Dodaj do ulubionych

czerwone świnie

14.01.05, 12:57
mieli wybór - ile dla własnego koryta a ile dla reszty .
mieli do wyboru spośród różnych modeli ekomicznych funkcjonujących
na świecie - wybrali jeden z najbardziej skorumpowanych
i jak widać wg paramatrów ubożenia społeczeństwa i zatrudnienia
potencjału konsekwentnie ten model latynoamerykańki/meksykański realizują
z tymi co zgodzili się na ześwinienie . tych co nie chceli się
na to zgodzić odsunęli od swojego ześwinionego koryta .

meksykanizacja gospodarki , argentyńskie kredyty , argentyński
system ubezpieczeń . nie wiem jakie rozwiązania w służbie zdrowia .

korupcję w krajach latynoamerykańkich widać gołym okiem jak
u nas - ta walka z korupcją jest taka sama - po prostu jej
nie ma .

realizują swoją walkę o władzę i nie pozwolą na stworzenie warunków ,
w których powstanie klasa średnia i elita finansowa tworząca dla
nich warunki w których w tej postaci jakiej są nie mogliby istnieć .
tworzą dla siebie ojczyznę dla innych biedę - z tej biedy i korupcji czerpią
największe profity - to dla nich fundament ich bytu .


www-wds.worldbank.org/servlet/WDSContentServer/WDSP/IB/2004/07/23/000012009_200407
23131306/Rendered/INDEX/262230U R.txt

Country Year growth X-Rate Rate Wages
after crisis Poverty
(%) (%I (%) (%I
(%) Rate (%)
East Asia Crisis:
Indonesia 1998 -13.1 70.9 5.4 -
44.0 13.8 20.3
Korea 1998 -6.7 32.1 6.8 -
9.8 7.6 64.4
Malaysia 1998 -7.4 28.3 3.2 -
2.7 10.4 21.2
TequilaCrisis:
Argentina 1995 -2.8 0.0 16.2 -
1.9 27.6 22.8
Mexico 1995 -6.2 47.4 5.7 -
18.5 53.3 23.7
Others:
Russia 1998199 -4.9 60.6 13.3
NIA NIA NIA
Argentina 2002 -11.0 210.0 17.8 -
21.9 57.5 50.1
Colombia 1999 -4.3 18 20.1 -
10 54 12.5
Uruguay 2002 II -10.8 II 89.8 I 18.6" 1 -
19.2""I 23.7 41.9
Obserwuj wątek
    • unsatisfied6 na tym zakończę chyba 14.01.05, 13:17
      mam dzieci i i żyć jakoś muszę . pozostało mi tylko się ześwinić albo szukać
      domu gdzie świnie są w chlewie a nie w głównym pokoju gościnnym stole .
      • unsatisfied6 czego wam życzyć ? 14.01.05, 13:21
        unsatisfied6 napisał:

        > mam dzieci i i żyć jakoś muszę . pozostało mi tylko się ześwinić albo szukać
        > domu gdzie świnie są w chlewie a nie w głównym pokoju gościnnym stole .

        miłego weekendu :)))))
      • unsatisfied6 nałóg - nie zrywam z nałogiem . 14.01.05, 13:28
        nie da się tak łatwo zerwać z nałogiem - nie tylko świnie to wiedzą :)))
    • unsatisfied6 jakby to moje życie wyglądało? 14.01.05, 13:31
      czy mieliście okazję ześwinienia się i nie wykorzystaliście
      tej życiowej szansy ? ja zastanawiam się , jakby to moje
      życie wyglądało , gdybym podał rękę pomocnej dłoni skierowanej
      do mnie ze szczerego serca .
      • Gość: torunianka Re: jakby to życie wyglądało? - tego nie nikt IP: *.petrus.com.pl 14.01.05, 15:51
        U6 okazji jest w życiu mnóstwo, ale nie korzysta się z takich, które kosztują
        utratę szacunku dla samego siebie.

        Odpowiadając na pytanie konkretnie - owszem, miałam ich nieco. Ponieważ nie
        korzystałam, to okazje się nie powtarzały.

        W zamian pojawiały się dobre okazje, wymagające wprawdzie wysiłku związanego z
        ich dobrym wykorzystaniem, ale te... się opłacały i wolno, ale jakoś przynoszą
        pewne rezultaty.

        Ponieważ już powiedziałeś, że mnie nie lubisz to pewnie lekceważąco przyjmiesz
        moje "zeznania".

        Zgadzam się jednak z Tobą, że nie korzysta się z okazji prowadzących do utraty
        najważniejszej sprawy -szacunku dla samego siebie.
        Może jednak nie zgodziłabym się z Tobą (a raczej Ty ze mną;) w kwestiach oceny
        tych okazji. Bo odebranie mi klasy pierwszej, a danie czwartej nie
        traktowałabym jako upokorzenia i oferty nie do przyjęcia.

        Pozdrawiam i życzę zerwania z nałogiem, a korzystania z tej komunikacji dla
        rozrywki i przyjemności.
        • unsatisfied6 piszesz o zupełnie czymś innym 14.01.05, 17:01
          Gość portalu: torunianka napisał(a):


          > Może jednak nie zgodziłabym się z Tobą (a raczej Ty ze mną;) w kwestiach
          oceny
          > tych okazji. Bo odebranie mi klasy pierwszej, a danie czwartej nie
          > traktowałabym jako upokorzenia i oferty nie do przyjęcia.
          >

          ocena sytuacji ? mówisz o zupełnie dwóch innych rzeczach .

          powyżej przytoczona przez ciebie , to było co innego -
          to było urobienie gruntu , kształtowanie argumentu by pozbawić się mnie .
          po prostu nie da się przygotować mlodzeży w ostaniej klasie do
          matury jeśli ta młodzież nie ma żadnych podstaw z przedmiotu ,
          a szkoła jest z rozszerzaonym angielskim .

          ponadto nie oceniam czy ktoś bierze czy nie bierze - wielu z nich nie
          stać by było na minimalne potrzeby gdyby byli uczciwi - ci co te
          warunki tworzą nie biorą - nie muszą - oni decydują o uposażeniu .
          od nich często zależy czy pracownik dostanie tysiąc więcej czy tysiąc
          mniej za taką samą ekspertyzę i pracę - to jest chamstwo i
          korupcjogenne , znacznie bardziej szkodliwe od łapówki ,
          które są tylko wynikiem takiego postkomunistycznego zarządzania -

          wskaż mi cywilizowany kraj w którym pracownik ze stażem nie uzyskuje
          podwyżek za solidnie wykonywaną pracę - u nas wręcz przeciwnie -
          jak się świni nie spodoba , może "zaproponować" niższe uposażenie ,
          albo bezpodstawnie wyrzucić .

          znałem przypadek , gdy osoba ( mgr tech żywienia ) została zdegradowana
          ( było to stopniowe i w jej okolicy nie miała innego miejsca zatraudnienia ) do
          stanowiska sprzątaczki a na koniec włożyli jej kawał mięsa do torby i
          wywalili z roboty za kradzież - sprawę w sądzie wygrała , ale z powrotem
          roboty nie dostała .
          • Gość: torunianka Re: piszesz o zupełnie czymś innym IP: *.petrus.com.pl 14.01.05, 17:14
            ad tytuł - jak zwykle.

            > powyżej przytoczona przez ciebie , to było co innego -
            > to było urobienie gruntu , kształtowanie argumentu by pozbawić się mnie .
            > po prostu nie da się przygotować mlodzeży w ostaniej klasie do
            > matury jeśli ta młodzież nie ma żadnych podstaw z przedmiotu ,
            > a szkoła jest z rozszerzaonym angielskim .

            Nieważne co to było. Nie trzeba się było dać. Trzeba walczyć o swoje do końca.
            Never give up!

            > ponadto nie oceniam czy ktoś bierze czy nie bierze - wielu z nich nie
            > stać by było na minimalne potrzeby gdyby byli uczciwi - ci co te
            > warunki tworzą nie biorą - nie muszą - oni decydują o uposażeniu .
            > od nich często zależy czy pracownik dostanie tysiąc więcej czy tysiąc
            > mniej za taką samą ekspertyzę i pracę - to jest chamstwo i
            > korupcjogenne , znacznie bardziej szkodliwe od łapówki ,
            > które są tylko wynikiem takiego postkomunistycznego zarządzania -

            to są sprawy, na które nie mam żadnego wpływu, więc odpuszczam sobie martwienie
            się tym. Niech się martwią ci co dają i biorą, bo wcześniej czy później to
            wychodzi gdzieś na jaw.

            > wskaż mi cywilizowany kraj w którym pracownik ze stażem nie uzyskuje
            > podwyżek za solidnie wykonywaną pracę - u nas wręcz przeciwnie -
            > jak się świni nie spodoba , może "zaproponować" niższe uposażenie ,
            > albo bezpodstawnie wyrzucić .

            Nie mogę wskazać, bo nie znam. Wszędzie (na ogół chyba) nie jest to możliwe.
            Wręcz przeciwnie pracodawca może zapłacić odszkodowanie za takie traktowanie.

            > znałem przypadek , gdy osoba ( mgr tech żywienia ) została zdegradowana
            > ( było to stopniowe i w jej okolicy nie miała innego miejsca zatraudnienia )
            do
            >
            > stanowiska sprzątaczki a na koniec włożyli jej kawał mięsa do torby i
            > wywalili z roboty za kradzież - sprawę w sądzie wygrała , ale z powrotem
            > roboty nie dostała .

            tak, nie jest to jedyny pewnie przypadek.
            Słyszałam ostatnio w radio o sprzątaczce w Bułgarii - trzy fakultety, IQ jak
            Skłodowska - zatrudniali ją jako sprzątaczkę. Nie było dla niej miejsca innego.

            To jest Europa wschodnia wciąż, ale sporo się zmienia na lepsze mimo wszystko
            • unsatisfied6 zmienia się na lepsze ? 14.01.05, 17:47
              Gość portalu: torunianka napisał(a):

              > ad tytuł - jak zwykle.
              >
              > > powyżej przytoczona przez ciebie , to było co innego -
              > > to było urobienie gruntu , kształtowanie argumentu by pozbawić się mnie .
              > > po prostu nie da się przygotować mlodzeży w ostaniej klasie do
              > > matury jeśli ta młodzież nie ma żadnych podstaw z przedmiotu ,
              > > a szkoła jest z rozszerzaonym angielskim .
              >
              > Nieważne co to było. Nie trzeba się było dać. Trzeba walczyć o swoje do
              końca.
              > Never give up!
              >
              > > ponadto nie oceniam czy ktoś bierze czy nie bierze - wielu z nich nie
              > > stać by było na minimalne potrzeby gdyby byli uczciwi - ci co te
              > > warunki tworzą nie biorą - nie muszą - oni decydują o uposażeniu .
              > > od nich często zależy czy pracownik dostanie tysiąc więcej czy tysiąc
              > > mniej za taką samą ekspertyzę i pracę - to jest chamstwo i
              > > korupcjogenne , znacznie bardziej szkodliwe od łapówki ,
              > > które są tylko wynikiem takiego postkomunistycznego zarządzania -
              >
              > to są sprawy, na które nie mam żadnego wpływu, więc odpuszczam sobie
              martwienie
              >
              > się tym. Niech się martwią ci co dają i biorą, bo wcześniej czy później to
              > wychodzi gdzieś na jaw.
              >
              > > wskaż mi cywilizowany kraj w którym pracownik ze stażem nie uzyskuje
              > > podwyżek za solidnie wykonywaną pracę - u nas wręcz przeciwnie -
              > > jak się świni nie spodoba , może "zaproponować" niższe uposażenie ,
              > > albo bezpodstawnie wyrzucić .
              >
              > Nie mogę wskazać, bo nie znam. Wszędzie (na ogół chyba) nie jest to możliwe.
              > Wręcz przeciwnie pracodawca może zapłacić odszkodowanie za takie traktowanie.
              >
              > > znałem przypadek , gdy osoba ( mgr tech żywienia ) została zdegradowana
              > > ( było to stopniowe i w jej okolicy nie miała innego miejsca zatraudnieni
              > a )
              > do
              > >
              > > stanowiska sprzątaczki a na koniec włożyli jej kawał mięsa do torby i
              > > wywalili z roboty za kradzież - sprawę w sądzie wygrała , ale z powrotem
              > > roboty nie dostała .
              >
              > tak, nie jest to jedyny pewnie przypadek.
              > Słyszałam ostatnio w radio o sprzątaczce w Bułgarii - trzy fakultety, IQ jak
              > Skłodowska - zatrudniali ją jako sprzątaczkę. Nie było dla niej miejsca
              innego.
              >
              > To jest Europa wschodnia wciąż, ale sporo się zmienia na lepsze mimo wszystko

              pozory zmian na lepsze - sama dajesz przykłady z Bułgarii , 10 lat
              temu nikt by się nie ośmielił podać taki przykład w porównaniu
              z tym co się u nas dzieje . za kilka lat może porównasz nas
              z jakimś jescze bardziej patologicznym systemem w jakimś egzotycznym kraju i
              powiesz , że zmienia się na lepsze ?

              korupcjogenny system ( mesykańskie/latynoamerykańskie wzorce )wprowadzono z
              pełna świadomością skutków tego systemu . parametry ekonmiczne Polski
              i krajów latynoamerykańskich są do siebie caoraz bardziej zbliżone .
              manipuluje się złotówką na wzór ( nie pamiętam - jakiś kraj latynoamerykański )

              taki system będący fundamentem naszego życia nie może przynieść
              żadnych owoców oprócz rosnących patologii społecznych .
              • Gość: torunianka szukasz Utopii? IP: *.petrus.com.pl 14.01.05, 20:56
                świat nigdzie nie jest idealny. Wszędzie żyją ludzie, którym się wydaje, że
                mają patent na rację. Oni tworzą instytucje i je wypełniają. To od nich zależy
                jakie prawa będą tworzone, jak będą wdrażane w praktyce. Prawo tworzy Parlament
                do którego MY SAMI delegujemy "naszych ludzi". Nasi ludzie jak my mają swoje
                przekonania i swoje układy zaczynają tworzyć. A potem, niezależnie od opcji
                (tylko jedne są bardziej zdemoralizowane bo długo już przy tej władzy były i
                trudno od niej się odzwyczaić)zaczynają wprowadzać swoje racje przy pomocy
                swoich ludzi. I to ostatnie zdanie to nie jest to z mojej strony krytyka, tylko
                zwykła konstatacja.No bo przecież jakich ludzi mają wprowadzać i używać do
                realizacji swoich zamierzeń - przeciwników? A każda podjęta decyzja spotyka się
                z akceptacją jednych i krytyką innych, co zresztą w bardzo małej skali widać tu
                na forum, gdzie do oczu (na szczęście tylko wirtualnych) tylu ludzi sobie
                skacze. Więc nie dziw się tak bardzo. Na pociechę, rzucam Ci cytat z
                przeszłości. Tak zawsze było, jest i... chyba będzie. Tylko zwierzchnicy będą
                się zmieniać.

                It is dangerous to be right in matters on which the established authorities are
                wrong.-Voltaire [François Marie Arouet] (1694-1778)

                A wtedy to jedyna rada zamienić się rolami;)
                • unsatisfied6 co jest groźniejsze 14.01.05, 21:44
                  Gość portalu: torunianka napisał(a):

                  pozwolisz , że te bzdury o demokracji wytnę . słyszałem podobne
                  za czasów komuny .

                  >
                  > It is dangerous to be right in matters on which the established authorities
                  are
                  >
                  > wrong.-Voltaire [François Marie Arouet] (1694-1778)

                  cóż , groźnym jest mieć rację , gdy władze jej nie mają - lecz groźniejszym dla
                  ludzi byłoby gdyby nie isniały jednostki które mimo groźby nie dążyły do
                  uświadomienia innym ,że władze źle czynią nie wybierając spośród optymalnych
                  dla społeczenstwa znanych cywilizacji opcji .
                  • Gość: xxx Re: co jest groźniejsze IP: *.man.bydgoszcz.pl 14.01.05, 21:57
                    zabierzcie wojewodę do Torunia- za darmo
                    • unsatisfied6 co jest groźniejsze 14.01.05, 22:04
                      co to znaczy?
                    • Gość: torunianka wojewoda IP: *.petrus.com.pl 14.01.05, 22:15
                      mówiłam Ci przecież, że nie tego!
                      My nie chcemy Wam nic zabierać.
                      My Wam chcemy DAĆ wojewodę od nas.
                  • unsatisfied6 Re: co jest groźniejsze 14.01.05, 22:11
                    unsatisfied6 napisał:

                    > Gość portalu: torunianka napisał(a):
                    >
                    > pozwolisz , że te bzdury o demokracji wytnę . słyszałem podobne
                    > za czasów komuny .
                    >
                    > >
                    > > It is dangerous to be right in matters on which the established authoriti
                    > es
                    > are
                    > >
                    > > wrong.-Voltaire [François Marie Arouet] (1694-1778)
                    >
                    > cóż , groźnym jest mieć rację , gdy władze jej nie mają - lecz groźniejszym
                    dla
                    >
                    > ludzi byłoby gdyby nie isniały jednostki które mimo groźby nie dążyły do
                    > uświadomienia innym ,że władze źle czynią nie wybierając spośród optymalnych
                    > dla społeczenstwa znanych cywilizacji opcji .
                    >
                    >
                    >

                    dlatego Popiełuszko żyje w naszych sercach bo nie bał się tej groźby .
                    • Gość: torunianka Re: co jest groźniejsze IP: *.petrus.com.pl 14.01.05, 22:13
                      to już doprawdy niemożliwe, bo kolejny raz się z Tobą zgadzam.
                      Podpuszczasz mnie?
                  • Gość: torunianka Re: co jest groźniejsze IP: *.petrus.com.pl 14.01.05, 22:12
                    > pozwolisz , że te bzdury o demokracji wytnę . słyszałem podobne
                    > za czasów komuny .

                    nie pozwalam. wycina cenzura.lubisz być cenzorem?

                    co do reszty, o dziwo, zgadzam się z Tobą;)
                    ale praktyka.... to inne zagadnienie, tak jak pisałam w tym co nazwałeś
                    bzdurami i wyciąłeś,
                    • unsatisfied6 dlaczego wyciąłem ? 14.01.05, 22:27
                      Gość portalu: torunianka napisał(a):

                      > > pozwolisz , że te bzdury o demokracji wytnę . słyszałem podobne
                      > > za czasów komuny .
                      >
                      > nie pozwalam. wycina cenzura.lubisz być cenzorem?
                      >
                      > co do reszty, o dziwo, zgadzam się z Tobą;)
                      > ale praktyka.... to inne zagadnienie, tak jak pisałam w tym co nazwałeś
                      > bzdurami i wyciąłeś,

                      wyciąłem , bo nie doświadczam tego co doświadczają ludzie w krajach
                      demokratycznych .

                      bo zdrzyło mi się uczyć syna pewnego pana i opowiadał mi o
                      metodach , w które bym nie uwierzył , lecz ... zaczadził
                      się wkrótce ogrzewając się w samochodzie ok 11 przed południem
                      w maju .

                      oglądając ponad 10 lat temu wywiad profesora Pańki w tv powiedziałem ,
                      że ten człowiek nie przeżyje kilku dni - może jestem prorokiem ?
                      ale to musiało być proroctwo , bo żona i kierowca przeżyli
                      i zeznali , że to był wypadek - co za pech z drugiej strony , że Pańko nie
                      przeżył , a oni przeżyli - mógłbyć to faktycznie wypadek , ale
                      przyznasz , że też niesamowity zbieg okoliczności - a może nikt
                      nie szukał powiązań jego wypowiedzi i od razu przyjął hipotezę
                      wypadku ?

                      a co z pewną panią , co się skarżyła , że mężowi grożono i pan
                      zmarł - też zdaje się pracował w NIK .

                      nie za bradzo rozumiem , jak świeżo wybrany na burmistrza miast może
                      popelnić samobójstwo - to było niedawno . nie był pijany , bo
                      media by na pewno tę wiadomość przekazały .

                      albo jestem oszołom , albo nie żyjemy w demokracji .
                      • unsatisfied6 dlaczego wyciąłem 1? 14.01.05, 22:37
                        w jakiej to demokracji okrada się legalnie pracwoników
                        z ich pieniędzy nie wypłacając im tego co zarobili ?

                        w jakiej to demokracji zamyka się szkołę z klasą -
                        młodsze dzieciaki tulą się do dyrektorki - co
                        w tym złego ? za dużo serca ? za mało dyscypliny ?
                        za moło bandytyzmu w szkole ?

                        w jakiej to demokracji prawo chroni przestępcę a stręczy
                        ofiarę ?

                        w jakiej demokracji przestępstwa mobbingu , molestowania
                        stręczenia są niemalże metodą zarządzania dla wielu firm
                        a nepotyzm bywa nawet usankcjonowany statutami ?

                        w jakiej to demokracji pozwala się na ewidentną kradzież
                        mienia publicznego - stwarza się pozory walki z korupcją
                        a gołym okiem widać jak inni zwyczajnie prostacko kradną
                        bez żdnych obaw - bo należą do sitwy .
                      • Gość: torunianka Re: dlaczego wyciąłem ? IP: *.petrus.com.pl 14.01.05, 22:37
                        opowiadasz straszne rzeczy. wiem, że niekoniecznie to jest od rzeczy.
                        Nie chcę i nie mogę o tym mówić. nie mam danych i musze już odejśc z forum.

                        ale w tej sprawie
                        > wyciąłem , bo nie doświadczam tego co doświadczają ludzie w krajach
                        > demokratycznych .

                        tu za bardzo idealizujesz, bo tam też takie rzeczy się dzieją, niestety.
                        To jest horror, ale nie mam sił przejmować się wszystkimi klęskami, aferami.
                        Odpuszczam sobie to na co nie mam ŻADNEGO wpływu.
                        Odpuść sobie też tyle ile możesz, bo jak pisałeś masz dzieci, żyć jakoś trzeba.
                        Nie można widzieć tylko tego co złe. Życie zbyt szybko mija, a ma także dobre
                        strony dane Ci tylko raz.
                        Pozdrawiam mojego największego Antagonistę, z którym nie wiem dlaczego czasami
                        się zgadzam
                        • Gość: luci Re: dlaczego wyciąłem ? IP: 82.146.225.* 14.01.05, 22:55
                          Nie jest jeszcze tak żle,na dowód przytaczam słowa Gogola:
                          "Jeden tam tylko porządny jest człowiek:prokurator;ale i ten,prawdę
                          mówiąc,świnia.
                          • unsatisfied6 Re: dlaczego wyciąłem ? 14.01.05, 23:04
                            Gość portalu: luci napisał(a):

                            > Nie jest jeszcze tak żle,na dowód przytaczam słowa Gogola:
                            > "Jeden tam tylko porządny jest człowiek:prokurator;ale i ten,prawdę
                            > mówiąc,świnia.

                            :)))))
                          • Gość: torunianka Re: dlaczego wyciąłem ? IP: *.petrus.com.pl 14.01.05, 23:26
                            luci, to pocieszenie???
                            • Gość: luci zwierzęta są równe i równiejsze IP: 82.146.225.* 14.01.05, 23:52
                              torunianka napisał(a): > luci, to pocieszenie???
                              Ostatnio czytałem najnowsze wyniki badań naukowych,z których wynika,że świnie
                              są najinteligentniejsze ze zwierząt(dwucyfrowe IQ:).Orwell wiedział o tym
                              wcześniej, dowodem - "Folwark zwierzęcy".
                              • unsatisfied6 Re: zwierzęta są równe i równiejsze 14.01.05, 23:55
                                Gość portalu: luci napisał(a):

                                > torunianka napisał(a): > luci, to pocieszenie???
                                > Ostatnio czytałem najnowsze wyniki badań naukowych,z których wynika,że świnie
                                > są najinteligentniejsze ze zwierząt(dwucyfrowe IQ:).Orwell wiedział o tym
                                > wcześniej, dowodem - "Folwark zwierzęcy".

                                może i to komplement
                              • Gość: torunianka Re: zwierzęta są równe i równiejsze IP: *.petrus.com.pl 14.01.05, 23:56
                                ad temat - znana prawda oczywiście.

                                ale mówisz, że uczeni dopiero teraz doszli do tego co Orwell wykombinował bez
                                tej drogiej aparatury tak dawno temu?
                                Skandal! Co to za uczeni? Zwolnić ich, a te uniwerki/instytuty badawcze
                                rozwiązać!!!!
                                • unsatisfied6 Re: zwierzęta są równe i równiejsze 15.01.05, 00:05
                                  Gość portalu: torunianka napisał(a):

                                  > ad temat - znana prawda oczywiście.
                                  >
                                  > ale mówisz, że uczeni dopiero teraz doszli do tego co Orwell wykombinował bez
                                  > tej drogiej aparatury tak dawno temu?
                                  > Skandal! Co to za uczeni? Zwolnić ich, a te uniwerki/instytuty badawcze
                                  > rozwiązać!!!!
                                  niech sobie świnie będą inteligetniejsze - wolę koty .
                                  • Gość: torunianka Re: zwierzęta są równe i równiejsze IP: *.petrus.com.pl 15.01.05, 00:09
                                    > niech sobie świnie będą inteligetniejsze - wolę koty .

                                    no to czemu dedykujesz wątek świniom a nie kotom????
                                    Jesteś niekonsekwenty U6!!!
                                  • unsatisfied6 ponadto 15.01.05, 00:10
                                    unsatisfied6 napisał:

                                    > Gość portalu: torunianka napisał(a):
                                    >
                                    > > ad temat - znana prawda oczywiście.
                                    > >
                                    > > ale mówisz, że uczeni dopiero teraz doszli do tego co Orwell wykombinował
                                    > bez
                                    > > tej drogiej aparatury tak dawno temu?
                                    > > Skandal! Co to za uczeni? Zwolnić ich, a te uniwerki/instytuty badawcze
                                    > > rozwiązać!!!!
                                    > niech sobie świnie będą inteligetniejsze - wolę koty .
                                    >
                                    >
                                    inteligancja mierzona długością ryja mi nie pasi .

                                    od kiedy można podać obiektywną miarę inteligencji ?
                                    od kiedy jest ona zdefiniowana i obliczalna ?
                                    • unsatisfied6 IQ to sprawa realtwyna 15.01.05, 00:14
                                      unsatisfied6 napisał:

                                      > unsatisfied6 napisał:
                                      >
                                      > > Gość portalu: torunianka napisał(a):
                                      > >
                                      > > > ad temat - znana prawda oczywiście.
                                      > > >
                                      > > > ale mówisz, że uczeni dopiero teraz doszli do tego co Orwell wykomb
                                      > inował
                                      > > bez
                                      > > > tej drogiej aparatury tak dawno temu?
                                      > > > Skandal! Co to za uczeni? Zwolnić ich, a te uniwerki/instytuty bada
                                      > wcze
                                      > > > rozwiązać!!!!
                                      > > niech sobie świnie będą inteligetniejsze - wolę koty .
                                      > >
                                      > >
                                      > inteligancja mierzona długością ryja mi nie pasi .
                                      >
                                      > od kiedy można podać obiektywną miarę inteligencji ?
                                      > od kiedy jest ona zdefiniowana i obliczalna ?
                                      >
                                      >
                                      zależy od kraju w którym się ją definiuje i stwarza
                                      pomiar - nie dziwię się , że u nas świnia została
                                      tak wysoko postawiona wśród innych zwierząt - właściwie
                                      to powinniśmy jej postawić za to pomnik ( no i sobie
                                      za nasze odkrycie )
                        • unsatisfied6 właśnie w tym problem 14.01.05, 23:03
                          Gość portalu: torunianka napisał(a):

                          > opowiadasz straszne rzeczy. wiem, że niekoniecznie to jest od rzeczy.
                          > Nie chcę i nie mogę o tym mówić. nie mam danych i musze już odejśc z forum.
                          >
                          > ale w tej sprawie
                          > > wyciąłem , bo nie doświadczam tego co doświadczają ludzie w krajach
                          > > demokratycznych .
                          >
                          > tu za bardzo idealizujesz, bo tam też takie rzeczy się dzieją, niestety.

                          nie ma we współczesnych analizach - "zdarzają się" lecz
                          z jakim prawdopodobieństwem się zdarzają .

                          nasze statystyki są coraz bardziej zbliżone do statystyk
                          latynoamerykańkich - je tego nie nazywam demokracją i wyborem
                          ludu . lud nie chce tej nędzy , przestępczości i nieuczciwości .

                          > To jest horror, ale nie mam sił przejmować się wszystkimi klęskami, aferami.
                          > Odpuszczam sobie to na co nie mam ŻADNEGO wpływu.
                          > Odpuść sobie też tyle ile możesz, bo jak pisałeś masz dzieci, żyć jakoś
                          trzeba.
                          >
                          > Nie można widzieć tylko tego co złe. Życie zbyt szybko mija, a ma także dobre
                          > strony dane Ci tylko raz.

                          właśnie i w tym problem - mam dzieci i swoje doświadczenia .
                          chcę by się uczyły i zdobyły pracę , prestiż i płacę zgodną
                          z ich przydatnością dla społeczeństwa względem ich wiedzy .

                          mam kolegę - wątpię by jakiekolwiek miernoty wybrane po linii partyjnej
                          dorównały jego możliwościom . starszy od niego o podobnym potencjale
                          pojechał do USA - jest tam ekspertem -"an army man". mój kolega natomiast
                          został - pisał ostanio , że żyć mu się odechciewa - jego tu nie potrzebują ani
                          jego wiedzy .


                          > Pozdrawiam mojego największego Antagonistę, z którym nie wiem dlaczego
                          czasami
                          > się zgadzam
    • unsatisfied6 prawdziwa groźba 15.01.05, 17:35
      > It is dangerous to be right in matters on which the established authorities
      are
      >
      > wrong.-Voltaire [François Marie Arouet] (1694-1778)

      groźnym dla człowieka jest wspieranie sytemu cytatami z XVIII wieku .
      • unsatisfied6 czasy Voltaira to historia 15.01.05, 17:51
        unsatisfied6 napisał:

        > > It is dangerous to be right in matters on which the established authoriti
        > es
        > are
        > >
        > > wrong.-Voltaire [François Marie Arouet] (1694-1778)
        >
        > groźnym dla człowieka jest wspieranie sytemu cytatami z XVIII wieku .
        >

        czasy Voltaira to historia dla wielu krajów - dla dyktatur różnych
        maści to niestety teraźniejszość , w której cytat jest jeszcze na
        czasie .
        • unsatisfied6 czy uważasz ? 15.01.05, 18:02
          unsatisfied6 napisał:

          > unsatisfied6 napisał:
          >
          > > > It is dangerous to be right in matters on which the established aut
          > horiti
          > > es
          > > are
          > > >
          > > > wrong.-Voltaire [François Marie Arouet] (1694-1778)
          > >
          > > groźnym dla człowieka jest wspieranie sytemu cytatami z XVIII wieku .
          > >
          >
          > czasy Voltaira to historia dla wielu krajów - dla dyktatur różnych
          > maści to niestety teraźniejszość , w której cytat jest jeszcze na
          > czasie .
          >
          >

          czy uważasz , że cytat jest na czasie dla Polski ?
          • Gość: torunianka Re: czy uważasz ? IP: *.petrus.com.pl 15.01.05, 18:13
            > czy uważasz , że cytat jest na czasie dla Polski ?

            Jeżeli to pytanie do mnie to odpowiedź brzmi: w wielu sytuacjach tak.

            ALE. Dzisiaj jestem zajęta lżejszą muzą - "maluję" portrety współczesnej
            kobiety i prawdziwego mężczyzny. Może po dzisiejszym pięknym, słonecznym dniu
            zechciałabyś też coś na taki temat powiedzieć???
            Tak, dla odpoczynku po walce:)
            • unsatisfied6 prawdziwy mężczyzna 15.01.05, 18:30
              Gość portalu: torunianka napisał(a):

              > > czy uważasz , że cytat jest na czasie dla Polski ?
              >
              > Jeżeli to pytanie do mnie to odpowiedź brzmi: w wielu sytuacjach tak.
              >

              zatem nie jest to demokracja w czym żyjemy - demokracja opiera się
              na dyskusji spolecznej i pluraliźmie - cytat jest jej tego zaprzeczeniem .


              > ALE. Dzisiaj jestem zajęta lżejszą muzą - "maluję" portrety współczesnej
              > kobiety i prawdziwego mężczyzny. Może po dzisiejszym pięknym, słonecznym dniu
              > zechciałabyś też coś na taki temat powiedzieć???
              > Tak, dla odpoczynku po walce:)

              prawdziwy mężczyzna to ja :)))

              tylko samiec kłamca i dyplomata powie inaczej .
              • Gość: torunianka Re: prawdziwy mężczyzna IP: *.petrus.com.pl 15.01.05, 19:04
                > prawdziwy mężczyzna to ja :)))
                >
                > tylko samiec kłamca i dyplomata powie inaczej .
                >

                na taką odpowiedź liczyłam:) No to namaluj SWOJ portret. Tylko pamiętaj
                chłopaki nie płaczą, więc napisz coś pozytywnego też. Masz mało czasu!!!!
                Już za godzinę praca musi być oddana. Ale szybko piszesz i myślisz to sobie
                poradzisz:))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka