Dodaj do ulubionych

hipereksploatacja

15.11.04, 20:44
w stanach najniżej płatna praca - najczęściej zatrudniają na 38 godzin , by
pracownikowi nie przyznać świadczeń należnych pracwownikom pełnoetatwoym .


w rezultacie pracownik pracuje w podobnej firmie następne "pół etatu"
robiąc lekko ponad normę etatową bez świadczeń dla pracowników pełnoetatowych
pozbawiony płac za "overtime" .

kilka chwil przerwy znaczy " możesz iść do domu" . pracownik , gdy nie
zaangażowany w pracę szuka ze stresem zajęcia - sytuacje bywają czasami
komiczne , gdy dwóch leci do worka ze śmieciami , by się nim
zająć i nie zostać bez pracy tego dnia ( co oczywiście oznacza ,
bez pieniędzy ) .

niby pracują , ale nigdy nie mogą być pewni dochodu . najczęsciej
każe im się przychodzić w godzinach szczytu na dwie , trzy godziny
dziennie . później do domu i z powrotem do pracy w godzinach szczytu .

reklamują się najczęsciej tych porach , gdy przed tv siadają dzieciaki -
tych najłatwiej uzależnić . sprzedają niby-żywność . nie można
nazwać żywnością tego , co po miesiącu diety na ich produktach tworzy poważne
problemy zdrowotne , co wykazał jeden z Amerykanów żywiąc się ich produktami
przez tylko MIESIĄC - skutki zapewne są gorsze niż te występujące u palacza
po miesiącu nałogu , lecz na ich produktach nie ma tabliczek ostrzegawczych
"nałogowi konsumenci naszych produktów umierają młodziej i z dużą nadwagą " -
robiący na sobie eksperyment , przybrał na wadze po miesiącu eksperymentu
12 kg - takiemu człowiekowi należy się medal za jego poświęcenie dla
innych współobywateli .
Obserwuj wątek
    • ethanak Re: hipereksploatacja 15.11.04, 22:55
      Ja i tak nie lubię stanów - podaj jakieś konkrety to mnie ucieszy!!!
      • kell99 Re: hipereksploatacja 15.11.04, 23:39
        O ile mi sie wydaje to chodzi o wal-mart, ale to tez nie jest do konca prawda,
        zalezy wszystko od konkretnego sklepu. Roznica jest taka, ze tam takie sklepy
        daja prace glownie studentom i osobom szukajacym jakiejs pracy dorywczo. Nie
        jest az tak trudno znalesc inna prace, wiec nie ma dylematu "supermarket albo
        brak pieniedzy na jedzenie".
      • unsatisfied6 ja nie piszę o Ameryce - niech jedzą co chcą 16.11.04, 00:23
        ethanak napisał:

        > Ja i tak nie lubię stanów - podaj jakieś konkrety to mnie ucieszy!!!

        stany mają swoje plusy i minusy - powyższy przykład dotyczy
        sieci ogólno światowej , która moim skromnym zdaniem jest minusem .
        plusem natomiast jest niewątpliwie to , że w stanach zatrudnia się
        na takich warunkach niski procent społeczeństwa .

        więcej tych fast food'ów z Ameryki w Polsce , niż restauracji innych
        sieci . co gorsze , formy zatrudnienia w Polsce wogóle są zbliżone do
        opisanych w przykładzie , a jak już wspomniałem , w stanach stanowi
        to niewielki procent zatrudnienia tymczasowego głównie dla studentów i
        zatrudnienia na czas pełnego wyeksploatowania osób
        bez żadnych kwalifikacji z analfabetami włącznie .

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka