KTORY SPOWODOWAL REGRES? Z CZEGO
                      SIE SKLADAL I JAKIE SA JEGO PRZYCZYNY??? I CZY TYCH KILKUSET MIESZKANCOW TO
                      SKUTEK TYLKO ROZBIORU??? MIESZKANCY ROZPIERZCHLI SIE WIEC PO OKOLICZNYCH LASACH?
                      A MOZE ZOSTALI WYMORDOWANI PRZEZ CIMIEZCE PRUSKIEGO? JESTEM CIEKAW.
                      )
                      ) "RZECZYWISCIE TAK POTRAKTOWALI. ZACZELI MYSLEC W ASPEKTACH DLUGOTERMINOWEGO
                      ) ROZWOJU. JAK PRAWDZIWY GOSPODARZ..."
                      )
                      ) I dlatego mam być im teraz wdzięczny ? Człowieku ,słów brak .
                      #### MI TEZ BRAK. CHYBA NIE PISZE PO POLSKU.
                      )
                      ) MURY MIEJSKIE TO ZLY PRZYKLAD. W TAMTYM OKRESIE BYLY STOSUNKOIWO MOCNO
                      ) ZNISZCZONE I JUZ NIE SPELNIALY SWOJEJ ROLI OBRONNEJ. DLATEGO CZESC Z NICH
                      ) ZOSTALA
                      ) WYKORZYSTANA JAKO MATERIAL BUDULCOWY. DODATKOWO SPOTKALEM SIE GDZIES Z
                      ) TWIERDZENIEM, IZ W PEWNYM MOMENCIE OGRNICZALY ROZWOJ MIASTA (NP. WASKIE, MALE,
                      ) BRAMY).
                      )
                      ) Nie powinieneś sie poruszać po tematach nie związanych bezpośrednio z
                      ) marketingiem . Tam masz sie i tak jeszcze w czym szkolić .
                      ) Podejmowanie tematów z zakresu architektury,konserwacji
                      ) zabytków ,gospodarowaniem dobrami kultury ,to rzeczy zupełnie dla Ciebie obce .
                      ) Nie dziwota ,ze dla Ciebie Bromberg,Bydgostia,Heineken to jeden pies .Chwytliwa
                      )
                      ) nazwa to podstawa.Co tam historia.Co tam tożsamośc.
                      ### DZIEKUJE. CHYBA SIE PRZECENIASZ.
                      ) Dobroduszny ze mnie człowiek to kolejny raz wytłumaczę :
                      ) Mury miejskie ,choc ciasne pochodziły z końca XV wieku. W momencie rozbiórki
                      ) (chyba jakoś tuz przed I wojną )stanowiły niesamowitą wartośc
                      ) historyczną .
                      ##### MOWISZ O TYCH RESZTKACH?????? MOZE JESZCZE BRAMY STALY I ZAMEK????
                      Niesamowitą dla Polaków ,nie dla Niemców .Po co pieścić coś
                      ) polskiego ,skoro germanizacja polegała własnie na wykorzenieniu wszystkiego co
                      ) polskie . To co uznałes za powód zniszczenia murów to był powód jakimi
                      ) operowali właśnie Prusacy. Brak mi słów na nazwanie Twojej ignorancji.
                      #### I KTO TO MOWI?
                      ) Los murów miejskich podzielił tez ratusz z 1346 roku :
                      ) " Po zaborze miasta w 1772 roku przez Prusy ,nowe władze administracyjne
                      ) likwidujące uprawnienia samorządowe doprowadziły obiekt do ruiny i rozebrały go
                      )
                      ) w latach 1830-34."
                      #### NA PEWNO ZROBILI TO WYLACZNIE ABY WYKORZENIC POLSKOSC! ZAKLADASZ Z GORY ZE
                      NIE BYLO INNYCH POWODOW. W TYM PRZYPADKU NIE JESTEM PEWIEN, WIEC NIE BEDE SIE
                      KLOCIL. CZASEM OPLACA SIE ROZEBRAC RUINE I INWESTOWAC W INNE OBIEKTY. DOBRZE ZE
                      SPICHRZE WYMAGALY GENERALNEGO REMONTU DOPIERO TERAZ, BO WCZESNIEJ, KIEDY NIE
                      MYSLANO W KATEGORIACH OCHRONY ZABYTKOW NA PEWNO BY JE ROZEBRANO... CHOCBY I
                      RZADZILI WTEDY POLACY.

                      )
                      )
                      ) " INWESTYCJE POLEGAJA NA TYM, ZE SIE USPRAWNIA, A NIE KONSERWUJE
                      ) NIEEFEKTYWNY/NIEFUNKCJONALNY UKLAD. JEZELI WIEKSZOSC BYDGOSZCZAN I WLADZE
                      ) MIEJSKIE TEGO NIE ROZUMIEJA TO SIE NIE DZIWMY ZE JESTESMY NA 17. MIEJSCU POD
                      ) WZGLEDEM ZAMOZNOSCI..."
                      )
                      ) Normalnie mistrzostwo świata dla Wojtka :))
                      ) Tylko patrzeć jak kolega upitrasi postulat o wyburzenie Wawelu ,bo tam ziemia
                      ) droga i można lepiej zarobic na hipermarkecie ,niż na wycieczkach. Wtedy Kraków
                      )
                      ) wskoczy do pierwszej 10 najbogatszych miast w Europie :)))))))
                      ##### MOZE JEDNAK RADYKALIZM TYPOWY DLA RM NIE JEST CI OBCY. W KONCU TO JESTEM
                      TYM CO POLSKE CALA BY WYPRZEDAL, BA!!! POLAKOW NA SYBIR WYSLAL..., NO I ZBURZYL
                      WSZYSTKIE ZABYTKI...!!! NIE LADNIE KOLEGO. ZACZYNAM ZALOWAC NIEKTORYCH RZECZY O
                      TOBIE KTORE NAPISALEM...
                      )
                      )
                      )
                      ) OKRES WOJNY, TO JUZ COS INNEGO. TU DZIALALO SIE Z INNYCH POBUDEK, I WOLE MYSLEC
                      )
                      ) TU RACZEJ NIE O NIEMCACH, LECZ O NAZISTACH. A ONI MIELI INNE (ALE NIE DO KONCA)
                      ) KRYTERIA MYSLENIA I DZIALANIA. TO, ZE ZNISZCZYLI PIERZEJE RYNKU, NIE MOZE
                      ) PRZESLANIAC WSZYSTKICH INNYCH ICH DOKONAN. NO, ALE PRZECIEZ TAK JEST TOBIE
                      ) WYGODNIEJ...
                      )
                      ) Nic sie nie zmieniło kochany . Metody jedynie były brutalniejsze .Chodziło o to
                      )
                      ) samo zniemczenie i wyplenienie
                    • Gość: W Re: Bromberg/Bydgoszcz IP: *.upct.es 24.05.02, 20:07
                      zamykaja, wiec dokoncze po weekendzie! milego zcze!
    • Gość: Anka Bromberg/Bydgoszcz IP: *.dip.t-dialin.net 24.05.02, 17:28
      Uwazam ze powinna nasza Bydgoszcz nazywac sie Bromberg ludzie nie badzcie tacy
      uparci idzicie na kompromis .Od wielu lat mieszkam za granica jak mnie pytaja
      skad jestem mowie Bydgoszcz niestety nikt nie wie o co mi chodzi jak powiem
      Bromberg to jest ok.......
      Moze jak bedzie Bromberg to wtedy znajdzie sie wiecej zagranicznych inwestorow
      ktorzy beda chcieli w Bydzi inwestowac.Przykro mowic ale w Bydgoszczy nic sie
      ciekawego nie dzieje zwykle szare miasto .Mam wrazenie ze to miasto jest przez
      wszystkich omijane ...wielkim kolem :-(((((
      • Gość: gut Re: Bromberg/Bydgoszcz IP: *.SBI.COM 24.05.02, 18:22
        drogi lokatorze,
        nie upieram sie przy moim zdaniu w zadnym momencie, nie jestem zaciekly w tym
        co pisze ani zdeterminowany w zadnym stopniu. przeczytalem wszystkie posty
        zanim napisalem na forum. powtarzam ze staram sie rozumiec wasz punkt widzenia,
        poprostu dziwie sie ze z zadnego problemu zrodzil sie wielki konflikt. racje
        swoje wszyscy przedstawili i jest wporzadku. napewno prawda lezy gdzies tam
        posrodku, ale .... no wlasnie.chodzi mi o to ze nikt tak jak tutaj nie bronil
        by nazwy miasta, w dodatku historycznej jak by nie patrzec nazwy. powtarzam,
        rozumiem wasze argumenty tylko chce podac jeden przyklad. mieszkalem w miescie
        aachen na zachodzie niemiec na granicy z belgia i holandia. przepiekne
        miasteczko z bardzo bogata historia. zalozone pzrez rzymian w I wieku. pzrez
        lata przechodizlo z rak do rak, rzymianie, panstwo frankow, cesarstwo
        niemieckie, francuzi, prusy itd. tak sie toczyly losy tego miasta. kazda
        kultura cos tam zostawila do dzisiaj, pomimo sporych zniszczen z czasow wojny.
        w polsce - w telewizji, radio mowi sie akwizgran, w prasie pisze sie akwizgran,
        atlasy turystyczne, mapy to samo. idziemy dalej. jak jedziemy ze strony belgii
        lub frnacji na drogowskazach widac aix-la-chapelle ( francuskojezyczna nazwa
        miasta ) a pod spodem maly napis w nawiasach po niemiecku aachen. w atlasach
        farncuskich, belgijskich uzywana jest tez frnacuska nazwa mista. niemcy
        drukujac turystyczne przewodniki umieszczaja ja tam dumnie. pytanie moje brzmi.
        jesli mozna swoje miasto wypromowac w ten sposob zeby zachecic turystow ( moze
        i potencjalnych investorow ) z roznych krajow do odwiedzenia go ( kto byl to
        wie ze jest aachen przeslicznie polozone i samo w sobie jest piekne ze nikogo
        nie trzeba specjalnei zachecac zeby tam wjechac ) to co w tym zlego. umiescmy
        historyczna nazwe mista obok obecnie istniejacej i uzywajmy ja. warto
        wykorzystac historyczne losy bydgoszczy zeby ja wypromowac. czy komukolwiek
        wpadlo by w niemczech do glowy zeby wymyslac trzacia dodtakowa nazwe ??? aix-la-
        chapelle nie nie ma w sobie podobnego do aachen i jest uzywana. na calym
        swiecie sie tak robi. bylo to jeszcze zanim mielismy eu. nikt z niemcow nie
        buntowal sie ze to bedzie uklon w strone zarozumialych francuzowco co sie beda
        nam panoszyc po kraju. nikt nie pikietowla tego, nikt nie protestoowal. czemu
        to moze sie udac wszedzie tylko nie w polsce ? nie tworzmy nowych nazw potworow
        po to zeby sie to podobalo ludziom nielubiacych niemcow i wszyskiego co z nimi
        zwiazane. trzymajmy sie historii. lokator napsze ze niemcy sobie z rekawa te
        nazwe wyciagneli i dlaczego mamy ja przyjac. moze i wyciagneli ale ona
        istnaiala przez iles tam lat. nie chodzi ze tzreba zaraz sie sprzedawac,
        poprostu bydgoszcz nie jest w zaden sposob atrakkcyjna pod zadnym wzgledm, wiec
        sprubujmy cos zmienic. co nam szkodzi, zaryzykumy. co mamy do stracenia ????....
        pozdrawiam wszystkich, sczegolnie wojtka, lokatora i Ted@,
        gut
        • Gość: atomski Re: Bromberg/Bydgoszcz IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 25.05.02, 03:01
          W kwestii formalnej:

          1. Dzięki lokator .Ludziska maja zaległości z podstawówki i teraz czeka nas
          cięzka praca .Już sie urobiłem po pachy :))))Zaszywamy "dziury" w edukacji ,tym
          co wagarowali w szkółce ,bo teraz okazało sie ,ze jednak co niektórzy coś
          osiągneli i się dziwią .Nie da się ? Jak to ? To takie proste .Jestem taki
          mądry i zdolny mam super pomysły by wszyscy byli piękni i bogaci ,a tu jakiś
          beton mówi ,ze sie nie da :))))))))
          Jaja normalne. Co bedzie , jak dorośnie pokolenie wychowane na Quake'u ?????
          Tez nie byłem mistrzem frekwencji ,ale ja nie lubiłem biologii i fizyki :)) I w
          tych dziedzinach zupełnie nie zabieram głosu .Wręcz spylam gdy słysze o
          kwarkach :))) Zdecydowanie wole skwarki.

          2. Wojtku! Patent z wielkimi literami jest delikatnie rzecz ujmując -o kant
          dupy ! Tylko oczy bolą . Nie będę cię jednak przekonywał .Szybciej będzie jak
          sam zauważysz( po którymś cytowaniu swoich postów z moimi) ,bo znowu osiąganie
          kompromisu zajmie nam miesiąc .

          3. Zaden adwersarz tutaj nie jest moim wrogiem .Spokojnie.Nie widzę tu żadnych
          wrogów -powtarzam !
          Co najwyżej nieuków ,uków ,ale niepolskich szkół i ignorantów-kosmopolitów .

          4. Ponieważ mam misję przemycę tu jeszcze taką oto ciekawostkę historyczną :

          Pewne źródło akademickie podaje taką kolejność miast pod względem ludnosci w
          XVI "złotym" wieku:
          1.Wrocław-30-40 tys. mieszkańców
          2.Gdańsk i Kraków - po ok.20 tys.
          4.Poznań- 15 tys.
          5. Warszawa,Lublin,Toruń,Elbląg -nie przekraczały 10 tys
          9.Bydgoszcz- 4-5 tysięcy.

          Czyli z jednej strony -w klasyfikacji bezwzględnej -byliśmy notowani gorzej
          niż obecnie .Z drugiej strony awansowaliśmy przez tyle lat zaledwie o jedno
          oczko -na pozycje numer 8 :)))))))) .Tymczasem nasze miasto w XVI wieku miało
          tylko 200 lat !!!
          Zwróccie uwagę też,ze proporcje wielkosciowe między Bydgoszczą i Toruniem były
          wtedy dokładnie odwrotne.A w 1709 to była juz zupełna katastrofa ...


          5. Do Bydgoszczy wróciłem nieco ponad rok temu .Dopiero się uczę bycia
          swiadomym bydgoszczaninem .Nie uważam się za alfę i omegę.To ,ze traktuję Twoją
          ignorancję historyczną z góry,swiadczy tylko źle o Tobie. Kazdy historyk zmiótł
          by cię (mnie zaraz potem) z powierzchni juz dawno .Mnie pozostaje tylko
          radocha ,ze są jeszcze ze trzy osoby ,które wiedzą mniej ode mnie o historii
          swojego miasta.Gorzej ,że sie z tym obnoszą i są z tego dumni . Tylko takie
          osoby mogą proponować "Bromberg" do promowania na świecie.

          6.Kiedy odejdziemy już od problemu tej nieszczęsnej nazwy mozemy podyskutowac
          o celowosci wprowadzania dwunazewnictwa.Najpierw jednak nazwa Bromberg.


          Do sedna :

          Wojtek pisze dużymi bukwami :
          TO W TAKIM RAZIE JAK PRZEBIEGAL "KRYZYS", KTORY SPOWODOWAL REGRES? Z CZEGO
          SIE SKLADAL I JAKIE SA JEGO PRZYCZYNY??? I CZY TYCH KILKUSET MIESZKANCOW TO
          SKUTEK TYLKO ROZBIORU??? MIESZKANCY ROZPIERZCHLI SIE WIEC PO OKOLICZNYCH
          LASACH?
          A MOZE ZOSTALI WYMORDOWANI PRZEZ CIMIEZCE PRUSKIEGO? JESTEM CIEKAW.

          Regres miał charakter zarówno polityczny jak i gospodarczy.
          Z jednej strony przestało sie sprzedawać polskie zboże .Podupadł handel gdański
          i związany z nim handel bydgoski.
          Z drugiej :Potop Szwedzki , kołtuństwo szlachty polskiej ,prywata ,zaraza w
          1709.Bylismy tak słabi ,ze sami niemal prosiliśmy się :
          -Prusacy przyjdzcie i weźcie sie za porządki bo ta szlachta to takiego nam tu
          burdlu narobiła ,ze tylko -znany z uwielbienia do porządku- naród niemiecki
          może poradzić -
          Gorzej mieli ci co trafili do carycy.
          Czyli jeszcze raz .Regres zaczął się nieco wcześniej. Na dzień 5 VIII 1772 roku
          Bydgoszcz liczy ok 1000 mieszkańców. Dalszy-niewielki w porównaniu z
          wcześniejszymi "osiągnięciami"- odpływ Polaków z miasta to wynik zasiedlania -
          kolonizacji organizowanej przez jaśnie nam wówczs panującego Fryderyka II (choć
          ta i tak była głównie skierowana na tereny rolnicze). Likwidowano polskie
          urzędy (vide ratusz gotycki ) ,następowała wymiana "personelu" .
          Przy czym ogólna liczba mieszkańców rośnie.Raz ,że zaczęto sprowadzać
          Niemców ,dwa -upadek małych miast ,migracja ze wsi za pracą u Niemca
          (dzis ,zeby popracowac u Niemca ,trzeba troche dalej pojechać :).
          Jak Prusacy obiecali tak zaczęłi porządkować . Juz rok później rozpoczęli
          budowę Kanału Bydgoskiego ,sieci połączeń handlowych z Berlinem i takie tam.
          Co to oznaczało dla najważniejszych polskich obiektów -juz pisałem .Lwia część
          jako przestarzała i nieprzystająca do potrzeb bardziej rozwiniętych Braci -jest
          sukcesywnie wyburzana.

          NA PEWNO ZROBILI TO ( Prusacy rozebrali mury i ratusz )WYLACZNIE ABY WYKORZENIC
          POLSKOSC! ZAKLADASZ Z GORY ZE
          NIE BYLO INNYCH POWODOW. W TYM PRZYPADKU NIE JESTEM PEWIEN, WIEC NIE BEDE SIE
          KLOCIL. CZASEM OPLACA SIE ROZEBRAC RUINE I INWESTOWAC W INNE OBIEKTY. DOBRZE ZE
          SPICHRZE WYMAGALY GENERALNEGO REMONTU DOPIERO TERAZ, BO WCZESNIEJ, KIEDY NIE
          MYSLANO W KATEGORIACH OCHRONY ZABYTKOW NA PEWNO BY JE ROZEBRANO... CHOCBY I
          RZADZILI WTEDY POLACY.

          No nie wyłącznie .Przecież pisałem ,ze dla rozwoju miasta też . Tylko ,ze
          swojego,niemieckiego miasta ,nie naszego,polskiego . Oni budowali urzędy dla
          swoich urzedników ,linie kolejowe ,kamienice dla napływających wciąż
          Niemców.Utworzono tez wiele szkół w których uczono...
          ... no po jakiemu ??? A jakiej historii uczono ? To zdecydowanie nie miało nic
          wspólnego z partnerstwem .Czy zaczynasz rozumiec pojęcie słowa germanizacja ?
          Czy rozumiesz ,ze Polacy czuli sie raczej więźniami niz współobywatelami ?
          Jakby Polakom było tak cudnie to po I wojnie poprosiliby jednak ,zeby wrócić
          pod panowanie niemieckie . A te głupki ,nasze pradziady ,chcieli biednie ,ale
          na własnym.
          Czy rozumiesz w końcu z czym sie kojarzy nazwa Bromberg ? Z niewolą !!! Z
          niewolą !!!!
          No powtórzmy razem : Z czym kojarzyła się już wtedy nazwa Bromberg ?
          Z niewolą !!! Z niewolą !!! Wszyscy powtórzyli ? Zapadło w główkach ?
          W okresie II wojny Swiatowej było jeszcze więcej powodów by tak pieknie teraz
          promować nasze miasto. To taka historyczna i jaka sentymentalna nazwa.

          Jeśli chodzi o spichrze ,to nie da sie postawić jednoznacznej diagnozy.Z
          pewnoscią natomiast nie były to obiekty tak strategiczne historycznie jak
          rozebrany przez Szwedów zamek ,rozebrany przez Prusaków ratusz ,mury miejskie
          (na bramach były herby ? z czym kojarzą się herby ? z historią ? z
          tożsamoscią ?) ,rozebrane przez Niemców -teatr ,synagoga ,część starówki.
          Zastanów się natomiast jak ci sami Niemcy potraktowali Toruń .Jakoś chyba
          niespecjalnie wyburzali ? Zarówno podczas zaborów , I jak i II wojny. Jakos
          nie przeszkadzały im za ciasne mury ,niefunkcjonalne budownictwo ??
          Ciekawostka ,co ???



          • Gość: fin Re: Bromberg/Bydgoszcz IP: *.atr.bydgoszcz.pl 25.05.02, 09:51
            Gość portalu: atomski napisał(a):

            > Jaja normalne. Co bedzie , jak dorośnie pokolenie wychowane na Quake'u ?????

            A co z tym, wychowanym na Wolfersteinie? ;))))))


            > 4. Ponieważ mam misję przemycę tu jeszcze taką oto ciekawostkę historyczną :
            >
            > Pewne źródło akademickie podaje taką kolejność miast pod względem ludnosci w
            > XVI "złotym" wieku:
            > 1.Wrocław-30-40 tys. mieszkańców
            > 2.Gdańsk i Kraków - po ok.20 tys.
            > 4.Poznań- 15 tys.
            > 5. Warszawa,Lublin,Toruń,Elbląg -nie przekraczały 10 tys
            > 9.Bydgoszcz- 4-5 tysięcy.

            Szacowanie wielkosci miast w tamtych czasach to bardzo trudna sprawa. Ja raczej upierał bym
            się przy nieco innych danych:

            www.gazeta.pl/alfa/home.jsp?dzial=0511&forum=BYDGOSZCZ&wid=1555933&aid=1648916


            > Czyli jeszcze raz .Regres zaczął się nieco wcześniej. Na dzień 5 VIII 1772 roku
            > Bydgoszcz liczy ok 1000 mieszkańców.

            Regres (rzekłbym raczej upadek) zaczął się na początku XVII w. Najpierw wielkie zarazy, potem
            wojny północne, "potop",


            > Jeśli chodzi o spichrze ,to nie da sie postawić jednoznacznej diagnozy.Z
            > pewnoscią natomiast nie były to obiekty tak strategiczne historycznie jak
            > rozebrany przez Szwedów zamek ,rozebrany przez Prusaków ratusz ,mury miejskie
            > ,rozebrane przez Niemców -teatr ,synagoga ,część starówki.

            Uscislijmy kilka rzeczy.
            1. Zamek bydgoski nie został przez Szwedów rozebrany. Szwedzi, jako klasyczna banda
            dzikusów-niszczycieli, wysadzili zamek prochem tak, żeby nie nadaweał się do zamieszkania (w
            tych czasach- rozwinietej artylerii, zamki tego typu nie mialy już większych wartosci obronnych).
            Zamek w stanie nie nadającym się do zamieszkania przetrwał jeszcze okolo 100 lat, rozebrali go
            dopiero Prusacy (z cegieł z rozbiórki budowali koszary).
            2. Prusacy, zupełnie bez logicznej potrzeby rozebrali najstarszy zabytek bydgoski: Kosciół sw.
            Idziego. Był to kosciół bardzo stary, starszy od lokacji miasta. Kazimierz Wielki w akcie lokacyjnym
            Bydgoszczy pisał, że miasto ma stanąć "na równinie przed kosciołem". A więc kosciół ten
            pochodził z czasów, kiedy Bydgoszcz była grodem kasztelańskim. Nie sposób dzisiaj ustalić, kiedy
            ten kosciół powstał, ale na pewno nie później niż w XIII w. (niektórzy mówią o XII w., ale to chyba
            przesada). Kosciół ten stał kilkadziesiąt metrów na płn-wsch od dzisiejszego Ronda
            Bernardyńskiego.
            3. Co do ratusza, murów miejskich, zachodniej częsci Starego Rynku to masz oczywiscie rację,
            rozebrali je Niemcy (bądz to Prusacy - 2 pierwsze przypadki; bądź Hitlerowcy- ostatni przypadek).
            4. Natomiast co do teatru, to został rozebrany przez władzę ludową po wojnie. Armia Czerwona
            urządziła w nim magazyn, wybuchł pożar i co nieco się spaliło. Ale nie tak znowu dużo i
            rozbieranie takiego wspanialego teatru było przykładem kompletnej głupoty. Władza ludowa o
            zabytki w Bydgoszczy nie dbała wcale, podobnie bezmyslnie rozebrano dwa spichrza, które
            spaliły się pod koniec lat 60-tych (kolo tych trzech spichrzy przy Rybim Rynku kiedys stały jeszcze
            dwa).

            Pozdr
            • Gość: tatomski Re: Bromberg/Bydgoszcz IP: 213.76.53.* 26.05.02, 00:33
              Dobra fin ,usciślone .Mówiłem ,ze łatwo będzie znaleźć bardziej wyczerpujące
              publikacje o historii miasta .
              Natomiast mam wątpliwości co do podanych danych w linku .10 tysięcy ?
              Wiem ,ze mój przewodnik i foldery ,to słabizna ,ale mam podręcznik i skrypt z
              historii budowy miast . Różnice we wszystkich publikacjach są rzędu 3-5 tysięcy
              i to był max.


          • Gość: det Re: Bromberg/Bydgoszcz IP: *.dip.t-dialin.net 27.05.02, 20:50
            Gość portalu: atomski napisał(a):

            > W kwestii formalnej:
            ,rozebrany przez Prusaków ratusz ,mury miejskie
            > (na bramach były herby ? z czym kojarzą się herby ? z historią ? z
            > tożsamoscią ?) ,rozebrane przez Niemców -teatr ,synagoga ,część starówki.
            > Zastanów się natomiast jak ci sami Niemcy potraktowali Toruń .Jakoś chyba
            > niespecjalnie wyburzali ? Zarówno podczas zaborów , I jak i II wojny. Jakos
            > nie przeszkadzały im za ciasne mury ,niefunkcjonalne budownictwo ??
            > Ciekawostka ,co ???
            Zadna w Toruniu robia do dzisiaj Pierniki

        • lokator Re: Bromberg/Bydgoszcz 26.05.02, 23:19
          Gość portalu: gut napisał(a):


          > mieszkalem w miescie
          > aachen na zachodzie niemiec na granicy z belgia i holandia. przepiekne
          > miasteczko z bardzo bogata historia. zalozone pzrez rzymian w I wieku. pzrez
          > lata przechodizlo z rak do rak, rzymianie, panstwo frankow, cesarstwo
          > niemieckie, francuzi, prusy itd. tak sie toczyly losy tego miasta. kazda
          > kultura cos tam zostawila do dzisiaj, pomimo sporych zniszczen z czasow wojny.
          > w polsce - w telewizji, radio mowi sie akwizgran, w prasie pisze sie akwizgran,
          > atlasy turystyczne, mapy to samo. idziemy dalej. jak jedziemy ze strony belgii
          > lub frnacji na drogowskazach widac aix-la-chapelle ( francuskojezyczna nazwa
          > miasta ) a pod spodem maly napis w nawiasach po niemiecku aachen. w atlasach
          > farncuskich, belgijskich uzywana jest tez frnacuska nazwa mista. niemcy
          > drukujac turystyczne przewodniki umieszczaja ja tam dumnie. pytanie moje brzmi.
          > jesli mozna swoje miasto wypromowac w ten sposob zeby zachecic turystow ( moze
          > i potencjalnych investorow ) z roznych krajow do odwiedzenia go ( kto byl to
          > wie ze jest aachen przeslicznie polozone i samo w sobie jest piekne ze nikogo
          > nie trzeba specjalnei zachecac zeby tam wjechac ) to co w tym zlego. umiescmy
          > historyczna nazwe mista obok obecnie istniejacej i uzywajmy ja. warto
          > wykorzystac historyczne losy bydgoszczy zeby ja wypromowac. czy komukolwiek
          > wpadlo by w niemczech do glowy zeby wymyslac trzacia dodtakowa nazwe ??? aix-la
          > -
          > chapelle nie nie ma w sobie podobnego do aachen i jest uzywana. na calym
          > swiecie sie tak robi. bylo to jeszcze zanim mielismy eu. nikt z niemcow nie
          > buntowal sie ze to bedzie uklon w strone zarozumialych francuzowco co sie beda
          > nam panoszyc po kraju. nikt nie pikietowla tego, nikt nie protestoowal. czemu
          > to moze sie udac wszedzie tylko nie w polsce ? nie tworzmy nowych nazw potworow
          > po to zeby sie to podobalo ludziom nielubiacych niemcow i wszyskiego co z nimi
          > zwiazane. trzymajmy sie historii. lokator napsze ze niemcy sobie z rekawa te
          > nazwe wyciagneli i dlaczego mamy ja przyjac. moze i wyciagneli ale ona
          > istnaiala przez iles tam lat. nie chodzi ze tzreba zaraz sie sprzedawac,
          Pisząc o pięknym mieście Aachen (wierzę Ci na słowo) sam odpowiedziałeś sobie na
          wszystkie pytania, tylko tego nie zauważyłeś. Bydgoszcz to dla Francuzów
          Bydgoszcz, dla Rosjan Bydgoszcz, dla Anglików i Amerykanów Bydgoszcz, dla
          Hiszpanów (mam wiarygodne informacje od Wojtka) Bydgoszcz i może jedynie Niemcy
          się wyrwali z tym Brombergiem, ale oni nigdy nas nie lubili ;-).
          W świadomości całego świata, a co najmniej w świadomości kartografów całego
          świata istniejemy pod nazwą BYDGOSZCZ. Niech sobie Wyborcza z Expressem ogłoszą
          konkurs na nazwę dla Bydgoszczy, ale ja od razu mówię pas. Kto nie ma nic innego
          do roboty niech się zajmuje takimi głupotami.

          > poprostu bydgoszcz nie jest w zaden sposob atrakkcyjna pod zadnym wzgledm, wiec
          > sprubujmy cos zmienic. co nam szkodzi, zaryzykumy. co mamy do stracenia ????...
          > pozdrawiam wszystkich, sczegolnie wojtka, lokatora i Ted@,
          > gut

          Mamy spichrze, Bydgoskie Impresje Muzyczne, najdłużej budowaną Operę, Tomka
          Golloba, zabytkową secesję, kościół Klarysek, Myślęcinek, lotnisko, Jutrzenkę,
          Browar Kujawiak, Akademię Techniczno-Rolniczą i pozostałe uczelnie, siedzibę
          Okręgu Wojskowego, Brdyujście, itp. itd.
          I nie będziemy tego wszystkiego promować, bo jest inny, tańszy i lepszy sposób -
          zmiana nazwy miasta na użytek cudzoziemców (piszę zmiana, bo przecież chodzi o
          to, aby cudzoziemcy przestali używac nazwy Bydgoszcz i zaczęli się posługiwać
          inną nazwą). To oczywiście rozwiąże wszystkie nasze problemy, a inwestorzy będą
          walić drzwiami i oknami. I na pewno nie będą przeszkadzać im wysokie podatki,
          brak połączeń lotniczych z zagranicą, dziurawe jezdnie, brud na każdym kroku,
          niekompetentni urzędnicy.

          Przeczytałem parę dni temu o akcji na Kapuściskach. Tam ludzie sprzątają osiedle
          w czynie społecznym - takim prawdziwym czynie, a nie spędzie. To jest prawdziwa
          promocja, a nie wymyślanie nowej nazwy. Kapitałem naszego miasta, danym w aporcie
          każdemu inwestorowi, mogą być ludzie i ich dbałość o swoje miasto - po prostu
          DOBRA ROBOTA (kiedyś było już takie hasło, ale mało miało wspólnego z
          rzeczywistością). Szacunek do pracy a nie gadulstwo - to jest nasza jedyna
          szansa.
          • Gość: wojtek Re: Bromberg/Bydgoszcz IP: *.upct.es 27.05.02, 15:44
            lokator napisał(a):

            > Gość portalu: gut napisał(a):
            >
            >
            > > mieszkalem w miescie
            > > aachen na zachodzie niemiec na granicy z belgia i holandia. przepiekne
            > > miasteczko z bardzo bogata historia. zalozone pzrez rzymian w I wieku. pzr
            > ez
            > > lata przechodizlo z rak do rak, rzymianie, panstwo frankow, cesarstwo
            > > niemieckie, francuzi, prusy itd. tak sie toczyly losy tego miasta. kazda
            > > kultura cos tam zostawila do dzisiaj, pomimo sporych zniszczen z czasow wo
            > jny.
            > > w polsce - w telewizji, radio mowi sie akwizgran, w prasie pisze sie akwiz
            > gran,
            > > atlasy turystyczne, mapy to samo. idziemy dalej. jak jedziemy ze strony be
            > lgii
            > > lub frnacji na drogowskazach widac aix-la-chapelle ( francuskojezyczna naz
            > wa
            > > miasta ) a pod spodem maly napis w nawiasach po niemiecku aachen. w atlasa
            > ch
            > > farncuskich, belgijskich uzywana jest tez frnacuska nazwa mista. niemcy
            > > drukujac turystyczne przewodniki umieszczaja ja tam dumnie. pytanie moje b
            > rzmi.
            > > jesli mozna swoje miasto wypromowac w ten sposob zeby zachecic turystow (
            > moze
            > > i potencjalnych investorow ) z roznych krajow do odwiedzenia go ( kto byl
            > to
            > > wie ze jest aachen przeslicznie polozone i samo w sobie jest piekne ze nik
            > ogo
            > > nie trzeba specjalnei zachecac zeby tam wjechac ) to co w tym zlego. umies
            > cmy
            > > historyczna nazwe mista obok obecnie istniejacej i uzywajmy ja. warto
            > > wykorzystac historyczne losy bydgoszczy zeby ja wypromowac. czy komukolwie
            > k
            > > wpadlo by w niemczech do glowy zeby wymyslac trzacia dodtakowa nazwe ??? a
            > ix-la
            > > -
            > > chapelle nie nie ma w sobie podobnego do aachen i jest uzywana. na calym
            > > swiecie sie tak robi. bylo to jeszcze zanim mielismy eu. nikt z niemcow ni
            > e
            > > buntowal sie ze to bedzie uklon w strone zarozumialych francuzowco co sie
            > beda
            > > nam panoszyc po kraju. nikt nie pikietowla tego, nikt nie protestoowal. cz
            > emu
            > > to moze sie udac wszedzie tylko nie w polsce ? nie tworzmy nowych nazw pot
            > worow
            > > po to zeby sie to podobalo ludziom nielubiacych niemcow i wszyskiego co z
            > nimi
            > > zwiazane. trzymajmy sie historii. lokator napsze ze niemcy sobie z rekawa
            > te
            > > nazwe wyciagneli i dlaczego mamy ja przyjac. moze i wyciagneli ale ona
            > > istnaiala przez iles tam lat. nie chodzi ze tzreba zaraz sie sprzedawac,
            > Pisząc o pięknym mieście Aachen (wierzę Ci na słowo) sam odpowiedziałeś sobie n
            > a
            > wszystkie pytania, tylko tego nie zauważyłeś. Bydgoszcz to dla Francuzów
            > Bydgoszcz, dla Rosjan Bydgoszcz, dla Anglików i Amerykanów Bydgoszcz, dla
            > Hiszpanów (mam wiarygodne informacje od Wojtka) Bydgoszcz i może jedynie Niemcy
            >
            > się wyrwali z tym Brombergiem, ale oni nigdy nas nie lubili ;-).


            ######## i sie bardzo myslisz. dla wszystkich nacji z jezykami nieslowianskimi
            takie miasto po prostu nie istnieje!, z wyjatkiem kartografow i osob ogladajacych
            a nie czytajacych(!!!!!) mapy! czytanie to proces mysleniowy. pogadaj z
            obcokrajowcami, ale najpierw znajdz tlumacza.




            > W świadomości całego świata, a co najmniej w świadomości kartografów całego
            > świata istniejemy pod nazwą BYDGOSZCZ. Niech sobie Wyborcza z Expressem ogłoszą
            >
            > konkurs na nazwę dla Bydgoszczy, ale ja od razu mówię pas. Kto nie ma nic inneg
            > o
            > do roboty niech się zajmuje takimi głupotami.
            >
            > > poprostu bydgoszcz nie jest w zaden sposob atrakkcyjna pod zadnym wzgledm,
            > wiec
            > > sprubujmy cos zmienic. co nam szkodzi, zaryzykumy. co mamy do stracenia ??
            > ??...
            > > pozdrawiam wszystkich, sczegolnie wojtka, lokatora i Ted@,
            > > gut
            >
            > Mamy spichrze, Bydgoskie Impresje Muzyczne, najdłużej budowaną Operę, Tomka
            > Golloba, zabytkową secesję, kościół Klarysek, Myślęcinek, lotnisko, Jutrzenkę,
            > Browar Kujawiak, Akademię Techniczno-Rolniczą i pozostałe uczelnie, siedzibę
            > Okręgu Wojskowego, Brdyujście, itp. itd.
            > I nie będziemy tego wszystkiego promować, bo jest inny, tańszy i lepszy sposób
            > -
            > zmiana nazwy miasta na użytek cudzoziemców (piszę zmiana, bo przecież chodzi o
            > to, aby cudzoziemcy przestali używac nazwy Bydgoszcz i zaczęli się posługiwać
            > inną nazwą). To oczywiście rozwiąże wszystkie nasze problemy, a inwestorzy będą
            >
            > walić drzwiami i oknami. I na pewno nie będą przeszkadzać im wysokie podatki,
            > brak połączeń lotniczych z zagranicą, dziurawe jezdnie, brud na każdym kroku,
            > niekompetentni urzędnicy.
            >
            > Przeczytałem parę dni temu o akcji na Kapuściskach. Tam ludzie sprzątają osiedl
            > e
            > w czynie społecznym - takim prawdziwym czynie, a nie spędzie. To jest prawdziwa
            >
            > promocja, a nie wymyślanie nowej nazwy. Kapitałem naszego miasta, danym w aporc
            > ie
            > każdemu inwestorowi, mogą być ludzie i ich dbałość o swoje miasto - po prostu
            > DOBRA ROBOTA (kiedyś było już takie hasło, ale mało miało wspólnego z
            > rzeczywistością). Szacunek do pracy a nie gadulstwo - to jest nasza jedyna
            > szansa.

            • Gość: Ted® Re: Bromberg/Bydgoszcz IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 27.05.02, 16:07
              Gość portalu: wojtek napisał(a):

              >
              > ######## i sie bardzo myslisz. dla wszystkich nacji z jezykami nieslowianskimi
              > takie miasto po prostu nie istnieje!, z wyjatkiem kartografow i osob ogladajacy
              > ch
              > a nie czytajacych(!!!!!) mapy! czytanie to proces mysleniowy. pogadaj z
              > obcokrajowcami, ale najpierw znajdz tlumacza.
              >
              akwizgran, aix-la-chapelle, aachen

              aix-la-chapelle - dla wszystkich nacji nie znajacych francuskiego
              takie miasto po prostu nie istnieje! - zaorali skurczybyki, to napewno niemcy
              • Gość: det Re: Bromberg/Bydgoszcz IP: *.dip.t-dialin.net 27.05.02, 21:12
                Gość portalu: Ted® napisał(a):

                > Gość portalu: wojtek napisał(a):
                czytanie to proces mysleniowy. pogadaj z
                > > obcokrajowcami, ale najpierw znajdz tlumacza.
                > >
                > akwizgran, aix-la-chapelle, aachen
                >
                > aix-la-chapelle - dla wszystkich nacji nie znajacych francuskiego
                > takie miasto po prostu nie istnieje! - zaorali skurczybyki, to napewno niemcy
                Ja, ja Volkswagen!

          • Gość: det Re: Bromberg/Bydgoszcz IP: *.dip.t-dialin.net 27.05.02, 21:06
            lokator napisał(a):

            > Gość portalu: gut napisał(a):
            > Przeczytałem parę dni temu o akcji na Kapuściskach. Tam ludzie sprzątają
            osiedle
            > w czynie społecznym - takim prawdziwym czynie, a nie spędzie. To jest
            prawdziwa promocja, a nie wymyślanie nowej nazwy. Kapitałem naszego miasta,
            danym w aporcie
            > każdemu inwestorowi, mogą być ludzie i ich dbałość o swoje miasto - po prostu
            > DOBRA ROBOTA (kiedyś było już takie hasło, ale mało miało wspólnego z
            > rzeczywistością). Szacunek do pracy a nie gadulstwo - to jest nasza jedyna
            > szansa.
            No i co mamy nastepnego nawiedzonego ekonomiste, od Rydzyka czy co? Oczywiscie
            jest pieknie jak mieszkancy dbaja o czystosc, tylko kto bedzie dbal o kapital
            ktory by zechcial zainwestowac i zatrudnic chetnych do pracy? Ludzie popaczcie
            na stan budynkow, kadycje finansowa firm. Mowi wam to cos! A wy sie spieracie o
            rozebrane mury z przed wiekow. Chodzi o dzisiaj i jutro to co bylo przedwczoraj
            jest dobre w sporach wsrod historykow,ale w oparciu o rzetelne badania. A tych
            Bydgoszcz do dzisiaj nie ma!
            • lokator Re: Bromberg/Bydgoszcz 31.05.02, 00:03
              Gość portalu: det napisał(a):

              > lokator napisał(a):
              >
              > > Gość portalu: gut napisał(a):
              > > Przeczytałem parę dni temu o akcji na Kapuściskach. Tam ludzie sprzątają
              > osiedle
              > > w czynie społecznym - takim prawdziwym czynie, a nie spędzie. To jest
              > prawdziwa promocja, a nie wymyślanie nowej nazwy. Kapitałem naszego miasta,
              > danym w aporcie
              > > każdemu inwestorowi, mogą być ludzie i ich dbałość o swoje miasto

              > No i co mamy nastepnego nawiedzonego ekonomiste, od Rydzyka czy co? Oczywiscie
              > jest pieknie jak mieszkancy dbaja o czystosc, tylko kto bedzie dbal o kapital
              > ktory by zechcial zainwestowac i zatrudnic chetnych do pracy?

              Kolego det! Powycinałeś moją wypowiedź tak niezręcznie, że wygląda tak jakby mój
              tekst był napisany przez guta, a to ja, lokator, napisałem o Kapuściskach. To po
              pierwsze. Po drugie nie posiadasz zdolności rozumienia intencji piszącego. Aport
              wnoszony przez miasto to metafora. Chodzi o to , że czyste miasto wzbudza
              sympatię i zainteresowanie - to jest ten kapitał.
              Ale nie gniewam się na Ciebie ;-)))
      • Gość: atomski Re: Bromberg/Bydgoszcz IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 25.05.02, 03:05
        Gość portalu: Anka napisał(a):

        > Uwazam ze powinna nasza Bydgoszcz nazywac sie Bromberg ludzie nie badzcie tacy
        > uparci idzicie na kompromis .Od wielu lat mieszkam za granica jak mnie pytaja
        > skad jestem mowie Bydgoszcz niestety nikt nie wie o co mi chodzi jak powiem
        > Bromberg to jest ok.......
        > Moze jak bedzie Bromberg to wtedy znajdzie sie wiecej zagranicznych inwestorow
        > ktorzy beda chcieli w Bydzi inwestowac.Przykro mowic ale w Bydgoszczy nic sie
        > ciekawego nie dzieje zwykle szare miasto .Mam wrazenie ze to miasto jest przez
        >
        > wszystkich omijane ...wielkim kolem :-(((((


        Nadajesz z Niemiec ,prawda ? Pracujesz u Niemca ?

        • Gość: atomski Re: Bromberg/Bydgoszcz IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 25.05.02, 23:49
          Bo zastanawiam sie ,czy gdybys pracowała w Meksyku i chciała zrobić dobrze
          narodowi meksykańskiemu nie lansowałabyś np nazwy Los Bydgostios.
          To ładna nazwa i od razu zapada Meksykanom w pamieci .Powoduje ,ze serca im sie
          otwierają i co najważniejsze portfele :)))
          Jest małohistoryczna ,ale w konkurencji z Brombergiem ,to niewyobrażalna
          zaleta :))
          • Gość: det Re: Bromberg/Bydgoszcz IP: *.dip.t-dialin.net 27.05.02, 21:23
            Gość portalu: atomski napisał(a):

            > Bo zastanawiam sie ,czy gdybys pracowała w Meksyku i chciała zrobić dobrze
            > narodowi meksykańskiemu nie lansowałabyś np nazwy Los Bydgostios.
            > To ładna nazwa i od razu zapada Meksykanom w pamieci .Powoduje ,ze serca im sie
            Los Glupotos. Czuwaj
        • Gość: det Re: Bromberg/Bydgoszcz IP: *.dip.t-dialin.net 27.05.02, 21:21
          Gość portalu: atomski napisał(a):

          > Gość portalu: Anka napisał(a):
          > Nadajesz z Niemiec ,prawda ? Pracujesz u Niemca ?
          Danke Anke!!! Ha Atomski nigdy nie pracuje sie dla (niemcow, franzuzow,
          hiszpanow,amerykanow itd)niepotrzebne skreslic. Pracoje sie na utrzymanie
          rodziny lub jezeli jej nie masz, to na swoja egzystecje. Przy okazji wybierz sie
          na spacer w okolice dworca PKP i zobacz ile autobusow i ludzi wyjezdza na roboty
          do niemiec. Dziwne ze oni nie maja Alergi na niemieckosc.

          • Gość: atomski Re: Bromberg/Bydgoszcz IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 29.05.02, 00:44
            Gość portalu: det napisał(a):

            > Gość portalu: atomski napisał(a):
            >
            > > Gość portalu: Anka napisał(a):
            > > Nadajesz z Niemiec ,prawda ? Pracujesz u Niemca ?
            > Danke Anke!!! Ha Atomski nigdy nie pracuje sie dla (niemcow, franzuzow,
            > hiszpanow,amerykanow itd)niepotrzebne skreslic. Pracoje sie na utrzymanie
            > rodziny lub jezeli jej nie masz, to na swoja egzystecje. Przy okazji wybierz si
            > e
            > na spacer w okolice dworca PKP i zobacz ile autobusow i ludzi wyjezdza na robot
            > y
            > do niemiec. Dziwne ze oni nie maja Alergi na niemieckosc.

            Nie mam alergii na niemieckość.
            Mam alergie na ignoranctwo ,kosmopolityzm (byłbys ze swoimi przekonaniami
            potencjalnym zabójcą oscypka ) ,błędy ortograficzne(obojętnie,czy u mnie ,czy u
            kogoś ).

            Los Quakos Pokolenios w Enerefos Pozdrawiajos




      • lokator Re: Bromberg/Bydgoszcz 26.05.02, 23:29
        Gość portalu: Anka napisał(a):

        > Uwazam ze powinna nasza Bydgoszcz nazywac sie Bromberg ludzie nie badzcie tacy
        > uparci idzicie na kompromis .Od wielu lat mieszkam za granica jak mnie pytaja
        > skad jestem mowie Bydgoszcz niestety nikt nie wie o co mi chodzi jak powiem
        > Bromberg to jest ok.......
        Przepraszam, możesz wyrazić się jaśniej? Czy proponujesz zmianę nazwy miasta z
        Bydgoszcz na Bromberg? W Polsce?

        > Moze jak bedzie Bromberg to wtedy znajdzie sie wiecej zagranicznych inwestorow
        > ktorzy beda chcieli w Bydzi inwestowac.
        Wyjaśnisz, o co opierasz swoje przypuszczenia? Zdradzisz swoje argumenty?
    • Gość: Marek Re: Bromberg/Bydgoszcz IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 27.05.02, 00:17
      Zmiana nazwy miejscowości nic nie zmienia . Zmiana musi nastąpić w nas .
      Zyjemy jakimiś mżonkami , że gdy będziemy w Unii to np. w sklepach lepiej
      nas obsłużą . Absurd!!!
      Gdy nazwę Bydgoscz New York to wcale nie stanę się nowojorczykiem .
      Tyle bełkotu o nic .
      Nikt chyba nie wierzy w prawdziwą rzetelną i uczciwą pracę .Dalczego ?
      Zawsze ulegaliśmy złudzeniom misji , opatrzności ,
      wielkim cudom i cudownym rozwiązywaniem problemów . Ostatnio wierzymy
      w wielką siłę pieniądza ( jak długo? ) . Samorządy mówią , że by rozwiązać
      to czy tamto , brak im pieniędzy - to samo mówi rząd . No a kto jest temu
      winien - ja? Dajcie im więcej a zobaczycie , że to wcale nic nie rozwiąże .
      Chociażby korki na Jagiellońska -3 Maja . Można je zmniejszyć zwalniając
      pas przeznaczony tylko dla autobusów - brak pieniędzy magiczne słowo .
      Ja jednak twierdzę , że to brak koncepcji opartej o pradziwą wiedzę .
      • Gość: sero Re: Bromberg/Bydgoszcz IP: 157.25.88.* 27.05.02, 13:13
        Brawo dla Anki i Guta, który wręcz rzucił adwersarzy na deski logiczną
        argumentacją. Zdobyliśmy całkiem solidny przyczółek na Brdzie i wierzę, że nie
        przestraszymy się dyżurnych brytanów, uczulonych na chlubną historię naszego
        wspólnego przecież miasta.
        Pytanie nie brzmi: "czy Bromberg?" tylko: "kiedy Bromberg?". I nie dotyczy li
        tylko marketingu. Ta nazwa jest wtopiona w tutejsze mury, a kto pragnie o niej
        zapomnieć, chce amputować sobie prawą rękę. To działanie jest równie
        absurdalne, jak wymazywanie "Bydgoszczy" w przeszłości. Bromberg nie musi się
        tłumaczyć i uzasadniać własnej racji bytu, ani spowiadać z grzechów przeszłości
        przed rozmaitej maści Tedami i Lokatorami. Zapomnijmy o Polsce i Niemczech,
        bądźmy dobrymi bydgoszczanami/Brombergerami!
        • lokator Re: Bromberg/Bydgoszcz 27.05.02, 13:36
          Co ty pierdzielisz prowokatorze???
          • Gość: det Re: Bromberg/Bydgoszcz IP: *.dip.t-dialin.net 27.05.02, 21:40
            lokator napisał(a):

            > Co ty pierdzielisz prowokatorze???
            Lokator to ty chrzakasz odbytnica. Nie wolno inaczej myslec???

            • lokator Re: Bromberg/Bydgoszcz 31.05.02, 00:25
              Inaczej niż ja myśli np. Wojtek. Te kilkaset postów to efekt dyskusji nad tym,
              czy Bydgoszcz ma i może być za granicą przedstawiana dodatkowo pod inną nazwą,
              a jeżeli tak, to pod jaką. Natomiast zmiana nazwy z Bydgoszczy na Bromberg (bo
              tak zrozumiałem Twój post i parę innych) nie jest rzeczą do dyskusji. Taka
              zmiana może się dokonać jedynie (i takie przypadki były) w drodze wojny. Kto
              proponuje zmianę nazwy z Bydgoszczy na Bromberg w istocie nawołuje do wojny i
              nienawiści między narodami. Takie czyny są przestępstwem i w Polsce i w
              Niemczech (z którymi Polska ma umowę o ekstradycji), dodatkowo przestępstwem
              jest gloryfikowanie nazizmu i tzw. kłamstwo oświęcimskie. Nie jest tajemnicą,
              że Policja i (były) UOP zajmują się monitorowaniem Internetu w poszukiwaniu
              RÓŻNYCH treści. Generalnie takim hołociarstwem się nie interesują, ale jak się
              ktoś wkurzy, to wystarczy zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa złożone do
              prokuratury. A internet nie zapewnia stuprocentowej anonimowości. A jak obudzi
              kogoś pukanie do drzwi, a za nimi będzie stał kontrwywiad, to za późno bedzie
              na tłumaczenie, że to były jaja, że chodziło o to, żeby się z kimś podrażnić.
        • Gość: Ted® Re: Bromberg/Bydgoszcz IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 27.05.02, 14:23
          a moglby kolega bromberger jasniej, nie wszystko zrozumialem
          • Gość: det Re: Bromberg/Bydgoszcz IP: *.dip.t-dialin.net 27.05.02, 21:43
            Gość portalu: Ted® napisał(a):

            > a moglby kolega bromberger jasniej, nie wszystko zrozumialem
            Zatrudnij Dolmetschera!?
        • Gość: flisak Re: Bromberg/Bydgoszcz IP: *.dip.t-dialin.net 27.05.02, 21:36
          Gość portalu: sero napisał(a):

          > Brawo dla Anki i Guta, który wręcz rzucił adwersarzy na deski logiczną
          > argumentacją. Zdobyliśmy całkiem solidny przyczółek na Brdzie i wierzę, że nie
          > przestraszymy się dyżurnych brytanów, uczulonych na chlubną historię naszego
          > wspólnego przecież miasta.
          > Pytanie nie brzmi: "czy Bromberg?" tylko: "kiedy Bromberg?". I nie dotyczy li
          >
          > tylko marketingu. Ta nazwa jest wtopiona w tutejsze mury, a kto pragnie o niej
          > zapomnieć, chce amputować sobie prawą rękę. To działanie jest równie
          > absurdalne, jak wymazywanie "Bydgoszczy" w przeszłości. Bromberg nie musi się
          > tłumaczyć i uzasadniać własnej racji bytu, ani spowiadać z grzechów przeszłości
          >
          > przed rozmaitej maści Tedami i Lokatorami. Zapomnijmy o Polsce i Niemczech,
          > bądźmy dobrymi bydgoszczanami/Brombergerami!
          No i wlasnie o to chodzi kto sie wstydzi,niech sie rumieni, bo my napewno nie!!!
      • Gość: det Re: Bromberg/Bydgoszcz IP: *.dip.t-dialin.net 27.05.02, 21:30
        Gość portalu: Marek napisał(a):

        > Zmiana nazwy miejscowości nic nie zmienia . Zmiana musi nastąpić w nas .
        > Zyjemy jakimiś mżonkami , że gdy będziemy w Unii to np. w sklepach lepiej
        > nas obsłużą . Absurd!!!
        > Gdy nazwę Bydgoscz New York to wcale nie stanę się nowojorczykiem .
        > Tyle bełkotu o nic .
        > Nikt chyba nie wierzy w prawdziwą rzetelną i uczciwą pracę .Dalczego ?
        > Zawsze ulegaliśmy złudzeniom misji , opatrzności ,
        > wielkim cudom i cudownym rozwiązywaniem problemów .
        Atomskie, fin i cala reszta tu lezy problem, nalezy zaczac od siebie i Rydzyka.
        Czuwajko
        • Gość: atomski Re: Bromberg/Bydgoszcz IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 28.05.02, 00:22
          Po pierwsze :
          Wracaj misiu do szkoły . Jeśli musisz niemieckiej ,to kup sobie polskie
          książki . Polecam podreczniki do historii do szkoły podstawowej .
          To co się nazywa w niemieckich podręcznikach zajęciem ,gospodarzeniem i
          cywilizowaniem ,w naszych sie nazywa niewolą ,mordem ,holokaustem .
          To nie ma nic wspólnego ani z lewą ,ani z prawą stroną sceny politycznej .To
          jest historia .
          Oczywiście trzeba żyć dalej ,ale gloryfikowanie tych czasów "Brombergiem",to
          lekkie przegięcie.

          Po drugie :
          Jest tysiąc pięcset powodów dużo ważniejszych niz nazwa miasta ,które
          powoduja ,ze jesteśmy tu gdzie jesteśmy . Nazwa to pikuś .
          A oto jeden z powodów :
          www.gazeta.pl/alfa/home.jsp?
          dzial=0511&forum=BYDGOSZCZ&wid=1983952&aut=+atomski&aid=1983952
          (trzeba sobie wkleić w jednym rzędzie)

          Po trzecie :
          Są ładniej brzmiące nazwy ,lepiej brzmiące we wszystkich językach (Bydgostia )
          niz Bromberg.
          Tutaj polecam post Jagiełły 1 z tego wątku . To co on pisze na temat Bromberga
          i Bydgostii do mnie przemawia .

          Po czwarte :
          Bromberg jest w Austrii
          • Gość: Ted® Re: Bromberg/Bydgoszcz IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 28.05.02, 10:35
            Wojtek zarzucal nam bydgoszczanom zacofanie i antyeuropejskosc
            az dziwne ze tak dlugo trwalo zanim sie odezwali brombergery
            ale juz sa, i co teraz powiesz Wojtus?
            • Gość: wojtek Re: Bromberg/Bydgoszcz IP: *.upct.es 28.05.02, 11:31
              zaznaczylem juz, ze nie lubie generalizowac i piszac uszczypliwie mam na celu
              pewnego rodzaju prowokacje. W bydzi jest kupe ludzi inteligentnych i dobrze
              wyksztalconych, jednak w porownaniu z innymi miastami podobnej wielkosci i
              wiekszych jest ich relatywnie(!) mniej.
              • Gość: Ted® Re: Bromberg/Bydgoszcz IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 28.05.02, 12:06
                nie pytalem jakie masz poglady religijne tylko jaki wplyw na twoja analize
                marketingowa maja deutsche bromberger
              • Gość: Kinga Re: Bromberg/Bydgoszcz IP: *.ipartners.pl 28.05.02, 12:27
                Popieram Wojtka i innych uczestników dyskusji, którzy sa za Brombergiem.
                Pozdrawiam
                • Gość: Ted® Re: Bromberg/Bydgoszcz IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 28.05.02, 12:29
                  Gość portalu: Kinga napisał(a):

                  > Popieram Wojtka i innych uczestników dyskusji, którzy sa za Brombergiem.
                  > Pozdrawiam

                  bromberg? jakies nowe morze?
                  • adek. Re: Bromberg/Bydgoszcz 28.05.02, 15:30
                    Qrcze skąd się biorą tacy "Bydgoszczanie" jak det , anka i inni.
                    Mam wrażenie , że są skłonni sprzedać własną dupę za możliwość zbierania
                    szparagów u hansa na polu.
                    Jeszcze raz dla przypomnienia (pisałem o tym na samym początku dyskusji)
                    Bromberg nie jest historyczną nazwą Bydgoszczy. Jest to nazwa wymyślona przez
                    Niemców nie mająca tego samego znaczenia.
                    • Gość: det Re: Bromberg/Bydgoszcz IP: *.dip.t-dialin.net 28.05.02, 22:16
                      adek. napisał(a):

                      > Qrcze skąd się biorą tacy "Bydgoszczanie" jak det , anka i inni.
                      > Mam wrażenie , że są skłonni sprzedać własną dupę za możliwość zbierania
                      > szparagów u hansa na polu.
                      dudus, oni tam jezdza aby mieli co wlozyc pozniej do garka, bo ty oprocz
                      opluwania sie niewiele mozesz im zaoferowac. I coz pozostaje Hans. Ceniacy
                      solidna prace mieszkancow bylego Bromberga. Nie wystarczy miec kore mozgowa na
                      dupie. A grube jelito pod wlosami glowy!!! Zaproponuj tym biedakom alternatywe
                      aby nie jezdzili na roboty do Reichu??? Nie starcza pomyslow? Tak tez myslalem.
                      siemanko det
                      • Gość: adek Re: Bromberg/Bydgoszcz IP: *.ic.net.pl 29.05.02, 08:05
                        Gość portalu: det napisał(a):

                        > adek. napisał(a):
                        >
                        > > Qrcze skąd się biorą tacy "Bydgoszczanie" jak det , anka i inni.
                        > > Mam wrażenie , że są skłonni sprzedać własną dupę za możliwość zbierania
                        > > szparagów u hansa na polu.
                        > dudus, oni tam jezdza aby mieli co wlozyc pozniej do garka, bo ty oprocz
                        > opluwania sie niewiele mozesz im zaoferowac. I coz pozostaje Hans. Ceniacy
                        > solidna prace mieszkancow bylego Bromberga. Nie wystarczy miec kore mozgowa na
                        > dupie. A grube jelito pod wlosami glowy!!! Zaproponuj tym biedakom alternatywe
                        > aby nie jezdzili na roboty do Reichu??? Nie starcza pomyslow? Tak tez myslalem.
                        >
                        > siemanko det

                        Ty chyba masz sprasowane wszystkie zwoje mózgowe decik.
                        Chcą niech jeżdżą do hansa zarabiać.Nie mam nic przeciwko temu.Tylko niech nie
                        wycierają dupy Bydgoszczą tylko dlatego , że hansowi tak lepiej pasuje.
                        Argumenty typu : Niech będzie nazwa Bromberg , bo ja pracuje za granicą i mój
                        szef (hans) nie może wymówić tej nazwy są co najmniej śmieszne . U większości
                        niemców w świadomości funkcjonuje Bromberg , ale to nie jest powód
                        abyśmy "naginali" nasze nazewnictwo. Jestem Bydgoszczaninem , jestem Polakiem i
                        powiadam Veto dla Bromberga !!!!!!

                    • Gość: atomski Re: Bromberg/Bydgoszcz IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 29.05.02, 00:34
                      adek. napisał(a):

                      > Qrcze skąd się biorą tacy "Bydgoszczanie" jak det , anka i inni.
                      > Mam wrażenie , że są skłonni sprzedać własną dupę za możliwość zbierania
                      > szparagów u hansa na polu.
                      > Jeszcze raz dla przypomnienia (pisałem o tym na samym początku dyskusji)
                      > Bromberg nie jest historyczną nazwą Bydgoszczy. Jest to nazwa wymyślona przez
                      > Niemców nie mająca tego samego znaczenia.

                      Wygląda na to ,ze długa podróz autobusem ich męczy nieco .Wygodniej byłoby gdyby
                      Niemcy były juz tutaj .Proste ,nie ?

                  • Gość: golec Re: Bromberg/Bydgoszcz IP: *.dip.t-dialin.net 28.05.02, 22:03
                    Gość portalu: Ted® napisał(a):

                    > Gość portalu: Kinga napisał(a):
                    >
                    > > Popieram Wojtka i innych uczestników dyskusji, którzy sa za Brombergiem.
                    > > Pozdrawiam
                    >
                    > bromberg? jakies nowe morze?
                    Moze tak morze nie, sadzawa, z kijankami, kapito

                    • Gość: atomski Re: Bromberg/Bydgoszcz IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 28.05.02, 22:44
                      To chyba juz Niemcy pełną gębą piszą ? Obywatelstwo juz macie ?
                      Twierdzicie ,ze nie ma alternatywy nad podcieranie dupy Niemcom ?
                      400 tys bydgoszczan twierdzi inaczej,skoro tu są i zyją . Większośc jest chyba
                      nawet z tego dumna.
                      Pracujecie najczęsciej w miejscach ,gdzie żaden Niemiec by się nie zhańbił i
                      jesteście tacy boscy ?
                      Mało tego jesteście często postrzegani tam jako taka sama zakała jak
                      Arabowie,Cyganie .To miłość jednostronna .Jeśli jesteście tam jeszcze Polakami
                      (w papierach ,bo chyba juz sie nie czujecie ?).
                      • Gość: det Re: Bromberg/Bydgoszcz IP: *.dip.t-dialin.net 28.05.02, 23:28
                        Gość portalu: atomski napisał(a):

                        > Pracujecie najczęsciej w miejscach ,gdzie żaden Niemiec by się nie zhańbił i
                        > jesteście tacy boscy ?
                        Podobno zadna praca nie chanbi?
                        > Mało tego jesteście często postrzegani tam jako taka sama zakała jak
                        > Arabowie,Cyganie .To miłość jednostronna .Jeśli jesteście tam jeszcze Polakami
                        > (w papierach ,bo chyba juz sie nie czujecie ?).
                        Atomski explodujesz jak ten garnek w Czarnobylu! Tam sie ceni wszystkich ktorzy
                        uczciwie pracuja, a nie teoretyzuja nad pierdolami. Wiem nie pasuje tobie ta
                        teoria, ale nie musisz sie z tego powodu slinic,
                        Co zabronisz nam wsiadac do autobusow wiazacych nas na roboty do niemiec?
                        Rowniez jelito grobe pod kopolka czaszki?
                        • Gość: atomski Re: Bromberg/Bydgoszcz IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 29.05.02, 00:01
                          "Podobno zadna praca nie hańbi" -piszesz (tyle ,ze przez "ch") . Praca pewnie
                          nie ,zasiłek juz tak .Tyle ,ze Niemca ,nie Polaka.

                          "Atomski explodujesz jak ten garnek w Czarnobylu! Tam sie ceni wszystkich
                          ktorzy
                          uczciwie pracuja, a nie teoretyzuja nad pierdolami.

                          Dziwne zdanie . Rozumiem ,ze ceni się tych ,co pracują uczciwie . To sie bardzo
                          ceni nawet .Załózmy ,ze połowa Polaków nie jeżdzi tam kraść ,żyć na
                          zasiłkach ,podcierać tyłki by mieć za co wypić . Załóżmy ,ze wszyscy tam jadą
                          godnie zapracować na swój byt . O.K.
                          Nie rozumiem natomiast tego teoretyzowania nad pierdołami .
                          Po pierwsze :wziąłes udział w teoretyzowaniu .
                          Po drugie : każdy kraj wpaja swojemu narodowi historię .Mniej lub bardziej
                          prawdziwą ,zawsze chwalebną .Zgadnij dlaczego ? Wysil główkę ?
                          Jak zgadniesz ,to zastanów sie dlaczego masz za złe ,to ,ze świadomy
                          Polak ,jest przywiązany do historii Polski i wszystkich wynikających z niej
                          związków przyczynowych ?

                          "Wiem nie pasuje tobie ta
                          teoria, ale nie musisz sie z tego powodu slinic,
                          Co zabronisz nam wsiadac do autobusow wiazacych nas na roboty do niemiec?
                          Rowniez jelito grobe pod kopolka czaszki?"

                          Nie zabronię .O co chodzi z tym jelitem ? Coś ci jest ?
                          Mam nadzieję ,ze nie pracujesz przy azbescie ? To niezdrowe :))

                          • bryndza2 Re: Bromberg/Bydgoszcz 29.05.02, 13:07
                            Ojejej , łojojoj , ale tu bryndza ymmmmmmmmmmmm
                          • Gość: det Re: Bromberg/Bydgoszcz IP: *.dip.t-dialin.net 29.05.02, 20:42
                            Gość portalu: atomski napisał(a):

                            > "Podobno zadna praca nie hańbi" -piszesz (tyle ,ze przez "ch")
                            Atom bys odpuscil to "c" zdarza sie
                            >Praca pewnie nie ,zasiłek juz tak .Tyle ,ze Niemca ,nie Polaka.
                            Posluchaj to juz nie na temat, ale jezeli masz legalny pobyt i znalazles sie w
                            sytuacji, ze taki zasilek jest konieczny to otrzymasz go, nawet jezeli jestes
                            polakiem. Narodowosc nie ma znaczenia
                            > Dziwne zdanie . Rozumiem ,ze ceni się tych ,co pracują uczciwie . To sie bardzo
                            > ceni nawet .Załózmy ,ze połowa Polaków nie jeżdzi tam kraść ,żyć na
                            > zasiłkach ,podcierać tyłki by mieć za co wypić . Załóżmy ,ze wszyscy tam jadą
                            > godnie zapracować na swój byt . O.K.
                            No nareszcie chociaz w tej materi jestesmy zgodni. Jak to zwykle bywa w kazdej
                            narodowosci, znajdziesz ludzi o roznych typach charakteru.
                            > Jak zgadniesz ,to zastanów sie dlaczego masz za złe ,to ,ze świadomy
                            > Polak ,jest przywiązany do historii Polski i wszystkich wynikających z niej
                            > związków przyczynowych ?
                            Kazdy narod ma prawo do przectawiania historji, krztaltujacej swiadomosc swego
                            spoleczenstwa ale nie mozna negowac wszystkiego co sie wydarzylo do 39 jako
                            jednego pasma nieszczesc ze strony niemcow. Przynajmiej nie pozostawili po sobie
                            tzw. polski "B" Natomiast wydaje mnie sie ze w tej dyskusji zabraklo rzeczowego
                            obiektywizmu, wynikajacego z wspolnego zamieszkiwania i dokonan (tak, tak byly
                            takie) w tamtych okresie, a szkoda. Oczywiscie nikt, nie bedzie w aktualnej
                            sytuacji zmienial nazwy naszego miasta. Dla jednych bedzie Bydgoszcz dla drugich
                            Bromberg. Nie ma co rozdzierac szat z tego powodu, i prowokowac wzrostu
                            adrenaliny.
                            > Co zabronisz nam wsiadac do autobusow wiazacych nas na roboty do niemiec?
                            > Rowniez jelito grobe pod kopolka czaszki?"
                            >
                            > Nie zabronię .O co chodzi z tym jelitem ? Coś ci jest ?
                            > Mam nadzieję ,ze nie pracujesz przy azbescie ? To niezdrowe :))
                            Widocznie azbest, ale mam nadzieje ze to minie ;-((((!!!

                            • Gość: atomski Re: Bromberg/Bydgoszcz IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 30.05.02, 09:28
                              Mój obiektywizm nie pozwala mi na zgodę na promowanie naświecie "Bromberga".
                              Dlatego właśnie ,ze nie było -moim zdaniem- żadnych wspólnych osiągnięć.
                              Osiągnięcia były tylko niemieckie ,a my je przejeliśmy ,bo stały na naszej
                              ziemi . Jak ktoś Ci zbuduje na działce dom .Dom jego .Działka twoja .Będziesz
                              się sądził np 14 lat (takie sądownictwo) by odzyskać swoją ziemię .Będziesz po
                              wyroku usatysfakcjonowany ,ale bezczelność klienta będziesz pamiętał do końca
                              życia . Z czasem twoje dzieci juz nie beda pamiętały incydentu ...
                              Reszte możesz sobie dopowiedzić .Zachowania "dzieci" sa różne .

                              p.s. To jest wersja soft .Tylko z wybudowaniem domu na Twojej ziemi .Wersja
                              hard byłaby z wprowadzeniem Twojej rodziny w roli niewolników i zabiciu np
                              Twojej córki .

                              Ja podpisałbym sie pod postawą dziecka ,które pamięta ,nie rozdrapuje ran ,chce
                              żyć w zgodzie ,ale za cholere nie przyłoży ręki do upamiętniania owego
                              czasu .Nie nazwie działki Brombergiem.
                              • Gość: wojtke Re: Bromberg/Bydgoszcz IP: *.upct.es 30.05.02, 11:11
                                Ale ty k... glupoty pìredzielisz!
                                • Gość: det Re: Bromberg/Bydgoszcz IP: *.dip.t-dialin.net 30.05.02, 11:26
                                  Gość portalu: wojtke napisał(a):

                                  > Ale ty k... glupoty pìredzielisz!
                                  Wojtus mozna juz zakonczyc dyskusje na ten temat, ostatnim postem atomskiego,
                                  jak zwykle kazdy pozostaje przy swojej wersji wszystko inne bedzie juz tylko
                                  obrzucaniem sie p.j.w. Czuwaj spadam na truskawy

                                • Gość: Ted® Re: Bromberg/Bydgoszcz IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 30.05.02, 13:41
                                  Gość portalu: wojtke napisał(a):

                                  > Ale ty k... glupoty pìredzielisz!

                                  tak to bercik, 'europejczyk' z bozej laski, okazal sie najwiekszym fanatykiem
                                  a moze tylko ...

                                  ech, pada od rana, cholera
                                • lokator Re: Bromberg/Bydgoszcz 31.05.02, 00:38
                                  Gość portalu: wojtke napisał(a):

                                  > Ale ty k... glupoty pìredzielisz!

                                  Wojtek, zapracowany człowieku, sam przyznajesz, że historia nie jest Twoją mocną
                                  stroną. Otrzymałeś alegoryczne streszczenie historii dwóch narodów na jednej
                                  ziemi, streszczenie genialne w swej prostocie, kawa na ławę, a Ty się obrażasz i
                                  pienisz. Zrozum w końcu człowieku, że tu, w Bydgoszczy, tak się to czuje. Nie
                                  forsuj na siłę swojego pomysłu, bo niczym nie będziesz się różnił od bolszewików
                                  (no, może nie wyślesz nas na Sybir za trwanie przy polskości).

    • lokator Re: Bromberg/Bydgoszcz 30.05.02, 23:44
      Śmieszna historia z tymi Niemcami, mówię Wam. Gospodarka polska przed
      rozbiorami stała dużo lepiej niż pruska. Prusy bardzo się wzbogaciły na
      przejęciu Śląska i Wielkopolski, od Poznaniaków nauczyli się gospodarzyć,
      osiągać wysoką wydajność w produkcji zboża, w której potentatem była do tej
      pory Polska. Prusy stały się potężne na naszej krzywdzie, a po dwustu latach
      zaczęli uczyć nas tego, czego się wcześniej nauczyli właśnie od nas. Tylko kto
      by o tym pamiętał? Tyle lat minęło...
    • Gość: izabela Re: Bromberg/Bydgoszcz IP: *.mia.bellsouth.net 06.06.02, 18:37
      masz racje pod wzgledem marketingu czy promocji bydgoszczy w swiecie....w tym
      wypadku przydala by sie zmiana nazwy na bromberg...co mnie osobiscie sie nie
      podoba nazwa bromberg...kojazy sie z niemiecka okupacja....prawdopodobnie wielu
      polakom tez....bo patrzylam na sondaze...66% polakow glosuje na nie zmienianie
      nazwy bydgoszczy na bromberg...to mi sie podoba...mieszkam za granica co pewnie
      usprawiedliwia mnie z tego punktu widzenia...jestem bydgoszczanka...kocham moje
      miasto i nie chce zmiany jej nazwy
      • Gość: flisak Re: Bromberg/Bydgoszcz IP: *.dip.t-dialin.net 08.06.02, 01:00
        Gość portalu: izabela napisał(a):

        > masz racje pod wzgledem marketingu czy promocji bydgoszczy w swiecie....w tym
        > wypadku przydala by sie zmiana nazwy na bromberg...co mnie osobiscie sie nie
        > podoba nazwa bromberg...kojazy sie z niemiecka okupacja....prawdopodobnie wielu
        >
        > polakom tez....bo patrzylam na sondaze...66% polakow glosuje na nie zmienianie
        > nazwy bydgoszczy na bromberg...to mi sie podoba...mieszkam za granica co pewnie
        >
        > usprawiedliwia mnie z tego punktu widzenia...jestem bydgoszczanka...kocham moje
        >
        > miasto i nie chce zmiany jej nazwy

        Tu juz sobie wszystko na ten temat powiedzielismy, szkoda tylko ze taka pozna
        reakcja dobrze ze kochasz Bydgoszcz
      • Gość: wojtek Re: Bromberg/Bydgoszcz IP: *.upct.es 14.06.02, 17:01
        Wy macie problemy interpretacyjne... czemu sie mowi o zmianie nazwy??? a nie o
        dostosowaniu????????? I to tylko dla cudzoziemcow???????? Zawsze bedziesz
        mieszkac w Bydgoszczy, i cudzoziemcy beda tez przyjezdzac do Bydgoszczy. Jedyna
        roznica to taka, ze beda pamietac nazwe miasta w ktorej byli lub beda. A to ze
        ta nazwa bedzie troche inna, to nie jest zupelnie noramlna sprawa. Chcecie zyc
        w miejscu powszechnie nierozpoznawalnym, to prosze bardzo. sami sobie robicie
        krzywde widzac problemy tam gdzie ich nie ma.
        Jakich cczas temu surfowalem troche po sieci. Wyszukiwarka Google znalazla
        tylko o polowe mniej !!!! hasel "Bromberg Polen" niz "Bydgoszcz Polen". Te
        ostatnie byly bardzo czesto odnosnikami do polskich firm, a te pierwsze do
        serwisow informacyjnych, uczelni, i opracowan historycznych (takze tych
        skrajnych). Najlepsze jest to, ze w wielu miejscach Bromberg istnieje samo
        bez "Bydgoszczy". Jeden z uniwersytetow oferuje wymiane studentow do; tu nazwa
        uczelni: "Akademia Techniczno Rolnicza w Bydgoszczy",dalej; tu nazwa
        miasta :"Bromberg". Jeden szwajcarski serwis pogodowy podaje warunki w
        miescie "Torun" ale tez w "Bromberg"... (czemu nie Thorn??? i czemu nie
        Bydgoszcz???) Moze sie obrazimy na Szwajcarow, ze zapomnieli dopisac polska
        nazwe??? Moze zaczniemy tupac nozkami???
        Na innej stronie znalazlem "BydgoZScz"...
        Swiadczy to o tym, iz Bromberg w krajach niemiecko-jezycznych, istnieje i nadal
        bedzie istniec. Jak nie wierzycie to nastepnym razem napisze adresy.
        Tak, tylko ile z krytykantow i kontestatorow zrozumie Niemiecki????????????????
        Dodatkowo myslalem ostatnio o CINGCIONGCIN. Troche pozno mnie naszlo, ale osoby
        podajace taki argument sa w wielkim bledzie!!! Juz samo uzycie
        zachodnioeuropejskiej czcionki jest wielkim (!!!!!) dostosowaniem dla calego
        swiata (i turystow z Polski). Jakos nigdy nie wydzialem zadnych materialow
        promocyjnych lub artykulow z nazwami pisanymi pismem "szabelkowatym"...
        Pozdrawiam! Rowniez tych, ktorym Bromberg kojarzy sie tylko i wylacznie z
        krwawa, niemiecka okupacja, czyli tylko Polakow i garstke Niemcow...
    • Gość: Andrzej Re: Bromberg/Bydgoszcz IP: *.ipt.aol.com 14.06.02, 05:58
      Na mapach polskich powinna byc Bydgoszcz. Na mapach w innych krajach powinno
      byc w jezyku danego kraju.Tak jest na calym swiecie. Polskie nazwy panstw,
      miast, rzek itd.pisane sa po polsku, w polskim brzmieniu. To samo robia inne
      kraje, np. Warszawa po angielsku to WARSAW,Londyn jest London, Paryz jest Paris.
      • Gość: lokator Re: Bromberg/Bydgoszcz IP: *.bsb.com.pl 14.06.02, 15:47
        No właśnie. Czyli powinno być tak jak do tej pory - normalnie i zgodnie z
        międzynarodowymi standardami - czego, niestety, polepszacze nie mogą pojąć.
        • Gość: wojtek Re: Bromberg/Bydgoszcz IP: *.upct.es 14.06.02, 17:07
          Zgodnie z miedzynarodowymi standardami powinnismy dostosowac nazwe naszego
          miasta tak aby stanowila swoja marke, rozpoznawalna i zapamietywalna. Dopoki
          tego nie zrozumiemy, bedziemy najwiekszym miastem-dziura w Polsce (kolo
          Lodzi?), wiecznie "biedolacym" nad swoja zanizana pozycja rankingowa...
          I jeszcze raz powtorze, dla mniej inteligentnych, ze dostosowanie nazwy to nie
          wszystko....!!!
          Lokatorze, wlasnie strzelily mi korki w domu. Strzelaly, strzelaly, w koncu sie
          na dobre przepalily.... Droga bedzie naprawa? Moja wspollokatorka zaleje sie
          placzem, jak wiecej niz 30€.
          Pozdr
          • Gość: atomski Re: Bromberg/Bydgoszcz IP: 213.76.53.* 15.06.02, 01:20
            Hej lokatorze ,dobrze jednak ,ze żyjesz :)))

            Tak w sprawie formalnej :
            Czy ty zawsze do rzeczy zabierasz sie od tyłu ???
            Biedna ta twoja współlokatorka :)))

            (sorry to głupi zart ,ale i tak go tu zostawię )

            p.s. Dla mniej inteligentnych powtórzę ,ze jest 1500 innych ,dużo ważniejszych
            powodów ,które powodują ,ze Bydgoszcz jest tym czym jest.

            p.s.2.Znalazłem ci rankingi o które pytałeś.To było w tym wątku z cmentarzem
            dla zwierząt .Ale gdzieś przepadłeś. Wpadłes do krypty Sagrady Familii ????
            Lezałes może z samycm Gaudim ???

            Echhh .Gaudi .Jak to się łatwo wymawia .Był taki wielki...
            I Wojtek wie dlaczego :))))))


            • Gość: atomski errata IP: 213.76.53.* 15.06.02, 01:23


              > Hej Wojtku ,dobrze jednak ,ze żyjesz :)))
              >
              > Tak w sprawie formalnej :
              > Czy ty zawsze do rzeczy zabierasz sie od tyłu ???
              > Biedna ta twoja współlokatorka :)))
              >
              > (sorry to głupi zart ,ale i tak go tu zostawię )
              >
              > p.s. Dla mniej inteligentnych powtórzę ,ze jest 1500 innych ,dużo ważniejszych
              > powodów ,które powodują ,ze Bydgoszcz jest tym czym jest.
              >
              > p.s.2.Znalazłem ci rankingi o które pytałeś.To było w tym wątku z cmentarzem
              > dla zwierząt .Ale gdzieś przepadłeś. Wpadłes do krypty Sagrady Familii ????
              > Lezałes może z samycm Gaudim ???
              >
              > Echhh .Gaudi .Jak to się łatwo wymawia .Był taki wielki...
              > I Wojtek wie dlaczego :))))))
              >
              >

            • Gość: flisak Re: Bromberg/Bydgoszcz IP: *.dip.t-dialin.net 15.06.02, 22:19
              Nie wiem czy Bromberg/Bydgoszcz zasluguje abyscie zaczeli popychac pierdoly na
              tym forum, stworzcie inna tematyke i tam doskonalcie wasz kunst historyczno-
              literacki. Zostalo juz wszystko napisane na ten temat, wklad niemieckich
              mieszkancow splycony do tragicznych wydarzen 39-45 co nie ma nic wspolnego z
              historycznym obiektywizmem. trzymano flisak
              • Gość: atomski Re: Bromberg/Bydgoszcz IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 16.06.02, 00:36
                Mylisz się .Pomimo ,ze "trzymano", to powstał bardzo intrygujący wątek ,który
                spowodował powstanie 350 postów ,a sprawa i tak jak widać
                nierozwiązana .Własciwie mozna by zacząć od nowa :))))))
                Następny przystanek przy 700 postach ????

                Pozdrawiam
          • lokator Re: Bromberg/Bydgoszcz 16.06.02, 23:11
            Gość portalu: wojtek napisał(a):

            > Zgodnie z miedzynarodowymi standardami powinnismy dostosowac nazwe naszego
            > miasta tak aby stanowila swoja marke, rozpoznawalna i zapamietywalna. Dopoki
            > tego nie zrozumiemy, bedziemy najwiekszym miastem-dziura w Polsce (kolo
            > Lodzi?), wiecznie "biedolacym" nad swoja zanizana pozycja rankingowa...
            > I jeszcze raz powtorze, dla mniej inteligentnych, ze dostosowanie nazwy to nie
            > wszystko....!!!
            > Lokatorze, wlasnie strzelily mi korki w domu. Strzelaly, strzelaly, w koncu sie
            >
            > na dobre przepalily.... Droga bedzie naprawa? Moja wspollokatorka zaleje sie
            > placzem, jak wiecej niz 30€.
            > Pozdr

            Wojtek, jaką masz gwarancję, że nazwa przez Ciebie (na przykład) wymyślona
            sprawdzi się w kraju, dla którego ją przeznaczysz, że zostanie tam zaakceptowana?
            Każdy naród stosuje swój system nazewniczy, w dużej mierze zależny od jego
            kultury, historii itp. To co zaproponujesz będzie tworem sztucznym. Możesz nie
            trafić z nazwą i Twoje plany marketingowe wezmą w łeb. Każdy kraj, jak już
            pisałem, używa swoich, wypracowanych, utrwalanych latami (wiekami), nazw na
            określanie miast w innych państwach. Wiesz co to jest brzytwa Okhama? Pamiętaj,
            nie należy mnożyć bytów bez potrzeby...
            Pozdrawiam
            PS1. Czy nie czułbyś zamętu, gdyby anglicy namawiali Cię na przykład do
            odwiedzenia swojego miasta Ipsik, chociaż bez problemu znajdujesz na mapie
            Ipswich i dajesz sobie radę z wymówieniem tej nazwy, nie tylko dlatego, że
            interesujesz się piłką nożną? Czy można mieć pretensje do innych narodów, że
            Tobie pozostawili wybór - jak będziesz nazywał ich miasta? Czy nie sądzisz, że
            moglibyśmy dać innym taką samą szansę i nie będziemy uszczęśliwiać nikogo na siłę?
            PS2. Nie wiem jaki standard bezpieczników stosowany jest w Hiszpanii.
            PS3. Cieszę się, że są tu tacy, którzy cieszą się, że żyję ;-)
            • Gość: gut Re: Bromberg/Bydgoszcz IP: *.nyc.rr.com 28.06.02, 04:09

              wyborcza.gazeta.pl/info/artykul.jsp?xx=900943&dzial=byb0001
              • wamal Re: Bromberg/Bydgoszcz 28.06.02, 11:28
                W niemal całej Polsce wydawane są atlasy w wersjach multijęzycznych,
                wspomniany Wrocław-Breslau, Toruń-Thorn, Warszawa-Warschau, Poznań-Posen,
                nie znam atlasu Łodzi. Na marginesie dyskusji-"zdarzenie z życia wzięte".
                Pociąg zatrzymuje się na stacji, z sypialnego wychyla się facet
                i prawdopodobnie? angielszczyzną pyta "Ys yt Rokloł? We stejszn ys Rokloł, yznt
                yt? " <-/zapis fonetyczny/. Podejrzewam, że przeglądał atlas z wersją Wrocław.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka