Gość: Veni
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
13.01.05, 22:22
Przyrostem naturalnym w oświatę
Maciej Sandecki 13-01-2005 , ostatnia aktualizacja 13-01-2005 18:18
Pomorski Komitet Sterujący dzielił wczoraj unijne fundusze na inwestycje
oświatowe. Pieniędzy było mało, wniosków o nie dużo. Były więc kłótnie, ale
nie zabrakło też pięknych gestów.
To było najtrudniejsze posiedzenie PKS-u. O pieniądze na inwestycje oświatowe
i sportowe walczyło 35 projektów, na łączną kwotę 113 mln zł. Do podziału
było jedynie 14 mln zł. Na posiedzenie zjechali burmistrzowie i wójtowie z
całego województwa, aby lobbować za swoimi projektami. Burmistrz Sztumu
przyjechał z grupą młodzieży z transparentami. Inni rozdawali ulotki, a w
swoich krótkich, prezentacjach używali najróżniejszych argumentów.
- Potrzebujemy pieniędzy na szkołę, bo od lat mamy największy przyrost
naturalny w Polsce. Cały kraj na minusie, tylko my robimy, co możemy -
przekonywał wójt Sierakowic Tadeusz Kobiela.
- U nas 85 procent ludności chciało być województwie kujawsko-pomorskim.
Dajcie im argument, że jednak opłaca się być w pomorskim - nawoływał wójt
gminy Chojnice Zbigniew Szczepański.
Gmina Kaliska walczyła o pieniądze na modernizację ogrzewania w szkole w
Piecach. - W tej szkole w Piecach naprawdę jeszcze się pali w piecach.
Zapamiętajcie: projekt numer cztery "Piece w Piecach" - reklamował wójt
Antoni Cywiński.
Debata nad projektami oświatowymi zakończyła się po zamknięciu tego
wydania "Gazety". Wcześniej PKS rozdzielił pieniądze w dwóch innych
działaniach funduszy. Piękna walka rozgrywała się między dwoma projektami -
Chojnic na przeobrażenie starego szpitala w nowoczesną bibliotekę oraz
ambitnym projektem Gdańska pt. "Hevelianum", zagospodarowującym teren
Grodziska. Mimo że projekt gdański oceniony był wyżej, wiceprezydent Marcin
Szpak, zaproponował, aby znalazł się on w rankingu za Chojnicami, bo "Gdańsk
jest bogatszy".